Zapis rozmowy z Łukaszem Kędzierskim, polskim zawodnikiem startującym w klasyfijacji indywidualnej na 78 ISDE w Brazylii.

lululemon sale lululemon canada lululemon outlet lululemon sale lululemon outlet

Mimo dobrego wyniku na SixDay w Czechach, szczególnie na tle zespołu nie pojechałeś do Brazylii w składzie drużyny narodowej, co czy też, kto o tym zadecydował?
Łukasz Kędzierski na cross teście O udziale w SixDay i zakwalifikowaniu się do drużyny narodowej decydują wyniki z całego sezonu. Rehabilitacja po kontuzji z zeszłego roku uniemożliwiła mi udział we wszystkich eliminacjach Mistrzostw Polski. Pierwszą, w której brałem udział to Chełm. Nie miałem szansy udowodnić swoich możliwości przed sześciodniówką.. Jest to trudna i wymagająca impreza, wysłanie zawodnika pociąga za sobą ogromne koszty, PZM finansując wyjazd musi być pewien pełni możliwości zawodnika.
Czy w Brazylii startowałeś prywatnie czy jako zawodnik PZM i kto z fimamsował wyjazd?
W Brazylii startowałem w klasyfikacji indywidualnej. Warunki startu miałem zapewnione takie jak zawodnicy drużyny narodowej. PZM pokrył koszty startu.
Kto pojechał z Polską ekipą jako zabezpieczenie organizacyjne i techniczne?
Kierownikiem ekipy był Marek Sikora z Kielc. W grupie działaczy opiekujących się drużyną był Marek Kopczyński i Mirosław Malec. Z drużyną pojechał i wspomagał w sprawach technicznych Jarek Kurowski.
Spora odległość od Polski mocno utrudniała organizacje wyjazdu? Jak wyglądała sprawa transportu i jakie warunki mieliście na miejscu?
Do Brazylii motocykle i wyposażenie dostarczono transportem morskim, jednym, ale dużym, 12-metrowym kontenerem. Na miejscu mieliśmy bardzo dobre warunki zakwaterowania i wyżywienia. W drodze do Fortalezy mieliśmy możliwość zwiedzenia Rio.
Spora odległość od Polski mocno utrudniała organizacje wyjazdu? Jak wyglądała sprawa transportu i jakie warunki mieliście na miejscu?
Do Brazylii motocykle i wyposażenie dostarczono transportem morskim, jednym, ale dużym, 12-metrowym kontenerem. Na miejscu mieliśmy bardzo dobre warunki zakwaterowania i wyżywienia. W drodze do Fortalezy mieliśmy możliwość zwiedzenia Rio.
Jak oceniasz lokalizacje sześciodniówki w Brazylii?
Łukasz Kędzierski na trasie w górach Każdy teren jest dobry dla enduro. Sześciodniówka w Brazylii miała w sobie po trochu z cech innych Żaden rodzaj terenu nie dominował. Warunki atmosferyczne były sprzyjające, choć było gorąco Dużo prób rozegrano na piachu, na trasach przeważały szutry. Drugiego i trzeciego dnia dużo było tras kamienistych z licznymi zjazdami, a próby na "twardym" podłożu. Kamieniste, ostre zjazdy wymagały koncentracji. Łatwo było o upadek i uszkodzenie motocykla.
Jak przygotowano oznakowanie trasy?
Trasa była dobrze oznakowana, nie było z tym problemów.
Jak ustawione były czasy?
Łukasz Kędzierski na trasie Obowiązujące czasy nie wymagały bardzo ostrej jazdy na trasie. Prawdopodobnie organizatorom przyświecała sprawa bezpieczeństwa.
Co szczególnie utkwiło w pamięci z zawodów w egzotycznym kraju?
W górskich odcinkach tras spotykało się bardzo egzotyczną roślinność.
Zmiana stref czasowych i klimatu miała duży wpływ na kondycje i samopoczucie?
Mieliśmy wystarczająco czasu przed startem na aklimatyzację.
Który dzień najbardziej dał Ci się w znaki?
Łukasz Kędzierski na cross teście Naprawdę w znaki dał mi się pierwszy dzień. Warunki klimatyczne miały spory wpływ na samopoczucie. Trzeba było się przyzwyczaić do jazdy na motorze w tym klimacie w warunkach sportowej rywalizacji.
Czy miałeś problemy ze sprzętem?
Motocykl Sprawował się bez zarzutu. Zaprocentował czas spędzony przy motocyklu przed zawodami. Mimo, że motocykl był nowy przed wyjazdem poświęciłem dużo czasu jego przygotowaniu.
W zeszłym roku startowałeś na KTM, teraz na Yamasze, jak ocenisz te motocykle względem siebie?
Dowiedziałem się późno o możliwości startu na sześciodniówce, co miało wpływ na wybór motocykla, ale najważniejszy był fakt, że na tym typie motocykla startowałem w sezonie.
Jechałeś na YZ, czyli crossówce przystosowanej do wymogów homologacji enduro. Jak spisuje się motocykl crossowy na wyczerpujących zawodach enduro?
Na poziomie jazdy zawodniczej w motocyklach enduro wykorzystuje się sporo elementów z motocykli crossowych. W moim najbardziej odróżniający go od typowego enduro było przełożenie ostatniego biegu, na którym crossówka jest wolniejsza.
Skąd 10 min kary 1-go dnia u Bartka i Pawła?
U Pawła karę naliczono przez pomyłkę i następnie anulowano. Bartek popełnił błąd na trasie, było w tym trochę rutyny.
Gdzie odbył się motocross? Czy dużo kibiców obserwowało zmagania?
Łukasz Kędzierski po wyścigu supermoto fot.M.Sikora W tegorocznej sześciodniówce zamiast tradycyjnego motocrossu odbyły się zawody supermoto. Część trasy stanowił tor wyścigowy. Było sporo kibiców, widać było ich zainteresowanie zawodami motocyklowymi.
Jak oceniasz organizację, stopień trudności i sportowy poziom tegorocznej sześciodniówki?
Pod względem trudności sześciodniówka w Brazylii była przeciętna.Co do organizacji to widać było trochę niedociągnięć charakterystycznych dla debiutantów w organizacji tak dużej imprezy.
Czy satysfakcjonuje Cię tegoroczny wynik polskiego zespołu?
Przed zawodami takimi jak sześciodniówka kalkulacje na nic się zdają. Problemy, jakie miał Bartek spowodowały, że liczył się wynik każdego zawodnika zespołu i najważniejsze było dojechanie przez zespół do końca imprezy w komplecie.
Co sądzisz o konieczności stworzenia, Teamu Junior Trophy i włączeniu się starszych, a uznanych polskich zawodników enduro w rywalizację na SixDay w Kielcach, choćby w rywalizacji klubowej, czy liczny udział rodaków w SixDay pomaga?
Drużyna Junior Trophy miałaby, szanse na osiągnięcie dobrego rezultatu na sześciodniówce i nie zabierałaby zawodników z podstawowej drużyny narodowej, bo nie brakuje w Polsce dobrych zawodników. Zawsze dobrze by było mieć więcej zawodników na sześciodniówce. W klasyfikacji klubów mieli by szanse na wysokie miejsce.
Czy kibice na próbach są wsparciem dla zawodnika enduro?
Tak. Kibice są potrzebni, pomagają się zmobilizować.
Jakie plany na przyszły rok?
Po za rywalizacją w Mistrzostwach Polski chciałbym wziąć udział w jak największej liczbie zawodów międzynarodowych, jest to potrzebne dla obycia się w rywalizacji z czołówką europejską. Dodatkowo przygotowania zawodników na sześciodniówkę w Kielcach planuje PZM.
Dziękujemy za rozmowę i życzymy sukcesów w sezonie 2004.

Dla enduro.pl z Łukaszem Kędzierskim rozmawiał Grzegorz Wesołowski