Zapis rozmowy z Bartkiem Obłuckim, zawodnikiem polskiej drużyny World Trophy na 78 ISDE w Brazylii.

lululemon sale lululemon canada lululemon outlet lululemon sale lululemon outlet

Tegoroczny sezon Mistrzostw Świata w Enduro był dla Ciebie wyjątkowo pechowy, jakie nadzieje wiązałeś z SixDay w Brazylii?
Bartek Obłucki Głównie zależało mi na dobrym wyniku w klasie, co pomogłoby drużynie. Ale nie ukrywam, że po pechowym sezonie chciałem wszystkim przypomnieć, na co naprawdę mnie stać.
W sezonie 2003 związany byłeś kontraktem z firmą TM, startowałeś, na 250 4T w IMŚ, co zadecydowało o wyborze motocykla klasy 125 2T na SixDay?
TM 250 4-t był bardzo awaryjny przez prawie cały sezon. Zdarzały się rożne defekty i dlatego zdecydowałem się na klasę 125.
Trudno się "przesiąść" na motocykl innej klasy w trakcie jednego sezonu?
Jest to indywidualna sprawa i dla mnie nie stanowiło to większego problemu, chociaż na pewno pewniej czułbym się na 250-ce, na której jeżdżę już dwa sezony.
Od samego początku jechałeś bardzo dobrze na próbach w mocno obsadzonej klasie. Miałeś jakieś problemy pierwszego dnia? Za co otrzymałeś 10min kary?
Bartek Obłucki pierwszy z prawej Na jednym z odcinków zawodnik jadący przede mną nie zauważył skrętu i kurz, który zostawiał za sobą bardzo ograniczał widoczność. Dlatego ja tez pojechałem zła trasa nie widząc znaków i trzech innych zawodników jadących za mną. Wszyscy spóźniliśmy się 10 minut na następny punkt kontroli czasu.
Co było przyczyną twojej dyskwalifikacji w drugim dniu zawodów?
Był to błąd obsługi, która nie zatankowała mojego motocykla na mecie pierwszego dnia. Dlatego następnego dnia po 5 kilometrach zabrakło mi paliwa. Próbowałem jeszcze zatankować motocykl, ale zauważył to sędzia i wykluczył mnie z zawodów.
Kto za te zdarzenie odpowiada?
Osoba obsługująca punkt serwisowy na mecie dnia pierwszego. Ta funkcja została powierzona panu Jarosławowi Kurowskiemu.
Na jakim miejscu widziałeś polską drużynę przed wpadką?
Pierwsza 6 była w naszym zasięgu. Może nawet 5 miejsce.
Które zespoły są według Ciebie najbliższą konkurencją dla polskiej drużyny?
Czechy, USA, Niemcy.
Który zespół był twoim zdaniem największym pechowcem w Brazylii?
Zespół Belgii, który odpadł w 5 dzień, a miał szanse na 3 miejsce.
Jak oceniasz organizację i dobór miejsca tegorocznej sześciodniówki?
Organizacja była bardzo słaba. Poczynając od spóźnionych kontenerów z całym sprzętem i paliwem, a kończąc na odwołaniu ceremonii otwarcia imprezy, co zdarzyło się po raz pierwszy w historii. Natomiast miejsce imprezy było dosyć dobre. Organizator miał do wykorzystania rozległe wydmy nad brzegiem oceanu i góry leżące w odległości 30 km.
W tegorocznej SixDay duże sukcesy odnieśli światowi mistrzowie motocrossu, czy doświadczenie wyniesione z tej dyscypliny gwarantują sukcesy w enduro? Co o tym sądzisz na bazie własnych doświadczeń?
Na pewno obydwie dyscypliny mają bardzo dużo wspólnego ze sobą, ale crossowcom pomógł charakter sześciodniówki. Wszystkie próby, które jeździliśmy na czas były typowo crossowe, nie było nawet jednego tradycyjnego testu enduro. To się nie zdarza na indywidualnych mistrzostwach Świata gdzie zawodnicy motocrossu nie radzą sobie aż tak dobrze, jak w Brazylii.
Kto jest twoim faworytem na tytuły w przyszłorocznym sezonie IMŚ w enduro?
Stefan Merriman w kl. 125/250 4T, Juha Salminen w 250 2T/450 4T i Samuli Aro w 500 4T.
Jakie są Twoje plany na sezon 2004, w jakim teamie będziesz startował i na jakim sprzęcie?
W sezonie 2004/2005 będę jeździł w teamie Yamaha-Ufo Corse. Będę startował w Mistrzostwach Świata i Mistrzostwach Włoch. Prawdopodobnie będę też jeździł w Anglii w zawodach cross-country, organizowanych przez Paula Edmondsona.
Co sądzisz o konieczności stworzenia drużyny Junior Trophy i włączeniu się starszych, a uznanych polskich zawodników enduro w rywalizację na SixDay w Kielcach, choćby w rywalizacji klubowej?
Myślę, że zespół juniorów i wszyscy zawodnicy posiadający licencje powinni wystartować w Kielcach.
Czy liczny udział polskich zawodników w SixDay pomaga?
Na pewno nie szkodzi. Ale jednorazowy udział w imprezie, gdzie startuje czołówka światowa, nie przynosi większych efektów.
Czy kibice na próbach są wsparciem dla zawodnika enduro?
Oczywiście, że tak!!! I bardzo na nich liczę za rok w Kielcach!
Dziękujemy za rozmowę i życzymy sukcesów w sezonie 2004.

Dla enduro.pl z Bartkiem Obłuckim rozmawiał Grzegorz Wesołowski