Rajd w Wólce Nadbużnej k/Siemiatycz 14/15.06.2003 - V/VI el.IMP i VII/VIII Runda Pucharu PZM w rajdach enduro


Autor FOTO:Zenon Jakubowski















Okiem Weterana

Tumany kurzu, które spowiły okolice gościnnych Siemiatycz w ostatni weekend nie były skutkiem przemarszu niemieckich kolumn pancernych idących ponownie w bój na Sowiety jak w czerwcu 1941, lecz efektem przejazdu 106 uczestników kolejnej eliminacji Mistrzostw Polski i Pucharu PZM w Rajdach Enduro. Wólka Nadbużna k/Siemiatycz powitała nas piękną, czerwcową pogodą i, o dziwo, niewielką ilością skrzydlatych upierdliwców - komarów. Baza rajdu zlokalizowana była tak jak w roku poprzednim na terenie Ośrodka Wypoczynkowego "HALGEN", którego stołówka podawała tanie i dość smaczne dania, a domki letniskowe były regularnie po południu pozbawione prądu, a więc i ciepłej wody. Te drobne niedogodności wynagrodził nam basen , którego chłodna woda była prawdziwą ulgą dla ducha i ciała po kilku godzinach jazdy motocyklem. W bazie rajdu pojawiliśmy się w piątek po południu i po zgłoszeniu się do zawodów oddaliśmy motocykle do Parku Zamkniętego. Rejestracja przebiegała sprawnie, a dokumenty motocykli i zawodników były sprawdzane. Widać było, że miejscowy aktyw motorowy nie pierwszy raz obsługiwał taką imprezę i dlatego wszystko szło rutynowym torem. Mirosław Kowalski i Łukasz Kurowski na terenie ośrodka HALGEN FOTO:Zenon JakubowskiMoże nawet tej rutyny było za dużo, co okazało się potem gdy poszliśmy obejść próby. Pierwsza nazywana ,nie wiadomo dlaczego, "crosową" była wytyczona na łące obok bazy rajdu. Niestety za krótka, bo przejazd trwał około 2 minut i za łatwa, bo nie było na niej żadnych elementów technicznych mogących sprawić jakąkolwiek trudność. W ostatnich latach próba ta była zdecydowanie dłuższa i nie mam pojęcia dlaczego organizatorzy postanowili ją skrócić w tym roku. Pewnie nie chciało im się wbijać więcej kołków dla oznaczenia trasy. Druga próba nazywana "extra test" była wytyczona na terenie miejscowego toru motocrosowego i trwała znów około 2 min dla najlepszych i 2,5 min dla tych słabszych. Tutaj było nieco szybciej i trudniej, bo na trasie próby było kilka małych skoków, parę łuków z whoopsami oraz kilka piaszczystych zakrętów. Tak czy inaczej obie próby były znane uczestnikom cyklu i na pewno nikogo nie zaskoczyły. Organizatorzy nie wysilili się zbytnio, wytyczając je w tych samych miejscach jak rok temu. Poza tym próby były zbyt krótkie i nikogo nie zmęczyły, a zatem nie dały możliwości ostrej rywalizacji.Zawodnicy MP i PP jechali ta samą ilość pętli ( odpowiednio 3 w sobotę i 2 w niedzielę) o długości ponad 75 km. Trasa pętli był bardzo dobrze oznakowana ( brawo dla organizatorów) ale niestety nudna. Z zapasem czasu prze PKC FOTO:Paweł Błaszczak Długie szutrowe proste, troszkę lasu, łąki i asfalty. Ogólnie był to rajd na którym nawet słabsi zawodnicy odświeżyli zębatki 6 biegu w swoich motocyklach, osiągając w wielu miejscach maksymalną prędkość stalowych rumaków. Jadąc podziwiałem wspaniałe widoki ( co zaprzecza tezom, że podczas rajdów enduro zawodnik nie ma kontaktu z przyrodą), a mimo to przyjeżdżałem na PKC do 20 min przed czasem pierwszego dnia ,a drugiego było to 10 min zapasu bowiem organizatorzy postanowili skrócić czasy przejazdu. Na trasie pętli były dwa przejazdy przez wodę i przysporzyły one niektórym nieco kłopotu ale większość uczestników pokonywała je płynnie. W drugim dniu rozjeżdżone brzegi przeszkód wodnych dały szansę wykazania się doświadczeniem, czyli prawidłowym wyborem koleiny i elegancją w operowaniu manetką gazu. Kto tej sztuki nie posiadł w stopniu dostatecznym musiał stracić nieco zdrowia wyszarpując swoja maszynę z błota.Kibice pomagali - chwała im za to. Jednak na próbach było ich jak na lekarstwo. Wydaje mi się, że rajd był zbyt mało rozreklamowany i stąd mała ilość widzów. To niedobrze, bowiem dla tych, którzy mają lub planują pozyskanie sponsorów, duża liczba widzów jest bardzo ważną kartą przetargową w ewentualnych negocjacjach. Stąd prośba do organizatorów kolejnych rajdów o lepsze rozreklamowanie imprezy, tudzież o Trudniejszy przejazd FOTO:Paweł Błaszczak organizowanie imprez towarzyszących, co skutecznie przyciąga widzów na trasy zmagań sportowych.W klasie Młodzik MP zawody wygrał Hubert Wawra przed Kamilem Walczakiem i Michałem Janaszkiem - wszyscy z KM Cross z Lublina. Cieszy dobra praca z młodzieżą w lubelskim klubie. W klasie 125 MP kolejność była następująca: Paweł Świderski , Marek Świderski, obaj z AP Warszawa i Paweł Szturomski z AP Głogów. W tej klasie pierwszych sześciu zawodników ( dodatkowo Wojciech Szczepański, Jakub Przygoński i Michał Wyszomirski) prezentuje bardzo wyrównany poziom ścigając się o pojedyncze sekundy na próbach i plasując się wysoko w klasyfikacji generalnej rajdu. Klasa 250 MP to teatr trzech aktorów: Łukasza Kurowskiego (AMK), Marka Przybysza (AP Głogów) i Wojciecha Rencza (AP Głogów). Jednak w drugim dniu Wojciech Rencz miał kłopoty z uruchomieniem swojej Yamahy i otrzymał karę 10 sekund. To wystarczyło aby trzecie miejsce w drugim dniu zajął szybko jeżdżący Łukasz Bartos (AMK). Piąty w tej klasie Karol Kędzierski (AP Warszawa) traci sporo do "trzech tenorów" ale wzmiankowany Bartos z pewnością jest w jego zasięgu. W klasie powyżej 250 MP do rywalizacji włączył się po raz pierwszy w tym sezonieJacek Szklarski na country teście FOTO:Zenon Jakubowski Mirosław Kowalski ( GKM Bałtyk) zajmując w zawodach drugie miejsce tuż za najlepszym w tej klasie Piotrem Krasuskim ( AP Głogów) ale przed trzecim Robertem Rozpędowskim (KM Cross). Błażej Gazda, mimo dobrego drugiego dnia, był tym razem czwarty. W słabo obsadzonej klasie Weteran MP zwyciężył niezawodny Grzegorz Chorodyński (KKM Self Kielce) przed Markiem Krawczykiem (KM Cross) i Leszkiem Węgrzynowskim (Toruński Motor Klub). Dla Leszka Węgrzynowskiego jest to pierwszy puchar w cyklu MP co z pewnością ucieszyło wszystkich fanów tego ambitnie i szybko jeżdżącego zawodnika. Godny odnotowania jest fakt startu Bogusława Janickiego (KM Wisła Chełmno) - najstarszego ale na pewno nie najwolniejszego uczestnika zawodów. Martwi niska frekwencja spowodowana pewnie trudnościami w objechaniu tej samej ilości pętli, co pozostali zawodnicy MP. W ostatnich latach limit wieku w klasie Weteran został podniesiony do 39 lat i uważam, że zawodnicy jeżdżący w tej klasie powinni z oczywistych powodów jechać kółko mniej niż pozostali wyczynowcy. Będzie to z pożytkiem dla ich zdrowia i pewnie poprawi frekwencję i konkurencyjność w przyszłym roku. W klasie 2K MP wygrał pewnie Rafał Sonik (ATV Polska) przed N a próbie FOTO:Paweł BłaszczakGrzegorzem Brzozowskim (GKM Bałtyk) i Włodzimierzem Cebo (BKM). Wydaje się , że w tym roku Grzegorz będzie miał sporo kłopotu z pokonaniem Rafała Sonika, który prezentuje stałą , równą formę. O połowę więcej zawodników niż w MP wystartowało w Pucharze PZM. Wyniki były następujące: W klasie Młodzik PP wygrał Piotr Nadulski (KM Cross) przed Pawłem Kłosem (MK Kwidzyn) i Rafałem Kiczko (KM Quercus). W klasie 125 PP ponownie wygrał Michał Łukasik (GKM Bałtyk) przed Jackiem Szklarskim ( KM Cross) i Karolem Mochockim (MKM Moto). Widać wyraźnie, że w tej klasie jest co najmniej czterech jeżdżących równo i szybko zawodników ( oprócz trzech wspomnianych jest jeszcze Kamil Kołodziejczyk - AP Warszawa) i walka między nimi jest bardzo zacięta. O końcowym wyniku decydują takie drobiazgi jak nieudana próba startu ( Kołodziejczyk w Kwidzynie) czy słabiej pojechana próba terenowa. Jeżeli koledzy z tej klasy będą dalej trenować i rozwijać swoje umiejętności , to w przyszłym roku mogą śmiało zasilić szeregi zawodników startujących w MP. W klasie powyżej 125 PP wygrał Wojciech Brzuśnian (BKM), który startuje w kratkę ale jak już pojawi się na starcie, to z reguły wygrywa. Jeżeli pojedzie w kolejnych zwodach, to z pewnością ma szansę na końcowy sukces. Drugi był pewnie jeżdżący Dariusz Duda (BKM), który tanio skóry nie sprzedaje i obecnie prowadzi w klasyfikacji generalnej w tej klasie. Jako trzeci przyszedł do mety Wojciech Lechowski (AP Warszawa). Na najbardziej nie lubianym miejscu (4) uplasował się ponownie Andrzej Kreft (GKM Bałtyk) przegrywający "pudło" o pojedyncze sekundy. W mojej klasie (Weteran PP) wygrał szybko jeżdżący Bogumił Wojtaszek (ZKSIT Wągrowiec) objeżdżając mnie znowu o kilkadziesiąt sekund z obu dni. Trzecie miejsce zajął Andrzej Krakowiak (Automobilklub Łódzki). Andrzej z pewnością mógł zająć lepsze miejsce ale w drugim dniu przeszkodzili mu w tym świetnie jadący: Wojciech Szczepański (AP Warszawa) i Jacek Dębski (Automobilklub Łódzki). Jeżdżący z sukcesami w tej klasie Andrzej Błaszczak (TNT Łomianki) w pierwszym dniu rajdu miał dachowanie na trasie i dotkliwie się potłukł. Z tego tytułu nie ukończył rajdu ale pomagał dzielnie kolegom przy przeprawach wodnych. Mam nadzieję, że Andrzej na rajd w Chełmie będzie jak nowy. W klasie 2K PP wygrał Maciej Jachnicki (GKM Bałtyk) przed Krzysztofem Kania ( ATV Polska) i Marcinem Grochowskim (ATV Polska). W klasie 4K PP kolejność była następująca: Maciej Golonka , Krzysztof Machaj i Robert Anioł , wszyscy z ATV Polska.

Podsumowując oceniam ten rajd jako udany lecz o skali trudności typowej dla imprez amatorskich. I pewnie organizatorom dokładnie o to chodziło. Szybsi zawodnicy MP i PP nieco się wynudzili, a pozostała część startujących miała świetną zabawę na trasie i bezstresowe próby terenowe. Lekkim zgrzytem na koniec zawodów był brak podium dla dekoracji zwycięzców ale za to wręczane puchary były bardzo ładne. Organizatorzy powinni też zwrócić uwagę na fakt, że jeżdżenie po terenie ośrodka bez sprzętu ochronnego ( hełm motocyklowy) jest zabronione i powinno być karane wykluczeniem z rajdu. A tak w ogóle to jest to również niegrzeczne w stosunku do tych, którzy właśnie odpoczywają.

W punktacji zawodników jeżdżących w MX Enduro Training Group by Mirosław Kowalski, zawody otrzymują:
- Trasa - 7 pkt
- Organizacja - 7 pkt
- Sędziowanie - 7 pkt
- Ocena ogólna - 21pkt na 30 możliwych . Nota - dobry

Do zobaczenia w Chełmie
Artur Łukasik

Zapraszamy do wymiany opinii

SZCZEGÓŁOWE WYNIKI Z RAJDU I KLASYFIKACJA INDYWIDUALNA

DOSTĘPNE NA STRONACH FIRMY ZUBIX OBSŁUGUJĄCEJ SYSTEMY OBLICZENIOWE I POMIAROWE NA RAJDACH ENDURO

Zdjęcia z rajdu
Autorzy: Leszek Węgrzynowski i Zenon Jakubowski
Zdjęcia z rajdu
Autor: Paweł Błaszczak