WIADOMOŚCI

12.06.2012
III RUNDA MISTRZOSTW OKREGU ŁÓDZKIEGO CROSS COUNTRY - STRYKÓW 24.06.2012
Zapraszamy wszystkich bardzo serdecznie 24.06.2012r do Strykowa na III RUNDE MISTRZOSTW OKREGU ŁÓDZKIEGO W CROSS COUNTRY.
Zawody zostanš rozegrane na torze motocrossowym w Strykowie oraz przyleglej próbie enduro.Trasa o zmiennej nawierzchni(glina, piach, trawa) długoœć całkowita trasy ok. 5,1km
Do pobrania REGULAMIN ZAWODÓW
Tel do organizatorów: 501-445-194 , e-mail mmprojekt@poczta.onet.pl
19.06.2012
II Kociewski Rajd Enduro 8.09.2012 - ZAPISY !
20 czerwca rozpoczynajš się zapisy do II Kociewskiego Rajdu Enduro
Miejscem startu oraz meta rajdu będzie zlokalizowana przy Oœrodku Wypoczynkowym „Deczno” a trasa zostanie poprowadzona przez obszar Nadleœnictwa Dšbrowa na terenie Gminy Œwiecie, Jeżewo, Drzycim i Bukowiec województwa Kujawsko- Pomorskiego w terminie 8.09.2012 roku.
Pełna informacja o zawodach i zapisach na stronie organizatora www.offroad-swiecie.home.pl
12.06.2012
Błażusiak wygrywa drugą rundę Mistrzostw Ameryki 2012 (Sacramento, CA) i obejmuje prowadzenie w klasyfikacji generalnej Mistrzostw Ameryki 2012
Po bardzo udanym wieczorze w Sacramento, zeszłoroczny Mistrz Ameryki Tadeusz Błażusiak stanął na najwyższym stopniu podium w Sacramento oraz objął prowadzenie w klasyfikacji generalnej Mistrzostw Ameryki 2012 (AMA Endurocross Championship 2012).
Polak od początku zawodów odnotowywał znakomite czasy okrążeń. W okrążeniach kwalifikacyjnych (time laps) Błażusiak jako jedyny z sukcesem przeskakiwał przeszkodę zwaną matrix, reszta stawki nie zdecydował się na pokonanie matrixa za pomocą potężnego skoku, co dawało Polakowi przewagę czasową i wizualną (ku uciesze licznie zgromadzonej widowni , szczelnie wypełniającej trybuny areny Power Balance Pavilion). W dalszej częci zawodów po nieudanej próbie przeskoczenia matrix-a, zakończonej złamanym stawem barkowym jednego z zawodników, organizator zmienił ustawienie przeszkody co uniemożliwiło pokonywanie jej drogą powietrzną.
Błażusiak konsekwentnie realizował swój plan i pod koniec wieczoru stanął na najwyższym stopniu podium z przewagą ponad 10 sekund nad drugim w 12-to okrążeniowym finale Robertem Taylor-em (USA/Kawasaki) i ponad 19 sekund nad trzecim Kevinem Rookstool-em (USA/Honda).
Kolejna runda AMA Endurocross Championship odbędzie się 1-go lipca w Los Angeles, CA (Staples Center) i będzie częcią legendarnych igrzysk sportów ekstremalnych X-GAMES . Zawodów w których w 2011 roku Tadeusz Błażusiak w przebojowy sposób zdobył złoty medal zapisując się w historii X-Games jako pierwszy złoty medalista z Polski.
Wyniki drugiej rundy AMA Endurocross Championship 2012 (Sacramento, CA):
1. Tadeusz Błażusiak POL/KTM
2. Robert Taylor USA/Kawasaki
3. Kevin Rookstool USA/Honda
Klasyfikacja generalna Mistrzostw Ameryki 2012 (po dwóch z ośmiu rund):
1. Tadeusz Błażusiak POL/KTM 51 pkt.
2. Robert Taylor USA/Kawasaki 41 pkt.
3. Kevin Rookstool USA/Honda 33 pkt.
Foto: endurocross.com>
22.05.2012
Międzynarodowe Mistrzostwa i Puchar Czeskiej Republiki w indywidualnych rajdach enduro - ENDURO SPRINT - Wałbrzych 02-03.06.2012
W imieniu organizatora serdecznie zapraszamy na zawody w Wałbrzychu.
W zawodach mogą wystartować zawodnicy z licencją i amatorzy bez licencji na motocyklach enduro i cross bez homologacji.
Na zawodników czeka ciekawa formuła zawodów oraz wyjątkowa i atrakcyjna trasa ulokowana na stadionie Victoria w Wałbrzychu i największej na Dolnym Śląsku hałdzie Wiesław. Na terenie tym z powodzeniem organizowane były poprzednie edycje MOTOHAŁDY zaliczane do Pucharu Dolnego lšska oraz Mistrzostw Strefy Polski Zachodniej Cross Country. ENDURO Sprint dopuszcza motocykle typu motocross (bez homologacji). Więcej informacji i regulamin imprezy na stronie organizatora www.motohalda.pl
07.05.2012
Błażusiak trzeci podczas pierwszej rundy Mistrzostw Ameryki 2012 (AMA Endurocross 2012Championship)
Fabryczny zawodnik KTM-a Tadeusz Błażusiak doświadczył nocy pełnej wrażeń podczas inauguracyjnej rundy AMA Endurocross 2012 w Las Vegas, w konsekwencji zapewniając sobie trzecie miejsce na podium. Błażusiak miał pierwsze "komplikacje" podczas sesji treningowej gdzie musiał dostosować swój styl jazdy do wolnego i dość skomplikowanego toru. Podczas kwalifikacji Polak nie wszedł bezpośrednio do finału z pierwszego wyścigu i musiał kwalifikować się przez półfinał. W konsekwencji startując z dalekiej bramki startowej podczas głównego finału Taddy został wypchnięty z pierwszego zakrętu gdzie miał kolizję z balami zabezpieczającymi tor. W trakcie kolizji przednie koło motocykla Polaka zablokowało się pomiędzy dwoma barierami (pniami drzew) na uwolnienie z których Błażusiak stracił prawie 20 sekund. W tym momencie zawodów Taddy zajmował naturalnie ostatnie miejsce w stawce, i zaczął pościg za resztą zawodników. Mijając kolejnych zawodników z każdym okrążeniem, Polak ustanowił najszybszy czas okrążenia mimo iż tor przed nim był wyjątkowo zatłoczony. Rezultatem wielkiego 12-to rundowego pościgu Błażusiaka było trzecie miejsce na podium z zaledwie 5-cio sekundową stratą do zwycięscy. Druga runda Mistrzostw Ameryki 2012 odbędzie się 9-go czerwca w Sacramento,CA. Tadeusz Błażusiak: " To była, delikatnie mówiąc, noc pełna emocji i nie poszła tak jak to planowałem, ale mimo wszystko jestem z niej zadowolony. Na początku nie byłem zadowolony z toru, który był dość wolny i techniczny. Tor nie do końca pasował do mojego stylu jazdy co skończyło się brakiem bezpośredniego awansu do głównego finału. Po kilku zmianach w ustawieniu motocykla poczułem się znacznie lepiej i nie miałem problemu z kwalifikacją do głównego finału poprzez start w półfinałach, co dawało mi piąty wybór bramek startowych do głównego finału. Byłem świadomy, że nie będzie łatwo mieć dobrego startu z tak odległej bramki startowej, ale zdołałem dobrze wystartować i prawie miałem mocny start do momentu jak nie zostałem wypchnięty daleko na zewnętrzną i uderzyłem w zabezpieczające tor drewniane bale. Moje przednie koło zablokował się między balami i straciłem prawie 20 sekund zanim udał mi się wydostać z opresji. W tym momencie miałem już pół okrążenia straty. Zaatakowałem tak mocno jak tylko mogłem i udało mi się wypracować trzecią pozycję w głównym finale. Mimo, że wynik nie jest taki jaki oczekiwałem jestem z niego zadowolony. Moja jazda w finale była dobra i wykręciłem najszybsze okrążenie mimo iż zmagałem się z wyjątkowo dużą ilością zawodników na torze. Teraz mam kilka tygodni na przygotowania przed kolejną rundą mistrzostw gdzie, mam nadzieje, będę mógł wypracować lepszy wynik" Wyniki pierwszej rundy Mistrzostw Ameryki 2012 (AMA EnduroCross 2012 Championship)
1. Colton Haaker (Kawasaki)
2. Justin Soule (Kawasaki)
3. Taddy Blazusiak (KTM Enduro Factory Team)
4. Cody Webb (Beta)
5. Taylor Robert (Kawasaki)
6. Mike Brown (KTM)
blazusiak.com
08.03.2012
I RUNDA MISTRZOSTW OKRĘGU ŁÓDZKIEGO CROSS COUNTRY - STRYKÓW 25.03.2012
W imieniu organizatora serdecznie zapraszamy 25.03.2012 do Strykowa na I ELIMINACJE MISTRZOSTW OKRĘGU ŁÓDZKIEGO CROSS COUNTRY.
Zawody rozegrane zostaną na torze motocrossowym w Strykowie oraz przyległej próbie enduro. Trasa o zmiennej nawierzchni, długość trasy ok.5jm.
Tu do pobrania REGULAMIN ZAWODÓW.
29.02.2012
IV Ogólnopolską Wystawę Motocykli i Skuterów - 02-04.03.2012 Warszawa
Zapraszamy na IV Ogólnopolską Wystawę Motocykli i Skuterów, która odbędzie się w dn. 2-4 marca 2012 w hali MT Polska przy ulicy Marsa 56 w Warszawie.
Premiery nowych modeli motocykli na 2012 rok przedstawią między innymi takie firmy jak KTM, Yamaha, Honda, BMW, Ducati, Triumh, Can-Am, Benelli. Na targach po za motocyklami będzie możliwość zapoznania się z ofertą części i akcesoriów kilku dużych dystrybutorów na rynek Polski. Specjalną promocję na targi przygotowuje firma Inter Motors. Klientom dokonującym zakupów z oferty outletowej za min.500zł zwróci cenę biletu na targi.
Godziny otwarcia hal dla gości odwiedzających targi:
Piątek 12.00-20.00
Sobota 10.00-18.00
Niedziela 10.00-18.00
Bilety na targi można nabyć bezpośrednio w kasach targowych.
Szczegółowe informacje na stronie organizatora www.wystawa-motocykli.pl
06.02.2012
Tadeusz Błażusiak Mistrzem Świata SuperEnduro 2012
Fabryczny kierowca KTM-a Tadeusz Błażusiak kontynuuje swoją złotą serię wygrywając Grand Prix Barcelony 2012 i ty samym zapewniając sobie tytuł Mistrza Świata SuperEnduro 2012. W kolejnym rewelacyjnym starcie Polak powiększył swoją złotą kolekcji (w tym sezonie Błażusiak zdobył już złoty medal X-Games, Mistrzostwo Ameryki i Mistrzostwo Erzbergrodeo). W Mistrzostwach Świata SuperEnduro 2011-2012 Tadeusz wygrał wszystkie rundy Mistrzostw Świata zaczynając od pierwszego Grand Prix Włoch w Genui, poprzez zwycięskie Grand Prix Polski w Łodzi aż do finałowego zwycięskiego Grand Prix Hiszpanii w Barcelonie. To był trzeci zwycięski sezon z rzędu w którym Polak tryumfował w Światowym SuperEnduro. „Taddy był po prostu niesamowity” – skomentował menadżer teamu KTM-a Alex Doringer, -wszystko co zrobił było perfekt, miał perfekcyjne starty i przez cały wieczór miał bezbłędne biegi. Był po prostu klasą samą dla siebie” – dodał bardzo zadowolony Alex Doringer. Błażusiak zadedykował swoje zwycięstwo niedawno zmarłemu wielokrotnemu Mistrzowi Świata Enduro Mice Aholi z Finlandii ( Ś.P. Mika Ahola 1974-2012).
Oficjalne wyniki Mistrzostw Świata SuperEnduro 2012
1. Tadeusz Błażusiak POL/KTM
2. Jonny Walker GBR/KTM
3. Joakim Ljunggren SWE/Husaberg
blazusiak.com
Foto:FIM/Jonty Edmunds
11.12.2011
Perfekcyjna jazda Błażusiaka w Mistrzostwach Świata Superenduro w Łodzi - 10.12.2011
Na oczach rozentuzjazmowanej widowni (7,800 osób) podczas Mistrzostw Świata Superenduro w Łódzi, Tadeusz Błażusiak kontynuuje nieprzerwane pasmo zwycięstw, zwyciężając wszystkie 3 finały GP Polski. Polska po raz pierwszy gościła światową elitę Superenduro, a Błażusiak kolejny raz zebrał maksymalną liczbę punktów w drodze po Mistrzostwo Świata 2012. Na jedną rundę do końca mistrzostw (GP Hiszpanii - Barcelona 05.02.2012) Polak ma 39-cio punktową przewagę nad resztą stawki.
Błażusiak kontrolował wszystkie trzy finały, w czym bez wątpienia pomagała mu polska widownia. W pierwszym finale Polak prowadził od startu do mety. Finał numer dwa, do którego start odbywał się w odwrotnej kolejności, również przebiegł pod znakiem Błażusiaka, który błyskawicznie przebił się na czoło stawki pewnie dowożąc zwycięstwo na metę. Trzeci i ostatni finał wieczoru to popisowa jazda Błażusiaka, który pewnie przekroczył linię mety jako absolutny zwycięzca GP Polski w Łodzi.
Trzecia runda Mistrzostw Świata Superenduro odbędzie się w Barcelonie 5-go lutego 2012.
Tadeusz Błażusiak: -To były jedne z najlepszych zawodów w mojej karierze. Pierwszy raz miałem możliwość ścigania się przed polską widownią, a dołączając do tego zwycięstwo we wszystkich trzech finałach i zwiększenie mojej przewagi punktowej w klasyfikacji generalnej mistrzostw świata daję dawkę niezmiernie pozytywnej energii, którą dostałem od wspaniałej polskiej widowni. Wiedziałem, że mogę spodziewać się dużego wsparcia podczas mistrzostw w Polsce, ale nie byłem gotowy na tak wspaniałe przyjęcie jakie zgotowała mi widownia podczas mojego pierwszego wjazdu na stadion - musze przyznać, że byłem mocno wzruszony. Cała impreza była super. Organizator wykonał kawał dobrej roboty i bez zająknięcia można powiedzieć, że podołał wszystkim wymogom organizacji imprez na poziomie mistrzostw świata. Były to bardzo dobre zawody. Tak jak podczas pierwszej rundy mistrzostw w Genui starty odgrywały w Łodzi bardzo ważną rolę i udało mi się je skutecznie kontrolować. W pierwszym finale popełniłem drobny błąd i Jonny Walker troszkę się do mnie zbliżył, ale już po kilku okrążeniach miałem pewną przewagę i kontrolowałem ją aż do mety. Drugi finał to start w odwrotnej kolejności - wiedziałem że tu można spodziewać się komplikacji, ale zdecydowałem się na kilka odważnych wyprzedzeń i już w drugim okrążeniu wyszedłem na prowadzenie spokojnie dowożąc zwycięstwo do mety. Trzeci finał to prawie perfekcyjny wyścig który prowadziłem od startu do mety i którym perfekcyjnie zamknąłem rok 2011
Wyniki - Mistrzostwa Świata SuperEnduro Łódź
SuperEnduro Finał 1
1. Taddy Błażusiak (KTM) 08:24.733; 2. Jonny Walker (KTM); 3. Ivan Cervantes (Gas Gas); 4. Joakim Ljunggren (Husaberg); 5. Alex Salvini (Husqvarna); 6. Xavier Galindo (Husaberg); 7. Cristobal Guerrero (KTM); 8. Alfredo Gomez (Husaberg); 9. Dougie Lampkin (Gas Gas); 10. Mike Hartman (Husaberg)
SuperEnduro Finał 2
1. Taddy Błażusiak (KTM) 8:23.782; 2. Jonny Walker (KTM); 3. Xavier Galindo (Husaberg); 4. Joakim Ljunggren (Husaberg); 5. Ivan Cervantes (Gas Gas); 6. Mike Hartman (Husaberg); 7. Cristobal Guerrero (KTM); 8. Alex Salvini (Husqvarna); 9. Dougie Lampkin (Gas Gas); 10. Alfredo Gomez (Husaberg)
SuperEnduro Finał 3
1. Taddy Błażusiak (KTM) 08:18.218; 2. Joakim Ljunggren (Husaberg); 3. Jonny Walker (KTM); 4. Alex Salvini (Husqvarna); 5. Xavier Galindo (Husaberg); 6. Cristobal Guerrero (KTM); 7. Ivan Cervantes (Gas Gas); 8. Mike Hartman (Husaberg); 9. Alfredo Gomez (Husaberg); 10. Dougie Lampkin (Gas Gas)
Klasyfikacj generalna Mistrzostw Świata SuperEnduro 2012 (po 2 rundach)
1. Tadeusz Błażusiak 120 pkt.
2. Jonny Walker 81 pkt.
3. Joakim Ljunggren 80 pkt.
blazusiak.com
Foto: Jonty Edmunds
28.11.2011
Tadeusz Błażusiak dominuje! - pierwsze GP sezonu Mistrzostw Świata SuperEnduro 2012 - GP Włoch, Genua 26.11.2011
Zawodnik fabryczny KTM-a Tadeusz Błażusiak (świeżo upieczony Mistrz Ameryki 2011) perfekcyjnie rozpoczyna sezon Mistrzostw Świata 2012 poprzez absolutną dominację podczas Grand Prix Włoch na stadionie Palasport Fiera w Genui. Polak po wygraniu wszystkich trzech finałów jest na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej Mistrzostw Świata ze swoim imponującym 60-cio punktowym wynikiem.
Po ubiegłotygodniowym genialnym zakończeniu sezonu w USA (Błażusiak zdobył Mistrzostwo Ameryki w stylu "perfect season" wygrał wszystkie osiem finałów na przestrzeni całego sezonu ) Tadeusz był faworytem do wygrania GP Włoch. Fakt ten Polak potwierdził już podczas treningu czasowego gdzie odnotował najlepszy czas okrążenia. Czołowa 11-tka zawodników miała zagwarantowany udział w finałach GP, a czasy z biegów kwalifikacyjnych służyły do ustalenia pozycji na bramkach startowych. Podczas kwalifikacji Błażusiak miał wypadek i spadł na ostanie miejsce, ale szybko powstał i mocno walczył zwyciężając po intensywnie przepracowanym biegu.
Wiedząc, że start jest niezmiernie ważnym elementem zawodów, Tadeusz zaliczył "holeshot-y" podczas wszystkich trzech finałów. Z czystym torem przed sobą Błażusiak uzyskiwał mocną przewagę nad resztą stawki już podczas pierwszych okrążeń. Polak kontrolował przebieg finałów na czele stawki, w rezultacie odnosząc absolutne zwycięstwo podczas Grand Prix Włoch i zgarniając 60 punktów w klasyfikacji generalnej Mistrzostw Świata SuperEnduro 2012.
Kolejne zawody odbędą się za dwa tygodnie w ojczyźnie Błazusiaka w Polsce. Druga runda Mistrzostw Świata SuperEnduro - Grand Prix Polski, rozegrana będzie w Atlas Arenie 10.12.2012 w Łodzi.
Tadeusz: To było niesamowite rozpoczęcie sezonu Mistrzostw Świata 2012 - zwycięstwo we wszystkich trzech finałach było najlepszym scenariuszem otworzenia sezonu. Dzisiaj miałem perfekcyjne starty i uważam, że to był ważny element który bardzo pomógł mi w wygraniu wszystkich finałów. Poprzez wyjście na czoło stawki byłem w stanie kontrolować bieg, jechać moje własne zawody z dala od potencjalnych kłopotów. Nie mogłem wymarzyć sobie niczego lepszego jak potrójne zwycięstwo, to daje mi ogromną motywację to kontynuowania ciężkiej pracy i powalczenia o kolejny dobry wynik podczas mojego domowego Grand Prix w Polsce.
Wyniki - 2012 FIM SuperEnduro World Championship, GP Włoch
SuperEnduro Finał 1
1. Tadeusz Błażusiak (KTM Enduro Factory Team) 08:29.230; 2. Cristobal Guerrero (KTM); 3. Jonny Walker (KTM); 4. Xavier Galindo (Husaberg); 5. Cody Webb (Beta); 6. Joakim Ljunggren (Husaberg); 7. Rodrig Thain (Honda); 8. Ivan Cervantes (Gas Gas); 9. Dani Gibert (Husaberg); 10. Alex Salvini (Husqvarna)
SuperEnduro Finał 2
1. Tadeusz Błażusiak (KTM Enduro Factory Team) 08:36.649; 2. Alex Salvini (Husqvarna); 3. Joakim Ljunggren (Husaberg); 4. Alfredo Gomez (Husaberg); 5. Jonny Walker (KTM); 6. Cristobal Guerrero (KTM); 7. Xavier Galindo (Husaberg); 8. Ivan Cervantes (Gas Gas); 9. Cody Webb (Beta); 10. Dani Gibert (Husaberg)
SuperEnduro Finał 3
1. Tadeusz Błażusiak (KTM Enduro Factory team) 08:32.613; 2. Joakim Ljunggren (Husaberg); 3. Xavier Galindo (Husaberg); 4. Cody Webb (Beta); 5. Alfredo Gomez (Husaberg); 6. Jonny Walker (KTM); 7. Cristobal Guerrero (KTM); 8. Ivan Cervantes (Gas Gas); 9. Dani Gibert (Husaberg); 10. Alex Salvini (Husqvarna)
Klasyfikacja Generalna Mistrzostw Świata SuperEnduro 2012:
1.Tadeusz Błazusiak POL - 60 pkt.
2.Joakim Ljunggren SWE - 40 pkt.
3.Cristobal Guerrero ESP - 34 pkt.
4.Xavier Galindo ESP - 33 pkt.
5.Johnny Walker GBR - 33 pkt.

blazusiak.com
Foto: Jonty Edmunds
20.11.2011
Tadeusz Błazusiak MISTRZEM AMERYKI 2011 !!! (2011 AMA Geico Endurocross Champion) 19.11.2011 Las Vegas
Tadeusz Błazusiak MISTRZEM AMERYKI 2011 !!! (2011 AMA Geico Endurocross Champion)
Polak, Tadeusz BŁAŻUSIAK wygrał Mistrzostwa Ameryki 2011. Błażusiak zdobył mistrzostwo w nieprawdopodobnym stylu - poprzez wykręcenie tzw. PERFECT SEASON.
Tadeusz jako pierwszy w historii zawodnik absolutnie zdominował cały sezon Mistrzostw Ameryki wygrywając każdy finał sezonu 2011 (Polak wygrał 8 z 8 finałów Mistrzostw Ameryki 2011).
Amerykańska prasa pisząc o Błażusiaku rozpływa się w komplementach na temat naszego mistrza nazywając go Mr. Taddy "PERFECT SEASON" BLAZUSIAK.
Ostatnia runda odbyła się w LAS VEGAS i była wyjątkowa ze względu na swój format (dwa finały). AMA (American Motorcycle Association) chciała w ten sposób wyróżnić i podkreślić znaczenie rundy w LAS VEGAS, które jest bardzo prestiżowym i szczególnym miejscem dla większości amerykanów.
Tadeusz przyleciał do Vegas z bardzo dużą przewagą punktową - tytuł mistrzowski dawało mu zakwalifikowanie się do finału.
Po zawodach Błażusiak przyznał, że podczas kwalifikacji czuł napięcie i ogólnie "zagęszczoną" atmosferę przed startem. Nie można temu zaprzeczyć analizując wyniki kwalifikacji, których niespodziewanie nie zdołało zaliczyć kilku mocnych zawodników ( Haaker, Rookstool).
Po zapewnieniu sobie mistrzowskiego tytułu Polak przebojowo wygrał obydwa finały zapewniając sobie specjalne miejsce w sportowej historii USA - zdobycie tytułu Mistrza Ameryki poprzez "PERFECT SEASON" (Polak był niepokonany przez cały sezon, absolutnie zdominował całe mistrzostwa zwyciężając we wszystkich 8-miu finałach Mistrzostw Ameryki 2011).
Wyniki pierwszego finału AMA Geico Endurocross Championship, Las Vegas:
1.Tadeusz Błażusiak
2.Justin Soule
3.Cory Graffunder
4.Mike Brown
5.Cody Webb
Wyniki drugiego finału AMA Geico Endurocross Championship, Las Vegas:
1.Tadeusz "PERFECT SEASON" Błażusiak
2.Taylor Robert
3.Mike Brown
4.Justin Soule
5.Kyle Redmond
Wyniki Mistrzostw Ameryki 2011 (2011 AMA Geico Endurocross Championship)
1.Tadeusz "PERFECT SEASON" Błażusiak - 240 pkt.
2.Mike Brown - 166 pkt.
3.Justin Soule - 146 pkt.
4.Geoff Aaron - 144 pkt.
5.Cody Webb - 131 pkt.
blazusiak.com
Zdjęcie: Drew Ruiz
25.10.2011
Taddy Perfect! - Błażusiak zwycięża kolejną rundę Mistrzostw Ameryki i jest o krok od zdobycia Mistrzostwa.
AMA Geico Endurocross Championship 22/11/2011 Boise, Idaho.
Taddy Perfect ! - tak po dzisiejszym zwycięstwie amerykańskie media nazwały Tadeusza Błażusiaka, który po raz szósty z rzędu wygrał rundę Mistrzostw Ameryki Północnej (AMA Geico Endurocross Championship) i jest "o włos" od zdobycia trzeciego z rzędu Mistrzostwa Ameryki.
Polak, który w wywiadzie dla amerykańskiej prasy zaznaczył, że najważniejsze jest zdobycie mistrzostwa a nie tzw. perfekt sezon, jest na bardzo dobrej drodze do zdobycia tego rekordu. "perfekt sezon" to sezon w którym mistrz zdobywa mistrzostwo przez absolutną dominację - wygrywając wszystkie rundy mistrzostw).
Podczas rundy Mistrzostw Ameryki w Boise, Idaho Tadeusz pokazał jazdę z najwyższej półki, od pierwszych chwil grając "pierwsze skrzypce" zawodów. Błażusiak wygrał wszystkie biegi w których startował, począwszy od treningu czasowego (najszybszy czas), poprzez kwalifikacje, aż do głównego finału. Co więcej Taddy we wszystkich swoich biegach zaliczył "hole shot-a"(najszybciej wystartował z maszyny startowej).
Do końca mistrzostw pozostał jeszcze tylko jedna podwójna runda (dwa finały), która odbędzie się 19-go listopad w Las Vegas. Polak ma ogromną przewagę punktową nad swoimi rywalami (53 punkty) dlatego do zdobycia mistrzostwa wystarczy mu zakwalifikowanie się do jednego z finałów. Amerykańskie media również przeprowadziły tego typu kalkulację, ale końcowy komentarzem był następujący: mimo, że Błażusiak ma praktycznie mistrzostwo w kieszeni nikt nie obawia się ,że Taddy Perfect "odpuści" walkę o kolejne zwycięstwo i wszyscy oczekują na Wieli Finał w Vegas.
Wyniki finału Ex Boise :
1. Taddy Blazusiak
2. Mike Brown
3. Geoff Aaron
Klasyfikacja Generalna AMA Geico EnduroCross 2011 (po 6 rundach):
1. Tadeusz Błażusiak - 180 pkt.
2. Mike Brown - 127 pkt.
3. Geoff Aaron - 118 pkt.
FOTO: endurocross.com
04.10.2011
Dobre zawody w Suchedniowie
Motocykliści i quadowcy specjalizujący się w rajdach Enduro wyznaczyli sobie spotkanie w pierwszy weekend dziesiątego miesiąca roku, by w terminie 01-02. 10.2011 roku rozegrać dziewiątą i dziesiątą rundę mistrzostw kraju, a także krajowych pucharów. Numeracja imprezy jest nieco myląca, gdyż nie zorganizowano żadnych zawodów w miejsce odwołanego rajdu z bazą w Suchej Horze na Słowacji. Zresztą już od kilku lat można zaobserwować zjawisko kurczenia się kalendarza klasycznych rajdów Enduro. Rajd zorganizowany po siedemnastoletniej (!) przerwie z bazą w ośrodku sportu i rekraacji nad malowniczym suchedniowskim zalewem był ostatnim w bieżącym sezonie, jeżeli chodzi o imprezy spod znaku Enduro organizowane pod protektoratem PZMotu. Z powodów niezależnych od organizatorów, czyli wyschniętego podłoża w kilku miejscach na leśnych odcinkach trasy, należało skrócić dystans do circa czterdziestu kilometrów w jednym okrążeniu, ale dołożono po jednym "kółku" każdego dnia. Na trasie z powodu dość ciepłej aury i niewidzianego w tamtych okolicach od dłuższego czasu deszczu, dość mocno się kurzyło, ale były też odcinki podmokłe. Zdarzył się też przejazd przez rozlewisko, gdzie użytkownicy quadów założyli samorzutnie i spontanicznie spółdzielnię samopomocy. Dość krótki dystans i położone obok siebie próby sprawiły, że zawodnicy byli praktycznie ciągle obecni na trasie. Przerwy pomiędzy przejazdami, w trakcie których tradycyjnie następowała wśród kibiców integracja towarzyska, wynosiły około dziesięciu minut. Szczególnie dużym powodzeniem i uznaniem wśród koneserów cieszył się Enduro Test ulokowany w dużej mierze w lesie, na piaszczystym, a zatem kopnym podłożu, okraszony wieloma zjazdami i podjazdami po korzeniach. Także Cross Test ulokowany na olbrzymiej gliniasto-piaskowej łące ( gdyby popadało ów test przypominałby jako żywo lodowisko ) cieszył się sporym zainteresowaniem publiczności, aczkolwiek kurzyło się jak wszyscy diabli, ale prawdziwemu kibicowi Enduro w to właśnie graj! Oprócz jazdy po płaskiej łące były też zjazdy i podjazdy, a także kilka hopek. Zarówno zawodnikom, jak i wszystkim przybyłym do Suchedniowa bardzo podobała się malownicza i funkcjonalna baza rajdu. Nie zabrakło potrzebnej infrastruktury, a sprawnie działające Biuro Zawodów chętnie służyło pomocą i kompetencjami w razie jakichkolwiek wątpliwości. Nie narzekano także na oznakowanie trasy i prób, jakoś nie pojawili się podczas zawodów kolekcjonerzy rajdowych znaków i zbieracze kolorowych foliowych taśm wytyczających próby. Co sympatyczne i wbrew pozorom bardzo istotne, w Suchedniowie nie było perypetii związanych z niedozwolonym przedrajdowym trenowaniem na próbach.
W serialu Mistrzostw Polski w klasie Weteran Wielkim Nieobecnym był Artur Łukasik, stąd w obydwa dni następująca kolejność na mecie: 1. Grzegorz Chorodyński Enduro Team Kielce ); 2. Robert Wójcik ( KKM Wena ); 3. Sławomir Pawłowski ( ET Kielce ). W sezonie 2011 Mistrzem Polski został Grzegorz Chorodyński. Tuż za nim finiszował Robert Wójcik, a na trzecim stopniu podium stanął Artur Łukasik. W klasie E1 w obydwa dni rządził Michał Szuster ( CKM Cieszyn ), co nie dziwi biorąc pod uwagę listę jego sukcesów i tytułów. Za jego plecami dwukrotnie finiszowali: Marcin Frycz ( BKM Bielsko-Biała ) i Mateusz Bembenik ( SMK Krzeniów ). Na koniec sezonu obowiązuje kolejność: Frycz; Szuster; Bembenik. Na zdobyciu w tej klasie tytułu wicemistrza kraju przez Michała Szustera zaważył jego start w klasie E2 podczas Mistrzostw Europy w Kielcach i punkty za ten występ powędrowały na konto wyższej klasy w MP. Klasa E2/E3 znów jak przez kalkę. Odpowiednio w obydwa dni: Paweł Szymkowski ( CKM ); Sebastian Krywult ( BKM Bielsko-Biała ) i Wacław Skolarus ( CKM ). Po sezonie tytuł Mistrza Polski trafił w ręce Sebastiana Krywulta, drugi stopień podium zajął Paweł Szymkowski, a trzeci Wacław Skolarus. W gronie klasy Junior zadebiutował Maciej Giemza, który po zdobyciu w Siemiatyczach tytułu mistrzowskiego w pięćdziesiątkach, zapragnął spróbować smaku rywalizacji w wyższej klasie. W debiucie pokazał się całkiem dobrze fasując w niedzielę drugą lokatę. Ogólnie klasa junior padła łupem zawodników KTM Novi. W sobotę wygrał Rafał Bracik przed Konradem Widłakiem i Patrykiem Bielec.
W niedzielę ponownie najlepszy był Bracik, drugi Giemza, a trzeci Bielec. Na koniec sezonu obowiązuje kolejność: Rafał Bracik; Konrad Widłak i Jan Folga. O klasie Junior 50 można napisać krótko: posucha... Jeszcze niedawno całkiem liczna klasa obecnie występuje szczątkowo. W sobotę metę osiągnął jedynie Maciej Gańczarczyk ( CKM ). Trudy imprezy pokonały Kamila Cembala ( CKM ) i Dawida Sochę ( KTM Novi ), którzy nie dotarli do mety. W niedzielę do mety dojechał jedynie Gańczarczyk, Kamil Cembala ambitnie wystartował, ale nie ukończył. Na linii startu nie ujrzeliśmy Dawida Sochy. Po sezonie najlepszy w tej klasie jest Maciej Giemza, za nim Gańczarczyk i Kacper Romaniec z KTM Novi. W gronie quadów klasy 2K w obydwa dni najlepszy był Łukasz Eliasz, trzymając na dystans Damiana Rajczyk. Trzeci w sobotę Kamil Kępa nie stanął na starcie drugiego dnia. Na koniec sezonu najlepszym w quadach jest Łukasz Eliasz, przed Damianem Rajczyk i Dawidem Hoffmanem - wszyscy ATV Polska. W klasyfikacji klubowej najlepszy jest ( po raz piąty z rzędu! ) zespół KTM Novi Korona Kielce, który zebrał 1409 punktów. Silna konkurencja w postaci CKM Cieszyn zgromadziła 885 punktów, co wystarczyło na - albo zaledwie - tytuł wicemistrzowski. Niegdysiejsza potęga w Enduro, czyli zespół BKM Bielsko-Biała zajął trzecie miejsce z dorobkiem 534 punktów. Klasyfikację generalną zgarnął po raz kolejny w swojej karierze Michał Szuster, wyprzedzając Sebastiana "Bastka" Krywulta i Pawła Szymkowskiego.
Krajowe rajdy Enduro mają także drugie oblicze jakim jest Puchar Polski. Frekwencja tu nie najgorsza, a i z poziomem nie jest tragicznie, przez co rozgrywki pucharowe stanowią naturalne zaplecze Mistrzostw Polski. W Suchedniowie uczestnicy Pucharu Polski podejmowali walkę bez kompleksów z rywalami i trasą. W gronie Weteranów najlepszym na koniec sezonu okazał się Ireneusz Guzowski ( Off Road Białystok ), za nim ulokował się Wojciech Przytuła i Robert Larski ( obaj AP Warszawa ). W klasie E1 PP w sezonie 2011 rządził Wojciech Mleczek ( SM Myślenice ) wzruszająco wierny marce Husqvarna. Drugie miejsce zdobył Robert Michułka ( HAWI Opole ), a trzeci stopień klasyfikacji należy do Damiana Wozniaka ( BKM Racing Kielce ). Klasa E2/E3 to od lat specjalność Macieja Kani ( BKM Bielsko-Biała ), który i w tym sezonie postarał się o puchar za pierwsze miejsce. Za nim ulokował się Wojciech Lechowski i Adrian Marchewka ( CKM ). W gronie klasy Junior najlepszy w sezonie był Andreas Marsolek ( HAWI Opole ). Pokonał on Marcina Zaniewicza ( AP Warszawa ) i Rafała Kowol ( CKM ). W gronie klasy Junior 50 podobnie jak w serialu MP można mówić o wegetacji. Najlepszym wśród zawodników tej klasy w skali sezonu był Sebastian Nowak ( CKM ), przed Szymonem Piątek ( KKM Wena ) i Maciejem Gańczarczyk ( CKM ). Klasy quadów startowały w bieżącym sezonie jedynie w Sokółce, Siemiatyczach i Suchedniowie. W gronie uczestników klasy 2K sezon należy do Arkadiusza Wątroby ( KKM Wena ). Drugi jest Marek Dederko ( ATV Polska ), a trzeci Zbigniew Zych. Ciężka kawaleria, czyli klasa 4K padła łupem Michała Olszewskiego ( Drwęca Ostróda ). Za nim jest Jacek Mądry ( AP Warszawa ) i Robert Kozioł.
Rajd w Suchedniowie, chociaż ostatni w sezonie, był w zgodnej opinii udany, z ciekawą trasą i dobrze zorganizowany. Pozostaje chyba trzymać kciuki za kolejne edycje tej imprezy w następnych latach, a organizatorzy w kuluarowych rozmowach wcale tego nie wykluczali...
Jarosław Ozdoba
03.10.2011
Michał Szuster mistrzem Polski!
Mocnym akordem zakończył udany sezon startów Michał Szuster. Kielczanin potwierdził swą wyższość w krajowej stawce rywali, w ładnym stylu sięgając w Suchedniowie po kolejny w karierze tytuł mistrza Polski w motocyklowych rajdach enduro.
W dwudniowej rywalizacji na świętokrzyskich trasach w IX i X rundzie mistrzostw Polski, ze startem i metą w Suchedniowie, Michał jadący motocyklem KTM 250EXC nie miał sobie równych w klasie E1, jak również w klasyfikacji generalnej całego rajdu. - Trudno nie być zadowolonym skoro zdobywa się kolejny tytuł mistrza Polski i to w najbardziej prestiżowej klasyfikacji generalnej obejmującej wszystkie klasy motocykli. Zawody rozegrane na świętokrzyskich trasach były bardzo dobrym uwieńczeniem całorocznej rywalizacji w mistrzostwach Polski. Cieszę się ze zwycięstwa, które smakuje tym bardziej, że zostało odniesione u siebie w domu. Słowa uznania należą się organizatorom zawodów, którzy mimo niedomówień z przedstawicielami lasów, przeprowadzili zawody na skróconej pętli. Zyskała tylko na tym ich atrakcyjność, bo nie było bezsensownego nabijania kilometrów na leśnych trasach, a znacznie więcej prawdziwego ścigania na próbach. Myślę, że warto, by z dych doświadczeń skorzystali organizatorzy przyszłorocznych zawodów mistrzostw Polski, bo uatrakcyjniłoby to rywalizację w rajdach enduro, nie tylko dla nas, ale i dla kibiców, którzy nie musieliby aż tak długo oczekiwać na zawodników, by oglądać ich podczas najbardziej widowiskowych prób. Generalnie uważam, że zakończenie sezonu w Suchedniowie było bardzo udane zarówno pod względem sportowym jak i organizacyjnym - powiedział nowo kreowany mistrz Polski w motocyklowych rajdach enduro, Michał Szuster .
02.10.2011
Tadeusz Błażusiak wygrywa V rundę Mistrzostw Ameryki 2011 w Denver, Colorado - 01.10.2011
Tadeusz Błażusiak zwyciężył piątą z rzędu rundę Mistrzostw Ameryki Południowej 2011. Do końca mistrzostw zostały jeszcze trzy finały (6-ta runda w Idaho 22.10.2011 i 7-ma runda (podwójny finał) w Las Vegas 19.11.2011). Polak jest na najlepszej drodze do zdobycia po raz trzeci Mistrzostwa Ameryki .
Zawody w Denver były bardzo ciężką rundą. Runda ta różni się znacznie od innych rund Mistrzostw Ameryki ze względu na wysokość nad poziomem morza. Stadion na którym odbywały się zawody położony jest na wysokości ponad 2000 metrów n.p.m. Tadeusz, na co dzień mieszkający w Andorze, jest przyzwyczajony do treningu na dużych wysokościach, nie zmienia to jednak faktu że duża wysokość n.p.m. stanowi dla zawodników dodatkowe utrudnienie.
Polak bardzo dobrze zaprezentował się na treningu czasowym - wykręcając najlepszy czas. Nie było to proste zadanie ponieważ podczas wcześniejszego treningu Tadeusz doznał kontuzji. Na jednej z przeszkód wywrócił się i wybił sobie wskazującego palca prawej dłoni - z tego powodu zawodu minęły dla Błażusiaka pod znakiem dokuczliwego bólu prawej dłoni.
Kwalifikacje również przebiegły po myśli Polaka - wygrał swój bieg, pewnie awansując do finału.
Finał przebiegł prawie perfekcyjnie, na przeszkodzie zwanej "matrix" Tadeusz z powodu niedokładnego hamowania spowodowanego bólem prawej dłoni (przedni hamulec obsługuje się prawym palcem wskazującym - wybitym podczas wcześniejszego treningu) miał wywrotkę podczas której zbliżył się do niego i wyprzedził go drugi w stawce Mike Brown. Polak szybko podniósł się i na przestrzeni jednego okrążenia odrobił stratę, pewnie wyprzedzając rywala. Linię mety pierwszy przejechał Tadeusz z bezpieczną przewagą nad resztą stawki.
Wyniki piątej rundy Mistrzostw Ameryki w Denver, Co:
1.Tadeusz Błażusiak (POL/KTM)
2.Geoff Aaron (USA/Honda)
3.Mike Brown (USA/KTM)
Klasyfikacja generalna do Mistrzostw Ameryki 2011:
1.Tadeusz Błażusiak 150 pkt.
2.Mike Brown 106 pkt.
3.Geoff Aaron 93 pkt.
Kolejna runda Mistrzostw Ameryki 2011 odbędzie się 22 października w Idaho Center, Boise, ID.

lululemon sale lululemon canada lululemon outlet lululemon sale lululemon outlet

20.09.2011
Enduro w Suchedniowie - 1-2.10.2011
Dawne to czasy, gdy w okolicach podskarżyskiego Suchedniowa rozgrywano dość regularnie rajdy motocyklowe. A tereny tu odpowiednie, ciekawe i widowiskowe fragmenty trasy znajdują się praktycznie o rzut kamieniem, więc nic dziwnego, że po kilkunastu latach przypomniano sobie o tamtejszych szlakach. Po raz ostatni rajd Enduro z bazą w Suchedniowie miał miejsce w kwietniu 1994 roku i był imprezą otwierającą sezon. Warto wspomnieć, że Suchedniów to miejsce narodzin legendy polskiego Enduro - Zbigniewa Banasika. Stąd też wywodzą się bracia Dariusz i Tomasz Stopa, będący w połowie lat osiemdziesiątych czołówką Sekcji Motorowej kieleckiej Korony. Organizatorzy z KTM Novi Korona zapraszają do Suchedniowa w pierwszy weekend pazdziernika ( 01-02 ). Bazą zawodów będzie Ośrodek MOSiR przy ulicy Ogrodowej. Biuro zawodów rozpoczyna działalność 30 września 2011 roku o godzinie szesnastej. Odbiór techniczny rozpocznie się w piątek o godzinie siedemnastej i potrwa do dwudziestej drugiej. Start pierwszego dnia zaplanowano na godzinę 10.00, a w niedzielę na 9.00. Zawodnicy będą mieli do pokonania cztery pętle po około pięćdziesiąt kilometrów - w klasach Junior, E1, E2/E3, Weteran. Zawodnicy startujący w klasach quadów przejadą trzykrotność trasy, a uczestnicy klasy Junior 50 pokonają dwie pętle trasy. W Pucharze Polski do pokonania będą trzy pętle trasy ( zarówno motocykle, jak i quady ), a dla klasy Junior 50 dwie pętle. Planowana długość Enduro Testu wynosi w przybliżeniu trzy i pół kilometra. Cross Test ma także zbliżoną długość. Pomiar czasu dla Cross Testu obowiązuje w każdym okrążeniu, natomiast Enduro Test będzie mierzony od drugiego przejazdu pierwszego dnia. Zarówno w Mistrzostwach Polski, jak i w Pucharze Polski obowiązują te same limity czasowe przejazdów. Dyrektorem rajdu będzie Andrzej Frankowski, którego przedstawiać nie trzeba. Kierownikiem trasy został znany pasjonat tego sportu Marek Madej. Kierownictwo Komisji Technicznej spoczywa w rękach Kajetana Bartosika. Kontakt z Organizatorem: Kieleckie Towarzystwo Motorowe Novi Korona; ul. Wojska Polskiego 15; 25-364 Kielce. Telefon: 41 306 24 98; 508 215 201. E-mail: novikielce@o2.pl Zapowiada się ciekawy rajd, mający w założeniu cechy Enduro z prawdziwego zdarzenia, z ciekawą i wymagającą trasą, a także atrakcyjnymi próbami. Trochę tylko żal, że to będzie już ostatni rajd w sezonie 2011...
Jarosław Ozdoba
20.09.2011
Polacy wicemistrzami Europy!
Tegoroczny serial Mistrzostw Europy w rajdach Enduro był bardzo pomyślny dla polskich motocyklistów. Pokazali się oni z dobrej strony na imprezach organizowanych w Polsce i w Rumunii, a start w trzydniowym finale mistrzostw kontynentalnych można nazwać koncertowym. Najlepsi specjaliści od rajdów Enduro na Starym Kontynencie wyznaczyli sobie spotkanie, które miało zadecydować o tym kto jest kim w tej dyscyplinie, we francuskim miasteczku Riom de Montages w terminie 16-18 września 2011 roku. W klasyfikacji zespołowej Polskę reprezentowała czwórka złożona w połowie z zawodników BKM Bielsko-Biała i CKM Cieszyn. Michał Szuster, Sebastian Krywult, Marcin Frycz i Paweł Szymkowski sięgnęli po tytuł wicemistrzów Europy! Nie dali rady wyprzedzić kwartetu Italii, ale przegrać z Azzuri to żadna ujma. Oprócz sukcesu drużynowego był też powód do radości w klasyfikacji indywidualnej. Michał Szuster ( CKM Cieszyn ) został wicemistrzem Europy w klasie E2 Senior. Najbardziej niewdzięczne - czwarte - miejsca w swoich klasach zdobyli Sebastian Krywult i Paweł Szymkowski ( odpowiednio: E2 Senior i E2/E3 Junior ). Zmagający się z awarią tylnego hamulca w swoim motocyklu Marcin Frycz ostatecznie zakończył rywalizację w Mistrzostwach Europy na siódmym miejscu w klasie E1 Senior. W górskim Riom de Montages poza kadrą wystartował także Rafał Bracik z KTM Novi Korona. Ów indywidualny start zakończył się piętnastym miejscem w licznie obsadzonej klasie E1 Junior, co samo w sobie stanowi niezłą zaliczkę na przyszłość. Przed uczestnikami krajowych rozgrywek ostatnie zawody sezonu, które zostaną przeprowadzone w weekend 01-02 pazdziernika z bazą w Suchedniowie. Będzie okazja zobaczyć w akcji aktualnych wicemistrzów Europy w rajdach Enduro. Chyba warto zarezerwować termin. Jarosław Ozdoba
Jarosław Ozdoba
18.09.2011
Mistrzostwa Ameryki Północnej w Endurocross 4-ta runda Mistrzostw Ameryki w Ontario, California - 18.09.2011
Tadeusz Błażusiak wygrał czwartą z rzędu rundę Mistrzostw Ameryki 2011 i jest na bardzo dobrej drodze do zdobycia 3.tytułu Mistrza Ameryki Północnej.
4-ta runda odbyła się w Ontario, California. W Amerykańskiej prasie ukazało się wiele artykułów z serii "czy jest ktoś kto może powstrzymać Błażusiaka". Zawody w Ontario, które odbyły się przed kompletem pełnej entuzjazmu widowni były potwierdzeniem, że na razie odpowiedz na pytanie stawiane przez dziennikarzy nadal brzmi NIE.
Polak odnotował kolejny z serii "perfekcyjnych" startów. Tadeusz wygrał trening czasowy, następnie pewnie wygrał kwalifikację, kończąc zdecydowanym zwycięstwem w finale (dublując znaczną część stawki).
Wyniki 4.rundy Mistrzostw Ameryki Ontario, CA:
1.Tadeusz Błażusiak
2.Collton Haaker
3.Cody Webb
Kolejna 5-ta runda Mistrzostw Ameryki odbędzie się za dwa tygodnie 01/10/2011 w Denver,CO.
Klasyfikacja generalna po 4-rech rundach:
1.Tadeusz Błażusiak - 120 pkt.
2.Mike Brown - 81 pkt.
3.Cody Webb - 73 pkt.
www.blazusiak.pl Foto: Drew Ruiz
18.09.2011
IV edycja MOTOHAŁDY - XV i XVI runda Mistrzostw Strefy Polski Zachodniej i Puchar Dolnego Śląska w Cross Country 24-25.09.2011 Wałbrzych
W dniach 24-25.09.2011 - odbędzie się już czwarta edycja zawodów cyklu MOTOHAŁDA, organizowanych w okolicy największej na Dolnym Śląsku hałdy "Wiesław". Dodatkowo w niedzielę tj. 25.09 zostanie rozegrany Puchar Dolnego Śląska. Do rywalizacji stanie ponad 150 zawodników z kraju i z za granicy.
Jak już organizatorzy pokazali w poprzednich edycjach, zapewniają wszystkim, zawodnikom i kibicom mocną dawkę adrenaliny oraz organizację zawodów na najwyższym poziomie. O atrakcyjności MOTOHAŁDY świadczy fakt, że została ona wybrana najlepszą imprezą sportową w powiecie w sezonie 2010.
Inicjatorami oraz bezpośrednimi wykonawcami projektu jest Gmina Wałbrzych, Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego, Ośrodek Sportu i Rekreacji w Wałbrzychu oraz Wałbrzyskie Stowarzyszenie Motocyklowe "Chełmiec". Pełna informacja o zawodach na stronie organizatora www.motohalda.pl
08.09.2011
Kielcberg 2011 - trzecia edycja - 09.10.2011
Piąte ( z rzędu! ) zwycięstwo naszego Tadeusza Błażusiaka w piekielnie trudnym Erzberg Rodeo podniosło wśród off-roadowej braci przekonanie, że "Polak potrafi", a także wzmogło w naszym kraju zainteresowanie imprezami typu Extreme Enduro. Do chlubnych wyjątków, choć krążą wieści o zaawansowanych przygotowaniach do organizacji podobnych imprez w innych rejonach kraju, na krajowym podwórku należą organizowane w kamieniołomie nieopodal Sobkowa zawody w formule Cross Country nazywane - a jakże! - Kielcberg. W tym roku zawodnicy zawitają na tereny kopalni Trzuskawica-Wierzbica w niedziele 09 października 2011 roku, a zatem w tydzień po wieńczącym sezon mistrzostw i pucharów krajowych rajdzie Enduro z bazą w Suchedniowie. Jak zwykle na zawodach w Sobkowie organizatorzy z firm MaxiMoto i PHU Campos szykują dość wysoki poziom rywalizacji, aczkolwiek bez zbytniej przesady. Nie zabraknie znanych z poprzednich edycji stromych zjazdów i niemal niebosiężnych podjazdów, z tym że nieco inaczej skonfigurowanych, na dnie wyrobiska oprócz wykonanych maszynami budowlanymi hopek i skoczni, ma pojawić się tradycyjnie skupisko drewnianych belek i opon od kopalnianych wywrotek ( Biełaz, Kockums, Volvo i tym podobne sprzęty nie dopuszczane do ruchu po drogach publicznych ze względu na masę i gabaryty ), pomyślano też o rozlewisku wody zmąconej z odrobiną błota. W plan trasy wpisano odcinki leśne i wiodące po drogach gruntowych, przez co nie zabraknie fragmentów rodem z klasycznych rajdów Enduro. Widowiskowość dzięki amfiteatralnemu charakterowi widowiska, tudzież specyfikacji trasy jest zapewniona i gwarantowana przez organizatorów tak dla zawodników, jak i dla kibiców. Można się spodziewać, że w drugi weekend października na Kielcbergu na terenie kopalni wapienia nieopodal Sobkowa znów aktualny będzie refren jednego z wielkich przebojów Budki Suflera: "Góry wysokie, co im z wami walczyć każe?". Bliższe szczegóły pod adresem: horodek2@wp.pl i numerem: 512 009 088 - Grzegorz. Warto zarezerwować dzień i przyjechać na trzecią edycję Kielcbergu, będzie co podziwiać, będą emocje.
Jarosław Ozdoba
UWAGA! zawody odbędą się w niedziele, 09 października, a nie jak wcześniej informowaliśmy przez weekend, przepraszamy za błąd zainteresowanych.
08.09.2011
Cross Country EXTREME - Nowy Kościół k/Jeleniej Góry - 08.10.2011
W Nowym Kościele koło Jeleniej Góry w dniu 8 października 2011 odbędą się zawody Cross Country EXTREME. Organizatorem imprezy jest min. Sport Moto Klub Krzeniów oraz Sport Racing Team.
Trasa będzie miała 8 km długości z elementami toru crossowego - przejazdy przez belki i opony oraz coś dla enduro - trochę lasu i pola.
Start dla quadów przewidziano na godzinę 11.30, a dwie godziny ścigania będą klasyfikowane z podziałem na ośki i 4x4. O 14.00 ruszy klasa moto i tu podział na klasy wygląda następująco: licencja i amator (ścigają się 2 godziny) oraz weteran i junior (po 1,5 godziny).
Przewidziano wiele nagród rzeczowych i finansowych z pulą 5 tys. zł, a kwota wpisowego wynosi 120 zł. Biuro zawodów (Nowy Kościół, ul. Złotoryjska 20a) będzie otwarte w dniu imprezy od godz 7.00.
Więcej informacji pod numerami:tel: 75 712-41-52 fax: 75 712-41-52
08.09.2011
I Kociewskiego Rajdu Enduromaniaka - na terenie Gminy Świecie, Jeżewo, Drzycim i Bukowiec - 01.10.2011
Grupa amatorów sportów motorowych podjęła obywatelską inicjatywę offroadową, którego efektem jest zoorganizowanie I Kociewskiego Rajdu Enduromaniaka na terenie Gminy Świecie, Jeżewo, Drzycim i Bukowiec województwa Kujawsko-Pomorskiego w terminie 1.10.2011 roku. Patronat nad tą imprezą objął Pana Tadeusz Pogoda Burmistrza Świecia. I Kociewski Rajd Enduromaniaka jest pierwszą tego typu imprezą na terenie Naszego regionu, którego uczestnikami będą kierowcy motocykli enduro oraz quadów dopuszczonych do ruchu wraz z ważnym ubezpieczeniem OC. Ze względów bezpieczeństwa założyliśmy, iż liczba uczestników nie przekroczy 250 startujących. Cała trasa rajdu liczy blisko 70 km i w 95% stanowi przejazd w terenie o różnym stopniu trudności z tego też względy uczestnicy bezwzględnie muszą jechać na ogumieniu typu "cross". Niniejszy Rajd jest imprezą jednodniową przygotowaną na podstawie regulaminu rajdu, którego uczestnicy będą zobowiązani przestrzegać. Regulamin uwzględnia obowiązujące przepisy Prawa o ruchu drogowym.
Miejscem startu oraz meta rajdu będzie zlokalizowana przy Ośrodku Wypoczynkowym "Deczno" a trasa zostanie poprowadzona przez obszar Nadleśnictwa Dąbrowa. Osobami do kontaktu w sprawie I Kociewskiego Rajdu Enduromaniaka są: Wojciech Stożek tel. 697-096-692, Ireneusz Landowski tel. 697-096-424 oraz Adam Arczyński 697-096-998. Adres e-mail: enduro.swiecie@gmail.com
Więcej informacji na temat rajdu na stronie internetowej www.offroad-swiecie.home.pl
02.09.2011
Regiment 13 Cup - Poiana Marului / RUMUNIA 23-25.09.2011
02.09.2011
Międzynarodowe Zawody Motocrosowe o Puchar Gorc - 25.09.2011
30.08.2011
Marcin Frycz - Kawasaki Olek Motocykle - VII i VIII runda Mistrzostw Polski Enduro Siemiatycze, 27-28.08.2011.
W dniach 27-28 sierpnia w Siemiatyczach rozegrano podwójną rundę Mistrzostw Polski Enduro, w której wziął udział Marcin Frycz reprezentujący barwy zespołu Kawasaki Olek Motocykle.
Marcin zaliczył bardzo udany występ dwukrotnie zajmując drugie miejsce w klasie E1, ulegając jedynie Michałowi Szusterowi (CKM Cieszyn). Nadal utrzymuje też mocną pozycję lidera klasy w Mistrzostwach Polski z dorobkiem 135 punktów. Drugą lokatę zajmuje Robert Warchoł (108 pkt), trzecią Michał Bembenik (105 pkt) i Michał Szuster (100 pkt).
W klasyfikacji generalnej zawodów w Siemiatyczach Marcin Frycz zajął trzecie oraz drugie miejsce. Dwukrotne zwycięstwo odnotował Michał Szuster, a Sebastian Krywult (BKM Bielsko-Biała) - podobnie jak Marcin - raz był drugi, raz trzeci.
W klasyfikacji generalnej MP prowadzi Szuster (147 pkt), przed Krywultem (129), Pawłem Szymkowskim (110) i Marcinem Fryczem (106)
Po zawodach Marcin Frycz powiedział: "Po niezbyt udanej dla mnie sześciodniówce w Finlandii z niecierpliwością czekałem na kolejną rundę krajowych mistrzostw. Zawody zostały rozegrane na dobrze znanych próbach specjalnych, które - choć dobrze przygotowane - niestety były zbyt krótkie. Taka konfiguracja wymagała nie tylko szybkiej, ale przede wszystkim bezbłędnej jazdy, bo w razie wywrotki nie było możliwości nadrobienia strat.
"Cieszę się z mojej postawy na zawodach, szczególnie na próbie crossowej, którą dwa razy wygrałem w generalce. Jestem również bardzo zadowolony z mojego motocykla Kawasaki KX250F, który świetnie się sprawował na podlaskich trasach, nie sprawiając żadnych problemów."
Najbliższy start Marcina Frycza, to finałowa runda Mistrzostw Europy Enduro rozgrywana w dniach 16-18 września w miejscowości Riom es Montagne we Francji.
27.08.2011
Błażusiak po raz Trzeci !!! - Trzecia Runda Mistrzostw Ameryki 2011 Indianapolis,IN
Tadeusz Błażusiak wygrał kolejną rundę Mistrzostw Ameryki. Trzecia runda Mistrzostw Ameryki odbyła się w Indianapolis. Zawody było najłatwiejszą (pod względem trudności przeszkód) rundą Mistrzostw Ameryki w tym roku ale równocześnie była to najbardziej wymagająca impreza pod względem fizycznym.
W kwalifikacjach czasowych Błażusiak popełnił błąd źle najeżdżając na jedną z przeszkód. Ten błąd kosztował go 4 sekundy i spadek na 7-mą pozycję. Ponieważ miejsce z kwalifikacji czasowych i głównych kwalifikacji determinuje kolejność wyboru bramek startowych w finale, Polak wiedział, że w głównych kwalifikacjach musi bardzo mocno walczyć o zwycięstwo. Wyścig nie był prosty, Tadeusz łokieć w łokieć walczył z Mikem Brownem (USA), lider zmieniał się kilkukrotnie podczas wyścigu ale linię mety pierwszy przekroczył Polak.
Finał zaczął się dobrze, w pewnym momencie Tadeusz "spiął" się z Coltonem Hakkerem i wypadł z toru. Polak błyskawicznie wrócił na tor a następnie wyprzedził Hakkera, a zaraz po nim wyprzedził Mika Browna dowożąc do mety zwycięstwo (ok.8 sekund przewagi nad drugim na mecie Mikem Brownem). Błażusiak w klasyfikacji generalnej mocno umocnił swoją pozycję lidera i w tym momencie ma 22 punkty przewagi nad drugim w klasyfikacji Mikiem Brownem i aż 34 punkty przewagi nad trzecim Geoff-em Aaronem .
Po zawodach amerykańska prasa podsumowała Polaka następującymi słowami: "Tego geniusza nie da się pokonać. On jest niesamowity, potrafi wszystko, a do tego niezwykle odporny psychicznie"
Kolejny start Polaka odbędzie się jutro (niedziela) w Tennesse, USA.
Klasyfikacja generalna po 3. rundach:
1. Tadeusz Błażusiak - 90 pkt,
2. Mike Brown - 68,
3. Geoff Aaron - 56,
4. Justin Soule - 55,
5. Cody Webb - 52.
blazusiak.com
20.08.2011
Siemiatycze zapraszają
Już za nieco ponad tydzień ( 27-28 sierpnia 2011 roku ), po trzymiesięcznej przerwie, odbędzie się rajd Enduro z punktacją do Mistrzostw Polski i Pucharu Polski. Bazą imprezy będą, odkryte dla Enduro już w 1988 roku, podlaskie Siemiatycze. Biuro zawodów ( czynne od piątkowego popołudnia do zakończenia imprezy ), Park Maszyn, start i meta mieścić się będą tradycyjnie na terenie Gimnazjum przy ulicy Tadeusza Kościuszki 88. Po odwołaniu rajdu w słowackiej Suchej Horze liczba imprez planowanych do rozegrania w tym sezonie zmniejszyła się do czterech, a zatem zawody w Siemiatyczach będą przedostatnimi w tegorocznym cyklu. Sprawcą organizacyjnym całego zamieszania będzie ekipa dość prężnego ostatnio na krajowej scenie Enduro Nadbużańskiego Klubu Motorowego z Siemiatycz. Dyrektorem zawodów będzie Roman Umiastowski, czyli niegdysiejsza dusza stołecznego AMK Pałac Młodzieży ( kto pamięta ten klub urzędujący na parterze Pałacu? ), a głównym Sędzią Marek Sikora z GKSM. Trasa zawodów liczyć będzie około sześćdziesięciu kilometrów w jednej pętli, z czego najwięcej do przejechania będą mieli motocykliści z klas Junior, E1, E2/E3 i Weteran, bo odpowiednio: cztery pętle w sobotę i trzy w niedzielę. Klasa Junior 50 w obydwa dni zmierzy się z trasą dwukrotnie. Koledzy preferujący starty quadem, czyli klasy 2K i 4K w sobotę przejadą trzy, a na drugi dzień dwa okrążenia trasy. Motocykliści z Pucharu Polski zarówno w sobotę, jak i w niedzielę przejadą ( co wcale nie oznacza, że ulgowo ) o jedno kółko trasy mniej. Cross Test - mierzony w każdym okrążeniu - liczyć będzie circa cztery - pięć kilometrów. Próba Enduro Test będzie mierzona w pierwszym dniu od drugiego przejazdu, a w niedzielę w każdym. Jej długość będzie zbliżona do próby crossowej. Przewidziano dwa Punkty Kontroli Czasu w jednym okrążeniu trasy. Ponieważ uczestników obowiązują przepisy Kodeksu Ruchu Drogowego warto zadbać o rejestrację pojazdu, sprawne światła i przyjazny otoczeniu wydech, by nie zmuszać siemiatyckiej " Drogówki " do interwencji mogących wpłynąć na miłą atmosferę rajdu. Wszak nie wszędzie Policja jest tak wyrozumiała dla Endurowej braci jak w Kielcach... Obowiązują również maty środowiskowe, a ich brak wiąże się z karą wielkości trzystu złotych, więc chyba lepiej za tę kwotę kupić sobie na przykład łańcuch albo oponę. No i zawsze to bardziej przyjacielsko dla środowiska. W Siemiatyczach pokażą się, chyba w komplecie - miejmy nadzieję, że lekarz nie będzie miał przeciwwskazań startowi Mateusza Bembenika, polscy uczestnicy niedawnej Sześciodniówki w Finlandii. Łatwo tam nie było, będzie okazja zaprezentować na krajowym podwórku korzyści ze skandynawskiej lekcji
Jarosław Ozdoba
20.08.2011
Wciąż na błoto nie jesteśmy najgorsi. 86 ISDE Kotka-Hamina 2011.08.08-13
Tegoroczna już osiemdziesiąta szósta edycja Sześciodniówki Motocyklowej była z gatunku tych dawno nie spotykanych. Nieco zaskakiwał termin, gdyż z reguły te imprezy przeprowadza się jesienią, a tym razem kalendarz wskazywał na drugą połowę lata. Ale wbrew porze roku uczestnikom nie było dane się opalać. Deszcz, ziąb i błoto stanowiły chleb powszedni i były z zawodnikami za pan brat od początku do końca imprezy. Teren, pozornie niezbyt wymagający, okazał się w spółce z aurą jaka panowała przez 86 ISDE w okolicach Kotka i Hamina sporym wyzwaniem dla uczestników imprezy. Deszcze, nieraz niespokojne, zamieniły prawie całą trasę w błotnistą breję, kamienisto-piaszczyste, usłane korzeniami leśne odcinki okazały się być bardzo śliskie, no i dziurawe, na niektórych odcinkach nawierzchnia mocno naciągała ramiona w barkach. W sumie nic dziwnego, bo przecież po przejeździe blisko czterystu motocykli w jednym okrążeniu leśny dukt ma prawo zmienić się w pralkę, a kamienie ukryte w ziemi mogą wyjść w całej swej okazałości na powierzchnię. Także próby, nota bene ulokowane w bardzo ciekawym terenie, przywodziły na myśl stare, dobre Sześciodniówki i wymagały co najmarniej wysokich umiejętności w powożeniu terenowym motocyklem. Polacy marzący o utrzymaniu ( lub poprawie ) piątej lokaty zdobytej w roku ubiegłym w meksykańskim Morelia w najważniejszej klasyfikacji Six Days, czyli World Trophy, zaliczyli w sumie dobry występ, choć skończyło się na gorszym, dziewiątym, miejscu, a zespół osiągnął metę w kwartecie. Nie obyło się - jak to w Enduro - bez przygód. Pierwszego dnia dwukrotne i brzemienne, jak się potem okazało, w skutkach zdrowotnych wywrotki zaliczył Mateusz Bembenik. Owe "dzwony" były z gatunku tych solidnych, gdyż "Mateo" - chociaż ambitnie wystartował do drugiego dnia Six Days - mimo dużego wysiłku woli nie zdołał przezwyciężyć dolegliwości w postaci zawrotów głowy i co za tym idzie problemów z koncentracją. Wycofał się z udziału w imprezie słusznie rozumując, że jazda w tym stanie i przy takich warunkach, to jednak nadmierne ryzyko, a "kozaczyć" nie warto. Marcin Frycz od pierwszego do trzeciego dnia walczył z krnąbrną techniką, by w środę zakończyć swój udział w fińskiej Sześciodniówce po awarii skrzyni biegów. Z motocyklem walczył też Paweł Szymkowski, a że technika potrafi być złośliwa, więc łańcuch spadał akurat na próbie, gdy czas i konkurenci uciekają... Karol Kędzierski zawarł mandatową znajomość z przedstawicielami miejscowej Policji. Szczęście w nieszczęściu, że skończyło się na mandacie, a nie na odebraniu prawa jazdy, co w Finlandii na skutek przekroczenia limitu prędkości i owszem bywa stosowane, o czym osobiście przekonało się kilku uczestników 86 ISDE. Polski zespół World Trophy w okrojonym czteroosobowym składzie ukończył tegoroczną Sześciodniówkę na dziewiątym miejscu, czyli utrzymano przeciętną z ostatnich dziesięciu lat. Jak się można było spodziewać World Trophy trafiło w ręce znakomicie sobie radzących na trasie i próbach gospodarzy. Druga lokata przypadła zespołowi Hiszpanii, a trzecie miejsce zajęli motocykliści z USA. Etatowi zwycięzcy z ostatnich lat, czyli Francuzi nie wystawili tym razem swojego zespołu w kategorii seniorów, ale wygrali Junior Trophy. Zostawili z tyłu konkurentów ze Szwecji i Wielkiej Brytanii. Trójkolorowi byli najlepsi w gronie juniorów, ale do tej nacji należy też puchar dla niewiast. Klasyfikacją Women's Cup zawładnęła Ludivine Puy z koleżankami. Pogodziły dziewczyny z Finlandii i Australii. W klasie E1 Karol Kędzierski zafasował osiemnastą lokatę. W E2 najlepiej z naszych wypadł kapitan zespołu Michał Szuster, który był jedenasty ( celował w drugą piątkę, ale trafiały się drobne przygody ), Paweł Szymkowski ulokował się w tej samej klasie na miejscu numer pięćdziesiąt jeden ( jak nie skrzywiona tarcza hamulcowa, to ten przeklęty, spadający łańcuch ). Sebastian Krywult jak na solidną firmę przystało przejechał Sześciodniówkę bez przygód meldując się na trzynastym miejscu w klasie E3. Zespół klubowy KTM Novi Korona Kielce, czyli Rafał Bracik, Konrad Widłak i Robert Frydrych marzył o znalezieniu się w gronie klubowiczów sklasyfikowany poniżej dziesiątej lokaty. Marzenia mają to do siebie, że czasem się spełniają, ale jak na złość - jeszcze nie teraz. Kielecki zespół sklasyfikowano na jedenastym miejscu. I tak nie najgorzej, gdyż dwie trzecie teamu ( Widłak i Frydrych ) dopiero od tej imprezy poznało smak przygody związanej ze startem w Six Days. Nie obyło się bez walki z trasą, pogodą, różnymi pułapkami i czasem, a także awariami sprzętu. Mimo to, co najważniejsze, do mety dojechali wszyscy trzej. Rafał Bracik zdobył trzynastą lokatę w klasie C1, niezbyt daleko w tejże klasie wylądował Konrad Widłak, który był dziewiętnasty. Zmagający się z krnąbrnościami motocykla Robert Frydrych został sklasyfikowany w gronie klasy C2 na trzydziestym pierwszym miejscu. Mimo, że 86 Sześciodniówka do łatwych się nie zaliczała, to polscy motocykliści pokazali się w Kotka-Hamina z raczej dobrej strony. Może zabrakło nieco łutu szczęścia, ale występ Biało-Czerwonych na tegorocznej 86 International Six Days Enduro z pewnością nie należy do tych, których trzeba się wstydzić. Za rok impreza zagości w niemieckim Chemnitz ( za czasów NRD - Karl Marks Stad ), być może ujrzymy tam większą reprezentację motocyklistów znad Wisły, bo bliskość tak dużej imprezy kusi... Tegoroczny start w Finlandii pokazuje, że jest o co walczyć, a Polacy w rajdach Enduro, tak jak przed laty wcale nie są Kopciuszkiem w tym towarzystwie.
Jarosław Ozdoba
14.08.2011
Tadeusz Błażusiak absolutnie zdominował finał drugiej rundy Mistrzostw Ameryki w Everett
Tadeusz Błażusiak, fabryczny kierowca KTM, zwiększył swoją przewagę w bitwie o Mistrzostwo Ameryki 2011 wygrywając drugą z rzędu rundę mistrzostw w Everett, Washington. Błażusiak, który o swoje zwycięstwo w pierwszej rundzie musiał walczyć poprzez wyścig ostatniej szansy, tym razem miał dużo mniej stresujący start i po raz kolejny udowodnił swoją dominującą pozycję w Enduro halowym (w USA - Endurocross).
Na pokładzie czterosuwowego KTM-a 350 SX-F Polak błyskawicznie "zaprzyjaźnił" się z torem w Everett ustanawiając najszybszy czas w kwalifikacjach czasowych (czas Tadeusza był aż o 8 sekund lepszy od następnego zawodnika - drugi był Geoff Aaron, a trzeci Graham Jarvis). Następnie Taddy w pięknym stylu wygrał kalifikację zapewniając sobie miejsce w biegu finałowym.
Dwa tygodnie temu w pierwszej rundzie mistrzostw podczas finału Błażusiak był zmuszony do ciężkiej walki o prowadzenie w związku z faktem, iż do finału wszedł z wyścigu ostatniej szansy (najgorsza bramka startowa). Tym razem Polak wystrzelił z bramek zaliczając pięknego "holeshot-a" zapewniając sobie bezpieczną pozycję lidera i unikając walki o przedostanie się na czoło stawki. W ślad za Tadeuszem ruszyli Mike Brown, Coddy Webb i Geoff Aaron, ale podczas ich walki między sobą Polak objął mocne prowadzenie.
Konsekwentnie zwiększają przewagę nad rywalami Błażusiak zapewnił sobie relatywnie bezproblemowy finał, dublując wszystkich zawodników z wyjątkiem drugiego na mecie Geoffa Aarona. Drugie z rzędu zwycięstwo dało Polakowi kolejną maksymalną liczbę punktów w drodze po Mistrzostwo Ameryki 2011 (30 punktów za zwycięstwo).
Trzecia runda Mistrzostw Ameryki 2011 odbędzie się już za 2 tygodnie w Pepsi Coliseum, Indianapolis, Indiana, 26-go sierpnia .
Tadeusz: -Tym razem wszystko poszło zgodnie z planem, nie tak jak podczas X-Games gdzie do finału wszedłem z wyścigi ostatniej szansy. Pierwsza runda Mistrzostw Ameryki 2011 była niesamowita a wygranie pierwszego Endurocross-u na X-Games było nieprawdopodobne, jestem jednak bardzo zadowolony że wszystko wróciło do normy. Zawsze jest ogromna presja podczas pierwszej rundy a fakt iż dodatkowo pierwsza runda odbywała się podczas olimpiady sportów ekstremalnych X-Games, był niezmiernie stresującym czynnikiem. Podczas pierwszej rundy zrobiłem kilka błędów dlatego chciałem żeby sytuacja wróciła do stanu z zeszłego sezonu - dobry czas w kwalifikacjach czasowych, wygrana w biegu kwalifikacyjnym i zapewnienie sobie dobrej pozycji startowej w finale. I to właśnie udało mi się zrobić, a to ogromnie uprościło sytuację podczas dzisiejszego finału. W finale zaliczyłem rewelacyjny start i skupiłem się na kolejnych okrążeniach bez błędów. Zawodnicy którzy byli za mną walczyli między sobą o jak najlepszą pozycję, co na pewno ułatwiło mi realizację mojego planu na zrobienie jak największej przewagi. Czuwałem tylko żeby nie popełniać błędów i optymalnie dobierać trasę przejazdu. Wszystko rewelacyjnie zagrało i mam nadzieję ,że będę miał podobną sytuację podczas kolejne rundy mistrzostw za dwa tygodnie.
Wyniki drugiej rundy Mistrzostw Ameryki Północnej 2011:
1. Tadeusz Błażusiak (KTM)
2. Geoff Aaron (Honda/Christini)
3. Cody Webb (Beta)
www.blazusiak.com
01.08.2011
Tadeusz Błażusiak ZŁOTYM MEDALISTĄ X-Games 2011 !!!
W Staple Centre w Los Angeles w nocy z niedzieli na poniedziałek rozgorzała walka o mistrzostwo Ameryki w Endurocrossie. Po raz pierwszy w historii Endurocross było częścią X-Games (olimpiady sportów ekstremalnych). Wygrał ją Polak Tadeusz Błażusiak, Mistrz Świata, Mistrz Ameryki, Mistrz Europy i pięciokrotny zwycięzca Erzbergrodeo.
W Los Angeles wystąpili wszyscy najlepsi - Geoff Aaron, Mike Brown, Destry Abbott, Justin Soule, Colton Haaker. Ich pasjonującą walkę można było śledzić "live" na kanale ESPN America. Śledząc relację można było się przekonać o ogromnej popularności naszego mistrza. Realizatorzy i komentatorzy jemu poświęcali najwięcej uwagi. Wywiady, skróty z jego startów i akcji mrożących krew w żyłach.
- Tadeusz jest dobrze przygotowany na walkę o najwyższe podium - mówił jego manager przed startem. - Nowością jest, że przesiadł się z dwusuwa na czterosuwa EXC-F 350.
- Mieliśmy kilka końcowych testów i jestem bardzo zadowolony z nowej maszyny - dodał mistrz. - jest to naprawdę doskonały motocykl. Pierwsza runda jest zawsze stresująca, a tym bardziej, gdy odbywa się podczas X-Games. Z pewnością będą to wyjątkowe zawody i jestem bardzo zadowolony, że mogę być ich częścią. To jest ogromny "kop" dla enduro.
Organizatorzy nie oszczędzali zawodników, przygotowali tor usłany przeróżnymi przeszkodami, zbudowanymi z pni drzew, opon, luźno rozrzuconych kamieni i pociętych kawałków drewna. Był też basen z wodą i pniakiem, który należało przeskoczyć. Zawodnicy startowali z platformy, jakieś dwa piętra od głównego placu zmagań. Zaraz po jej opuszczeniu był ostry zakręt w prawo. Tutaj było najwięcej kolizji.
Zawodnicy mieli do pokonania sześć okrążeń w kwalifikacjach i osiem okrążeń w finale. W pierwszej rundzie zawodnicy podzieleni zostali na trzy grupy. Pierwszy wyścig wygrał Geoff Aaron (USA), a w drugim najszybszy był Kevin Rookstool (USA). Tadeusz Błażusiak wystąpił w trzecim. Polak został zablokowany w pierwszym wirażu i nim się pozbierał przed nim jechało już sześciu kierowców. Ostro rozpoczął pogoń, ale na jednej z przeszkód zaliczył wywrotkę i spadł na ósmą pozycję. Prowadzący od startu Miki Brown na przedostatniej przeszkodzie miał również wywrotkę i został wyprzedzony przez dwóch zawodników. Ci z kolei na ostatniej przeszkodzie przed metą również się rozłożyli i Brown pierwszy minął linię mety. Polak był trzeci.
W wyścigu LCQ ( wyścig ostatniej szansy - dwa biegi, z których dwóch zawodników kwalifikowało się do finału) Tadeusz już nie dał się zablokować. Po zjeździe z platformy, był pierwszy w wirażu. Miał tylko jedno potknięcie w kamienistym sektorze. Zahaczył podnóżkiem o głaz, przy którym był zwrot o 180 stopni. Tylko na chwilę prowadzenie objął Jacob Argubright. Polak szybko go wyprzedził i z każdym okrążeniem zwiększał przewagę.
W finale zawodnicy mieli do pokonania 8 okrążeń. Błażusiak zablokowany w pierwszym wirażu pierwsze okrążenie pokonywał na szóstej pozycji. Prowadził Rookstool z Brownem. Na trzecim okrążeniu Polak był czwarty i przez dwie kolejne pętle toczył niesamowitą walkę z Brownem, łokieć w łokieć. Prowadził Aaron, który na szóstym okrążeniu zaklinował się w głazach ukrytych za pniakiem drzewa. Polak objął prowadzenie i niezagrożony minął linię mety.
Jak to robisz, że tak szybko pokonujesz przeszkody? - zaraz za metą zapytała go reporterka ESPN America. - Muszę zobaczyć w telewizji - padła odpowiedź - gdyż decyzje podejmuję w ułamku sekundy i w pewnym sensie automatycznie. Trochę zajęło mi czasu, by wedrzeć się do finału, ale jestem niezmiernie szczęśliwy. Dziękuję całej mojej ekipie i wszystkim sponsorom.
Wyniki X-Games Enduro X 2011
1.Tadeusz Błażusiak (Polska) - 546,439
2.Mike Brown (USA) - 560,93
3.Justin Soule (USA) - 573,448
4.Joakim Ljunggren (Szwecja) - 581,829
5.Geoff Aaron (USA) - 588,979
6.Destroy Abbot (USA) - 592,518
Stefan Leśniowski + www.blazusiak.com
30.07.2011
Tadeusz Błażusiak gotowy do startu w X - Games, OLIMPIADZIE SPORTÓW MOTOROWYCH
Mistrz Świata oraz aktualny Mistrz Ameryki Tadeusz Błażusiak zaczyna swój bój o trzeci z rzędu tytuł Mistrza Ameryki Północnej. Pierwsza runda Mistrzostw Ameryki odbędzie się 31go lipca w Staple Centre w Los Angeles, California. Po raz pierwszy w historii Mistrzostwa Ameryki w Endurocrossie będą również częścią X Games. Fakt ten robi z pierwszej rundy Mistrzostw Ameryki 2011 największą w historii imprezę Halowego Enduro, a celem naszego Tadeusza jest Złoto.
Zawodnikiem o którym wszyscy mówią jest Polak - Tadeusz Taddy Błażusiak ,który jest już podwójnym Mistrzem Ameryki (2009 i 2010) a którego planem na ten sezon jest zdobycie potrójnej korony Mistrza Ameryki. Nowością jest fakt iż w tym roku Tadeusz przesiadł się z dwu-suwa na cztero-suwa. Tadeusz dosłownie kilka tygodni temu sięgnął po nieprawdopodobne, piąte z rzędu Mistrzostwo Erzbergrodeo i jest dobrze przygotowany na walkę o najwyższe podium.
Mistrzostwa Ameryki 2011 składają się w tym roku z siedmiu rund, począwszy od niedzielnego startu Staple Centre w Los Angeles, California a kończąc w Orleans Arena w Las Vegas, Nevada 19go listopada.
Tadeusz: "Ostatni tydzień był bardzo wyczerpującym ale również bardzo przyjemnym tygodniem. W tym roku będę startował na motocyklu czterosuwowym o pojemności 350 cc. Mieliśmy kilka końcowych testów i jestem bardzo zadowolony z mojej nowej maszyny. Naprawdę super się na niej jeździ. Pierwsza runda mistrzostw Ameryki jest zawsze bardzo stresująca, fakt że w tym roku pierwsza runda odbędzie się podczas Olimpiady sportów Motocyklowych X-Games jeszcze bardziej zwiększa presję. Z pewnością będą to wyjątkowe zawody i jestem bardzo zadowolony ,że mogę być ich częścią. To jest ogromny "kop" dla całego sportu enduro, a dla mnie najważniejszy jest fakt że czuję że jestem gotowy.
W tym roku starty układają się bardzo interesująco. Po zdobyciu Halowego Mistrza Świata skupiłem się na Mistrzostwach Świata Enduro na otwartym terenie. Pierwszy dzień podczas Mistrzostw Świata w Hiszpanii poszedł całkiem nieźle, ale niestety podczas drugiego dnia mocno wybiłem kciuka i sprawy trochę się skomplikowały. Po kontuzji byłem przez chwilę "zdołowany" ale po krótkiej przerwie wszystko wróciło do normy a piąte z rzędu zwycięstwo w Erzbergu było niesamowite. Od tamtego czasu ciężko trenowałem i czuję że jestem w bardzo dobrej dyspozycji. Moim celem jest mieć przyjemność ze startu i oczywiście walczyć o wygraną. Będę chciał przywieść do domu jak najlepszy wynik, ale oczywiście muszę ciągle pamiętać iż mimo że start w Los Angeles jest ogromnie ważny i prestiżowy, dla mnie najważniejszym i głównym celem jest trzecie z rzędu Mistrzostwo Ameryki, które oprócz tych zawodów ma jeszcze sześć kolejnych rund."
Zawody X-Games Endurocross w Los Angeles można oglądać na żywo w telewizji na kanale ESPN America 31go Lipca o godzinie 3-ciej rano (czasu polskiego) można je również oglądać w Internecie (również na żywo) 31go lipca o godz. 3-ciej rano (czasu polskiego) pod adresem TUTAJ!
Więcej info na www.blazusiak.plFot.Jonty Edmunds
30.07.2011
TRANSMISJA RED BULL X-FIGHTERS W MULTIKINIE! SIEĆ 14 KIN - MULTIKINO, 6 SIERPNIA 2011 START: 19.45
Druga edycja największych na świecie zawodów freestyle motocross Red Bull X-Fighters odbędzie się 6 sierpnia na Stadionie Miejskim w Poznaniu. Wszyscy, którym nie uda się dotrzeć na wydarzenie będą mieli możliwość obejrzenia rywalizacji na dużym ekranie. 14 kin sieci Multikino będzie pokazywać unikalną transmisję z najważniejszych zawodów FMX na świecie.
Transmisja poprzedzona będzie premierowym pokazem niezwykłego filmu z najbardziej ekstremalnych zawodów rowerowych MTB Red Bull Rampage 3D. Red Bull Rampage są to prawdopodobnie najtrudniejsze zawody na scenie freeriderowe-j, które miały największy wpływ na kształtowanie się dyscypliny MTB. Wyzwanie sprowadza się do umiejętnego połączenia ekstremalnego kolarstwa zjazdowego z elementami rowerowego freestyle-u. Czołowi zawodnicy z najdalszych zakątków świata spotykają się na pustkowiach stanu Utah jeżdżąc po niesamowitych kanionach, osypiskach i kamienistych trasach. Spektakularne skoki z naturalnych lub zbudowanych ramp, loty nad szczytami wzgórz i wszelkiego rodzaju flipy i dropy są specjalnością takich mistrzów jak Cameron Zink czy Kyle Strait, którzy biorą udział w zawodach od ich początku, czyli 2001 roku. Zawodnicy dają z siebie wszystko, nawet podczas treningów, a poziom adrenaliny narasta, aż do imponującej rundy finałowej. Film ten pokazuje, czym tak naprawdę jest dzisiaj freeride, a w Polsce zaprezentowany zostanie po raz pierwszy.
Data: 6 sierpnia 2011, start g.19:45, Bilety: 25zł (w cenie film Red Bull Ramoage 3D oraz transmisja Red Bull X-Fighters z Poznania). Klip zapowiadający transmisję w sieci Multikino tu: youtube.com
Multikina, w których odbędzie się transmisja Red Bull X-Fighters: Bydgoszcz, Gdańsk, Gdynia, Kraków, Łódź (Silver Screen), Poznań (Stary Browar), Poznań (Malta), Szczecin, Warszawa (Targówek), Warszawa (Ursynów), Warszawa (Złote Tarasy), Wrocław (Arkady), Wrocław (Pasaż), Zabrze
29.07.2011
Zawody Enduro na podkarpaciu - Głębokie 7 sierpnia 2011
Klub motocyklowy "ETER" Rymanów zaprasza na podkarpacki zawody Enduro który odbędzie się w miejscowośći Głębokie 07 sierpnia. Dla miłośników jazdy terenowej motocyklem i quadem wyjątkowa okazja sprawdzenia swoich sił w urozmaiconym terenie podkarpacia. Zawody dostępne dla posiadaczy motocykli enduro i cross.
Pełne informacje, regulamin zawodów i zgłoszenie dostępne na stronie www.eterrymanow.pl Polecamy!
29.07.2011
Juniorzy na podium, czyli 66 ISDE - Povazska Bystrica 1991
Wbrew różnym - z regułu poimprezowym - opiniom głoszonym tu i ówdzie, każda Sześciodniówka Motocyklowa ma w sobie posmak wielkiej niewiadomej, praktycznie nikt tu nie jest pewny swego do końca imprezy. Dramaturgii, niespodzianek i nieoczekiwanych zwrotów akcji nie brakuje podczas tych długich sześciu dni. Ale na tym chyba polega, jak żadnej innej imprezy, urok International Six Days Enduro. Równo dwadzieścia lat temu na terenie ówczesnej Czecho-Słowacji od drugiego do siódmago września 1991 roku spotkali się uczestnicy 66 ISDE z bazą w Povazskiej Bystricy. Swoją drogą, dla wielbicieli satanizmu, numerologii, a także symboliki nie brakowało przesłanek - trzy szóstki w nazwie! Polski Związek Motorowy zdecydował się na wystawienie dziesiątki swoich zawodników w dwóch najważniejszych klasyfikacjach imprezy: World Trophy i Silver Vase ( była to jedyna edycja Sześciodniówki od roku 1985, gdy przywrócono w kategorii juniorów tradycyjną, historyczną nazwę trofeum ) Ciekawostkę w kwestii sprzętowej stanowiło zawierzenie po raz ostatni zasłużonej niewątpliwie dla PZMotu marce w Enduro, jaką był Simson. Na tle konkurencji już przestarzałych rajdówek rodem z Suhl - dosiedli: Wojciech Rencz ( KM Turów Bogatynia ); Mariusz Czachor ( AMK Pałac Młodzieży Warszawa ); brat Mariusza Jacek Czachor i Bogdan Warchoł z Zagłebia Miedziowego Głogów. Dwaj pierwsi startowali w klasie osiemdziesiąt, a starszy z braci Czachorów i " Bobek " Warchoł jechali w klasie 125. Simson oprócz motocykli zapewnił pełny serwis podczas imprezy, części zamienne do swoich jednośladów - ogumienie było w gestii PZM - i " Krasnoludków ": Stefana Mauresbergera i Ewalda Schneiderwinda, którzy wspólnie ze Zbigniewem Banasikiem - służył dobrą radą i pomocą także kierowcom TM-ów - asekurowali użytkowników maszyn made in Suhl. Andrzej Tomiczek, Maciej Wróbel ( obaj BKM Bielsko-Biała ), a także Wiktor Iwański ( Zagłębie Miedziowe Głogów ) używający kupionych w Pesaro przez federację TM 80 Enduro, asekurowani byli przez trenera kadry Krzysztofa Sewina. Kadrowi Rutyniarze, czyli Ryszard Augustyn ( Kielecki Klub Motorowy ) - jedyny rodak w klasie 250; Zbigniew Przybyła ( WKM Wschowa ) w klasie 500 i powracający na motocykl po ciężkiej kontuzji na lipcowym motocrossie w Strykowie Ryszard Gancewski ( KTM Novi Kielce ), który także zasilił skład klasy w pięćsetkach używali zakupionych okazyjnie w fabryce w Varese Husqvarn WR 250 i 260 obywając się bez asekurantów. Obawiano się przesławnych słowackich podjazdów, trudnych i wymagających górskich tras, i co tu ukrywać - deszczu... Wszak poprzednie edycje Six Days jakie miały miejsce w okolicach Povazskiej Bystricy ( niegdysiejszym posiadaczom motorowerów Jawa 50 typ 23A Mustang nazwa miasta będzie znajoma - tam wytwarzano te sprzęty ) słynęły z wysokiego stopnia trudności. W roku 1982 ani jeden zespół World Trophy nie dojechał w komplecie do mety, bardzo trudno było też w 1977. Ale - od czego słynny polski optymizm? Damy radę! Jednakże pierwszy dzień 66 ISDE wprowadził, co by nie mówić, spory popłoch w polskich szeregach. Połowa naszych startowała w osiemdziesiątkach z niskimi numerami startowymi ( 3 - Iwański; 4 - Wróbel; 6 - Tomiczek; 8 - M. Czachor i 9 - Rencz ), co oznaczało przecieranie szlaku i jazdę po nader mokrej trawie i śliskiej glinie na próbach. Zawilgocona po nocnym deszczu i przedświtowej mżawce nawierzchnia przesychała dopiero po przejezdzie czołówki z zespołów narodowych. Stąd druzgocąco lepsze czasy zawodników z zespołów klubowych i startujących indywidualnie, gdzie Polacy nie byli obecni. Do tego pech czaił się na Wojciecha Rencza. Jego Smson 80 WKH nie odpalił w regulaminowym czasie ( znana to przed laty przypadłość tych motocykli, które lubiały kaprysić przy rozruchu zimnego silnika ) Stąd już na starcie imprezy 60 karnych punktów trafiło na konto wrocławianina. A potem już na trasie należało podjąć walkę z defektem skrzyni biegów. Jak już się wali to na całego! Przydała się obecność doświadczonego Stefana Mauresbergera i jego fachowe uwagi przy składaniu pechowej przekładni. Niemiecki " Krasnal " użyczył też pokrywy sprzęgła od swojego Simsona. Niestety, spóznienia w liczbie 47 minut nie dało się już zredukować... Wiktor Iwański zaliczył ostre " pójście w kozły ", dobrze że skończyło się głównie na strachu i lekkim potłuczeniu przedramienia. A wróbelki krakały o złamaniu... Po pierwszym dniu rywalizacji 66 ISDE polscy seniorzy dotarli na metę w komplecie, a w stawce ekip walczących o World Trophy uplasowali się na miejscu dziewiątym. Juniorzy także w komplecie zakończyli dzień lokując się na ósmym miejscu w Srebrnej Wazie. A jak było dalej? Drugi dzień 66 ISDE odbył się bez większych sensacji i emocji w kręgach polskich zespołów narodowych, aczkolwiek Simsony Jacka Czachora i Wojciecha Rencza znów z niechęcią podejmowały pracę o poranku. Na całe szczęście silniki obu motocykli " zagrały " tuż przed upływem swojej minuty przeznaczonej na start i można było ruszać w trasę Sześciodniówki. Powtórka z pierwszego dnia przyniosła mocno ponad normę wybitą trasę i wyślizgane, pełne korzeni podjazdy w lasach. Wśród naszych znów było sporo, na szczęście nieszkodliwych, upadków w błotnistej mazi i trochę przygód w plenerze. Ale wyniki na koniec dnia były całkiem, całkiem... Oba zespoły ulokowały się na siódmych pozycjach w swoich kategoriach. Dzień trzeci słowackiej Six Days w 1991 roku był dla Polaków dość nerwowy. Na jednym z leśnych skrzyżowań Andrzej Tomiczek ( aktualny wtedy wicemistrz świata w klasie 80 ) i Maciej Wróbel zobaczyli strzałkę wytyczającą kierunek skierowaną do... nieba. Wybrana " na nosa " droga okazała się niewłaściwą... Nerwy i około dziesięciominutowa strata na Punkcie Kontroli Czasu - oto bilans zabawy dowcipnisiów. Protestu Jury nie uwzględniło. Do tego doszły niemal seryjne awarie ogumienia ( wtedy jeszcze dętkowego - dla ścisłości ). Prawie wszyscy polscy rajdowcy walczyli z łyżkami do ogumienia i oporną gumą nerwowo patrząc na zegar. Jak by tego wszystkiego było mało, kolejne 60 punktów doliczyli do karnego konta juniorzy z zespołu Srebrnej Wazy. Simson 80 WKH Wojciecha Rencza znów uparcie milczał jak zaklęty podczas próby rozruchu. Za to niespodzianką dużego kalibru było przesunięcie się na trzecie miejsce w klasyfikacji zespołu juniorów. Tylko jak utrzymać " pudło " do końca Sześciodniówki? Czwarty dzień ISDE w Povazskiej Bystricy przyniósł kontrolowane uspokojenie w polskich zespołach. Rutyniarze ( Wróbel, Tomiczek, J. Czachor, Warchoł, Augustyn, Przybyła i Gancewski ) jechali sprawnie i na tyle jak rozum i możliwości sprzętu pozwalały, kontrolując sytuację. Pozostali, czyli młodzież dzielnie próbowali trzymać fason, walcząc o lepsze pozycje lub starając się utrzymać dotychczasowy dorobek. No i zachować lokatę w pierwszej trójce Srebrnej Wazy... Nie obyło się jednak bez kilku nieco nerwowych sytuacji. Andrzej Tomiczek z lekka rozbił, a właściwie potłukł prawy bark. Maciej Wróbel efektownie szybował w plenerze doznając bliskiej konfrontacji z gruntem. W sumie w Enduro takie rzeczy to nie pierwszyzna. Nie było najgorzej: zgięła się jedynie chłodnica i połamała plastikowa osłona. Butelka wody na ewentualne dolewki schowana za pazuchę i w drogę! Inna sprawa, że nie takie remonty przeprowadzało się w warunkach polowych i było dobrze. Po czwartym dniu 66 Sześciodniówki Motocyklowej Polacy nadal na miejscu ósmym w World Trophy. Dzielni Biało-Czerwoni juniorzy utrzymali trzecie miejsce w Silver Vase. Ale do końca Six days były jeszcze dwa długie dni... Piąty dzień Sześciodniówki z reguły bywa dniem prawdy. Tu każdy walczy o przetrwanie i utrzymanie wyniku, lub ewentualny awans. W kościach i mięśniach aż za dobrze czuć trudy i przebyte kilometry trasy, no i oddech rywali czekających tylko na najdrobniejsze potknięcie. A kondycja też nie bywa taka sama jak na początku imprezy... Deiutant w ISDE Wiktor Iwański po raz kolejny dotkliwie się potłukł poświęcając w hołdzie Six Days tym razem lewą górną kończynę. Prawie, że zrezygnowany z udziału w tej zabawie o mały figiel nie utopiłby swojego TM-a w brei na trasie. Pomogły reprymendy ( i to ostre! ) oraz pomoc Wojciecha Rencza i Mariusza Czachora. Poddawać się niemalże na finiszu Sześciodniówki i to w sytuacji, gdy drużyna jedzie na podium?! Czy to nie wstyd? I co powiecie? Pomogło jak ręką odjął! Przygodę o większej niewątpliwie sile rażenia przeżył jeden z naszych faworytów w World Trophy Maciej Wróbel. W tym przypadku, po wywrotce na kamienistym dukcie, jego prawa stopa uległa zakleszczeniu pomiędzy ponóżkiem, silnikiem, a przydrożnym kamieniem. Prześwietlenie - już w kraju - wykazało, że śródstopie uległo pęknięciu. Mimo tej kontuzji, przy dużej aplikacji środków przeciwbólowych ( lekarz naszej ekipy dr Jacek Kwarecki ordynował swoim podopiecznym takowe praktycznie każdego dnia ) i pożyczeniu od Ryszarda Augustyna motocyklowego, o dwa numery większego, buta, gdyż nie było mowy aby zdołał założyć swój na opuchniętą stopę, Maciej Wróbel zdecydował się do startu w ostatnim dniu słowackiej Sześciodniówki. Szóstego dnia, jak to na każdej Six Days od 1977 roku, uczestników czekała jedynie około osiemdziesięciokilometrowa pętla dojazdowa do Sverepeca i wieńczący imprezę finałowy motocross, czyli wyścig ze wspólnego startu w klasach podzielonych na grupy. Do motocrossu przewidziano tor wielokrotnie goszczący uczestników Mistrzostw Świata w tej dyscyplinie z planowanymi na rok 1992 gonitwami ówczesnych najlepszych crossowców klasy 500. Jednakże licznie przybyła publiczność ( nasi południowi sąsiedzi kochają przecież terenowe sporty motorowe ) oglądała jedynie wyścig w klasie 80, najmniej liczebnie obsadzonej. Tutaj rywali rozgromił, zaczynający przecież swoją życiową przygodę z motocyklizmem od motocrossu w KM Cieszyn właśnie, Andrzej Tomiczek. Cieszynianin prowadził stawkę od opadnięcia maszyny startowej do mety! Mocno kontuzjowany, o czym wcześniej była mowa, Maciej Wróbel przez prawie cały dystans utrzymywał drugą lokatę, by w wyniku upadku na jednym z prawych zakrętów, kiedy do mety zostały ledwie dwa okrążenia, spaść na miejsce trzecie. Wyścig osiemdziesiątek był pierwszym i ostatnim z rozegranych na tej Sześciodniówce. Zawodnicy z klasy 125 zastrajkowali po okrążeniu zapoznawczym z powodu kosmicznej ilości unoszącego się w powietrzu żółtego pyłu, który ograniczał widoczność niemalże do zera. To samo twierdzili zawodnicy z pozostałych klas odmawiając jazdy w tumanach kurzu. Co prawda gonitwie w obłokach piasku nie mieli nic przeciwko Francuzi ( Stephane Peterhansel, Gilles Lalay, Thierry Magnaldi i Marc Morales ), ale stanowili oni przecież pierwszą czwórkę w Rajdzie Paryż-Dakar w roku 1991. Akurat dla nich wyścigi w burzy piaskowej to nic nowego. Jednakże większość uczestników 66 ISDE nie miała ochoty na motocross przy zerowej widoczności. Organizatorzy obiecywali przyjazd polewaczek mających zrosić tor, droczyli się przez dłuższy czas ze strajkującymi zawodnikami, by wreszcie podjąć decyzję o niezaliczaniu motocrossu w klasach powyżej 80 do końcowych rezultatów Sześciodniówki. Jednakże odbyły się pokazowe, pozakonkursowe wyścigi na skróconym dystansie dla wszystkich chętnych chcących tak zakończyć tamtą Six Days. Wyścigi te były też szansą, aby pozwolić zachować twarz organizatorom, a widzom zrekompensować rozczarowanie za wydane na bilety pieniądze. World Trophy 66 Sześciodniówki Motocyklowej zdobyli Szwedzi, wyprzedzając szóstki Niemiec i Francji. W Srebrnej Wazie, czyli w gronie juniorów najlepsi okazali się " Kowboje " z USA. Za czwórką Amerykanów wylądowali Holendrzy. Ale na trzecim stopniu podium w tej kategorii stanęli Polacy! Wojciech Rencz, Wiktor Iwański, Mariusz Czachor i Bogdan Warchoł jako zespól wywalczyli w klasyfikacji juniorów najlepszą lokatę od 1978 roku. Nic nie ujmując naszemu zespołowi seniorów, który przed dwudziestu laty zdobył szóste miejsce w World Trophy, największy polski sukces na tej imprezie odnieśli juniorzy - z trzema debiutantami w składzie! Młodzież pokazała, że umie walczyć bez kompleksów i trzymać fason do końca tak wymagającej imprezy jaką jest Sześciodniówka Motocyklowa. Tak przy okazji, to chyba nikt wtedy nie liczył na t a k i wynik juniorów, w dodatku jadących w trzech czwartych składu na mało już nowoczesnych, a zatem i mało konkurencyjnych Simsonach, z czego również trzech na czterech dopiero od tej imprezy poznało prawdziwy smak Six Days. Nic dziwnego, że w sobotnie popołudnie i wieczór w polskim obozie na kempingu Maniska Tiesnava nieopodal Povazskiej Bystricy szampan tryskał gęsto i wysoko. Nadrabiali miną jedynie Stefan Mauresberger i Ewald Schneiderwind, którzy po raz ostatni pakowali do ciężarówki swoje Simsony po Sześciodniówce. Dla nich i fabryki w Suhl era świetności na ISDE przeszła do historii...
Jarosław Ozdoba
13.07.2011
Polacy na Sześciodniówce w Finlandii
Wielkimi krokami zbliża się największa i najważniejsza impreza sezonu w Enduro, czyli Sześciodniówka Motocyklowa. Za niespełna miesiąc rusza 86 edycja International Six Days Enduro, tym razem najlepsi w światowym Enduro, a także ci, którzy chcą się sprawdzić w takiej imprezie zawitają do Finlandii, by w rejonie Kotka-Hamina w drugim tygodniu sierpnia 2011 ( od ósmego do trzynastego ) zmierzyć się z miejscowymi trasami i próbami. Do pokonania jest ponad tysiąc pięćset kilometrów po różnych nawierzchniach, a także dojazdówka ostatniego dnia i finałowy motocross zlokalizowany na obiekcie Karhula Motocross Arena. Należy się spodziewać, że fińska Six Days będzie bardzo proekologiczna, co nie dziwi, tym bardziej, że planowana w roku 2007 właśnie z powodu nieporozumień z " Zielonymi " nie odbyła się w Finlandii, a jej bazę niemal w ostatnim terminie przeniesiono do Chile. Starty naszego zespołu World Trophy w ostatnich latach wykazują pewną progresję owocując nie przynoszącymi ujmy wynikami, więc krajowa federacja postanowiła zgłosić szóstkę w najważniejszej kategorii imprezy. Skład oparto na uczestnikach ubiegłorocznej ISDE w Meksyku, gdzie Polacy zdobyli piąte miejsce w World Trophy. W Kotka-Hamina Biało-Czerwoni pojadą w składzie: Karol Kędzierski ( SM Bogdanka Łęczna ) - Yamaha WR 250 F; Mateusz Bembenik ( SMK Krzeniów ) - KTM 250 EXC-F; Marcin Frycz ( CKM Cieszyn ) - KTM 250 EXC-F; Paweł Szymkowski ( CKM Cieszyn ) - Husaberg TE 250; Michał Szuster ( CKM Cieszyn ) - KTM 450 EXC; Sebastian Krywult ( BKM Bielsko-Biała ) - KTM 300 EXC. Organizatorzy przyznali naszemu zespołowi przedział numerowy w zakresie 50 - 55 Skład zespołu wydaje się optymalny, można jedynie żałować, iż zabrakło w nim naszego asa atutowego ostatnich lat, czyli Bartosza Obłuckiego. A gdyby jeszcze tak udało się pozyskać do startu w ISDE Tadeusza Błażusiaka... No cóż - pomarzyć można. Zakładając wariant optymistyczny nasz zespół World Trophy może pokusić się o zachowanie status quo z Morelia, ambitnie walcząc o marsz w górę tabeli, choć przy mocnej konkurencji awizowanej na 86 ISDE nie będzie to zadanie łatwe. Ale kto powiedział, że niewykonalne? Poza reprezentacyjną szóstką w na starcie 86 Sześciodniówki stanie też zespół klubowy złożony z trójki reprezentantów etatowych od 2007 roku klubowych Mistrzów Polski pewnie zmierzających po piąty tytuł z rzędu, czyli KTM Novi Korona Kielce. Z fińskimi bezdrożami i szutrami zmierzą się: Rafał Bracik ( 328 ), Konrad Widłak ( 428 ) i Robert Frydrych ( 528 ). O ile dla Rafała Bracika jest to już trzecia Six Days ( po Grecji i Portugalii ), to pozostali dwaj koledzy debiutują w tej imprezie. Czy dziewiątka Polaków, która wystartuje w poniedziałek ósmego sierpnia do pierwszego dnia Sześciodniówki znajdzie się w sobotę trzynastego na mecie tej imprezy? Oby! Wszak w rajdach bardzo istotne - i wbrew pozorom trudne - jest osiągnięcie mety. Trzymajmy kciuki!
Jarosław Ozdoba
10.07.2011
Droga do wicemistrzostwa świata Andrzeja Tomiczka przed dwudziestu laty
Rok 1991 był drugim sezonem działalności indywidualnych Mistrzostw Świata w rajdach Enduro - poprzednio walczono o tytuły w serialu Mistrzostw Europy. Zmiana statusu mistrzostw poza podniesieniem prestiżu zawodów przyniosła także wzrost zainteresowania ze strony fabryk motocykli, sponsorów, no i mediów. Stacja Screensport zaklepała sobie wyłączność na relacje w TV, co ciekawe owe programy cieszyły się wówczas dość sporą oglądalnością. Akurat Enduro nie jest zbyt medialną dyscypliną motocyklizmu, a pokazanie jak Pan Bóg przykazał rajdu za pomocą kamery niejednokrotnie stanowi poważne wyzwanie merytoryczno-logistyczne. Dla polskich sympatyków sportów motorowych, a Enduro w szczególności sezon 1991 był radosny, i to raczej niespodziewanie. A ową niespodzianką było to, że Andrzej Tomiczek, reprezentant BKM Bielsko-Biała został wicemistrzem świata w klasie 80, odnosząc po drodze kilka spektakularnych zwycięstw, ale też zaznając goryczy porażki i chwil zwątpienia. Ale tak to właśnie w sporcie bywa... No dobrze, ale jak to było z sukcesem motocyklisty z Cieszyna przed dwudziestu laty? O tym trzeba jednak opowiedzieć po kolei... Przed sezonem roku 1991 okazało się, że raczej nie za bardzo możemy liczyć na dostawę Simsonów w klasach 80 i 125. Firma z Suhl zawdzięczająca polskim motocyklistom ( Olszewski, Nowicki, Banasik, Gancewski, Kasperek, czy Przybyła ) sporą kolekcję tytułów w Mistrzostwach Europy i medali zdobytych na Sześciodniówkach, po zjednoczeniu Niemiec i przekształceniu z przedsiębiorstwa państwowego w spółkę wpadła w poważne tarapaty finansowe. Słynny Dział Sportu Simsona kierowany przez Manfreda Voegla mając w perspektywie walkę o przetrwanie zobowiązał się jedynie dostarczyć motocykl klasy 80 po Thomasie Bieberbach - mistrzowi świata z ubiegłego sezonu, oraz w miarę możliwości delegować na imprezy jednego lub dwóch serwisantów. Klasa 80 od momentu jej powołania aż do likwidacji po sezonie 1993 była koronną dla zawodników znad Wisły, tu odnosiliśmy nasze największe sukcesy. By nie tracić kontaktu z czołówką zdecydowano o przydzieleniu fabrycznego Simsona Maciejowi Wróblowi. Za pieniądze PZMotu zakupiono w salonie fabrycznym siedziby TM-a w Pesaro dwa seryjne TM 80 Enduro. Jeden z przeznaczeniem dla Andrzeja Tomiczka, drugi pozostał w dyspozycji trenera kadry Krzysztofa Serwina, który podjął się pełnienia roli "Krasnoludka" naszej eksportowej dwójki w Enduro. Do zakupionych nad Adriatykiem motocykli dorzucono w "gratisie"" trochę części i plastików oraz życzenia szczęścia w startach. Jak się okazało - prorocze. Pierwszy rajd serialu MŚ anno 1991 przeprowadzono w hiszpańskiej Olianie pośród malowniczej scenerii Pirenejów. Ktoś przyspał sprawę terminowego wysłania zgłoszeń naszej dwójki i Polacy startowali z ostatnimi numerami w klasie. W sobotę Andrzej Tomiczek ukończył zmagania na siódmym miejscu, Maciej Wróbel był ósmy. Niedziela zakończyła się czwartą lokatą kierowcy TM-a. Simson 80 WKH dosiadany przez Wróbla pozwolił na szóste miejsce w klasie. Początek wypadł zatem nienajgorzej. Tydzień po rajdzie w Hiszpanii kolorowy cyrk Enduro zawitał do francuskiego Montelimar, by w weekend 27-28 kwietnia gościć uczestników trzeciej i czwartej eliminacji serialu mistrzowskiego. Nasi znów bez zgłoszeń, więc formalności trzeba było załatwiać na biegu w biurze zawodów. Niezłe lokaty z Oliany traktowano jako dobry prognostyk. Tym razem jednak górą była prognoza pogody. Ambicje naszych osiemdziesiątkarzy ostudziła ulewa i grząska, błotnisto-śliska trasa. Pierwszego dnia lepiej radził sobie Maciej Wróbel, który był ósmy. Andrzej Tomiczek osiągnął metę na jedenastym miejscu. W niedzielę Polacy poprawili lokaty zajmując odpowiednio: szóste ( Tomiczek ) i siódme ( Wróbel ) miejsce w klasie. Pierwszy weekend czerwca 1991 zarezerwowano jako termin rozegranej w fińskim Jaemsae piątej i szóstej eliminacji serialu Mistrzostw Świata Enduro. I tu nastąpiła największa niespodzianka ze strony naszych motocyklistów. Po raz pierwszy w historii MŚ polski motocyklista stanął na najwyższym stopniu podium. I to dwukrotnie! Wyczynu tego dokonał Andrzej Tomiczek. Mało tego! Maciej Wróbel na odbiegającym od konkurencji Simsonie w sobotę był drugi, a w niedzielę trzeci. Wyniki z Jaemsae ulokowały Andrzeja Tomiczka na drugim miejscu w klasyfikacji klasy 80, co stanowiło w środowisku sensację co się zowie. Swoją opiekę zaofiarowała firma Moto TM, więc motocykl trenera Serwina przestał pełnić rolę ewentualnego ruchomego magazynu części. Kibice Enduro, nie tylko w kraju, musieli przygotować się na kolejną porcję pozytywnych wzruszeń. W tydzień po imprezie w Finlandii kolorowa karawana spod znaku Enduro przeniosła się do Szwecji, a konkretnie w okolice Vimmerby, by w weekend ósmego i dziewiątego czerwca 1991 roku rozegrać tam siódmą i ósmą eliminację cyklu. Znów nie obyło się bez radosnej sensacji. Andrzej Tomiczek na sklepowym TM 80 pokonał po raz trzeci z rzędu rywali ze swojej klasy dysponujących fabrycznie przygotowanymi motocyklami. W niedzielę był drugi za pózniejszym mistrzem świata i swoim najpoważniejszym rywalem Włochem Pierfranco Muraglią. Maciej Wróbel pomstujący na swojego Simsona i jego słabe osiągi dojechał pomimo trudnych warunków na trasie na czwartym i siódmym miejscu. Co było dalej? Dwa tygodnie przerwy i rajd z bazą we włoskim La Rufina. Andrzej Tomiczek jako pretendent do drugiego miejsca w osiemdziesiątkach obserwowany był ze szczególną uwagą przez bossów TM-a i... konkurentów. Mimo takiej presji ukończył te zawody z trzecią i czwartą lokatą, co umocniło go za plecami Muraglii. Firma z Pesaro coraz bardziej angażowała się w pomoc naszemu zawodnikowi. Było nawet zabawnie, gdyż okazało się, że seryjny silnik w motocyklu Tomiczka nie za bardzo jest kompatybilny z zestawem akcesoriów wożonych w busach przez serwisantów TM-a. Nie pasowały na przykład łożyska na wale korbowym. I właśnie na gruncie opieki fabrycznej wynikły niebawem pewne uzasadnione niesnanski... Przed zawodami z bazą w Borgo Maggiore na terenie Republiki San Marino nasi odwiedzili fabrykę Moto TM. W gruncie rzeczy chodziło jedynie o nowy tłok do silnika pracującego w motocyklu Andrzeja Tomiczka. Ale w firmie uparto się na kurtuazję i wymieniono cały zespół napędowy na pochodzący z motocykla Thomasa Bieberbacha, według zapewnień ludzi z Pesaro w wykonaniu specjalnym - Factory Engine. Efekt był jednakże odwrotny od zamierzonego. 29 i 30 czerwca 1991 w San Marino Andrzejowi Tomiczkowi nie przybył na koncie nawet punkt! Silnik systematycznie tracił moc, aby w końcu wyzionąć ducha w efektownej eksplozji dwadzieścia kilometrów przed metą pierwszego dnia. Rozerwany cylinder, strzaskany tłok, rozciągnięty korbowód - oto bilans zniszczeń... Silnik, a właściwie jego wrak zwrócono w Pesaro odbierając poprzedni, w którym profilaktycznie zamontowano nowy tłok. Okazał się jednostką nad podziw solidną i niezawodną, czego dowiodły kolejne zawody. Rozegrany w terminie 20-21 lipca 1991 roku 49 Rajd Świętokrzyski z bazą w Miedzianej Górze był kolejnym w tym sezonie popisem Andrzeja Tomiczka, który w obydwa dni rozgromił konkurencję w klasie 80. Tytuł wicemistrza świata był coraz bardziej w zasięgu zawodnika BKM. Ale - bagatela! - do przejechania i to z dobrym skutkiem był jeszcze ostatni rajd serialu MŚ zorganizowany w niemieckim Muenster w terminie 27-28 lipca. I tu wszystko stało się jasne. Andrzej Tomiczek był szósty i trzeci co wystarczyło do zdobycia okazałego pucharu za drugie miejsce w osiemdziesiątkach na koniec sezonu i tytuł wicemistrza świata w tej klasie. Był to pierwszy duży sukces polskiego motocyklisty od wprowadzenia w miejsce mistrzostw kontynentalnych mistrzostw globu. Od tamtych czasów minęło dwadzieścia lat, w rajdach Enduro nasi zawodnicy dość regularnie odnoszą mniejsze, czy większe sukcesy. Nazwiska Bartosza Obłuckiego, Tadeusza Błażusiaka, czy Michała Szustera są znane z dobrej strony w światku Enduro i pozwalają na szczyptę optymizmu co do możliwości naszych motocyklistów w tej dyscyplinie. A tak przy okazji, czyż nie brzmi to anegdotycznie, że Andrzej Tomiczek na zwykłym, sklepowym motocyklu dwadzieścia lat temu skroił skórę wielu sowicie opłacanym "profi", których motocykle były ( od sztuki ) warte lekko licząc około dziesięć razy więcej niż "srebrny" TM 80 Enduro sympatycznego cieszynianina.
Jarosław Ozdoba
26.06.2011
Tadeusz Błażusiak po raz PIĄTY ! zwycięzcą Erzbergrodeo - 26.06.2011 - 11-12.06.2011
Po raz piaty z rzędu Tadeusz Błażusiak okazał się bezkonkurencyjny w finałowym wyścigu Red Bull Hare Scramble podczas XVII Erzbergrodeo. Wyścig przyniósł wiele emocji kibicom Tadka, jako pierwszy przekroczył bowiem linie mety Graham Jarvis, okazało się wkrótce, że ominął jeden z check pointów i został zdyskwalifikowany. Obok polskiego zawodnika na podium stanęli Dougie Lampkin i Jonny Walker.
W wyznaczonym na wyścig czasie ukończyło go zaledwie jedenastu zawodników: 1.Taddy Blazusiak
2.Dougie Lampkin
3.Jonny Walker
4.Ben Hemingway
5.Xavier Galindo
6.Dan Hemingway
7.Taichi Tanaka
8.Cyril Despres
9.Piero Sembenini
10.Chris Birch
11.Lars Enockl
Gratulujemy Tadeuszowi Błażusiakowi kolejnego wspaniałego sukcesu i dziękujemy w imieniu wszystkich kibiców enduro z Polski!
Foto: GEPA-PICTURES
08.06.2011
Polski Dakkar 2011 - Reaktywacja! - Mielno plaża nad kanałem Jamneńskim - 11-12.06.2011
Już w najbliższy weekend na uczestników i kibiców zawodów cross country czeka jedna z najfajniejszych tego typu imprez w Polsce, a z całą pewnością wyjątkowa. W dniach 11-12 czerwca na plaży przyległej do kanału Jemneńskiego i terenach dawnego poligonu z okolic Mielna odbędzie się organizowana przez klub MX KOSZALINIII i IV runda Pucharu Morza oraz VI i VII runda Mistrzostw Polski Strefy Zachodniej w Country Crossie.
Start pierwszego zawodnika(kat. młodzik) sobota godz.12:00
Uczestnikom poprzednich edycji zawodów nie trzeba reklamować, pozostałym POLECAMY!
INFORMACJE na www.mx-koszalin.pl
08.06.2011
Adventure Camp 2011 - Wawrzkowizna już w ten weekend - 11-12.06.2011
Dla fanów szeroko pojmowanego offroad w najbliższy weekend czeka moc atrakcji przygotowanych w ramach Adventure Camp 2011. Impreza odbędzie się w okolicach kopalni odkrywkowej Bełchatów. Łącznie organizator wytyczył ok.170 km tras podzielonych na kilka pętli - 1 nocna i 3 dzienne. Teren bardzo zróżnicowany - dukty leśne, piachy, drogi zrywkowe, łęgi, zjazdy, podjazdy. Trochę, błota piachu i wody. Kilka punktów widokowych, m.in. tarasy nad wyrobiskiem kopalni Bełchatów. Swoim zasięgiem trasy obejmują teren od Bełchatowa do Góry Kamieńsk oraz tereny na południe od trasy nr 8.
Na uczestników czekają:
- trasy turystyczne i wyczynowe
- prezentacje pojazdów
- prezentacje wyposażenia
- szkolenia
- jazdy testowe
- centrum skuterów wodnych
- biesiada
Zapowiada się moc atrakcji,niezdecydowanym polecamy!
INFORMACJE na adventurecamp.pl
26.05.2011
Cross Country PUCHAR KLUBU WENA 2011 - II ELIMINACJA - 5.06.2011 Dębska Wola Gm.Morawica
Po raz kolejny Kielecki Klub Motocyklowy Wena organizuje imprezę CC w miejscowości Dębska Wola pod Kielcami z cyklu Puchar Klubu Wena. Nie zabraknie 'małych podjazdów', jazdy po lesie i technicznych odcinków, a wszystko to w otoczeniu nowego toru motocrossowego klubu BKM Brzeziny.
Zapraszamy!www.kkmwena.pl
26.05.2011
Słoneczne Enduro w Sokółce
W maju 2011 roku rodzimi kibice motocyklowych rajdów Enduro nie mogą specjalnie narzekać na posuchę imprez. W dwa tygodnie po inauguracji sezonu w Kielcach uczestnicy seriali Mistrzostw i Pucharu Polski zawitali na Podlasie, aby w okolicach Sokółki rozegrać zawody w ramach III i IV rundy obu seriali. Mimo kilku - cieszących malkontentów - niedociągnięć, rajd zorganizowany w malowniczych okolicach i krajobrazach około sokółkowskich należy uznać za zawody przyzwoicie przeprowadzone, aczkolwiek w myśl realiów ekonomicznych nieco skromnie. Zabrakło jakiejś większej akcji propagandowej, mało było o rajdzie w mediach. Na szczęście rasowy kibic to istota, która zwietrzy takie okazje, czyli obejrzenie najlepszych w Polsce Endurowców w akcji, niezawodnie i nie przepuści takiej okazji. Stąd próby sportowe, a także atrakcyjne fragmenty trasy były w Sokółce otoczone wianuszkiem fanów wymieniających mniej lub bardziej fachowe uwagi o kolejnych przejazdach. Trochę konspiracyjnie i skromnie wypadło zwieńczenie trudu zawodników, jakim jest bez wątpienia rozdanie nagród, dyplomów i pucharów. No cóż - tak krawiec kraje... O ile licząca około siedemdziesięciu kilometrów pętla trasy nie należała do nader trudnych i wymagających, gdyż przebiegała po płaskim terenie prowadząc w większości szutrowymi drogami i leśnymi przecinkami, do tego przy łagodnych wariantach czasowych przejazdu, przywodząc na wspomnienia rajdy organizowane w latach dziewięćdziesiątych w Więcborku, czy Chełmie nazywane " popylaniem pomiędzy polami ", to próby Enduro Test, Cross Test i Extreme były całkiem przyzwoite. Było kręto, ze zróżnicowaną nawierzchnią, zaoferowano ciekawe zjazdy i podjazdy plus trawersy, no i zafundowano rajdowcom całkiem sporo kopnego piasku efektownie wyrzucanego spod kół pojazdów uczestniczących w zawodach, stanowiąc coś w rodzaju dość skutecznej zasłony dymnej. Oczywiście nie zabrakło kilkunastu widowiskowych figur i efektownych rozstań z pojazdem dokonanych w ferworze walki. Ale tak to już bywa w sytuacjach, gdy trzeba mocować się z motocyklem, czy qadem w trudnym terenie, a czas ucieka nieubłaganie... Wśród rajdowego narybku, czyli w klasie Junior 50 obydwa dni należały do dwójki z KTM Novi Kielce: Macieja Giemzy i Dawida Sochy. Michał Lasocki z KKM Wena punktował tylko w sobotę, inkasując dwadzieścia punktów za trzecie miejsce. W klasie Junior także dominowali zawodnicy w barwach KTM Novi - Rafał Bracik i Konrad Widłak w sobotę i w niedzielę zajęli odpowiednio pierwszą i drugą lokatę. Tym trzecim był Adam Tomiczek jeżdżący jak niegdyś ojciec Andrzej w bielskim BKM-ie. Andrzeja Tomiczka oglądaliśmy po raz ostatni na trzasie rajdu Enduro w Grodkowie w 1996 roku, wychodzi na to, że młodzież przejmuje rodzinne tradycje, a te jak wiadomo zobowiązują. Klasa E1 w obydwa dni należała do Michała Szustera ( CKM Cieszyn ), za jego plecami harcowali; Marcin Frycz z BKM i Mateusz Bembenik z Krzeniowa. W " generalce " Michał Szuster musiał uznać w sobotę wyższość Sebastiana Krywulta, ale koniec - końców obronił prymat w tej klasyfikacji. Klasa E2/E3, czyli kategoria najcięższych motocykli bezapelacyjnie należała do wspomnianego już Sebastiana Krywulta ( BKM Bielsko-Biała ). Tuż za nim finiszowali: Paweł Szymkowski i Wacław Skolarus - obaj jeżdżący w CKM Cieszyn. W gronie klasy Weteran karty rozdawał Grzegorz Chorodyński zwyciężając w obydwa dni. W Sokółce pokazał się niegdysiejszy kadrowicz sochaczewianin Tomasz Kodym, który uczestniczy w rajdach Enduro raczej sporadycznie - a szkoda... Zawodnik Szaraka Sochaczew zainkasował punkty za trzecie i drugie miejsce, tym samym zamieniając się miejscami z Arturem Łukasikiem ( KKM Kwidzyn ). W Sokółce po raz pierwszy w tym sezonie wystartowali zawodnicy, którzy opanowali, lub są na dobrej drodze, sztukę panowania nad czterokołowcami zwanymi quadami. W gronie klasy Quad 2K brylował Łukasz Eliasz. Za jego plecami meldowali się klubowi koledzy z ATV Polska: Damian Rajczyk i Dawid Hoffman. W ciężkiej kawalerii dwuśladowców rządził Sławomir Ulan z Automobilklubu Polski. Za nim finiszował Grzegorz Faliński ( RTM Radom ) - trzeci w sobotę i drugi w niedzielę. Roman Eliasz zahaczył punkty jedynie w sobotę - był drugi. W niedzielę nie udało mu się dojechać do mety... W klasyfikacji klubowej, z bezpieczną przewagą prowadzi ekipa KTM Novi Kielce. Za nimi ulokował się zespół CKM Cieszyn. Miejsce trzecie okupuje na razie team SMK Krzeniów. Rajd na Podlasiu, choć uważany za łatwy, nie był z gatunku tych nazywanych w slangu " lajtowymi ". Swoje zrobiła też słoneczna, ale i bardzo ciepła pogoda, która sprzyjała wypoceniu przez zawodników siódmych potów, a i spożycie wody mineralnej poszło znacząco w górę. Następny rajd za niespełna miesiąc - 18 i 19 czerwca, tym razem w sesji wyjazdowej, bo bazą rajdu będzie Sucha Hora na Słowacji. Na szczęście to o rzut beretem od granicy i kilkanaście kilometrów od Zakopanego.
Jarosław Ozdoba
25.05.2011
Europejskie Enduro w Kielcach - 61 Rajd Świętokrzyski
W gronie komisji parającej się na forum szacownej Europejskiej Unii Motocyklowej motocyklowymi rajdami Enduro imprezy organizowane w Polsce mają od lat zasłużenie wysoce dobrą opinię. Oprócz dobrej organizacji kolejnych rajdów, selektywnych tras i wymagających prób, na rzeczy jest też i to, że w naszym kraju o zorganizowanie imprezy, gdzie w grę wchodzi jazda motocyklami po lasach, jest jednak znacznie łatwiej niż na przykład we Francji, Holandii, czy Belgii. Dlatego też, choć początkowo nie planowano w naszym kraju eliminacji rozgrywek europejskich, przyznano Polsce, a konkretnie organizatorom rekrutującym się z grona działaczy Kieleckiego Towarzystwa Motorowego Novi z przyległościami, przeprowadzenie inauguracyjnego rajdu serialu Mistrzostw Europy Enduro, a także Pucharu MACEC, Pucharu Europy 50, Mistrzostw Polski i Pucharu Polski. Bazą zawodów ponownie stał się stadion nazywany Arena Kielc zlokalizowany w centrum miasta przy ulicy Ściegiennego, zapewniając rozległe depo i potrzebną infrastrukturę. Trasa była identyczna z edycją 2010, wprowadzono jedynie drobne korekty i wydłużono dystans prób Cross Test i Enduro Test. Rzeczywiście przed rokiem z dystansem obu prób było nieco kuso, za to teraz zawodnicy mogli pojeździć sobie do woli, a i kibice mogli oglądać najlepszych na Starym Kontynencie w akcji dużo dłużej. Przeciętny czas przejazdu wynosił około ośmiu minut na każdej z prób, a tych było przez cały rajd do przebycia dwanaście, więc było się gdzie wykazać. Jak na premierowe zawody sezonu dopisała frekwencja, albowiem do Mistrzostw Europy, Mistrzostw Polski i Pucharu Polski zgłosiło swój akces 217 śmiałków gotowych zmierzyć się ze świętokrzyskimi szlakami. A te jak nakazuje tradycja były wymagające w stopniu wysokim, oferując chętnym wszelkie rodzaje nawierzchni - od asfaltu, poprzez kamienie i korzenie, po grząskie błoto i koleiny. O ile w czasie samej imprezy panowała znośna, ale przemienna pogoda, czyli chłodny wiaterek i wychylające się zza chmur dość ciepłe słoneczko, to w nocy z soboty na niedzielę mocno popadało, a i przed zawodami niebo mocno zrosiło podkieleckie szlaki. Tradycyjnie oprócz wymagającej trasy mocnym wyzwaniem był stromy i mocno wybity kamienisty, obfitujący w korzenie leśny podjazd w pobliżu granicy Zalesia i Jaworzni. W nomenklaturze miejscowych ( praktycznie każdy tam ma terenowy motocykl albo quada ), a także bywalców podkieleckich rajdów Enduro, ów podjazd nosi nazwę Europa. Ochrzczono go tak podczas wytyczania trasy kieleckich eliminacji Mistrzostw Europy w czerwcu 2002 roku i jak widać nazwa się przyjęła. Jak co zawody, sporo tam się działo, były spektakularne figury, kilkukrotne heroiczne ataki na szczyt, czy zdobywanie góry na kolanach, a także spektakularne i nieplanowane rozstania ze sztuką... Jak zawsze wysyp publiki można było zaobserwować w kilku atrakcyjnych miejscach na trasie - między innymi w okolicach przejazdu błotnistym przepustem pod drogą numer 7 w okolicy Słowika - i oczywiście na próbach zlokalizowanych w Janowie ( z powodu przebudowy kieleckiej obwodnicy Cross Test wytyczono w nowym miejscu, ale zgodnie z wymogami sztuki ) i na terenie otuliny dawnego wyrobiska w Jaworzni. Obie próby były zlokalizowane w pobliżu siebie, co ułatwiało turystykę kibiców pragnących obejrzeć oba rodzaje zmagań. Z grona naszych zawodników największe nadzieje wiązano z występem na swoich śmieciach ( choć od tego sezonu w barwach CKM Cieszyn ) Michała Szustera. Niestety, nie udało mu się powtórzyć ubiegłorocznego wyczynu, kiedy to wygrał klasę i cały rajd w klasyfikacji generalnej. Ale proszę Państwa - do końca sezonu, który praktycznie dopiero się nam rozkręca, jest jeszcze sporo czasu, więc wiele się może zdarzyć. 61 Rajd Świętokrzyski oprócz zmagań europejskich był też areną Mistrzostw Polski i Pucharu Polski w Rajdach Enduro. Nie da się ukryć, że wymagająca trasa i trudy zawodów nieco przerzedziły grono uczestników krajowych klasyfikacji, ale i tak faworyci nie zawiedli pokazując się z dobrej strony na podkieleckich trasach. Pewne kontrowersje może budzić dopuszczenie do startu w zawodach takiej rangi najmłodszych startujących na motocyklach ( motorowerach? ) o litrażu 50 ccm. Tyle, że obecne pięćdziesiątki od pamiętanych z lat osiemdziesiątych Simsonów S51 Enduro, które wówczas brylowały na rajdowych trasach, łączy jedynie pojemność skokowa silnika. W krajowym czempionacie w obydwa dni rządził duet z KTM Novi, czyli Maciej Giemza i Kacper Romaniec. Koledzy z Pucharu Polski startujący w klasie junior 50 niestety nie dotarli do mety... W klasie Junior Mistrzostw Polski w sobotę i niedzielę lokaty numer jeden i dwa należały do Rafała Bracika i Konrada Widłaka z kieleckich Novych, miejsce trzecie w sobotę zafasował Rafał Kiczko z cieszyńskiego CKM, a w niedzielę najniższy stopień podium zajął utalentowany Jakub Kucharski z SMK Krzeniów. Mniej liczna niż zazwyczaj była klasa E1, gdzie pierwszy dzień należał do Mateusza Bembenika z Krzeniowa, za nim finiszował Marcin Frycz jeżdżący w barwach CKM Cieszyn, a trzecia lokata przypadła znanemu skądinąd Robertowi Warchołowi z Krzeniowa. W niedzielę Siła Wyższa w postaci awarii prądnicy upomniała się o " Mateo " Bembenika, stąd pierwsze miejsce Marcina Frycza, druga lokata Roberta Warchoła i awans na trzeci stopień podium Pawła Cedro z KKM Wena. Klasyfikacja w klasie E2/E3 w obydwa dni była identyczna. Zwyciężył Michał Szuster z CKM Cieszyn - klub ten ostatnimi czasy doznaje chyba największych wzmocnień kadrowych. Drugi był reprezentujący KTM Novi Kielce Cederic Cremer. Trzecie miejsce wywalczył " Maliniak ", czyli Sebastian Krywult wzruszająco wierny od lat barwom BKM Bielsko-Biała. Weterani startujący w serialu Mistrzostw Polski powtórzyli kalkowy patent w klasyfikacji znany z klasy E2/E3. W obydwa dni obowiązywała jednakowa kolejność: pierwszy był Grzegorz Chorodyński z Enduro Team Kielce, drugi osiągał metę Artur Łukasik reprezentujący KKM Kwidzyn, a trzecie miejsce należało do Roberta Wójcika z KKM Wena. W klasyfikacji klubowej po kieleckich zawodach prowadzi ekipa KTM Novi przed CKM Cieszyn i SMK Krzeniów. Niekiedy mniej zorientowani w tematyce i specyfice rajdów Enduro nazywają Puchar Polski drugą ligą. Że niezgorsze to zaplecze pokazały zawody w Kielcach, gdzie na wymagającej trasie i wcale nie spacerowych próbach pucharowcy walczyli z niemniejszym pazurem niż uczestnicy ME i MP. W pucharowych zmaganiach w klasie Junior trudy trasy przetrzebiły grono zawodników, tak że w obydwa dni do mety dojechali tylko Filip Hryniewicki z Automobilklubu Polski Warszawa i Andreas Marsolek z opolskiego HAWI Racing Team. W klasie E1 w sobotę podium wyglądało następująco: pierwsze miejsce należało do Wojciecha Mleczek ( MS Myślenice ), drugi był niezrzeszony Damian Wozniak, a trzeci Grzegorz Michułka z opolskiego HAWI. W niedzielę do mety dotarli tylko Damian Wozniak i Wojciech Mleczek. Klasa E2/E3, czyli ciężka kawaleria Enduro, w sobotę miała podium w następującym składzie: Maciej Kania z BKM jako pierwszy, druga lokata przypadła Wojciechowi Lechowskiemu z AP Warszawa, a trzeci był Maciej Juraszek z CKM Cieszyn. W niedzielę w tej klasie nastąpiły pewne przetasowania. I tak: pierwszą lokatę zainkasował ponownie Maciej Kania, na drugą awansował Maciej Juraszek, a na miejsce trzecie spadł Wojciech Lechowski. Wśród " starszych chłopców ", czyli w klasie Weteran sobotnia klasyfikacja przedstawiała się następująco: najlepszy był niejaki Josef Krupop, drugi dojechał Wojciech Przytuła z AP Warszawa, a trzeci był reprezentant RTM Radom ( prezes klubu Ryszard Augustyn był widoczny na trasie i próbach w roli kibica ) Marcin Tynowski. Niedziela należała do Wojciecha Przytuły. Za nim finiszował duet z Automobilklubu Polski: drugi był Arkadiusz Szalacha, a trzecie miejsce przypadło Robertowi Larskiemu. 61 Rajd Świętokrzyski - jeden z najstarszych tego typu rajdów motocyklowych organizowanych w Europie - przeszedł do historii. W kronikach, na szpaltach gazet i portali internetowych impreza przeprowadzona w terminie 7-8 maja 2011 roku zostanie zapisana jako kolejne udane, z wymagającą trasą i dobrym oznakowaniem, dobrze zorganizowane zawody z bazą w Kielcach. Podczas tegorocznej edycji nie zdarzały się narzekania na niesfornych kibiców, czy dyskusyjne " uatrakcyjnienia " trasy wyznaczonej przez organizatorów, którzy przecież znają się na tej robocie. Dobre noty należą się też organizatorom właśnie, którzy w ciągu dosłownie kilku tygodni zdążyli przygotować i przeprowadzić dużą imprezę, za co zbierali zasłużone pochawały podczas uroczystości zakończenia zawodów. Zawodnicy parający się rajdami Enduro zawitają 21 i 22 maja do Sokółki, aby rozegrać kolejne rundy Mistrzostw i Pucharu Polski. A kielczanie zapraszają wszystkich chętnych na ostatni rajd sezonu, czyli na weekend 1-2 października 2011 roku.
Jarosław Ozdoba
23.05.2011
Marcin Frycz - pierwszy w E1 po III/IV rundzie MP Enduro
Wczoraj zakończyły się kolejne zawody z cyklu Mistrzostw Polski w rajdach enduro. Tym razem zawodnicy spotkali się w Sokółce, gdzie organizator przygotował bardzo ciekawe zawody. Na starcie nie zabrakło Marcina Frycz jeżdżącego w barwach zespołu Kawasaki Olek Motocykle który zajął bardzo dobre drugie miejsce w klasie E1 oraz stanął na pudle generalki.
Marcin Frycz: -Start w drugich zawodach tegorocznych Mistrzostw Polski stał pod dużym znakiem zapytania. Powodem była kontuzja barku jakiej nabawiłem się tydzień wcześniej podczas zawodów cross country. Pierwszego dnia, szczególnie rano kontuzja dawała o sobie znać a wywrotka na próbie extreme podczas drugiej pętli nie pomogła mi w uzyskaniu dobrego rezultatu. Trzecia pętla była już całkiem udana.
Z drugiego dnia jestem bardzo zadowolony, motocykl spisywał się bardzo dobrze, próby pojechałem dużo szybciej a przede wszystkim bez większych błędów.

Aktualnie w klasyfikacji po zawodach Marcin zajmuje pierwsze miejsce w klasie E1. Następny start to wyjazdowa runda Mistrzostw Polski w Słowackiej Suchej Horze rozgrywana w dniach 18-19 czerwiec.
10.05.2011
Biało-Czerwone podium Międzynarodowych Mistrzostw Hiszpanii Enduro E3
Polacy otwierają i zamykają podium Mistrzostw Hiszpanii Enduro w Cordobie.
Polak, Tadeusz Błażusiak (KTM)triumfował dzisiaj w klase E3 podczas trzeciej rundy Mistrzostw Hiszpanii w Enduro. Na podium obok Tadeusz stanął Hiszpan Oriol Mena (Husaberg) a trzecie miejsce zajął kolejny Polak Bartosz Obłucki (Husqvarna). Można więc dzisiejsze podium Międzynarodowych Mistrzostw Hiszpanii klasy E3 bez wahania nazwać biało-czerwonym.
Tadeusz Błażusiak: Jestem zadowolony z mojego startu w Cordobie, zawody stały się jeszcze bardziej udane jak na mecie dowiedziałem się że Bartek Obłucki również stanie na pudle. Był to dobry sprawdzian czy kontuzjowany przed kilkoma tygodniami kciuk pozwoli mi bez większego bólu przejechać ciężkie zawody. W następnym tygodniu (14-15 maja) będę startował w Mistrzostwach Świata Enduro we Włoszech (Sycylia). Myślę że dzisiejszy start był bardzo dobrą rozgrzewką przed zawodami na Sycylii .
blazusiak.pl
blazusiak.com
Foto Jonty Edmunds
14.04.2011
Cross Country w Bogdance – sezon 2011 rozpoczęty!
Ponad 200 kierowców motocykli i quadów przybyło w ubiegły weekend na teren kopalni Lubelskiego Węgla Bogdanka, gdzie odbyły się pierwsze w tym roku zawody rangi Mistrzostw Polski i Pucharu Polski Cross Country. Inauguracja nowego sezonu przebiegła pod znakiem deszczu, wiatru, śniegu i niskiej temperatury.
Po ponad pięciu miesiącach przerwy od zakończenia ubiegłorocznych zmagań o tytuły Mistrzów Polski i Zdobywców Pucharu Polski sympatycy offroadu w wydaniu cross country ponownie spotkali się na torze. W tym roku zaszczyt organizacji pierwszych zawodów przypadł Sekcji Motorowej GKS Bogdanka. Poprowadzona wśród kopalnianych hałd trasa, w skutek trudnych warunków atmosferycznych, stała się bardzo wymagająca. Opady deszczu oraz śniegu utworzyły liczne kałuże i spowodowały, iż nawierzchnia trasy stała się niezwykle śliska. W panowaniu nad pojazdami nie pomagał również silny wiatr, który swoimi potężnymi podmuchami usiłował zepchnąć zawodników z trasy.
W kategorii czterokołowców do walki o punkty w klasyfikacji Mistrzostw Polski stanęło na łącznie czternastu kierowców. Wśród nich znalazł się Krzysztof Jarmuż -motocyklista i uczestnik Rajdów Dakar, który w ubiegłym roku przesiadł się na quada. Po zdobyciu w sezonie 2010 szóstego miejsca w Pucharze Polski, reprezentant klubu MKS Zjednoczeni Stryków postanowił spróbować swoich sił w klasie mistrzowskiej.
Pierwszy dzień zawodów przebiegł dla Jarmuża wręcz rewelacyjnie. Kierowca KTMa ze Zgierza prowadził od początku niemal do końca wyścigu, tocząc bój z Grzegorzem Chrzanowskim. Ostatecznie jednak doświadczenie i umiejętności jeździeckie Grześka przesądziły o jego zwycięstwie, które odniósł zarówno w pierwszym jak i drugim dniu zawodów. Krzysiek w niedzielnym wyścigu również znakomicie wystartował, ale po pierwszych kilkuset metrach pojawiły się problemy z elektryką w jego quadzie, przez co zmuszony został do wycofania się z wyścigu.
-Jestem w szoku, że udało mi się pojechać tak dobrze. Zupełnie nie spodziewałem się, że w pierwszych zawodach w Mistrzostwach Polski uda mi się jechać w ścisłej czołówce. Wynik ten cieszy mnie podwójnie, gdyż już wiem, że bardzo dobrze przepracowałem zimę i mogę walczyć o tytuł Mistrza Polski.- powiedział po pierwszym dniu zawodów Krzysztof Jarmuż.
29.03.2011
Błażusiak zwycięża w pierwszej rundzie Mistrzostw Hiszpanii w Enduro kat.E3
Tadeusz Błażusiak wygrał w pierwszej rundzie Mistrzostw Hiszpanii w Enduro w kategorii E3 jednocześnie zajmując 3. Miejsce w klasyfikacji Generalnej. Zawody odbyły się w La Pobla Terensa koło Castelon-u. Polak wyraźnie zaznaczył swoją przewagę na próbach ekstreme, w próbach enduro utrzymywał się w ścisłej czołówce a w próbach crossowych niestety miał dwa upadki które kosztowały go 2. Miejsce w klasyfikacji generalnej.
W następny weekend 2-3/04/2011 Błażusiak wystartuje w pierwszej rundzie Mistrzostw Świata w Enduro w Hiszpańskim Ponts.
Wyniki Mistrzostw Hiszpanii Enduro kat.E3 ( kategoria powyżej 250 cc dwusuw + powyżej 450 cc czterosuw).
1.Tadeusz Błażusiak KTM
2.De La Torre KTM
3.Aaron Bernarder Husaberg
Klasyfikacja Generalna Mistrzostw Hiszpanii Enduro 2011:
1.Cristobal Guerrero KTM
2.Eero Remes KTM
3.Tadeusz Błażusiak KTM
4.Oldratti Thomas KTM
5.Juha Salminen Husqvarna
6.Ivan Cervantes Gas Gas
blazusiak.com
29.03.2011
Cross Country Puchar Klubu WENA - Belno, gm. Bieliny pod Kielcami 3.04.2011
Warunki terenowe Kielecczyzny nader sprzyjają uprawianiu sportów motorowych, a Enduro i Cross Country w szczególności. Nic dziwnego, że w regionie z tak bogatymi tradycjami w terenowych motocyklach, dość często urządzane są atrakcyjne zawody. Prężnie działający od trzech lat Kielecki Klub Motocyklowy Wena w miarę regularnie organizuje ciekawe i wymagające zawody. Zorganizowane w ubiegłym sezonie zawody cieszyły się uznanie dużą frekwencją i zadowoleniem ze strony kibiców i zawodników. Ci pierwsi mieli co ogladać, a zawodnicy mogli wykazać się na wymagających trasach. Działacze z Weny postanowili pójść za ciosem i zorganizować kolejne ciekawe zawody. W tym roku organizują cykl imprez w formule Cross Country o Puchar Klubu Wena. Tym razem KKM Wena zaprasza w niedzielę 3 kwietnia 2011 roku do podkieleckiej gminy Bieliny na ogólnodostępne zawody na terenie nieczynnych wyrobisk piachu i Lasów Państwowych w Belnie w pobliżu drogi w kierunku Lublina. Znając solidność organizatorów rekrutujących się z grona KKM Wena można wierzyć na słowo, że dojazd na miejsce imprezy będzie bardzo czytelnie oznakowany znakami rajdowymi i plakatami reklamującymi Cross Country. Długość okrążenia wynosi około sześciu i pół kilometra. Pętla zawiera przejazd przez kilka nieczynnych wyrobisk piasku, liczne zjazdy i podjazdy. W nitkę trasy wpleciono także przejazd przez las z korzeniami i koleinami. Młodzież z klasy 2K Młodzik, oraz najmłodsi motocykliści z klasy Junior 85 pojadą przez czterdzieści minut. Klasy motocyklowe: Senior 1, Senior 2, Licencja, Weteran oraz koledzy startujący quadami zarówno 2K jak i 4K powalczą przez półtorej godziny. Dzięki hojności sponsorów w postaci firm Farby Para i Agip nagród będzie w bród, więc chyba nikt nie wyjedzie z Belna niepocieszony. Chętni chcący zapoznać się z szczegółowym regulaminem imprezy znajdą go na stronie organizatora:
www.kkmwena.pl . Zawody organizuje Kielecki Klub Motocyklowy Wena, ul. J. Ch. Paska 1 ; 25-108 Kielce. Telefon: 0604 536 209. Faks: 41 303 20 66. Zapowiada się ciekawa i wymagająca impreza, nie mająca nic wspólnego z " wyścigami dookoła komina ", warto zatem odwiedzić w najbliższą niedzielę tereny Belna, by spróbować swych sił. Dobra wiadomość dla kibiców - będzie na co popatrzeć!
Jarosław Ozdoba
29.03.2011
Cross Country - Góra Kalwaria 03.04.2011
W podwarszawskiej Górze Kalwarii odbędzie pierwsza runda cyklu MotoXtreme, organizowana przez Łódzki Klub Motorowy razem z Grodziskim Klubem Motorowym Zawody dadzą możliwość sprawdzenia swoich umiejętności amatorom jak i zawodnikom licencjonowanym w trakcie wspólnego wyścigu. Rozegra się on na wymagającym terenie nieczynnego poligonu wojskowego, strzelnicy oraz przyległych terenach. Do dyspozycji zawodników będzie kilkadziesiąt hektarów bezdroży, kilka kilometrów dróg leśnych, elementy toru motocross, a widowiskowość przejazdów podniesie kilka przeszkód typu extreme usytuowanych w miejscach dogodnych do obserwacji przez kibiców.
Nad wynikami będzie czuwał zespół sędziowski wyposażony w niezawodny chronometraż MY LAPS.
Zawody mają wsparcie gminy Góra Kalwaria, towarzyszyć im będzie Niedzielny Piknik Rodzinny. Zapowiada się impreza atrakcyjna nie tylko dla zawodników ale również i dla kibiców.
Najnowsze informacje i kartę zgłoszeniową znajdziecie na stronie www.motoxtreme.pl
25.03.2011
Quady w TV ! - pierwszy pełny cykl o czterokołowcach i nie tylko - pierwszy odcinek godz. 13:30 niedziela 27.03.2011
Już w najbliższą niedzielę o godzinie 13.30 premierowy odcinek programu "Quady" w TVN Turbo. Będzie szybko, ciekawie i tak jak lubicie, czyli cztery koła quadowe, dobra zabawa i bezpieczna jazda. Gospodarzem programu będzie Rafała Sonik.
"Cieszę się z rozwoju sportu quadowego i wielu rodzajów aktywności quadowców przez ostatnie 10 lat w Polsce. Pracując i ścigając się wspólnie z wieloma entuzjastami doczekaliśmy się pierwszego cyklu programów telewizyjnych poświęconych naszej ulubionej dziedzinie. Dostrzegły nas media, jako sportowców uprawiających ciekawą i widowiskową dyscyplinę zasługującą na osobny program. Quady stały się bohaterami całego, pełnego cyklu programu telewizyjnego w TVN Turbo. W trakcie zdjęć okazało się, że jest tak wiele ciekawych tematów do przedstawienia, ze już myślimy o kontynuacji cyklu. Oprócz dobrej zabawy na planie staramy się przekazać widzom przede wszystkim zasady bezpieczeństwa, dostosowanie sprzętu do umiejętności. Chcemy nauczyć odpowiedniego wyczucia i znajomości sprzętu i terenu. Myślę ze cykl ten zainteresuje szerokie grono widzów. Nie tylko tych, którzy już jeżdżą, ale również tych, którzy chcą rozpocząć przygodę z quadami. Zapraszam wszystkich do oglądania programu "Quady" w TVN Turbo." - tak o programie opowiada jego gospodarz Rafał Sonik.
Na cykl składać się będzie 14 premier oraz 84 powtórki. W poszczególnych odcinkach nie zabraknie testów quadów, prezentacji sprzętów, szerokich relacji z imprez i wypraw quadowych. Oprócz tego tuning i gadżety, nowości oraz szerokie porady dla zawodowców i laików quadowych.
25.03.2011
I ELIMINACJA MISTRZOSTW OKRĘGU ŁÓDZKIEGO CROSS COUNTRY 27.03.2011 KOPYŚĆ/ OKUPU 27.03.2011
Zapraszamy na I ELIMINACJA MISTRZOSTW OKRĘGU ŁÓDZKIEGO CROSS COUNTRY 27.03.2011 KOPYŚĆ/ OKUPU Regulamin na plakacie - link do niego - miniatura obok.
23.03.2011
Zapraszamy na zawody "Gorc Extreme" 03.04.2011
Wszystkich miłośników endurocrossu zapraszamy na zawody AM. "Gorc Extreme", które odbędą 3 kwietnia w Tymbarku na "Starym Tartaku". Organizatorami są BKFM "Flow" oraz Joniec-Team. Patronat objęło Starostwo Powiatowe w Limanowej oraz Gminy Tymbark i Słopnice.
Wszelkie informacje znajdziecie na stronach: www.mxflow.pl www.joniec-team.pl
Zapraszam serdecznie
Łukasz Kaim Prezes BKFM FLOW
17.03.2011
III Grand Prix Cross Country im. Kazimierza Witaczka II Runda Mistrzostw Okręgu Łódzkiego Cross Country w Strykowie 03.04.2011
Serdecznie zapraszamy do Strykowa na III Grand Prix Cross Country im. Kazimierza Witaczka II Runde Mistrzostw Okręgu Łódzkiego Cross Country.
Impreza zgodnie z wieloletnią tradycją zostanie rozegrana na torze motocrossowym w Strykowie przy ul.Warszawskiej oraz przyległym terenie - próba enduro.
Ośmiokilometrowa trasa na pewno zapewni zawodnikom niezapomniane emocje. Dla nowych osób chcących wziąć udział w imprezie odbędzie się egzamin na licencję C, dodatkowo będzie możliwość wykupienia ubezpieczenia NNW. Przewidziany jest elektroniczny chronometraż, co zapewni najwyższy poziom rywalizacji.
ZAPRASZAMY! MKS "Zjednoczeni" Stryków
12.03.2011
XXIII Piknik Cross Country - 10.04.2011 w Siedlęcin
"Aż poleje się krew...". Drastyczne? Nie , tylko extremalne! Tak krótko można zapowiedzieć XXIII Piknik Cross Country, który odbędzie się 10.04.2011 w Siedlęcinie. Organizator MK Siedlęcin zadbał o to aby krwi nie było, ale z całą pewnością pot na czołach uczestników! Fantastyczna, wręcz bajeczna trasa cross country o charakterystyce enduro, da wszystkim możliwość rywalizacji na kultowej już imprezie Dolnego Śląska. Siedlęcińska impreza otwiera tegoroczny cykl Pucharu Dolnego Śląska w CC, będąc jednocześnie jego 1 rundą.
Biuro imprezy czynne od godz. 9:00, kółko zapoznawcze 11:30, start godz. 12:00.
Czas wyścigu: JUNIOR - 1 godz. , pozostali E1, E2/E3, WETERAN - 2 godz.
Nie ma klasy Quad - impreza tylko dla motocykli!
Na miejscu zabezpieczenie medyczne imprezy i sprawdzona z poprzednich imprez gastronomia.
Koszt uczestnictwa w imprezie:
- wpisowe normalne 80zł
- wpisowe ulgowe 60zł (młodzież do 17 lat)
- ubezpieczenie NNW (obowiązkowe) ok. 25zł , (agent ubezpieczeniowy na miejscu).
Węcej informacji na :www.mk-siedlecin.pl
ZAPRASZAMY!
23.02.2011
Tadeusz Błażusiak został MISTRZEM ŚWIATA W ENDURO HALOWYM 2011 !!!
WIADOMOŚĆ Z OSTATNIEJ CHWILI ....
Dzisiaj 23.02.2011 Polak Tadeusz Błażusiak został MISTRZEM ŚWIATA W ENDURO HALOWYM 2011 !!! Jest to pierwszy indywidualny tytuł Mistrza Świata w długiej historii polskich motocyklowych rajdów terenowych (począwszy od motocrossu, przez enduro, kończąć na trialu). Również dzisiaj Tadeusz został nominowany do odznaczenia Złotym Krzyżem Zasługi RP (w styczniu 2005 roku Tadeusz został odznaczony przez Prezydenta RP Brązowym Krzyżem Zasługi za zdobycie Mistrzostwa Europy w Trialu - Tadeusz Blazusiak u Prezydenta RP ).
Oficjalne wyniki Halowych Mistrzostw Świata Enduro 2011:
1. Tadeusz Błażusiak POL / KTM 103 punkty
2. Joakim Ljunggren SWE / Husaberg 86 punktów
3. Mika Ahola FIN / HM Honda 73 punkty
www.blazusiak.com
07.02.2011
Błażusiak wygrywa Grand Prix Barcelony i obejmuje prowadzenie w Mistrzostwach Świata 2011
Inauguracja sezonu 2011 w Genui nie poszła według planu fabrycznego zawodnika KTM-a Tadeusza Błażusiaka ale podczas drugiej rundy w Barcelonie Polski Mistrz pokazał dlaczego jest faworytem do tytułu mistrzowskiego 2011 - wygrywając wszystkie trzy finały i stając na najwyższym stopniu podium w GP Barcelony.
Trzecie miejsce podczas pierwszej rundy w Genui, które kosztowało Tadeusza połamane żebra i zwichnięty bark, nie ostudziło planów obrony tytułu mistrzowskiego 2010. Ciężko przepracowany czas przed Mistrzostwami Świata w Barcelonie pozwolił Polakowi przejechać praktycznie perfekcyjnie zawody. Tadeusz dał pokaz mistrzowskiej jazdy. Zdecydowany zwycięzca wszystkich trzech finałów Tadeusz Błażusiak stanął na podium w towarzystwie drugiego zawodnika KTM-a Brytyjczyka David-a Knight-a (drugie miejsce) i Szweda Joakim-a Ljunggren-a (trzecie miejsce). W każdym z finałów Polak błyskawicznie przedzierał się na czoło stawki po czym konsekwentnie zwiększał przewagę nad rywalami.
Finałowa runda Mistrzostw Świata 2011 odbędzie się w Portugalii (Lizbona) 5-go Marca.
Tadeusz Błażusiak: "Wygranie wszystkich trzech finałów to perfekcyjny rezultat. Zawody nie mogły przybrać lepszego przebiegu. Przed rundą w Barcelonie, po wypadku w Genui, byłem na trzecim miejscu w rankingach Mistrzostw Świata 2011, więc miałem przed sobą bardzo ciężkie zadanie. Grudzień minął pod znakiem rehabilitacji i powrotu do zdrowia, dlatego dopiero w styczniu mogłem skupić się na bardzo intensywnym treningu. Moja kondycja jest na topowym poziomie co pomogło mi mocno nacisnąć rywali przez każdy z trzech finałów, a w szczególności pod koniec każdego z finałów. Finały były długie dlatego odpowiedni rozkład sił był niezmiernie ważny. Zrobiłem jedną lub dwie małe pomyłki i musiałem wyprzedzić kilku zawodników ale jak tylko przedarłem się na pierwszą pozycję odjechałem rywalom i trzymałem się z dala od problemów. Obecnie jestem liderem Mistrzostw Świata 2011, runda finałowa odbędzie się w Lizbonie 5-go marca więc będę kontynuował mocny trening a następnie dam maksa moich możliwości i spróbuje zdobyć tytuł Mistrza Świata 2011".
Wyniki - Mistrzostw Świata 2011, Rnd 2, Barcelona:
Finał 1
1. Taddy Blazusiak (KTM) 7.14:428; 2. David Knight (KTM) 7.32:795; 3. Joakim Ljunggren (Husaberg) 7.40:132; 4. Alfredo Gomez (Husaberg) 7.45.255; 5. Jonny Walker (KTM) 7.49:675; 6. Graham Jarvis (Husaberg) 7.53:048
Finał 2
1. Taddy Blazusiak (KTM) 7.21:456; 2. Joakim Ljunggren (Husaberg) 7.38:651; 3. David Knight (KTM) 7.47:067; 4. Graham Jarvis (Husaberg) 7.51:648; 5. Alfredo Gomez (Husaberg) 7.53:893; 6. Cristobal Guerrero (KTM) 7.55:596
Finał 3
1. Taddy Blazusiak (KTM) 7.13:497; 2. David Knight (KTM) 7.33:956; 3. Alfredo Gomez (Husaberg) 7.48:773; 4. Mika Ahola (Honda) 7.54:799; 5. Joakim Ljunggren (Husaberg) 7.55:675l 6. Cristobal Guerrero (KTM)7.59:273
Klasyfikacja Mistrzostw Świata 2011
1. Taddy Blazusiak (KTM) 103; 2. Joakim Ljunggren (Husaberg) 86; 3. Mika Ahola (Honda) 73; 4. Alfredo Gomez (Husaberg) 60; 5. Graham Jarvis (Husaberg) 57; 6. Thomas Oldrati (KTM) 55; 7. David Knight (KTM) 48
www.blazusiak.com
26.01.2011
Jacek Czachor - trzydzieści lat w sporcie motorowym
Rok 2011 dla Jacka Czachora, warszawiaka z krwi i kości, bo rodem z Targówka, jest sezonem dość szczególnym, bo jubileuszowym. Równo trzydzieści lat temu w burzliwym roku 1981 rozpoczęła się jego kariera wśród terenowych motocykli. Jak niejednokrotnie twierdził do sportu wynalazł go Roman Umiastowski, ówcześnie dusza i serce ( szkoda, że trochę teraz zapomnianego ) Auto Moto Klubu Pałacu Młodzieży Warszawa . To właśnie prezes i kierownik sekcji motocyklowej zagiął parol na ambitnego nastolatka i wysłał go na pierwsze imprezy z cyklu Pucharu Polski. Imprezy te miały wielostopniowy charakter, należało przejść przez eliminacje okręgowe, potem zmierzyć się w mistrzostwach strefowych, by wreszcie - co nie było takie łatwe i oczywiste - zakwalifikować się do finałów ogólnopolskich. Ten pierwszy Puchar mocno utkwił w pamięci nie tylko Jacka Czachora. Przed finałową konkurencją złapał kapcia, a nie było możliwości wymiany dętki. Nie pozostało nic innego dla ambitnego zawodnika, jak tylko dopompować koło, wystartować i co chwilę na trasie powtarzać zabiegi z pompką. I tak oto wylądował ostatecznie na czwartym miejscu, a trzecie przypadło w udziale dziewczynie. Pierwszy motocykl jaki Jacek Czachor otrzymał z klubowego magazynu był pozostałością po CZ 125 typ 511 plus worek części stanowiących zbieraninę ze sprzętów, które już nie nadawały się na trasy rajdów. I znów Jacek Czachor udowodnił, że dysponuje siłą charakteru pracowicie spędzając zimę na romantycznych chwilach przy składaniu CZ-ki, co nie było dziecinnym wyzwaniem. Na tym składanym motocyklu zaliczył dość udany jak na możliwości sprzętu sezon, pokazując się wśród krajowej młodzieżowej czołówki. Swój pierwszy tytuł zdobył w 1984 roku, wtedy też dostał się do kadry narodowej w rajdach Enduro. Trener Mirosław Malec nie uznawał mięczaków, a swoim kadrowiczom nie raz dawał solidnie popalić na zgrupowaniach i zawodach. Trzeba przyznać, że te metody dawały efekty, a szkołę Mirosława Malca, zwanego " Docentem " lub " Kojakiem " wielu wspomina do tej pory, także bohater ninniejszej opowieści. Jacek Czachor zaliczył niezliczoną liczbę rajdów: krajowych i zagranicznych, oraz osiem Sześciodniówek Motocyklowych w latach 1987 - 1995. O ile Jacka dla Enduro wynalazł Roman Umiastowski, to z kolei Marka Dąbrowskiego dla sportu motorowego odkrył Jacek Czachor stając się jego pierwszym, nie ukrywajmy, że wymagającym, trenerem. Po pewnym czasie obaj stali się serdecznymi kumplami, co trwa po dziś dzień. Pod koniec lat dziewięćdziesiątych Jacek Czachor zaczął coraz poważniej myśleć o starcie w rajdzie-legendzie: Dakarze. Tyle, że chcieć a móc nie zawsze nadają na tej samej fali. Ale okazało się, że dobre duszki w postaci ludzi z Polskiego Koncernu Naftowego pomogły zrealizować marzenie i Jacek Czachor stanął w przeddzień Sylwestra 1999 roku na starcie tej gigantycznej imprezy. Ukończył go mimo złamania ręki ( nie pierwsza to kontuzja w karierze ) i... połknął bakcyla Dakaru na dobre. Na tyle, że jest jak do tej pory jedynym z Polaków, który ukończył wszystkie rajdy Dakar, w których wystartował. W ten sposób śrubuje rekord wśród naszych pogromców pustyni. Tegoroczny Dakar był jego jedenastym przejechanym od startu do mety. I ta jedenastka przyczepiła się do niego także w postaci miejsca na mecie, choć do końca imprezy był dziesiąty. Tym razem nie popisali się sędziowie, którzy już na mecie przy " zielonym stoliku " namieszali w wynikach. Taki bałagan i blamaż można skwitować angielskim stwierdzeniem: no coments. Miniona dekada to nie tylko starty w Dakarze, to także stała obecność w serii zawodów Cross Country, czyli rajdów długodystansowych. Jacek Czachor zalicza się tu do ścisłej czołówki, co legitymuje spora kolekcja tytułów Mistrza i Wicemistrza Świata, ostatni zdobył w zeszłym roku. Bohater tej opowieści to prawdziwie twardy zawodnik z charakterem, przy tym koleżeński i stosujący zasady fair play, nie tylko w sporcie, ale i w życiu. Jak sam twierdzi w życiu najbardziej ceni szczerość, także na trasach wielkich rajdów. Trzeba przyznać, że postawa Jacka Czachora zasługuje na szacunek.
Jarosław Ozdoba
16.01.2011
Wymarzony debiut Łukasza Łaskawca w rajdzie DAKAR!
W ostatnich dniach byliśmy świadkami niesamowitych wydarzeń rozgrywających się na trasie 33. rajdu Dakar. A to wszystko za sprawą pochodzącego spod Olkusza 20-letniego quadowca Łukasza Łaskawca, który wygrywając ostatni etap prowadzący z Cordoby do Buenos Aires zapewnił sobie tym samym trzecie miejsce na podium tej prestiżowej imprezy off-roadowej.
Tym razem polskie barwy w klasie quadów reprezentowało dwóch naszych zawodników. Oprócz wspomnianego już Łukasza, na starcie w Buenos Aires stanął również Rafał Sonik, dla którego był to trzeci występ na tych zawodach. Niestety już na pierwszym etapie Rafał musiał pożegnać się z dalszym udziałem w rajdzie. Na skutek wypadku i odniesionej w nim kontuzji nie mógł kontynuować swojej południowoamerykańskiej przygody.
Również niewiele brakowało, a z rajdu mógł odpaść i ostatni nasz quadowiec. Początek drugiego odcinka z Cordoby do San Miguel przebiegał jeszcze w jak najlepszym porządku, do momentu, gdy na ekranach komputerów obserwowaliśmy niepokojący spadek tempa na ostatnich waypointach. Odetchnęliśmy z ulgą, gdy nazwisko finiszującego Łaskawca pojawiło się na 28 pozycji. Powodem nieoczekiwanego załamania formy była wysoka temperatura benzyny w pompie paliwowej. Następnego dnia sytuacja wyglądała znacznie gorzej. Pomimo, że dojechał 17., musiał po drodze w wyniku efektownej wywrotki podnosić się z ziemi. W campie serwis prostował nieco pokiereszowanego quada. Do wymiany nadawał się połamany stelaż kanapy. Z pomocą przyszedł Rafał Sonik, użyczając swojego elementu quadowej tapicerki.
Z każdym następnym dniem sprawy zaczęły przybierać coraz lepszy obrót. Dojeżdżając do mety w czołówce stawki, odrabiał systematycznie stracone minuty. Losy trzeciego miejsca w klasyfikacji generalnej ważyły się do końca Dakaru. Łukasz nerwy swoich kibiców wystawiał na niesamowite katusze. W czwartek 13.01 strata do jadącego na trzeciej pozycji francuskiego zawodnika Christopha Declercka stopniała do niewiarygodnych 47 sekund, żeby znowu w piątek 14.01 powiększyć się do ponad trzech minut. Wszystko rozstrzygnęło się w ostatnim dniu rywalizacji. Na pierwszych dwóch miejscach niezagrożenie podążali Argentyńczycy: Alejandro Patronelli i Sebastian Halpern. O najniższe miejsce na podium pasjonującą walkę stoczyli między sobą Łaskawiec i Deklerck. Łukasz na trzydziestym kilometrze odcina specjalnego wyprzedził francuza nie dając mu szans, na jakąkolwiek obronę. Polak na metę dojechał pierwszy z przewagą zaledwie 52 sekund nad Deklerckiem, co zapewniło mu 3 miejsce na pudle w generalce. Łukasz Łaskawiec, chyba nie mógł sobie wymarzyć bardziej udanego dakarowego debiutu. Odniósł swoje pierwsze etapowe zwycięstwo, stanął na podium, dając nam tym samym kolejny powód do dumy. A miał tylko dojechać do mety!
Gratulujemy wyniku i dziękujemy za dostarczenie nam tylu niesamowitych wrażeń!
Autor zdjęć: Petr Lusk
Blog Łukasza Łaskawca: blog.lukaszlaskawiec.com
27.12.2010
Simson i Husqvarny, czyli Six Days sprzed dwudziestu lat
Tegoroczna 85 Sześciodniówka Motocyklowa przyniosła polskim kibicom Enduro sporo radości. Piątej lokaty w World Trophy nie notowaliśmy od 67 ISDE w australijskim Cessnock, czyli od roku 1992. Także piąte miejsce w najważniejszej klasyfikacji Six Days przypadło naszym seniorom podczas jeleniogórskiej 62 Sześciodniówki w 1987 roku. Po Jeleniej było, niestety, dużo gorzej. W Mende ( 1988 ) byliśmy " czerwoną latarnią " zajmując ostatnie, czyli dziewiętnaste miejsce. Czternaste w zachodnioniemieckim Walldurn w 1989 roku także chwały nie przynosiło - raczej chałę... Nadzieję na lepsze miała przynieść jubileuszowa 65 Sześciodniówka Motocyklowa rozgrywana na początku września 1990 roku ( 03-08 ) z bazą w szwedzkim Vasteras. Jak to z nadziejami bywa - do jej spełnienia czekała długa i wyboista droga, aczkolwiek taka nawierzchnia Endurowców nie przeraża... Plan Balcerowicza mocno dał się we znaki w Polskim Związku Motorowym, gdzie odnotowano efekt przykrótkiej kołdry finansowej. Na szczęście dobrzy ludzie w postaci grona sponsorów w ówczesnym tego słowa znaczeniu ( rynek reklamowy dopiero raczkował ), tudzież dobre kontakty w Europie pozwoliły zaryzykować wystawienie polskiego zespołu w Vasteras. Tylko na czym wystartować? Młodzieży i ludziom słabo pamiętającym tamte czasy i ówczesne realia należy się wyjaśnienie, że w roku 1990 jedynymi terenowymi motocyklami do nabycia w Polsce były ostatnie Jawy Enduro i crossowe przestarzałe CZ 125, 250 i 500 dostępne w magazynach OTZ PZMot. na ulicy Kickiego w Warszawie. Na tych pojazdach nikt przy zdrowych zmysłach już wówczas nie porywał się ( chyba, że z konieczności ) na start w poważnych imprezach, nie mówiąc o Six Days. Tymczasem okazało się, że w magazynach włoskiego koncernu Cagiva w Varese można nabyć od ręki egzemplarze Husqvarn z rocznika 1989 model 90. A że była to wyprzedaż, więc upust sięgał 60% - w tamtych warunkach okazja jakich mało, a i dzisiaj nie do pogardzenia. PZMot. zakupił czternaście sztuk różnych pojemności z zamiarem wyposażenia zespołu World Trophy i odsprzedaży pozostałych klubom ze wskazaniem na kadrowiczów. Lukę w klasie 80 wypełniono wypożyczeniem z fabryki w Suhl ( jeszcze w NRD ) Simsona 80 WKH. Na 65 ISDE zgłoszono polski zespół World Trophy w składzie: Maciej Wróbel ( BKM Bielsko-Biała ) - Simson 80; Piotr Kasperek ( BKM ); Andrzej Tomiczek ( BKM ) - obaj na Husqvarnach 125; Ryszard Augustyn ( KKM Kielce ); Jacek Czachor ( AMK Pałac Młodzieży warszawa ) - obaj na Husqvarnach 250 i Ryszard Gancewski ( KTM Novi Kielce ) na Husqvarnie 500 - tak naprawdę była to Husqvarna 260 WR, patent aby małym motorem jezdzić w pięćsetkach. Na osobny akapit zasługuje postawa tego ostatniego. " Gancu " dołączył do polskiej ekipy już w Szwecji w dwa dni po przylocie z Ameryki Południowej, gdzie w Incas Rally rozgrywanym w terminie 09-24 sierpnia na dystansie ponad 5600 kilometrów zajął on czwarte miejsce. Pogratulować wyniku, kondycji, wytrwałości i umiejętności przystosowywania się do innych stref czasowych i klimatycznych! Tydzień przed wyjadem do Szwecji pech upomniał się o Ryszarda Augustyna. Podczas testów Husqvarn na torze w Sochaczewie podczas banalnego upadku doznał on złamania ręki. Szczęście było tak blisko... Przez dwa lata nękany uporczywymi kontuzjami kolana walczył o powrót do kadry. A teraz czekając na przyjazd karetki twardy chłopak z Oleśnicy musiał przeżuć gorycz porażki, że i ta Six Days go ominęła... Do zespołu World Trophy wskoczył niejako z marszu Tomasz Kodym z Szaraka Sochaczew. Vasteras przywitało wszystkich deszczem i chłodem. Lało przez dwa dni badania technicznego, strumienie wody storpedowały uroczystość otwarcia ISDE. Wszyscy martwili się, czy motocykle stojące pod gołym niebem w strugach deszczu podejmą pracę w poniedziałek, czy da radę przemoknięta instalacja elektryczna? Na szczęście obawy okazały się płonne. Pierwszego dnia było słonecznie i ciepło, a wszystkie motocykle uczestników Six Days odpaliły bez problemu. W naszej ekipie spodziewano się kłopotów z Simsonem Macieja Wróbla. Do tego startował on z numerem 13. O dziwo, znane z tendencji do zalewania wyczynowe Simsony ( Wróbel plus zawodnicy z NRD ) odpalały bez protestów, co pozwoliło Mirosławowi Malcowi i Ryszardowi Gancewskiemu odetchnąć z ulgą. Aż za dobrze znali narowy wyczynowych Simsonów. Trasa, pomimo wprowadzenia wariantu czasowego " C " okazała się trudna, ale przejezdna, aczkolwiek bardzo wymagająca. Mimo to Polacy przebyli ją bez przygód zajmując 10 miejsce. Ciekawostkę tego dnia może stanowić opinia Jacka Czachora po odstawieniu do Parc Ferme Husqvarny z numerem 201: " Za szybki ten motor! Poniewiera mną. Przejechałem nim raptem, z kilometrami tu na rajdzie, około 600. Uczę się tego motocykla. Wolałbym coś mniejszego. Leżałem na drugim crossie. Ciężkie te próby. ". Drugi dzień 65 ISDE oznaczał jazdę w tym samym kierunku, wprowadzono jedynie czasy " B ". Jednakże na trasie i próbach nadal dominowało gęste błoto. Od lat wiadomo, że na breję jesteśmy dobrzy, więc na trasie i próbach polski zespół World trophy radził sobie całkiem dobrze w towarzystwie sześciodniówkowych rutyniarzy. Przyjaciel pech czaił się tym razem na Jacka Czachora. Pod koniec próby crossowej w pierwszej pętli najechał on niefortunnie na jeden z poprzecznych rowów. Widok był wart kamery - Jacek wystrzelił w górę wykonując nieplanowane salto wraz z Husqvarną, uderzył głową o kierownicę. Klepnięcie o podłoże połączone z przykryciem motocyklem dopełniło reszty. Ci, którzy byli wówczas w pobliżu szczerze odradzali zawodnikowi z Pałacu Młodzieży kontynuację jazdy. Ludzie kochani! Jacek Czachor i wycofanie się z Sześciodniówki już drugiego dnia? Wolne żarty! Inna sprawa, że Jacek pomimo dokuczliwego bólu ( stłuczone żebra i ogólne potłuczenia ) sprawnie pomykał po trasie. Na jednym z PKC-ów wzbudził ogólną ciekawość prostując na biegu ramę swojego motocykla pięciokilogramowym młotem pożyczonym od serwisu radzieckiego.Tego dnia pechowe chwile przeżywał także Ryszard Gancewski. Upadek na drugiej próbie crossowej zaowocował strzaskaniem pokrywy sprzęgła. Szczęściem za metą testu jest PKC obstawiany przez polską ekipę i taka sama Husqvarna wożona w przyczepie jako magazyn części. A cóż to jest dla " Ganca " wymiana dekla przy tolerancyjnym czasie? Pikuś! Zdaniem trenera kadry Krzysztofa Serwina największe problemy powinny zacząć się w środę, trzeciego dnia Six Days. Trener naszych miał prawo zapoznać się z trasą imprezy i ocenić stopień jej trudności. Najtrudniejszy był równo dwudziestokilometrowy odcinek leśny najeżony ostrymi kamieniami, korzeniami, głazami i koleinami. Niedaleko tego odcinka upadek na kamienistym podłożu zaliczył Piotr Kasperek. Upadek nieszkodliwy dla rajdowca zaowocował przecięciem węża chłodnicy. Zawodnik nawet tego nie zauważył. Tymczasem płyn wyciekł, co spowodowało przytarcie silnika. Całe szczęście, że praktycznie w strefie PKC, gdzie dyżurowali nasi. Tam odbył się remont silnika, ale kosztem aż pięćdziesięciu trzech minut. Jednakże najważniejsze było, że polski zespół nadal jechał w komplecie, a nasi awansowali na ósme miejsce. Czwarty dzień 65 ISDE rozpoczął się od bardzo drobiazgowego badania technicznego tuż po starcie. Z powodu niesprawnego reflektora i konieczności jego naprawy Tomasz Kodym złapał trzynaście minut spóznienia. Trasa ta sama co w środę, ale mocno wybita, przez co trudna. Dodatkowo dochodziło zmęczenie. W polskim zespole obyło się bez przygód, a biało-czerwoni awansowali na siódmą pozycję. Najlepiej indywidualnie wypadli Maciej Wróbel i Ryszard Gancewski lokując się w czołówce swoich klas. Piąty dzień Sześciodniówki przyniósł przemienną pogodę - w jednej pętli świeciło słońce, a w drugiej cały czas lało. Jechano nową trasą, która choć niełatwa, w porównaniu z poprzednimi etapami nie sprawiała problemów. Polacy utrzymali siódmą lokatę. Szósty dzień Six Days to tradycyjnie krótka dojazdówka i finałowy motocross. Podczas 65 Sześciodniówki Motocyklowej terenowe wyścigi rozegrano na specjalnym motostadionie wyposażonym oprócz toru motocrossowego w pełną infrastrukturę. Pomijam już to, że było to dwadzieścia lat temu. Przydałby się u nas taki obiekt. Ale - pomarzyć zawsze można... Sześciodniówka z 1990 roku należała do Szwedów. Wygrali obie klasyfikacje - World Trophy i Junior Trophy, rywalizacje klubowe i klasy 250 ( Dick Wicksell ), 4T 350 ( Hakan Lundberg ), 500 ( Peter Hansson ) i 4T 500 ( Jimmie Eriksson ). Jedynie w 125 brylował Paul Edmondson, a w osiemdziesiątkach, które wygrał Pierfranco Muraglia reprezentanci Trzech Koron nie startowali. A jak na tej imprezie wypadli nasi? Trzeba przyznać, że w stosunku do wyłożonych środków i liczebności ekipy wspomagającej całkiem nienajgorzej. Siódma lokata w World Trophy ujmy nie przyniosła. Maciej Wróbel był czwarty w klasie 80, w 125 Andrzej Tomiczek 22, a Piotr Kasperek 45 ( ten pechowy remont na PKC! ). W najliczniejszej klasie 250 Tomasz Kodym był 60, a Jacek Czachor o " oczko " niżej - 61. W silnie obsadzonych " pięćsetkach " Ryszard Gancewski był 9. Przy okazji motocyklista z Ostródy wywalczył jedenasty ( ! ) złoty medal FIM. Ciekawostką tamtej Sześciodniówki jest fakt uhonorowania przez Jury Nagrodą Watlinga zespołu NRD. Nagrodę tę przyznaje się dla zespołu, który osiągnął największe postępy w ciągu ostatnich trzech lat. Był to raczej symboliczny gest dla zespołu żegnanego na Sześciodniówkach, który w swoim czasie wielokrotnie zdobywał World Trophy, a przeminął jak sen złoty Ericha Honeckera o potędze NRD.
Jarosław Ozdoba
27.12.2010
Najliczniejsza dawniej klasa w polskich rajdach Enduro
Oczywiście nie mam na myśli jakiś reminiscencji do minionego ponad dwadzieścia lat temu ustroju w naszym kraju. Chociaż niektórzy ludzie związani z ówczesną Przewodnią Siłą Narodu co nieco mieszali w środowisku Enduro, ale - na szczęście - to czas przeszły dokonany. Chodzi mi o klasę 50, która obecnie jako Junior 50 ledwie wegetuje w Mistrzostwach i Pucharze Polski. Przed wielu laty, bo w roku 1980 utworzono klasę 50 w ówczesnych motocyklowych rajdach szosowo - terenowych. Tyle, że istniała ona wyłącznie na papierze, bo nie było sprzętu do jej uprawiania. Co prawda we wspomnianym roku wykonano w Ośrodku Badawczo - Rozwojowym bydgoskiego Rometu ( świętej pamięci ) trzy prototypy terenowych motorowerów - dwa z trzybiegowymi silnikami z Nowej Dęby i jeden z jednostką napędową Simsona. Mówiono o seryjnej produkcji w porozumieniu z Polskim Związkiem Motorowym ( dostęp do importowanych części i podzespołów ), ale na gadaniu się skończyło. W Polsce nastał " karnawał Solidarności " i potężny kryzys społeczno-gospodarczy, a co za tym idzie każdy miał inne sprawy wtedy na głowie. W efekcie zamiast krajowych terenowych motorowerów mieliśmy stan wojenny. Niemniej jednak w tych koszmarnych czasach pojawiło się światełko w tunelu. W roku 1982 rozpoczął się import z Niemieckiej Republiki Demokratycznej uznanych motorowerów Simson. Co ciekawe nie były one szeroko dostępne w sieci Polmozbytu - tam można je było nabyć jedynie przy posiadaniu poważnych znajomości. Simsony Made in DDR były rozprowadzane na asygnaty i przydziały dla listonoszy, leśników,weterynarzy i innych przedstawicieli zawodów wymagających mobilności. Na szczęście na dużą pulę tych motorowerów załapał się PZMot. W ten sposób klasa 50 ożyła w krótkim czasie stając się najliczniejszą w krajowych rajdach Enduro. Dziś trudno w to uwierzyć, ale klasa simsoniarzy liczyła w porywach od sześćdziesięciu do osiemdziesięciu zawodników, czyli mniej więcej tyle, ilu startuje obecnie we wszystkich klasach Mistrzostw Polski. Z pięćdziesiątek wyrosło wielu uznanych zawodników jak choćby Maciej Wróbel, Wojciech Rencz czy Marek Dąbrowski. Inna sprawa, że zawodnicy klasy 50 lekko nie mieli na ówczesnych trasach rajdowych. Poza wydłużonymi czasami i mniejszym dystansem nie mogli liczyć na żadne ulgi, a omijanie trudnych odcinków trasy było ewenementem stosowanym od wielkiego dzwonu. Simsony S51 Enduro niezbyt nadawały się do sportu, o czym lojalnie ostrzegał wytwórca zaznaczając w instrukcji obsługi, iż nie udziela się gwarancji na pojazdy uczestniczące w zawodach sportowych. Mimo to enerdowskie " małe motocykle " dawały radę, a ich awaryjność w porównaniu z krajową, czy czechosłowacką konkurencją była znikoma. Ich niezbyt skomplikowana budowa sprzyjała rozwijaniu zainteresowań politechnicznych wśród młodzieży, która często z dobrym skutkiem starała się podwyższyć ich, i tak dość dobre, osiągi. Do legendy przeszedł Simson Huberta Dzianoka z Korony Kielce, który był oprotestowany po każdych zawodach w sezonie 1989. Za każdym razem nie stwierdzano żadnych przeróbek niezgodnych z regulaminem. Część tych protestów była składana z ciekawości, co też kryją trzewia tego Simsona. Podobne historie zdarzały się w przypadku Wojciecha Rencza, czy Wojciecha Brzuśmiana. Za kazdym razem wszystko grało, a wspomniane Simsony biły konkurencję na głowę. Jaka była tajemnica sukcesu proszę pytać ówczesnych simsoniarzy. Jak to czasami bywa zdarzali się też cwaniacy próbujący przy pomocy niedozwolonych chwytów w postaci przeróbek niewskazanych regulaminowo przechytrzyć konkurencję. Kłamstwo ma z reguły krótkie nogi, więc podejrzane Simsony często eksplodowały na trasie ( i tak mniejszy wstyd ) lub były skrupulatnie oprostetowywane, a ewentualni kanciarze błyskawicznie rozszyfrowywani. Simsony zniknęły z tras w drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych pokonane przez może nieco droższą, choć niekoniecznie ( po zjednoczeniu Niemiec Simsony i części zamienne do nich mocno zdrożały ), konkurencję w postaci HM 50 CRE, Aprilli RX i Gilera Canibal. Dla wielu byłych i czynnych zawodników rajdów Enduro Simsony stanowiły pierwszy stopień wtajemniczenia w tej dyscyplinie motocyklizmu, często wspominają je z rozrzewnieniem. Nie wierzycie? Spytajcie przy okazji Bartka Obłuckiego o jego pierwszy rajd w 1994 roku z bazą w Suchedniowie, który przebył na Simsonie. Sporo wam opowie.
Jarosław Ozdoba
22.12.2010
Krajowy rozkład jazdy w sezonie 2011
Od jakiegoś czasu Polski Związek Motorowy, a konkretnie Główna Komisja Sportu Motocyklowego publikuje pod koniec roku kalendarze imprez w nadchodzącym sezonie. Tak też stało się i tym razem ogłaszając w piątek 17 grudnia nowy rozkład jazdy w krajowym motocyklizmie. W dyscyplinie zwanej rajdami Enduro jest nieco skromnie, a nawet bardzo kuso. Przewidziano zaledwie pięć imprez rangi Mistrzostw Polski i Pucharu Polski, z czego jedna widnieje w zestawieniu jako wakat ( nie wiadomo kto zorganizuje ten rajd i gdzie się on odbędzie ), a druga odbędzie się " na przyczepkę " w Suchej Horze na Słowacji. Zrezygnowano z łączenia rajdów Enduro z zawodami z serii Cross Country, pomysł ten zresztą od początku budził kontrowersje i wątpliwości, więc dobrze się stało, że go zarzucono. Co jakiś czas powraca temat rajdów do serialu mistrzostw kraju za południową granicą. Ten pomysł także nie wydaje się najbardziej szczęśliwy, tym bardziej, że z reguły na takich gościnnych występach traktowani jesteśmy raczej marginalnie. Jednakże w sytuacji, gdy liczba chętnych do organizacji klasycznych rajdów Enduro w naszym kraju wykazuje tendencję spadkową, takie rozwiązanie w postaci wizyty na Słowacji, stanowi coś w rodzaju deski ratunku - oby nie ostatniej. W każdym razie studiując kalendarz imprez na rok przyszły nie sposób oprzeć się refleksji: kto pokocha rajdy Enduro i poda rękę w ich organizacji, no i wreszcie rzetelnie je wypromuje w mediach?... Początek sezonu 2011 wypada dość późno, bo dopiero pod koniec maja. Inauguracja sezonu nastąpi w terminie 21-22 maja 2011, a bazą pierwszego rajdu sezonu będzie podlaska Sokółka. W weekend 18-19 czerwca kolejny rajd do serialu Mistrzostw Polski i Pucharu Polski odbędzie się za miedzą z bazą w słowackiej Suchej Horze. Termin 9-10 lipca 2011 na razie straszy wakatem, ale może sytuacja ulegnie korzystnej zmianie - oby tak było. Pod koniec sierpnia, czyli 27-28 na kolejne zawody zapraszają Siemiatycze. I wreszcie ostatni rajd sezonu w terminie 1- 2 października z bazą w Kielcach. Z listy organizatorów zniknęło Opole, Łęczna stawia na Cross Country, po istnych cyrkach jakie miały miejsce w 2009 roku na zawodach w Łodzi, tamtejsi organizatorzy także nie palą się do zrobienia rajdu. Próżno wypatrywać rajdów w Kwidzynie, czy Ustrzykach... Co ciekawe na zawodach w Suchej Horze nie przewiduje się startu quadów, czyli całkiem znaczącej siły w polskim Enduro, przy czym nie słychać o zorganizowaniu dla czterokołowców uzupełniających zawodów. W pesymistycznej wersji na ziemiach polskich odbędą się tylko trzy imprezy, w wariancie optymistycznym rajdów będzie cztery. Najskromniejszy sezon od lat 2000-2001. Jeszcze w połowie kończącego się dziesięciolecia organizowano po siedem imprez w trakcie sezonu, czyżby miało to pozostać jedynie we wspomnieniach? Miejmy nadzieję, że szczupły kalendarz imprez krajowych nie wpłynie negatywnie na przygotowania naszej kadry do Sześciodniówki Motocyklowej, wszak wynik z Meksyku zobowiązuje. Trochę szkoda, że nie będziemy w przyszłym roku gościć u nas uczestników Mistrzostw Świata lub Europy, ale ponoć nie można mieć wszystkiego.
Jarosław Ozdoba
29.11.2010
Halowe Mistrzostwa Świata Enduro - Genua 2010
Otwarcie sezonu Mistrzostw Świata w Genui - mocny wypadek i niesamowity "come back" w wykonaniu Błazusiaka.
Fabryczny zawodnik KTM-a Tadeusz Błażusiak mimo bardzo poważnego upadku podczas pierwszego finału Halowych Mistrzostw Świata w Genui (który zakończył się pękniętymi żebrami, rozbitym ramieniem i wstrząsem mózgu) zdołał zdobyć drugie miejsce w drugim finale i pierwsze miejsce, w zamykającym wieczór, trzecim finale Halowych Mistrzostw Świata w Genui zakończając GP Włoch na 3-cim miejscu w klasyfikacji generalnej.
Pierwszy finał zdominował potężny upadek Tadeusza który "niedoleciał"" ogromnego potrójnego skoku uderzając mocno w ziemię. Mimo ogromnego upadku, kilku sekundowej utraty przytomności i motocykla tak rozbitego że prawie nienadającego się do dalszej jazdy, Tadeusz przekroczył linię mety na dziewiątej pozycji.
W drugim finale Błażusiak objął prowadzenie ale z powodu odnowionej podczas upadku w pierwszym finale kontuzji barku, Tadeusz nie był w stanie z odpowiednią siłą podnieść lewego łokcia(ogromny ból) chwilowo utracił kontrolę nad przednim kołem i po upadku dowiózł na metę drugie miejsce.
Trzeci finał był pokazem koncertowej jazdy Polaka, który mimo potężnego bólu, niezaprzeczalnie prowadził od startu do mety wyścigu.
Mimo bardzo niebezpiecznego upadku w pierwszym finale Błażusiak zajmuje trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej Halowych Mistrzostw Świata, co daje mu dobrą pozycję startową do obrony zeszłorocznego tytułu.
Tadeusz Błażusiak: Jestem pewien, że wiele osób oczekiwało że wygram te zawody, i oczywiście to jest to czego ja również chciałem, ale mój styl jazdy jest stylem bezkompromisowym - zawsze daję z siebie 100% a dzisiaj to po prostu się nie udało. Miałem dwa upadki podczas pierwszego finału - pierwszy był normalnym upadkiem gdzie utraciłem panowanie nad przednim kołem po uderzeniu w przeszkodę, drugi upadek był niestety dużo bardziej poważny. Jechałem dobrym tempem i byłem pewien że mogę odrobić stratę ale straciłem trakcję podczas najazdu na potrójny skok i niedoleciałem do lądowania. Zdawałem sobie sprawy jakie ryzyko niesie za sobą próba potrójnego skoku. Jak tylko udało mi się wrócić na mocno rozbity motocykl moim celem był dowieść do mety jak największą ilość punktów.
Podczas drugiego finału bardzo mocno bolało mnie ramie (nie wspominając o problemach z oddychaniem z powodu pękniętych żeber). Prowadziłem przez większość wyścigu, ale niestety brakowało mi siły w lewej ręce i po prostu "zaliczyłem" glebę. Przed metą odzyskałem drugą pozycję, co zważając na sytuację, jest całkiem ok. Ostatni finał był perfekcyjnym sposobem na zamknięcie nocy. Ze startu wykręciłem "holeshot-a" a następnie prowadziłem przez cały wyścig pewnie dowożąc zwycięstwo na metę. Jestem przekonany, ze byłem wystarczająco dobrze przygotowany do wygrania wszystkich trzech finałów, ale po mocnym upadku podczas pierwszego finału trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej wydaje się bardzo zadawalającym. To dopiero początek sezonu a obrona tytułu mistrzowskiego jest nadal moim zadaniem numer jeden.

Wyniki - Halowe Mistrzostwa Świata 2011
Finał 1
1. Joakim Ljunggren (Husaberg) 8.02:783; 2. Mika Ahola (Honda) 8.06:450; 3. Thomas Oldrati (KTM) 8.24:694; 4. Matti Seistola (Husqvarna) 8.28:852; 5. Graham Jarvis (Husaberg) 8.29:584; 9. Tadeusz Błażusiak (KTM) 8.43:001
Finał 2
1. Mika Ahola (Honda) 8.10:974; 2. Tadeusz Błażusiak (KTM) 8.18:836; 3. Joakim Ljunggren (Husaberg) 8.22:263; 4. Thomas Oldrati (KTM) 8.22:786; 5. Jeremy Joly (Honda) 8.25:082
Finał 3
1. Tadeusz Błażusiak (KTM) 8.06:527; 2. Thomas Oldrati (KTM) 8.11:316; 3. Mika Ahola (Honda) 8.17:486; 4. Joakim Ljunggren (Husaberg) 8.20:406; 5. Graham Jarvis (Husaberg) 8.22:009
Klasyfikacja Generalna - Halowe Mistrzostwa Świata 2011
1. Mika Ahola (Honda) 51 points; 2. Joakim Ljunggren (Husaberg) 45; 3. Tadeusz Błażusiak (KTM) 43; 4. Thomas Oldrati (KTM) 42; 5. Graham Jarvis (Husaberg) 29
www.blazusiak.com
21.11.2010
Tadeusz Błażusiak Mistrzem Ameryki 2010 !!!
20-11-2010 kilka godzin temu w Las Vegas miał miejsce Wielki Finał Mistrzostw Ameryki w Endurocross-ie.
Zwycięzcą finału i zdobywcą tytułu został faworyt mistrzostw, Polak, Tadeusz Błażusiak. (Tadeusz wygrał pięć z sześciu rund mistrzostw). Błażusiak pokazał wielką klasę pewnie dowożąc tytuł do mety.
Tadeusz: "Jestem niezmiernie zadowolony ze zdobycia tytułu na który tak ciężko pracowałem, niestety nie mam wiele czasu na świętowanie ponieważ w następną sobotę (27.11.2010 w Genui, Włochy) zaczynają się Mistrzostwa Świata Enduro 2011. Tak więc idę pod prysznic, pakuję walizkę i z samego rano mam samolot do Europy"- skomentował swój wielki sukces Tadeusz Błażusiak na kilkadziesiąt minut po skończonym wyścigu.
Klasyfiacja generalna Mistrzostw Ameryki 2010:
1.Tadeusz Błażusiak POL/KTM
2.Geoff Aaron USA/Christini
3.Justin Soule USA/Kawasaki
www.blazusiak.com
18.11.2010
Rozkład jazdy Maxxis WEC 2011
Niedawno zakończona, a przy tym niezwykle udana dla polskiego zespołu World Trophy 85 Sześciodniówka zamknęła sezon 2010. Co do meksykańskiej ISDE można dywagować, czy gdyby nie wycofanie się drugiego dnia podpory polskiego Trophy Bartosza Obłuckiego moglibyśmy zajść wyżej w najważniejszej klasyfikacji imprezy. Niepoprawni optymiści marzyli o trzeciej lokacie, ale to już raczej moto fiction... Tymczasem promotor serialu Mistrzostw Świata ogłosił kalendarz spotkań najlepszych w sezonie 2011. Niestety, tym razem najlepsi w światowym Enduro nie zawitają do Polski. Rundy serialu Maxxis FIM WEC ominą także Słowację i kraje skandynawskie. Pierwsze starcie gigantów światowego Enduro zaplanowano na sam początek kwietnia. W terminie 02-03.04.2011. odbędą się pierwsze rundy Mistrzostw Świata, a zarazem Grand Prix Espania. Bazą będzie Ponts w ciepłej Hiszpanii. Tydzień potem 09-10.04.2011. towarzystwo spod znaku Enduro przeniesie się do Portugalii, aby w okolicach Figueira da Foz rozegrać kolejne spotkanie najlepszych w ramach Grand Prix tego kraju w rajdach Enduro. Po ponad miesięcznej przerwie 14-15. 05. 2011. kolorowa karawana uczestników serialu Mistrzostw Świata zawita na Sycylię, aby w okolicach Acireale uczestniczyć w Grand Prix Włoch. Miesiąc pózniej zawodnicy ze światowego topu Enduro zawitają po raz drugi w historii do Turcji. Grand Prix tego kraju odbędzie się w okolicach Fethiye w dniach 11-12.06.2011. W następnym tygodniu całe towarzystwo zawita w rejony Meteora, by 18-19.06.2011 uczestniczyć w Grand Prix Grecji. Nowością, a zarazem premierą w serialu Maxxis FIM WEC będzie Grand Prix Rumunii, które odbędzie się w terminie 09-10.07.2011 w rejonie Buzau. Należy przypuszczać, że karpackie trasy okażą się nader atrakcyjne i wymagające, czego dowodzi przykład EnduroRomaniacs. Pod koniec pierwszej dekady września najlepsi w światowym Enduro pojawią się na kolejnej premierowej w historii Mistrzostw Świata imprezie. Tym razem będzie to Grand Prix Andorry z bazą w Sant Julia rozegrane w terminie 03-04.09.2011. Zwieńczeniem serialu Maxxis FIM WEC będzie Grand Prix Francji organizowane w terminie 01-02.10.2011 z bazą w pobliżu Mende. Najważniejsza impreza sezonu, czyli 86 Sześciodniówka Motocyklowa odbędzie się w trochę nietypowym terminie bo od ósmego do trzynastego sierpnia 2011 roku. Ale gospodarzem imprezy będzie Finlandia, a do dyspozycji trasy wokół miejscowości o sympatycznej nazwie Kotka Hamina, a w tamtym klimacie sierpień to już jesienny miesiąc... Trochę szkoda, że nie zobaczymy na naszym terenie najlepszych w światowym Enduro w akcji. Pozostaje trzymać kciuki za występy Bartka Obłuckiego, a nie wykluczone, że i za Tadeusza Błażusiaka.
Jarosław Ozdoba
07.11.2010
ISDE 2010 - Podsumowanie - Kartele narkotykowe, a enduro
Jeśli ktoś dotąd sądził, że wojna jakiegoś państwa z kartelami narkotykowymi nie może mieć wpływu na światowe enduro to jest w błędzie..
W piątkową noc zastrzelono największego bosa narkotykowego i w Meksyku zaczęły się rozruchy, również w bliskiej odległości od miejsca tegorocznej sześciodniówki Morelio. Została zamknięta między innymi droga prowadząca na tor motocrossowy i organizator przy pełnym poparciu reprezentantów z ramienia władz FIM odwołał finał sześciodniówki. Ostatecznie więc 85-ta sześciodniówka przejdzie do historii jako meksykańska "pięciodniówka". Najważniejsze, że w związku z zdarzeniami nikomu z uczestników, kibiców i organizatorów imprezy nic się nie stało. Trudno było by mieć pretensje do organizatora, że z ostrożność i w trosce o bezpieczeństwo podjął taką, a nie inną decyzję. Bardziej budzi wątpliwości decyzja władz FIM o organizacji 85 ISDE w Meksyku, który już od wielu lat jest w USA i wielu krajach Ameryki Łacińskiej postrzegany jako państwo borykające się z brutalną przestępczością, trudno powiedzieć na ile ta opinia jest słuszna, ale zaistniała na ISDE sytuacja i widoczne na zdjęciach z relacji środki bezpieczeństwa raczej tym opinią nie przeczą. Sama organizacja imprezy została bardzo dobrze oceniona przez FIM
Wedle powiedzenia "nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło" to dla Polaków skrócenie imprezy strat nie przyniosło,bo mając tylko 1,5 minuty przewagi nad Chile nie ścigali byśmy się na motocrossie w zbyt komfortowej sytuacji gdy w ekipie rywali jechało, aż trzech bardzo dobrych motocrosowców. Znając możliwości w tej dyscyplinie Sebastiana Krywulta i Karola Kędzierskiego można by chyba było być spokojnym, że polska drużyna łatwo piątego miejsca by nie oddała.
Patrząc na wyniki w klasyfikacji World Trophy trudno nie zauważyć, że spośród faworytów i zwycięzców z ostatnich 10 lat szcześciodniówek w tegorocznej startowała połowa z nich. W tym układzie piąte miejsce polskiego zespołu cieszy choć jeszcze bardziej w wymiarze organizacyjnym niż sportowym. To sukces, że przy relatywnie słabym sezonie w krajowym enduro jego reprezentacja mogła dzięki wsparciu PZM zabłysnąć na 85-tej sześciodniówce.
Swoją wysoką pozycję w światowym enduro potwierdzili Francuzi wygrywając klasyfikacje World Trophy i poszczególne klasy.
W E1 zwycięstwo odniósł tegoroczny Mistrz Świata w tej klasie Francuz Antoine Meo. Piętnaste miejsce zajął Marcin Frycz i należy go pochwalić za równą jazdę i przyzwoity wynik w rywalizacji z najlepszymi zawodnikami na świecie. Przykład na to ze intensywne stary w zawodach od MP po Erzberg Rodeo przynoszą efekty. Dwudziesta pozycja w E1 przypadła Karolowi Kędzierskiemu, choć ostatnie lata specjalizuje się z dobrym skutkiem w motocrosie to ma również ogromne doświadczenie w enduro. Fakt, że przez całą sześciodniówkę borykał się z problemami technicznymi w motocyklu tłumaczy taki, a nie lepszy wynik.
W klasie E2 zwycięstwo zapewnił sobie Francuz Johnny Aubert. Najlepszy nasz reprezentant na tegorocznej ISDE Michał Szuster zajął bardzo dobre ósma miejsce w klasie, odnotowując wiele dobrych czasów z prób i wygrywając jedną z nich, do tego jadąc w nowej dla niego klasie na znacznie mocniejszym motocyklu. Najmniej doświadczony z polskiej drużyny Paweł Szymkowski, ukończył sześciodniówkę na 38-mej pozycji walcząc do końca po upadku czwartego dnia i wynikłych sporych stratach czasowych. Cieszy, że kolejny młody zawodnik hartuje się na przyszłość.
By koledzy z zespołu Francji nie czuli się odosobnieni w swych sukcesach francuska zawodniczka Ludivine Puy dołożyła starań o zwycięstwo w klasie kobiet. Stając na podium miała na obu stopniach obok dwie zawodniczki enduro z Francji.
W klasyfikacji Junior World Trophy zwycięstwo wywalczył zespół Hiszpani. Doskonałe warunki terenowe i klimatyczne dla młodych zawodników tego zespołu plus fakt, że dwóch z nich Oriol Mena i Victor Guerrero są utytułowanymi już zawodnikami MŚ Enduro przyczyniło się wymiernie do zwycięstwa Hiszpanów.
Klasa E3 również padła łupem francuskich zawodników. Zwyciężył Sebastian Guillaume, trzecie miejsce wywalczył jego rodak Christophe Nambotin. Po kontuzji naszego lidera drużyny Bartka Obłuckiego samotnie w E3 walczył Sebastian Krywult. Doskonale wywiązał się z zadania zajmując 10-te miejsce w klasie.
Gratulujemy naszym zawodnikom, Bartkowi Obłuckiemu życzymy szybkiego powrotu do zdrowia i na rajdowe trasy, a już za nie cały rok czekają nas kolejne szcześciodniówkowe emocje i znacznie bliżej Polski bo w Finlandii.
Zapraszamy do obejrzenia zdjęć z końca 85 ISDE FOTOREPORTAŻ ISDE 2010 - Po zawodach
06.11.2010
ISDE 2010 - Dzień 5 - Finowie w natarciu
Choć od pierwszego dnia sześciodniówki każdy dzień należy do zespołu Francji to po raz pierwszy Finom udało się pojechać dzień lepiej od Włochów. Meksykańskie trasy i klimat z pewnością nie są wymarzonymi dla Finów, a wprost przeciwnie pasują Włochom, co tym bardziej można zaliczyć dziś Finom na sukces. To jednodniowe zwycięstwo nie zmienia jednak klasyfikacji generalnej World Trophy, tym bardziej że w sobotę na zawodników czeka tylko krótka trasa do toru El Aguila na kończący ISDE motocross.
W klasie E1 Marcin Frycz awansował na 15-tą pozycję, Karol Kędzierski na 19-tej. W E1 prowadzi tegoroczny mistrz świata francuz Antoine Meo.
W E2 prowadzi bezkonkurencyjny od początku francuski zawodnik Johnny Aubert,a po kilkudniowej walce drugie miejsce wywalczył sobie Juha Salminen. Nasz reprezentant Michał Szuster zajął w piątek 5-te miejsce,a w klasyfikacji po piątym dniu awansował na 8-mą pozycję. Paweł Szymkowski po czwartkowych problemach wykazał się determinacją i awansuje na 38-mą pozycję. W klasie E3, w której na prowadzeniu jest Francuz Sebastien Guillaume, jedyny obecnie nasz reprezentant w E3, Sebastian Krywult, utrzymuje dobrą 10 lokatę.
Zapraszamy do obejrzenia zdjęć z kolejnego, piatego dnia zawodów : FOTOREPORTAŻ ISDE 2010 - Dzień 5
05.11.2010
ISDE 2010 - Dzień 4 - ciężko, ale bez zmian
Na prowadzeniu w World Trophy bez zmian Francja, Włochy, Finlandia. Polski zespół po męczącym i dość nerwowym dla niego dniu utrzymał piątą lokatę. Paweł Szymkowski stracił kilka minut na jednej z prób, a z kłopotami z motocyklem borykał się Karol Kędzierski, udało się na przeciw trudnością utrzymać, choć niedużą, przewagę czasową nad goniącym Polaków zespołem Chile.
Zapraszamy do obejrzenia zdjęć z kolejnego, czwartego dnia zawodów : FOTOREPORTAŻ ISDE 2010 - Dzień 4
04.11.2010
ISDE 2010 - Dzień 3 - Polacy utrzymują piątą pozycje
Trzeci dzień sześciodniówki choć ciężki nie przyniósł zmian w czołówce, na szczęście dla polskiego osłabionego teraz zespołu któremu udało się utrzymać dobre piąte miejsce.
Zawodnicy maja już za sobą połowę trasy. Świadomość tego faktu na nie wiele im się zdaje. Czwarty dzień znów ścigać się będą po wyjeżdżonej, rozbitej trasie. W drugiej połowie sześciodniówki najbardziej liczyć się będzie kondycja zawodników i wytrzymałość motocykli.
Zapraszamy do obejrzenia zdjęć z kolejnego, trzeciego dnia zawodów : FOTOREPORTAŻ ISDE 2010 - Dzień 3
03.11.2010
ISDE 2010 - Dzień 2 - kontuzja Bartka Obłuckiego, walka o utrzymanie pozycji zespołu
Drugi dzień rywalizacji dla Polskiej drużyny nie przebiegał bez problemowo. Na pierwszym teście Bartek Obłucki kontuzjował nogę w kolanie i w wyniku narastającego bólu zmuszony był wycofać się z rywalizacji. Z problemami walczył Karol Kedzierski który zaliczył 2 minuty spóźnienia, straty na pierwszej próbie miał Michał Szuster który dzielnie nadrabiał je w dalszej rywalizacji. Trzymają formę najmłodsi w zespole Marcin Frycz i Paweł Szymkowski. Doskonale pojechał Sebastian Krywult poprawiając swoją pozycje w klasie E3 i osiągając najlepszy dziś czas w polskim zespole. .
Eliminacja jednego z zawodników drużyny nie przesądza o wyniku, ale teraz zespół nie może popełniać żadnych poważnych błędów i stracić kolejnego zawodnika. Polakom udało się utrzymać 5-te miejsce.
Trzeci i czwarty dzień przynosi zmianę trasy. Jak ocenia ją wielokrotny mistrz świata w enduro Giovanni Sala, a aktualnie obserwator zawodów z ramienia FIM i WEC trasa jest bardzo wymagająca, a liczne i ciężkie kamieniste podjazdy stanowić będą duże wyzwanie techniczne i kondycyjne nawet dla doświadczonych zawodników.
Zapraszamy do obejrzenia zdjęć z drugiego dnia zawodów : FOTOREPORTAŻ ISDE 2010 - Dzień 2
02.11.2010
ISDE 2010 - Dzień 1 - polski zespół na wysokim miejscu
Francja potwierdza swoja mocną pozycje w światowym enduro. Jej drużyna nie dała szans konkurentom i z ponad dwu minutową przewagą prowadzi przed zespołem Włoch i Finlandii. Polski zespół sklasyfikowano po pierwszym dniu sześciodniówki na wysokim piątym miejscu, tuż za zespołem USA do którego tracimy tylko kilkanaście sekund.
W tym roku zapewne z racji miejsca sześciodniówki szczególnie liczną reprezentacje zawodników mają USA i inne państwa obu ameryk. Zespoły narodowe z Chile, Meksyku, Wenezueli, Kolumbii i Argentyny to pięć drużyn na wszystkie trzynaście rywalizujących w World Trophy. Może zwiastuje to nowych liderów enduro w przyszłych sześciodniówkach.
Zapraszamy do obejrzenia zdjęć z pierwszego dnia rywalizacji : FOTOREPORTAŻ ISDE 2010 - Dzień 1
30.10.2010
ISDE 2010 - Morelia Meksyk 1-6 listopada 2010
Ceremonia otwarcia
Choć tegoroczna Sześciodniówka nie należy do tych o największej frekwencji (339 zawodników i 20 zawodniczek) to z całą pewnością miejsce i oprawa zawodów jest wyjątkowa. Z tym większa przyjemnością zapraszamy do obejrzenia fotoreportażu Pawła Błaszczaka z ceremonii otwarcia tegorocznej ISDE w Meksyku FOTOREPORTAŻ Morelia - ISDE 2010
20.10.2010
EO KURS 2010 - informacja
Serdecznie zapraszamy na kolejną, pierwszą w tym roku edycję kursu wyczynowej jazdy motocyklem. Jak zwykle szykujemy dla Was solidną dawkę wiedzy i długie godziny żmudnego treningu. Pewną nowością będzie w tym roku rywalizacyjna forma nauki, bowiem w niedzielę zamiast klasycznych zajęć odbędą się biegi treningowe, podczas których na gorąco będzie można przećwiczyć pewne zagadnienia techniczne i taktyczne, omawiane na kursie, a przy okazji także wygrać pamiątkowe nagrody. Takie urozmaicenie uznaliśmy za odpowiednie z jednej strony mając na uwadze ogólne rozprężenie po sezonie, ale pamiętając także słowa trenera Kowala, że "każdy wyścig jest jak 7 treningów". Biegi będą stosunkowo krótkie i w sporej ilości, w miarę możliwości zróżnicowane i opatrzone odpowiednim komentarzem w przerwach, abyście nic nie stracili z dydaktycznej strony przedsięwzięcia. Kolejną pozytywną nowiną jest fakt, że tegoroczne szkolenie odbędzie się w nowo powstałym Ośrodku Sportów Motorowych Speed Star w Sobieńczycach. Nowoczesna infrastruktura obiektu z pewnością pomoże w znoszeniu trudów treningu oraz zapewni dogodne warunki jazdy nawet mimo późnej pory roku i zmiennej pogody.
Kadrę instruktorską bez zmian tworzą zawodnicy Eoracing - Mirosław Kowalski, Marcin Spirowski i Michał Łukasik. Mamy nadzieję sprostać Waszym oczekiwaniom co do jakości szkolenia, a także dla wielu z Was otworzyć nowe horyzonty rozwoju sportowego przed przyszłorocznym sezonem.
Ze sportowym pozdrowieniem
Enduro Obsession Racing eoracing.pl Link do pobrania Karty Kursu - szczegółowe informacje, ceny itp.
oraz strona na facebooku
Kilka linków do poprzednich edycji:
Foto relacja I, Foto relacja II, Album na Picasa
20.10.2010
Polski zespół World Trophy na 85 ISDE
Tegoroczna jubileuszowa 85 edycja International Six Days Enduro, czyli Sześciodniówki Motocyklowej odbędzie się po raz pierwszy w swojej historii w Meksyku. Po absencji w Chile przed trzema laty Biało-Czerwoni powrócili na trasy Six Days od edycji w greckim Serres w roku 2008. Nie wyszło najgorzej więc postanowiono spróbować szczęścia na kolejnej Sześciodniówce w Portugalii. Tu udało się zmieścić w pierwszej dziesiątce najważniejszej klasyfikacji imprezy, czyli World Trophy. Widząc potencjał polskich zawodników, którzy w Enduro wstydu raczej nie przynoszą, Polski Związek Motorowy postanowił pójść za ciosem i wystawić w Meksyku zespół World Trophy. Tak oto w rozpoczynającej się 1 listopada 2010 roku 85 ISDE zobaczymy w akcji także naszych rodaków. Polski zespół World Trophy wystartuje w następującym składzie: Marcin Frycz; Paweł Szymkowski; Michał Szuster; Karol Kędzierski; Bartosz Obłucki i Sebastian Krywult. Aż połowę składu stanowi trio z Cieszyńskiego Klubu Motorowego ( Frycz, Szymkowski, Obłucki ). Karol Kędzierski to jeden z filarów Sekcji Motorowej Górnika Łęczna, Michał Szuster reprezentuje Klub Motorowy SELF z Kielc, a Sebastian Krywult od lat jezdzi w barwach Beskidzkiego Klubu Motorowego z Bielska-Białej. Organizatorzy przydzielili naszym zawodnikom przedział numerowy w zakresie 50-55. Patrząc na skład polskiego World Trophy można pokusić się o optymistyczne oczekiwania. Wszyscy startowali już w Sześciodniówkach zdobywając na nich medale FIM, startowali też w międzynarodowych imprezach rangi Mistrzostw Świata, czy Europy. Tytułami w tych konkurencjach mogą się wylegitymować Bartosz Obłucki i Michał Szuster. Ten ostatni był zresztą jedną z największych niespodzianek klasy E1 podczas ubiegłorocznej Sześciodniówki, wygrywając trzeci dzień i finiszując na trzecim miejscu na mecie imprezy. Trasy Six Days nie są obce także Karolowi Kędzierskiemu, aczkolwiek od kilku lat preferuje on motocross i zawody z serii Cross Country regularnie odnosząc tam sukcesy. Jeżeli wszystko pójdzie dobrze ( a powinno! ), to chyba możemy spodziewać się radosnych wieści z Morelia, nadchodzących od pierwszego do szóstego listopada. Powtórzenie wyniku z austrailskiego Cessnock z 1992 roku - było wówczas piąte miejsce - nie jest chyba zbyt śmiałym marzeniem, a zapewne stanowiłoby miłą niespodziankę dla polskich kibiców Enduro. Powtórzenie wyczynu z Assen w 1993 roku, kiedy to polscy motocykliści zdobyli World Trophy wydaje się chyba zbytnią fantazją, ale rajdy Enduro to przecież sport mocno nieprzewidywalny, więc kto wie?... Jak na razie trzymamy kciuki za dobry występ naszych na 85 ISDE w gorącym Meksyku.
Jarosław Ozdoba
20.10.2010
Dwa miejsca na podium Mistrzostw Świata dla Polaków
Niedawno zakończony Rajd Faraonów zwieńczył rywalizację Mistrzostw Świata w rajdach długodystansowych. O radosny akcent dla zakochanych w off-roadzie polskich kibiców postarali się motocykliści Orlen Teamu. Jacek Czachor został Wicemistrzem Świata, a Jakub Przygoński zdobył tytuł II Wicemistrza Świata za rok 2010. Bukmacherzy i prowadzący prywatne klasyfikacje, a także śledzący dorobek punktowy orlenowców typowali sytuację zgoła odwrotną. Tak też było do ostatniego etapu Rajdu Faraonów. Po zakończeniu Odcinka Specjalnego, gdy do mety zostało około siedemdziesięciu kilometrów w KTM-ie Rally Jakuba Przygońskiego padł silnik. Sytuacja zrobiła się nieco dramatyczna i nerwowa, bo stawką było drugie miejsce w klasyfikacji końcowej, które teraz stanęło pod dużym znakiem zapytania... Przy najmłodszym z motocyklistów zespołu z logo Orlenu w herbie natychmiast stanął inny orlenowiec Marek Dąbrowski. Rada w radę postanowiono ratować wynik za wszelką cenę. Marek Dąbrowski doholował na lince Jakuba Przygońskiego do mety. Swoją drogą to jazda na holu w kopnym afrykańskim piasku przez siedemdziesiąt kilometrów nie należy do łatwych zadań. Niestety, cała sprawa się wydała. Regulamin rajdów długodystansowych, choć dużo bardziej liberalny od tych znanych z rajdów klasycznych także nie toleruje pewnych sytuacji. Jazdę na lince uznano za obcą pomoc, niezgodną z regulaminem. Jakub Przygoński został ukarany karą dopisania trzech godzin, co spowodowało spadek z drugiej na ósmą lokatę. I tym sposobem w końcowej klasyfikacji nastąpiła zamiana Przygońskiego na Czachora. Przed naszymi jest jedynie Marc Coma, chwilowo poza zasięgiem, ale w przyszłości, znając potencjał i możliwości techniczne i fizyczne Jakuba Przygońskiego, to kto wie?... Puchar Świata Quad po wygranym brazylijskim Rally dos Santos zapewnił sobie szef ATV Polska Rafał Sonik. Ale i jego nie zabrakło na trasie Rajdu Faraonów, który pomimo kłopotów sprzętowych ukończył z przyzwoitą lokatą. W końcu światowy puchar zobowiązuje! Chwilowo drogi Orlen Teamu się rozchodzą. Bez obawy! Nie chodzi o żadne transfery. Marek Dąbrowski i Jakub Przygoński w terminie 18-23 pazdziernika 2010 roku biorą udział w liczącym 2300 kilometrów, w tym 1600 to dystans Odcinków Specjalnych, Rally Libia of Marocco. Natomiast kapitan zespołu ( w przyszłym roku trzydziestolecie startów! ) Jacek Czachor tuż po zakończeniu zmagań w Rajdzie Faraonów odleciał do Australii, by dołączyć do zacnego grona w osobach Przemysława Salety, Adama Badziaka i Jarosława Steca, aby na Yamahach SuperTenere przejechać wyprawę o długości 6500 kilometrów pod nazwą Orlen Australia Tour z metą w 21 pazdziernika tego roku w Sydney. A potem krótki wypoczynek i ruszają pełną parą przygotowania do Rajdu Dakar 2011, po raz trzeci zorganizowanego w Ameryce Południowej.
Jarosław Ozdoba
13.10.2010
Mistrzostwa Okręgu Łódzkiego CROSS COUNTRY - 07.11.2010 Stryków
MKS "Zjednoczeni" Stryków zaprasza na Mistrzostwa Okręgu Łódzkiego CROSS COUNTRY
Zawody organizowane na zlecenie ZO PZMot Łódź odbędą się 07.11.2010 r. na torze motocrossowym w Strykowie przy ul. Warszawskiej i terenie przyległym, po obwodzie zamkniętym (ok. 8 km) ze startu wspólnego. Start typu Le Mans. Czasy wyścigów : Klasa młodzik 50 minut; Klasa Quad 90 minut; Klasa amator E1, E2, E3, Licencja 90 minut.
ZGŁOSZENIA: W dniu zawodów 07.11.2010r. w biurze zawodów w godz.8-12

Zawody są ubezpieczane od OC, a osoby uczestniczące w organizacji imprezy od NW Zawodnicy bez ważnego ubezpieczenia NW, mogą je wykupić na miejscu zawodów. PROGRAM ZAWODÓW :
8:00-12:00 Przyjmowanie zgłoszeń w biurze zawodów
10:30 - egzamin teoretyczny dla chętnych na uzyskanie licencji C
11:00 Start wyścigu klasy Młodzik.
12:00 Start wyścigu klasy Quad
13:45 Start wyścigu klasy Amator E1,E2/E3 oraz licencja A/B
15:15 Wyniki prowizoryczne.
15:45 Rozdanie nagród i zakończenie zawodów
MKS "Zjednoczeni" Stryków, 95-010 Stryków, Pl. Łukasińskiego 4, tel. 42-719 81 57, kom. 501 37 45 92 - Zbigniew Orłamowski
Tu do pobrania regulamin zawodów!
08.10.2010
Enduro w stolicy polskiej piosenki
Dwa tygodnie po rajdzie w Siemiatyczach i w tydzień po mistrzostwach i pucharach krajowych w Cross Country w Romanówce, ekipa HAWI Racing Team zorganizowała ostatnią imprezę Enduro w tym sezonie. Co prawda rajd w Opolu miał odbyć się w maju, ale działalność Siły Wyższej w postaci powodzi, która dotknęła wówczas Opolszczyznę wymusiła przesunięcie terminu na pierwszy weekend pazdziernika. Nagromadzenie imprez w trzy sąsiadujące ze sobą weekendy i fakt, że opolskie Enduro było ostatnim rajdem w 2010 roku spowodowały niezbyt obfitą frekwencję - zanotowano zgłoszenia równo osiemdziesięciu zawodników rywalizujących w Mistrzostwach Polski i Pucharze Polski. W tym gronie znalazł się jeden żeński " rodzynek " w osobie reprezentantki miejscowych Patrycji Komko. Bazę zawodów stanowiły obiekty Klubu Sportowego " Gwardia ". Depo zapewniało niezły standart, nie brakowało także miejsca na rozlokowanie się przybyłych ekip. Jednakże start pierwszego dnia odbył się z opolskiego Rynku. Co za tym idzie tam też zlokalizowano Park Maszyn i piątkowe Badanie Techniczne. Po uroczystym otwarciu zawodów przez Prezydenta Miasta i Wojewodę, zawodnicy wyruszyli ulicami miasta na sześćdziesięciokilometrową pętlę. Już na samym jej początku czekał ich Enduro Test zlokalizowany na dużej łące. Ponieważ przed rajdem mocno popadało ( w czasie zawodów było słonecznie i ciepło ) więc próba oferowała oprócz naturalnych przeszkód także sporo błota w koleinach, a w kilku miejscach były do przebycia sporawe grzęzawiska. Po Enduro Teście zawodników czekała dalsza część trasy prowadzona między innymi asfaltowymi dojazdówkami, polnymi drogami szutrowymi i leśnymi szlakami z korzeniami. Trasa według zgodnych opinii nie była z gatunku tych nader wymagających, ale nie była też ścieżką spacerową. Trzeba jednak przyznać, że w kwestii oznakowania było dość swobodnie, ale na szczęście nikt nie pobłądził. Swoją drogą, to co jest takiego fascynującego w znakach wytyczających trasę rajdu Enduro, że w czasie zawodów ujawnia się tak wielu ich kolekcjonerów? Uwaga ta nie dotyczy jedynie opolskich zawodów. Jest to zjawisko dość powszechne w naszym kraju. Kolejna próba, czyli Cross Test czekał chętnych w starym wyrobisku pod Gogolinem. Jeżdżono tu z dołu do góry i z góry na dół, były przejazdy przez kałuże, były też przeróżne zawijasy do pokonania. Jako, że było sucho, więc trochę się kurzyło, ale niewiele ponad ogólnie przyjęte normy. Obie próby były dobrze otaśmowane i opalikowane. W sumie super, bo na próbie trzeba jechać na pewniaka, walczyć z uciekającym czasem, a nie zastanawiać się: "czy ja aby na pewno dobrze jadę? ". Jak się dało zauważyć nawet okiem laika, w Opolu na próbach przed zawodami intensywnie trenowano. Kto? Oficjalnie nie wiadomo. Ponieważ w Enduro istnieje instytucja " krasnoludków ", więc wypada trzymać się tej wersji. Nawet dzieci interesujące się tą dyscypliną motocyklizmu wiedzą, że trening na próbach jest zakazany, wspomina też o tym regulamin nadmieniając o wykluczeniu z zawodów w przypadku udowodnienia takich praktyk. Tyle, że nie od dziś wiadomo, iż regulamin Enduro jest mocno nieżyciowy, a rzeczywistość jaka jest - każdy widzi. Skoro nie dało się wyplenić tego zjawiska tak jak to zrobiono w Siemiatyczach, to należało chociaż przewiesić taśmy i zmienić konfigurację prób. Tym razem obyło się bez protestu, ale po co kiedyś tam ktoś ma się najeść wstydu? Na rajdzie opolskim było sporo fragmentów asfaltowych, ale miejscowa policja dołożyła starań, aby zabezpieczyć newralgiczne fragmenty trasy. Tegoroczny rajd w Opolu przeszedł do historii, pomimo drobnych mankamentów, jako impreza całkiem udana i sprawnie przeprowadzona. Enduro w Opolu było też rajdem, gdzie stało się jasne kto jest kim w bieżącym roku. W klasyfikacji generalnej sezonu Michał Szuster ze swymi 197 punktami został triumfatorem sezonu. Za nim znalazł się Sebastian Krywult ( 155 punktów ), a trzecim jest Mateusz Bembenik, który zgromadził o pięć oczek mniej od Bastka. Wśród najmłodszych, czyli w klasie Junior 50 sezon należy do Macieja Giemzy, który pokonał Andrzeja Łazarczyka i Kacpra Romańca. Ostra rywalizacja toczyła się w gronie klasy Junior. W jej wyniku najlepszym w minionym sezonie okazał się Jakub Strzelczyk, który zostawił za sobą rutynowanego, mimo młodego wieku, Rafała Kiczko i pechowca z Romanówki ( dobrze szło, ale zatarł się silnik ) Konrada Widłaka. W gronie czterokołowców napędzanych na jedną oś, czyli klasie 2K w zestawieniu sezonu brylował Adam Kwiecień przed Łukaszem Eliaszem ( zapewne myśli już o rewanżu w przyszłym roku ) i Łukaszem Łaskawcem. W quadach z napędem 4x4, czyli 4K najlepszym w całym sezonie okazał się po raz kolejny Roman Eliasz. Drugi stopień podium zajął Grzegorz Faliński, a trzecie miejsce przypadło, i to zasłużenie, Andrzejowi Grzybowi. W klasie E1 podobnie jak w " generalce " na pierwszym miejscu figuruje Michał Szuster, który powtórzył w ten sposób ubiegłoroczne wyniki na krajowym podwórku. Za liderem zacumował Marcin Frycz, a trzeci w tym towarzystwie jest Michał Łukasik. Korespondencyjny rewanż na Michale Szusterze za " generalkę " powziął w klasie E2/E3 Sebastian Krywult sięgając po kolejną koronę w swojej bogatej karierze. Drugim został ulubieniec Trzech Szóstek ( nie posądzam bynajmniej o jakieś zapędy satanistyczne - chodzi mi jedynie o numer startowy ) Mateusz Bembenik. Sylwester Jędrzejczyk wywalczył w tej klasie zasłużenie trzecie miejsce sezonu. Wśród Weteranów podobnie jak w ubiegłym roku najlepszym fachmanem okazał się Mirosław Kowalski, aczkolwiek nie poszło tak fajnie jak w 2009 roku, gdy " Kowal " mógł się wylegitymować kompletem zwycięstw. Drugim w tej klasie został Grzegorz Chorodyński, który w tym sezonie rozpoczął czwartą dekadę w rajdach Enduro. Trzecia lokata przypadła w udziale filarowi zespołu Enduro Obsession Arturowi Łukasikowi. W klasyfikacji klubowej najwięcej punktów zgromadziła ekipa KTM Novi Kielce. Niedaleko usadowił się zespół SMK Krzeniów. Trójkę zamknął dorobek punktowy kolejnego kieleckiego klubu, czyli KKM Wena. Rajd w Opolu stanowił też zakończenie rywalizacji w Pucharze Polski stanowiącym zaplecze rozgrywek mistrzowskich. Tutaj w gronie posiadaczy motocykli o najmniejszych pojemnościach i mocach, czyli w klasie Junior 50 najlepszym okazał się Jakub Gwara przed Maciejem Gańczarczykiem i Konradem Lasockim. Wśród Juniorów najlepiej poczynał sobie Adam Olczak pozostawiając na pobitym polu Tomasza Dziemba i Adriana Baltyna. Wśród kierowców quadów z klasy 2K największy puchar odebrał Dawid Hoffman, za nim ulokował się Ryszard Ryziński, a trzecim okazał się Rafał Grzybowski. W cięższej kawalerii czterokołowców, czyli w klasie 4K triumfował Tadeusz Wiśniewski przed Rafałem Koziołem i Jackiem Mądrym. W gronie motocyklistów klasy E1 najwięcej punktów w sezonie zainkasował Grzegorz Michułka. Drugi stopień podium należy do Tomasza Walendowicza, a trzecie miejsce okupuje Wojciech Mleczek. Spośród motocyklistów preferujących cięższe sprzęty zgrupowanych w klasie E2/E3 najlepszym okazał się Andrzej Gruntowski przed Pawłem Laszuk i Andrzejem Seremetem. Wreszcie Weterani Pucharu Polski. Tutaj karty rozdawał Marcin Tynowski. Drugim okazał się Wojciech Przytuła, a trzecią lokatę zafasował Paweł Pietraszewski. Oficjalnie sezon 2010 można uznać za zakończony, ale póki pogoda i temperatury pozwolą to raczej nie zamilkną silniki, a kilka imprez - chociaż może mniejszej nieco rangi - jeszcze w tym roku będziemy mogli zobaczyć. Póki co: brawa dla wszystkich za ten może niełatwy, ale ciekawy sezon 2010 roku.
Jarosław Ozdoba
26.09.2010
Kielcberg 2010 - schody do nieba
Bywa czasem tak, że oglądane relacje z imprez światowego formatu dają natchnienie do zorganizowania czegoś podobnego na krajową skalę i warunki. Niewątpliwą inspiracją dla pomysłodawców organizowanego po raz pierwszy u schyłku ubiegłego sezonu nieopodal Sobkowa otwartego Cross Country na terenie nieczynnej kopalni wapienia był Erzberg Rodeo. Już nazwa sugerowała pewną fascynację sławną imprezą rodem z Austrii, a coraz popularniejszą w naszym krajowym środowisku off road za sprawą seryjnych zwycięstw Tadeusza Błażusiaka. Skojarzenie: Kielcberg - Erzberg jest aż nadto oczywiste. Premierowe zawody na terenie kopalni Trzuskawica-Wierzbica okazały się bardzo udane, a ich atrakcyjna forma bardzo podobała się zarówno zawodnikom, jak i kibicom. Obiecano wtedy kontynuację za rok i dotrzymano słowa! Druga edycja Kielcbergu miała miejsce w ostatni weekend września ( 25-26 ) 2010 roku. Tym razem termin okazał się nieco niefortunny z powodu odbywających się w tym samym czasie w Romanówce koło Siemiatycz kolejnych rund Mistrzostw Polski i Pucharu Polski w Cross Country. Frekwencję uszczupliła także odbywająca się równolegle impreza motocrossowa z cyklu Pucharu Sześciu Torów. Ale i tak w Sobkowie pojawiła się spora stawka chętnych do wzięcia udziału w zmaganiach w kopalni, bo w Biurze Zawodów odnotowano akces ponad stu chętnych. Dominowali miejscowi, ale byli też goście z Warszawy, Podkarpacia, Łodzi i Krakowa z przyległościami. Czekała na nich malownicza trasa w kamieniołomie, urozmaicona oprócz naturalnych, także sztucznymi przeszkodami. Były długie, strome, niemal niebosiężne podjazdy, które bezlitośnie weryfikowały umiejętności kierowców. Nie pożałowano ostrych zjazdów z ciasnymi nawrotami, a ich stromizna zdawała się sięgać pionu. Były też - a jakże! - pofalowane fragmenty leśnych i polnych dróg, które oprócz kamieni ( tego na trasie i w okolicach było w bród ) zawierały też koleiny, i korzenie. Odcinek trasy prowadzący dnem wyrobiska wokół zagajnika samosiejek urozmaicono sztucznie usypanym sporym dwugarbnym pagórkiem, skupiskami solidnych drewnianych belek, w których pokonaniu pomocne były pewne umiejętności rodem z trialu, oraz wkopanymi w podłoże oponami od ciężarówek. Najdłuższy i najwyższy podjazd zwieńczono łukiem Red Bulla, tam też zbierało się najwięcej kibiców podziwiających zmagania śmiałków z górą, narowami sprzętu i własnymi umiejętnościami. Ponieważ dopisała pogoda - było ciepło i słonecznie, więc nie brakowało chętnych do oglądania rywalizacji motocykli i quadów w scenerii dawnego wyrobiska. Koronę kopalni wypełniał szczelny wianuszek głów, których liczbę śmiało można szacować na dobrze ponad tysiąc. Sporo widzów było także na odcinkach prowadzących lasem, małym jarem i polnymi drogami. Jak to na imprezach organizowanych w rejonie świętokrzyskim bywa, pojawili się też niezbyt trzeźwi osobnicy, na szczęście zajęci głównie sobą, a ich ekscesy nie wpłynęły na przebieg zawodów. O ile w poprzedniej edycji na trasie dominowało błoto i padał deszcz, to teraz było sucho, ale nie kurzyło się zbytnio. Mimo to wybita trasa robiła swoje i kilku zawodników z klas amatorskich narzekało na bolące przedramiona. Ale taki to już urok uprawiania tego sportu. Dużym powodzeniem cieszyło się dobrze zorganizowane depo ze stoiskiem kateringowym i punktami handlowymi. Pomyślano także o parkingu dla publiczności z dogodnym dojazdem. Czasem tak bywa, nawet na imprezach nieco większej rangi, że osoby funkcyjne dobiera się z "łapanki". Daje to nie zawsze dobre efekty, a niefrasobliwość takich wirażowych bywa porażająca. Tymczasem w Sobkowie nic takiego nie miało miejsca, a działania funkcyjnych zasługują na pochwałę za kompetencje i zdecydowaną postawę zapobiegającą poczynaniom niektórych niefrasobliwych kibiców. Ponadto porządku na terenie imprezy pilnowała profesjonalna agencja ochrony, która poza kilkoma przypadkami łagodnej perswazji nie podejmowała interwencji działając prewencyjnie. Startujących podzielono na sześć klas w zależności od dosiadanego pojazdu, posiadanej licencji i wieku. Wśród najmłodszych z klasy Młodzik najlepiej w tej edycji Kielcbergu spisał się Maciej Giemza pozostawiając za sobą Michała Majewskiego ( tym samym sprawił on sobie ładny prezent imieninowy ) i Mateusza Glocka. Niedaleko pada jabłko od jabłoni, gdyż jego ojciec Maciej Glock całkiem udanie startował wśród licencjonowanych. Jedyny "rodzynek" w tym gronie Wiktoria Horodyńska zaliczyła niezbyt udany start zadowalając się w sobotę jedenastą lokatą, niedzielę poświęcając na kibicowanie. W Mini Quadach miejsca podzielili między sobą Konrad Piechota i Tadeusz Pytel. Wśród pasjonatów czterokołowców większych pojemności obowiązywała następująca kolejność: Marcin Nawrot przed Marcinem Syska i Krzysztofem Mazurem. W klasie Amator 125, czyli odpowiednika E1 najwyższy stopień podium przypadł Michałowi Pyzowskiemu. Drugim został Rafał Majewski, a po trzecią lokatę sięgnął Sebastian Markowicz. W klasie Amator 250, czyli dużych jednośladów odpowiadających wymogom klasy E2/E3 pierwszy był Rafał Troszok, za nim finiszował Marcin Wrona, a trzeci był Jarosław Michalec. Spore emocje wzbudzały biegi klasy Licencja, a było co oglądać! To już były prawdziwie profesjonalne przejazdy. Tutaj najlepszy okazał się najprawdziwszy góral z Nowego Targu Tomasz Zych. Michał Korpas w ładnym stylu finiszował na drugim miejscu. Trzecim okazał się powracający od tego sezonu do Enduro Leszek Drogosz. Organizatorzy rekrutujący się z szeregów PUH Campos i Maximoto wsparci przez Farby Para, Agip, Red Bulla i szereg innych sponsorów przygotowali po raz drugi atrakcyjne zawody, odbiegające od innych rozgrywanych w kraju. Być może wynikło trochę niedociągnięć, ale w imprezach plenerowych nie zawsze da się wszystko dopiąć na ostatni guzik, nawet w imprezach dużo większej rangi, a organizatorzy zapewne przemyślą co jest do poprawienia, aby kolejna edycja Kielcbergu była jeszcze lepsza. Wydaje się, że niezbyt wypaliła dwudniowa formuła imprezy. Jeden dzień na zawodach ogólnodostępnych wydaje się jak w sam raz. Chyba, że Grzegorz Chorodyński i spółka po cichu szykują się do organizacji w Sobkowie imprezy rangi Mistrzostw Polski i Pucharu Polski, a wtedy dwudniowy Kielcberg 2010 stanowiłby niezłą przymiarkę organizacyjną. Tak czy inaczej - brawa za Kielcberg 2010 i oby kolejna edycja była z gatunku tych chwalonych po wszystkich odpustach
Jarosław Ozdoba
26.09.2010
Pogodnie w Siemiatyczach
Po roku przerwy motocykliści i quadowcy powrócili na trasy w pobliże Siemiatycz. Imprezy organizowane na tamtym terenie od 1988 roku cieszą się raczej dobrą renomą organizacyjną, a co za tym idzie niezłą opinią w gronie zawodników i kibiców rajdów Enduro. Organizatorzy z Podlasia - tym razem był to triumwirat: NKM Siemiatycze, KM Quercus Romanówka i MOSiR w Siemiatyczach zorganizowali imprezę w terminie 18-19 września 2010 roku. Imprezę trzeba przyznać, że udaną, aczkolwiek bez oszałamiającej frekwencji: jedynie 94 chętnych do startu na motocyklach i quadach w obu kategoriach, czyli Mistrzostwach Polski i Pucharze Polski. No cóż koniec sezonu raczej nie sprzyja oszałamiającej liczebności. A jeżeli ktoś ma w perspektywie walkę o przysłowiową pietruszkę, to często odpuszcza sobie taką eskapadę. Tym bardziej, że rajdy Enduro to sport nie tani, a ten czynnik bywa istotnym przy ustalaniu planu startów. W czasie przedostatniej imprezy sezonu dopisała pogoda, było słonecznie i dość ciepło. Aczkolwiek przed zawodami przez kilka dni intensywnie padało, co spowodowało pewne namoknięcie terenu, a w konsekwencji wymusiło redukcję długości prób. Natomiast trasę wytyczono tak, aby zawodnicy nie użerali się z błotem i nie pokonywali wodnych przepraw. Tego akurat było pod dostatkiem w Świerzawie. Dominowała trasa, może bez fajerweków, ale przejezdna, w stylu spokojnego Enduro, pozbawiona niespodzianek, czy udziwnień. Z kolei podmokły po ostatnich deszczach teren wymusił obcięcie dystansu wszystkich trzech prób z każdego okrążenia. Chociaż było rzeczywiście przykrótko, bo około trzech minut w Cross i Enduro Testach i w granicach półtorej na trasie Yamaha Extreme Test, to ni cholery trasy prób nie można nazwać spacerowymi. Dominowało błoto i głębokie koleiny, które wymagały oprócz bardzo dobrej techniki jazdy także końskiej wytrzymałości, co wielu może potwierdzić. Rajd w Siemiatyczach okazał się szczęśliwym dla lidera Yamaha Self Szuster Racing Team, czyli Michała Szustera, który pewnie wygrał klasę E1 i cały rajd w " generalce ". A na deser okazało się, że w Siemiatyczach, a więc na dwie rundy przed końcem sezonu, zapewnił sobie tytuł Mistrza Polski w klasie i tego samego dokonał w klasyfikacji generalnej. Tym samym powtórzył swój wyczyn sprzed roku. Nie udało się jednak powtórzyć ubiegłorocznego dubletu w serialu Mistrzostw Europy, ale zdrowie jest jednak najważniejsze, a jego kłopoty były przyczyną ( niezamierzonej przecież ) nierównej formy w ME. W każdym razie chyba tylko beznadziejny pech ( odpukać! ) może pozbawić Michała Szustera miejsca w polskim zespole World Trophy na meksykańskiej edycji Six Days i medalu z tej imprezy. W klasie E2/E3 rządziło trio złożone z Sebastiana Krywulta, Pawła Szymkowskiego i Mateusza Bembenika. Taka kolejność obowiązywała na mecie w sobotę. W niedziele nastąpiło przetasowanie. Tym razem triumfował Mateusz Bembenik ( sądząc po jego numerze startowym - 666, zawarł chyba pakt z szatanem, gdyż naprawdę jezdzi jak szatan ), drugi, z niewielką stratą był Bastek Krywult, a Paweł Szymkowski dotarł na metę trzeci. Nasi Weterani zaimponowali równą formą, stąd podium zajęli w następującej kolejności: Mirosław Kowalski, Grzegorz Chorodyński i Artur Łukasik. W gronie Juniorów doszło do małej niespodzianki, takiej z gatunku przykrych. Zdobywca drugiej lokaty w sobotę Konrad Widłak ( KTM Novi ) w niedzielę po zatarciu silnika musiał przełknąć gorzką pigułkę, jaką jest wypadnięcie z rajdu. W sobotę wśród Juniorów obowiązywała kolejność: Rafał Kiczko, Konrad Widłak i Jakub Strzelczyk. W niedzielę wygrał Patryk Bielec, przed Józefem Sawickim i Rafałem Kiczko. Wśród najmłodszych karty rozdawał Maciej Giemza, przed Andrzejem Łazarczykiem i Kacprem Romańcem. Quadowcy z klasy 2K rozdzielili pomiędzy siebie pudło w następującym składzie: Adam Kwiecień, Łukasz Eliasz i kolejny Łukasz - Łaskawiec. W ciężkiej kawalerii czterokołowców, czyli w gronie klasy 4K triumfował Roman Eliasz, drugi był Mariusz Sukiennik, a puchar za trzecie miejsce tej klasy przypadł Grzegorzowi Falińskiemu. W klasyfikacji klubowej kielczanie z KTM Novi pewnie zmierzają po czwarty z rzędu, a piąty w historii tytuł mistrza kraju. Na miejscu drugim jest ekipa SMK Krzeniów, a więc także tędzy spece od Enduro. Na miejscu trzecim zacumowali konkurenci z lokalnego podwórka KTM Novi, czyli ekipa KKM Wena. W pierwszy weekend października ostatni rajd sezonu z bazą w Opolu. Zapowiada się ciekawie, gdyż dopiero tam powinny zapaść ostateczne decyzje w kilku klasach. No i dla kadrowiczów będzie to ostatnia impreza dająca trening przed ISDE w Morelia. A skoro naszych nie zabraknie na Six Days, to można pomarzyć o poprawieniu lokaty z udanej przecież sześciodniówki w Portugalii
Jarosław Ozdoba
13.09.2010
Cztery z czterech - po zwycięstwie Błażusiaka w Waszyngtonie
Tadeusz Błażusiak, fabryczny kierowca KTM-a, odniósł swoje czwarte z rzędu zwycięstwo w Mistrzostwach Ameryki mocno zwiększając swoją przewagę w walce o tytuł Mistrzowski. Po zwycięstwie w Comcast Arena w Waszyngtonie (zwycięstwo nr 4) Błażusiak kontynuuje swój, jak dotychczas, perfekcyjny sezon (mimo pomyłki która zdarzyła mu się w finale i która sprawiła że Tadeusz musiał walczyć o pierwszą pozycję przebijając się na pierwsze miejsce podium ze środka stawki).
Tadeusz "wykręcił" trzeci najlepszy czas w sesji treningowej, następnie pewnie wygrał kwalifikacje i awansował do głównego finału. Finał był bardzo emocjonujący, Tadeusz jako pierwszy "wystrzelił" z bramek startowych a następnie wypadł z trasy i musiał przebijać się przez całą stawkę zawodników w pościgu za liderem. Błażusiak potrzebował tylko jednego okrążenia żeby znaleźć się na drugiej pozycji, następnie podczas siódmego okrążenia wyprzedził Geoffa Aarona - po tym manewrze konsekwentnie zwiększał swoją przewagę nad resztą stawki.
Przejeżdżając linię mety jako pierwszy - po raz czwarty w tym sezonie - Tadeusz potwierdził swoją dominację na amerykańskich stadionach. 5-ta runda Mistrzostw Ameryki 2010 odbędzie się 30 października w Denver, Colorado. Będzie to runda podczas której Błażusiak ma szansę zdobyć tytuł Mistrzowski na jedną rundę przed zakończeniem sezonu.
Tadeusz Błażusiak: "Był to finał pełen niespodzianek, ale mimo wszystko zdobyłem pierwsze miejsce i jestem bardzo zadowolony. Muszę przyznać że pogoń za liderem sprawiła mi dużą przyjemność. Podczas kilku ostatnich zawodów miałem dobre starty i prowadziłem od początku wyścigu ; w tym finale musiałem skupić się na wyprzedzeniu wielu zawodników co było nie lada wyzwaniem. Dogonienie Aarona nie zajęło mi dużo czasu, ale jego wyprzedzenie nie było już tak proste, mimo to po wyprzedzeniu Aarona wszystko ułożył się po mojej myśli. Poza błędem który popełniłem po zdobyciu holeshot-a na starcie cała reszta zawodów poszła perfekt. Mój trzeci czas podczas oficjalnych treningów był całkiem ok, a następnie wygrana w kwalifikacjach dała mi dobrą pozycję startową do finału. Cztery wygrane z czterech zawodów to po prostu rewelacja. Teraz mamy dość długą przerwę przed kolejną, piątą rundą mistrzostw, dlatego będę intensywnie trenował żeby spróbować wygrać Mistrzostwa jedną rundę przed ich zakończeniem".
Wyniki - Mistrzostw Ameryki , Runda 4.
1. Tadeusz Błażusiak (KTM Enduro Factory Team)
2. Geoff Aaron (Christini/KTM)
3. Gary Sutherlin (Kawasaki)
4. Justin Soule (Kawasaki)
5. Cory Graffunder (Husqvarna)
6. Colton Haaker (Kawasaki)
Więcej na www.blazusiak.com
Foto DrewRuiz
13.09.2010
Enduro w Opolu 2-3.10.2010
Pierwotnie rajd Enduro miał być zorganizowany w Opolu w maju. Wszystko wydawało się iść zgodnie z założeniami. Ale do akcji wkroczyła Siła Wyższa. Opolszczyznę dotknęła klęska powodzi. Po przejściu Wielkiej Wody ucierpiały także tereny gdzie miał się odbyć rajd Enduro o stawkę Mistrzostw Polski i Pucharu Polski. Nie było innego wyjścia jak zawody odwołać, choć to ciężka decyzja zważywszy na środki i zaangażowanie jakich wymaga przygotowanie imprezy. Srodze jednak pomylili się Ci, którzy na opolskim rajdzie położyli krzyżyk. Ludzie zaangażowani w Enduro skupieni wokół Stowarzyszenia HAWI Racing Team doprowadzili do organizacji zaległego rajdu w pierwszy weekend pazdziernika, a konkretnie 2 i 3. 10. 2010 roku. Stąd też zawody w Opolu chociaż ostatnie w sezonie rozegrane zostaną jako III i IV eliminacja Mistrzostw Polski i V i VI el. dla klas ATV 2K i ATV 4K. W Pucharze Polski będzie to V i VI eliminacja. Trochę to zagmatwane, ale do opanowania. Imprezę objęli Patronatem Honorowym Marszałek województwa Opolskiego i Prezydent Miasta Opola. Bazę imprezy stanowić będą obiekty Klubu Sportowego "Gwardia" przy ulicy Kowalskiej 2. Ponieważ start pierwszego dnia odbędzie się na opolskim Rynku, więc tam też odbędzie się odbiór techniczny przewidziany w piątek w godzinach 18.00 - 22.00. Dodatkowy, niestety płatny, odbiór będzie miał miejsce w sobotę ( 1 października 2010 ) w godzinach 7.00 - 8.30. Pojazdy startujące w zawodach winny spełniać wymogi Kodeksu Ruchu Drogowego i być zarejestrowane. Chociaż dobrze by było wyjednać u opolskiej policji dyspensę na start maszyn bez przepisowego oświetlenia, czyli crossówek, chyba nie jest to marzenie ściętej głowy... Trasa liczy około sześćdziesięciu kilometrów w jednym kółku, z czego największy dystans pokonają motocykliści - cztery okrążenia w sobotę i trzy w niedzielę. Klasę Junior 50 czekają codziennie dwie pętle. Zawodnicy startujący czterokołowcami pojadą odpowiednio trzy i dwa kółka. Uczestnicy Pucharu Polski pokonają mniejszy dystans. Próby Cross Test i Enduro Test liczą około czterech-pięciu kilometrów i będą mierzone od drugiego okrążenia w sobotę ( za wyjątkiem Junior 50 ) i we wszystkich okrążeniach w niedzielę. Na trasie przewidziano dwa PKC, oba obsługowe. Funkcja Sędziego zawodów przypadła Romanowi Umiastowskiemu, dla którego to nie pierwszyzna. Funkcję Dyrektora Zawodów i dodatkowo żywiołowego konferansjera będzie pełnił Andrzej Rencz. W Biurze Zawodów pierwszym po Bogu będzie Piotr Kumiec. Kierownictwo trasy przypadło w udziale Michałowi Kosęckiemu. Odpowiedzialność za kierowanie Parkiem Maszyn powierzono Marcinowi Kraczkowskiemu. Baczenie na prawidłowość pracy Komisji Technicznej będzie miał Krzysztof Marczewski. Chronometraż spoczywa na głowie Grzegorza Ostrowskiego. Należy pragnąć, aby Lekarz Zawodów dr med. Marian Kania i obsługa medyczno-ratownicza TRANS-MEDYK Osowiec nie mieli na tych zawodach żadnych powodów do interwencji. Bliższe szczegóły można uzyskać u Organizatora: Stowarzyszenie HAWI Racing Team 45-119 Opole, ul. Magazynowa 1. Telefon i fax: 077 453 66 44. E-mail: hawiopole@wp.pl Internet:www.hawiracingteam.pl . Zapowiadają się ciekawe zawody, należy mieć nadzieję, że chociaż będzie to koniec sezonu, to frekwencja dopisze. W końcu - rajdy Enduro to mocno nieprzewidywalny sport.
Jarosław Ozdoba
13.09.2010
Ostatki w Siemiatyczach 19-19.09.2010
Według założeń i kalendarza imprez rajd w Siemiatyczach miał być ostatnim rajdem sezonu 2010. Stąd też zawody organizowane w terminie 18-19 września noszą sygnaturę IX i X eliminacji Mistrzostw Polski i Pucharu Polski w rajdach Enduro. Do Siemiatycz wszystkich chętnych połączone siły Nadbużańskiego Klubu Motorowego, Klubu Motorowego Quercus z Romanówki przy współudziale organizacyjnym Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekraacji w Siemiatyczach zapraszają po roku przerwy na stare, sprawdzone od 1988 roku okołosiemiatyckie trasy. Bazą zawodów będzie Gimnazjum Gminne w Siemiatyczach ( ul. T. Kościuszki 88 ), tamteż będzie zlokalizowany padok, Biuro Zawodów, Park Maszyn i PKC Start-Meta. Obiór techniczny przewidziano w piątek 17 września w godzinach 16.00 - 22.00. Dla zapominalskich i spóźnionych przewidziano dodatkowy odbiór techniczny w sobotę w godzinach 8.30 - 11.00, niestety płatny w wysokości złotych stu. Przy okazji odbioru technicznego organizatorzy zaznaczają, iż pojazd powinien spełniać wymogi Kodeksu Drogowego, czyli sprawne światła i ważne badanie techniczne. Przygotowana trasa liczy około sześćdziesięciu kilometrów w jednym okrążeniu z wplecionymi w nią Enduro Testem i Cross Testem o długości czterech - pięciu kilometrów. Do tego dochodzi Yamaha Extreme Test długości circa półtorej kilometra. Klasa Junior 50 pokona codziennie dwie pętle trasy. Zawodnicy z klas quadowych w sobotę pokażą się na trasie trzy razy, a w niedzielę pokonają dwie pętle trasy. Najdłuższy dystans czeka zawodników z klas motocyklowych. Startujących w klasach Junior, E1, E2/E3, Weteran w sobotę czekają cztery kółka, a w niedzielę trzy okrążenia trasy. Oczywiście dla uczestników Pucharu Polski dystans będzie odpowiednio skrócony. Cross Test będzie przejeżdżany w obydwa dni z pomiarem czasu w każdym okrążeniu. W Enduro Teście pomiar czasu będzie obowiązywał w sobotę od drugiego okrążenia, a w niedzielę w każdym. Miejmy nadzieję, że pogoda nie przyłoży się walnie do skali trudności trasy i prób, chociaż w tej materii wszystko się może zdarzyć... Dyrektorem Zawodów będzie wieloletni Dobry Duch AMK Pałac Młodzieży Warszawa Roman Umiastowski. Jego prawą ręką i zastępcą będzie Aleksander Leoniuk. Szefowanie Biurem Zawodów przypadło Pawłowi Słowikowskiemu. Sprawy Parku Maszyn spoczywają w rękach Szymona Drewulskiego. Odbiór techniczny to domena Tomasza Pyzowskiego, a Komisji Technicznej szefuje Bartłomiej Korzeń. Chronometrażem zajmie się ekipa Grzegorza Ostrowskiego. Oby żadnego zajęcia nie miała Lekarz Zawodów pani Renata Barycka-Safrończyk. Trasę przygotował Andrzej Sapieżko. Cross Test opracowała ekipa pod kierunkiem Piotra Jakowiuka. Enduro Test to domena zespołu Tomasza Leoniuka. Natomiast Yamaha Extreme Test przygotował zespól Pawła Warszyckiego. Osobą mającą baczenie aby rajd przebiegł zgodnie z literą regulaminu, czyli Sędzią Zawodów będzie Michał Sikora. Rajd na Podlasiu stanowi dobrą okazję sprawdzenie się w klasycznym rajdzie Enduro, a przy okazji może dać możliwość podreperowania konta punktowego, a może i wyjaśni ( lub jeszcze nie ) sytuację w kilku klasach. Warto spędzić przyszły weekend w Siemiatyczach.
Jarosław Ozdoba
13.09.2010
" Hulaj się kąpać! " - 3 Klubowy Rajd Enduro KKM Wena
Być może osoby związane z Kieleckim Klubem Motocyklowym Wena organizując swoje imprezy idą dobrym tokiem myślenia starając się aby każdy był zadowolony z ich przystępnej formuły. Taką właśnie miał już trzeci Klubowy Rajd Enduro zorganizowany tradycyjnie w Kostomlotach II koło Miedzianej Góry ( inne Kostomłoty są koło Wrocławia ). Bazę imprezy i padok zorganizowano na sporej łące pod lasem. Biuro Zawodów urzędujące pod pałatką przyjęło zgłoszenia ponad stu chętnych i to nie tylko miejscowych, ale także gości z innych rejonów kraju, którzy nie szczędzili kilometrów, aby dotrzeć pod Miedzianą Górę. Nieopodal startu usytuowano próbę Enduro Test. Ciekawostką jest to, że ten tor powstał na gruzowisku dawnych magazynów dynamitu pobliskiej kopalni kruszywa. Wykorzystano istniejące ukształtowanie terenu w postaci obwałowań i pagórków, dołożono wykonane spychaczem sztuczne przeszkody i powstał całkiem przyzwoity obiekt. Może bez aspiracji do Mistrzostw Polski, ale zupełnie wystarczający imprezom mniejszej rangi. Z powodu wciąż zgłaszających się chętnych, a także niepewnie klarującej się pogody organizatorzy przesunęli start o dwie godziny. Co prawda przestało padać, ale było bardzo pochmurno i nieco chłodno. Na trasie dominowało lepkie błoto i głębokie, rozległe kałuże, do tego dochodziła glina na Enduro Teście. Tuż za startem zawodnicy musieli zmierzyć się z błotną kałużą, która powiększała się z każdym przejazdem. Chwilę potem należało mocno się schylić, aby przemknąć pod niskim, solidnym konarem. Po krótkiej dojazdówce po lesie zawodnicy docierali do początku próby Enduro Test. I tu zaczynało być naprawdę ciekawie! Gliniaste podłoże było śliskie niczym lodowisko, a głębokie i szerokie ( nie było możliwości objazdu ) kałuże fundowały prysznice brudnej wody. Do tego dochodziły hopki, zjazdy i podjazdy. Wywrotki, czy efektowne zjazdy obok motocykla na brzuchu, czy czterech literach stanowiły stały element przejazdów na tej próbie. Ciekawa przeprawa czekała zawodników nieopodal bazy zawodów. Trasa prowadziła obok rwącego po ostatnich deszczach potoku wzdłuż otaśmowanej łąki. W pewnym miejscu za sprawą koloni brzózek i krzaków trasa mocno się zwężała przybliżając się do strumienia. W dodatku do pokonania było spore błoto o konsystencji pulpy. Alternatywa była jedna: albo kąpiel w rzeczce, albo zmagania z borowiną. Różnie zawodnicy wybierali, ale każda metoda dawała efekt ugrzęźnięcia w tym miejscu na parę chwil. Licznie zebrani kibice mieli sporą dawkę emocji. Najbardziej spektakularną figurę wykonał jeden z motocyklistów. Jego przednie koło z impetem zaryło w błocie skutecznie wyhamowując. Podniesiony tył zadziałał niczym wyrzutnia, zawodnik dostał solidnego kopa od kanapy w następstwie czego wykonał salto przez kierownicę rozstając się ze sprzętem i zarył w błocie. Na szczęście - zresztą nie tylko tego pechowca - działał w pobliżu swoisty wolontariat w postaci gości, którzy najpierw kierowali zawodników w największe bajoro, a potem upaprani jak nieboskie stworzenia wyciągali ich z opresji nie szczędząc ubrań. Zdarzały się też w tym miejscu wyciągania z wodnych odmętów quadów i ich szoferów. Innym punktem przeprawowym był przejazd w tunelu pod torami kolejowymi w okolicach Malikowa. W tunelu płynął dość głęboki strumień wody pomieszanej z błotem. Przy wyjeździe z przepustu na zawodników czekała kolejna błotna pułapka i wjazd pod kątem dziewięćdziesięciu stopni bez możliwości rozpędu pod grząskie niewielkie wzniesienie terenu. Tutaj zawodnicy dosiadający motocykli i quadów wzajemnie sobie pomagali przy wyszarpywaniu pojazdów z błota, gdyż nie było ochotników do pomocy wśród publiczności. No cóż, do sklepu było daleko, więc zabrakło motywacji do nurkowania w błocie. Parę kilometrów dalej w okolicach Górek Szczukowskich zlokalizowano próbę Cross Test. Na sporej łące o przyczepnym podłożu zawodnicy pomykali w labiryncie taśm. W miarę suchy grunt sprzyjał odkręcaniu gazu, ale i na tej próbie zdarzyło się kilka bliskich, na szczęście niegroznych, spotkań z Matką Ziemią. Choć trasa o długości trzydziestu kilometrów w jednym okrążeniu nie należała do najbardziej wymagających, ale takie było założenie rajdu, to ze względu na panujące warunki dała popalić startującym, z których około jedna trzecia ( w tym jedyna w imprezie zawodniczka ) nie dotarła do mety. Wszyscy, którzy zameldowali się na mecie byli równo przystrojeni błotem z lasów świętokrzyskich, zmęczeni ale zadowoleni, że to już koniec. W zgodnej opinii zawodników i kibiców rajd KKM Wena spełnił swoje zadanie. Uczestnicy mieli okazję " przyjemnie się zmęczyć ", a kibice mieli dobre widowisko i nie żałowali spędzonego na zawodach czasu. Chwalono dobrą i sprawną organizację. Nie zdarzyło się narzekanie na oznakowanie trasy, czy znikanie znaków wytyczających, co czasem się zdarza, nie tylko na imprezach mniejszej rangi. Dzięki hojności sponsorów z Agipem i Farbami PARA nie zabrakło nagród i upominków dla wszystkich. Już po zawodach wszyscy pytali o kolejny Rajd Klubowy KKM Wena i deklarowali chęć uczestnictwa. A na razie przed zapaleńcami z Kieleckiego Klubu Motocyklowego Wena stoi kolejne wyzwanie organizacyjne, czyli Kielcberg 2010, można być nieomal pewnym, że dadzą radę.
Jarosław Ozdoba
09.09.2010
Kielcberg 2010, czyli kontynuacja
U schyłku ubiegłorocznego sezonu w regionie świętokrzyskim, ekipa z KM Self wzmocniona posiłkami z KKM Wena pod wodzą Grzegorza Chorodyńskiego zorganizowała ciekawe zawody Cross Country z głównym odcinkiem trasy zlokalizowanym w nieczynnej kopalni wapienia. Organizatorzy trochę obawiali się, czy nie przesadzili w komplikacji trasy i ze skalą jej trudności, ale obawy okazały się płonne. Ponad półtorej setki zawodników i kilkutysięczna publiczność była zachwycona tym co przeżyła i zobaczyła w Sobkowie. Dominującym elementem imprezy były imponujące wysokością i stopniem nachylenia - niewiele brakowało do pionu - atrakcyjne, ale i wymagające zjazdy i podjazdy z dołu kamieniołomu do jego korony i spowrotem, tyle że w drugą stronę. Do tego dochodziły sztuczne przeszkody w postaci skupisk drewnianych belek i naturalna trasa prowadząca nieomalże w całości leśną drogą. A w lesie - jak to w lesie: były korzenie, pniaki, koleiny... Do tego dochodziło grząskie po ostatnich deszczach podłoże. Tak było rok temu, a jak będzie obecnie? Ekipa Grzegorza Chorodyńskiego i spółki postanowiła pójść za ciosem, jednocześnie dokonano analizy ubiegłorocznej edycji Kielcbergu pod kątem udoskonalenia i uatrakcyjnienia kolejnych zawodów. W tym roku wszystkich chętnych do odwiedzenia imprezy entuzjaści z KKM Wena zapraszają do Sobkowa ( mniej więcej w połowie drogi pomiędzy Chęcinami, a Jędrzejowem ) na ostatni weekend września, czyli w terminie 25-26. 09. 2010 roku. Tegoroczna edycja Kielcbergu będzie dwudniowa, a liczyć się będą wyniki z obu dni łącznie. Oprócz zmagań w jarze kamieniołomu z podłożem w postaci sypkich wapiennych łupek, przewidziano także więcej sztucznych przeszkód na dnie wyrobiska, poza belkami będą do pokonania małe hałdy, opony od ciężarówek i poprzeczne rowy. Trasę okrężną wydłużono w stosunku do ubiegłego roku niemal o połowę do dystansu około siedemnastu kilometrów, serwując dłuższe odcinki leśne z korzeniami i koleinami, a także około trzyhektarowe pole z bandami, skokami i wyrzutniami. Będzie to gratka dla zawodników ubóstwiających efektowne przejazdy, a także ukłon w stronę kibiców serwując im atrakcyjne i widowiskowe elementy imprezy. Przy okazji brawa dla pana, który zgodził się udostępnić motocyklistom i quadowcom swój areał. Poza tym o widowiskowość można być spokojnym jeżeli chodzi o renomowane już sobkowskie podjazdy i zjazdy. Będzie sporo do pokonania, a i sporo do oglądania. Słynącym z dobrej organizacji kieleckim działaczom można wierzyć na słowo, że dojazd na miejsce zawodów będzie znakomicie oznakowany. Oczywiście nie zabraknie utwardzonych parkingów i rozległego depo, a także punktów gastronomicznych dbających o głodnych i spragnionych ( ruch na świeżym powietrzu wzmaga apetyt ). Grzegorzowi Chorodyńskiemu i jego pomagierom udało się pozyskać spore grono sponsorów z Farbami Para, MaxiMoto i Agipem na czele, więc mało kto powinien wyjechać z kopalni Trzuskawica-Wierzbica niepocieszony. Chyba, że swoją postawą na imprezie, ale to już inna para kaloszy... Dla ciekawych bliższych szczegółów przydatny może być kontakt ze sprawcą całego zamieszania, czyli Grzegorzem Chorodyńskim tel. 512-009-088. Pozostaje zatem już teraz rezerwować terminy, szykować pojazdy i formę, no i : do zobaczenia w ostatni weekend września w Sobkowie na drugiej już edycji Kielcbergu!
Jarosław Ozdoba
Więcej na www.kielcberg.com.pl
09.09.2010
Już w ten weekend w Polsce! - Trial des Nations - Drużynowe Mistrzostwa Świata w Trialu - Myślenice 10/12.09.2010
Nie często mamy w Polsce okazje oglądać najlepszych zawodników sportów motorowych z całego Świata. Tym bardziej warto więc w ten weekend odwiedzić Myślenice by kibicować rywalizacji drużynowej najlepszych zawodników trialu na Świecie.
W dniach 10-12 września Myślenice będą gospodarzem międzynarodowej imprezy sportów motorowych - Trial des Nations - Mistrzostwa Świata Zespołów Narodowych oraz Mistrzostwa Świata Kobiet, po dwudziestu sześciu latach prestiżowe widowisko wraca do centrum historycznego Trial des Nations na południu Polski.
O trofea będą walczyć zawodnicy z 20 krajów. Na zboczach myślenickiej Góry Chełm spotkają się zawodnicy m.in. z Japonii, Australii, USA. Do pokonania czeka trasa z licznymi przeszkodami, zarówno sztucznymi jak i naturalnymi. O wygranej zdecyduje jak najmniejsza ilość punktów karnych, a w następnej kolejności całkowity czas przejazdu.
"Macie w Myślenicach jedną z najlepszych na świecie tras. Wspaniałe tereny, piękne widoki, doskonałe połączenie komunikacyjne, rozwijającą się infrastrukturę i sprzyjające warunki. To wszystko sprawia, że zawodnicy chętnie wracają do Myślenic. Cieszę się, że będziemy mieli okazję spotkać się w 2010 roku w Myślenicach, tam gdzie wszystko się zaczęło"- powiedział Vito Ippolito, prezydent Światowej Federacji Sportów Motorowych (FIM).
Trial des Nations 2010 rozpocznie się 10 września o godzinie 10.30 Indywidualnymi Mistrzostwami Świata Kobiet. Natomiast o godz. 18.30 w Hali widowiskowo sportowej w Myślenicach przy ul. Zdrojowej 9 odbędzie się oficjalna ceremonia otwarcia FIM Trial des Nations 2010, na którą może przybyć każdy zainteresowany. Przedstawione zostaną wówczas wszystkie drużyny i zawodnicy.
Organizatorami przedsięwzięcia są FIM, Polski Związek Motorowy w Krakowie i najstarszy klub motocyklowy w Polsce, Krakowski Klub Cyklistów i Motocyklistów,SMOK oraz Urząd Miasta i Gminy Myślenice.
10.09.2010 (piątek) godz. 10.30 Indywidualne Mistrzostwa Świata Kobiet
godz. 18.30 Oficjalna Ceremonia Otwarcia FIM Trial des Nations 2010 (Hala widowiskowo-sportowa, Myślenice ul. Zdrojowa 9) WSTĘP WOLNY
11.09.2010 (sobota) godz. 10.30 Drużynowe Mistrzostwa Świata Kobiet w Trialu
12.09.2010 (niedziela) godz. 8.20 Drużynowe Mistrzostwa Świata w Trialu
Mapki z trasami przejazdów i listy startowe, będzie można odebrać u patroli straży miejskiej zlokalizowanych przy wejściu trasę. Wszelkie informacje i materiały do pobrania (mapki, listy startowe itp.) znajdują się na stronie www.myslenice.pl/informacje/
01.09.2010
III Klubowy Rajd Enduro Motocykli i Quadów KKM Wena - 5.09.2010 Kostomłoty gm.Miedziana Góra
Już po raz trzeci klubowicze KKM WENA organizują amatorski rajd enduro (chyba jedyny w kraju) dla motocykli i quadów. Z założenia jest to towarzyskie spotkanie amatorów i licencjonowanych zawodników. Zarówno Amatorzy mają możliwość spróbowania swoich sił w rajdzie klasycznym enduro jak i Zawodnicy licencjonowani mogą pościgać się w niższej rangi zawodach. Trasa o średnim stopniu trudności - 4 kółka po około 30 km., na każdym 2 próby (crosstest i test enduro), 2 PKC i kilka PKP-ów. Opomiarowanie jak w zeszłym roku za pomocą fotokomórek i z wynikami wkrótce po zakończeniu całego rajdu. Nagrody już tradycyjnie będziemy rozdawać losowo dla osób, które ukończą zawody a puchary rozda Wójt dla pierwszych trzech osób w klasie. Start 5.09.2010 r. godz. 10:00, zapisy 8:00 - 9:30. Więcej na www.kkmwena.pl
31.08.2010
Premiera książki "Motocyklista doskonały. Droga do mistrzostwa" Davida L. Hougha
Z przyjemnością informujemy, że 1 września rozpocznie się sprzedaż najnowszej książki wydawnictwa Buk Rower pt. "Motocyklista doskonały. Droga do mistrzostwa", autorstwa Davida L. Hougha.
To kontynuacja najlepszego na rynku poradnika motocyklowego - "Motocyklista doskonały", który przeczytało kilkanaście tysięcy polskich motocyklistów.
Druga część to nowe problemy, praktyczne instrukcje, fotografie i diagramy, a wszystko okraszone barwnymi anegdotami.
"Droga do mistrzostwa" to poradnik, z którego dowiesz się, jak uchronić siebie i swoją maszynę przed zagrożeniami czyhającymi na drodze, w jaki sposób szlifować umiejętności i konkretne techniki jazdy i jak dbać o motocykl.
Bądź motocyklistą doskonałym!
Książka do nabycia również u nas.Zamówienia na adres enduro@enduro.pl
29.08.2010
Błażusiak wygrywa trzecią z rzędu rundę Mistrzostw Ameryki
enduroblog.de W Indianapolis Błażusiak zdominował kolejne zawody pewnie wygrywając trzecią z rzędu rundę Mistrzostw Ameryki.
Mimo iż na treningu Tadeusz nie osiągnął najszybszego czasu ( mała pomyłka na jednym z zakrętów kosztowała go "pierwszy czas" ), Taddy bardzo pewnie wygrał kwalifikację i mógł jako drugi wybierać bramkę startową w finale. W biegu finałowym fabryczny kierowca KTM-a po raz kolejny miał wyśmienity start z bramek startowych i na pierwszy zakręt dotarł ramię w ramię ze swoim kolegą z teamu Mikiem Brown-em (USA).
Brown popełnił bardzo drogą pomyłkę a kolejny rywal Tadeusza, Geoff Aaron, również nie ustrzegł się błędu zapewniając Polakowi dość komfortową sytuację na przedzie stawki. Skupiając się na nie popełnieniu błędu Błażusiak uzyskał mocną przewagę i bezpiecznie dowiózł maksymalną ilość punktów do mety.
Z trzema zwycięstwami z pośród trzech dotychczas rozegranych rund Mistrzostw Ameryki Taddy ma 30-sto punktową przewagę nad drugim w stawce Geoff-em Aaron-em.
4-ta runda Mistrzostw Ameryki odbędzie się 11-go września w Waszyngtonie.
Tadeusz Błażusiak: "Cóż mogę powiedzieć, to była kolejna wspaniałą noc. Wszystko poszło perfekcyjnie, super zawody. Jestem niezmiernie zadowolony że kolejny raz wygrałem i bardzo znacznie powiększyłem swoją przewagę punktową w drodze po Mistrzostwo Ameryki 2010. To było moje najłatwiejsze zwycięstwo w tym sezonie. Na starcie byłem ramię w ramię z Mikiem Brownem, w pierwszy zakręt wszedłem zaraz za nim, Mike popełnił błąd i "zaliczył glebę" dosłownie kilka zakrętów po starcie, taki rozwój sytuacji pozwolił mi wyjść na prowadzenie z czystym torem przed moim przednim kołem. Zaraz potem Geoff Aaron miał również problemy, co spowodowało że Geoff przestał się liczyć w walce o zwycięstwo w Indianapolis. Byłem więc sam na czele stawki, musiałem tylko kontrolować sytuację, starać się nie popełniać większych błędów i dowieść zwycięstwo do mety. Jestem bardzo zadowolony ze swojej szybkości na torze i niezwykle równych czasów okrążeń. To wspaniałe uczucie odnieść kolejne zwycięstwo".
Wyniki - Mistrzostwa Ameryki Indianapolis, Indiana, USA
1.Taddy Blazusiak (POL - KTM Enduro Factory Team)
2.Kyle Redmond (USA - Kawasaki)
3.Kevin Rookstool (USA - KTM)
27.08.2010
Deszcz i błoto, czyli rajd w Świerzawie
W pierwszy weekend sierpnia 2010 roku, czyli 07-08 sierpnia, uczestnicy obu seriali w polskim Enduro, czyli Mistrzostw Polski i Pucharu Polski zawitali na kolejną imprezę do Świerzawy nieopodal Jeleniej Góry. Tamtejsze okolice znane są wielbicielom rajdów Enduro z wymagających tras, trudnych warunków i widowiskowych terenów. Imprezy tam organizowane bez przesady można nazwać Enduro z prawdziwego zdarzenia. Wszyscy, którzy lubią takie wyzwania rajdy u Bembeników traktują jako obowiązkowy punkt programu. Tak było i w tym roku, a liczba chętnych - biorąc pod uwagę miejsce akcji - napawała optymizmem, gdyż przyjęto zgłoszenia prawie stu dwudziestu zawodników. Tym razem amatorom i koneserom rajdów Enduro impreza w Świerzawie będzie kojarzyć się raczej ze szkołą przetrwania. A to z powodu pogody, a praktycznie dwudniowego oberwania chmury. Permanentnie lało przez cały piątek, sikąc deszczem podczas badania technicznego i rekonesansów na próbach, gdzie spacerujący po nich zawodnicy tonęli nieomalże po kolana w błocie. W sobotę wcale nie było lepiej, a pompa wodna była głównym tematem rozmów, nie tylko zresztą o pogodzie... Na trasie dominowało błoto i głębokie kałuże, a górskie potoki zmieniły się w rwące rzeki. Niby nic nowego w górach, ale kilku zawodników zaliczyło przymusową kąpiel połączoną z wyciąganiem z nurtu zatopionego motocykla. W niedzielę było słonecznie, ale trasa nadal była mocno błotnista i mokra. Takie warunki jednak nie przeraziły najlepszych, którzy w komplecie stawili się na stadinie w Świerzawie, który stanowił bazę rajdu. Obfite opady spowodowały konieczność wykluczenia próby Enduro zlokalizowanej w Czerwonej Górze. Było jedno wielkie grzęzawisko, gdzie nie sposób było nie tylko szybko, ale w ogóle jechać. Areną walki o ułamki sekund zostały próby Cross i Extreme na torze motocrossowym w Krzeniowie, gdzie rywalizację urozmaiciły drewniane belki i na wpół wkopane opony od samochodów ciężarowych. Niepokonany do tej pory kolekcjoner generalek Michał Szuster w sobotę musiał uznać wyższość Sebastiana Krywulta, który na nowym dwusuwowym Husabergu zajął najwyższy stopień podium. Lider zespołu Yamaha Self Szuster Racing Team wziął rewanż w niedzielę robiąc użytek ze swoich umiejętności i możliwości motocykla. Najbardziej widowiskową, a jednocześnie mrożącą krew w żyłach "figurę" wykonał w sobotę na terenie próby Extreme Mirosław Kowalski. Po zacięciu linki gazu "Kowal" wystrzelił w powietrze niczym z katapulty i z plaskiem upadł na plecach. Na szczęście było miękko i skończyło się na strachu, a nie na kołnierzu ortopedycznym. Jednakże ci, którzy to widzieli z bliska odruchowo zamknęli oczy... Ale - wszystko dobre co się dobrze kończy! Wielkim Nieobecnym na trasie rajdu w Świerzawie był Artur Łukasik, którego dopadła kontuzja. Ale jak wiadomo w domu nie usiedział i pojawił się w Górach Kaczawskich w roli serwisanta. Inna sprawa, że ludzie obecni na PKC-ach mieli na tej imprezie sporo roboty... Klasa E1 przypadła w udziale Michałowi Szusterowi, aczkolwiek, jak sam przyznawał, nie była to wygrana "jedną ręką". Drugi stopień podium zajął Marcin Frycz, a trzecia lokata tej klasy przypadła młodszemu z Łukasików - Michałowi. W klasie E2/E3 karty rozdawał Sebastian Krywult trzymając w bezpiecznej odległości przedstawiciela gospodarzy Mateusza Bembenika i zdobywcę trzeciego miejsca Sylwestra Jędrzejczyka. Wśród bywalców klasy Junior brylował Bartosz Kasza, trzymając w szachu dwóch Jakubów: Strzelczyka ( drugie miejsce ) i Kucharskiego ( trzeci stopień podium ). W klasie Weteran w tym błonisto-wodnym rajdzie dominował Grzegorz Chorodyński. Na pokonanym polu znalazł się Mirosław Kowalski, a trzeci był Robert Kasza. Rajdowym wyzwaniem był start młodzieńców z klasy Junior 50. Tutaj zdeklasował rywali Andrzej Łazarczyk. Drugie miejsce zajął Igor Widłak, a trzeci był Kacper Romaniec. Ekstremalne zawody przeżyli koledzy rywalizujący w klasach czterokołowców, a ich quady nie raz grzęzły w borowinie. Z grona uczestników klasy 2K najlepszy był Adam Kwiecień, drugą lokatę zgarnął Łukasz Łaskawiec, a trzeci zameldował się na mecie młodszy z Eliaszów: Łukasz. W ciężkiej kawalerii, czyli quadowej klasie 4K pierwszy był Grzegorz Faliński, drugie miejsce przypadło w udziale Robertowi Aniłowi, który wyprzedził Andrzeja Grzyba. Rajd w Świerzawie przeszedł do historii jako najtrudniejsza impreza Enduro spośród rozgrywanych w naszym kraju w ciągu ostatnich kilku lat. Kolejne zawody już we wrześniu ( 18-19 ) z bazą w Siemiatyczach. Teoretycznie rajd na Podlasiu miał zakończyć sezon. Tymczasem odwołane z powodu majowej powodzi zawody w Opolu odbędą się! Ich termin wyznaczono na 02-03 pazdziernika. Dobra to wiadomość zarówno dla zawodników jak i kibiców tego sportu.
Jarosław Ozdoba
09.07.2010
Jacek Dębski - rajdowiec i... kaskader
Niedawno Telewizja Polonia postarała się o miłą niespodziankę dla fanów polskiego Enduro. Co prawda nie była to spózniona relacja z czerwcowych Mistrzostw Świata rozegranych w Kwidzynie, ani choćby kilka minut reportażu z kieleckich Mistrzostw Europy, niemniej jednak... Otóż w TVP Polonia wyemitowano film sensacyjny " Prywatne śledztwo ". Dla ludzi związanych z polskim Enduro, a wychowanych na Jawach Enduro film ten stanowił niezłą dawkę nostalgii. Ech, to kopanie do przodu, przelewanie gaznika Jikov, ten niezapomniany odgłos wydechu... Mało kto wie, że rolę dublera, a co za tym idzie wykonawcę głównych sekwencji dotyczących ewolucji rajdową Jawą 500, pełnił w tym obrazie dobrze znany w środowisku Jacek Dębski z Łodzi. Ciekawostką tego zrealizowanego w roku 1986 filmu jest fakt nakręcenia sceny, w której Jacek Dębski dublując niezapomnianego Romana Wilhelmiego przeskakuje motocyklem nad zerwanym przęsłem mostu. Scenę tę nakręcono nieomalże z marszu podczas trwania autentycznych robót drogowych. Sporo jest w tym filmie efektownych uślizgów, jazd na jednym kole ( łącznie ze sceną finałową ), skoków i pokazów wyczynowej jazdy na czechosłowackich rajdówkach. Jak się okazuje Jacek Dębski nie poprzestał na tym jednym obrazie. W zrealizowanym w roku 1987 filmie " Opowieść Harleya " także wcielił się w rolę kaskadera. Tym razem na crossowej CZ 250 uczestniczył w nader efektownym ujęciu. Należało najechać na stos desek zwisających ze skrzyni ładunkowej oczekującego przed przejazdem kolejowym Kamaza i efektownym skokiem przelecieć nad kabiną ciężarówki, oraz lokomotywą kolejki wąskotorowej, a następnie osiąść na asfalcie. Dociekliwym należy się wyjaśnienie, że Jawy Enduro i CZ-ki grające w tych filmach dysponowały czechosłowackimi zawieszeniami marki PAL. Kto jezdził tymi sprzętami na tym zawieszeniu zna temat aż za dobrze... Innym filmem, w którym Jacek Dębski dał popis kaskaderki motocyklowej było " Dziecko szczęścia " z roku 1991. Tu małe zaskoczenie, bo tym razem w akcji była policyjna MZ ETZ 250. Kolega Jacek w policyjnym uniformie wykonał tym motocyklem efektowny skok do rzeki, a także ( póki sprzęt się nie zakopał w piachu ) sprawnie ganiał nim w polu złodziei Forda Transita. Ciekawostką z kręcenia tej sceny jest następujaca anegdotka. Przed rozpoczęciem ujęcia grająca w tym obrazie urodziwa Ewa Gawryluk uczyła się swojej kwestii. Przechodząc obok policjantów, których dublowali Jackowie: Dębski i Pawlicki rzuciła: " Czy on zawsze tak śmierdzi? " Kaskaderzy spojrzeli się na siebie, a aktorka dokończyła kwestię: " Nie, tylko wtedy jak się zesra... ". Zarówno pościg na policyjnych MZ, jak i kwestia znalazły się w filmie. Jeżeli ktoś ma ochotę, to można te filmy dostać na DVD. Warto obejrzeć, choćby ze względu na czeskie wyczynówki - dziś już niemal zapomniane. Inna sprawa, że oglądając te filmy wydaje się, że wtedy ludzie byli jakby bardziej odważni, ale Jacek Dębski był wówczas bez mała ćwierć wieku młodszy, więc nie dziwota, że i odwagi było więcej. Jeżeli spotkacie na zawodach Jacka Dębskiego to zagadajcie go o ten filmowy epizod. Sporo wam opowie!
Jarosław Ozdoba
09.07.2010
Dębska Wola - Cross Country w kurzu i spiekocie
Działacze dość prężnego Kieleckiego Klubu Motocyklowego Wena postarali się o atrakcyjną imprezę na początek wakacji. Zawody w formule Cross Country zyskują w całym kraju coraz większą popularność. Kopalnia w podmorawickiej Dębskiej Woli kusiła swoimi terenami, więc nic dziwnego, że pomimo małej kolizji terminów z motocrossowym Pucharem Sześciu Torów, który w tym samym czasie organizowała Częstochowa, frekfencja stała na dość wysokim poziomie. Jak na zawody stricte towarzyskie doliczono się równo osiemdziesięciu chętnych, a więc nie tak mało. Doliczając krążących wokół trasy kibiców i "krasnoludków" na quadach i motocyklach, mobilnego towarzystwa było w okolicach półtorej setki. Dopisali także kibice przybyli nie tylko z okolic, ale także z ościennych regionów kraju. Krótko mówiąc: ludzi, a ludzi! Każde zawody off road opierają się na trasie. Im bardziej wymagającej - tym bardziej atrakcyjnej. I tak było w Dębskiej Woli. Wytyczono pętlę o długości około dziewięciu kilometrów z przeróżnym rodzajem nawierzchni. Do wyboru: piasek, sypkie łupki, leśne wertepy, zjazdy i podjazdy. Szczególnie jeden był wyjątkowo widowiskowy, zarówno dla widzów, jak i zawodników. Po wyjezdzie z leśnego, pełnego korzeni, odcinka należało skręcić pod kątem prostym w lewo i po krótkim rozpędzie zmierzyć się z nieomalże pionową hałdą z garbem w połowie, o wysokości mniej więcej wieżowca. Oj, działy się tam dantejskie sceny! Kibice znający temat stali już od połowy wysokości z przygotowanymi linkami do wciągania nieszczęśnikow, którzy nie dali rady. Były zjazdy na czterech literach, efektowne rozstania ze sztuką, nieplanowane, ale nader atrakcyjne dla gawiedzi figury, marsz na kolanach... Kto tego nie widział i nie przeżył sporo traci. Inne podjazdy i zjazdy nie były już tak dramatyczne, ale - robiły swoje! Swoją robotę wykonała też pogoda. Było bardzo, a nawet za bardzo ciepło, upał dochodził do trzydziestu stopni. W połączeniu z wszech panującym kurzem z wapiennych łupek i piachu, stanowił istotny czynnik zmęczeniowy, który wielu dał radę. Paradoksalnie: ulgę przynosił cienisty odcinek w gęstym lesie, a błoto i kałuże robiły za klimatyzację. Mimo tak ekstremalnych warunków znakomita większość startujących zameldowała się na mecie, co budzi podziw i szacunek. Wśród najmłodszych zwycięstwo należało do... dziewczyny! W klasie Junior 85 skórę konkurentom skroiła Wiktoria Horodyńska. Klasę E1 zasłużenie wygrał Damian Wozniak. Wśród uczestników klasy E2/E3 brylował Jacek Toporek. Klasę Licencja wygrał powracający po paroletniej przerwie do rodziny Enduro Leszek Drogosz. Klasę ZBoWiD ( jak żartobliwie nazwano weteranów ) zdeklasował Zbigniew Wywiał. Czterokołowce z napędem na jedną oś, czyli klasę 2K zgarnął Adam Kwiecień. W cięższej kawalerii quadów, czyli w 4K karty rozdawał w kamieniołomie w Dębskiej Woli Grzegorz Faliński. KKM Wena przygotował całkiem udane zawody z wymagającą trasą, ale kto powiedział, że w tym sporcie będzie lekko? Z powodu chojności sponsorów, czyli firmy Farby Para i koncernowi petrochemicznemu Agip wysyp nagród przekroczył poziom zwany zadowalającym. A już po zawodach wielu pytało Grzegorza Chorodyńskiego i spółkę o drugą edycję Kielcbergu. Znając fachowość ekipy KKM Wena można spodziewać się co najmniej Dębskiej Woli razy dwa. Jak na razie wszyscy czekają na kolejne imprezy organizowane przez zapaleńców z Kieleckiego Klubu Motocyklowego Wena.
Jarosław Ozdoba
06.07.2010
Speed Star Cup - Rajd o kasę
W lipcu, na terenie Ośrodka Sportów Motorowych Speed Star, odbędą się największe zawody typu cross country dla motocyklistów i quadowców w tym sezonie. W terminie 24/25.07.2010 zawodnicy będą walczyli podczas "Speed Star Cup" na ponad 7 km pętli o pierwsze miejsce na podium! Zwycięzca będzie mógł zgarnąć 3000 zł. Przyjechać może każdy! Zaplanowaliśmy osobne klasy dla Amatorów bez licencji jak i dla zawodników, którzy takie uprawnienia już mają. Będzie dużo jazdy (od świtu do późnych godzin wieczornych) oraz mnóstwo atrakcji zarówno dla uczestników jak i kibiców.
Więcej informacji na www.speed-star.pl
01.07.2010
Chris Birch wygrywa Red Bull Romaniacs!
Po raz pierwszy w historii jednych z najtrudniejszych na świecie zawodów Enduro- Red Bull Romaniacs - wygrał Nowozelandczyk Chirs Birch. Drugie miejsce w tej pięciodniowej rywalizacji (26-30 czerwca) zajął Brytyjczyk Graham Jarvis, a trzecie Niemiec Andreas Lettenbichler.
Ostatni, czwarty dzień zawodów Red Bull Romaniacs Chris Birch rozpoczął z 23 minutową przewagą nad swoim największym rywalem Grahamem Jarvisem. W trakcie finałowego dnia przewagę nad Jarvisem udało się mu zwiększyć o kolejne 6 minut!
"Uwzględniając wszystkie moje nieszczęścia techniczne w ciągu ostatnich kilku dni, naprawdę nawet nie myślałem, że uda mi się ukończyć ten wyścig - nie mówiąc już o wygranej. Jestem naprawdę szczęśliwy" - powiedział Birch po przekroczeniu linii mety.
Jarvis, który doskonale czuje się w trialu, pogrzebał swoje ambicje na wygraną w Rumunii po tym jak w trakcie drugiego off-roadowego etapu miał poważne kłopoty z silnikiem. Mimo problemów Brytyjczyk się nie poddał i w rezultacie ukończył wyścig z 29 minutową stratą do lidera.
"Chirs wykonał dzisiaj niesamowitą robotę i pokazał własny styl wyścigu. Jestem bardzo zadowolony z dzisiejszego wyścigu, tym bardziej, że jego ukończenie było dla mnie mało prawdopodobne" - powiedział Jarvis.
Zwycięzca Red Bull Romaniacs z 2009 powrócił do Rumunii z wielką motywacją do kolejnej wygranej. Niestety jego szanse na pierwsze miejsce znacznie spadły, gdy już pierwszego dnia doznał kontuzji i połamał kilka żeber. Mimo wszystko kierowca teamu BMW zdołal ukończyć ten morderczy wyścig na trzeciej pozycji.
"Większe naciskanie na mój wynik z pewnością nie miało sensu. W tym roku warunki były bardziej skrajne niż podczas poprzednich zawodów, przyczyniły się do tego silne ulewy. Całe moje ciało z każdym dniem było coraz bardziej obolałe, dlatego tym bardziej jestem zadowolony z mojego miejsca na podium" - powiedział Lettenbichler.
Red Bull Romaniacs to jeden z najtrudniejszych na świecie wyścigów Enduro. Posiadające swoją renomę 5-dniowe zawody w Karpatach, tym roku spośród 165 zawodników ukończyło zaledwie połowa startujących. W klasie PRO tylko10 zawodników z 7 krajów spośród 21 startujących przekroczyło linię mety w średniowiecznym centrum Sibiu.
Tadeusz Błażusiak, w swoim pierwszym starcie w Romaniaks zmuszony został do wycofania się z zawodów ze względu na odnawiającą się kontuzje barku. Po godnynym uznania trzecim miejscu w Prologu, Błażusiak nadrabiał wynik z niedzielnego etapu. Niestety, po powaznym upadku na jednym z zjazdów odnaiwająca się kontuzja wykluczyła go z dalszej rywalizacji.
Wyniki i więcej informacji na temat zawodów można znaleźć na stronie www.redbullromaniacs.com
01.07.2010
Cross Country "Apocalypse Riders" - 4.07.2010 Dębska Wola, gm. Morawica pod Kielcami
Warunki terenowe Kielecczyzny nader sprzyjają uprawianiu sportów motorowych, a Enduro i Cross Country w szczególności. Nic dziwnego, że w regionie z tak bogatymi tradycjami w terenowych motocyklach, dość często urządzane są atrakcyjne zawody. Prężnie działający od trzech lat Kielecki Klub Motocyklowy Wena w miarę regularnie regularnie organizuje ciekawe i wymagające zawody. Zorganizowane pod koniec kwietnia zawody Cross Country na Grodowej Górze cieszyły się uznanie dużą frekfencją i zadowoleniem ze strony kibiców i zawodników. Ci pierwsi mieli co ogladać, a zawodnicy mogli wykazać się na wymagającej trasie w trudnym terenie. Działacze z Weny postanowili pójść za ciosem i zorganizować kolejne ciekawe zawody. Impreza ma mieć formułę Cross Country i być czymś w rodzaju przygrywki przed planowaną na jesień drugą edycją Kielcbergu. Tym razem KKM Wena zaprasza w niedzielę 4 lipca 2010 roku do podkieleckiej gminy Morawica, której wójt pan Marian Buras objął imprezę Honorowym Patronatem, na ogólnodostępne zawody na terenie kopalni wapienia w Dębskiej Woli w pobliżu drogi w kierunku Pińczowa. Znając solidność organizatorów rekrutujących się z grona KKM Wena można wierzyć na słowo, że dojazd na miejsce imprezy będzie bardzo czytelnie oznakowany znakami rajdowymi i plakatami reklamującymi Cross Country. Już sama nazwa zawodów zapowiada, że będzie ciekawie, gdyż brzmi ona: Cross Country Apocalypse Riders. Do dyspozycji zawodników i kibiców jest obszar o areale 98 hektarów. Długość okrążenia wynosi około ośmiu i pół kilometra. Pętla zawiera przejazd przez hałdę wielkości mniej więcej wieżowca usypaną z łupek, liczne strome zjazdy i podjazdy. Podłoże stanowi glina, piasek i drobny żwir, oczywiście nie zabraknie nieco błota, ale w rozsądnych ilościach. W nitkę trasy wpleciono także przejazd przez las z korzeniami i koleinami. Koledzy startujący quadami zarówno 2K jak i 4K pokonają dystans półtorej godziny. Młodzież z klasy 2K Mlodzik, oraz najmłodsi motocykliści z klasy Junior 85 pojadą przez czterdzieści minut. Klasy motocyklowe - E1, E2/E3, Licencja, Zbowid ( czyli Weteran ) powalczą przez półtorej godziny. Dzięki chojności sponsorów w postaci firm Farby Para i Agip nagród będzie w bród, więc chyba nikt nie wyjedzie z Dębskiej Woli niepocieszony. Chętni chcący zapoznać się z szczegółowym regulaminem imprezy znajdą go na stronie organizatora: www.kkmwena.pl . Zawody organizuje Kielecki Klub Motocyklowy Wena, ul. J. Ch. Paska 1 ; 25-108 Kielce. Telefon: 0604 536 209. Faks: 41 303 20 66. Zapowiada się ciekawa i wymagająca impreza, nie mająca nic wspólnego z " wyścigami dookoła komina ", warto zatem odwiedzić w najbliższą niedzielę tereny kopalni w Dębskiej Woli, by spróbować swych sił. Dobra wiadomość dla kibiców - będzie na co popatrzeć!
Jarosław Ozdoba
Na stronie www.wenus.hydrowargotargacz.pl można objrzeć zdjęcia i przeczytać aktualne informacje z zawodów organizowanych przez KKM Wena Kielce. POLECAMY!
01.07.2010
Zwycięski powrót Michała Szustera
Michał Szuster ME 2010 Kielce W imponującym stylu powrócił na trasy European Enduro Championship broniący tytułu mistrza Starego Kontynentu, Michał Szuster. Lider, a zarazem as atutowy Yamaha Self Szuster Racing Team, na podkieleckich trasach udowodnił rywalom, że w Europie wciąż nie ma sobie równych.
Na starcie Mistrzostw Europy oraz Polski, organizowanych przez Kieleckie Towarzystwo Motorowe "Novi", stanęło 194 zawodników, z czego 167 zgłoszonych zostało w ME. Wśród nich cała europejska czołówka i wielu polskich zawodników. Po czwartkowych obfitych opadach deszczu, w sobotę tuż po starcie pierwszych zawodników wyjrzało słońce i towarzyszyło zawodnikom do końca imprezy. Bazę zawodów stanowił Stadion Arena Kielce który był świetnym miejscem na paddock imprezy. Zawodnicy w przeciągu dwóch dni pokonali 330 kilometrów po kieleckich bezdrożach
Michał, jadący motocyklem Yamaha YZ250F, zwyciężył w klasie Senior E1, jak i klasyfikacji generalnej zawodów, zarówno w sobotniej - trzeciej, jak i niedzielnej - czwartej rundzie mistrzostw Europy.
" Były to dla mnie praktycznie pierwsze w tym roku zawody enduro. Tym bardziej cieszę się z wygranych. Zależało mi, by jak najlepiej zaprezentować się na naszych podkieleckich trasach i nie zawieść pokładanych we mnie oczekiwań kibiców. W sobotę przed startem było wprawdzie trochę niepewności, co do formy w jakiej znajdują się najgroźniejsi rywale, ale bardzo szybko zostały one rozwiane. Potrzebowałem tylko czasu, by "wjechać" się w ten rajd i złapać właściwy rytm. W niedzielę już tych wątpliwości nie było, a praktycznie od startu do mety jechało mi się pewnie i szybko, zarówno na dojazdówkach jak i na próbach. Gdyby nie deszczowa pogoda poprzedzająca rajd, określiłbym trasę jako niezbyt trudną. Błoto, z którym przyszło nam się zmagać, nieco zweryfikowało tę ocenę. Motocykl w tych ekstremalnych momentami warunkach spisywał się jednak bez zarzutu, a i moja dyspozycja, potwierdziła, że po zdrowotnych problemach nie ma już śladu. To napawa mnie optymizmem przed kolejnymi startami. Nie wiem, czy w dwóch pozostałych rundach mistrzostw Europy, we Włoszech i w Portugalii, uda mi się odrobić straty poniesione w dwu pierwszych rundach we Francji, kiedy to z powodów zdrowotnych nie mogłem stanąć na starcie, ale na pewno będę walczył o jak najwyższą lokatę " powiedział po zakończeniu rywalizacji Michał Szuster.
Kieleckie zawody równocześnie stanowiły V i VI rundę mistrzostw Polski, więc Michał Szuster zapisał na swoim koncie także kolejne zwycięstwa na drodze do obrony tytułów w krajowej stawce rywali.
Niestety rywalizacja na podkieleckich trasach okazała się nieco pechowa dla innych reprezentantów Yamaha Self Szuster Racing Team. Wprawdzie Marcin Frycz w oba dni zaprezentował się solidnie i dojechał w czołówce do mety, ale w niedzielę sztuka ta nie udała się ani Rafałowi Kiczce, któremu zdefektował motocykl, ani Szymonowi Frankowskiemu, który miał upadek na trasie.
25.06.2010
Już jutro! - ME Enduro w Kielcach 26/27.06.2010
Już od jutra, przez sobotę i niedzielę jest okazja kibicować najlepszym zawodnikom enduro z Europy i Mistrzostw Polski. Po trzech latach przerwy Mistrzostwa Europy w Enduro ponownie goszczą na ziemi Kieleckiej.
Z racji odwołanej rundy MP Enduro w Opolu po raz pierwszy w tym sezonie zobaczymy też rywalizacje MP w klasycznym rajdzie enduro.
W Kielcach rozegrany zostanie również Puchar Europy klasy 50cc, w którym w roku ubiegłym znakomite trzecie miejsce zajął kielecki zawodnik Rafał Bracik. W tym roku w zawodach wystartuje w barwach zespolu UEM Enduro Promotion Sylwester Jędzrzejczyk.
Na 220 zawodników z 21 krajów Europy czeka 55km trasy którą pokonają czterokrotnie. Park Maszyn i depo umiejscowione będzie na nowym stadionie Arena Kielce przy ulicy Ściegiennego 8. Honorowy start zawodników w centrum Kielc o godz. 10:00
Strona internetowa organizatora klubu KTM Novi Kielce : www.novikielce.pl
Strona Mistrzostw Europy Enduro
www.europeanendurochampionship.com
23.06.2010
Dakar 2011 - Te same miejsca, nowa przygoda. Odliczanie do rozpoczęcia rajdu - rozpoczęte.
Emocje związane z tegorocznym Dakarem 2010 już opadły, ustępując miejsce nowym. Przygotowania do przyszłorocznego rajdu w toku. Edycja 2011 będzie szczególna, co można wywnioskować obserwując tak wczesne przygotowania ze strony Organizatorów. Po raz pierwszy w historii odbyła się konferencja prasowa zorganizowana przez A.S.O. - Amaury Sport Organisation w Polsce. Nowa jakość, nowe horyzonty, to samo miejsce.
Z roku na rok popularność Rajdu Dakar wzrasta, nie tylko wśród kibiców i widzów przed telewizorami, ale i wśród zawodników. Wielu śmiałków decyduje się do wypróbowania swoich sił w tym najtrudniejszym rajdzie na świecie. Do mety jednak dojadą nieliczni. Również o popularności Dakaru w Polsce może świadczyć ilość zawodników reprezentujących nasz kraj i jej tendencja wzrostowa. W 2009 roku, kiedy Rafał Sonik wystartował po raz pierwszy było 11 zawodników z Polski, rok później - już 14.
Liczymy na to, że w tym roku na quadach z Polski wystartuje kilku zawodników. Polityka A.S.O. zachęca do tego nie tylko szeroką kampanią propagującą Rajd w Polsce i krajach Europy środkowo-wschodniej, ale również zwiększeniem listy startowej dla quadowców. Dzięki temu o starcie w tym najtrudniejszym rajdzie na świecie może pomyśleć większa liczba zawodników. Staje się on bardziej dostępny. potwierdza Rafał Sonik.
Przygotowania do Rajdu już rozpoczęte. W tym roku Rafał Sonik planuje start również na quadzie Yamaha i również przygotowywanym i przebudowywanym przez Józefa Machaczka w Czechach. Tym razem takich quadów wybudowanych będzie aż trzy. Rafał myśli intensywnie o powiększeniu teamu już w tym roku:
Nadal poszukuję młodych i utalentowanych zawodników. Mam na oku dwie osoby, a nad trzecią się zastanawiam. Nazwisk na razie nie zdradzę, bo toczą się rozmowy i wciąż im się przyglądam, jak sobie radzą. - powiedział na konferencji Rafał Sonik.
W tym roku Organizatorzy większy nacisk kładą na nawigację. Zmiany dotyczące nawigowania podczas rajdu dotyczą dojazdu do poszczególnych punktów na trasie tzw. way-pointów. Do tej pory jadący zawodnicy byli prowadzeni przez GPS, gdy znaleźli się w odległości trzech kilometrów od punktu kontrolnego, obecnie dystans ten zostanie skrócony do 400 metrów.
ATV Polska
09.06.2010
Już za trzy dni !
MAXXIS FIM ENDURO WORLD CHAMPIONSHIP 2010 KWIDZYN - Program Zawodów
Kwidzyński Klub Motorowy im. Jana Młynarskiego wraz Polskim Związkiem Motorowym ma zaszczyt zaprosić wszystkich pasjonatów sportów motocyklowych na dwie wyjątkowe rundy Mistrzostw Świata w rajdach Enduro pn "MAXXIS FIM ENDURO WORLD CHAMPIONSHIP 2010", które odbędą się 12 i 13 czerwca 2010r. w Kwidzynie.
Bazą zawodów skupiającą w sobie start i metę jest parking przy Urzędzie Celnym przy ul. Lotniczej 1 skąd 12 i 13 czerwca 2010r. od godz. 09.00 ponad setka czołowych światowych zawodników w sześciu klasach będzie wyruszy na trasę rajdu.
Nowością tegorocznej edycji Mistrzostw jest start zawodniczek w specjalnie ustanowionej dla nich klasie. Najbardziej spektakularne próby motocyklowe odbędą się na hipodromie na Miłosnej oraz na torze crosowym nieopodal fabryki Jabil. Zawodnicy wyruszający o godz. 9.00 z miejsca startu przy ul. Lotniczej pojawią się po kilku minutach na Miłosnej.
Serdecznie zapraszamy!
Czwartek
09:00 - Otwarcie Padoku
13:30-18:30 - Otwarcie pola treningowego
14:00 - Otwarcie sekretariatu
14:00 - Otwarcie Press Room
18:00 - Spotkanie organizatorów zawodów z Jury President
Piątek
08:30-10:00 - Otwarcie pola treningowego
09:00 - Pierwsze posiedzenie Jury
11:00 - Zapoznanie się z trasą zawodów
09:00-11:00 - Zgłoszenia zawodników
13:00-16:00 - Kontrola techniczna
16:30 - Drugie posiedzenie Jury
Sobota
09:00 - Start 1 rundy
Wręczanie nagród nastąpi natychmiast po przyjeździe 3 pierwszych zawodników w poszczególnych klasach
19:00 - 3 posiedzenie Jury
Niedziela
09:00 - Start 2 rundy
Wręczanie nagród nastąpi natychmiast po przyjeździe 3 pierwszych zawodników w poszczególnych klasach
17:00 - 4 i ostatnie posiedzenie Jury
www.enduro.kwidzyn.pl .
09.06.2010
Najlepsi w Europie zjadą do Kielc
Już w ten weekend najlepsi w światowym Enduro, a także ci mający w tym towarzystwie coś do powiedzenia zjadą do Kwidzyna na polską rundę serialu Maxxis FIM WEC. Ale to nie koniec międzynarodowych zmagań, a przy tym atrakcji dla kibiców rajdów Enduro. Za trzy tygodnie - 26 i 27 czerwca 2010 roku u progu wakacji w Kielcach rozegrany zostanie kolejny Rajd Świętokrzyski będący polską rundą Mistrzostw Europy w tej dyscyplinie. Uczestników europejskich rozgrywek Rajd Świętokrzyski będzie gościł już po raz jedenasty. Pierwsza edycja Mistrzostw Europy na podkieleckich trasach odbyła się w roku 1972. Kolejne w latach: 1977, 1980, 1992 ( wraz z Mistrzostwami Świata ), 1998. 1999, 2000, 2002, 2003 - był to wtedy trzydniowy Finał ME i 2007. Tegoroczną imprezę połączoną z 5 i 6 eliminacją Mistrzostw Polski organizuje Kieleckie Towarzystwo Motorowe " NOVI ". Po trzydziestu ( ! ) latach bazą imprezy będą Kielce. Park Maszyn i depo, czyli rajdowe miasteczko serwisowe zagoszczą na Arenie Kielce, czyli nowym stadionie piłkarskim przy ulicy Ściegiennego 8. Taka lokalizacja ma kilka zalet, ale jedna jest niepodważalna: wystarczy zapytać jakiegokolwiek, czy to miejscowego, czy z głębi kraju kibica piłkarskiej Ekstraklasy i odpowie szczegółowo jak tam trafić, w dodatku bez pudła. Niestety, lokalizacja bazy rajdu w centrum miasta wymusiła na organizatorach koncepcję przeprowadzenia imprezy w stylu Rajdów Tatrzańskich z lat schyłkowego Gomułki i wczesnego Gierka. Każdego dnia uczestnicy pokonają szesnastokilometrową dojazdówkę i taki sam powrót, aby pokonać cztery pętle o długości około pięćdziesięciu pięciu kilometrów. Niestety - inaczej nie da rady! Sama trasa autorstwa Andrzeja Frankowskiego oferuje to co jest dobrze znane bywalcom Rajdów Świętokrzyskich, czyli pełen przegląd nawierzchni, leśnie odcinki pełne kamieni i korzeni , trochę błota i torfu, a także dość strome zjazdy i podjazdy. Próby Cross Test i Enduro Test, obie o długości circa czterech kilometrów opracował zespół pod wodzą Mirosława Misztala, a ten zna się na tej robocie, więc można spodziewać się ciekawych konfiguracji tychże prób. Oczywiście nie ma mowy o jakichkolwiek " dzikich " treningach przed zawodami Z powodu przyłączenia Mistrzostw Polski do Mistrzostw Europy wynikają pewne, niestety konieczne, postanowienia. W imprezie mogą wystartować wyłącznie motocykle, w dodatku koniecznie zarejestrowane, ubezpieczone i ze sprawnie działającym oświetleniem. Zabezpieczeniem trasy zajmie się kielecka policja, a ta choć dość tolerancyjna dla motocyklistów, na zgodność pojazdów uczestniczących w rajdzie z wymogami Prawa o Ruchu Drogowym będzie jednak mieć baczenie. Kierownikiem Zawodów będzie Prezes KTM " NOVI " Ryszard Bracik, a głównym sędzią pan Marek Kopczyński. W pętli trasy przewidziano dwa obsługowe PKC. W sobotę 26 czerwca start pierwszego zawodnika zaplanowano na godzinę dziesiątą, w niedzielę dwudziestego siódmego pierwszy motocyklista pojawi się na starcie o dziewiątej. Dla chcących uzyskać bliższe szczegóły na temat kieleckiego rajdu przydatny będzie kontakt z organizatorem. Imprezę organizuje Kieleckie Towarzystwo Motorowe " NOVI "; ul. Wojska Polskiego 15 25-364 Kielce. Telefony: 508 215 201; 509 925 919. Faks: ( 041 ) 366 30 65. E - mail: euro@novikielce.pl
Strona internetowa: www.novikielce.pl .
Szykuje się świetna okazja obejrzenia konfrontacji naszej czołówki Enduro z zawodnikami z innych krajów Europy.
Chyba nie warto tego przegapić.
Jarosław Ozdoba.
06.06.2010
Taddy królem Erzbergu!
Tadeusz Taddy Błażusiak (KTM) został w niedzielę obwołany królem Erzbergu - najsłynniejszych zawodów ekstremalnego motocyklowego enduro w Europie. Tadeusz wygrał tę imprezę po raz 4-ty z rzędu, ponownie z dużą przewagą .Nikomu wcześniej się to nie udało.
16=ta edycja Red Bull Hare Scramble, bo tak nazywa się zawody u stóp góry Erzberg w Austrii (Styria), odbyły się pod znakiem rekordowych liczb. Na starcie stanęło 1800 zawodników z całego świata, 1200 kolejnych oczekiwało na liście rezerwowej. Jak zawsze o wynikach zdecydował niedzielny finał, rozegrany na zboczach starej kopalni rudy, miejscu ekstremalnym.
Taddy w prologu wykręcił 2-gi najlepszy czas, dzięki czemu startował z pierwszej linii wraz z 50 najszybszymi zawodnikami. Jak zawsze na starcie do finałowego rajdu stanęło 500 motocyklistów, którzy osiągnęli najlepsze czasu w prologu. Błażusiak rozpoczął od najszybszego startu i objął prowadzenie. Jechał na pierwszej pozycji przez 10 km. Wtedy pechowo uderzył w pieniek drzewa, musiał odbić w bok i zjechał w dół skarpy. Na szczęście Polakowi nic się nie stało, jednak musiał nadrobić trochę trasy i spadł na 6. pozycję. Taddy czuje się jednak na Erzbergu doskonale - szybko odrobił starty, objął prowadzenie i powiększał je do mety. Nad drugim Andreasem Lettenbichlerem miał aż 10 minut przewagi!
Do mety dotarło tylko 16 zawodników. Zawody oglądało od piątku do niedzieli ok. 45 tys. widzów!
Wyniki:
1.Tadeusz Błażusiak (KTM) 1 godz. 45:43
2.Andreas Lettenbichler (Austria/BMW) 1.56:26
3.Dougie Lampkin (Wielka Brytania/Beta) 2.02:26

"Erzberg to mój żywioł "- powiedział Tadeusz Błażusiak. " Kocham takie ekstremalne, niebezpieczne rajdy, na których trzeba dać z siebie 200 procent. W tym roku trasa była niezwykle trudna, co pokazuje liczb zawodników, którzy dotarli do mety. Tylko 16 motocyklistów na mecie - to było prawdziwe piekło! Jeszcze w czwartek padał tu ulewny deszcz, a w niedzielę świeciło słońce tak mocne, iż kamienie dosłownie parzyły. Cieszę się, bo w tym roku było bardzo dużo polskich kibiców. Polskie flagi dominowały na widowni, dziękuję wszystkim za wsparcie. W zawodach wzięło też udział w sumie 50 polskich zawodników, cieszę się, że enduro zdobywa u nas popularność."
Rafał Stanowski Good News PR
Fot. Global Motorsport Communications
02.06.2010
Erzberg po raz 16-sty - 2-6.06.2010 !
Erzbergrodeo 2010 Już po raz 16. w austriackim regionie Styria odbędzie się najbardziej wymagający wyścig motocyklowy na świecie! 6 czerwca w Erzberg w ramach zawodów Red Bull Hare Scramble - 500 najlepszych z wyłonionych z pośród 1700 zgłoszonych riderów z 34 państw, sprawdzi swoje umiejętności podczas cztero godzinnych zmagań na 23 kilometrowej usłanej przeszkodami trasie.
Od trzech lat niezmiennie na podium staje Polak - Taddy Błażusiak, który dla rywali stanowi nie mniejsze wyzwanie niż sam wyścig.
Jak co roku organizator przygotował na łącznie 4 dni imprezy wiele atrakcji, w tym pokazy FMX i wyścig równoległy samochodu rajdowego i motocykla enduro.Jego bohaterami będą Kimi Raikonen, Mistrz Świata F1 i Tadek Błażusiak. Zapowiada się świetna zabawa dla wszystkich miłosników offroad.
01.06.2010
Rajd Sardynii - Rafał Sonik nadal w ścisłej czołówce quadów, mimo spalonego sprzęgła i braku oznaczeń na trasie.
Rafał Sonik Rajd Sardynii 2010 Czwarty, przedostatni etap Rajdu Sardynii za skoczył wszystkich quadowców. Z przewidywanych 10 godzin na przejechanie trasy zrobiło się 12. Rafał wystartował o 9.50, przyjechał o 20.30. Nikt z organizatorów nie brał po uwagę, że quady mają cztery koła, a nie dwa. Na dodatek roadbook z ostatnim odcinkiem dojazdu do biwaku był pomylony... Jak powiedział Rafał: "Ten etap to słaba historia".
Pierwszy komentarz Rafała na mecie był następujący "Nie jest możliwe, aby ktokolwiek z organizatorów przejechał w czasie wytyczania tej trasy quadem, bo by się zabił".
Poranny start nie zapowiadał takich ciężkich i ekstremalnych momentów.
"Nie wiem jak dzień ten ocenić, aby nie być niemiłym. Powiem tak, był długi i niewiele się dobrze ułożyło. Trasa była makabryczna, przystosowana wyłącznie do motocykli. Z błędami w oznaczeniach, albo w ogóle bez oznaczeń. Wiele razy trzeba się było zatrzymywać. Chodzić, sprawdzać, patrzyć za górę. Z prawej, z lewej w którą stronę jechać.
Na punkcie technicznym 86 km przed końcem odcinka specjalnego wszystko było jeszcze ok., quad został dokładnie opłukany i sprawdzony, czy nic znowu nie pękło. Mechanicy zmienili ciśnienie w kołach na 6,5 i Rafał pojechał dalej. Wtedy zajmował nadal pozycję Lidera.
Wszystko zaczęło się tuż po wyjeździe z punktu assistance. Ciężkie warunki terenowe na trasie wymagały częstego używania sprzęgła. Doprowadziło to do jego spalenia i konieczności natychmiastowej wymiany. Rafał stanął na prawie 3 godziny. Cudem udało się dostarczyć mu sprzęgło na wymianę.
"Przez ostatnie dni musiałem zmagać się z jazdą po krzakach. Dzisiaj były tak wielkie, że musiałem cały czas operować sprzęgłem. Trzeba było składać te krzaki kołami i wahaczami przednimi. Tuż po wyjechaniu z serwisu trafiłem na tak wielkie krzaki, że musiałem przeciągać quada. Kilka razy próbowałem przejechać po nich, no i spaliło mi się sprzęgło. W efekcie musiałem je wymienić."
O wyznaczonej godzinie 18.30 nie było jeszcze ani jednego quada na mecie. Jak mówili motocykliści, którzy od dawna już dojechali trasą była całkowicie nieprzygotowana pod quady. Sami sędziowie orzekli, że był to na pewno najtrudniejszy odcinek w tym rajdzie.
"Druga część etapu była jeszcze gorsza. Najpierw po skałach w górach, a później po makabrycznym terenie. Koryta rzek, wąwozy, ale bez oznaczeń, nawet w roadbooku. Wielokrotnie krążyłem, zawracałem, szukałem pomalowanych kamieni. Te o których mówił organizator na briefingu były porozrzucane, albo w ogóle ich nie było. Spotykałem quady, które jechały zupełnie w przeciwną stronę, motocyklistów, którzy byli również pogubieni."
Rafał Sonik po IV etapie zajmuje 2 miejsce tuż za Dimitri Pavlov z różnicą 21 minut. Tyle kosztowała go naprawa sprzęgła. Na metę dojechał skrajnie zmęczony.
Ostatni etap rajdu Sardynii będzie bardzo długi, wąski z licznymi trawersami i zjazdami. Mamy nadzieję, że roadbook nie będzie pomylony i wszyscy bez konieczności błądzenia trafią na metę.
www.rafalsonik.pl
31.05.2010
Najlepsi jadą do Kwidzyna! - 12-13.06.2010 Kwidzyn - MAXXIS FIM Word Enduro Championship ponownie w Polsce!
Po dwuletniej przerwie sympatycy rajdów Enduro na najwyższym światowym poziomie bedą mieli nie lada gratkę podziwiać tuzów tej dyscypliny w akcji na polskiej ziemi. Już za dwa tygodnie Kwidzynem zawładnie kolorowy cyrk serialu Maxxis FIM World Enduro Championship, a najlepsi na świecie zawodnicy będą na wyciągnięcie ręki. Po raz szósty w historii, a po raz trzeci w Kwidzynie zostanie rozegrana polska runda Mistrzostw Świata. Organizatorzy z Kwidzyńskiego Klubu Motorowego przygotowali trasę, a znając ich fachowość - na pewno wymagającą, gdzie lekko nie będzie, ale przecież to zmagania najlepszych na świecie, o długości pięćdziesięciu pięciu kilometrów. Zawodnicy będą mieli za zadanie pokonać ją czterokrotnie każdego dnia, co daje dystans czterystu czterdziestu kilometrów w dwa dni, a więc nie tak mało! Do trudów piasczystej, okraszonej błotem i korzeniami kwidzyńskiej trasy dochodzą wkomponowane w każde okrążenie na pewno widowiskowe i wymagające próby: Cross Test, Enduro Test i X`Treme. Dla odetchnięcia i złapania chwili oddechu, a także zatankowania motocykla przewidziano dwa obsługowe PKC w każdym okrążeniu. Paddock imprezy usytuowano na olbrzymim parkingu kwidzyńskiej fabryki International Paper, gdzie będzie można z bliska zobaczyć zawodników i ich motocykle. Zawody w Kwidzynie zasłużenie cieszą się renomą perfekcyjnie organizowanych, o różnorodnym stopniu trudności. Nic dziwnego, że swój udział zaawizowała cała aktualna czołówka serialu Maxxis FIM WEC, a lista startowa roi się od znanych nazwisk. Nie do pogardzenia będzie zatem okazja obejrzenia w akcji Antoine Meo, Eero Remes, Christobala Guerrero, Mika Aholi, Ivana Cervantesa, Thomasa Oldratti, Joakima Ljunggrena, Valteri Salonena, Christophe Nambotin, Davida Knighta, Seb Guillaume, Simone Albergoni i wielu innych gwiazd tej dyscypliny. Chyba grzechem dla fanów rajdów motocyklowych i w ogóle sportów motorowych było by nie śledzić tego co wydarzy się w weekend 12-13 czerwca 2010 roku w Kwidzynie. A będzie się działo, można być tego pewnym! Jarosław Ozdoba
www.enduro.kwidzyn.pl
31.05.2010
Rajd Sardynii - Rajd Sardynii - ciężki półmetek
Rafał Sonik Rajd Sardynii 2010 Rajd Sardyni po raz kolejny potwierdził, że należy do najbardziej wymagającyh i trudnych technicznie rajów z cyklu cross-country. Ekstremalnie trudne odcinki specjalne wpłynęły bezpośrednio na dzisiejsze problemy techniczne w quadzie Rafała. Dzięki dużym różnicom czasowym wywalczonym na poprzednich etapach dzisiejsze drugie miejsce na 2 OS nie pozbawiło go pozycji lidera.
Mimo problemów techniczynych na III etapie Rajdu Sardyni, będącego trzecią już eliminacją Mistrzostw Świata w rajdach terenowych, Rafał nadal zajmuje pozycje lidera w klasyfikacji quadów.
Pierwszy odcinek specjalny rozpoczął się tuż po wyjeździe zawodników ze strefy militarnej, kończącej tzw. "odcinek maratonowy". Pogoda po raz kolejny, jak to na Sardynii - w kratkę. Wczoraj deszcze i zimno, dzisiaj pełne słońce, ciepło i miły orzeźwiający wiatr od morza.
"Dzisiejszy pierwszy odcinek specjalny od startu na biwaku. Najpierw przez poligon. Ślady, drogi we wszystkich możliwych kierunkach. To powoduje, że nawigacja jest strasznie trudna. Później wjechaliśmy w góry i było kilka fajnych dróg, ale w drugiej części odcinka była jazda takim grzebietem po głazach między płotami. Było to bardzo trudne, momentami myślałem, że niewykonalne. Musiałem kilka razy się zatrzymywać i łamać krzewy, które tarasowały drogę. Jedzie się po takich półkach skalnych i aby przejechać po nich quadem musiałem łamać te krzewy. Później bardzo strome zjazdy trawerami. Nie wyobrażam sobie, żeby można było tutaj przejechać ciężkim quadem dakarowym."
Pierwszy problem techniczny pojawił się podczas kontroli quada przez mechaników z zespółu assistance ATV Polska Team. Zauważone zostało pęknięcie tylnego wahacza. Niestety nie było czasu na jego wymianę. Rafał musiał jechać dalej, mając na uwadzę dostrzeżoną usterkę. Sprawiło to, że po tak ciężkim terenie musiał jechać ze szczególna ostrożnością i zdecydowanie mniejszą prędkością. Dodatkowo pod koniec drugiego odcinka specjalnego Rafał złapał gumę.
www.rafalsonik.pl
30.05.2010
Rajd Sardynii - Rafał Sonik nadal szybki, mimo kłopotów
Rafał Sonik Rajd Sardynii 2010 W dzisiejszym "maratońskim" etapie Rafał Sonik utrzymał pozycję lidera. Po pierwszym odcinku specjalnym dojechał do mety jako pierwszy. Na mecie drugiego OS dojechał na 3 pozycji tuż za Pavlovem i Delesque tracąc 01.25 sek. do lidera w kategorii quadów.
Do dzisiejszego, II już etapu Rajdu Sardynii zawodnicy rozpoczęli starty już od 7.30. w niesprzyjającej pogodzie. Od samego rana było zimno, deszczowo i bardzo pochmurnie.
"Dzisiaj był bardzo, bardzo trudny dzień. W górach było bardzo ślisko. Rzeczywiście się nie dziwię, że motocykliści sobie nie radzili. Wystartowałem rano o 9.57 , a do mety dojechałem tuż po 20.00."
Powodem dzisiejszej straty Rafała był wypadek motocyklisty jadącego z numerem 016 Ricardo Passigato. Nasz quadowiec w ramach zasad fair play pomógł motocykliście, aż do momentu przetransportowania go do karetki.
"Nie było sanitariuszy, więc musiałem pomóc znosić go na noszach kilkaset metrów w dół. Zapakowaliśmy go do ambulansu. Strasznie cierpiał. Miał połamane obie nogi. To stało się na takim podjeździe. Było dzisiaj kilka bardzo trudnych podjazdów i to stało się na jednym z nich. Wydaje mi się, że tak trzeba było zrobić. Przecież zwycięstwo nie jest celem, który należy osiągnąć za wszelką cenę."
Dzisiejszy etap podzielony był na dwa bardzo trudne odcinki specjalne i kończył się w zamkniętej strefie militarnej. Zawodnicy musieli dojechać tam sami, bez pomocy swoich assistence i mechaników. Dzisiejszą noc spędzą również sami - oznacza to, że wszelkich naprawy pojazdów muszą dokonać sami.
"W nocy śpimy w namiotach na terenie wojskowym. Do lekkiej poprawki mam ramę pod siedzeniem, czemu się wcale nie dziwię i wyciek spod uszczelki, ale nie duży na szczęście. Był tak trudny teren, że jak zacząłem przepompowywać paliwo, to się zagapiłem parę minut i nie wiem, czy nie mam uszkodzonej pompy. Będę musiał to sprawdzić."
Jutro przed zawodnikami kolejny, III już etap liczący 296 km również jak dzisiaj z dwoma odcinkami specjalnymi. Trasa będzie wiodła z Teulada do Muravera.
"Mam nadzieję, że jutro będzie troszkę mniej ekstremalny etap. Dzisiejszy był trialowy. Podjazdy takie, że w normalnych warunkach mało kto by się odważył jechać. Dodatkowo błoto, głazy. Jeszcze na dodatek cały dzień musiałem zakładać ślad. To jest niesamowite. Przede mną jadą tylko motocykliści, wszędzie w trudnych terenach np. wysokich trawach robią tylko jeden ślad, a ja musze zakładać drugi ślad. To powoduje, że jadę jak saper, który się myli tylko raz. Musze jechać zatem super ostrożnie."
www.rafalsonik.pl
29.05.2010
Rajd Sardynii - Pierwszy etap, pierwsze zwycięstwo
Rafał Sonik Rajd Sardynii 2010 Emocje związane z pierwszym etapem Rajdu Sardynii już za nami. Ten najdłuższy w całym rajdzie, bo liczący ponad 400 km etap w całości należał do quadowca Rafała Sonika. Pierwsze zwycistwo etapowe i podwójny sukces na mecie odcinków specjalnych na koncie Polaka na czterch kołach.
Starty zawodników do pierwszego etapu rozpoczęły się od godziny 7.30. Pierwsi ruszyli motocykliści, tuż za nimi quadowcy. Sardynia przywitała wczoraj słońcem i wręcz wakacyjna pogodą. Dzisiaj wręcz odwrotnie. Od samego rana padał deszcz, który sprawił, że warunki na trasie stały się jeszcze trudniejsze.
"Pogoda zmienna. Raz pada deszcz, raz jest słońce. Raz jest gorąco, raz zimno. W różnych miejscach, bardzo różny klimat. Co kilka kilometrów, kilkanaście zmieniają sie temperatury i wilgotność."
Bardzo trudny, wręcz ekstremalny pierwszy odcinek. Nawigacyjnie, technicznie i terenowo. Przejechanie 400 kilometrów zajęło zawodnikom prawie 10 godzin. Momentami średnia prędkość wynosiła 40 km/h, a tak naprawdę nie można było jechać szybciej niż 15-20 km w bardzo wielku miejscach.
"To niesamowite jak wymagający może być teren. Oczywiście są fragmenty wolniejsze i szybsze, ale tutaj na odcinkach specjalnych bardzo rzadko zdarzało się włączyć piąty bieg."
Przewidywania Rafała Sonika i relacje innych zawodników, którzy z respktem i szacunkiem mówili o tym rajdzie ziściły się. Rzeczywistość nie zaskoczyła, ale dzięki temu można było się przygotować do warunków panujących na trasie nie tylko sprzętowo, kondycyjnie, ale równiż nawigacyjnie.
"Okazuje się, że rajd Sardynii to jeden z najtrudniejszych rajdów. A to dlatego, że całe podłoże jest kamieniste, skaliste i bardzo twarde. Szczególnie dla quadów. Mamy cztery koła i musimy po bardzo wąsich ścieżkach czasem prowadzić i to prowadzić szybko. Na dodatek bardzo trudno nawigacyjnie. Parę razy zgubiłem się, jak większość zawodników, nawet tych jadących w czołówce motocykli"
Na zawodników, jak zapowiadali organizatorzy na wczorajszym briefingu czekać miało wiele niebezpieczeństw i trudnych miejsce. Pierwsze z nich były tuż za startem odcinka specjalnego:
"Może na 6 kilometrze pierwszego odcinka specjalnego trzeba było się przeprawić brodem przez rzekę. Jednakże nie byliśmy w starnie tego zrobić bezproblemowo, gdyż przed nami w tejże rzece ugrzęzło 5-6 motocyklistów. Wystawały im same kierownice. Jedna nadzieją i ratunkiem okazały się nasze quady, którymi wyciągnęliśmy motocyle z błota."
Jutro przed zawodnikami również bardzo długi, jak określił organizator na briefingu wręcz "maratoński" etap. "Nie można jutro zlekceważyć jutrzejszych odcinków specjalnych. Bo chociaż będą krótsze niż dzisiaj, będą równie trudne i wymagające. A tym samym będzie się je długo jechało."
www.rafalsonik.pl
27.05.2010
Quadowiec Rafał Sonik rozpoczyna start w kolejnej rundzie Mistrzostw Świata Rajdzie Sardynii
Rafał Sonik Rajd Sardynii 2010 Rafał Sonik wystartuje już jutro t.j. 28 maja w rozpoczynającym się rajdzie Sardynii. Jest on jednocześnie trzecią już eliminacją w cyklu Mistrzostw Świata w Rajdach Terenowych Cross Country. Rajd trwać będzie 5 dni, a przed zawodnikami ponad 1600 kilometrów po wąskich, krętych i trudnych drogach i ścieżkach malowniczej, włoskiej wyspy.
Przygotowania do startu w trzeciej juz rundzie Mistrzostw Świata Cross Country zakończone. Zawodnicy są już po prologu i przygotowują się do startu w jutrzejszym, pierwszym etapie rajdu. Odmienność tej rundy w porównaniu do dwóch poprzednich jest diametralna i od razu odczuwalna. Kręte, prowadzące przez góry trasy prowadzone będą po skalistych zboczach. Inny rajd, inny quad, ale emocje pozostają te same.
"Oczywiście przed każdym startem, tak również i przed tym mam tremę. Ale liczę na to, że w miarę kilometrów ta trema zostanie zastąpiona przez poczucie juz takiej pewności, którą buduję juz od wielu lat jeżdżąc w różnego rodzaju zawodach."- mówi Rafał Sonik.
Dodatkowo trudność rywalizacji na Sardynii podnosi kapryśna i bardzo zmienna aura. Dzisiaj wyjątkowo pogoda od samego rana sprzyjała zawodnikom. Na razie wbrew opinii, że rajd Sardynii jest zawsze deszczowy i zimny świeciło słońce i była bardzo ciepło.
"Jest gorąco. Może nie aż tak jak w Afryce, ale bardzo ciepło. Nie ma wiatru ogóle, jest stojące powietrze. Oznaczać by to mogło, że przez parę najbliższych dni będzie się na trasie kurzyć. Nie byłaby to dobra wiadomość."
Na starcie do prologu poprzedzonym paru godzinnymi odbiorami technicznymi i administracyjnymi stanęło siedmiu quadowców. Trasa odcinka prologowego zorganizowana została w Olibii, co wiązało się z przejechaniem ponad 30 km. dojazdówki z tymczasowej bazy rajdu w San Teodoro.
"Prolog zorganizowany został na torze motocrossowym i wokół niego. Niestety wcześniej nie miałem okazji zapoznać się z nim, więc nie mogłem jechać na pamięć. Start odbył się w odwrotnej kolejności, czyli najpierw startowały quady, a potem cała reszta. Ja jechałem jako ostatni z quadów. Tor bardzo twardy, bardzo nierówny, wyboisty, z takim starymi koleinami w różne strony. Miejscami głazy i kamienie, szare, takie niewidoczne między krzakami. Bardzo dużo kurzu, który uniemożliwiał szybką jazdę i wyprzedzanie. Ukrywał zdradliwe miejsca, nierówności i pułapki. Właściwie prawie niczego nie widziałem, starałem się tylko utrzymać w śladzie. Ale nie narzekam. Trochę za dużo ciśnienia w kołach i za twarde amortyzatory, jak na taki odcinek."
Dla startującego pierwszy raz w pełnym cyklu Mistrzostw Świata (w ubiegłym roku podczas pierwszej eliminacji w Abu Dhabi, Rafał uległ poważnemu wypadkowi, który uniemożliwił dalsze starty) zawodnika rajd ten jest bardzo dobrym treningiem nawigacyjnym i technicznym przed Dakarem 2011.
"Już teraz czuję, że będzie to rajd z bardzo twardym podłożem, po kamieniach, po głazach, po szutrach. Krętymi, wąskimi, górskimi dróżkami na dużych wysokościach. Czasami będą bardzo niebezpieczne fragmenty z przepaściami. Techniczny rajd. Bardzo trudna nawigacja, nie mamy GPSa, nie mamy strzałki, nie mamy możliwości korekty, nie mamy za bardzo waypointów. Trzeba momentami co do 10 metrów nawigować. Wymaga to bardzo precyzyjnej kalibracji odległościomierza i przekalibroywania go precyzyjnie co chwilę."
Rafał Sonik Rajd Sardynii 2010Ze względu na specyfikę rajdu oraz ukształtowanie terenu Rafał startuje na mniejszym, lżejszym quadzie Yamaha YZF 450. Taki wybór pozwoli na bardziej efektywną i łatwiejszą jazdę po krętych i wąskich trasach odcinków specjalnych.
"Jedziemy zupełnie innym quadem. W poprzednim rajdzie w Tunezji startowałem Yamahą , którą mam zbudowaną na Dakar. Teraz jedziemy Yamahą z niedużym silnikiem 450, fabryczny, bez przeróbek. Poprawiliśmy tylko doloty, wydech, filtr powietrza - takie rzeczy, które powinny spowodować większe zaopatrzenie silnika w mieszankę i lepszy wydech."
Jutrzejszy, pierwszy odcinek rajdu liczący 406 km. Najdłuższy w ciągu 5 etapowych zmagań na Sardynii. Przed zawodnikami około 8-10 godzin jazdy na bardzo trudnej i ekstremalnej trasie. Na szczególna uwagę zasługiwać będą bardzo niebezpieczne i pochowane w wysokiej trawie głazy i kamienie. Dodatkowymi utrudnieniami mają być kilkakrotne przejazdy przez rzeki.
Po rajdzie Tunezji Rafał Sonik prowadzi w klasyfikacji quadów. Mamy nadzieję, że dobra passa nie opuści naszego quadowca. Rafał Sonik Rajd Sardynii 2010 "Bardzo proszę o kciuki, są one zawsze dla mnie najważniejsze i dzięki nim mam takie poczucie, że szansa dotarcia do mety i szansa na wynik jest największa."
Zapraszamy do śledzenia zmagań Rafała Sonika w trakcie Rajdu Sardynii na stronach www.rafalsonik.pl, www.atvpolska.pl oraz na profilu Rafała Sonika na Facebook.
24.05.2010
Baltic Beach Cup Mielno 2010 - 29-30.05.2010
BALTIC BEACH CUP Mielno 2010 Chcesz pościgać się na plaży? Nie musisz robić tego na dziko ryzykując zapłaceniem dużych kar. Zgłoś się do udziału w zawodach BALTIC BEACH CUP Mielno 2010, które odbędą się 29/30 maja 2010r w Mielnie organizowanych przez Drogbud Cross - ATV Piła.
W zawodach biorą udział motocykle, quady i po raz pierwszy samochody. Samochody startują w zawodach jednodniowych 30 maja br. Zawody dla samochodów odbędą się w formie cross - country czyli tzw. szybkościówki. Trasa zawodów ma długość 7400m, z czego w 50% trasy przebiega po byłym poligonie a drugiej części trasy po szerokiej do 50m plaży.
Tegoroczne zawody na plaży w Mielnie Baltic Beach Cup odbędą się w późniejszym terminie niż zazwyczaj tj. 29/30 maj.2010r, ze wzglądu na wypełniony kalendarz imprezami szczebla centralnego. Wybrano pierwszy wolny termin, nie kolidujący z innymi ważnymi zawodami w kraju, by umożliwić udział każdemu w tych zawodach. Organizatorzy nie używają dotychczasowej nazwy Polski Dakar gdyż te zawody są bardzo znane i używanie zastrzeżonej lub jej podobnej nazwy wiąże się z dużym ryzykiem posądzenia o plagiat. Dlatego nadano nową nazwę o brzmieniu międzynarodowym bo już w tym roku zgłaszają się zawodnicy zagraniczni. Dotychczas zgłosili swój udział w tych zawodach Anglicy, Czesi, Słowacy i Niemcy. Były też pytania od Szwedów i Finów. Tegoroczna edycja tych zawodów rozszerzona jest o samochody terenowe jadące w formie cross - country. Po mimo że jeszcze nie ukazał się Regulamin Uzupełniający tych zawodów a już zgłosił swój start angielski team, a w nim szósty zawodnik tegorocznej edycji Dakaru.
Trasa wyścigu niczym nie będzie odbiegała od poprzednich zawodów. Jeszcze jesienią ubiegłego roku były problemy z wjazdem na plażę ale już są pozwolenie i wszystkie niezbędne zgody na korzystanie z niej oraz na całą organizację.
W tym roku na plaży będzie nie tylko start ale również przedpark i meta. Zawodnicy będą podzieleni na zawodników z licencją A, B i C. Ponieważ zawody te są zaliczane do Mistrzostw Strefy Zachodniej Polski cross - country, dla osób nie posiadających licencję odbędzie się egzamin na jej uzyskanie (dot. licencji C).
Zawody są zlokalizowane przy trasie z Mielna Unieście do Łazów, za kanałem.Trasa zawodów przebiega na terenie byłego poligonu wojskowego oraz przyległej jemu pasie plaży nadmorskiej.
Adres biura rajdu: Mielno Unieście, teren parku maszyn zawodów. Park maszyn znajduje się przy trasie Mielno Unieście - Łazy , za kanałem. Start quadów: Sobota 12:50; Niedziela 9:50
Start motocykli: Sobota 15:20;Niedziela 12:20
Start aut: Niedziela 30.05.2010r 15.30
Dokładny harmonogram i regulamin czasowy na stronie organizatora www.cross-atvpila.pl.
Serdecznie polecamy tą wyjatkową imprezę wszystkim miłośnikom motorowych sportów offroad!
07.05.2010
Czas na Opole - III/IV runda MP oraz V/VI runda PP Enduro - 22-23.05.2010 Opole
Od zawodów inaugurujących sezon 2010 minęło niemal dwa miesiące. Pora zatem na koontynuację serialu Mistrzostw Polski i Pucharu Polski w rajdach Enduro. Tym razem specjaliści od krajowego Enduro zawitają do stolicy polskiej piosenki, aby w terminie 22-23 maja rozegrać III i IV rundę MP w klasach motocyklowych, oraz V i VI rundę PP i klas Quad krajowych mistrzostw. Organizatorzy z HAWI Racing Team postarali się o bazę na obiektach Klubu Sportowego " Gwardia " przy ulicy Kowalskiej 2 w Opolu. Odbiór techniczny, a także start pierwszego dnia rajdu będzie miał miejsce na opolskim Rynku, a Patronatem Honorowym objęli imprezę Marszałek Województwa Opolskiego i Prezydent Miasta Opola. Start do drugiej pętli trasy i pozostałych będzie miał miejsce już na obiekcie " Gwardii ". Długość trasy wynosi około sześćdziesięciu kilometrów z wplecionymi w nią dwiema próbami Cross Test i Enduro Test o długości około pięciu kilometrów każda. Czas na teście crossowym będzie mierzony w każdym okrążeniu, próba Enduro będzie mierzona od drugiego okrążenia pierwszego dnia. Najmłodsi z klasy Junior 50 przejadą każdego dnia po dwa kółka trasy. Motocykliści z klas Junior, E1, E2/E3 pierwszego dnia pojawią się na trasie czterokrotnie pierwszego dnia i po trzykroć dnia drugiego. Zawodnicy z klas quadowych pokonają odpowiednio: trzy i dwie pętle trasy. Powyższe dotyczy zawodników walczących w krajowych mistrzostwach. Koledzy z Pucharu Polski pojadą w klasie Junior 50 po dwa okrążenia, klasy motocyklowe mają do przejechania trzy i dwie pętle, natomiast użytkownicy czterokołowców przejadą taki sam dystans jak motocykliści. Na każdym rajdzie istotne są osoby urzędowe, od których zależy sprawne przeprowadzenie imprezy. Głownym sędzią opolskiego rajdu będzie niegdysiejszy Prezes AMK Pałac Młodzieży pan Roman Umiastowski. Dyrektorem Zawodów, a zarazem wytrawnym, żywiołowym konferansjerem imprezy, będzie pan Andrzej Rencz. Funkcję kierownika imprezy przyjął pan Piotr Kumiec. W Biurze Zawodów szefowała będzie pani Magdalena Karwacka. Za trasę odpowiada zespół pod wodzą pana Piotra Miedziejko. Próba Cross Test to dzieło ekipy pana Marcina Joniaka, a Enduro Test przygotuje team prowadzony przez Grzegorza Karwackiego. W ubiegłym sezonie próby na zawodach w Opolu były mocno krytykowane ze względu na ich totalne rozjeżdżenie przed zawdami przez osoby nieuprawnione. Miejmy nadzieję, że organizatorzy wzięli sobie do serca krytykę i w tym roku próby będą wzorowo przygotowane bez możliwości kręcenia się po nich namiętnie trenujących. W ubiegłym roku opolska drogówka przywiązywała dużą wagę do kodeksowego wyposażenia pojazdów i zdaje się, że trzeba będzie liczyć się z czymś podobnym i w tym sezonie. Miejmy nadzieję, że ten akapit nie wywoła zmniejszenia zainteresowania rajdem w Opolu. Przed zawodami może być przydatny kontakt z organizatorem, zawsze warto rozpytać o jakieś interesujące szczegóły.
Imprezę organizuje Stowarzyszenie HAWI RACING TEAM ; 45-119 Opole, ul. Magazynowa 1. Telefon i fax: ( 77 ) 453 66 44. Email: hawiopole@wp.pl . Strona internetowa: www.hawiracingteam.pl.
Wydaje się, że warto przyjechać na zawody do Opola, tym bardziej, że będzie to pierwszy rajd klasyczny w sezonie 2010.
Jarosław Ozdoba
06.05.2010
"Motohałda" - Zawody z cyklu Cross Country Pucharu Dolnego Śląska i Pucharu Prezydenta Wałbrzycha - 23.05.2010 Wałbrzych
23.05.2010 w niepowtarzalnej scenerii wałbrzyskiej góry "Chełmiec" oraz największej na Dolnym Śląsku hałdy "Wiesław" odbędą się zawody motocrossowe "Motohałda" - cyklu: Cross Country Pucharu Dolnego Śląska i Pucharu Prezydenta Wałbrzycha. Impreza o tym charakterze organizowana będzie na terenie Wałbrzycha również po raz pierwszy.   Inicjatorami oraz bezpośrednimi wykonawcami projektu jest: Ośrodek Sportu i Rekreacji w Wałbrzychu oraz Wałbrzyskie Stowarzyszenie Motocyklowe "Chełmiec". 
Honorowy patronat objął:  Prezydent Wałbrzycha - Piotr Kruczkowski, Marszałek Województwa Dolnośląskiego -  Marek Łapiński Wiceminister Zdrowia - Jakub Szulc
Na starcie "Motohałdy" pojawi się ponad 200 zawodników z całego kraju, którzy na trudnej, widowiskowej i wymagającej trasie będą przez cały dzień rywalizować na motocyklach crossowych, enduro i na quadach.
Patronat nad obiema imprezami obejmą  główne media lokalne i ogólnokrajowe, prasa lokalna i regionalna
I Piknik Cross Country MOTOHAŁDA 2010 i OTWARTY PUCHAR DOLNEGO ŚLĄSKA
Harmonogram-niedziela 23.05.2010
Stadion Victorii, ul. Sportowa 
8.00-16.00 czynne biuro zawodów 
8.00-10.30 badanie techniczne 
10.30  odprawa  zawodników
10.45  oficjalne otwarcie zawodów
11.00 kółko zapoznawcze MOTOCYKLE  (klasa Junior, E1, E2/E3, Weteran, Licencja,     Diabolini CUP)
11.30-13.30 wyścig klas Junior, E1, E2/E3, Weteran, Licencja
12:30 wyścig klasa JUNIOR i DIABOLINI CUP    
13:45 kółko zapoznawcze QUAD
14.15-15.15 wyścig klasa QUAD   
15.30  zakończenie zawodów, wręczenie pucharów i nagród  Czas wyścigu: 
1 godzina-klasa Junior, DIABOLINI CUP 
2 godziny-klasa E1, E2/E3,  Otwarta, Weteran 
Z wyrazami szacunku i sportowym pozdrowieniem Zarząd WSM Chełmiec
www.motohalda.pl
21.04.2010
Targi Motocykli, Skuterów, Quadów MSQ-EXPO 23-25.04.2010 KIELCE
MSQ-EXPO Targi Kielce oraz Studio Kolporpress sp. z o.o. zapraszają na imprezę, która w Kielcach odbędzie się po raz pierwszy.
Pod koniec kwietnia 2010 najdynamiczniej rozwijający się ośrodek wystawienniczy w Polsce zmieni się w raj dla motocyklistów, fanów skuterów oraz ekstremalnej jazdy na quadach. Targi Kielce to doskonałe miejsce na tego typu imprezę - to profesjonalizm i najwyższa jakość usług. Co ważne wystawa będzie jedyną w tej części Polski.
Targi Motocykli, Skuterów, Quadów MSQ-EXPO 2010 to propozycja dla wszystkich tych, którzy na trzy dni chcą przenieść się w świat "dwóch kółek". Spotkanie w Kielcach będzie okazją do wielkiej parady jednośladów i innych pojazdów u progu nowego sezonu motocyklowego. Ponadto swoją ofertę na stoiskach zaprezentują importerzy i dealerzy jednośladów najbardziej znanych marek, serwisy, sklepy, producenci i dystrybutorzy specjalistycznej odzieży i sprzętu. MSQ-EXPO zaprasza do wzięcia udziału w wystawie, giełdzie oraz licznych wydarzeniach jej towarzyszących. W programie znajdą się między innymi pokazy najnowszych trendów w modzie motocyklowej ze szczególnym uwzględnieniem kobiet i dzieci, pokazy freestyleu, stuntu, trialu, prezentacje najnowszych modeli "jednośladów". Na terenie Targów Kielce powstanie tor do jazdy motocyklem, a także specjalny teren do jazdy quadami. Osoby powyżej trzynastego roku życia będą mogły przystąpić do egzaminu na kartę motorowerową. Każdy będzie mógł zatem sprawdzić swoje umiejętności. Targi odwiedzi również szereg znanych osób, których pasją są "jednoślady".
MSQ-EXPO 2010 ma na celu nie tylko spotkanie miłośników motocykli, skuterów i quadów, to również świetna okazja do zwrócenia uwagi na bezpieczeństwo jazdy.
21.04.2010
I Warmińsko - Mazurskie Cross Country Quad - Omega 2010 - 14-16.05.2010
W dniach 14-16 maja 2010 zapowiadamy moc wrażeń Impreza jest okazją zaprezentowania mieszkańcom Olsztyna i przyjezdnym, widowiskowych popisów Kierowców dosiadających quady i motocykle crossowe/enduro w naturalnych dla nich warunkach na torze motokrosowym w Olsztynie przy ul. Lubelskiej i dawnym torze motokrosowym przy lotnisku oraz na mini torze na terenie Hotelu Omega (dawny Nowotel) przy ul. Sielskiej.
W sobotę 15.05.2010 amatorzy jazdy na czterokołowcach i motocyklach wezmą udział w paradzie swoich pojazdów ulicami Olsztyna oraz będą mogli się zmierzyć w indywidualnych wyścigach - zawodach. Zapraszamy serdecznie wszystkich posiadaczy Quadów i motocykli crossowych do uczestnictwa i sprawdzenia swoich umiejętności podczas zawodów - w których przewidziano okazałe trofea. Blasku zawodom dodadzą uczestniczki wyborów Miss Polski.
Udział w imprezie weźmie Olsztyńska Sekcja Ruchu Drogowego Policji, która zadba o bezpieczeństwo uczestników i gości oraz podzieli się z nami swoim doświadczeniem i specyfiką pracy prezentując możliwości sprzętu, jakim dysponuje w chwili obecnej.
Impreza ma na celu promocję uprawiania sportów motorowych, zjednoczenie ich wielbicieli oraz oczywiście wspaniałą, wspólną zabawę.
Do pobrania PEŁEN PROGRAM IMPREZY oraz ZGŁOSZENIE i REGULAMIN
Pełne informacje o zawodach na stronie organizatora Omega Group Extreme strona: www.pwomega.opx.pl
Ciekawa impreza! Polecamy!
21.04.2010
HighSpeed Quad Cross - 8.05.2010 Sobieńczyce gm.Krokowa - otwarcia Ośrodka Sportów Motorowych - Speed Star
Nowy sezon dla quadów zbliża się wielkimi krokami. Czekają nas nie tylko zmiany regulaminowe ale przede wszystkim zmiana nazwy mistrzowskich rozgrywek i zupełnie nowa oprawa. Tegoroczne zmagania zawodników zostały objęte patronatem magazynu High Speed, dlatego wszystkie eliminacje quadcrossu będą odbywać się pod szyldem High Speed Quadcross. Rozpoczynamy 8.05.2010 roku w Sobieńczycach (gmina Krokowa) gdzie na nowo powstałym torze odbędzie się inauguracja sezonu oraz huczne otwarcie obiektu. Już od rana będą się odbywały kontrole administracyjne i techniczne oraz treningi. A to tylko po to, żeby od godz. 15:00 zaprosić zawodników oraz kibiców do uroczystego otwarcia Ośrodka Sportów Motorowych - Speed Star. Dla wszystkich uczestników tego wydarzenia przewidziane są liczne konkursy z nagrodami oraz koncerty. Główną atrakcją wieczoru będzie recital zespołu Boney M. W niedzielę tj. 9.05.2010 zawodnicy będą rywalizowali o pierwsze punkty w sezonie w Mistrzostwach Polski: w klasach Open i Junior (jest to nowość wprowadzona przez PZM w tym roku do rozgrywek Quadcrossu) oraz w Pucharze Polski w klasach Super Młodzik, Młodzik i Open.
Do pobrania HARMONOGRAM i REGULAMIN
www.highspeed.com.pl
21.04.2010
KTM WOJCIECHOWICZ TEST DAYS - RELACJA!
KTM WOJCIECHOWICZ TEST DAYS W dniach 10-11 kwietnia na torze motocrossowym w Olsztynie odbyły się Dni Testowe KTM, zorganizowane przez dealera KTM WOJCIECHOWICZ. Każdy chętny mógł sprawdzić, jaki offroadowy motocykl pasuje mu najbardziej. Uczestnicy mieli do dyspozycji trzy crossówki: 250 SX 2T, 250 SXF na wydechu Akrapovic oraz SXF 450 (układ wydechowy Akrapović z power bombą), cztery motocykle enduro: 250 EXC, 400 EXC, 450 EXC i 530 EXC.
Na stronie organizatora pełna relacja z imprezy, wrażenia, zdjęcia i filmy
www.ktmolsztyn.pl
21.04.2010
II GRAND PRIX CROSS COUNTRY im.Kazimierza Witczaka i Runda Mistrzostw Okręgu Łódzkiego CROSS COUNTRY 2010 - 01.05.2010 Strykow
STRYKÓW 2010 ZO PZMot., MKS Zjednoczeni Stryków, Enduro Team Centrum zapraszają 1.05.2010 r. na II GRAND PRIX CROSS COUNTRY im. Kazimierza Witczaka, jednocześnie I Rundę Mistrzostw Okręgu Łódzkiego CROSS COUNTRY 2010
Zawody odbędą się 1.05.2010r. na torze motocrossowym przy ul. Warszawskiej ( obok Hotelu 500) w Strykowie oraz na przyległym terenie. Trasa zawodów poprowadzona będzie po obwodzie zamkniętym (ok. 8km) , ze startu wspólnego. Start typu Le Mans. Chronometraż na imprezie elektroniczny (CHIP-y)
Zawody zostaną rozegrane w klasach:
Klasa Młodzik do 85cm3 -2T / 150cm3 4T- czas biegu 50 min.
Klasa Quad :
Amator 2K-pojemność dowolna - czas biegu 90 min
Amator 4K-pojemność dowolna - czas biegu 90 min
Licencja 2K-pojemność dowolna - czas biegu 90 min
Licencja 4K-pojemność dowolna - czas biegu 90 min
Klasa Amator E1/E2/E3- czas biegu 90 min.
Klasa Licencja A/B - czas biegu 90 min.
Zgłoszenia w dniu zawodów 1.05.2010r w biurze zawodów w godz. 8oo-12oo, Wpisowe :
Klasa Młodzik 50 zł + 25 zł ubezpieczenie NNW+ 10 zł chronometraż,
Klasa Quad 2K/4K 100 zł + 25 zł ubezpieczenie NNW+ 10 zł chronometraż,
Klasa Amator 100 zł + 25 zł ubezpieczenie NNW+ 10 zł chronometraż,
Klasa Licencja A/B 100 zł + 10 zł chronometraż.
HARMONOGRAM ZAWODÓW:
8:00-12:00 Przyjmowanie zgłoszeń w biurze zawodów, badanie techniczne,
10:30 odprawa zawodników przed zawodami,
11:00 Start klasy młodzik,
12:00 Start klasy quad,
13:45 Start klasy amator E1/E2/E3 oraz licencja A/B,
15:15 Podanie wyników ,
15:45 Rozdanie nagród i zakończenie zawodów.
Impreza rozgrywana zgodnie z RSM , zawody posiadają pełne zabezpieczenie medyczne, gastronomiczne oraz sanitarne. Zawody posiadają akredytację PZMot. Wyniki dostępne na stronie PZM/wyniki.
TEL. KONTAKTOWY Z ORGANIZATOREM: ZBIGNIEW ORŁAMOWSKI 501-374-592
KALENDARZ ELIMINACJI MISTRZOSTW OKREGU ŁÓDZKIEGO CROSS COUNTRY 2010
18.04.2010 - I RUNDA CROSS COUNTRY/ TOR MOTOCROSSOWY STRYKÓW
13.06.2010 - II RUNDA CROSS COUNTRY/ TOR MOTOCROSSOWY PIĄTKOWISKO/ PABIANIC
12.09.2010 - III RUNDA CROSS COUNTRY/ TOR MOTOCROSSOWY PIĄTKOWISKO/ PABIANIC
7.11.2010 - IV RUNDA CROSS COUNTRY/ TOR MOTOCROSSOWY STRYKÓW
14.04.2010
Zawody w Janowcu odwołane, następne zawody w Łecznej 30 maja 2010
Zawody w Janowcu zostały odwołane z uwagi na Żałobę Narodową oraz zmiany w kalendarzu PZM. Następne zawody odbęda się w Łecznej 30 maja 2010. Będzie to 1. eliminacja Otwartych Mistrzostw Lubelszczyzny, rozegrana już w tradycyjnej formie zawodów motocrossowych.
10.04.2010
ODWOŁANIE ZAWODÓW SPORTU MOTOROWEGO
W ZWIĄZKU Z TRAGEDIĄ NARODOWĄ, ZARZĄD GŁÓWNY POLSKIEGO ZWIĄZKU MOTOROWEGO PODJĄŁ DECYZJĘ O ODWOŁANIU ZAWODÓW SPORTU MOTOROWEGO POCZĄWSZY OD DNIA DZISIEJSZEGO TJ. 10 KWIETNIA 2010 ROKU.
www.pzm.pl
10.04.2010
ZAWODY W JANOWCU ODWOŁANE
JANOWIEC 2010 Dziś, tuż przed godziną 9 czasu polskiego, pod lotniskiem w Smoleńsku (Rosja) uległ katastrofie rządowy Tu-154M. Na pokładzie znajdował się m.in. Prezydent RP Lech Kaczyński. Wszyscy pasażerowie zginęli. Łącząc się w bólu i żałobie z rodzinami ofiar, pragniemy poinformować, iż pierwsza eliminacja OML2010 w Janowcu zostaje odwołana. Szczegółowe informacje na temat tej eliminacji zostaną podane w terminie późniejszym
www.motox.pl
08.04.2010
II GRAND PRIX CROSS COUNTRY im.Kazimierza Witczaka i Runda Mistrzostw Okręgu Łódzkiego CROSS COUNTRY 2010 - 18.04.2010 Strykow
ZO PZMot., MKS Zjednoczeni Stryków, Enduro Team Centrum zapraszają 18.04.2010 r. na II GRAND PRIX CROSS COUNTRY im. Kazimierza Witczaka, jednocześnie I Rundę Mistrzostw Okręgu Łódzkiego CROSS COUNTRY 2010
Zawody odbędą się 18.04.2010r. na torze motocrossowym przy ul.Warszawskiej(obok Hotelu 500) w Strykowie oraz na przyległym terenie. Trasa zawodów poprowadzona będzie po obwodzie zamkniętym (ok. 8km), ze startu wspólnego. Start typu Le Mans. Chronometraż na imprezie elektroniczny (CHIP-y)
Zawody zostaną rozegrane w klasach:
Klasa Młodzik 65cm3- 85cm3 -2T / 150cm3 4T-czas biegu 50 min.
Klasa Quad 2K/4K-pojemność dowolna -czas biegu 60 min.
Klasa Amator E1/E2/E3-czas biegu 90 min.
Klasa Licencja A/B -czas biegu 90 min.
Zgłoszenia w dniu zawodów 18.04.2010r w biurze zawodów w godz. 8oo-12oo. Wpisowe :
Klasa Młodzik 50 zł + 25 zł ubezpieczenie NNW+ 10 zł chronometraż, Klasa Quad 2K/4K 100 zł + 25 zł ubezpieczenie NNW+ 10 zł chronometraż, Klasa Amator 100 zł + 25 zł ubezpieczenie NNW+ 10 zł chronometraż, Klasa Licencja A/B 100 zł + 10 zł chronometraż.
HARMONOGRAM ZAWODÓW:
8oo-12oo-Przyjmowanie zgłoszeń w biurze zawodów,
10:30- odprawa zawodników przed zawodami,
11:00- Start klasy młodzik,
12:00- Start klasy quad,
13:15- Start klasy amator E1/E2/E3 oraz licencja A/B,
14:45- Podanie wyników,
15:15- Rozdanie nagród i zakończenie zawodów.
Impreza posiada pełne zabezpieczenie medyczne, gastronomiczne oraz sanitarne. Zawody posiadają akredytację PZMot.
TEL. KONTAKTOWY Z ORGANIZATOREM:
ZBIGNIEW ORŁAMOWSKI 501-374-592
KALENDARZ ELIMINACJI MISTRZOSTW OKREGU ŁÓDZKIEGO CROSS COUNTRY 2010
18.04.2010 - I RUNDA CROSS COUNTRY/ TOR MOTOCROSSOWY STRYKÓW
13.06.2010 - II RUNDA CROSS COUNTRY/ TOR MOTOCROSSOWY PIĄTKOWISKO/ PABIANIC
12.09.2010 - III RUNDA CROSS COUNTRY/ TOR MOTOCROSSOWY PIĄTKOWISKO/ PABIANIC
7.11.2010 - IV RUNDA CROSS COUNTRY/ TOR MOTOCROSSOWY STRYKÓW
07.04.2010
Cross country w Janowcu już w niedzielę
Janowiec 2010 Zapraszamy wszystkich na zawody cross country w Janowcu nad Wisłą. Organizator (KM Cross Ekoklinkier Lublin) oprócz wielu okolicznych atrakcji i ciekawej trasy zapenia atrakcyjne nagrody dla zawodników. W klasie OPEN A premiowane będą miejsca od 1 do 6. Zawodnicy, oprócz nagród rzeczowych i pucharów, otrzymają odpowiednio: 1000, 700, 500, 300, 200 i 100 złotych! Przewidziano również nagrody pieniężne w klasach OPEN B, QUAD, MX65 oraz MX85. Tam zawodnicy na pudle otrzymają 300, 200 i 100 złotych. Po szczegóły odsyłamy do regulaminu, dostępnego na stronie
www.zawodymx.pl. Tam można również pobrać dokumenty do rejestracji w dniu zawodów.
Istnieje również możliwość dokonania zgłoszenia za pomocą formularza online, do czego gorąco zachęcamy. Oprócz mniejszej liczby formalności w biurze zawodów, każdy zawodnik, który zgłosi się w ten sposób, otrzyma od organizatora kupon na darmowy posiłek.
Położona na terenie kopalni piachu trasa rajdu nie jest zbyt długa (ok. 3 km), jednak przedstawia się bardzo interesująco. Na trasie znajduje się kilka stromych podjazdów, które jednak będzie można objechać. Nie ma więc obaw o to, że prejazd będzie zbyt trudny. Poza tym amatorzy pojadą inną ścieżką niż zawodnicy licencjonowani. Najmłodsi uczestnicy (MX65 oraz MX85) będą mieli do dyspozycji łatwą do przejechania opcję trasy.
Główną atrakcją weekendu w Janowcu będą oczywiście zawody cross country. Ale to nie są jedyne atrakcje, jakie czekają na odwiedzających Janowiec czy Kazimierz.
Co prawda z powodu wysokiego stanu Wisły prom jeszcze nie działa, lecz droga przez Puławy to jedyne 20 km. Zachęcamy do spędzenia piątku i soboty po obydwu stronach Wisły, aby w niedzielę zmierzyć się w wyścigu cross country.
Strona internetowa gminy Janowiec dysponuje kompletną bazą danych noclegów, gospodarstw agroturystycznych, czy gastronomii. Szczegółowe informacje mogą państwo uzyskać pod adresem www.janowiec.pl. Wójt Gminy Janowiec, Tadeusz Kocoń zaprasza!
www.zawodymx.pl
07.04.2010
Pechowa kontuzja Tadeusza Błażusiaka
Nie ma coś szczęścia, albo odwrotnie - ma garbate szczęście w bieżącym sezonie do kontuzji i schorzeń najbardziej znany obecnie polski motocyklista, czyli Tadeusz " Taddy " Błażusiak. Pechowy upadek i uderzenie głową w kamieniste podłoże odebrały Tadeuszowi prowadzenie w finałowym biegu i zwycięstwo w tegorocznej edycji Hells Gate. Nie było innego wyjścia jak wycofanie się z zawodów. Podstępna grypa wyeliminowała go z lutowej prestiżowej imprezy The Tough One. W ruszających już w ten weekend Mistrzostwach Świata w rajdach Enduro, czyli Grand Prix Hiszpanii, Tadeusz Błażusiak miał startować jako zawodnik KTM Enduro Factory Team. Niestety, miał startować, ale nie wystartuje... Przygotowując się do Grand Prix AMV Seguros Espana trenował w okolicach Girony. Miejscowość ta okazała się mało szczęśliwa dla polskiego zawodnika. Jak to często bywa pech czai się tam gdzie się go najmniej można spodziewać. Podczas ostatniego okrążenia terenowego toru, takiego " na pożegnanie ", jadący z dużą prędkością KTM Tadeusza natrafił nagle na zakopany płytko w piasku betonowy blok. Motocykl wraz z kierowcą wystrzelił w powietrze jak z katapulty i rozpoczął nieplanowany i niekontrolowany lot. Po chwili, która zwykle w takich okolicznościach zdaje się trwać wieczność, solidnie się zakotłowało, a Tadeusz konkretnie pozamiatał sobą nawierzchnię. Gdy tylko nieco opadł kurz można było przystąpić do udzielania pierwszej, niezbędnej pomocy i szacowania strat. A te były nieliche. W kwestiach zdrowotnych stwierdzno u naszego zawodnika wstrząs mózgu oraz złamanie kości łopatki i lekkie na szczęście potłuczenia. Motocykl został totalnie pokiereszowany i nadaje się jedynie do kasacji. Dobrze, że Tadeusz odpowiednio wcześnie rozstał się z miotającym nim silnym KTM-em, w przeciwnym przypadku skutki kontuzji mogły być znacznie bardziej poważne. Tadeusz Błażusiak zdecydował się na kurację i rehabilitację w kraju, mając widocznie znakomite zdanie o polskich specjalistach. Jednakże jego start w kolejnej imprezie cyklu Maxxis FIM WEC, czyli Grand Prix Portugalii stoi pod sporym znakiem zapytania. Wszystko zależy od postępów w powrocie do zdrowia i ogólnej sprawności Tadeusza Błażusiaka. Ale to twardy zawodnik z prawdziwie góralskim charakterem, więc możemy być dobrej myśli. A zatem w premierowych zawodach dwudziestego pierwszego sezonu Mistrzostw Świata w rajdach Enduro, w terminie 10-11 kwietnia 2010 roku z bazą andaluzyjskim Valverde del Camino koło Sevilli, ujrzymy tylko jednego polskiego zawodnika. Bartosz Obłucki dysponując najnowszą wersją dwusuwowej Husqvarny WR 300 będzie mocnym punktem w towarzystwie z klasy E3 i tanio skóry nie sprzeda, a podium wcale nie jest wykluczone. Rafał Bracik związany z teamem Riehu rozpocznie rywalizację w serialu Maxxis FIM WEC dopiero od polskiej rundy zaplanowanej na połowę czerwca z bazą w Kwidzynie. Po raz ostatni najlepsi w światowym Enduro brylowali w Andaluzji w 2002 roku, ośmioletnia przerwa na pewno sprawiła głód sportowych emocji u miejscowych kibiców i można spodziewać się udanych zawodów. A naszemu Tadeuszowi Błażusiakowi należy życzyć nader szybkiego powrotu do zdrowia i trzymać kciuki za jak naszybszy jego powrót za kierownicę motocykla, albowiem jego wierni kibice bardzo w niego wierzą.
Jarosław Ozdoba
01.04.2010
Poczatek w Łubienicy
Łubienica 2010 Po długiej i męczącej zimie nareszcie zainaugurowano w naszym kraju sezon w sportach motorowych, a konkretnie w off roadzie. Terenem zmagań wielbicieli terenowych motocykli i quadów była spora żwirownia położona w pobliżu Łubienicy, nieopodal znanego z najdłuższego rynku w Europie Pułtuska, gdzie 27 i 28 marca 2010 roku rozegrano inauguracyjne zawody Mistrzostw Polski i Pucharu Polski w rajdach Enduro. Sama Łubienica była już areną zmagań quadowców w roku ubiegłym, a więc nie był to teren tak do końca premierowy. Była to lokalizacja awaryjna wobec cofnięcia zgody na organizację imprezy na pierwotnie planowanym poligonie w Kazuniu. Jak to przy takich organizowanych trochę naprędce zawodach bywa, nieco szwankowała organizacja i nie wszystko było dopięte na przysłowiowy ostatni guzik. Zawodnicy startujący w klasyfikacji rajdu Enduro odnosili wrażenie, że są piątym kołem u wozu w towarzystwie związanym z Cross Country. Teorie o wyższości motocrossu nad rajdami Enduro przerabialiśmy już w minionym ustroju i niewiele wtedy dla obu dyscyplin dobrego z tego wynikło... Głównym Sędzią Zawodów był Marek Sikora, a szefem tego wszystkiego i jak zawsze nieocenionym konferansjerem był niezmordowany Andrzej Rencz. Wszystkich zaskoczyła frekfencja, wyjątkowa jak na nasz kraj i jak na zawody inaugurujące sezon. Odnotowano start we wszystkich klasach łącznie 389 zawodników. Co by nie mówić - rekord. A przy okazji ilustracja coraz większej popularności sportów motorowych w Polsce. Trasa liczyła około siedmiu kilometrów w jednym okrążeniu, ferując piasek z koleinami, piaszczyste podjazdy i zjazdy, błoto, kamienie i muldy. Część trasy prowadziła po rozległej łące, gdzie w plątaninie taśm uwijali się zawodnicy. Obyło się bez grozniejszych kontuzji, co świadczy o rozwadze startujących, a po zimie zazwyczaj " głód jazdy " bywa duży. W pucharowych zmaganiach klasy Junior 85 zwyciężył Przemysław Klepacki. Z dobrej strony pokazała się jedynaczka tej klasy Wiktoria Horodyńska ( KKM Wena - Farby Para Racing Team ) plasując się na drugiej i piątej pozycji obu wyścigów. Klasa E1 należała do Mariusza Wójcika. W E2/E3 triumfował Andrzej Gruntowski. Wśród Juniorów najlepszy był Adam Olszak z Automobilklubu Polski. Klasa quadów z napędem na jedną oś należała do Kacpra Bartczaka. W cięższej kawalerii, czyli klasie 4K karty rozdawał Tomasz Krzykawski. Do pojedynku gigantów doszło w klasie Weteran. Obydwa wyścigi padły łupem powracającego do rodziny Enduro Tomasza Kodyma z Szaraka Schaczew. Dwukrotnie drugi był jeden z najstarszych stażem w polskim Enduro Grzegorz Chorodyński ( KKM Wena - Farby Para Racing Team ). Ponieważ w podziale klas startujących w Łubienicy w ramach Mistrzostw Polski nie uwzględniono klasy Weteran, dlatego najstarsi zawodnicy zaliczyli start w konkurencji pucharowej. W mistrzostwach krajowych klasy Junior 85 ton nadawał duet braci Więckowskich, którzy zawładnęli tą klasą. W klasie E1 ubiegłoroczny podwójny Mistrz Polski i podwójny Mistrz Europy Michał Szuster musiał uznać wyższość Karola Kędzierskiego i dwukrotnie finiszował na drugim miejscu. W klasie E2/E3 miejscami w ścisłej czołówce zmieniali się Arkadiusz Mańk i Łukasz Kurowski, zajmując odpowiednio drugą i pierwszą lokatę ( A. Mańk ) i pierwszą i drugą ( Ł. Kurowski ). W klasie Junior najlepszy był Rafał Kiczko jeżdżący od tego sezonu w zespole Self Szuster Yamaha Racing Team. Wśród jednonapędwych czterokołowców brylował Łukasz Eliasz. W klasie 4K wygrał Kamil Wiśniewski, słabiej wypadł faworyt Roman Eliasz, który po wygraniu pierwszego wyścigu w drugim zmagał się z awarią sprzętu i ukończył bieg na piątej pozycji. Pierwsza impreza sezonu 2010 przeszła do historii. Wydaje się, że łączenie rajdów Enduro z Cross Country to nienajszczęśliwszy mariaż, przynajmniej w naszych warunkach. Przydało by się więcej rajdów klasycznych o Mistrzostwo Polski, ale to już gestia szacownej GKSM i zespołu do spraw Enduro. Kolejny rajd zaliczany do rozgrywek Pucharu Polski i mistrzostw krajowych odbędzie się za prawie dwa miesiące ( 22-23 maja 2010 ) w Opolu. Ciekawe jakie niespodzianki szykują koledzy z HAWI Racing Teamu dla wielbicieli rajdów Enduro?
Jarosław Ozdoba
31.03.2010
KTM TEST DAY OLSZTYN 2010 w KTM Wojciechowicz ! 10-11.04.2010 Olsztyn
KTM WOJCIECHOWICZ W dniach 10-11 kwietnia 2010r. firma KTM WOJCIECHOWICZ, we współpracy z warszawską Szkołą Nauki Jazdy Promotor, organizuje dni testowe motocykli i quadów marki KTM. Impreza odbędzie się na torze motocrossowym w Olsztynie, na którym co roku rozgrywają się m.in. zawody rangi Mistrzostw Polski i Europy.
Wyznaczone zostaną 3 trasy. Dwie pętle dla zaawansowanych na torze mx oraz jedna próba enduro na łące dla początkujących.
Osoby chcące wziąć udział w tescie muszą zarejestrować się przez internet w naszym formularzu zgłoszeniowym. Każda osoba może odbyć jedną jazdę testową danym modelem motocykla. Ilość jazd w ciągu dnia jest nieograniczona (Czyli jeśli mamy siłę to możemy przejechać się praktycznie każdą z maszyn)
Dodatkowo wymagane jest posiadanie:
- dowódu osobistego lub prawa jazdy
- kasku z homologacją
- butów motocyklowych
UWAGA! Każda osoba przed przystąpieniem do jazdy testowej musi się zarejestrować i wypełnić oświadczenie na pół godziny przed jazdą.
Harmonogram:
Każda jazda testowa trwa 10 minut + 5 minut na zmianę motocykla.
Sobota 10.04.2010
Start imprezy - godz. 9.00
9.00 do 12.00 - pierwsza sesja testowa
12.00-13.00 - przerwa na posiłek
13.00-16.00 - druga sesja testowa
Niedziela 11.04.2010
Start imprezy - godz. 9.00
9.00 do 12.00 - pierwsza sesja testowa
12.00-13.00 - przerwa na posiłek
13.00-16.00 - druga sesja testowa
KOSZTY:
SOBOTA - jazdy testowe są bezpłatne
NIEDZIELA - wpisowe 30zł - opłata za tor
UWAGA! W teście mogą brać udział jedynie osoby pełnoletnie, na własną odpowiedzialność.
Wszelkie koszty związane z uszkodzeniami wynikłymi z jazdy motocyklem lub quadem ponosi osoba biorąca udział w teście.
ZAKWATEROWANIE:
Osoby z poza Olsztyna chcące zostać na 2 dni, zapraszamy do rezerwacji noclegów w Hotelu Hier-Man, który się mieści około 5km od toru motocrossowego w kierunku Barczewo/Mikołajki. Prosimy powołać się na firmę KTM Wojciechowicz lub ProMotor, dzięki czemu uzyskacie zniżkę.
Ceny za nocleg ze śniadaniem:
110 zł - pokój jednoosobowy
130 zł - pokój dwuosobowy
165 zł - pokój trzyosobowy
Hotel Hier-Man
11-010 Wójtowo ul. Klonowa 2a
tel. 0-89-513-96-97 0-89-513-96-03
REZYGNACJA
W przypadku gdy okaże się, że po zapisaniu się na testy, nie będziecie mogli dotrzeć lub zwyczajnie zrezygnujecie, prosimy o telefon do naszego biura 0-89-526-47-49 .
LINK DO FORMULARZU ZGŁOSZENIOWEGO
Polecamy!
30.03.2010
List otwarty do wszystkich działaczy i zawodników sportu motocyklowego w Polsce, którzy KOCHAJĄ ENDURO !
Zatytułowałem tak niniejszy list nie bez wyraźnego celu. Pragnę skierować jego słowa przede wszystkim do decydentów w naszym sporcie, i to decydentów wysokiego szczebla, ale też do wszystkich zawodników, a także działaczy klubowych. Jestem w tej chwili najstarszym czynnie uprawiającym ten sport zawodnikiem i z tej pozycji pragnę zwrócić się do wszystkich wymienionych w tytule. Bezpośrednim motywem do napisania tego listu były piękne zawody w Łubienicy, a właściwie rozmowy z Kolegami Zawodnikami z innych klubów z Polski, jakie prowadziliśmy w czasie ich trwania. Niewątpliwie dyscyplina Cross Country przeżywa swój intensywny rozwój. Z roku na rok przybywa atrakcyjnych imprez, jest w czym wybierać i w każdym rejonie kraju takie zawody są organizowane. Można wybierać i przebierać w startach. I bardzo dobrze, że tak się dzieje, bo piękno sportu motocyklowego tylko w taki sposób można popularyzować. Jednakże moje zasadnicze przesłanie tego listu, a zarazem pytanie brzmi: A CO Z ENDURO w Polsce? Dlaczego w tym roku znów połączono zawody Cross Country z Rajdami Enduro, pomimo złych doswiadczeń i opinii sprzed dwóch lat? Właściwie trudno nawet określić to jako połączenie, bo to "przy okazji" zawodów Cross Country jest klasyfikacja do Enduro. Dla mnie to mniej więcej tak, jakby puścić Małysza i Kowalczyk w jakimś biegu narciarskim i na tej podstawie sklasyfikować Małysza w skokach. I to narty i to narty, ale DYSCYPLINA INNA! I zupełnie podobnie jest u nas. Obie dyscypliny są pokrewne, bo jedzie się na motocyklu po bezdrożu i decyduje czas. Ale to dalej SĄ DWIE RÓŻNE dyscypliny sportu motocyklowego. Jaki jest sens ich łączenia? Jeśli ktoś ma ochotę jechać w Cross Country to ma, jak wspomniałem, wiele możliwości. A jak chce jeździć Enduro, to ma raptem 3 imprezy w ciągu roku. Ideą Pucharu Polski była (i teoretycznie jest) - szeroka popularyzacja Enduro i stworzenie bazy, przedsionka dla zawodników Mistrzostw Polski. Dlaczego więc nie można kontynuować tej formuły w czystej postaci? Dlaczego łącząc klasyfikację odbiera się punkty zawodnikom z Enduro w MP i PP Enduro? Poza ścisłą czołówką kilku zawodników, cała reszta nie ma szans z zawodnikami typowo motocrossowymi na odpowiednio przygotowanym sprzęcie crossowym i wytrenowanymi w motocrossie. Z sentymentem wspominam czasy, kiedy w Polsce były rajdy szosowo-terenowe (tak się nazywało wcześniej enduro) w randze Mistrzostw Okręgu lub Strefy, gdzie startowało kilkudziesięciu zawodników. Były lata, kiedy w sezonie było 20 startów w takich zawodach. Zdaję sobie oczywiście sprawę, że wiele się zmieniło, są inne realia i przede wszystkim koszty imprezy. Ale chętnych do zorganizowania prawdziwego rajdu enduro nie brakuje. Przykładem choćby świetny rajd enduro amatorów w Kielcach w ub. roku. Nie był w kalendarzu centralnym PZM, bo może lepiej o tym nie pisać? Kielecka impreza była świetnie zorganizowana i bardzo atrakcyjna sportowo. Po rozmowach z Kolegami wnioskuję, że byłoby więcej chętnych na zorganizowanie takich rajdów. DLACZEGO więc, zamiast iść tą drogą, działacze na szczeblu centralnym wymyślają jakieś hybrydy łaczenia dyscyplin? Mój rodzony dziadek, Śp. Jan Młynarski, działacz PZM, założyciel klubu w Kwidzynie, wychował mnie sportowo w duchu podejmowania każdej słusznej sprawy, choćby z pozoru wydawała się przegrana lub z góry stracona. Myslę, że organizowanie rajdów Enduro w większej ilości i randze, zupełnie samodzielnych, jest właśnie taką słuszną sprawą. Impreza w Łubienicy była bardzo udana, rewelacyjna frekwencja i duży wysiłek organizatora (wielkie brawa i uznanie) pokazały jak bardzo takie imprezy są trafione. Tylko po co dodawać kwiatek do kożucha i przypisywać do tego Enduro? Trasa w Łubienicy byłaby np. przepiękną próbą Cross Testu w klasycznym rajdzie.
Ale pora na konkluzje. Jak można uznać, że w Polsce ma rozwijać się dyscyplina Enduro, skoro w kalendarzu są 3 starty w sezonie? To PP, bo MP ma jeszcze czwarty start w Kielcach, w ramach ME. Swoją drogą, co by stało na przeszkodzie, by był klasyfikowany w tych zawodach również PP? Komu przeszkadzało to, że w ub. sezonie było 5 startów typowych Enduro? Łódź to był splot okoliczności, ale było 5 rajdów i jakoś nikt nie ucierpiał z powodu niełączenia dyscyplin. A nie było rajdu w Krzeniowie ani w Kwidzynie, więc teoretycznie można było zorganizować nawet więcej zawodów. Tak więc APELUJĘ:
- do działaczy szczebla centralnego, o wprowadzenie korekty do kalendarza 2010 tak, by rozegrano jeszcze 4 normalne, klasyczne rajdy Enduro w PP, tak jak w MP. Apeluję także, by dokonać osobnej klasyfikacji zawodników startujacych tylko w PP i MP Enduro z przeliczeniem punktów zdobytych w Łubienicy. Chodzi mi o to, by zawodnicy startujący tylko w Cross Country nie odbierali punktów zawodnikom tylko z Enduro i odwrotnie. Po prostu wystarczy dokonać podziału wg zgłoszeń. I apeluję również, by układając kalendarz imprez na lata następne, wziąć pod uwagę powyższe. Czyż nie było by możliwe zorganizowanie w trakcie sezonu przynajmniej 8 imprez? Może nieco krótsze, może nieco mniejsze, ale za to częściej?
- do Kolegów Zawodników i Działaczy Klubowych, o wyrażenie swojej opinii na powyższy temat. Jeśli popieracie ideę zawartą w powyższym, proszę wyraźcie to poparcie. Mailami, listami, artykułami, które dotrą do decydentów-działaczy PZM i wpłynie to pozytywnie na rozwój naszego ukochanego sportu. Jeżeli nie popieracie tej idei, to również proszę o wyrażenie tego, ponieważ nie mam mandatu od wszystkich zawodników, rozmowy toczyliśmy w gronie kilkunastu osób i chętnie poznam opinie jak największej ilości osób. Będę wdzięczny, jeśli Swoje listy i opinie prześlecie wraz z moim listem wszystkim możliwym zainteresowanym, nie wyłączając oczywiście Zarządu Głównego PZM. Jeśli Panowie działacze otrzymają kilkadziesiąt e-maili z opiniami różnych osób i klubów, będą być może w stanie wziąć je pod uwagę. Będę wdzięczny za nadsyłanie Waszych opinii i głosów w tej sprawie również na mój adres mailowy agencjasuperplus@o2.pl .
Do zobaczenia na najbliższym rajdzie, ze sportowym pozdrowieniem, weteran
Marek Król
27.03.2010
Abu Dhabi Desert Challenge - prolog i uroczysty start pod Grande Mosque 27.03.2010
Rafał Sonik Abu Dhabi Desert Challenge - prolog i uroczysty start pod Grande Mosque - Rafał Sonik 10 miejsce w prologu
- Jutro Rafał startuje z 5 pozycji
- Etap 0 - Super Stage - 2 kilometry
Dzisiejszy dzień odbył się pod znakiem pierwszej próby dla wszystkich startujących zawodników. Na starcie do prologu, który miała na celu wyłonienie listy startowej w dniu jutrzejszym jako pierwsi wystartowali quadowcy, po nich motocykliści, potem samochody i ciężarówki. W tumana wszechobecnego kurzu przez blisko 5 godzin przebiegła rywalizacja o najlepsze miejsca. Tym razem niestety najlepsze nie oznaczały te najwyższe.
Super stage, lub Prolog jak to woli rozpoczął się punktualnie o godzinie 11.00 na terenie będącego jeszcze w budowie centrum sportowego Al Forsan International Sports Resort w części Abu Dhabi zwanej Khalifa City. Start zaplanowano z parach na dwukilometrowym torze przypominającym trochę tory motocrossowe z wieloma zakrętami i jednym mostem-hopką. Tym razem zawodnicy starali się jechać nie jak najszybciej, ale... jak najwolniej. Pierwsza dziesiątka musi liczyć się z tym, że będzie zakładać ślad na pustyni.
Zawodnicy najpierw mieli szanse obejść tor, aby zapoznać się z jego warunkami i możliwościami.
Rafał wystartował jako 4 para i mimo, ze starła się jechać powoli w klasyfikacji wylądował na 10 miejscu. Niestety zawodnicy będący przed nim w pierwszej dziesiątce mogli sobie wybrać miejsce startowe i tym samym część "wypchała" Rafała na 5 pozycję startową.
Wieczorem o godzinie 19.00 rozpoczęła się uroczysta ceremonia startu w tym roku zorganizowana pod największym w Emiratach Arabskich i 8 co do wielkości meczecie na świecie. W tej niesamowitej scenerii zaprezentowali się wszyscy zawodnicy. Stawkę otworzył Kuba Przygoński-bardzo miły, polski akcent. Rafał wraz z pozostałymi quadowcami zjechali ze startu tuz po motocyklistach na tle rozświetlonego tysiącami świateł meczetu.
Teraz czas na zrobienie roadbooka przez zawodników i czas na odpoczynek przez kilkoma dniami spędzonymi na pustyni.
ATV Polska
26.03.2010
I/II Runda MP Enduro i MP CC - Łubienica koło Pułtuska 27/28.03.2010
Łubienica Już w najbliższą sobote startuje sezon Mistrzostw Polski w Enduro oraz MP Country Cross.
Pierwsze dwie rundy organizuje Nadbużański Klub Motorowy. Zostaną one rozegrane na terenie żwirowni w miejsowosci Łubienica koło Pułtuska.
Harmonogram czasowy i zdjecia z terenu zawodów, na stronie organizatora www.nkm.com.pl
26.03.2010
Krzysztof Jarmuż przesiada się na quada
Krzysztof Jarmuż na KTM 525 XC Jeżdżący na motocyklach od 7. roku życia Krzysztof Jarmuż, który za ich sterami brał udział w dziesiątkach zawodów, począwszy od Mistrzostw Polski w Motocrossie, Enduro i Cross Country, a skończywszy na słynnym Rajdzie Dakar, gdzie w ostatnich dwóch latach zdobył znakomite miejsca w pierwszej trzydziestce, postanowił spróbować swoich sił za sterami quada. W garażu 29-letniego zawodnika ze Strykowa stoi czterokołowy KTM 525 XC, na którym to w najbliższy weekend Krzysiek wystartuje w pierwszej rundzie Mistrzostw Polski Enduro i Cross Country Quadów.
Już w zeszłym roku przed Dakarem myślałem o starcie w nim na quadzie. Koledzy, którzy ścigają się na quadach w zawodach cross country w Polsce namawiali mnie, abym spróbował jazdy na quadzie. Posłuchałem ich i bardzo mi się to spodobało. W tegorocznym Rajdzie Dakar chciałem jednak spróbować swoich sił raz jeszcze na jednośladzie. Uważam, że na motocyklu będzie mi już bardzo ciężko osiągnąć w tych zawodach bardzo dobry wynik, ponieważ mam już 29 lat. Teraz startują w Dakarze młodzi kierowcy, jak Przygoński, który ma zaledwie 24 lata. W tym wieku można jeszcze coś wywalczyć w przeciągu kilku lat. W kategorii quadów będę jednym z młodszych zawodników i myślę, że mogę marzyć o zdobyciu kiedyś dobrego wyniku. Jednak dopiero uczę się jazdy na quadzie i zaczynam praktycznie od zera. Jest to dla mnie zupełnie nowy pojazd, ale mam nadzieję, że szybko odnajdę się za jego sterami. - mówi Krzysztof Jarmuż.
Nadchodzący sezon 2010 zapowiada się niezwykle pracowicie dla reprezentanta Klubu Zjednoczeni Stryków, gdyż oprócz pełnego cyklu 24 rund zawodów Cross Country oraz Enduro rangi mistrzowskiej, ma on w planach starty także w imprezach zagranicznych. Wszystkie treningi i starty w zawodach mają na celu przygotowanie naszego reprezentanta do udziału w kolejnym Dakarze.
Media Sport
25.03.2010
Dobry start Bartosza Obłuckiego
Powstały przed ubiegłorocznym sezonem polski zespół Yamaha Self Szuster Racing Team zaliczył bardzo udany debiut. Michał Szuster był niepokonany na krajowym podwórku w klasie E1 i w klasyfikacji generalnej sezonu. Do tego doszedł znakomity dublet, czyli powtórzenie wyników z krajowych rozgrywek w serialu Mistrzostw Eurpy w rajdach Enduro. W nowy sezon zespół z Kielc wchodzi ze zmianami personalnymi i ambitnymi zamiarami. Ze składu ekipy ubył weteran Grzegorz Chorodyński, który postanowił spróbować szczęścia w nowo utworzonym zespole Farby Para Racing Team. Natomiast zespół Michała Szustera zanotował wzrost liczebności. Prócz lidera, skład zasilili młodzi zawodnicy: Szymon Frankowski i Rafał Kiczko. Do ekipy dołączył jeżdżący u Michała Szustera w ubiegłym sezonie Marcin Frycz. Jak nazwa wskazuje zespół jezdził będzie motocyklami marki Yamaha, co w przypadku Szymona Frankowskiego oznacza zmianę marki sprzętu. Plany startowe zespołu Yamaha Self Szuster Racing Team budzą szacunek swoja ambicją. Michał Szuster i spółka obsadzają pełny cykl Mistrzostw Polski w rajdach Enduro, do tego dochodzi cały serial Mistrzostw Europy ( 1/2 maja - Boussac we Francji; 26/27 czerwca - Kielce; 17/18 lipca włoskie Vall di Nizza i trzydniowy finał w portugalskim Oliveira do Hospital - 10/12 września ), gdzie przynajmniej lider, zamierza powtórzyć ubiegłoroczne wyniki. Do tego dchodzą starty w trzech imprezach cyklu Mistrzostw Świata Enduro ( 22/23 maja - włoskie Lovere; 12/13 czerwca - Kwidzyn i 19/20 czerwca - słowacki Puchow ). Jak widać termin będzie gonił termin w czerwcu, gdzie ekipa Michała Szustera wystartuje w dwóch rundach serialu Maxxis FIM World Enduro Championship i kieleckich eliminacjach Mistrzostw Europy. Szykuje się pracowity sezon dla Michała i kolegów, oby zwieńczony udanym startem części składu na mesykańskiej edycji Sześciodniówki Motocyklowej. Czy 2010 będzie dla ekipy Michała Szustera równie udany jak poprzedni? Powinno być dobrze! Bądzmy optymistami i tej wersji się trzymajmy.
Jarosław Ozdoba.
23.03.2010
Dobry start Bartosza Obłuckiego
Rozpoczynający się sezon w rajdach Enduro okazał się całkiem niezłą zaliczką dla Bartosza Obłuckiego. Nasz eksportowy rajdowiec numer jeden wystartował kontrolnie w miniony weekend ( 20-21 marca 2010 ) w zawodach z cyklu Mistrzostw Hiszpanii. Na tym rajdzie w podobnych celach pojawiło się też kilku zawodników światowego formatu z Juhą Salminenem na czele, robiącym użytek ze swojego BMW. Miejscowi także dysponowali silną ekipą, więc zawody stały na wysokim poziomie. Za nieco ponad dwa tygodnie właśnie w hiszpańskim Valverde del Camino startuje tegoroczny serial Maxxis FIM World Enduro Championship, więc najwięksi gracze w światowym Enduro potraktowali hiszpański czempionat jako rekonesans przed inauguracją sezonu. Miłą niespodziankę sprawił swoim kibicom, a konkurencji pokazał kto rozdaje karty, filar Husqvarny w klasie E3, czyli nasz Bartosz Obłucki. Używając dwusuwowej Husqvarny WR 300 koncertowo wygrał w obydwa dni najcięższą klasę, zostawiając za sobą Oriola Mena i Christobala Guerrero, o mały figiel, a dorzuciłby zwycięstwo w " generalce " hiszpańskiego rajdu. Tym razem można mówić o małym pechu, po prostu nie trafiono z doborem tylnej opony. Rajd początkowo zapowiadał się jako zawody na suchym i twardym podłożu, nastawiono się zatem na montaż ogumienia na takie nawierzchnie. Tymczasem zmieniła się pogoda, spadł deszcz, a na trasie pojawiło się błoto. W rezultacie " generalka " padła łupem Ivana Cervantesa, drugi był Juha Salminen, a trzeci Bartosz Obłucki. Całkiem miły akcent na początek sezonu. Oprócz Bartosza Obłuckiego zgrupowanie na Półwyspie Iberyjskim zaliczyli nasi kadrowicze Enduro: Tadeusz Błażusiak, Sebastian Krywult, Marcin Frycz, Mateusz Bembenik i Paweł Szymkowski, którzy trenowali pod okiem Bartosza Obłuckiego, korzystając z jego wskazówek i doświadczenia. W nadchodzący weekend ruszają krajowe mistrzostwa Enduro, będzie okazja zobaczyć efekty hiszpańskiego zgrupowania i metod szkolenia Bartka Obłuckiego.
Jarosław Ozdoba.
18.03.2010
Cross Country na Grodowej Górze
Działacze i sympatycy Kieleckiego Klubu Motocyklowego Wena z dużą werwą i zapałem pomagali jesienią przy organizacji imprezy Cross Country w kamieniołomie, czyli Kielberg 2009. Sami też zorganizowali w ubiegłych latach dwa rajdy ogólnodostępne w formule klasycznego Enduro i imprezę typu Wielki Podjazd pod uroczym hasłem " Velkankę zdobyć choć raz... ". Jak widać mają trochę wprawy i pojęcia jak zrobić interesujące zawody. Postanowiono zatem pójść za ciosem i zaprosić chętnych do startu i sympatyków off road na kolejną imprezę firmowaną przez KKM Wena przy współpracy ATV Kielce z ciekawą i wymagającą trasą. Będą to zawody w formie otwartego Cross Country zaplanowane na 25 kwietnia 2010 roku. Tym razem areną zmagań nie będzie kopalnia wapienia ( na Kielcberg 2010 przyjdzie czas jesienią ), ale naturalny teren z pełnym przeglądem nawierzchni. Areną zmagań w ostatnią niedzielę kwietnia będzie las na Grodowej Górze położonej w pobliżu miejscowości Tumlin - Podgród i Umer. Trasa, której autorem i kierownikiem jest Grzegorz Chorodyński liczy circa dziewięć i pół kilometra ( 9500 m ) i oferuje esencję Enduro: leśne ścieżki z pieńkami i korzeniami, błoto, torfowisko, kamienie, są fragmenty z koleinami, a także spore zjazdy i podjazdy. Odcinków asfaltowych nie przewidziano. Część trasy Cross Country na Grodowej Górze wykorzystuje fragment trasy z ISDE w 2004 roku. Znakomita większość pętli wiedzie przez las, więc będzie jak w starych dobrych rajdach Enduro organizowanych w regionie świętokrzyskim. Jak zapewniają organizatorzy dograne są wszystkie szczegóły i ustalenia z nadzorem Lasów Państwowych i nie powinno być niespodzianek zmuszających do korekt w ostatniej chwili. Trasa zawodów omija teren urokliwego rezerwatu Kamienne Kręgi, aczkolwiek trzeba się liczyć ze zwiększoną obecnością w tym rejonie podczas trwania zawodów przedstawicieli Straży Leśnej. Stąd prośba do zawodników o trzymanie się wytyczonej trasy, by uniknąć niepotrzebnych scysji, które z reguły nie wnoszą nieczego dobrego, a powodują utrudnienia w uzyskaniu zgody na kolejne zawody. Ponieważ impreza będzie mieć charakter Cross Country, a także omija drogi publiczne, więc można startować również na motocyklach i quadach bez przepisowego osprzętu i oświetlenia wymaganego przepisami ruchu drogowego i na dowolnym ogumieniu. Przewidziano następujący podział na klasy: Junior 85 ( 85 2T i 150 4T ); E1 ( 125 2T i 250 4T ); E2/E3 ( 250-500 2T i 450-650 4T ); Licencja ( motocykle dowolne ). Klasy Quad: 2K, 4K, Młodzik 2K. Długość poszczególnych biegów wynosić będzie dla klas Junior 85, Młodzik 2K - 40 minut. Klasy motocyklowe ( E1, E2/E3, Licencja ) powalczą przez dwie godziny. Dla zawodników startujących na czterokołowcach przewidziano dystans półtorej godziny. Sędzią głównym zawodów będzie, czyli osobą dbającą o sportowy poziom imprezy będzie Robert Kasza. Obowiązki Kierownika zawodów, czyli pierwszego po Bogu, przyjął Sławomir Pawłowski. Wspomniany wcześniej Grzegorz Chorodyński jako Kierownik Trasy wraz ze swoją ekipą będzie dbał żeby trasa była wzorowo oznakowana i otaśmowana, tak aby nikt nie pobłądził, czy niechcący pojechał na skróty. Chronometrarz na tej imprezie spoczywać będzie na barkach Michała Romańca. Dla chcących uzyskać bliższe szczegóły dotyczące tych zawodów przydatny będzie kontakt z organizatorem. Oto i on:
Kielecki Klub Motocyklowy Wena ul. J.Ch. Paska 1, 25-108 Kielce. Telefon kontaktowy: 604 536 209. E-mail: wenakielce@op.pl . Strona zawodów: www.grodowagora.pl .
Najlepszy dojazd jest od strony drogi Kielce - Łódz przez Tumlin lub Ćmińsk. Z powodu giełdy odbywającej się na torze wyścigowym w Miedzianej Górze należy niestety liczyć się z utrudnieniami ruchu i korkami. Taki to już koloryt... Zresztą znając solidność kieleckich organizatorów można być spokojnym o oznakowanie dojazdu rajdowymi znakami, więc nikt nie powinien pobłądzić. Ostatecznie można zasięgnąć języka u miejscowych. Zapowiadają się kolejne atrakcyjne zawody w regionie świętokrzyskim dostępne dla wszystkich, warto zatem już teraz zarezerwować sobie termin 25 kwietnia i odwiedzić Grodową Górę. Emocje z adrenaliną w tle gwarantowane!
Jarosław Ozdoba.
17.03.2010
Żwirownia zamiast poligonu, czyli Łubienica a nie Kazuń
Niespodzianki jak w życiu, także i w rajdach Enduro po prostu się zdarzają. Odwoływania terminów, czy zmiana miejsca zawodów, to także nic nowego w rozgrywkach miłośników rajdowych motocykli i quadów, wspominając chociażby ubiegłoroczne perypetie z trasą okrężną podczas zawodów w Łodzi. Miejscem inauguracji obecnego sezonu miał być poligon wojskowy w Kazuniu Nowym, ale nie będzie. W poniedziałek 15 marca 2010 roku Prezes siemiatyckiego Nadbużańskiego Klubu Motorowego Tomasz Walendowicz otrzymał od samego Dyrektora Kampinoskiego Parku Narodowego fax, który spowodował, że z lekka ugięły się pod nim nogi. Otóż Kampinoski Park Narodowy na dwa tygodnie przed zawodami cofnął swoją zgodę na ich organizację, argumentując, że poligon znajduje się w granicach rzeczonego Parku. Zaiste oryginalna to i proekologiczna argumentacja, zważywszy fakt obecności na takim obiekcie pojazdów wojskowych, różnych eksplozji i innych zjawisk związanych z funkcjonowaniem obiektu militarnego przeznaczonego do doskonalenia kunsztu żołnierskiego. Co ciekawsze przedstawiciele 2 Mazowieckiej Brygady Saperów nie widzieli przeciwskazań w udostępnieniu na czas zawodów swojego poligonu off roadowcom. Tak czy inaczej sytuacja zrobiła się nieco nerwowa, a nad zawodami zawisła grozba ich odwołania, a cały wysiłek organizacyjny i finansowy włożony w ich przygotowanie stałby się parą w gwizdek. W takiej awaryjnej sytuacji myślenie się nie sprawdza. Tu trzeba ( i to intensywnie! ) główkować. W ciągu j e d n e g o dnia opracowano i wdrożono " Plan B ". Zawody inaugurujace sezon odbędą się w tym samym terminie na terenie sporej żwirowni w pobliżu Łubienicy nieopodal Pułtuska. Konfiguracja terenu oferuje sporo stromych zjazdów i podjazdów, kolein i grząskiej nawierzchni, a więc zapowiada się nader interesująco. Bliższe informacje o nowej lokalizacji, łącznie ze zdjęciami miejsca zawodów dostępne są na stronie organizatora: www.nkm.com.pl . A tak przy okazji, to koledzy z NKM Siemiatycze mogą mówić o sporym łucie szczęścia - wymówienie przyszło na dwa tygodnie przed zawodami, a nie w przeddzień ( taki blamaż zdarzył się w ubiegłym roku w Łodzi ), a nowy teren udało się pozyskać z marszu. Teraz pozostaje wierzyć, że ostatni weekend marca udanie rozpocznie zmagania sympatyków terenowych motocykli i quadów. Trzymajmy kciuki!
Jarosław Ozdoba.
12.03.2010
Poligon na dobry początek
Po rocznej przerwie, kiedy to w ubiegłym sezonie Mistrzostwa Polski w rajdach Enduro stanowił cykl pięciu rajdów klasycznych, powrócono do pomysłu rozegrania dwóch eliminacji w połączeniu z rozgrywkami Cross Country. W taki wlaśnie sposób w weekend 27 - 28 marca 2010 roku ruszy tegoroczny sezon w krajowym Enduro. Organizatorem pierwszych zawodów będą działacze siemiatyckiego Nadbużańskiego Klubu Motorowego. Po dłuższej przerwie terenowe motocykle i quady pojawią się na wojskowym poligonie. Tym razem na potrzeby zawodów odkryto poligon w Kazuniu Nowym nieopodal Warszawy, w pobliżu Twierdzy Modlin. Kazuń znany jest z wojsk saperskich, miejmy nadzieję, że jeżeli ktoś ze startujących najedzie na " minę ", to będzie miało to symboliczne, a nie dosłowne znaczenie. Terenem zmagań terenowców będzie poligon Jednostki Wojskowej 2189 zwany " Saharą "". Wedle zapewnień organizatorów pętla trasy liczyć będzie circa osiem kilometrów i będzie charakteryzować się nader zróżnicowaną nawierzchnię, czyli można spodziewać się kółka pełnego niespodzianek. Jak to w Cross Country jest w zwyczaju, start odbędzie się według procedury zwanej Le Mans, czyli z dobiegiem do sprzętu. Czas trwania wyścigu dla klas 85, 2K, 4K w obydwa dni wynosi półtorej godziny. Zawodnicy z klas motocyklowych pierwszego dnia powalczą przez dwie godziny, a w niedzielę o pół godziny krócej. powyższe dystanse dotyczą zawodników startujących w Mistrzostwach Polski. Uczestnicy Pucharu Polski powalczą w dystansie półtorej godzinnym, a zawodnicy z klasy Młodzik 2K pojawią się na trasie przez czterdzieści minut. Dyrektorem Zawodów będzie Andrzej Rencz, co zapewnia fachowość i żywiołową konferansjerkę, za którą przez zimową przerwę wszyscy się stęsknili. Dla pragnących uzyskać jakieś bliższe szczegóły przydatny powinien być kontakt z Organizatorem. Oto namiary:
Nadbużański Klub Motorowy ul. T. Kościuszki 11 17-300 Siemiatycze. Fax: 022 783 74 08.
Telefon kontaktowy: 502 527 700.
E-mail: tomek@nkm.com.pl .
Strona Organizatora: www.nkm.com.pl . Jeżeli pogoda, czy inne zrządzenie losu nie storpeduje imprezy, to zapowiadają się emocjonujące zawody na otwarcie sezonu.
Jarosław Ozdoba.
16.02.2010
Spotkania z Rafałem Sonikiem, polskim dakarowcem
Rafał Sonik Fot.Paweł Błaszczak Emocje związane z rajdem Dakar są wciąż ogromne. Ten najtrudniejszy rajd terenowy na świecie przez cały rok wzbudza zainteresowanie kibiców i sympatyków. Jedna edycja się kończy, a zawodnicy i miłośnicy sportów motorowych już myślą o następnym starcie. Wychodząc naprzeciw wszystkim sympatykom Dakaru i najlepszego polskiego quadowca Rafała Sonika w najbliższy weekend zorganizowaliśmy spotkania z nim. Dla tych, którzy będą mogli odwiedzić go w realu i dla tych, którzy pozostaną przy swoich komputerach - w sieci. Każdy znajdzie rozwiązanie wygodne dla siebie, aby móc na chwilę na nowo przeżyć wspólne chwile, sięgając myślami do gorących piasków Atakamy.
Chcielibyście zadać pytanie Rafałowi Sonikowi? Nurtuje Was szczegół związany z Dakarem? A może wystarczy Wam zobaczyć SuperSonika na żywo?
Już w najbliższą niedziele (21.02) od godziny 11.00 na terenie II Ogólnopolskiej Wystawie Motocykli i Skuterów Rafał Sonik podzieli się swoimi wrażeniami z tegorocznego rajdu Dakar. Na stoisku Yamahy będzie okazja do spotkania, obejrzenia filmu z Dakaru oraz otrzymania zdjęcia z autografem dakarowca. W kompleksie wystawienniczym MT Polska przy ulicy Marsa 56 w Warszawie, będzie można obejrzeć również quada na którym Sonik zdobył 3 historyczne miejsce i jako pierwszy z polaków stanął na podium tego najsłynniejszego, ale zarazem najtrudniejszego rajdu na świecie.
Od godziny 12.00 przewidziane zostało spotkanie z prasą, na którym przekazane zostaną szczegóły związane z planami startowymi oraz teamowymi na najbliższy sezon.
Dla wszystkich tych, którzy nie będą mogli uczestniczyć w spotkaniu osobiście mamy ciekawą alternatywę. O godzinie 17:00 wystartuje Video Czat z Rafałem Sonikiem. Będzie on odpowiadał na pytania swoich kibiców i sympatyków. Bez scenariusza, tylko szczere i prawdziwe odpowiedzi.
"Nie mogę się tego doczekać, to będzie coś niebywałego. Nigdy nie brałem udziału w video czacie. Tak więc liczę na to, że będę mógł bezpośrednio i w czasie rzeczywistym odpowiedzieć na pytania internautów." - mówi rozentuzjazmowany Rafał
Jak zadać pytanie? Wystarczy wejść na stronę atvpolska.pl, gdzie będzie dostępny odnośnik do czatu (widoczny od 21.02). Po kliknięciu, pojawi się okno video i specjalne okienko do zadawania pytań. Do udziału w video czacie zaprasza sam Rafał Sonik: youtube.com
Zapraszamy na wspólny weekend z Rafałem Sonikiem.
20.01.2010
Dakar 2010 za nami. Ależ to był rajd!
Jakub Przygoński 2010 Fot.Paweł Błaszczak Druga już edycja na kontynencie południowo-amerykańskim rajdu-legendy Dakar 2010 przeszła do historii, ale dla zawodników, obsługi, dziennikarzy i kibiców na długo jeszcze pozostanie w pamięci. Organizatorzy wzięli lekcję z ubiegłorocznej edycji i przygotowali dużo trudniejsze zmagania na terenie Argentyny i Chile z pustynią Atacama w roli głównej. Nie zabrakło też zróżnicowanego terenu, co powinno stanowić urozmaicenie po piaskach Afryki. Polscy kibice Enduro mieli przez ponad dwa tygodnie trwania tej imprezy sporo emocji, ale nie zabrakło też radosnych chwil. Czwórka motocyklistów i jadący quadem Rafał Sonik w komplecie zameldowała się na mecie rajdu w Buenos Aires. Rewelacją imprezy, aczkolwiek z przedstartowymi przewidywaniami, został wśród rodaków Jakub Przygoński. Jakub Przygoński 2010 Fot.Paweł Błaszczak Utrzymujący regularny kontakt z czołówką reprezentant Orlen Teamu, a dla przypomnienia - ubiegłoroczny wicemistrz świata, ukończył ten najtrudniejszy rajd naszego globu na siódmym miejscu. Jest to najlepsze miejsce osiągnięte przez Polaka w tej imprezie. Rekordowa dziewiąta lokata Marka Dąbrowskiego z 2003 roku długo uchodziła za niepobitą... Najstarszy wiekiem i stażem motocyklista Orlen Teamu, startujący z numerem 18 Jacek Czachor zaimponował skutecznością. Podczas dziesięciu startów w Dakarze dziesięciokrotnie zaliczył metę imprezy, dzierży zatem polski rekord ukończonych Dakarów. Poprawił też swój ubiegłoroczny wynik meldując się na mecie na szesnastej pozycji. Niedawny rekonwalescent Marek Dąbrowski po zaledwie czteromiesięcznych przygotowaniach postanowił znów zmierzyć się z legendą Dakaru. I to zmierzyć się całkiem udanie, jak na człowieka, który jeszcze w połowie roku 2009 miał dość ciężką operację ortopedyczną, zatem trzydziesta trzecia lokata w takich okolicznościach ujmy nie przynosi. Ponownie miłą niespodziankę polskim kibicom sprawił Krzysztof Jarmuż. Krzysztof Jarmuż 2010 Fot.Paweł Błaszczak Motocyklista ze Strykowa reprezentujący Radio Zet Dakar Team/ Honda Team Europe osiągnął metę przed Markiem Dąbrowskim inkasując dwudziestą siódmą lokatę. O radosne bicie serca swoich kibiców przyprawił już na pierwszym etapie Rafał Sonik,, który ten etap zdecydowanie wygrał. Prezes ATV Polska potwierdził swoje aspiracje do czołówki dakarowskich quadowców, udowadniając, że jego ubiegłoroczny wynik nie był dziełem przypadku. Mimo kilku przygód na ciężkiej trasie zakończył rywalizację na piątym miejscu w stawce, czyli z najlepszą lokatą wśród naszych rodaków. Trasa tegorocznego rajdu była dla zawodników bardzo wymagająca nie tylko pod względem kondycyjnym, ale i technicznym, ale kto powiedział, że Dakar to przejażdżka po łące? Wszyscy nasi zawodnicy zaliczyli też jakieś mniej lub bardziej grozne przygody, ale na szczęście wszystko dobrze się skończyło i cała piątka dotarła do mety. W tym sporcie już tak jest, że gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą. Na jedenastym etapie poważnie pozamiatał sobą trasę, ze wszystkimi tego konsekwencjami, jeden z zawodników. Postawą godną nagrody Fair Play wykazał się Jacek Czachor, który natychmiast zatrzymał się przy nieszczęśniku udzielając mu wstępnej pomocy i zawezwał fachową pomoc ratowniczo-medyczną. Ci którzy znają Jacka jeszcze z polskiego Enduro wiedzą, że nie mógłby on postąpić inaczej. Z nieco innej beczki: czasy reglamentacji paliwa, a co za tym idzie jego bezczelnego " chrzczenia " mamy już ponad dwadzieścia lat za sobą, a częste kontrole stacji paliw w ostatnich latach ograniczyły nieomalże do zera takie praktyki. Tymczasem na trzecim etapie kierowcom motocykli i quadów zaserwowano paliwo " chrzczone " ropą, czy innym świństwem jak za lat osiemdziesiątych w naszym kraju! Ile nerwów i czasu stracili nasi zawodnicy na walce z tym dziadostwem, żeby sprzęt w ogóle chciał jechać, wiedzą tylko oni sami... Rajd Dakar w edycji 2010 już za nami. Na trasach Argentyny i Chile, pustyni Atacama opadł kurz i emocje. Nasi zawodnicy mogą zaliczyć te zawody do udanych, bo przecież udało im się to co w rajdach jest najważniejsze i najtrudniejsze, czyli dojechać do mety, pokazać się w stawce, wykazując się oprócz fizycznej, także siłą woli i charakteru. A polskim kibicom trzymanie kciuków aż do bólu za naszych nie poszło na marne. Nurtuje tylko pytanie: jakież to niespodzianki w sezonie 2010 szykują nam Rafał Sonik, Kuba Przygoński, Krzysztof Jarmuż, Marek Dąbrowski i Jacek Czachor? No i, jakie miejsce jest w orbicie zainteresowań i możliwości Jakuba Przygońskiego podczas Dakaru 2011?
Jarosław Ozdoba
Fot.Paweł Błaszczak
10.01.2010
TADEUSZ BŁAŻUSIAK MA PUCHAR ŚWIATA !
Tadeusz Błazusiak Tadeusz Błażusiak, zawodnik fabrycznego teamu KTM, zdobył Puchar Świata 2010 w motocyklowym halowym enduro. Nowotarżanin zdominował przedostatnią eliminację rozegraną w Vigo w Hiszpanii i zapewnił sobie tytuł na jedną eliminację przed końcem.
To najlepszy sezon w karierze 26-letniego Błażusiaka. Pod koniec 2009 roku zapewnił sobie tytuł halowego mistrza Ameryki Północnej w halowym enduro. W 2009 wygrał też po raz trzeci z rzędu słynne zawody enduro Erzberg Red Bull Hare Scramble w Austrii.
Taddy dominował w Vigo od samego początku ku uciesze kompletu 5 tys. widzów. Wygrał czasówkę, następnie wyścig kwalifikacyjny, a potem triumfował we wszystkich trzech wyścigach finałowych, decydujących o kolejności na mecie.
Tadeusz Błazusiak - Cieszę się ogromnie, zdobycie tego tytułu było jednym z moich priorytetów - powiedział Tadeusz Błażusiak. - Nie spodziewałem się, że uda mi się tak bardzo pokonać rywali. W Pucharze Świata startują znakomici zawodnicy, a poza tym trasa niezbyt mi odpowiadała. Lubię szybsze, bardziej ekstremalne tory z wyskokami, tymczasem tu było dość wolno, bez skoków i do tego ślisko. Musiałem się przystosować i jak widać udało mi się to w stu procentach. Bardzo się cieszę.
Ostatnie zawody Pucharu Świata odbędą się 31 stycznia w Barcelonie. Wyniki Grand Prix Hiszpanii, Vigo 2010:
1.Tadeusz Błażusiak - KTM, POL
2.Joakim Ljunggren - Husaberg, SWE
3.Ivan Cervantes - KTM, ESP
4.Daniel Gibert - Yamaha, ESP
5.Graham Jarvis - Sherco, GBR
Klasyfikacja Generalna Pucharu Świata 2010 (po 3 z 4 rund):
1.Tadeusz Błażusiak - 135 punktów
2.Ivan Cervantes - 87 pkt.
3.Joakim Ljunggren - 74 pkt.
4.Graham Jarvis - 56 pkt.
5.Daniel Gibert - 42 pkt.
31.12.2009
Startuje rajd-legenda Dakar 2010
Znana niegdyś zimowa przerwa w off road jakiś czas temu straciła rację bytu. Od kiedy motocross, Extreme Enduro i trial trafiły pod strzechy hal widowiskowych sezon trwa w najlepsze także zimą. Dla miłośników otwartych przestrzeni i ciepłych wiatrów oraz palącego słońca wymyślono Rajd Paryż - Dakar, obecnie w jego nazwie pozostaje jedynie stolica Senegalu. Właśnie na rywalizację w Rajdzie Dakar od dziesięciu lat zwrócone są oczy i uszy także polskich kibiców Enduro. Niektórzy twierdzą, że po przenosinach do Ameryki Południowej Dakar utracił swój charakter. Być może, ale i tak lekko nie jest, a impreza nadal jest bardzo wymagająca i selektywna. W edycji 2010 ujrzymy czterech polskich motocyklistów. Trio Orlen Teamu to stary wyjadacz rajdów motocyklowych Jacek Czachor, posiadacz najlepszego wyniku zdobytego przez rodaków w Dakarze Marek Dąbrowski oraz młody orzeł ( lew? ), który wdarł się przebojem do czołówki pogromców pustyni Jakub Przygoński. Po udanym debiucie w edycji 2009 ponownie na trasie Dakaru pojawi się Krzysztof Jarmuż reprezentujący Radio Zet Dakar Team / Honda Team Europe. Niewątpliwie najlepszy wynik osiągnięty przez polskich zawodników należy do Rafała Sonika, który Dakar 2009 ukończył na trzecim miejscu w ekipie kierowców quadów. Prosta sprawa, że w Dakarze 2010 nie mogło zabraknąć szefa ATV Polska. Rafał Sonik postarał się o znacznie lepszy pojazd, więc pozostaje tylko trzymać kciuki, aby pech zaczaił się na innych. Trio orlenowców startuje na motocyklach wyposażonych w zwężki w układzie ssącym redukujące osiągi silników. To rozwiązanie regulaminowe ma wyrównać szanse posiadaczy słabszych motocykli o mniejszym litrażu. Jacek Czachor i Jakub Przygoński myślą o poprawieniu wyników z edycji 2009. Nie jest to wykluczone, zważywszy, że obaj prezentują naprawdę wysoką formę. Powracający na dakarowe trasy po przerwie spowodowanej kontuzją Marek Dąbrowski również obiecuje szybką jazdę, z której jest dobrze znany w dakarowym towarzystwie i dążenie do jak najlepszego wyniku. Krzysztof Jarmuż także obiecuje jechać tak szybko jak tylko pozwolą możliwości. Najważniejsze w rajdach jest jednak dojechać do mety i taka dewiza przyświeca zawodnikowi Zjednoczonych Stryków. Także Rafał Sonik uważa, że jego celem jest znalezienie się w gronie szczęśliwców na rampie mety. Skromność i pokora prezesa ATV Polska mogą zaimponować. Chociaż kibice zapewne będą oczekiwać na spektakularny wynik. Cierpliwości! Meta już szesnastego stycznia. Wtedy wszystko stanie się jasne. Start i meta Dakaru 2010 będzie w stolicy Argentyny ( skądinąd boskiego ) Buenos Aires. Na terenie Argentyny i Chile zawodnicy pokonają pętlę o zróżnicowanej, oferującej wszystkie jej rodzaje nawierzchni i w bardzo urozmaiconym terenie pomiędzy oceanami Atlantyckim i Spokojnym. Trasa będzie prowadziła w przeciwnym kierunku niż w edycji 2009. Na początek rajdowa karawana zapozna się z piaskiem i najwyższymi na świecie wydmami pustyni Atacama. Łączna długość trasy to 8937 kilometrów, co stanowi nie lada wyzwanie. Aż 4717 kilometrów to odcinki specjalne, z których najdłuższy liczy ( bagatela! ) 600 kilometrów, a najkrótszy 182 kilometry, czyli tyle ile w jednym dniu Mistrzostw Polski Enduro. Relacje z rajdu będzie codziennie nadawać TVP 1 po głównym wydaniu wiadomości sportowych.
Wznosząc noworoczne toasty, wznieśmy i taki za rajdowców spod biało-czerwonej flagi na Dakarze 2010.
Jarosław Ozdoba
30.12.2009
Grzegorz Chorodyński - długowieczny zawodnik
Grzegorz Chorodyński ME Kielce 2009 Jeżeli można zaryzykować twierdzenie, że w rajdach Enduro istnieje pojęcie długowieczności, to żywym dowodem na to jest kariera zawodnicza Grzegorza Chorodyńskiego. Jego pierwszy start w zawodach motocyklowych miał miejsce w Roku Dziecka, czyli 1979. Co by nie mówić - trzydzieści lat minęło! Przy okazji trzeba zauważyć, że Grzegorz jest obecnie najbardziej regularnym uczestnikiem Mistrzostw Polski, gdyż w swojej długiej karierze opuścił tylko dwa sezony. Przyczyny natury ogólnej wymusiły na nim przerwę w sezonie 1998, a kontuzja kolana tuż przed inauguracją pierwszego sezonu w XXI wieku przekreśliła plany startów w 2001 roku. Przygoda Grzegorza z motocyklowymi rajdami szosowo-terenowymi ( termin rajdy Enduro oficjalnie pojawił się w latach osiemdziesiątych ) rozpoczęła się pod koniec " Przerwanej Dekady " Edwarda Gierka. Były to całkiem inne czasy i realia gospodarczo-polityczne, którym daleko było do normalności. O powszechnym dzisiaj dostępie do wysokiej klasy sprzętu wyczynowego i profesjonalnego wyposażenia nikomu się nawet nie marzyło, a nawet śniło. Za topowy sprzęt do uprawiania małego sportu w ramach Pucharu Polski, który był wtedy zapleczem adeptów motocyklizmu, uchodził czechosłowacki motorower Jawa 50 typ 23 Mustang. W tamtych latach nawet pózniejszy AMK Pałac Młodzieży Warszawa nosił nazwę Jawa Mustang. Powszechne w latach osiemdziesiątych w krajowym sporcie motocyklowym Simsony S51 Enduro były na polskim rynku całkowicie nieobecne. W tej sytuacji większość uczestników Pucharu Polski, poza wspomnianymi szczęśliwymi posiadaczami Jaw Mustang, startowała na krajowej produkcji motorowerach, czyli Komarach i Rometach. Właśnie na Komarze debiutanckie starty w ówczesnym Pucharze Polski zaliczył Grzegorz Chorodyński. W końcowej punktacji serialu zajął najbardziej niewdzięczne, bo czwarte miejsce. Na pocieszenie Grzegorz i jego Komar znalezli się na łamach, dziś już zapomnianej, harcerskiej gazety Świat Młodych. Grzegorz startował wówczas w barwach Kółka Motorowego kieleckiego Młodzieżowego Domu Kultury. Patronat nad emdekowską młodzieżą pełnił Kielecki Klub Motorowy i tam właśnie trafił bohater ninniejszej opowieści. Nie mógł trafić lepiej, gdyż w tamtych czasach trenerem zawodników KKM-u był utalentowany i bardzo utytułowany niegdysiejszy najlepszy w Polsce zawodnik Zenon Wieczorek. Popularny Zenek miał szczęśliwą rękę do odkrywania talentów błyszczących potem na krajowej i międzynarodowej arenie. Po zdobyciu prawa jazdy i zawodniczej licencji Grzegorz mógł zadebiutować w serialu Mistrzostw Polski. W klasie 125 startowano wówczas na crossowych CZ 125 przystosowanych do rajdowych zmagań. Grzegorz pokazał się w tej klasie z dobrej strony, co nagodzono przyznaniem mu niegdyś kadrowego SWM 175. Po dwu sezonach na CZ-ce było to jak pojawienie się w innym świecie. Całkiem inna klasa sprzętowa, a co za tym idzie - inna jazda! Niestety, silnik włoskiego jednośladu odmówił dalszej współpracy. Był to klasyczny klops, gdyż w czasach stanu wojennego zdobycie nikasylowanego cylindra i właściwego tłoka było, co dziś wydaje się nierealne, po prostu niemożliwe. SWM ( tę markę chyba pamiętają tylko najstarsi zawodnicy i kibice Enduro, być może kolekcjonerzy ) powędrował do klubowego garażu, a Grzegorz z konieczności przesiadł się na " srebrzankę ", czyli rajdową Jawę 250 SDM. Na tym motocyklu zadebiutował w rozgrywanych ćwierć wieku temu Mistrzostwach Europy z bazą w Jeleniej Górze. Srodze wówczas zawiedli się wyznawcy czarnych prognoz i horoskopów. Grzegorz ukończył tamtą imprezę z całkiem przyzwoitą lokatą, jadąc na ile sprzęt pozwalał. Dobry sezon zaowocował przydziałem nowej Jawy Enduro i przenosinami do klasy 250, w której brylowały ówczesne gwiazdy polskiego Enduro, takie jak Ryszard Augustyn, Zbigniew Przybyła, czy Ryszard Gancewski. Ale i w tym towarzystwie Grzegorz dawał sobie radę, bez kompleksu podejmując wyzwania rzucane przez kadrowiczów Mirosława Malca. Rajdy Enduro to dziesiątki tysięcy przejechanych kilometrów, tysiące zapadających w pamięć zdarzeń. Dla Grzegorza Chorodyńskiego do takich pamiętnych imprez należy siemiatycki rajd kończący sezon 1990. Na tych zawodach fatalnie pozamiatał sobą leśną, pełną korzeni trasę klubowy kolega Grzegorza Robert Czuba. Było dość strasznie: kilkakrotnie złamana otwarcie ręka, złamanie nogi i mocne potłuczenie. Grzegorz bez wahania zatrzymał się przy wijącym się w paroksyzmie bólu koledze. Zawiadomił obsługę najbliższego PKC-u i poza trasą powrócił do szalejacego z bólu Roberta. Pozostał z nim aż do przybycia pomocy starając się go uspokoić i pocieszyć w tych trudnych chwilach. Szanse na dobre miejsce odjechały w kosmos, ale w takiej sytuacji jest to naprawdę najmniej ważne. Za ten czyn Grzegorz Chorodyński został wyróżniony Nagrodą Fair Play Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Każdy kto go zna, wie że nie mógłby postąpić inaczej. Lata dziewięćdziesiąte to wędrówka Grzegorza po nowopowstałych kieleckich klubach: KTM Novi, Świętokrzyskim Klubie Motorowym i KM SELF. Pod koniec dekady wieńczącej dwudziesty wiek Grzegorz zasilił klasę Weteran. Rychło okazało się, że w tym towarzystwie starych wyjadaczy to on rozdaje karty. Udowodnił to zdobywając w pięknym stylu kilka tytułów wśród najstarszych uczestników krajowych mistrzostw. Raczej ciężko o endurowca, który by nie marzył o starcie w Sześciodniówce Motocyklowej. Nie był od tego wolny bohater ninniejszych rozważań. I - udało się! Grzegorz Chorodyński wystartował w zespole KTM Novi poczas rozgrywanej w okolicach jego rodzinnych Kielc 79 ISDE w roku 2004. Wytrzymał te zawody, aczkolwiek jak sam przyznwał - lekko nie było, ale w końcu to Sześciodniówka. Od jakiegoś czasu Grzegorz Chorodyński mawiał, że po trzydziestu latach ma zamiar powiesić kask na kołku. Nawet wykombinował tezę, że skoro w roku 2009 otrzymał numer 17, czyli taki sam jak w pierwszym sezonie startów, to może to stanowić symbol ukończenia kariery. Planował po ukończeniu minionego sezonu przypieczętować swoją decyzję zdobyciem kolejnego tytułu Mistrza Polski. I co? I nic z tego! Królem Weteranów został posiadacz kompletu zwycięstw Mirosław Kowalski, a Grzegorzowi pozostał drugi stopień podium. Wobec powyższego Grzegorz ma motywację na nowy sezon, rozpoczynający jego czwartą dekadę w Enduro, a decyzję o zakończeniu kariery należy włożyć między motocyklowe bajki. Można być pewnym, że studiując program kolejnej imprezy w sezonie 2010 na liście startowej ujrzymy regularnie nazwisko Grzegorza Chorodyńskiego, a jego samego w depo zawodów. Efekt gwarantowany, albo zwrot pieniedzy!
Jarosław Ozdoba
30.12.2009
Kalendarz imprez w sezonie 2010
Szacowne grono Głównej Komisji Sportu Motocyklowego postarało się o prezent pod choinkę w postaci ogłoszonego kalendarza imprez w sezonie 2010. Fakt ten ucieszył zawodników i sympatyków motocyklizmu, pozwalając zaplanować nadchodzący sezon. W Enduro cykl imprez zapowiada się dość ciekawie. Zwiększono liczbę rozgrywanych rund do dwunastu, czyli odbędzie się sześć rajdów. Powrócono także do koncepcji sprzed dwóch lat, czyli włączenia Enduro w cykl rozgrywek Cross Country. Od takiej imprezy zaczyna się sezon 2010. Dość wcześnie, bo 27 i 28 marca zawody w Kazuniu koło Nowego Dworu Mazowieckiego zainaugurują zmagania rajdowców, tym razem w formule Cros Country. W takiej samej konwencji rozegrane zostaną kolejne zawody sezonu. KM "" Wisła " Chełmno zaprasza do siebie w terminie 2 - 3 maja wszystkich przyjaciół terenowych motocykli i qadów. Pierwszy w sezonie 2010 klasyczny rajd Enduro będzie miał miejsce 22 - 23 maja na Opolszczyznie, dokładnie w Gogolinie, czyli tam gdzie niegdyś poszła Karolinka. Czerwiec 2010 roku będzie stał pod znakiem dużych międzynarodowych imprez Enduro. 12 i 13 czerwca gwiazdy światowego Enduro zawitają do Kwidzyna, aby rozegrać Grand Prix Polski. Dwa tygodnie po tym wydarzeniu, 26 - 27 czerwca w Kielcach pojawią się uczestnicy serialu Mistrzostw Europy. Zwolenników Enduro przez duże E zaprasza w terminie 7 - 8 sierpnia SMK Krzeniów. Rajdy w Nowym Kościele mają od lat ustaloną renomę i markę, przez co są cenione przez zawodników i kibiców. Po raz ostatni zawodnicy parający się rajdami Enduro spotkają się 18 - 19 września. Zawody będą miały bazę w Siemiatyczach z opcją na Sokółkę. Ponieważ w ramach kieleckiej rundy Mistrzostw Europy nie odbędą się eliminacje Pucharu Polski, więc będzie zorganizowany dodatkowo jeszcze jeden rajd dla uczestników pucharowego serialu. Niestety, na razie nie wiadomo gdzie, kiedy i przez kogo te zawody zostaną zorganizowane. Nadchodzący sezon powinien być interesujący. Dużą gratką dla maniaków Enduro będą zapewne dwie międzynarodowe imprezy jakie czekają nas w czerwcu. Należy przypuszczać, że organizacyjnie i sportowo rajdy Enduro w sezonie 2010 będą stały na wysokim poziomie, przyciągając rzesze zawodników i sympatyków imprez szosowo-terenowych
Jarosław Ozdoba
30.12.2009
Debiut Polaków w Dakarze - to już dziesięć lat!
Dziesięć lat temu polscy Endurowcy zadebiutowali w legendarnym Rajdzie Dakar. W początkach grudnia 1999 roku zaprezentowano pierwszy polski zespół startujący w tej prestiżowej imprezie. Był to debiut stuprocentowy, bo ani o Polskim Koncernie Naftowym ( wówczas to jeszcze nie był Orlen ), ani o Jacku Czachorze i Marku Dąbrowskim nie słyszano w gronie pogromców pustyni. W pewnych kręgach mawiano, że nasi porywają się z motyką na słońce. Rzeczywiście początki sprzed dekady były nader skromne. Marek Dąbrowski i Jacek Czachor startowali Yamahami WR 400 F przygotowywanymi i przystosowanymi do trudów imprezy w garażu. Jechali bez serwisu, zdani na życzliwość kierowców serwisowych innych ekip, którzy zgodzili się na pokładzie ciężarówki przewiezć ich metalowe skrzynie z zapasem części i bagażem. I choć wydawało się to mało prawdopodobne, to obaj, choć z przygodami, zameldowali się na mecie w Kairze. Siłą charakteru wykazał się na tej imprezie Jacek Czachor, który ostatnie dwa dni zmagań przejechał ze złamaną w nadgarstku prawą ręką. Nie da się ukryć, że Jacek zawsze był z tych " gniotsa, nie łamiotsa ", o czym pamiętają starsi kibice i zawodnicy polskiego Enduro. Poza tym - odpaść z wymarzonej imprezy, po przebyciu tylu kilometrów i trudów ledwie na dwa dni przed metą? Wolne żarty! Ostatecznie zawodnicy spod znaku PKN-u ukończyli przed dziesięciu laty w komplecie swój premierowy Dakar, co było głównym zamierzeniem i na co najbardziej wtedy liczyli. W ostatecznym podsumowaniu nie wyszło najgorzej. Jacek Czachor był sklasyfikowany na 46 pozycji, Marek Dąbrowski zajął 52 lokatę. Ponadto nasi znalezli się w czubie zawodników startujących na Yamahah WR . I co najważniejsze - był to poczatek, trwającej po dzień dzisiejszy ich dobrej passy na Dakarze. Obecnie Orlen Team zalicza się do światowej czołówki w rajdach maratonach, a nasi zawodnicy regularnie odnoszą tam sukcesy. Niespodzianką Dakaru 1999/2000 był start drugiej polskiej ekipy na motocyklach. Na pustyni postanowili się sprawdzić zawodnicy lubelskiego KM Cross Piotr Więckowski i Dariusz Piątek. Jadąc w barwach sponsora Jaan Glass dosiadali KTM-ów Rallye. Mimo ambitnej postawy i walki na trasie lublinianie dojechali do mety w połowie składu. Tym razem zawiodła technika. W KTM - ie Dariusza Piątka rozleciała się skrzynia biegów... Osamotniony Piotr Więckowski osiągnął metę tuż przed Markiem Dąbrowskim, więc można mówić o sukcesie. Za nieco ponad trzy tygodnie rusza kolejny Rajd Dakar. Trzymamy kciuki za dobry występ Polaków w Chile i Argentynie - dziesięć lat tradycji zobowiązuje!
Jarosław Ozdoba
12.11.2009
Błażusiak zwycięzcą GP Włochy i liderem Pucharu Świata w Halowym Enduro - Puchar Świata w Genui, Włochy 05.12.2009
Tadeusz Błażusiak, zawodnik fabryczny KTM zdominował Grand Prix Włoch w Genui.
To były kolejne z perfekcyjnych zawodów dla Polaka, który w tym sezonie ma już na swoim koncie tytuł Mistrza Ameryki. Błażusiak mimo kontuzji kolana ("pamiątka" z finałowej rundy Mistrzostw Ameryki w Las Vegas) spisywał się rewelacyjnie. Zaczęło się od czasówki w której Polak "wykręcił" rekordowy czas okrążenia - jako jedyny z całej stawki przełamał granicę 1 min 20 sekund wykręcając niesamowite 1:15.969. Kolejny w stawce był Szwed Joachim Ljungren z czasem 1:20.506.
Nasępnym etapem był awans do finału. Tu Taddy również nie zawiódł pewnie wygrywając kwalifikacje zostawiając drugiego w swojej grupie kwalifikacyjnej Dougiego Lampkina 32 sekundy z tyłu.
Po tak dobrym początku zawodów przyszedł czas na trzy wyścigi finałowe (Grand Prix w Halowym Enduro składa się zgodnie z regulaminem FIM z 3 finałów - formuła podobna jak w Motocrossie).
Pierwszy finał należał w pełni do Polaka. Tadeusz objął prowadzenie po rewelacyjnym starcie i nie oddał go aż do linii mety.
Drugi finał również zakończył się zwycięstwem Tadeusza, ale jego przebieg nie był tak "różowy" jak pierwszy. Błażusiak wystartował drugi z bramek, za zeszłorocznym zwycięzcą Pucharu Świata Ivanem Cervantesem, w jednym z zakrętów podczas gdy Polak przymierzał się do wyprzedzenia Cervantesa dostał prosto w kask ogromną ilością błota które wyleciało prosto z pod rozpędzonego koła Cervantesa. Błoto szczelnie zakleiło gogle Błażusiaka który "oślepiony" przestrzelił zakręt i ponieważ nie mógł sobie pomóc prawą nogą w zakręcie (Tadeusz jechał z kontuzjowanym kolanem - naderwane wiązadła) z pełnym impetem uderzył w ziemię na ostrym kamienistym zakręcie. Ten upadek kosztował Tadeusz kilka pozycji, ale jak na górala przystało Tadeusz szybko pozbierał się z ziemi i zaczął gonić liderów. Przebieg drugiego finału był nieprawdopodobny i upłynął pod znakiem Błażusiaka rewelacyjnie nadrabiającego swój upadek z pierwszego okrążenia. Tadeusz przy wiwacie publiczności pierwszy przejechał linię mety.
Trzeci finał również należał do Polaka, który wystartował z bramek na drugiej pozycji, a następnie bezpiecznie objął prowadzenie spokojnie dowożąc je do mety.
Tadeusz: Nie chce brzmieć jakbym narzekał ale naprawdę start w Pucharze Świata z bardzo bolesną kontuzją kolana nie jest łatwy. Jestem bardzo zadowolony z przebiegu zawodów ale nie był to dla mnie łatwy start. Dwa tygodnie nie siedziałem na motorze i cały ten czas przeznaczyłem na rehabilitację kolana - dlatego przyjazd do Włoch i wygrana wszystkich trzech finałów jest dla wielką radością. Nie czułem się rewelacyjnie podczas pierwszego trening na czas, ale po krótkiej chwili złapałem rytm i wszystko zagrało idealnie. Szczerze mówiąc naprawdę dużym wyzwaniem dla mnie były wszystkie prawe zakręty - ponieważ nie mogłem używać prawej kontuzjowanej nogi. Na pewno bardzo pomogły mi moje starty. Ogólnie jestem bardzo zadowolony.
W następnym tygodniu wylatuję na miesiąc do Australii. Pierwsze dwa tygodnie przeznaczam na rehabilitację kolana a następnie "atakuję"" australijskie tory motocrossowe.
Klasyfikacja Grand Prix Włoch:
1.Tadeusz Błażusiak - POL, KTM
2.Ivan Cervantes - ESP, KTM
3.Joakim Ljungern - SWE , Husaberg
Klasyfikacja generalna Pucharu Świata (po dwóch rundach):
1.Tadeusz Błażusiak 90 pkt.
2.Ivan Cervantes 58 pkt.
3.Joakim Ljungren 44 pkt.
www.blazusiak.com
12.11.2009
III Free&Fun Off Road Day Kuklówka k/Grodziska Maz. 21.11.2009
III Free&Fun Off Road Day Kuklówka k/Grodziska Maz. 21.11.2009 Już 21.11.2009 na terenie podwarszawskiej Kuklówki odbędzie się III edycja imprezy dla wszystkich amatorów sportowego offroadu: Off-road Day Free&Fun!!
Zapraszamy wszystkich motocyklistów i quadowców do sprawdzenia się na przygotowanym torze z wieloma przeszkodami. Wpisowe na imprezę wynosi 100zł i zawiera:
- Przygotowanie i zabezpieczenie tras
- Pamiątkową koszulkę
- Gorący posiłek
- HAMOWNIA !!! Możliwość sprawdzenia mocy motocykli na hamowni. Motocykle które nie zostaną sprawdzone podczas imprezy bedą mogły zostać sprawdzone w siedzibie Free&Fun
Podział na klasy:
4x4 ATV
2x4 ATV
Motocykle do 250cc
Motocykle open
Harmonogram:
9:30 - Rozpoczęcie imprezy
10:00 - Motocykle do 250cc
11:00 - Motocykle open
12:00 - ATV 2x4
13:00 - ATV 4x4
14.00 - Zamknięcie trasy
14.30 - Zakończenie imprezy i rozdanie nagród
Przybywajcie !
Tomasz Karlicki Brand Manager
Free&Fun MOTORS Sp. z o.o.
Al. Krakowska 81
05-090 Sękocin Nowy
Raszyn k/Warszawy
Tel. 022-311-11-33
E-mail. tomasz.karlicki@3fun.pl www.3fun.pl
06.11.2009
LXIII (63) MotocyklowA Pogoń za Lisem - Pionki 7.11.2009
Serdecznie zapraszamy wszystkich motocyklistów na Tradycyjną "LXIII" Motocyklową Pogoń za Lisem organizowaną przez Automobilklub Rzemieślnik Warszawa.
Impreza odbędzie się w sobotę - 7.11.2009r. Dopuszczeni do imprezy będą tylko uczestnicy posiadający zarejestrowane pojazdy.
Bazą "Pogoni za Lisem" będzie Muzeum Kolejki Wąskotorowej w Pionkach ul. Partyzantów 1
Zapisy uczestników w godz. 8.30 - 10.30
Trasa, licząca w tym roku około 35 km. będzie prowadziła po drogach asfaltowych, terenowych, ścieżkach leśnych, polnych itp.
Tradycyjnie należy spodziewać się wszelkich utrudnień, złośliwości i forteli ze strony LISA. Nowicjuszom i debiutantom wszelkie zasady imprezy LIS wyjaśni na odprawie, tuż przed startem. Wtedy też ujawnione zostaną: kolor farby, którą będzie znakowana trasa oraz ilość i oznaczenie Punktów Kontrolnych, w których należy uzyskać potwierdzenie przejazdu.
Uroczyste zakończenie "Pogoni za Lisem" odbędzie się około godz. 16.00 w Pionkach Muzeum Kolejki Wąskotorowej
Koszty udziału w imprezie:
- wpisowe - 60 zł /obowiązkowe/
- możliwość wykupienia talonu obiadowego
- możliwość zakupu okolicznościowej plakietki
LIS uprzejmie prosi wszystkich uczestników o zachowanie zasad bezpieczeństwa jazdy i przestrzeganie przepisów Prawa o Ruchu Drogowym oraz poszanowanie prawa do odmienności poglądów tych wszystkich, którzy na motocyklach nie jeżdżą i być może, motocyklistów nie lubią. Przypominamy też, że zabroniony jest wjazd na tereny prywatne i chronione. Informacji dotyczących "LXIII Pogoni za Lisem" udziela Automobilklub Rzemieślnik pod nr telefonów /0....22/ 632 81 49, 631 96 20 .
Listem tradycyjnie będzie Tomasz Kędzior
Życzymy bezdeszczowej, słonecznej pogody i wspaniałej zabawy !! ak-rzemieslnik.pl
03.11.2009
POLECAMY! Kurs motocyklizmu sportowego 2009/2 - Najbliższy termin: 13-15 listopada!
oraz relacje z pierwszej takiej imprezy
Kurs eoracing.pl 2009 Z przyjemnością prezentujemy relacje z Kursu motocyklizmu wyczynowego 2009/1 jaki zorganizowała w październiku, grupa zawodnicza Enduro Obsession Racing z Gdyni.


Kurs eoracing.pl 2009 Dla osób które nie zdążyły jeszcze wziąść osobiście udziału w szkoleniu proponujemy skorzystanie z okazji i zapisanie się na najbliższe zgrupowanie, które odbędzie się w terminie 13-15 listopada 2009
Na stronie info-kurs znajdziecie dokładne informacje o najbliższym szkoleniu.
Polecamy również stronę organizatorów www.eoracing.pl i bezpośredni kontakt do: Artura Łukasika, tel. +48 602 234 793, mail: lukasika@use.pl i Mirosława Kowalskiego, tel. +48 604 788 379 www.eoracing.pl
02.11.2009
CROSSCOUNTRY ZIEMI ŁÓDZKIEJ - Stryków 08.11.2009
Enduro Team Centrum Łódź oraz Zjednoczeni Stryków serdecznie zapraszają r.na zawody CROSSCOUNTRY ZIEMI ŁÓDZKIEJ. Zawody zostaną rozegrane na torze motocrossowym w ie oraz przyległym terenie przy ul. Warszawskiej (obok Hotelu 500). Trasa imprezy przebiegać będzie na bardzo zróżnicowanych nawierzchniach,oraz o zróżnicowanym stopniu trudności dla poszczególnych klas. Przewidywana długość okrążenia ok 5 km.Chronometraż na zawodach elektroniczny (CHIPY)
Zawody zostaną rozegrane w klasach/ czas trwania biegu
młodzik (65-85 ccm) /50 min.
quad /60 min.
motocykle ( licencja A i B +amator) /120 min.
Biuro zawodów czynne od godziny 7oo. Harmonogram zawodów:
7.oo- czynne biuro zawodów / badanie techniczne pojazdów,
9.oo- odprawa zawodników przed zawodami,
9.3o- start klasy młodzik 11.oo- start klasy quad
12.3o- start klasy E1, E2/E3 oraz amator
14.3o-ogłoszenie wyników oraz wręczenie pucharów
Zawody posiadają pełne zabezpieczenie medyczne, gastronomiczne oraz sanitarne, zawody zgłoszone z akredytacją PZM, regulamin zawodów do wglądu na stronie www.endurotc.pl
TEL. KONTAKTOWY Z ORGANIZATORAMI:
JACEK DĘBSKI 501-445-194,
ZBIGNIEW ORŁAMOWSKI 501-374-592
02.11.2009
Polscy motocykliści na podium Mistrzostw Świata w rajdach Cross Country
Motocykliści Orlen Teamu po raz kolejny odnieśli prestiżowe sukcesy w serialu Mitrzostw Świata w rajdach Cross Country, czyli długodystansowych. Jacek Czachor i Marek Dąbrowski obecni są w tym towarzystwie już od dziesięciu lat. Zebrane doświadczenie i rutyna w jezdzie po piasku i wydmach owocuje dość regularnymi sukcesami w gronie pogromców pustyni. Trzeci sezon w ekipie orlenowców spędził Jakub Przygoński. Mimo, że jest najmłodszy w teamie może za ten rok pochwalić się najlepszym wynikiem. W końcowym podsumowaniu sezonu rajdów długodystansowych Jakub Przygoński uplasował się na drugim miejscu, natomiast trzecia lokata przypadła Jackowi Czachorowi. Tytuł mistrzowski przypadł Cyrilowi Despres. Tym samym " Orły Orlenu " mogą wylegitymować się tytułem wicemistrza i drugiego wicemistrza globu. To największy tegoroczny sukces polskich motocyklistów spod znaku Enduro. Aby go osiągnąć trzeba było wiele przejść podczas cyklu sześciu imprez w różnych częściach świata. Wytrzymać złe chwile, pecha i konkurentów posyłając do diabła. Być upartym, konsekwentnym i twardym w każdej sytuacji jaka na zawodach może zaistnieć. I co najważniejsze - dojeżdżać do mety, najlepiej na jak najlepszych pozycjach. Chłopakom z Orlen Teamu ta sztuka udała się wybornie. Od tego sezonu zawodnicy klasyfikowani są tylko w " generalce " bez podziału na klasy. Okazało się to niezłym pomysłem, zmagania stały się bardziej emocjonujące. Zdawać by się mogło, że teraz orlenowcy mogą spocząć na laurach. Nic bardziej mylnego - za dwa miesiące czeka ich start w Rajdzie Dakar, który odbędzie się w terminie 02 - 16 stycznia 2010 roku ponownie w Argentynie i Chile. Orlen Team ma w tym legendarnym rajdzie ustaloną renomę, może nasi motocykliści pokuszą się o powtórzenie lokat z serialu Mistrzostw Świata FIM? Póki co mamy powód do radości - Polacy z numerami 2 i 3 w światowej czołówce rajdów maratonów!
Jarosław Ozdoba
01.11.2009
TADEUSZ BŁAŻUSIAK wygrywa w Pucharze Świata!
Tadeusz Błażusiak, zawodnik fabryczny KTM i niedawny triumfator Mistrzostw USA w endurocrossie, znów stanął na najwyższym stopniu podium. Taddy zdominował GP Wielkiej Brytanii, czyli pierwszą rundę halowego Pucharu Świata w enduro. Zawody odbyły się w Sheffield. Taddy broni tytułu wicemistrzowskiego, który zdobył rok temu w tej serii. Na liście startowej znaleźli się wszyscy najlepsi zawodnicy świata - Knight, Brown, Meo, Cervantes (zeszłoroczny zwycięzca PŚ), Jarvis czy 7-krotny mistrz świata w trialu Lampkin.
Tadeusz nie dał szans utytułowanym rywalom, pokazując, że jest w życiowej formie. Już podczas czasówki Polak pokazał, jak szybko potrafi jeździć - czas najlepszego okrążenia miał szybszy o prawie 4 s od drugiego Knighta!
Zawdy składały się z trzech wyścigów finałowych. Wszystkie trzy padły łupem Błażusiaka, który wygrał je w sposób bezapelacyjny. Choć Taddy nie starał się o wygraną za wszelką cenę, bez problemu pokonał przeciwników, gdyż unikał błędów i wywrotek. Pokazał, że jest w mistrzowskiej formie.
Klasyfikacja generalna PŚ:
1. Tadeusz Błażusiak 45 pkt
2. Mike Brown (USA) 32
3. Graham Jarvis (Wielka Brytania) 25
-Czułem się bardzo pewnie, zeszłotygodniowa wygrana w mistrzostwach USA dała mi luz psychiczny - powiedział Taddy Błażusiak. - Tor był bardzo szybki, dość łatwy, o motocrossowej konfiguracji. Takie obiekty nie były dotychczas moją domeną. Przez ostatnie pół roku trenowałem jednak w Kalifornii, która jest mekką amerykańskich motocrossowców. Dzięki temu zyskałem pewność i szybkość potrzebną do wygrywania w takich zawodach. Te umiejętności wykorzystałem w czasie GP Wielkiej Brytanii. Za tydzień czeka mnie jeszcze jeden prestiżowy start - ostatnia runda mistrzostw USA w Las Vegas. Jeśli ją wygram, zdobędę dodatkowe trofeum, nazwane potrójną koroną. Mam więc o co walczyć.
30.10.2009
Stanisław Olszewski - Simsonem na europejski szczyt
Michał Szuster zdobywając w pięknym stylu tytuł najlepszego na Starym Kontynencie w klasie E1, a także pozostawiając za sobą wszystkich rywali w klasyfikacji generalnej Mistrzostw Europy, udanie nawiązał do chlubnych tradycji polskiego Enduro. Pierwszy tytuł Mistrza Europy zdobyty przez rodaków w rajdach szosowo-terenowych, bo tak wtedy nazywano Enduro, trafił w roku 1979 w ręce Stanisława Olszewskiego. Był to wówczas najważniejszy tytuł w rajdach motocyklowych, albowiem rozgrywki w formule Mistrzostw Świata wprowadzono dopiero w 1990 roku. Równo trzydzieści lat temu zawodnik Olsztyńskiego Klubu Motorowego Stomil wygrał klasę 75 z przewagą trzydziestu punktów nad swoim najgrozniejszym rywalem - Włochem Giuseppe Signorelli. W ówczesnych realich nasi kadrowicze startujący w mniejszych klasach ( 75; 100 i 125 ) mogli startować jedynie na motocyklach użyczonych przez Dział Sportu firmy Simson, w myśl umowy zawartej przez Polski Związek Motorowy. Ekipa z Suhl zapewniała sprzęt, serwis i pełną obsługę w czasie poszczególnych rajdów i Sześciodniówki. Choć w zasadzie Polacy byli traktowani jako zawodnicy fabryczni, to ich Simsony nieco się różniły od maszyn zawodników z NRD. Jednakże, kiedy Stanisław Olszewski zaczął rozdawać karty w sezonie 1979 Mistrzostw Europy, sytuacja uległa korzystnej zmianie. Polski rajdowiec stał się kierowcą numer jeden, a dotychczasowa gwiazda klasy 75 w teamie Simsona Steffen Mauresberger miał za zadanie asekurować naszego pretendenta do tytułu. Triumf Stanisława Olszewskiego powstał w oparciu o olbrzymi talent i wytrzymałość, oraz wiarę w końcowy sukces, ale także dzięki determinacji trenera kadry Mirosława Malca, który kierował do najmniejszych klas swoich najlepszych zawodników. Można mówić o sentymentach trenera Malca do takich motocykli, ale zapewne zadziałały też pewne kalkulacje, gdyż w tych klasach z powodu skromniejszej obsady łatwiej można było liczyć na wynik. Tak czy inaczej - trzydzieści lat temu Polak został po raz pierwszy w historii Mistrzem Europy w niełatwej dyscyplinie rajdów motocyklowych. Nagroda za ten wynik ze strony PZmotu, jak na tamte czasy, nie była byle jaka! Prezes Związku wręczył Stanisławowi Olszewskiemu talon na Poloneza, który stanowił wtedy najnowocześniejszy wyrób polskiego przemysłu motoryzacyjnego. Zakład opiekuńczy ( coś w rodzaju dzisiejszego sponsora strategicznego ) , czyli olsztyński gigant oponiarski OZOS, przyznał mu ze swej puli mieszkanie w nowym osiedlu. W latach PRL - u to było naprawdę duże wyróżnienie. Stanisław Olszewski został także zgłoszony do niezwykle prestiżowego plebiscytu " Przeglądu Sportowego ", co dobitnie pokazywało, że nareszcie dostrzeżono tę dyscyplinę i zdobywane przez naszych motocyklistów wyniki. Do czasu sukcesów kadrowiczów Mirosława Malca na arenie międzynarodowej rajdy motocyklowe były w naszym kraju sportem, którym pasjonowali się tylko najbardziej zagorzali wielbiciele sportów motorowych. Stanisław Olszewski kolejne Mistrzostwo Europy zdobył rok pózniej w sezonie 1980. Do końca lat osiemdziesiątych polscy motocykliści często lokowali się w trójce serialu Mistrzostw Europy Enduro. W roku 1985 dublet wicemistrzowski przypadł Zbigniewowi Przybyle ( 80 ) i Ryszardowi Gancewskiemu ( 125 ), ale tytułu mistrzowskiego naszym motocyklistom nie udało się wtedy zdobyć. Na tytuł najlepszego na Starym Kontynencie przyszło nam czekać ponad ćwierć wieku. W roku 2007 po koronę w klasie E1 Junior sięgnął Michał Szuster. W tym sezonie powtórzył sukces i potwierdził swoją pozycję wśród najlepszych w europejskim Enduro. Od czasów sukcesu Stanisława Olszewskiego minęło trzydzieści lat, to cała epoka. Inny sprzęt, inne czasy, inne realia... Ale niezmienna pozostała wola walki na całej trasie rajdu, pokazania konkurentom, że w Enduro trzeba być konsekwentnie upartym, odpornym na przeciwności losu i twardym aż do mety. A tę osiągnąć bywa, że nie jest wcale tak łatwo... Ale czasami za nią czeka duży sukces, tak jak przed trzydziestu laty na Stanisława Olszewskiego.
Jarosław Ozdoba
23.10.2009
Tadeusz Błażusiak mistrzem USA!
Tadeusz Błażusiak 2009 fot. Tony Scavo Tadeusz Błażusiak, zawodnik fabryzny KTM, jako pierwszy Polak w historii został mistrzem Stanów Zjednoczonych w motocyklowym endurocrossie. Tadeusz zapewnił sobie tytuł na jedną eliminację przed końcem, wygrywając zawody prestiżowego cyklu Geico Endurocross w Denver.
To były perfekcyjne zawody dla nowotarżanina, który jest obecnie numerem 1 w halowym endurocrossie. Rozpoczął od wykręcenia najszybszego okrążenia (o ponad 1 s szybciej niż drugi zawodnik Geoff Aaron z USA!). Następnie Tadeusz wygrał bieg eliminacyjny i awansował do ścisłego finału. W nim nie miał sobie równych, choć na starie stanęli wszyscy najlepsi zawodnicy Ameryki Północnej. Najpierw popisał się najlepszym wyjściem z bramki startowej, a następnie w czasie 1. pętli nie dał się wyprzedzić atakująemu Aaronowi, odskoczył rywalom i przyjechał na pierwszym miejscu.
Tadeusz Błażusiak 2009 fot. Tony Scavo Po raz pierwszy w historii zawdów endurocrossu w Ameryce zawodnik zapewnił sobie tytuł przed ostatnią eliminacją. Równocześnie Tadeusz zrobił drugi krok w stronę zdobycie Potrójnej Korony, czyli wygrania 50 tys. dolarów za zwyięstwa w zawodach w Guthrie, Denver i Las Vegas. Do osiągnięcia tego trofeum Taddy'emu brakuje już tylko wygranej w mieście hazardu (zawody odbędą się za dwa tygodnie).
- Jestem ogromnie szczęśliwy - powiedział Tadeusz Błażusiak - Zdobycie tego tytułu było dla mnie jednym z priorytetów ego sezonu. Teraz zeszło ze mnie ciśnienie i mogę skupić się na kolejnych zawodach, czyli rozpoczynającym się za tydzień w Anglii Pucharze Świata. Oczywiście nie odpuszczę i będę się starał zdobyć Potrójną Koronę w Las Vegas. To byłoby piękne dopełnienie tego sezonu.
Wyniki 5. rundy Geico Endurocross w Denver:
1. Tadeusz Błażusiak KTM
2. Colton Haaker (USA) Kawasaki
3. Damon Huffman (USA) Kawasaki
Klasyfikacja generalna:
1. Tadeusz Błażusiak 145 pkt
2. Geoff Aaron (USA) 109
3. Damon Huffman (USA) 94
fot. Tony Scavo
23.10.2009
Sześć trudnych dni w Portugalii - ISDE 2009
Najważniejszą i najbardziej prestiżową impreżą dla zawodników i kibiców rajdów Enduro jest niewątpliwie Sześciodniówka Motocyklowa. Polscy motocykliści startujący w ISDE odnosili w przeszłości dość znaczne sukcesy, z których największym było zdobycie World Trophy w roku 1993. Od kilku lat nasz zespół Trophy lokuje się w środku stawki i można powiedzieć, że jest to odzwierciedlenie pozycji polskiego Enduro na arenie międzynarodowej. W tegorocznej osiemdziesiątej czwartej już edycji Six Days najlepsi w światowym Enduro spotkali się w ciepłej Portugalii, aby w okolicach Figueira da Foz zmierzyć się w walce z czasem, motocyklem, kontuzjami i awriami. Organizatorzy przygotowali głównie piaszczyste trasy, niektóre próby lokalizując na plaży. Trasy po przejezdzie ponad czterystu motocykli stawały się mocno powybijane, gdzie dziura goniła dziurę, z koleinami w formie urozmaicenia. Było też nieco podjazdów i leśnych duktów. Zawodnicy narzekali trochę na bolące kończyny, co było efektem dziurawych nawierzchni. Ale w imprezie nazywanej Sześciodniówką o to właśnie chodzi aby zmęczyć zawodników i maszyny. I organizatorzy robią wszystko aby tak właśnie było. W gronie szesnastu zespołów walczących o główną nagrodę imprezy - World Trophy - byli również reprezentanci Polski. Nasz kraj reprezentowała następująca szóstka motocyklistów: Michał Szuster, Łukasz Kędzierski, Mateusz Bembenik, Sebastian Krywult, Marcin Frycz i Paweł Szymkowski. Metę ISDE po sześciu trudnych dniach Polacy osiagnęli w pięcioosobowym składzie, czyli maksymalnie okrojonym na jaki zezwala regulamin Six Days. Czwartego dnia kontuzja kolana i połamany palec lewej ręki wyeliminował z udziału w imprezie Marcina Frycza. Tegoroczny sezon przez kontuzje właśnie jest wyjątkowo niełaskawy dla zawodnika CKM Cieszyn i ubiegłorocznego triumfatora krajowej " generalki ". Przyblokowanie na podjezdzie drugiego dnia kosztowało Łukasza Kędzierskiego cztery minuty spóznienia, które przy wyrównanej stawce przesunęły go na miejsce pod koniec trzeciej dziesiątki w klasie E2. Z pechem, a raczej złośliwością rzeczy martwych, zmagał się trzeciego dnia Mateusz Bembenik. W jego KTM-ie rozleciał się rollgaz. A że pech bywa też złośliwy, więc całe zdarzenie miało miejsce na próbie. Prowizoryczna naprawa mimo stresu ( wiadomo - czas ucieka! ) powiodła się, ale próba była już " przepędzlowana "... Na szczęście pozostali nasi zawodnicy osiągali mety etapów bez większych przygód. Choć początkowo polski zespół lokował się poza pierwszą dziesiątką, to od połowy imprezy Polacy zaczęli awansować. W ostatecznym rozrachunku biało-czerwoni ukończyli zawody na dziewiątym miejscu w World Trophy. Mogło być lepiej, ale zabrakło nam trochę przysłowiowego łutu szczęścia.
Najlepszym zawodnikiem polskiego zespołu i jedną z gwiazd 84 ISDE był Michał Szuster. Imprezę ukończył na trzecim miejscu w klasie E1. Jedną z sensacji Sześciodniówki było zwycięstwo naszego zawodnika w trzecim dniu SiX Days. Teraz jak na dłoni widać, że obecny sezon należy do Michała Szustera, a tytuł Mistrza Europy dostał się w godne ręce.
W tegorocznej Sześciodniówce startował też polski zespół klubowy. Kielecko - opolska trójka ( Rafał Bracik, Szymon Frankowski i Marcin Małek ) startującą pod szyldem KTM Novi Kielce - HAWI Racing Team zaliczyła całkiem udany występ. Zespół ten w kasyfikacji klubowej ukończył Six Days w komplecie na jedenastym miejscu, co stanowi bardzo przyzwoity wynik. 84 edycja Sześciodniówki Motocyklowej przeszła już do historii.
Za rok najlepsi w światowym Enduro wyznaczyli sobie spotkanie w meksykańskim Morelio, aby w pierwszym tygodniu listopada walczyć na trasach ISDE. Czy będą tam też Polacy? To już w głównej mierze zależy od GKSM PZMot. Wyniki z Portugalii wskazują, że można zaryzykować. Szkoda było by utracić kontakt ze światową czołówką. Z reguły ciężko to potem nadrobić...
Jarosław Ozdoba
23.10.2009
Pomoc dla Siergieja Onypchenki
Akcja zbiórki pieniędzy dla Siergieja Onypchenko na operację kręgosłupa trwa.
Do chwili obecnej na koncie Siergieja uzbierało się 20 580 PLN. To znaczna część potrzebnej kwoty. Koledzy z Ukrainy uzbierali 100 000 hrywien (ok. 30 000 PLN). Brakuje jeszcze 80 000 PLN. Prosimy o przyłączanie się do akcji.
Siergiej do chwili obecnej przeszedł dwie poważne operacje. Usunięto mu żebro, które przebiło płuco. Niestety wdała się infekcja. Kolejny raz lekarze musieli otwierać jego klatkę piersiową, aby oczyścić rany. Po tych ciężkich chwilach Siergiej zachorował na zapalenie płuc.
Siergiej wie o prowadzonej w Polsce zbiórce pieniędzy, podnosi go to na duchu i dodaje sił w walce o powrót do zdrowia.
Zbieramy 30 000 EUR. Podajemy numer konta, na które można wpłacać pieniądze:
Deutsche Bank PBC SA
49 1910 1048 2305 0243 6319 0001
z dopiskiem "pomoc dla Siergieja Onypchenko"
Jako odbiorcę, prosimy wpisać "Anatolij Krajnov". Anatolij jest pełnomocnikiem Siergieja w Polsce.
Przypominamy, że zgodnie z prawem polskim, wpłata w wysokości do 4 902 zł jest zwolniona z podatku i podlega odliczeniu od dochodu.
13.10.2009
Kielcberg 2009, czyli: " Góry wysokie, co im z wami walczyć każe? "
Imprezą kończącą sezon off road w regionie świętokrzyskim były zawody Cross Country rozegrane w niedzielę w Sobkowie. Siłą sprawczą imprezy był Grzegorz Chorodyński z kieleckiego KM Self. Scenerią zmagań była nieczynna kopalnia wapienia udostępniona motocyklistom i quadowcom na czas zawodów. Nawet pogoda dostroiła się do oczekiwań organizatorów i kibiców. Było wietrznie, momentami chłodno i deszczowo. Dziesięciokilometrowa pętla trasy oferowała spory przekrój nawierzchni i konfiguracji. Było trochę polnych dróg, trasa prowadziła także fragmentami lasu, było trochę korzeni i poprzecznych rowów. Oprócz typowego sprawdzania przyczepności opon swoich pojazdów w warunkach gliniano-błotnych, zawodnicy mogli doświadczyć jazdy po sypkich kamykach luzno połączonych gliną. Ponieważ " berg " w nazwie zawodów i łuki Red Bula zobowiązywały, więc nie zabrakło stromych i całkiem sporych zjazdów i podjazdów. Szczególnie te ostatnie oblegane przez kibiców bezlitośnie weryfikowały umiejętności startujących. Także trasa okrężna okazywała się sporym wyzwaniem, nawet dla kierowców zaawansowanych w terenowych zmaganiach. Oczywiście dla najmłodszych startujących na najmniejszych motocyklach, a także dla zawodników dosiadających quadów, trasa została odpowiednio skorygowana, ale nie przeniosło się to na obniżenie poziomu rywalizacji. Wszystkim było jednakowo trudno! Ekstremalne doznania to to, co wielbiciele terenowych sprzętów lubią najbardziej. Takich elementów trasy w Sobkowie nie brakowało, a jakby było za mało, to organizatorzy na trasie okrężnej prowadzącej po dnie kamieniołomu umieścili kilka drewnianych belek. Te przeszkody wymagały odrobiny techniki trialowej, co nie było takie oczywiste dla niektórych zawodników wyczyniających na tych belkach arcyciekawe figury, ku uciesze gawiedzi. Malkontenci, a tacy zawsze się znajdą, narzekali na brak hopek na trasie i brak rozlewiska, albo rowu z wodą. Kamieniołom został na te zawody użyczony jednorazowo, więc wprowadzanie maszyn budowlanych i prowadzenie melioracji nie wchodziło w rachubę. Naturalne przeszkody wystarczyły aż nadto, aby zapewnić atrakcyjne zawody. Dla wielbicieli borowiny na trasie nie zabralo błotnych kałuż, a i gliny było pod dostatkiem. Jak na premierowe na tym terenie zawody dopisała liczba startujących zbliżając się do stu pięćdziesięciu chętnych, co dobrze wróży na przyszłość, gdyż według zapewnień organizatorów impreza będzie cykliczna. Co do liczby kibiców, to można śmiało ją szacować na liczbę kilku tysięcy entuzjastów tego sportu nie baczących na deszcz i błoto. Impreza była bardzo sprawnie przeprowadzona i zorganizowana. Nie zapomniano o czytelnym oznakowaniu dojazdu, parkingu dla zawodników i kibiców, a także o utwardzonym depo. Osoby funkcyjne z pomocą dzielnych strażaków starały się sumiennie pełnić swoje zadania. Może nie do końca wszystko wychodziło tak jak trzeba, ale były to historie incydentalne. Przy plenerowych imprezach takie rzeczy zawsze się zdarzają, a niesforni kibice pojawiają się wszędzie, jest to zjawisko wpisane w ten sport. W Sobkowie obyło się bez większych kontuzji wśród zawodników i kibiców, co cieszy, gdyż najważniejsze abyśmy zdrowi byli. Grzegorz Chorodyński zapewnia wszystkich, że za rok będzie tak samo, albo jeszcze lepiej. Warto zatem już teraz rezerwować terminy. Premierowa edycja " Kielcberg 2009 " podniosła poprzeczkę dość wysoko, a wszystko wskazuje, że to nie jest ostatnie słowo. W każdym razie Grzegorz Chorodyński i spółka wykonali kawał rzetelnej roboty, za co sympatycy off roadu bardzo im dziękują!
Jarosław Ozdoba
Zdjęcia z zawodów na stronie www.zawodymx.pl
11.10.2009
POLECAMY! Kurs motocyklizmu sportowego 2009/1 - Grupa Enduro Obsession Racing - 23-25.10.2009
Kurs eoracing.pl 2009 Grupa Enduro Obsession Racing serdecznie zaprasza do udziału w weekendowym zgrupowaniu, w całości poświęconemu metodyce wyczynowego sportu motocyklowego. U nas będziecie mieli okazję gruntownie poszerzyć swoją wiedzę na temat czynników warunkujących skuteczną jazdę motocyklem, a następnie sposobów na efektywne kształcenie pożądanych umiejętności w uporządkowany sposób. Dowiecie się, jak zorganizować swoje treningi i na co zwracać przy nich uwagę, by zmaksymalizować korzyści, płynące z czasu, który przeznaczacie na trening.
Przez cały weekend czuwać nad Wami będzie doborowa kadra, złożona z zawodników EORacing:
Mirosław Kowalski - nadzór szkoleniowy oraz technika jazdy na torze motocrossowym.
Michał Łukasik - trening ogólnorozwojowy oraz zajęcia teoretyczne.
Marcin Spirowski - techniki trialowe i ich zastosowanie w terenie.
Podstawowe dane imprezy:
Termin zgrupowania: 23-25 października 2009
Lokalizacja zgrupowania: Gdynia, Kompleks Motocrossowy Chwarzno (3 tory w jednym miejscu, 2 kolejne o "rzut beretem" - wszystko w promieniu 1 km od Obwodnicy Trójmiejskiej)
Grupa docelowa: Amator, amator zaangażowany, licencja (przewidziany podział na grupy)
Limit miejsc: 20
Koszt uczestnictwa 250 zł.
Zgłoszenia mailem lub telefonicznie do dnia 16 października 2009.www.eoracing.pl
Artur Łukasik, tel. +48 602 234 793, mail: lukasik@use.pl
Mirosław Kowalski, tel. +48 604 788 379 www.eoracing.pl
11.10.2009
Pomoc dla Siergieja Onypchenki
Dzisiaj w Deutsche Banku uruchomione zostało specjalne konto, na które prowadzona jest zbiórka pieniędzy dla Siergieja Onypchenko, zainicjowana przez Karola Kędzierskiego.Środki pochodzące od darczyńców sfinansują operację kręgosłupa Siergieja - czołowego zawodnika reprezentacji Ukrainy, wielokrotnego mistrza Ukrainy, wicemistrza Europy, który od lat jest silnie związany z polskim motocrossem.
Podczas 4. eliminacji OML w Albertowie Siergiej nie miał sobie równych... Siergiej Onypchenko uległ poważnemu wypadkowi w czasie rozgrywanego w ubiełym tygodniu Pucharu Ukrainy, doznając rozległych obrażeń wewnętrznych, jak też złamania kręgosłupa. Do dnia dzisiejszego przeszedł dwie poważne operacje. Jednak uszkodzenia kręgosłupa są tak poważne, że lekarze ukraińscy nie są w stanie mu pomóc. Operacja pozwalająca na przywrócenie Siergiejowi podstawowych funkcji życoiwych musi zostać przeprowadzona odpłatnie, poza granicami Ukrainy. Zbiórka pieniędzy, której inicjatorem w Polsce jest Karol Kędzierski, jest również prowadzona na terenie Ukrainy. Więcej na ten temat można przeczytać na witrynie www.motocross.com.ua
Karol Kędzierszki apeluje: "Zwracam się z prośbą do społeczności motocrossowej, zarówno do zawodników, jak też sympatyków i kibiców, oraz wszystkich ludzi dobrej woli o dostrzeżenie potrzeby pomocy finansowej dla Siergieja Onypchenko, dla którego legła w gruzach nie tylko wspaniała kariera zawodnika mx, ale przede wszystkim życie. Wiele razy dane mi było zmierzyć się z Siergiejem na torze i wiem, że on zrobiłby to samo dla mnie pomimo tego, że nie jest człowiekiem zamożnym. Dlatego jeszcze raz proszę o pomoc dla tego wybitnego zawodnika."
Zbieramy 30 000 EUR. Podajemy numer konta, na które można wpłacać pieniądze: Deutsche Bank PBC SA49 1910 1048 2305 0243 6319 0001z dopiskiem "pomoc dla Siergieja Onypchenko"
Jako odbiorcę, prosimy wpisać "Anatolij Krajnov". Anatolij jest pełnomocnikiem Siergieja w Polsce.Przypominamy, że zgodnie z prawem polskim, wpłata w wysokości do 4 902 zł jest zwolniona z podatku i podlega odliczeniu od dochodu.
W imieniu Siergieja dzikujemy za okazaną pomoc. Będziemy na bieżąco informować o rozwoju sytuacji i postępie akcji.
07.10.2009
Sukces sprzed ćwierćwiecza, czyli Wicemistrzostwo Świata dla polskich motocyklistów
Niedawno minęła dwudziesta piąta rocznica, nieco już zapomnianego, sukcesu polskich motocyklistów spod znaku Enduro. Przed ćwierćwieczem polski zespół World Trophy zdobył drugą lokatę w najważniejszej kategorii 59 International Six Days Enduro, a tym samym tytuł Drużynowego Wicemistrza Świata! W roku 1984 po raz pierwszy organizatorem Sześciodniówki Motocyklowej była Holandia. Bazę zawodów zlokalizowano na terenie toru wyścigowego niedaleko Assen. Six Days rozegrano w ciągu sześciu pierwszych dni pazdziernika. Holendrzy, choć debiutowali w roli organizatorów ISDE, przygotowali trudne i wymagające trasy. Jak to często w rajdach Enduro bywa swoje dołożyła aura. Przez całą imprezę było chłodno, momentami wręcz zimno, deszczowo i wietrznie. Trasy chociaż wykorzystujące w swej części drogi publiczne, prowadzone były głównie drogami gruntowymi i leśnymi duktami. Padający bez przerwy deszcz kompletnie romiękczył polne ścieżki, tworząc z nich błotną breję, pełną kałuż, dziur i wyrw. Zawodnicy i ich motocykle wyglądali jak po kuracji borowinowej. Rozsądnie policzone czasy pozwalały uniknąć spóznień, ale lekko nie było! Polacy w tej Sześciodniówce rywalizowali jedynie w kategorii World Trophy. Sprzęt dla naszej dzielnej szóstki tradycyjnie w tamtych czasach zapewniały firmy Simson ( dwie 80-ki i dwie 125-ki ) i Jawa ( po jednej 250 i 500 ). Simsony były przygotowywane do startu przez dział sportu wytwórni w Suhl, ale w opinii naszych zawodników nieco się różniły od egzemplarzy dosiadanych przez rajdowców z NRD. Simson zgodnie z umową zawartą z PZMotem zapewnił także całkowity serwis startującym na jego wyrobach zawodnikom przez całą imprezę. Natomiast otrzymane z Czechosłowacji Jawy były modelami seryjnymi, jedyną modernizacją było zastosowanie zaworu membranowego na kanale ssącym i elektronicznego zapłonu Motoplat. Wobec tego postanowiono " dozbroić " czeskie wyczynówki w warsztacie Ośrodka Techniczno-Zaopatrzeniowego PZM, którego ówczesny dyrektor Zdzisław Ochmański był kierownikiem polskiej ekipy na holenderską edycję ISDE. Jawy otrzymały przednie zawieszenia znanej po dzień dzisiejszy włoskiej firmy Marzocchi. Tylne teleskopy PAL zatąpiono wyrobami marki Koni. Na kołach zapleciono hiszpańskie felgi Akront i zamontowano błotniki Acerbisa. Gazniki Jikov zastąpiono Bingami. Na tak przygotowanych Jawach Enduro można było myślec o starcie w Six Days. Mimo fatalnej pogody i warunków Polakom szło całkiem dobrze na trasach 59 Sześciodniówki Motocyklowej. Początkowo nasz zespół World Trophy zajmował piątą lokatę, by w połowie imprezy przesunąć się na miejsce trzecie. Nasze niezbyt wysilone motocykle nad podziw dobrze znosiły trudy imprezy, a zastosowanie większych dysz paliwa przyczyniało się do wewnętrznego schładzania zalepionych blotem chłodzonych powietrzem cylindrów. Trafiały się awarie ogumienia, bo o musach w tamtych czasach mało kto słyszał, ale dla zawodnika Enduro zmiana opony, czy dętki w polowych warunkach to bułka z masłem. Pod koniec piątego dnia najpoważniejsza awaria w naszym zespole trafiła się Krzysztofowi Serwinowi. W jego Jawie 500 całkowicie zgoliło tylną zębatkę. Na szczęście w pobliżu był pełniący funkcję serwisanta Zbigniew Banasik z zapasową częścią w plecaku. Trudno w to uwierzyć, ale na tamtej Sześciodniówce mieliśmy tylko jednego " krasnoludka " - właśnie Zbigniewa Banasika, który dwoił się i troił, aby wszędzie dotrzeć. Takie to były ciekawe czasy! Szóstego dnia imprezy wydawało się, że trzecie miejsce polskiego zespołu stoi pod znakiem zapytania. Organizatorzy niezbyt dokładnie oznakowali trasę okrężną przed finałowym motocrossem. W rezultacie wielu zawodników złapało spóznienia, w tym i Polacy. Dziwnym trafem kłopotów z trasą nie mieli prowadzący w World Trophy Holendrzy. W czasie kończącego imprezę motocrossu pech dopadł wyprzedzającą nas ekipę NRD. Już na pierwszym okrążeniu wyścigu klasy 500 Jochen Schuetzler doznał otwartego złamania nogi. Karne punkty za brak zawodnika na trasie obficie zasiliły konto wschodnioniemieckiej ekipy. Czy mogl być jeszcze gorzej? No jasne! W wyścigu klasy 250 odmówiła współpracy MZ Uwe Webera, który musiał pchać do mety niesprawny motocykl. Wśród biało-czerwonych euforia! Nasz zespół ukończył 59 ISDE na drugim miejscu! Tym razem pech innych dopomógł nam w osiągnięciu sukcesu, ale tak bywa w Enduro. O trudności skali tamtej Sześciodniówki świadczy fakt ukończenia imprezy w komplecie tylko przez sześć zespołów na szesnaście zgłoszonych w kategorii World Trophy. Autorami Wicemistrzostwa Świata sprzed dwudziestu pięciu lat byli: Stanisław Olszewski ( Stomil Olsztyn ), Zbigniew Przybyła ( Zagłębie Miedziowe Głogów ) - obaj na Simsonach 80; Ryszard Gancewski ( GAMK Budowlani Gdańsk ), Zbigniew Kłujszo ( Budowlani ) - obaj na Simsonach 125; Ryszard Augustyn ( KKM Kielce ) na Jawie 250 i Krzysztof Serwin ( Avia Świdnik ) na Jawie 500. Jury ISDE uhonorowało Polaków Pucharem Watlinga, przyznawanym zespołom, które osiągnęły największy postęp na przestrzeni ostatnich kilku lat. W kraju naszych rajdowców Przewodniczący GKKFiS odznaczył Srebrnymi Odznakami za wybitne osiągnięcia sportowe. Dwadzieścia pięć lat temu nasza szóstka pokazała, że umieją nie poddawać się w nawet w tak trudnej imprezie, być upartym, konsekwentnym i twardym, aby osiagnąć światowy sukces. Już niedługo startuje 84 Sześciodniówka motocyklowa. Może start naszego zespołu World Trophy także okaże się bardzo udany? Oby tak było!
Jarosław Ozdoba
05.10.2009
Jubileusz sukcesu Ryszarda Gancewskiego
W latach osiemdziesiatych dwudziestego wieku polscy motocykliści zaliczali się do czołówki światowego Enduro, dość regularnie odnosząc sukcesy. Nazwiska Zbigniewa Przybyły, Piotra Kasperka, Ryszarda Augustyna, Zbigniewa Banasika,Stanisława Olszewskiego, Zbigniewa Kłujszy czy Ryszarda Gancewskiego były wymieniane wśród najlepszych w fachowej prasie i telewizyjnych relacjach, nawet w TVP. W tamtym czasie nasi zawodnicy liczyli się w czubie Mistrzostw Europy i Pucharu Pokoju i Przyjazni, a mogli się wylegitymować całkiem sporą kolekcją tytułów. W ówczesnej sytuacji politycznej rozgrywki o Puchar Pokoju i Przyjazni stanowiły coś w rodzaju mistrzostw krajów socjalistycznych. Jednakże zarówno w dyscyplinach samochodowych, jak i motocyklowych rozgrywki te nie porywały poziomem sprzętu i emocjonującymi wynikami. Chlubnym wyjątkiem były rajdy Enduro. Dwadzieścia i więcej lat temu zawodnicy z Czechosłowacji i NRD stanowili potęgi w Enduro. Dysponowali fabrycznymi prototypami Jawy, Simsona i MZ, często sięgając po laury Mistrzostw Europy ( Mistrzostw Świata wówczas nie rozgrywano ), czy Sześciodniówki Motocyklowej. Nasi kadrowicze na mocy stosownych umów zawartych przez PZMot. korzystali z uprzejmości Jawy i Simsona. O ile czeska wytwórnia raczej faworyzowała swoje gwiazdy, Polaków traktując drugoplanowo, to Simson traktował naszych na równi ze swoimi zawodnikami fabrycznymi. Niestety, w tamtejszych realiach mogliśmy liczyć jedynie na taki sprzęt. Na powszechność Yamah WR i KTM-ów w naszej kadrze trzeba było jeszcze kilka lat poczekać. Ostatnim sezonem w którym rozgrywano Puchar Pokoju i Przyjazni był rok 1989. W nastepnym roku rozgrywki te straciły rację bytu, a kraje socjalistyczne przeszły do kategorii pojęć historycznych. Teraz właśnie mija dwadzieścia lat od triumfu Ryszarda Gancewskiego w ostatniej edycji zmagań pucharowych. Popularny wówczas w światku motocyklowym " Ganc " wygrał z dużą przewagą klasę 125 pucharowego serialu. Był to drugi laur naszego rodaka w tych rozgrywkach. Po raz pierwszy takie zmagania wygrał w roku 1976 pózniejszy dwukrotny Mistrz Europy Stanisław Olszewski. Ryszard Gancewski - triumfator klasy 125 w pucharowych rozgrywkach sprzed dwudziestu lat to jedna z barwniejszych postaci rajdów Enduro. Wielokrotny Mistrz Polski w Enduro i motocrossie, Wicemistrz Europy z roku 1985, posiadacz jedenastu złotych medali Sześciodniówki Motocyklowej. W poczuciu humoru i skłonnościach do niegroznych psikusów przewyższał go chyba tylko Zbigniew Banasik. Ryszard Gancewski przez wiele lat był podporą naszej kadry w rajdach Enduro, a także już jako trener kadry narodowej, współtwórcą naszego największego sukcesu, jakim było zdobycie przez Polaków World Trophy w 1993 roku. Przy okazji wspominania o ostatnim w historii Pucharze Pokoju i Przyjazni warto odnotować sukces Zbigniewa Przybyły, który pucharowy serial ukończył na drugiej pozycji w mocno obsadzonej klasie 250. Rozdzielił on wtedy sławy ekipy MZ: Uwe Webera i Haralda Sturma. Na kolejny sukces w wykonaniu naszych rajdowców nie musielismy zbyt długo czekać. W roku 1991 Andrzej Tomiczek został Wicemistrzem Świata w klasie 80, rok pózniej sukces ten powtórzył Maciej Wróbel. Sukcesu Ryszarda Gancewskiego sprzed dwudziestu lat z przyczyn formalnych nie da się powtórzyć, ale przypomnieć go zawsze można. Mając tak bogate tradycje nasi motocykliści spod znaku Enduro na pewno postarają się jeszce nie raz o przyjemne niespodzianki. Wszyscy na to liczymy!
Jarosław Ozdoba
05.10.2009
84 ISDE - zmiana w polskim zespole
Już za tydzień rusza 84 Sześciodniówka Motocyklowa z bazą w portugalskiej Figueira da Foz. W gronie zespołów walczących o główne i najbardziej prestiżowe trofeum imprezy - World Trophy startują także biało-czerwoni. Niestety w Portugalii nasz zespół seniorów wystartuje bez swojego asa atutowego. Bartosz Obłucki nie zdołał wyleczyć kontuzji stopy, której nabawił się w końcu sierpnia podczas greckiej imprezy serialu Maxxis FIM WEC. Siłą rzeczy wypadł ze składu naszego zespołu World Trophy. Ludziom z PZMotu odpowiedzialnym za start Polaków na Six Days pozostało poszukiwanie kandydata na wakujące miejsce w zespole. Specjalistą od takich " awaryjnych " zastępstw jest u nas Łukasz Kędzierski. Pięć lat temu prawie z marszu zastąpił kontuzjowanego Marka Dąbrowskiego w starcie rajdu Dakar. Tym razem Łukasz wystartuje w Szesciodniówce uzupełniając wakat po Bartoszu Obłuckim. Zawodnik Górnika Łęczna po raz ostatni na trasie ISDE widziany był w 2006 roku. Potem stronił od rajdów Enduro koncentrując się na motocrossie. Ale nie ma obawy - o ile tylko sprzęt wytrzyma, to trudy imprezy wytrzyma i Łukasz Kędzierski. W polskiej ekipie na Sześciodniówkę panują nastroje ostrożnie optymistyczne, jako realne szanse na wynik określa się zmieszczenie się zespołu w pierwszej ósemce na koniec imprezy. Czy ten plan się powiedzie przekonamy się już ( albo dopiero! ) 17 pazdziernika na mecie Sześciodniówki. Oprócz ekipy walczącej o World Trophy wystartuje też polski zespół walczący w klasyfikacji klubowej. W jego składzie pojadą Szymon Frankowski, Rafał Bracik i Marcin Małek. Miejmy nadzieję, że to trio także przyniesie wiele radosnych chwil polskim kibicom Enduro. Należy trzymać kciuki za to aby dziewięciu Polaków stających na starcie pierwszego dnia w nieuszczuplonym składzie pojawiło się na mecie szóstego dnia portugalskiej Six Days. Bardzo im tego życzymy i bardzo na to czekamy!
Jarosław Ozdoba
05.10.2009
Kalendarz imprez MAXXIS FIM World Enduro Championship w roku 2010
Na dwa tygodnie przed najważnieszą imprezą sezonu w rajdach Enduro, czyli portugalską edycją Sześciodniówki Motocyklowej promotor serialu Mistrzostw Świata ogłosił kalendarz imprez na przyszły sezon. Praktycznie formalnością pozostanie zaakceptowanie go przez jesienny Kongres FIM, czyli międzynarodowej organizacji koordynujacej sporty motocyklowe. W roku 2010 przewidziano osiem dwudniowych imprez mających wyłonić indywidualnych Mistrzów Świata w rajdach Enduro. Inaugurację sezonu przewidziano w ciepłej Hiszpanii w terminie 10 -11 kwietnia. Bazą zawodów będzie miejscowość Valverde del Camino. Tydzień pózniej rajdowcy spotkają się w sąsiedniej Portugalii, dokładniej w Oliveira do Hospital, aby w weekend 17 i 18 kwietnia rozegrać kolejne rundy zmagań na terenowych motocyklach. Po ponad miesięcznej przerwie najlepsi w światowym Enduro pojawią się we Włoszech. Imprezę zaplanowano w terminie 22 - 23 maja z bazą w okolicach Rovetta. jednakże w przypadku włoskiej edycji serialu MAXXIS FIM WEC umiejscowienie bazy zawodów może ulec zmianie, co z góry zastrzegają sobie organizatorzy. No cóż, coraz trudniej znalezć teren na dobry rajd, który nie kolidował by z zakusami ekologów... Tak, czy inaczej wszystko powinno się już niedługo wyjaśnić. Po rocznej absencji najlepsi rajdowcy pojawią się w Polsce! Po raz trzeci w historii Mistrzostw Świata Enduro gospodarzem imprezy będzie Kwidzyn, który ugości uczestników mistrzostw w terminie 12 - 13 czerwca. Na następny weekend najlepsi na świecie Endurowcy zawitają na Słowację. Bazą zawodów zaplanowanych na 19 - 20 czerwca będzie tak samo jak w tym roku Puchov nieopodal Povazskiej Bystricy. Po bez mała dwumiesięcznej przerwie serial Mistrzostw Świata po raz pierwszy w historii zawita do Turcji. Tamże w terminie 28 - 29 sierpnia z bazą w miejscowości Hezarfen-Ormanli wyznaczono spotkanie uczestników zmagań o tytuł Mistrza Świata w Enduro. W następny weekend, czyli 04 - 05 września najlepszych w światowym Enduro zaprasza Grecja. Bazą imprezy będzie znane z poprzednich lat ( ISDE 2008 i eliminacje Mistrzostw Świata w roku 2009 ) Serres. Finałową rundę World Enduro Championship wyznaczono na trzy tygodnie po greckich zmaganiach z trasą, czasem i motocyklem. Bazą zawodów będzie miejscowość Noiretable, gdzie w terminie 25 - 26 września zapadną ostateczne rostrzygnięcia sezonu 2010 w klasyfikacji indywidualnej Mistrzostw Świata w rajdach Enduro. Największą i najbardziej prestiżową imprezą każdego sezonu w rajdach Enduro jest oczywiście Sześciodniówka Motocyklowa, czyli Drużynowe Mistrzostwa Świata. W przyszłym roku chętnych do wzięcia udziału w 85 International Six Days Enduro po raz pierwszy w historii ISDE zapraszają organizatorzy z Meksyku. Zmagania o World Trophy i Junior Trophy odbędą się w pierwszym tygodniu pazdziernika, od pierwszego do szóstego z bazą w miejscowości Morelia. Zapowiada się całkiem ciekawy sezon, tym bardziej, że w Kwidzynie znów będziemy mieli okazję obejrzeć w akcji gwiazdy światowego Enduro. Taka gratka po tegorocznym sezonie rozegranym na krajowym podwórku to nie byle co! Miejmy nadzieję, że w przyszłym sezonie pechowa karta Bartosza Obłuckiego wreszcie się odwróci i będziemy mogli się cieszyć z jego stałej obecności na podium. Znając potencjał i możliwości Bartka wcale nie jest to wykluczone!
Jarosław Ozdoba
04.10.2009
VI runda MISTRZOSTW OKRĘGU ŁÓDZKIEGO - 11.10.2009 Polecamy!
Łódzki Klub Motorowy w dniu 11 października serdecznie zaprasza na VI rundę MISTRZOSTW OKRĘGU ŁÓDZKIEGO w Cross Country. Baza zawodów mieści się na byłym wysypisku śmieci przy ulicy Józefów niedaleko Centrum Zdrowia Matki Polski w Łodzi. Biuro zawodów czynne od godziny 9:00. Trasa to ok. 10km o różnej nawierzchni z przewagą trawy. Na trasie będą umieszczone sztuczne przeszkody. Więcej informacji pod numerem telefonu 509-554-440
Harmonogram:
12:00 Start klasy do 85ccm
13:00 Start klasy OPEN, JUNIOR, LICENCJA, SENIOR
14.45 Start klasy QUAD
16.45 Zakończenie oraz rozdanie nagród.
Junior do 20 lat
Senior od 39 lat
Licencja A+B
Klasa QUAD podzielona jest na 2K oraz 4K. W przypadku małej ilości zawodników klasy te mogą zostać połączone.
Wpisowe wynosi 70 zł w co wliczony jest posiłek dla zawodnika. Impreza ubezpieczona od OC możliwość dodatkowego ubezpieczenia się we własnym zakresie. Trasa będzie podobna do ostatniej z nowymi przeszkodami i niewielkimi zmianami. Serdecznie zapraszamy.
25.09.2009
Kielcberg w Sobkowie - 11.10.2009 Polecamy!
Plakat Kielcberg 2009 Ekipa Klubu Motorowego Self z Kielc mijający sezon może zaliczyć do bardzo udanych. Michał Szuster został najlepszym zawodnikiem klasy E1 zarówno w serialu Mistrzostw Polski, jak i w gronie regularnych uczestników Mistrzostw Europy Enduro. Do kompletu dodał dominację w " generalce " obu serii rozgrywek. Jego kolega klubowy Grzegorz Chorodyński na jubileusz trzech dziesięcioleci w rajdach Enduro zdobył w ładnym stylu tytuł Wicemistrza Polski wśród Weteranów. Działacze KM Self z inicjatywy wspomnianego wcześniej Grzegorza Chorodyńskiego, postanowili mocno i atrakcyjnie uczcić dziesięciolecie działalności klubu. Co można z takiej okazji zaproponować pod koniec sezonu? Oczywiście atrakcyjne zawody! Ponieważ w okolicach Kielc kopalń wapienia i kamieniołomów nie brakuje, więc pomysł zorganizowania Erzberg Rodeo na krajową skalę, aczkolwiek w konwencji typu: " czym chata bogata ", chwycił na podatny grunt. A zatem koledzy z kieleckiego Selfa zapraszają w niedzielę 11 pazdziernika 2009 roku na imprezę zatytułowana Kielcberg. Zawody będą mieć formułę Otwartego Cross Country . Deklarowana długość trasy w jednym okrążeniu wynosi 10 kilometrów, a jak to w kamieniołomie - nie powinno zabraknąć trudnych technicznie odcinków, w końcu " berg " w nazwie zobowiązuje! Bazę imprezy usytuowano w Sobkowie, a konkretnie na terenie kopalni Trzuskawica Wierzbica. Sobków położony jest w pobliżu trasy krajowej numer 7 w połowie drogi pomiędzy Chęcinami, a Jędrzejowem. Znając solidność kieleckich działaczy sportów motorowych, o oznakowanie dojazdu do bazy zawodów można być spokojnym. Będzie prowadzić jak po sznurku. Organizatorzy przewidzieli następujący podział na klasy: Młodzik; Quad; Amator 125 - 250 4T; Amator powyżej 250; Licencja. O odpowiednią selektywność trasy zadba jej kierownik w osobie Grzegorza Chorodyńskiego, który z niejednego endurowego pieca chleb już jadł. Kierownikiem zawodów będzie Michał Golda, który z tą wymagającą rolą powinien poradzić sobie nader wyśmienicie. Sędzią zawodów, czyli osobą dbającą o to, aby wszystko grało, a rywalizacja przebiegała w sportowej atmosferze, będzie znany w środowisku rajdów Enduro, a także filmowym Jacek Dębski z Łodzi. Aby nikt nie musiał jechać na imprezę w ciemno przydatny powinien być kontakt z Organizatorem. Zawody w Sobkowie organizuje Klub Motorowy Self; ul. A. Mickiewicza 5/2 25-352 Kielce. Przydatne telefony: 512 009 088 - Grzegorz; 502 537 045 - Michał. Ze względu na termin ( dzień przed rozpoczęciem portugalskiej Sześciodniówki ) w imprezie nie wezmie udziału Michał Szuster. Gdyby startował w Sobkowie, to bookmacherzy przestaliby przyjmować zakłady typujące zwycięzcę. A tak - wszystko jest mozliwe i każdy ma szansę. Otwarte Zawody Cross Country w Sobkowie zapowiadają się nader atrakcyjnie. Warto zawitać na tę pożegnalną z sezonem 2009 w wykonaniu kieleckiego Selfa imprezę. Emocje dla zawodników i kibiców - gwarantowane, a i oprawa gastronomiczna na pewno należycie zadba o wszystkich zgłodniałych i spragnionych. Pozdrawiam kolegę Grzegorza bardzo serdecznie i do zobaczenia w Sobkowie na imprezie Grześka Chorodyńskiego i spółki
Jarosław Ozdoba
Dodatkowe informacje na stronie maximotokielce.com
21.09.2009
Dublet Michała Szustera w Mistrzostwach Europy Enduro
Michał Szuster Fot.G.Wesołowski Polscy motocykliści już od wielu lat są widoczni w rozgrywkach o mistrzostwo Starego Kontynentu w rajdach Enduro. Trzydzieści lat temu, gdy tytuł Mistrza Europy był najwyższym osiągnięciem, po raz pierwszy sięgnął po koronę Stanisław Olszewski. Do końca lat osiemdziesiątych nasi zawodnicy znajdowali się w czołówce serialu ME, często lokując się w trójce najmniejszych klas pojemnościowych. Wszak klasa 80 była dla trenera Mirosława Malca ulubioną aż do jej likwidacji. W tamtych latach nazwiska Zbigniewa Przybyły, Ryszarda Gancewskiego, Piotra Kasperka, Stanisława Olszewskiego, Zbigniewa Banasika, czy Ryszarda Augustyna mocno liczyły się w rajdowym światku. Potem, po latach w tych rozgrywkach zaczęło być głośno o Bartoszu Obłuckim, Łukaszu Kurowskim, Mateuszu Bembeniku. Także weterani w osobach Ryszarda Augustyna i Zbigniewa Przybyły celowali w czołówkę najstarszej wiekowo klasy. Dwa lata temu tytuł Wicemistrza Europy przypadł Michałowi Szusterowi. Niejako przy okazji Michał Zdobył na początku ubiegłego sezonu mistrzostwo Europy w halowym Endurocrossie. Kontuzja ręki w dużym stopniu storpedowała zamierzenia Michała Szustera co do ubiegłorocznego sezonu. Na pocieszenie zostało najlepsze miejsce zdobyte przez rodaków na greckiej Sześciodniówce i zloty medal FIM. Na poczatku tego roku na arenie Enduro pojawił się nowy zespół Yamaha Self Szuster Racing Team. Nazwa może nieco przydługa, ale takie są wymogi marketingowe. Na bieżący sezon Michał Szuster jako główny cel założył sobie zdobycie tytułu Mistrza Europy Enduro, a także zdobycie prymatu na krajowym podwórku. O ile w krajowych rozgrywkach na zdobyciu kompletu zwycięstw zaważyła awaria sprzętu drugiego dnia inaugurujących sezon zawodów w Piekoszowie, co nie wpłynęło jednak na zdominowanie przez Michała krajowej sceny Enduro, to w serialu ME plan powiódł się w stu procentach. Lider zespołu Yamaha Self Szuster Racing Team wygrał wszystkie rundy i zdobył dublet rozgrywek kontynentalnych. Został Mistrzem Europy w klasie E1, oraz wygrał klasyfikację generalną całego serialu! Bez wątpienia sezon 2009 należy do niego! Finał ME Enduro rozegrano w miniony weekend we wloskim Castiglion Fiorentino. Zawody przeprowadzono w formie trzydniowej imprezy w terminie 18 - 20 września 2009 roku. Trasy rajdu były wymagające, techniczne i bardzo kręte. Zadania nie ułatwiało twarde, kamieniste podłoże i koleiny. Tuż przed zawodami spadł deszcz, ale niezbyt wpłynęło to na stopień rozmiękczenia trasy. Akurat te warunki bardzo odpowiadały Michałowi Szusterowi, który wygrał pierwsze dwa dni zawodów, w piątek dokładając do triumfu w klasie zwycięstwo w " Generalce ". W niedzielę zawodnicy przejechali krótką trasę dojazdową i rozegrali finałowy motocross. Zmagania te Michał Szuster ukończył z całkiem przyzwoitą piątą lokatą. Na tym rajdzie pojawił się po przerwie spowodowaną kontuzją w Sokółce Marcin Frycz. Trzydniowe zawody ukończył na 13 miejscu w klasie E2. Miejmy nadzieję, że Marcin nie jest przesądny. W klasie E2/E3 Junior błysnął formą Mateusz Bembenik kończąc imprezę z siódmą lokatą. Wśród Weteranów pokazali się Mirosław Kowalski i Grzegorz Chorodyński. Grzegorz jechał w tym rajdzie ze zmiennym szczęściem, co pozwoliło na jedenaste miejsce w klasyfikacji końcowej ME. Mirosław Kowalski zaliczył kilka niegroznych przygód na trasie, a zawody skończył z 14 lokatą. W klasyfikacji zespołowej ekipa Yamaha Self Szuster Racing Team zakończyła zmagania na ósmym miejscu. Dublet Mistrzostw Europy dla Michała Szustera to duży sukces i motywacja przed zbliżającą się portugalską Sześciodniówką. Polscy kibice Enduro mocno wierzą w to, że Michał Szuster i koledzy wystarają się o miłą niespodziankę na portugalskich trasach. Stać ich na to!
Jarosław Ozdoba
21.09.2009
Piractwo w Enduro
Polski Związek Motorowy ma w swoim statucie zapis stwierdzający, iż jest on federacją automobilklubów i klubów motorowych w naszym kraju. Oczywiście nikt nikogo nie będzie uszczęśliwiał na siłę nakazem przynależności do danego klubu. Nie mniej jednak związek ma zagwarantowany instrument " zachęty " dla niestowarzyszonych zawodników. Mówiąc krótko - takim indywidualistom serwuje się opłaty licencyjne i wpisowe podwyższone o pięćdziesiąt procent. W sumie wychodzi na to, że bardziej opłaca się być członkiem klubu motorowego. Można też taki klub założyć w gronie pasjonatów sportu motorowego. Wymaga to nieco zachodu, albowiem takie stowarzyszenie musi uzyskać osobowość prawną, zostać zarejestrowane w sądzie i wejść w poczet klubów zrzeszonych w PZMocie. Tymczasem taki porządek rzeczy nie każdemu pasuje - i nie dziwota, gdyż nie każdy musi pałać miłością do krajowej federacji. W takiej sytuacji pozornie nie ma sprawy, o ile taki klub nie podejmuje się urządzania zawodów. Wtedy jest to stowarzyszenie pasjonatów. Ewentualnie w takich zawodach w zawodach startują zawodnicy bez licencji, totalni amatorzy. Jeżeli natomiast w imprezach zorganizowanych przez klub pozostający poza strukturami PZM startują zawodnicy licencjonowani sprawa zaczyna się komplikować. Otóż wtedy federacja uznaje takie zawody za nielegalne. Może to skutkować komplikacjami w rodzaju zabrania licencji, zawieszenia w prawach zawodnika lub zakazem startów. Podobne perypetie grożą licencjonowanym sędziom biorącym udział w organizacji takich imprez. Takie ostrzeżenie można przeczytać na stronie Zarządu Okręgowego PZM w Łodzi ( www.pzm-lodz.pl ). Działający na tamtym terenie Łódzki Klub Motorowy nie jest sfederowany w PZMocie, co skutkuje wspomnianym ostrzeżeniem z opisem możliwych konsekwencji. Z punktu widzenia pasjonatów sportu motocyklowego sytuacja jest nieco paradoksalna. Jest grupa ludzi z inicjatywą, umożliwiają organizowane zawody, a jednocześnie wszystko odbywa się nielegalnie. Pozostaje żywić nadzieję, że koledzy z ŁKM dołączą jak najszybciej do grona klubów pezetmotowskich i będzie po problemie. Zawsze to lepiej i bezpieczniej pojechać na zorganizowaną imprezę, niż ganiać się po lesie ze Strażą Leśną.
14.09.2009
Taddy znów najlepszy
Foto KTM Tadeusz Błażusiak, zawodnik fabryczny KTM, znów rozgromił rywali w trzeciej rundzie motocyklowych Mistrzostwach Ameryki Północnej Geico AMA Endurocross, którą rozegrano w mieście Florencja w Południowej Karolinie w USA. Błazusiak, który wygrał dwie poprzednie rundy, jest absolutnym liderem czempionatu.
W tych zawodach wszystko szło po myśli nowotarżanina. Rozpoczął od mocnego uderzenie w kwalifikacjach, wykręcając czas jednego okrążenia aż o 2 s szybszy niż kolejnego zawodnika. W biegu kwalifikacyjnym także bez problemu zwyciężył. Bieg finałowy okazał się popisem Błażusiaka. Wystartował bardzo dobrze, był na 2. pozycji za Amerykaninem Geoffem Aaronem, a po pierwszym zakręcie już prowadził. Od tej chwili Polak powiększał przewagę, unikając błędów. Na mecie miał ogromną przewagę 20 s nad drugim Aaronem.
- Wszystko poszło perfekcyjnie - powiedział Tadeusz Błażusiak na mecie. - Udało mi się pewnie wygrać, choć trasa nie należała do moich ulubionych. Była dość wąska i łatwo było wpaść w korek, doganiając wolniejszych zawodników. Na szczęście nie miałem problemów technicznych, nie popełniłem też błędów i bez kłopotu dotarłem do mety. Oczywiście moim celem jest wygrana i zdobycie tytułu mistrzowskiego. Mam nadzieję, że zdobędę to trofeum, którego brakuje w mojej kolekcji.
Wyniki zawodów:
1. Tadeusz Błażusiak (KTM)
2. Geoff Aaron (USA, KTM)
3. Cory Graffunder (Kanada, Husqvarna)
Klasyfikacja mistrzostw:
1. Tadeusz Błażusiak 90 pkt
2. Geoff Aaron 61
3. Cory Graffunder 56
Więcej:www.endurocross.com
FOTO: KTM
08.09.2009
Weekend w Łęcznej, czyli ostatni rajd sezonu 2009
Plakat Enduro Łęczna 2009 W miniony weekend byliśmy świadkami ostatniego w tym sezonie rajdu Enduro z cyklu Mistrzostw Polski i Pucharu Polski. Nie da się ukryć, że sezon 2009 przebiegł raczej szybko. Jest to wynik skondensowania imprez w miesięcznych odstępach. Chciało by się powiedzieć, że bieżący sezon zaczął się pózno, a chyba za wcześnie skończył. Gospodarzem i organizatorem finałowych zawodów była sekcja Motorowa " Bogdanka " Górnik Łęczna S. A. Nota bene nawet bazę imprezy usytuowano w Bogdance obok kopalni węgla. Koledzy z Górnika byli debiutantami w roli organizatorów, ale pozory mylą! Praktycznie cała ekipa to dobrzy znajomi z KM Cross, znani z organizacji znakomitych rajdów w poprzednich latach. Jak przystało na takich fachowców zawody były przeprowadzone wręcz perfekcyjnie organizacyjnie i sportowo. Oznakowanie trasy wprawiało w podziw największych malkontentów, nie było mowy o pobłądzeniu. Nie grasowali także kolekcjonerzy rajdowych strzałek. Trasa długości około sześćdziesięciu kilometrów nie oferowała przesadnego stopnia trudności, dominowały płaskie odcinki. Nie zabrakło paru pagórków, nieco lasu, kolein, korzeni i kałuż. A ponieważ trochę popadało przed i na początku zawodów, więc błota i śliskiej nawierzchni też nie brakowało. Ale takie są uroki jazdy w rajdach Enduro i oto w tej zabawie chodzi. Czasy policzone były akuratnie, a zatem nikt nie musiał gnać na złamanie karku i kierownicy pomiędzy PKC-ami ryzykując niepotrzebny " dzwon ". W pętlę wpleciono trzy próby. Po raz pierwszy w tym sezonie zorganizowano Extreme Test. Co prawda Extreme to on był raczej z nazwy, ale wymagał sporych umiejętności jeżdżenia po pagórkach i hałdzie węglowej. Cross Test zlokalizowano na łące i w sporej części na torze motocrossowym. Natomiast Enduro Test zlokalizowano z myślą o publiczności w lasku w centrum Łęcznej. Rzecz jasna próby były znakomicie oznakowane i otaśmowane, a o harcach na nich przed zawodami nie było nawet mowy. Do walki o tytuły mistrzowskie i puchary stanęło równo 120 zawodników, co stanowi przyzwoity wynik, jak na ostatni rajd sezonu. Zawody w Łęcznej stały pod znakiem ostatecznych rozstrzygnięć w klasach mistrzowskich i pucharowych. Skutecznością w tym sezonie zaimponował młodzieży, a także starym wyjadaczom Mirosław Kowalski wygrywając wszystkie rundy w klasie Weteran. Gdyby nie pech drugiego dnia w Piekoszowie ten wynik w klasie E1 powtórzył by Michał Szuster. Na dziesięć eliminacji Michał wygrał dziewięć i zgarnął tytuł w klasie i w " generalce ". W klasie Junior 50 tytuł mistrzowski trafił w ręce reprezentanta SMK Krzeniów Andrzeja Łazarczyka. W klasie E2/E3 tytuł również powędrował do Krzeniowa. Tu rywalizację wygrał rutynowany Mateusz Bembenik. Wśród Juniorów sezon należy do Sylwestra Jędrzejczyka z Kwidzyna. Szarfa Mistrza Polski w klasie quadów 2K dostała się w ręce Łukasza Eliasza. Starszy z Eliaszów, ojciec Łukasza - Roman, był murowanym pretendentem do tytułu w klasie 4K. Nie wyszło... Sławomir Ulan był lepszy o dziewięć punktów. Klubowym Mistrzem Polski po raz trzeci z rzędu została ekipa Kieleckiego Towarzystwa Motorowego NOVI. Zawody w Łęcznej wyjaśniły sytuację w Pucharze Polski. Puchar w klasie Junior 50 przypadł Dawidowi Mordasiewiczowi. W klasie E1 trofeum sezonu zdobył Sebastian Bakalarz trzymający przez cały sezon wysoką formę, a przy okazji konkurentów w bezpiecznej odległości. Puchar w klasie E2/E3 powędrował w ręce Andrzeja Gruntowskiego, który pewnie wygrał tę najliczniej obsadzoną klasę. Wśród pucharowych Juniorów trofeum zdobył pewnie Jakub Gil. Wygrał osiem rund, dwa razy był drugi. W klasie 2K Puchar Polski należy do Łukasza Łaskawca z ATV Polska. Klasę qadów z napędem 4WD wygrał w sezonie 2009 Grzegorz Faliński. Najlepszym weteranem Pucharu Polski został Krzysztof Gil. Tak oto na całkiem udanych zawodach w Łęcznej dobiegł końca sezon Enduro na krajowym podwórku. Michał Szuster pewnie zmierza po tytuł Mistrza Europy. Przed nim jeszcze trzydniowy finał tych rozgrywek w drugiej połowie września. Kadrowicze rozpoczynają przygotowania do najważniejszej imprezy sezonu, czyli portugalskiej edycji 84 Sześciodniówki Motocyklowej. W polskim Enduro widać zmiany na lepsze, są sukcesy. Oby udało się utrzymać tę tendencję!
02.09.2009
IX i X runda Mistrzostw i Pucharu Polski w motocyklowych rajdach Enduro - Łeczna 5/6.09.2009
Plakat Enduro Łęczna 2009 Sekcja Motorowa "BOGDANKA" klubu Górnik Łęczna S.A. zaprasza na IX i X rundę Mistrzostw Polski i Pucharu Polski w motocyklowych rajdach Enduro, która odbędzie się w zbliżający weekend na trasach wokół Łęcznej na Lubelszczyźnie. Jednocześnie zawody będą V i VI, ostatnią rundą Pucharu MACEC, w którym rywalizują zawodnicy z krajów Europy środkowowschodniej.
Start do zawodów odbędzie się w sobotę, 5 września, o godzinie 10.00. W niedzielę zawodnicy przystąpią do rywalizacji godzinę wcześniej - dokładnie o 9.00. Organizator informuje, iż uległo zmianie miejsce bazy rajdu. Teraz paddock, biuro rajdu, badanie techniczne, start/meta będą mieścić się na terenie Kopalni Węgla "BOGDANKA" około 7 km od Łęcznej w kierunku na Włodawę. Dojazd na miejsce zawodów będzie oznakowany znakami rajdowymi.
Zapraszamy wszystkich do kibicowania podczas ostatniej tegorocznej odsłony Mistrzostw Polski i Pucharu Polski oraz Pucharu MACEC w rajdach Enduro.
02.09.2009
Grecki pech Bartosza Obłuckiego
W miniony weekend zawodnicy startujący w cyklu rozgrywek indywidualnych Mistrzostw Świata w rajdach Enduro rozegrali kolejne dwie eliminacje. Tym razem gospodarzem zawodów była gorąca Grecja. Było gorąco nie tylko pod względem temperatur, ale i od strony sportowej. Bazę imprezy ulokowano w Serres, gdzie rok temu zorganizowano Sześciodniówkę Motocyklową. O ile ubiegłoroczny występ na greckiej edycji ISDE Bartosz Obłucki może zaliczyć do udanych, to niestety nie może tego powiedzieć o tegorocznej imprezie w Serres w ramach cyklu MAXXIS FIM WEC. A w zasadzie nasz jedyny zawodnik w serialu Mistrzostw Świata w Enduro wspomnienia z tej imprezy może umieścić na półce, na którą długo nie będzie zaglądał. A wydawało się, że beznadziejny pech opuścił już polskiego zawodnika w towarzystwie najlepszych na świecie w rajdowaniu terenowym motocyklem. A tymczasem po raz kolejny okazalo się, że w rajdach Enduro nikt nie może być pewny swego aż do końca. Podczas siódmej próby rozgrywanej pierwszego dnia rajdu Bartek Obłucki postanowił zakończyć rywalizację. Powodem była kontuzja kostki, a co za tym idzie silny ból. Oczywiście w takiej sytuacji nie mogło być mowy o kontynuowaniu jazdy. Nasz zawodnik nie wystartował także drugiego dnia imprezy. Na jedną rundę przed zakończeniem tegorocznych rozgrywek serialu Mistrzostw Świata Bartkowi nie przybył nawet punkt, a rywale w osobach Juhy Salminena i Joakima Ljunggrena odjechali daleko...
Problematycznym wydaje się start naszego jedynaka w serialu MAXXIS FIM WEC w finałowej rundzie, która odbędzie się za niecałe dwa tygodnie ( 12-13.09.2009 ) we francuskim St. Flour. Miejmy nadzieję, że Bartkowi uda się zaleczyć kontuzję do startu w portugalskiej edycji International Six Days Enduro w połowie pazdziernika. Przecież Bartosz Obłucki to najmocniejszy punkt naszego zespołu World Trophu, który ma stałe miejsce w sześciodniówkowej elicie. Życzymy mu jak najszybszego powrotu do zdrowia i za kierownicę Husqvarny!
Jarosław Ozdoba
28.08.2009
Rajd Enduro w Łęcznej - punktacja
Główna Komisja Sportu Motocyklowego w ogłoszonych przed bieżącym sezonem Zasadach Rozgrywek w rajdach Enduro stwierdziła, że punkty zdobyte w ostatnimch zawodach będą mnożone razy dwa. Pomysł w zamyśle miał zachęcić zawodników do jak najbardziej masowego udziału w tej imprezie. Wiadomo, że z reguły na ostatnich zawodach sezonu frekfencja nie należy do porywających. Takie zawody najczęściej odpuszczają sobie zawodnicy, którzy są w sytuacji walki o "pietruszkę", a jak wiadomo rajdy Enduro do najtańszych dyscyplin nie należą. Tym bardziej, że w większości przypadków starty finansują sobie sami zawodnicy, a raczej mało kto lubi uszczuplać budżet mając widoki na bezefektywną stratę pieniędzy. Można by napisać o wyrzucaniu pieniędzy w błoto, ale w rajdach Enduro akurat to określenie nie jest adekwatne. Wszyscy pasjonujący się tym sportem doskonale wiedzą ile tu idzie forsy dosłownie w bloto, piach i kałuże... Niemniej jednak w trakcie bieżącego sezonu w środowisku skupionym wokół rajdów Enduro pojawiły się głosy przeciwne podwójnej punktacji na zawodach w Łęcznej. Ponieważ nie były to uwagi odosobnione, zespół zajmujący się problematyką rajdów Enduro na łonie szacownej GKSM postanowił rozpisać wśród uczestników ( a w zasadzie klubów ) parających się rajdami ankietę na temat pomysłu mnożenia zdobytych w Łęcznej punktów przez dwa. Wynik tego referendum pokazał, że praktycznie wszyscy zainteresowani są przeciwni temu pomysłowi. Wobec takiego rozstrzygnięcia GKSM nie pozostało nic innego jak anulować zapisy pomnażające ilość punktów zdobytych w Łęcznej, co ogłoszono stosownym komunikatem z dnia 10 sierpnia 2009 rok. A zatem na ostatnich zawodach sezonu zdobyte przez rajdowców punkty pozostaną na dotychczasowych zasadach. Używając języka satyryków: "wróciło nowe". Faktycznie sytuacja jest nieco paradoksalna, gdyż ostatnie zawody sezonu odbędą się według nowych zasad, które oznaczają powrót do dawnej punktacji. Ale rajdy Enduro są przecież nieprzewidywalne, więc i takie sytuacje mogą się zdarzyć. Miejmy nadzieję, że mimo pozostawienia dotychczasowej punktacji zawody w podlubelskiej Łęcznej okażą się magnesem dla dużej liczby zawodników, czego wszystkim związanym z rajdami Enduro serdecznie życzę.
Jarosław Ozdoba
21.08.2009
Rajd w Łęcznej na zakończenie sezonu - Łęczna k/Lublina 05-06.09.2009
Plakat Enduro Łęczna 2009 Za nieco ponad dwa tygodnie w terminie 05-06 września 2009 roku czekają nas zawody kończące sezon 209 w klasyfikacji Mistrzostw Polski i Pucharu Polski w rajdach Enduro. Tym razem organizatorzy zapraszają wszystkich chętnych do Łęcznej koło Lublina. Nazwa Górnik Łęczna kojarzy się raczej ze środowiskiem futbolowym i meczami piłkarskimi. Tymczasem przy tym klubie od ubiegłego roku działa prężna Sekcja Motorowa " Bogdanka " i ludzie z nią związani podjęli się organizacji finałowego rajdu w tym sezonie. Będą to trzecie w tym roku ( po Sokółce i Łodzi ) zawody na terenach dziewiczych dla krajowego Enduro. Dodatkową atrakcją tego rajdu będzie punktacja mnożona przez dwa, co powinno poprawić frekfencję na końcowych zawodach sezonu. W końcu, przy wygraniu klasy przez dwa dni, można zainkasować równo sto punktów, a zatem jest sporo do ugrania! Organizatorzy z Sekcji Motorowej " Bogdanka " Górnika Łęczna S.A. zapowiadają ciekawy rajd z technicznymi próbami i atrakcyjną trasą. Miejmy nadzieję, że podobnie jak ekipa z Łodzi, solidnie dopilnują aby przed zawodami po próbach nie pomykały osoby nie uprawnione do tego przez organizatorów. Trasa ma długość około sześćdziesięciu kilometrów, oferując duży stopień różnorodności. Motocykliści pokonają ją trzykrotnie pierwszego dnia rajdu i dwukrotnie dnia drugiego. Młodzicy z klasy Junior 50 przejadą każdego dnia dwie pętle trasy. Koledzy dosiadający qadów pokonają taki sam dystans jak zawodnicy dosiadający pięćdziesiątek, czyli również dwa kółka każdego dnia. Identyczny dystans przy wydłużonych czasach pokonają koledzy startujący w konkurencji Pucharu Polski zarówno w klasach motocyklowych, jak i pojazdów czterokołowych. Próby Cross Test i Enduro Test powinny oscylować w długości około czterech kilometrów. Tradycyjnie próba Enduro pierwszego dnia będzie mierzona od drugiego okrążenia, niestety nie dotyczy to kolegów z klasy Junior 50. Miejmy nadzieję, że koledzy z " Bogdanki " są w dobrych stosunkach z Policją i nie będzie problemów z zabezpieczeniem trasy, a także z pomykaniem po trasie pojazdów bez kodeksowego oświetlenia, czyli crossówek. Rajd w Łęcznej powinien być formalnością jeżeli chodzi o tytuły w serialu Mistrzostw Polski dla Michała Szustera i Mirosława Kowalskiego. W pozostałych klasach sporo się jeszcze może zdarzyć... Szkoda i żal, że na tych zawodach Wielkim Nieobecnym będzie Zbigniew Banasik. Rajd w Łęcznej miał być zwieńczeniem jego przebogatej czterdziestoletniej kariery w Enduro. Niestety, los chciał inaczej...
Kontakt z Organizatorem: Sekcja Motorowa " Bogdanka " Górnik Łęczna S. A.; 26-010 Łęczna ul. Jana Pawła II 13. Telefon i faks: 081 534 65 80. E-mail: info@kmcross.pl . Sędzią Głównym imprezy będzie Michał Sikora, a obowiązki Kierownika Zawodów przyjął znany lubelski działacz sportów motorowych Lech Wiśniewski. Pozostaje żywić nadzieję, że na rajdzie w Łęcznej dopisze frekfencja, a zawody będą jak najbardziej udane i dobrze przygotowane. Szkoda tylko, że sezon 2009 dobiega końca...
Jarosław Ozdoba
21.08.2009
Bolesna strata w gronie Endurowców
Z grona motocyklistów spod znaku rajdów Enduro odszedł Zbigniew Banasik. Z rajdami związany był równo czterdzieści lat. W tym roku planował zakończyć karierę z w miarę dobrym wynikiem w serialu Mistrzostw Polski w klasie Weteran. Trzeba przyznać, że kariera Zbigniewa Banasika w tym czterdziestoleciu była bardzo bogata. Siedem tytułów Mistrza Polski, w tym seryjna dominacja w latach 1983 - 86 w klasie powyżej 250, czyli popularnych " pięćsetkach ", kilkanaście wicemistrzowskich w różnych klasach. Podczas swoich startów na Sześciodniówkach Motocyklowych na przestrzeni lat 1978 - 1989 zdobył jeden złoty, cztery srebrne i trzy brązowe medale FIM. Zbigniew Banasik był także liczacym się zawodnikiem w serialu Mistrzostw Europy. W latach siedemdziesiątych należal do czołówki klasy 75 jeżdżąc Simsonem GS otrzymanym z wytwórni w Suhl. Był także czołowym zawodnikiem ówczesnego Pucharu Pokoju i Przyjazni, bez kompleksów walczącym z gwiazdami Enduro z Czechosłowacji i NRD. Zbyszek Banasik był także trenerem i wychowawcą kilku pokoleń polskich rajdowców, ucząc ich rajdowego rzemiosła. Prywatnie był człowiekiem bardzo wesołym, pełnym optymizmu życiowego i humoru, co pozytywnie wpływało na otoczenie. Był też serdecznym kolegą i pasjonatem tego sportu. Człowiekiem oddanym mu całym sercem i duszą. Zbigniew Banasik zmarł nagle w wieku zaledwie 56 lat, w nocy z 14 na 15 sierpnia na słowackiej rundzie Mistrzostw Europy Enduro, na którą pojechał z ekipą Kieleckiego Towarzystwa Motorowego Novi. Wciąż trudno uwierzyć, że na starcie ostatniego w tym sezonie rajdu z cyklu Mistrzostw Polski i Pucharu Polski w podlubelskiej Łęcznej nie zobaczymy charakterystycznej sylwetki najstarszego stażem zawodnika polskiego Enduro. Żegnaj Zbyszku, będzie Cię nam bardzo, bardzo brakować...
Jarosław Ozdoba
21.08.2009
RELACJA I FILM - VII i VIII runda Mistrzostw Polski i Pucharu PZM w Motocyklowych Rajdach Enduro Łódź - 1/2 VIII 2008
Park maszyn Do relacji z Łodzi, w wersji do pobrania dołączony jest film z rajdu . Serdecznie polecamy uwadze!
RELACJA Z RAJDU W ŁODZI
19.08.2009
Kielecki Klub Motocyklowy WENA zaprasza na Klubowy Rajd Enduro - Kostomłoty II gm. Miedziana Góra - 30.08.2009
Plakat KKWENA Kielecki Klub Motocyklowy WENA Kielce ma zaszczyt zaprosić na kolejną edycję Klubowego Rajdu Enduro w miejscowości Kostomłoty II gm. Miedziana Góra - 30.08.2009 r.
W tym roku mamy do zaoferowania trasę okrężną liczącą 60 km. w 97% poza asfaltami. Próby, choć niezbyt długie - po około 2 km. nie są szybkie, ale zadowolą zarówno początkujących jak i licencjonowanych zawodników. Grupa 50 ccm będzie miała do pokonania 2 okrążenia, a licencja 4 (8 prób mierzonych), pozostali 3 okrążenia. Próba enduro będzie na naszym torze w nieco zmienionej formie a próba cross test zostanie ujawniona dopiero w dniu zawodów.
Zapraszamy wszystkich miłośników Enduro - emocji nie zabraknie...
Niestety ta edycja jest tylko dla motocykli - zatem przepraszamy miłośników quadów.
Więcej szczegółów na www.kkmwena.pl
19.08.2009
IV i V runda MOŁ w Cross Country - Zelów - 29-30 Sierpnia 2009
Łódzki Klub Motorowy w dniach 29 i 30 sierpnia serdecznie zaprasza na IV I V rundę MISTRZOSTW OKRĘGU ŁÓDZKIEGO w Cross Country. Jest to impreza dwudniowa jako Motocyklowe Zakończenie Wakacji. Baza zawodów mieści się na poligonie wojskowym koło Zelowa(będą znaki).Sobota: Biuro zawodów czynne od godziny 10:00. W godzinach 10:00 - 13:00 odbędzie się odbiór techniczny motocykli i quadów.
13:00-14:00 - Start klasy DO 85CCM
14:15-15:45 - Start klasy QUAD 2K i 4K
16:00-17:30 - Start klas JUNIOR, OPEN, SENIOR, LICENCJA
ok. Godziny 18:10 ogłoszenie wyników oraz rozdanie nagród za I. dzień
Po rozdaniu nagród wszystkich zapraszamy na imprezę integracyjną. Odbędą się pokazy sprzętu wojskowego (czołg, amfibia, wóz bojowy). Możliwość przejażdżki amfibią wojskową. Do dyspozycji muzyka, pole namiotowe, okoliczny las. Zapewniamy prąd, wodę oraz catering. Zabawa gwarantowana. Niedziela:
9:00-11:00 - Biuro zawodów
9:00-11:45 - Odbiór techniczny sprzętu
12:00-13:00 - Start klasy DO 85CCM
13:10-14:40 - Start klas QUAD 2K i 4K
14:50-16:20 - Start klas JUNIOR, OPEN, SENIOR, LICENCJA
ok. Godziny 17:00 Zakończenie imprezy, wręczenie nagród.
Wpisowe na II dni wynosi 120zł, I dzień 70zł. Impreza ubezpieczona od OC oraz możliwość DODATKOWEGO ubezpieczenia Siebie. Trasa ok. 10 km. Łatwa do przejechania przez KAŻDEGO. Nawierzchnia to głównie ziemia z trawą.
Klasy to:-Do 85ccm;-Junior(do 20 lat);-Open;-Senior(od 39 lat);-Licencja(A + B)
Kontakt: 509-55-44-40 - Andrzej
Serdecznie zapraszamy,Łódzki Klub Motorowy.
19.08.2009
Polski zespół World Trophy na 84 ISDE w Portugalii
ISDE 2009 Na dwa miesiące przed rozpoczęciem 84 edycji Międzynarodowej Sześciodniówki Motocyklowej Polski Związek Motorowy podał skład polskiego zespołu startującego w najważniejszej klasyfikacji imprezy, czyli World Trophy. W tym roku motocykliści startujący w International Six Days Enduro spotkają się w Portugali, a bazę imprezy zlokalizowano w miejscowości Figuera da Foz. Tamże w ciągu sześciu pazdziernikowych dni, a konkretnie od 12 do 17, przyjdzie im walczyć z trasą, pogodą, motocyklami i czasem, a także z własnymi słabościami i kontuzjami. Ale taka jest Sześciodniówa, jedna z najstarszych imprez motocyklowych na świecie i na tym polega jej urok. W tegorocznej edycji sład polskiego zespołu World Trophy przedstawia się następująco: Michał Szuster ( KM Self Kielce ); Bartosz Obłucki ( CKM Cieszyn ); Mateusz Bembenik ( SMK Krzeniów ); Marcin Frycz ( CKM Cieszyn ); Sebastian Krywult ( BKM Bielsko-Biała ) i Paweł Szymkowski ( CKM Cieszyn ). Taki skład polskiej ekipy pozwala na optymistyczne prognozy, aczkolwiek w Enduro wszystko się może zdarzyć... Mamy w zespole kilka mocnych punktów. Michał Szuster to absolutny top na krajowym podwórku i pewny pretedent do tytułu Mistrza Europy. Bartosz Obłucki celuje w drugą lokatę klasy E2 serialu Maaxis FIM WEC. Sebastian Krywult to uznana firma i weteran sześciodniówkowych tras w naszej ekipie. Marcin Frycz także zna smak przygody z ISDE, w kraju to scisła szpica, a przy okazji posiadacz najlepszego po Tadeuszu Błażusiaku ( on był poza zasięgiem ) wyniku osiągniętego przez naszych rodaków na tegorocznym Erzberg Rodeo. Dla Pawła Szymkowskiego tegoroczna impreza będzie debiutem w Six Days - oby udanym. Sześciodniówka powraca do Portugali po dziesięcioletniej przerwie. W 1999 roku Polskę reprezentował jedynie Bartosz Obłucki i od tej imprezy zaczęła się jego międzynarodowa kariera. Polscy kibice liczą na mocny akcent naszych motocyklistów podczas portugalskiej ISDE, co wcale nie jest wykluczone!
Jarosław Ozdoba
19.08.2009
Michał Szuster na prowadzeniu w Mistrzostwach Europy Enduro
Michał Szuster Fot.Grzegorz Wesołowski Kolejny prestiżowy sukces odniósł Michał Szuster. Jadący motocyklem Yamaha YZ250F, lider Yamaha Self Szuster Racing Team tym razem okazał się bezkonkurencyjny na trasach w słowackim Vysnym Modzevia, gdzie w sobotę i niedzielę rozegrane zostały V i VI runda mistrzostw Europy w rajdach enduro. Kielczanin zwyciężał w oba dni rajdu, nie tylko w swojej klasie E1, ale także w klasyfikacji generalnej zawodów, pozostawiając w tyle całą europejską czołówkę.
- Trudno nie byc zadowolonym, skoro wygrywa się wszystko, co było do wygrania. Słowaccy organizatorzy przygotowali naprawdę ciekawe próby, nie tylko enduro oraz crossową, ale także extreme, które okazały się dość selektywne. Wprawdzie po starcie w oba dni miałem trochę kłopotów z ustawieniem przedniego zawieszenia, ale potem motocykl spisywał się już bez zarzutów, a bardziej od rywali dał mi się we znaki upał oraz uciążliwy kurz, unoszący się nad trasą. Zwycięstwa na Słowacji dedykuję zmarłemu nagle podczas zawodów w Vysnym Medzevie, znakomitemu kieleckiemu motocykliście, wielokrotnemu mistrzowi Polski, Zbigniewowi Banasikowi - powiedział na mecie rajdu Michał Szuster.
Podczas słowackich eliminacji mistrzostw Europy u boku Michała Szustera w barwach Yamaha Self Szuster Racing Team wystartowali także Grzegorz Chorodyński (9 w sobotę i 12 w niedzielę - 10 w klasyfikacji łącznej zawodów) oraz w zastępstwie kontuzjowanego Marcina Frycza, Sylwester Jędrzejczyk (18 i 20 - 16 w klasyfikacji łącznej). W klasyfikacji drużynowej Yamaha Self Szuster Racing Team znalazł się na dobrym piątym miejscu.
W słowackiej rundzie ME startowali także Mateusz Bembenik oraz Marcin Małek. Mateusz w sobotę w swojej klasie Junior E2/3 zajął bardzo dobrą 9 lokatę. W drugim dniu zwodów uplasował się na 12 pozycji. Marcin Małek, startujący w klasie E2, w sobotę osiągnął linie mety na 16 pozycji a w niedzielę poprawił się o jedno oczko zajmując 15 miejsce.
Mistrza Europy w motocyklowych rajdach enduro poznamy podczas finałowych zawodów, jakie w dniach 18-20 września rozegrane zostaną we Włoszech. Michał Szuster przystąpi do niej z pozycji lidera i głównego kandydata do tytułu.
Zródło: www.pzm.pl
Gratulujemy i trzymamy kciuki na kolejnej rundzie ME!
17.08.2009
Zmarł Zbigniew Banasik
Ta wiadomość spadła na środowisko spod znaku Enduro jak grom z jasnego nieba. Podczas rozgrywanych w miniony weekend Mistrzostw Europy w Vysnym Mydzewie na Słowacji zmarł nagle wielokrotny mistrz kraju i jego wieloletni reprezentant Zbigniew Banasik. Człowiek obecny w polskich rajdach od czterdziestu lat, będący ich legendą. Wywalczył wiele tytułów Mistrza Polski, stanowił ścisłą czołówkę Mistrzostw Europy, gdy ten tytuł był najważniejszy w rajdowym czempionacie. Zbigniew Banasik wielokrotnie startował w Sześciodniówkach Motocyklowych, starty na krajoym podwórku liczył na setki. Przez długie lata był filarem kadry trenera Mirosława Malca.Wszystkim znane było jego znakomite poczucie humoru, życiowy optymizm i życzliwość bliznim i konkurentom. Był wychowawcą i trenerem kilku pokoleń kieleckich rajdowców, z jego rad korzystali także zawodnicy spoza kieleckich klubów. Naprawdę trudno w to uwierzyć, że nie zobaczymy już Zbigniewa Banasika na starcie rajdu Enduro, a i w paddocku będzie jakby mniej wesoło... Pozostaje żywić nadzieję, że teraz Zbigniew Banasik wraz ze swym nauczycielem rajdowego rzemiosła Zenonem Wieczorkiem i pierwszym trenerem Wacławem Sandeckim będą nadal kibicować i życzliwie wspierać polskie Enduro, choć z niebiańskiej perspektywy.
Jarosław Ozdoba
16.08.2009
TADEUSZ BŁAŻUSIAK dominuje w USA
Tadeusz Błażusiak Fot. Chris Hultner Tadeusz Taddy Błażusiak, zawodnik fabryczny KTM, zdominował drugą rundę Mistrzostw Ameryki Północnej w endurocrossie Geico Endurocross w Guthrie w stanie Oklahoma. Błażusiak odniósł drugie zwycięstwo w tej serii i jest bezapelacyjnym liderem. Zrobił też pierwszy krok do zdobycia słynnej Potrójnej Korony.
Błażusiak nie miał sobie równych na halowym torze. Polakowi nie przeszkadzał nawet fakt, że trasa była dość prosta i szybka, preferująca umiejętności motocrossowe, a nie trialowe. W kwalifikacjach Taddy wykręcił drugi najlepszy czas, bez problemu awansował do ścisłego finału zawodów.
Świetny start pozwolił nowotarżaninowi wyjść na prowadzenie. Dzięki szybkiej i pewnej jeździe Taddy osiągnął znaczną przewagę i bezpiecznie dowiózł pierwszej miejsce do mety. Drugiego zawodnika wyprzedził aż o pół okrążenia.
Taddy chce w tym roku zdobyć Potrójną Koronę Geico Endurocross, czyli bonus w wysokości 50 tys. dolarów. By je otrzymać, trzeba wygrać zawody endurocross w Guthrie, Denver oraz finał w Las Vegas. Tadeusz wygrał już w Guthrie, czyli jedną trzecią zadania ma z sobą. Od kilku lat nikomu nie udało się zdobyć Potrójnej Korony.
- To były dla mnie perfekcyjne zawody - powiedział Tadeusz Błażusiak. - Na tak szybkim torze kluczowy był start. Udało mi się szybko wyjść z bramki i osiągnąć pozycję lidera już po pierwszym zakręcie. Dzięki temu nie musiałem walczyć z innymi zawodnikami, tylko mogłem spokojnie powiększać przewagę. Ostrzę sobie zęby na Potrójną Koronę, jednak najważniejsze jest dla mnie zdobycie mistrzostwa USA.
Wyniki zawodów w Guthrie:
Taddy Błażusiak KTM
Damon Huffman (USA) Kawasaki
Cory Graffunder (Kanada) Husqvarna
Klasyfikacja generalna:
1. Taddy Błażusiak 60 pkt
2. Geoff Aaron i Mike Brown po 36
Zapraszamy do obejrzenia wideo z zawodów: www.tblazusiak.pl
Fot. Chris Hultner
06.08.2009
VII i VIII runda Mistrzostw Polski i Pucharu PZM w Motocyklowych Rajdach Enduro Łódź - 1/2 VIII 2008
Park maszyn W miniony weekend byliśmy świadkami pierwszego po trzydziestoletniej przerwie rajdu Enduro o randze mistrzostw kraju rozgrywanego w mieście włókniarzy. Niestety tak długa przerwa w organizacji takich zawodów sprawiła, że koledzy organizujący zawody wyszli nieco z wprawy... Inna sprawa, że bardzo trudno jest zorganizować tego typu imprezę w bezpośrednim sąsiedztwie dużej aglomeracji. Zawsze znajdzie się grupa osób, które niekoniecznie przepadają za weekendem z rajdowymi motocyklami i qadami w tle. Ekipa Jacka Dębskiego przy wyznaczaniu trasy nie miała zbyt wielkiego pola manewru z powodu dużej ilości osiedli domków jednorodzinnych, w sąsiedztwie których wytyczono trasę okrężną zawodów. Na efekty nie trzeba bylo długo czekać. Na zawodników posypały się kamienie, w kilku miejscach próbowano samorzutnie w formie "Lepperiady" zatrzymać zawody, pojawiły się linki rozpięte między drzewami. Autorzy tego ostatniego pomysłu zasługują na dyplom w dziedzinie bezmyślności... W końcu do akcji wkroczyła policja nakazując przerwanie zawodów. Organizatorzy, aby uratować imprezę i nie dopuścić do powtórki z Chełma w 2003 roku, po długich targach z przedstawicielami policji, zawodników i Jury postanowili wyłączyc trasę okrężną i rozegrać rajd wyłącznie na próbach. Czegoś takiego nie widziano jeszcze w polskim Enduro, ale była to jedyna słuszna decyzja w tej sytuacji. Zawodnicy zaliczyli zatem w sobotę po jednej próbie Cross Test i dwa Enduro Testy. W niedzielę do przejechania były po dwie próby Cross i Enduro. Z powodu zakazu jazdy trasą okrężną zawodnicy musieli jakoś dostać się na teren prób. Pojazdy zarejestrowane pomykały drogami publicznymi, inne były dowożone na tereny testów samochodami i lawetami. Same próby były przygotowane wzorowo i oferowały duży zakres trudności. Nie było mowy o rozjeżdżaniu prób na kilka dni przed zawodami przez osoby nieuprawnione, otaśmowanie było bardzo staranne i czytelne. Tradycyjnie Michał Szuster dokonał tego, czego od niego oczekiwano i do czego zdążył już wszystkich przyzwyczaić, czyli koncertowo wygrał klasę i całe zawody. Do stałej wysokiej formy powrócił Sebastian Krywult inkasując dwukrotnie trzecią lokatę w klasie E2/E3. Po kilkuletniej nieobecności w Enduro, pokazał się w Łodzi Karol Kędzierski. Zaliczył zresztą całkiem udany występ inkasując punkty za dwukrotną drugą lokatę w klasie E1. W gronie Juniorów, po przerwie spowodowanej kontuzją, pojawił się Michał Łukasik. W Łodzi co prawda w obydwa dni zamknął stawkę, ale stać go na dużo lepsze wyniki, co powinien udowodnić za miesiąc w Łęcznej. Wśród Weteranów karty rozdają: Mirosław kowalski i Grzegorz Chorodyński, chociaż w Łodzi mocno wszedł do gry dawno nie widziany na rajdowych trasach Tomasz Kodym. Łódzki rajd przeszedł do historii. Należy przypuszczać, że koledzy z Enduro Centrum Teamu dogłębnie przemyślą przyczyny porażki organizacyjnej w kwestii trasy okrężnej i kolejny rajd przez nich zorganizowany będzie z gatunku tych chwalonych po wszystkich odpustach. Szkoda by było, gdyby po tej imprezie popadli w zniechęcenie i na następny łódzki rajd musielibyśmy czekać kolejne kilka dziesięcioleci...
Jarosław Ozdoba
Już wkrótce obszerna relacja Artura Łukasika z filmem i fotoreportażem z zawodów w Łodzi.
24.07.2009
VII i VIII runda Mistrzostw Polski i Pucharu PZM w Motocyklowych Rajdach Enduro Łódź - 1/2 VIII 2008
Artur Łukasik i Jacek Dębski Stowarzyszenie Enduro Team Centrum zaprasza na kolejną eliminację MP Enduro, która odbędzie się, po raz pierwszy po wieloletniej przerwie, w Łodzi. Baza rajdu zostanie usytuowana przy ulicy Sygnałowej 1. Mimo lokalizacji w mieście nie będzie to Enduro Urbano i na trasie nie zabraknie zieleni. Organizator wytyczył ciekawą , jak na warunki terenowe, trasę, starając się omijać drogi asfaltowe i skrzyżowania. Będą przejazdy pod wiaduktami, lasy i laski :) będzie trochę wody, ale niezbyt głębokiej.
Trasa nie będzie trudna, więc wszyscy zaczynający swoja przygodę z Enduro są mile widziani. Mimo kilku krótkich odcinków asfaltowych, do startu będą dopuszczone motocykle crossowe.
Na trasie okrężnej będą dwie próby. Obie długie i zupełnie różne. Próba Enduro na nawierzchni w większości trawiastej, obejmująca także lasek, nie będzie może najszybsza, ale nasyceniem elementów technicznych zaskoczy każdego. Bardzo widowiskowa dla kibiców i ciekawa dla zawodników. Próba Cross, to łąka i tor motocrossowy. Będzie więc szybko i z przytupem. Lotnicy znajdą tutaj dla siebie zajęcie, bo startów i lądowań jest co najmniej kilka.
Szykują się ciekawe zawody organizowane przez grupę prawdziwych pasjonatów Enduro, dowodzonych przez naszego kolegę i zawodnika Jacka Dębskiego.
Wygląda na to, że staraniem organizatora, będzie prawdziwe ściganie dla wyczynowców i doskonała zabawa dla wszystkich tych, którzy lubią spędzić na motocyklu więcej niż pół godziny.
Zatem zgłaszajcie się. Do Łodzi każdy ma blisko :)
Regulamin zawodów i baza noclegowa na stronie www.pzm.pl w zakładce Enduro/Regulaminy.
24.07.2009
Skradziono z garażu w Pyrach (Warszawa) Yamahe WR 450F z 2008
W nocy z 22 na 23.07.2009) skradziono z garażu w Pyrach (Warszawa) Yamahe WR 450F z 2008 roku.
Numer ramy ZJLCJ13WE00002558.
Znaki szczególne:
- okrągłe wgniecenie w boku ramy pod silnikiem wielkości ok 2 cm
- nowa wielka aluminiowa osłona pod silnikiem (zero rys)
- nowe osłony chłodnicy założone odwrotnie (napis Yamaha tyłem do kierunku jazdy)
- brak stelaża pod tablice rejestracyjna
- tylne kierunki wmontowane na patent w ramke pod błotnikiem.
Za wskazanie jakiegoś tropu który doprowadził by do odnalezienia motocykla przewidziana wysoka nagroda.
Tel. Pablo - 501 004 926
24.07.2009
VII i VIII runda Mistrzostw Polski i Pucharu PZM w Motocyklowych Rajdach Enduro Łódź - 1/2 VIII 2008
Już chyba tylko bardzo zaawansowani wiekiem zawodnicy i kibice pamiętają rajdy Enduro o randze mistrzostw kraju organizowane w okolicach Łodzi. Po raz ostatni rajd szosowo terenowy ( tak ówcześnie nazywano Enduro ) przeprowadzono w tamtych okolicach w roku 1979. Aby przypomnieć po trzydziestu latach łodzianom niepowtarzalną atmosferę zawodów Enduro koledzy ze Stowarzyszenia Enduro Team Centrum Łódz podjęli się organizacji VII i VIII eliminacji Mistrzostw Polski i Pucharu Polski. Zawody zaplanowano na pierwszy weekend sierpnia, a dokładnie w terminie 01 - 02 sierpnia 2009 roku. Bazę zawodów, depo, oraz start-metę zlokalizowano tuż przy Rudzkiej Górze. Na tym wzniesieniu funkcjonowała niegdyś skocznia narciarska, zresztą całkiem niezła jak na tamte czasy. Pierwsza trójka pojawi się na linii startu w sobotę o godzinie jedenastej, a w niedzielę start zaplanowano na godzinę dziewiątą. Organizatorzy wytyczyli pętlę trasy o długości około sześćdziesięciu kilometrów. Zawodnicy klasy JUNIOR 50 startujący zarówno w MP, jak i w PP pokonają pętlę dwukrotnie podczas każdego dnia. Zawodnicy dosiadajacy qadów startujacy w MP przejadą w sobotę trzy, a niedzielę dwa okrążenia trasy. Qadowcy z serialu PP pokonaja w oba dni po dwie pętle trasy. Zawodnicy z klas motocyklowych ( JUNIOR, E1, E2/E3 i WETERAN ) pierwszego dnia zmierzą się z czterema okrążeniami trasy, drugiego dnia pojawią się na trasie trzykrotnie. Motocykliści startujący w PP każdego dnia pokonają o jedno kółko mniej. Rzecz jasna, że w Enduro trasa to nie wszystko, główna walka toczy się na próbach. Tym razem będzie gdzie pojezdzić. Organizatorzy zaplanowali Cross Test i Enduro Test o rekordowej długości siedmiu kilometrów. W sobotę pomiar czasu na Enduro Teście rozpocznie się od drugiego okrążenia dla klas motocyklowych. Qadowcy i zawodnicy klasy JUNIOR 50 będą mieli czas mierzony w każdym okrążeniu. Miejmy nadzieję, że wreszcie próby nie będą rozjeżdżone przed zawodami przez osoby nie uprawnione przez Organizatora, a ich konfiguracja i otaśmowanie nie będą budziły obaw i zastrzeżeń przed i w trakcie zawodów. Dyrektorem zawodów jest znany zarówno w światku Enduro, jak i filmowym Jacek Dębski. Rolę Sędziego Zawodów pełnił będzie Marek Sikora. Nie zabraknie też Andrzeja Rencza żywiołowo komentującego każde zawody. Kontakt z Organizatorem: Stowarzyszenie Enduro Team Centrum Łódz, ul. Rudzka 94; 93 - 423 Łódz. Telefon ( fax ): 042 680 19 95. Szczegółowy Regulamin Uzupełniający Zawodów można pobrać ze strony: www.pzm.pl . Przedostatni w tym sezonie rajd będzie dla Organizatora "debiutem po latach " i sporą gratką dla miejscowych kibiców, nieoglądających takich zawodów na swoim terenie od trzech dziesięcioleci. W przypadku absencji Marcina Frycza zmagania w klasie E2/E3 zaczną się na nowo, ale trudno obstawiać jakiś " żelaznych " faworytów. Ale urok rajdów Enduro polega też, między innymi, na ich nieprzewidywalności...
23.07.2009
Meksyka - XI i XII runda serialu MAXXIS WEC, czyli prawdziwy " Meksyk " dla Bartka
Od czasu do czasu serial Mistrzostw Świata Enduro zawita na kontynent amerykański. Po organizowanych kilka lat temu imprezach w USA i Kanadzie tym razem dołączył Meksyk. W miniony weekend ( 18 i 19 lipca 2009 ) w rejonie miejscowości Valle de Bravo rozegrano XI i XII eliminację serialu MAXXIS FIM WEC. Zawody te stanowiły też swego rodzaju rekonesans, gdyż na tym terenie będą przebiegać trasy Sześciodniówki Motocyklowej. Organizację przyszłorocznej jubileuszowej 85 edycji ISDE przyznano własnie Meksykowi z bazą we wspomnianym Ville de Bravo. Póki co rejon ten nawiedziło towarzystwo związane z serialem Mistrzostw Świata. Polscy kibice wcale nie po cichu liczyli na dobry wynik Bartka Obłuckiego. Były ku temu solidne przesłanki. W minionych latach Bartosz wygrywał organizowane na tym terenie przez braci Diaz zawody zatytułowane FunEnduro. W samych zaś mistrzostwach po zawodach na Słowacji nasz zawodnik zajmował sensacyną i wysoką drugą pozycję w mocno obsadzonej klasie E2. Można więc było z optymizmem zapatrywać się na występ naszego jedynaka w gronie najlepszych w światowym Enduro na meksykańskich zawodach. W Valle de Bravo Bartek pokazał się z bardzo dobrej strony, pokazując też siłę charakteru. Jak powszechnie wiadomo, w życiu niespodzianki przyjemne przeplatają się z tymi z gatunku średnich. Tuż przed meksykańską rundą Bartkowi odnowiła się kontuzja ścięgna kciuka. To schorzenie wyeliminowało go ze startu w nowozelandzkiej edycji ISDE w roku 2006. Czyżby teraz miało zabraknąć naszego faworyta na starcie rajdu w Meksyku? Na szczęście - nie! Bartek po raz kolejny udowodnił, że Enduro to sztuka hartowania zawodnika i zabwa dla twardzieli. Mimo dokuczliwego bólu, który wcale nie pomagał prowadzić motocykla, zawodnik teamu Husqvarna CH Racing ukończył obydwa dni zawodów! Jego postawa budzi podziw, a zdobyte wyniki - szacunek. Sobotę Bartek ukończył z punktami za czwarte miejsce. W niedzielę sił wystarczyło do dotarcia na metę z ósmą lokatą! Szok! Nie każdy dałby radę z taką kontuzją ukończyć takie zawody, a do tego na tak wysokich miejscach. W generalce klasy nasz zawodnik spadł na trzecie miejsce, zamieniając się lokatami z utytułowanym Juhą Salminenem. Na chwilę obecną Bartosz Obłucki traci do Salminena tylko sześć punktów. Jeżeli powiedzie się rehabilitacja nieszczęsnego Bartkowego kciuka, to zawody w greckim Serres pod koniec sierpnia mogą pokazać, że... nic nie jest pewne, a zwłaszcza ostateczna kolejność w klasie E2 serialu MAXXIS WEC. W każdym razie na dwa rajdy przed końcem rozgrywek nasz jedynak w Mistrzostwach Świata jest w scisłej czołówce swojej klasy. Panowie: kaski i czapki z głów - Polak w czubie światowego Enduro!
Jarosław Ozdoba
07.07.2009
V i VI Runda MP i Pucharu PZM w Enduro - Sokółka k/ Białegostoku 04-05.07.2009 - Relacja Artura Łukasika
Michał Szuster i jego Pani Zapraszamy na obszerną relacje Artura Łukasika z V i VI Runda MP i Pucharu PZM w Enduro - Sokółka k/ Białegostoku 04-05.07.2009 RELACJA
W najbliższych dniach na stronie grupy zawodniczej Enduro Obsession Team : www.eoracing.pl będzie można obejrzeć film z tych zawodów.
POLECAMY!!!
07.07.2009
V i VI Runda MP i Pucharu PZM w Enduro - Sokółka k/ Białegostoku 04-05.07.2009
Tym razem zawodnicy i sympatycy krajowych rajdów Enduro spotkali się w " odkrytej " dla rajdów podlaskiej Sokółce. Kierowcy motocykli i quadów zjawili się w ekipie liczącej 116 zawodników. To dobra frekfencja, biorąc pod uwagę początek wakacji. Odpowiednio wyselekcjonowana trasa pozwoliła na start sporej grupy posiadaczy motocykli crossowych. Trzecie spotkanie w tym sezonie pokazało, że choć są zdecydowani faworyci w kilku klasach, to do końca nic nie jest pewne. Tym razem Wielkim Nieobecnym wśród pretendentów do tytułu, był kontuzjowany Michał Łukasik. Absencja na półmetku sezonu może zaważyć na końcowym wyniku. Po raz pierwszy w tym sezonie na Enduro pojawił się Sebastian Krywult. Zaliczył nieco słabszy występ, ale to solidna firma i powinien jeszcze błysnąć formą na krajowym podwórku. Zawodów w Sokółce z pewnością nie zaliczy do udanych Marcin Frycz, jeden z pretendentów do złota w swojej klasie i "Generalce". Jak to w rajdach bywa, zdarzają się czasem nieplanowane rozstania z motocyklem nawet najlepszym. Nie ma sprawy, o ile po takim ladowaniu w plenerze można w dobrym zdrowiu kontynuować jazdę. W przypadku Marcina Frycza sprawa zakończyła się dość poważnym urazem i koniecznością wycofania się z rywalizacji. Pewne punkty za dwa dni uciekły, ale ważniejsze jest przecież zdrowie. Jak to ostatnio ma w zwyczaju, swoją klasę i cały rajd pewnie wygrał Michał Szuster. Trasa, próby i warunki pogodowe idealnie zgrały się z wysoką formą gwiazdy KM Self Kielce, więc na mecie można było odbierać okazałe puchary. Skoro jesteśmy przy seryjnie zdobywanych pucharach. Tradycyjnie taką nagrodę odebrał najstarszy stażem i wiekiem zawodnik, czyli Zbigniew Banasik, który na tym rajdzie błysnął wysoką formą inkasując punkty za trzecią lokatę. Klubowo zawody padły tradycyjnie łupem KTM Novi. Zawodnicy tego klubu trzymają w bezpiecznej odległości rywali z SMK Krzeniów i CKM Cieszyn. Trasa rajdu była ciekawa, z przeglądem tego co w Enduro najlepsze. Były korzenie, głębokie koleiny, kamienie i piasek, a do tego sporo błota po sobotnich opadach deszczu. O ile oznakowanie trasy wzbudzało pozytywne odczucia, to na próbach było jednak gorzej. Taśmy fruwały w powietrzu i nie bardzo miał kto je wiązać, a także uzupełniać ubytki. Także ich konfiguracja bywała mocno ekstremalna, co zmniejszało margines bezpieczeństwa. Szkoda, bo takie podejście wypacza sens sportowej walki na próbach właśnie. Być może to wypadek przy pracy debiutujących organizatorów. Reasumując zawody w Sokółce, trzeba przyznać, że gdyby nie niefrasobliwość przy otaśmowaniu prób, rajd należy ocenić jako dobry organizacyjnie, z ciekawą trasą i pięknymi widokami wokoło. Kolejne spotkanie sympatyków Enduro w pierwszy weekend sierpnia. Tym razem w okolicach Łodzi. Po raz ostatni rajdy Enduro urządzano w tamtych okolicach u schyłku "Przerwanej Dekady", czyli przed trzydziestu laty. A zatem czeka nas "debiut po latach"", oby udany!
29.06.2009
V i VI Runda MP i Pucharu PZM w Enduro - Sokółka k/ Białegostoku 04-05.07.2009
Za niespełna tydzień, w terminie 04-05 lipca 2009 roku zawodnicy i sympatycy rajdów Enduro spotkają się na trzecich w tym roku zawodach. Tym razem zawody zaplanowano na terenach dziewiczych dla polskiego Enduro. Bazą imprezy stanowiącej V i VI eliminację Mistrzostw Polski i Pucharu Polski będzie Ośrodek Wypoczynkowy "Nad Zalewem" w Sokółce koło Białegostoku. Tam zaplanowano depo, Park Maszyn i start-metę obu dni rajdu. W tym samym miejscu funkcjonować bedzie także Biuro Zawodów. Starty zaplanowano na godzinę 11.00 w sobotę i 9.00 w niedzielę. Trasa liczy około sześdziesięciu kilometrów w jednym okrążeniu. Zawodnicy z klasy JUNIOR 50 pokonają ją dwukrotnie każdego dnia. Koledzy z klas 2K i 4K pierwszego dnia pojawią się na trasie trzykrotnie, drugiego pokonają tylko dwa kółka. Zawodników z klas motocyklowych, czyli JUNIOR, E1, E2/E3 i Weteran spotkamy na trasie czterokrotnie w sobotę i trzykrotnie w niedzielę. Uczestnicy Pucharu Polski pokonają trasę odpowiednio o jedno okrążenie mniej. Trasy prób Enduro Test i Cross Test mają długość około pięciu kilometrów. Miejmy nadzieję, że nie zostaną rozjeżdżone przed zawodami przez osoby nieuprawnione przez Organizatora. Dyrektorem Zawodów jest znany w endurowym światku od lat Roman Umiastowski, natomiast funkcję Sędziego Zawodów będzie pełnił Prezes KTM Novi Ryszard Bracik. Telefon kontaktowy do Organizatorów: 085 655 26 65. Zapowiadają się ciekawe zawody na Podlasiu, do tego w nowym miejscu. Po dwudziestu latach rajdy opuściły okolice Siemiatycz, ciekawe czy na długo?
29.06.2009
II rundę MISTRZOSTW OKRĘGU ŁÓDZKIEGO 05.07.2009
Serdecznie zapraszamy na II rundę MISTRZOSTW OKRĘGU ŁÓDZKIEGO organizowaną przez Łódzki Klub Motorowy. Impreza ta odbędzie się dnia 5 lipca 2009 roku w Łodzi na skrzyżowaniu ulic Józefów i Nowe Górki (dojazd po znakach od ulicy Rzgowskiej). Zapraszamy wszystkich za równo zawodników jak i kibiców. Emocji dostarczą pokazy lotnicze modeli latających oraz sztuczne przeszkody umieszczone na ok. 10 kilometrowej trasie zawodów którą zawodnicy będą pokonywali od godziny 12:00. Biuro zawodów czynne od godziny 9:00 do godziny 11:00 w dniu zawodów. Klasy to:
- do 85ccm,Junior (do 19lat),Open,Licencja (A+B),Senior (od 39lat),Quad 2K ,Quad 4K
*Przy małej liczbie zawodników w klasach Quad zostaną one połączone
Wpisowe wynosi 70zł w tym jedzenie, puchary(3 pierwsze miejsca w klasie), nagrody rzeczowe i gadżety dla zawodników. Impreza ubezpieczona od OC, umożliwiamy możliwość dodatkowego ubezpieczenia się we własnym zakresie oraz zapewniamy zabezpieczenie medyczne, sanitarne oraz katering.
Wszystkie pytania pod numerem telefonu: 509-554-440
24.06.2009
Świetny występ Bartosza Obłuckiego na słowackiej rundzie MAXXIS WEC - Puchov 20/21.06.2009
Bartek Obłucki podium Fot.G.Wesołowski Po udanym występie w Finlandii ( 13-14.06.2009 ), gdzie Bartek Obłucki reprezentujący ekipę Husqvarna CH Racing był dwukrotnie trzeci w klasie E2, polscy kibice liczyli na progresję formy, a co za tym idzie lepszy wynik naszego jedynaka w serialu MAXXIS FIM WEC. I nie zawiedli się! Tydzień po imprezie w Krainie Tysiąca Jezior najlepsi w światowym Enduro spotkali się na Słowacji. Bazę zawodów rozgrywanych w terminie 20 i 21 czerwca 2009 roku ulokowano w miejscowości Puchov. Trasa przebiegała fragmentami przez tereny znane z 80 ISDE w 2005 roku. Dla naszego "towaru eksportowego numer jeden"" w światowym Enduro stanowiło to pewien handicap. Podczas słowackiej edycji Six Days Bartek wygrał klasę, a teraz zaprocentowała znajomość specyfiki tamtejszych terenów. Trasa była trudna, a stopień trudności bardzo podnosił padający od piątku deszcz. Wiadomo, że gdzie deszcz tam i błoto, koleiny, wystające korzenie, głębokie kałuże, ale w zabawie zwanej rajdami Enduro chodzi właśnie o to, aby lekko nie było...
Bartek Obłucki Fot.G.Wesołowski Bartosz Obłucki w takich warunkach pojechał nieomalże koncertowo, udowadniejąc, że należy do ścisłej czołówki klasy E2 najlepszych w Enduro. W sobotę Bartek do ostatniej próby figurował w klasyfikacji na pozycji pierwszej! Niestety, drobny błąd, jakiś uślizg i nasz zawodnik spadł na drugą lokatę. Straconego czasu nie udało się już nadrobić. Jony Aubert po raz kolejny w tym sezonie stanął na najwyższym podium. W niedzielę już nie padało, trasa minimalnie przeschła, nadal nie brakowało śliskiej trawy i błota na próbach. Nie od dziś wiadomo, że Bartosz Obłucki potrafi nawiązać walkę w każdych warunkach. Efektem znakomitej jazdy było drugie miejsce na mecie! Do tego nasz zawodnik dorzucił drugą lokatę w klasyfikacji generalnej rajdu w Puchov. Przy okazji Bartek powiększył swoją przewagę nad goniącym go w punktacji Juhą Salminenem do sześciu punktów, co stanowi wynik bez precedensu, biorąc pod uwagę liczbę tytułów mistrzowskich zdobytych przez Salminena.
Michał Szuster Fot.G.Wesołowski Na Słowacji wystartował także lider ekipy Yamaha Szuster Racing Team Michał Szuster. Niestety, Kielczanin nie ukończył pierwszego dnia zawodów i nie wystartował w niedzielę. Otwarcie przyznał, że tym razem górę wziął rozsądek. Na tak trudnej trasie i w takich warunkach łatwo o kontuzję. Tym bardziej, że punkty z Mistrostw Świata niewiele Michałowi dają, albowiem w tym roku koncentruje się on na zdobyciu tytułu Mistrza Europy. Michał Szuster dobrze zna smak ciężkich kontuzji, więc nic dziwnego, że stopniuje priorytety. Po znakomitym występie na Słowacji Bartosza Obłuckiego możemy chyba liczyć na dalsze sukcesy naszego jedynaka w serialu MAXXIS FIM WEC. Bardzo mu tego życzymy!
Przygotowujemy dla naszych internautów obszerny fotoreportaż z zawodów w Puchov. Już wkrótce w dziale RELACJE!
15.06.2009
TADEUSZ BŁAŻUSIAK - historyczna wygrana na Erzbergu !
Tadeusz Błażusiak Erzberg 2009 Tadeusz Błażusiak, zawodnik fabryczny teamu KTM, jako pierwszy zawodnik w historii wygrał trzy razy z rzędu najtrudniejsze zawody motocyklowego enduro w Europie - Erzberg Rodeo, rozgrywane w kamieniołomie niedaleko austriackiej wioski Eisenerz w Styrii. Tegoroczne zawody były najtrudniejsze w historii, ocenił polski zawodnik.
Erzberg Rodeo to dla Błażusiaka miejsce wyjątkowe. Dwa lata temu wygrał tu swoje pierwsze zawody enduro, wzbudzając międzynarodową sensację. Dzięki temu nowotarżanin przeszedł z trialu motocyklowego, który wcześniej uprawiał, do ekstremalnego enduro i został fabrycznym zawodnikiem KTM - największego producenta motocykli w Europie. W zeszłym roku Błażusiak wygrał Erzberg z dużą przewagą, potwierdzając, iż jest gwiazdą ekstremalnego enduro. W tym roku jeszcze poprawił swój wynik - drugi na mecie Brytyjczyk Graham Jarvis, także były trialowiec, stracił ok. 42 minuty! A czwarty zawodnik miał do Błażusiaka stratę 2,5 godziny!
Błażusiak zmagał się nie tylko z piekielnie trudną trasą, wiodącą górskimi ostępami wokół kamieniołomu rudy, nie tylko z duszną pogodą (30 stopni C), nie tylko z 1500 rywalami z całego świata (500 z nich awansowało do niedzielnego finału), ale także z zatruciem żołądkowym, które dopadło Polaka w czwartek. twardemu Błażusiakowi, który nosi przydomek "Niezniszczalny" udało się pokonać słabość i w niedzielnych zawodach triumfował ku uciesze 35 tys. widzów. Do mety dojechało tylko 20 z 500 zawodników startujących w finale. O tym, jak trudny to był rajd, świadczy przypadek Brytyjczyka Douga Lampkina, 7-krotnego mistrza świata w trialu, który zasłabł w czasie jazdy, spadł z motocykla i został odtransportowany helikopterem do szpitala. Podobnych przypadków było jeszcze kilkanaście!
- To był piekielnie trudny rajd, moim zdaniem nawet za trudny - ocenił Tadeusz Błażusiak. - W piątek czułem się naprawdę fatalnie. Na szczęście dostałem odpowiednie leki i zdołałem pokonać chorobę oraz zregenerować siły. Cieszę się, tym bardziej, że nikomu nie udało się wygrać trzy razy z rzędu Erzberg Rodeo. Własnie dowiedziałem się, że mój motocykl z tej okazji trafi do muzeum KTM. Będzie go można zobaczyć w takim stanie, w jakim minął linię mety. Nie zostanie umyty, by pokazać, jak ekstremalnie trudna to była wygrana. Pozdrawiam wszystkich polskich kibiców, którzy mnie dopingowali. Polskie flagi wokół trasy dodawały mi ducha!
Wyniki:
1. Tadeusz Błażusiak - KTM 1 godz. 35 min
2. Graham Jarvis (Wielka Brytania) - Sherco +42 min
3. Andreas Lettenbichler (Niemcy) - BMW +45 min
Gratulujemy!
15.06.2009
RAJD ENDURO o PUCHAR TRUSKAWKI w Bielinach k. Kielc 21.06.2009
www.kkmwena.pl Kielecki Klub Motocyklowy WENA ma zaszczyt zaprosić na RAJD ENDURO o PUCHAR TRUSKAWKI w Bielinach k. Kielc 21.06.2009 r.
Trasa przebiega przez bardzo urokliwe tereny o bardzo zróżnicowanym podłożu i różnych kątach nachylenia. Trasa zadowoli zarówno Amatorów, jak i Licencjonowanych zawodników.
O Puchar Truskawki - bo rozgrywany będzie w zagłębiu upraw truskawek w Górach Świętokrzyskich. Mamy nadzieję, że na stałe wpisze się w kalendarz imprez.
Więcej szczegółów na www.kkmwena.pl.
Wiemy, że ta impreza spodoba się "Endurowcą"
15.06.2009
SILESIA OFFROAD SHOW - PIERWSZE OGÓLNOPOLSKIE SPOTKANIE MIŁOŚNIKÓW OFF-ROADU - ŚWIĘTOCHŁOWICE - 10/12.07.2009
Off-Road Show to połączenie targów motoryzacyjnych, zlotu miłośników i posiadaczy pojazdów użytkowanych w terenie - samochodów, quadów i motocykli - prezentacji klubów off-roadowych oraz podróżników i zawodników, którzy swoimi samochodami dotarli w najdlasze zakątki świata. Po raz pierwszy w Polsce organizowane w plenerze. Podczas Silesia Off-Road Show będzie można obejrzeć samochody, quady i motocykle prezentowane przez dealerów, będzie można zaprezentowac swoje pojazdy, będzie tez można przejechac się po specjalnie przygotowanym torze.
Więcej szczegółów na offroadshow.pl.
Polecamy impreze wszystkim zainteresowanym szeroko pojętą tematyką off-road
10.06.2009
Nowa strona zespołu Enduro Obsession Team !
www.eoracing.pl Informujemy o aktywacji strony internetowej grupy zawodniczej Enduro Obsession Team. Strona jest umieszczona pod adresem: www.eoracing.pl
Na stronie będą zamieszczane bieżące informacje dotyczące działań sportowych grupy Enduro Obsession Racing (eoracing), a także prezentowane relacje, zdjęcia i filmy przedstawiające w szczególności środowisko zawodników scigających się w Mistrzostwach Polski Enduro i Country Cross. W ramach możliwości autorzy będą także przedstawiać sylwetki zawodników, wywiady, kluby motorowe, a także, ilustrowane filmowo, porady treningowe.
Życzymy miłego odbioru www.eoracing.pl
05.06.2009
...juz za 7 dni rusza wielka impreza! - Extreme Country Cross Cup Góra Żar 2009 & Top Solar Reggae
Góra Żar 2009 Plakat AKM Kęty & Team Extreme zaprasza na największe Country Cross w Polsce!
Wielkie wydarzenie w świecie offroadowym!
MASA EXTREMALNYCH WYDARZEŃ NA JEDNEJ MIEJSCÓWCE!
WODA ZIEMIA WIATR I OGIEŃ!
Na ZIEMI setki motocykli, na NIEBIE paralotnie i szybowce, a w tle GÓRY i JEZIORO Żywieckie - nigdzie nie zobaczysz takiego widoku! A NA SCENIE ZAPŁONIE OGIEŃ! AFTERPARTY: Top Solar Reggae! Nowy reggae fest!
Góra Żar 2009 Ogromne błoto, tumany kurzu, potężny ryk silników motocykli i ryzyko podejmowane pod wpływem adrenaliny i ambicji! Na starcie stanie ponad 400 zawodników a wśród nich wielkie nazwiska świata CrossCountry, Enduro i Motocross! Tysiące widzów zobaczy ten event!
10 km urozmaiconej trasy. Start ze stoku narciarskiego Góry Żar. Przejazd przez dzikie tereny trasami zrywkowymi o różnym poziomie trudności i wszelkiego rodzaju nawierzchni.
Góra Żar 2009 Dojazd Zero nudy, adrenalina, extremalne wrażenia! Wielka rywalizacja! Jedyna okazja wzięcia udziału w takich zawodach! W ciągu całego dnia niezliczona liczba atrakcji!!!
18:00 - Afterparty! Koncert Top Solar Reggae! Z największymi w Polsce gwiazdami muzyki reggae i dancehall w Polsce! Najlepsza BIBA w POLSCE!
...tuż obok Bielska Białej i Żywca - 40 min od Krakowa i Katowic! Więcej na www.motocross-kety.plPolecamy!
05.06.2009
Mistrzostwa Polski w Motocrossie w najbliższy weekend - 6-7.06.2009 Lublin
Lublin 2009 Plakat Zapraszamy serdecznie na Motocrossowe Mistrzostwa Polski do Lublina.
W ten weekend na torze Globus przy ulicy Kazimierza Wielkiego odbędą się - organizowane przez KM Cross Ekoklinkier Lublin, Urząd Miasta Lublin i Polski Związek Motorowy - dwie rundy indywidualnych międzynarodowych mistrzostw Polski w motocrossie. Zawody mają otwartą formułę. Oprócz czołowych zawodników naszego kraju udział zapowiedzieli również goście z zagranicy.
Zawody potrwają dwa dni. Pierwszego dnia w sobotę 6 czerwca o godzinie 12:50 nastąpi uroczyste otwarcie zawodów, kasy będą otwarte od godziny 9:00 rano. Od rana, w godzinach 9-12:00 zaplanowano treningi.
Program i szczegółowe informacje o zawodach znajdziecie na stronie www.kmcross.pl
Polecamy!
03.06.2009
Rafał Bracik II Wicemistrzem Europy
Europejska Unia Motocyklowa ( UEM ) w dyscyplinach lub klasach niszowych, a może dla oszczędności, przeprowadza tylko pojedyńcze eliminacje, które od razu wyłaniają Mistrzów Starego Kontynentu. Taką klasą w Mistrzostwach Europy w rajdach Enduro jest rywalizacja w klasie Junior 50. Młodzicy rozpoczęli i zakończyli rywalizację podczas jednych zawodów, czyli rozegranych w miniony weekend ( 30 - 31 maja 2009 ) eliminacjach Mistrzostw Europy w węgierskim Tokod. W tej rywalizacji wziął udział ubiegłoroczny Mistrz Polski klasy Junior 50 Rafał Bracik z KTM Novi Kielce. Po dwóch dniach zawodów kielczanin zajął trzecie miejsce. Jest to równoznaczne ze zdobyciem tytułu II Wicemistrza Europy w Rajdach Enduro w najmniejszej klasie pojemnościowej. Po raz ostatni polscy motocykliści odnosili sukcesy w serialu ME startując w najmniejszej klasie trzydzieści lat temu. W latach 1979 - 1980 Stanisław Olszewski dwukrotnie zdobył tytuł mistrzowski starując w klasie 80 na Simsonie GS. Nie tak dawne sukcesy w europejskim czempionacie Łukasza Kurowskiego i Michała Szustera, a także napływ utalentowanej młodzieży pozwalają z optymizmem myśleć o startach naszych zawodników w rozgrywkach o tytuł najlepszego w rajdach Enduro na Starym Kontynencie.
02.06.2009
Znakomita jazda Michała Szustera w węgierskich eliminajach ME Enduro - 30/31.05.2009 Tokod
Miniony weekend ( 30 - 31 maja 2009 ) przebiegał pod znakiem rywalizacji zawodników startujących w serialu Mistrzostw Europy w rajdach Enduro. Bazą III i IV eliminacji było węgierskie miasto Tokod w pobliżu granicy słowackiej. Bratankowie Węgrzy przygotowali wymagające trasy z wplecionymi w nie ciekawymi, technicznymi próbami. Jak przystało na imprezę rangi ME, trasa była dobrze zabezpieczona i oznakowana. Początkowo mocno się kurzyło, ale w połowie pierwszego dnia zaczął padać deszcz, który towarzyszył zawodnikom i kibicom już do końca rajdu. Wzrosła widoczność, ale drugiego dnia trasa była mocno rozjeżdżona i błotnista, czyli stanowiła esencję rajdów Enduro. W zawodach brał udział polski zespół Yamaha Self Szuster Racing Team z Michałem Szusterem, Marcinem Fryczem i Grzegorzem Chorodyńskim w składzie. Okazało się, że konfiguracja trasy i prób, oraz warunki atmosferyczne bardzo pasowały Michałowi Szusterowi. W obydwa dni pierwszy meldował się na mecie w klasie E1, wygrał także klasyfikację generalną. Kolegom teamowym Michała Szustera wiodło się trochę gorzej, ale osiągali metę na przyzwoitych pozycjach. W rezultacie polski zespół zajął dwukrotnie szóstą lokatę. Przy takiej progresji formy Michał Szuster może pokusić się o tytuł Mistrza Starego Kontynentu na koniec sezonu 2009. Ale póki co, przed naszymi rajdowcami z Yamaha Self Szuster Racing Teamu starty w kolejnych eliminacjach Mistrzostw Europy i Mistrzostw Polski. Kolejne spotkanie uczestników rozgrywek kontynentalnych wyznaczono w terminie 15 - 16 sierpnia 2009 roku w słowackiej miejscowości Vysny Medzew. Miejmy nadzieję, że i tam zabłyśnie gwiazda talentu Michała Szustera. Przecież za to właśnie go kochają polscy kibice Enduro.
26.05.2009
Kevin Carmichael!!! na żywo już w najbliższą sobotę w Bielawie
Bielawa 2009





Motocykliści i nie tylko,
Zapraszamy wszystkich do Bielawy koło Dzierżoniowa, na dwa dni wspaniałych pokazów extreme i Mistrzostwa Polski FREESTYLE, 30-31 maja to święto motocyklistów organizowane przez i dla motocyklistów. Warto ten termin już dzisiaj zarezerwować sobie i zjawić się w na SFF2009. W tym roku gwiazdą SFF będzie niezapomniany Kevin Carmichael!!!
ZAPRASZAMY już w najbliższą sobotę!!!
26.05.2009
Zaproszenie na VII Cross-country quadów i motocykli Prabuty Góry 13-14 czerwiec 2009 r.
Zapraszany na organizowane na torze atv zawody cross-country quadów i motocykli. Imprezy tego typu dla quadów odbywają się u nas cyklicznie. W związku z zapytaniami motocyklistów trenujących na torze, do zawodów dołączono motocykle. Biegi standardowo jak w cc - 90 min. Impreza dwudniowa, z założenia dla amatorów. Sobota - mnóstwo atrakcji, biegi cc, biegi dla juniorów, konkurencje sprawnościowe, trial atv. Niedziela biegi finałowe, rozdanie nagród. Linki do zawodów atv na torze:
www.atvpolska.pl
www.atvpolska.pl
www.atvpolska.pl
19.05.2009
Enduro w Opolu - III i IV rundzie Mistrzostw Polski i Pucharu Polski
Opole 2009 Plakat Za nami już drugi rajd Enduro w sezonie 2009. Tym razem areną zmagań była Ziemia Opolska, gdzie w miniony weekend ( 16 - 17 maja ) rozegrano III i IV rundę krajowego czempionatu połączonego z Pucharem Polski. W Opolu pojawiła się nieco mniejsza liczba starujących niż w Piekoszowie, podobno przyczyną takiego stanu rzeczy były pogłoski o rygorystycznym badaniu technicznym przy odbiorze do Parku Maszyn, oraz dociekliwość opolskiej policji drogowej. Same zawody były zorganizowane dość poprawnie, jednak nie tylko urodzeni malkontenci znajdowali powody do narzekań. Krytykowano niezbyt ciekawą trasę z długimi płaskimi szutrowymi przelotami po lasach i polnych drogach, z dużymi wstawkami asfaltu. Gwoli ścisłości: były też odcinki kamieniste, z korzeniami i dziurami. Było trochę błota i całkiem stromych zjazdów i podjazdów. Sama trasa była oznakowana dość luzno, być może był to wynik grasowania kolekcjonerów rajdowych znaków wytyczających trasę. Obie próby były dość wymagające, a zlokalizowano je w starych wyrobiskach. Z tego powodu wapienny pył dawał się we znaki zawodnikom i kibicom. Na próbie Enduro Test zawodnicy dwukrotnie pokonywali rozlewisko wody wzniecając widowiskowe prysznice. Michał Szuster pożegnał się z pechem jaki dopadł go na poprzednich zawodach. Tym razem pokazał klasę wygrywając rywalizację w E1, wszystkie próby, na deser dorzucił wygranie generalki w oba dni. Bohaterem imprezy był Roman Eliasz. W sobotę zaliczył swoim quadem grozny wypadek, w wyniku którego zdiagnozowano u niego pęknięcie szczęki i założono dziesięć szwów. Mimo sugestii, iż powinien pozostać w szpitalu, wypisał się na własne żądanie. Drugiego dnia wystartował dzięki końskiej dawce środków przeciwbólowych, którymi miał wypchane wszystkie kieszenie kurtki i rajd ukończył. Jednak Enduro to jest sport dla twardzieli! Wielkimi Nieobecnymi w Oplu byli: Sebastian Krywult i Łukasz Bartos. Szkoda, bo sezon trwa, a punkty uciekają... Jak nakazuje tradycja puchar dla najstarszego zawodnika odebrał imponujący regularnością ( dwa razy piąty w klasie Weteran ) Zbigniew Banasik. Przed rajdowcami sześć tygodni przerwy. Kolejne zawody w pierwszy weekend lipca organizuje na terenie dziewiczym dla Enduro, bo w Sokółce Nadbużański Klub Motorowy.
19.05.2009
UWAGA!!! Zawody ponownie przełozone !!! z niedzieli 24.05.2009 r na sobotę 23 maja - Tumlin-Podgród, gmina Miedziana Góra
Velikankę zdobyć choć raz... Plakat UWAGA!!! Uwzględniając zyczenia uczestników organizator przełozył impreze z niedzieli 24.05.2009 r. na sobotę 23.05.2009 !!!

Więcej szczegułów i regulamin na www.kkmwena.pl
14.05.2009
III i IV rundzie Mistrzostw Polski i Pucharu Polski w Enduro - 16/17.05.2009 Opole
Opole 2009 Plakat kolejne dwie rundy Mistrzostw Polski i Pucharu Polski odbędą się w dniach 16 i 17 maja br. Najlepsi polscy off-roadowi motocykliści zagoszczą teraz w Stolicy Polskiej Piosenki. Zaplanowana przez Organizatora trasa rajdu przebiega przez miasto Opole oraz malownicze obszary gminy Tarnów Opolski i Gogolin. Pętla liczy blisko około 65 km. Na każdym okrążeniu zawodnicy będą mieli do zaliczenia dwie próby czasowe - test cross i test enduro - oddalone od siebie około 32 km. Start honorowy odbędzie się w sobotę z opolskiego rynku, a nazajutrz w niedzielę z Bazy Rajdu. Park maszyn zostanie usytuowany tuż przy ratuszu już w piątek, natomiast w sobotę po wystartowaniu ostatniego zawodnika zostanie on przeniesiony do Bazy Rajdu, gdzie została wyznaczona meta rajdu. Pierwszy motocyklista wyrusza na trasę w sobotę o godz. 11:00, natomiast zakończenie zawodów zaplanowane jest w niedzielę około godz. 15:00. Zawody ujęte są w kalendarzu imprez Zarządu Głównego Polskiego Związku Motorowego.
Patronat Honorowy nad imprezą objął Marszałek Województwa Opolskiego oraz Prezydent Miasta Opola.
Dokładne, aktualne informacje organizacyjne na stronie organizatora www.hawiracingteam.pl
08.05.2009
UWAGA!!! Z powodu zakazu wstępu do lasu impreza "Velikankę zdobyć choć raz..." zostaje przełożona na 24.05.2009 r - Tumlin-Podgród, gmina Miedziana Góra
Velikankę zdobyć choć raz... Plakat UWAGA!!! Z powodu zakazu wstępu do lasu impreza zostaje przełożona na 24.05.2009 r.

Więcej szczegułów i regulamin na www.kkmwena.pl
08.05.2009
Zaproszenie do Opola na III i IV rundzie Mistrzostw Polski i Pucharu Polski w Enduro - 16/17.05.2009 Opole
Minęły juz prawie dwa tygodnie od inaugurującego sezon 2009 rajdu w Piekoszowie i juz trzeba szykować się na kolejny. W nadchodzący weekend ( 16 i 17 maja ) zawodnicy i sympatycy Enduro spotykają się w Opolu na III i IV rundzie Mistrzostw Polski i Pucharu Polski. Sądząc po ubiegłorocznej imprezie w mieście polskiej piosenki, należy spodziewać się dobrze zorganizowanego rajdu z ciekawą trasa. Na poprzednim opolskim rajdzie narzekano jedynie na wszechobecną mgłę, ale to już wynik działania Siły Wyższej...
Tegoroczną imprezę organizuje ponownie Stowarzyszenie HAWI RACING TEAM. Park maszyn i odbiór techniczny zaplanowano na opolskim Rynku. Tam też odbędzie się start do pierwszego dnia zawodów. Właściwy paddock ulokowano jak w roku ubiegłym na Stadionie Żużlowym przy ulicy Wschodniej. Tam też będzie miała miejsce meta obu dni zawodów. Start pierwszego dnia zaplanowano na godzinę 11.00, a w niedzielę pierwsza trójka odpali silniki o godzinie 9.00. Zawodnicy będą mieli do pokonania pętlę o długości około 65 kilometrów. Próby Cross Test i Enduro Test będą miały długość około czterech kilometrów. Klasa JUNIOR 50 pierwszego i drugiego dnia rywalizować będzie na dwóch okrążeniach trasy. Klasy: JUNIOR, E1, E2E3 i WETERAN pokonają pierwszego dnia cztery, a drugiego trzy pętle trasy. Zawodnicy z klas " qadowych " pierwszego dnia pojadą trzy kółka, a drugiego pojawią się na trasie dwukrotnie. Koledzy startujący w Pucharze Polski za wyjątkiem klasy JUNIOR 50, będą mieli do pokonania o jedno okrążenie trasy mniej. Uroczyste zakończenie imprezy zaplanowano na godzinę szesnatą w niedzielę 17 maja. Pan Andrzej Rencz oprócz roli żywiołowego spikera będzie też pełnił funkcję Dyrektora Zawodów, a więc będzie jednym z najbardziej zapracowanych ludzi na tej imprezie. Kontakt z organizatorem: Stowarzyszenie HAWI RACING TEAM ul. Magazynowa 1; 45 - 119 Opole. Telefon i fax: 077 453 66 43. E-mail: hawiopole@wp.pl . Regulamin uzupełniający można pobrać ze strony polskiego Związku Motorowego : www.pzm.pl . Zapowiadają się ciekawe zawody. Po pechu w Piekoszowie zapewne będzie chciał się odegrać Michał Szuster. Z kolei Marcin Frycz nie będzie raczej zamierzał tanio sprzedać skóry w swojej klasie i w generalce. W Opolu powinni pojawić się także, nieobecni w Piekoszowie, Sebastian Krywult i Łukasz Bartos. A kto wie, czy w gronie weteranów Czarnym Koniem rajdu nie okaże się Zbigniew Banasik? Ależ to będzie rajd!
Dokładne, aktualne informacje organizacyjne na strone organizatora www.hawiracingteam.pl
29.04.2009
Polski Dakar 2009 1-2 Maja Mielno
Polski Dakar Plakat Klub Mx-Koszalin, BullRacing i Extreme Sports Channel zapraszają widzów i zawodników na tegoroczną edycje imprezy znanej jako Polski Dakkar.
W tym roku składają się na nią:
1 maja - III/IV runda Pucharu Polski w Cross Country
1 maja - Puchar Mielna w CC
2 maja - III runda Mistrzostw Polski Strefy Zachodniej w CC.
Impreza odbywa się na plaży nad Kanałem Jamneńskim pomiędzy dwiema nadmorskimi miejscowościami - Łazami i Mielnem. W zawodach wystartuje paruset zawodników na motorach i quadach, w tym także spora liczba gości z zagranicy - Niemiec, Danii, Szwecji.
1 maja w Pucharze Polski będą uczestniczyć zawodnicy licencjonowani oraz amatorzy chcący zdać egzamin na licencje, a w Pucharze Mielna zawodnicy licencjonowani startujący regularnie w Mistrzostwach Polski w CC i w związku z tym nie mogący wystartować w Pucharze.
2 maja w Mistrzostwach Strefy Polski Zachodniej w CC ścigać się będą zarówno zawodnicy z licencją, jak i amatorzy - motocross i quad.
Dla tych, którzy jeszcze nie słyszeli o Polskim Dakkarze - są to zawody w Cross Country, gdzie zawodnicy ścigają się po 8 kilometrowej pętli piaszczystego i krętego toru prowadzącego przez poprzecinaną szykanami plażę i zróżnicowany teren położonego za wydmami dawnego poligonu wojskowego. Poza niezliczoną ilością zakrętów na zawodników czekać będą muldy na plaży, przejazd przez wydmy i krótki odcinek betonowego przejazdu przez stary bunkier.
Zawodnicy ruszają wspólnie ze startu zatrzymanego i w czasie około 1,5 godziny kilka lub kilkanaście razy pokonują trasę wyścigu. W zawodach, w osobnych biegach, uczestniczą zawodnicy w pełnym przekroju wiekowym i o różnym zaawansowaniu, od amatorów, chcących pierwszy raz spróbować swoich sił, po czołówkę Mistrzostw Polski w motocrossie, enduro, czy cross country.
Polski Dakkar to pierwsza i jedyna taka impreza w Polsce. Ambicją naszą jest dorównać Le Touquet - legendarnej juz imprezie odbywającej się na plażach południowej Francji. Stąd w tym roku będzie można ścigać się z zawodnikami także z poza kraju.
Zmagania zawodników relacjonowane będą przez telewizje (patronat Extreme Sports Channel; TVP Info, TvMax, TVN Turbo), radio, portale internetowe (patronat Ścigacz.pl), gazety lokalne (magazyn Prestiż, Głos Koszaliński, Nasze Miasto) i motocyklowe (Wiadomości Motocyklowe, Quadzik.pl).
Materiał filmowy z zawodów będzie można obejrzeć w programie Shakalaka na Extreme Sports Channel, a jego dłuższą wersję także otrzymać po zawodach na płycie, którą będzie można zamówić na stronie klubu.
Dla zawodników i widzów z daleka, którzy zamierzają spędzić w Mielnie weekend majowy przewidzieliśmy nocleg (40 lub 65 zł za dobę w zależności od standardu) i wyżywienie (28 zł za dzień - śniadanie i obiadokolacja), które można rezerwować telefonicznie:
Ośrodek Wypoczynkowy "FLORYN" ul. Świerczewskiego 26 76-032 Mielno-Unieście tel./fax 094 31 66 440
[Pokoje o niższym standardzie 40 zł za osobę, pokój o wyższym standardzie 65 zł za osobę. Wyżywienie całodzienne 28 zł (śniadanie i obiadokolacja). Kampowóz lub przyczepa 12 zł oraz 8 zł za osobę. Dzieci do 3 lat bezplatnie, Dzieci do 15 roku zycia 10% znizki (warunkiem otrzymania rabatu jest dokument dziecka). Wszyscy musza uiścić opłatę klimatyczna, dzieci 80 groszy, dorośli 1,6 zł.]
Ośrodek położony jest w pobliżu trasy zawodów, na jego terenie znajdować będzie się biuro zawodów, park maszyn i odbędzie się rozdanie nagród wraz z ogniskiem po zakończeniu imprezy. Zawodnicy przygotowani do startu o ustalonej godzinie przejadą z terenu ośrodka na teren zawodów.
Biuro zawodów otwarte będzie już 30 kwietnia, a od 18 kwietnia będzie można się zarejestrować na zawody drogą elektroniczną na stronie Mx-Koszalin. Będzie można pobrać formularz zgłoszeniowy oraz kartę badań technicznych.
Wpisowe na zawody wyznaczane przez regulamin PZM wynosi 100 zł za uczestnictwo w Pucharze Polski/Pucharze Mielna i 100 zł za uczestnictwo w Mistrzostwach Strefy Zachodniej. Opłata za egzamin licencyjny dla amatorów chcących wystartować w Pucharze Polski to 50 zł.
Do startów wymagane są sportowe badania lekarskie. W razie potrzeby badania będą wykonywane na miejscu.Zawodnicy z Niemiec, jeśli przedstawią ważną licencję nie będą musieli już przestawiać badań. Więcej informacji na stronie www.mx-koszalin.pl i regulaminach poszczególnych zawodów.
Sponsorem głównym tegorocznych zawodów jest BeFast.pl i BullRacing. Dziękujemy za wsparcie firmom - tartakowi Matysz-drew, nieruchomościom Firmus, producentowi domów drewnianych Wako-domy, dealerowi części samochodowych Autoblach, zaopatrzeniu gastronomicznemu -firmie Erkan i Makro CashCarry oraz producentowi odzieży PLNY,firmie BudProjekt i dealerowi motocykli Bogusławski.
29.04.2009
"Velikankę zdobyć choć raz..." Tumlin-Podgród, gmina Miedziana Góra - 10.05.2009
Velikankę zdobyć choć raz... Plakat UWAGA!!! Z powodu zakazu wstępu do lasu impreza zostaje przełożona na 24.05.2009 r.

Kielecki Klub Motocyklowy "WENA" pragnie zaprosić na pierwszą tego typu imprezę w Świętokrzyskim - podjazd pod górkę."Velikankę zdobyć choć raz..."
Termin - 10.05.2009ZMIANA!!! Z powodu zakazu wstępu do lasu impreza zostaje przełożona na 24.05.2009 r.
Godz. 8:00 - zapisy
Godz. 9:00 - start zawodów
Miejsce - stara nieczynna skocznia w miejscowości Tumlin-Podgród, gmina Miedziana Góra, woj. Świętokrzyskie.
Skoczkowie pokonywali dystans w skoku - my będziemy pokonywać dystans "pod górę". Miejsce jest bardzo urokliwe, a cały podjazd doskonale obserwować będzie można z dołu.
Trudność podjazdu: średnio-trudna.
Impreza jest patronowana przez PZM, zapewniamy opiekę medyczną i sędziowską.
Cena wpisowego - 50 zł.
Organizator w cenie wpisowego zapewnia "gulaż".
Jeśli dopiszą zawodnicy, impreza będzie trwała cały dzień. Ale organizator zastrzega sobie skrócenie listy startujących do możliwości ich obsłużenia (czas). Wszyscy zawodnicy otrzymają potwierdzenie pokonania skoczni (lub części), a trzech najlepszych otrzyma puchary.
Dodatkowo przewidujemy nagrody od sponsorów i naszego klubu dla losowo wybranych uczestników.
Więcej szczegułów i regulamin na www.kkmwena.pl
Kilka danych technicznych
Punkt konstrukcyjny: 130 m
Punkt sędziowski: 70 m
Rekord: 135 m (2009 rok)
Aktualny rekordzista: Struś Pędziwiatr
Nachylenie progu: 10.5 st.
Wysokość progu: 2,5 m
Długość rozbiegu: 16.5 m
Nachylenie zeskoku: 33.8 st.
Średnia prędkość na rozbiegu: 43 km/h
Rok konstrukcji: dawno
Pojemność stadionu: 1000 (Kibicu! uzbroi się w lornetkę!)
29.04.2009
Mistrzostwa Europy w Motocrossie - 02-03.05.2009 Olsztyn
We wtorek i środę (28 i 29 kwietnia) na torach w Olsztynie i Bartoszycach spotyka się czołówka motocrossu z Polski i Holandii. Treningi poprowadzą Leon Giesbers i trener kadry Polski, Marcin Wójcik. W czasie treningów Plecak Corp. (Piotr van Wierzbowski) będzie wykonywał profesjonalny pomiar czasu. Więcej szczegółów + fotoreportaż już wkrótce na stronie www.zawodymx.pl ,a już w pierwszy majowy weekend w Olsztynie rozegrane będą Mistrzostwa Europy w Motocrossie w klasach 65 , 85 oraz 125 Junior.
W sobotę, 2 maja od godz. 9.00 do 17.00 rozegrane zostaną treningi i wyścigi kwalifikacyjne, w niedzielę, 3 maja o godz. 12.00 nastąpi otwarcie zawodów oraz wyścigi finałowe.
29.04.2009
Piekoszów 25/26.04.2009
Piekoszów - START W polskim Enduro sezon 2009 rozpoczął rajd rozegrany w miniony weekend ( 25 - 26 kwietnia ) w podkieleckim Piekoszowie. Bazę imprezy ustanowiono w nowym miejscu w Zespole Szkół przy ulicy Częstochowskiej. Pierwsze zawody sezonu pozytywnie zaskoczyły ilością startujących, którzy zjawili się w Piekoszowie w sile 159 ludzi. Zapowiadany renesans polskiego Enduro powoli staje się faktem. Profesjonalną oprawę zawodów zapewnił promotor cyklu Mistrzostw Polski firma AS Promo. Pętla długości 65 kilometrów była pokonywana przez zawodników trzykrotnie każdego dnia. Nie była może ona z tych najbardziej trudnych, ale miała walory cenione przez Endurowców. Było błotko, były podjazdy, leśne dukty i polne ścieżki. Dodatkowym urozmaiceniem były dziury i korzenie, oraz wszechobecny kurz. Próby zlokalizowane w pobliżu bazy zawodów podobały się zarówno zawodnikom, jak i kibicom, których było całkiem pokazne grono w oba dni zawodów. Jak to w Enduro bywa - pech nie oszczędza także faworytów. Takim Wielkim Przegranym tej imprezy jest bez wątpienia Michał Szuster. Zwycięzca wszystkich prób z obydwu dni, został na trasie kilkanaście kilometrów przed metą rajdu. Zawiodła technika, a konkretnie instalacja elektryczna Yamahy Michała... W tej sytuacji generalka padła łupem Marcina Frycza. Powracający do Enduro po dwuletniej przerwie Mirosław Kowalski na dobry poczatek wygrał rywalizację weteranów. Klubowo zawody wygrali gospodarze imprezy - KTM Novi. Okazały puchar dla najstarszego zawodnika imprezy odebrał oczywiście Zbigniew Banasik. Kolejne zawody juz za trzy tygodnie w Opolu, a wcześniej naszych kadrowiczów czeka start w węgierskiej edycji Mistrzostw Europy. Sezon 2009 rozkręca się na dobre!
22.04.2009
Bardzo dobra jazda Bartosza Obłuckiego w Mistrzostwach Świata Enduro
Nie od dziś wiadomo, że Bartosz Obłucki jest obecnie najlepszym "towarem eksportowym" polskiego Enduro. Po raz kolejny udowodnił to podczas minionego weekendu. Uczestnicy serialu Maxxis FIM WEC spotkali się ze sobą już po raz trzeci w sezonie 2009. Tym razem areną walki zaplanowanej na 18 i 19 kwietnia 2009 roku były okolice miasta Iglesias na Sardynii, a impreza stanowiła Grand Prix Włoch. Jeszcze przed zawodami w światku Enduro zapachniało sensacją. Swój akces w klasie E2 zgłosił specjalista od wygrywania imprez typu Extreme Enduro, nasz Tadeusz Błażusiak. W tej samej klasie od bieżącego sezonu startuje Bartosz Obłucki w barwach teamu Husqvarna CH Racing. Pierwszy dzień zmagań był bardzo wymagający dla maszyn i ludzi. Było zimno i padał ulewny deszcz, ale takie warunki atmosferyczne pasowały naszym zawodnikom. Jeszcze od czasów Ryszarda Gancewskiego wiadomo, że Polacy są dobrzy na błoto. Ta teza potwierdziła się pierwszego dnia zmagań w Iglesias. Bartosz Obłucki ukończył zmagania na d r u g i m miejscu w klasie. Zupełnie przyzwoicie pojechał Tadeusz Błażusiak kończąc dzień na ósmym miejscu. Na drugi dzień poprawiła się nieco pogoda, ale też nieco pogorszyły się rezultaty obu Polaków. Tadeusz Błażusiak nie ukończył imprezy z powodu awarii sprzętu. Lepiej powiodło się Bartoszowi Obłuckiemu, który ukończył dzień na piątym miejscu. Ostatecznie nie jest najgorzej. Bartek zahaczył drugi stopień podium, a w klasyfikacji generalnej swojej klasy jest czwarty po sześciu rundach tegorocznego serialu mistrzostw świata. Rajdy Enduro to sport wysoce nieprzewidywalny. Wszystko się może zdarzyć i nikt do końca nie jest pewien swego. Do końca sezonu jest jeszcze daleko, ale możliwe, że nasz jedynak regularnie startujący w serialu Maxxis FIM WEC może pokusić się o czołówkę swojej klasy. Jeżeli utrzyma progresję formy, to kto wie czy na koniec sezonu okazały puchar nie trafi do jego rąk. Życzymy mu tego gorąco!
22.04.2009
I ZLOT SZCZĘŚLIWYCH PRZYJACIÓŁ BŁOTA 24-26 KWIETNIA - Okolice Zelowa (Łódzkie)
Zlot odbędzie się w formie integracyjnej z elementami współzawodnictwa. Impreza rozpocznie się wieczorem w piątek, w bazie zlotu, gdzie zlotowicze będą mogli rozbić się na przygotowanym polu namiotowym. Następnego dnia w sobotę do godziny 9.00 zapisy, krótka odprawa następnie co 5 minut będzie startował motocyklista na trasę o długości ok. 55 km. Zawodnicy będą mieli do pokonania wyznaczoną trasę, czyli odcinki łącznikowe i odcinki specjalne, które będą otaśmowane. Posiadacze motocykli będą pokonywać tę trasę w klasach takich jak: challenge, extreme i adventure, a kierowcy quadów w klasach takich jak: sport i extreme. Wyniki tej konkurencji będą ogłoszone wieczorem podczas ogniska, a czołowe miejsca zostaną uhonorowane nagrodami. W niedziele zawodnicy będą się ścigać po trasie cross country która będzie wliczana do współzawodnictwa MISTRZOSTW OKRĘGU ŁÓDZKIEGO.
Podział na klasy:
- do 85ccm. (40min.)
- Junior (do 20lat)
- Open
- Weteran (pow. 39lat)
- Licencja
- Quad (1 godz.)
(klasy Junior, Open, Licencja oraz Weteran- 1,5 godz.)
Następnie będą ogłoszone wyniki tej konkurencji i zakończenie zlotu.
MIEJSCE ZLOTU Okolice Zelowa(łódzkie). Baza imprezy: Kol. Pożdżenice 23 (prywatny poligon Jazzmana).
ZGŁOSZENIA Zgłoszenia proszę wysyłać na adres e-mail: mieszunio199@o2.pl, podając swoje dane oraz dane motocykla/quada.
WPISOWE 50 zł od zawodnika +30 zł od każdej osoby towarzyszącej. W zamian zlotowicze dostaną: 2 posiłki (obiad i kolacja w sobotę), gadżety zlotowe,dobrą zabawę, a najlepsi pamiątkowe nagrody.
2 DZIEŃ Uczestnicy Cross Country wpisowe 20 zł.
Organizatorzy: 606574549; 609336875; 509554440(Cross Country)
17.04.2009
Zbigniew Banasik - 40 lat z Enduro
Chyba nie ma w naszym kraju człowieka związanego z rajdami Enduro, który by nie znał Zbigniewa Banasika. Kiedy wielu obecnych czołowych polskich motocyklistów nie było jeszcze na świecie, to Zbigniew Banasik zdobywał już mistrzowskie tytuły. Jego wielka, trwającą do dziś przygoda z rajdami rozpoczęła się przed równo czterdziestu laty.
W roku 1969 młody Zbyszek zasilił skład Sekcji Motocyklowej KS SHL Kielce wyłowiony przez znanego trenera i łowcę talentów Wacława Sandeckiego. Początkowo specjalizował się w rajdach obserwowanych, gdzie odnosił dość znaczące sukcesy. Postanowił jednak spróbować sprawdzić się w rajdach szosowo-terenowych ( tak ówcześnie nazywano Enduro ). Rychło okazało się, że to była dyscyplina w sam raz dla niego. Przebojem wszedł do krajowej czołówki, szybko znajdując sobie miejsce w czubie naszych rajdowców. Trener kadry narodowej Mirosław Malec szybko dostrzegł talent kieleckiego zawodnika i nie zawahał się powierzyć mu na starty w serialu Mistrzostw Europy Simsona GS 75 otrzymanego z wytwórni w Suhl. Okazało się, że trener się nie pomylił. Zbigniew Banasik był piątym zawodnikiem Europy w roku 1976, rok później ukończył serial na szóstej pozycji. Banasik nie próżnował także na krajowym podwórku. Początkowo był kolekcjonerem tytułów wicemistrzowskich. Po raz pierwszy mistrzem Polski Zbigniew Banasik został w roku 1978. Kolejny tytuł przyszedł w roku 1980, a potem seryjnie w latach 1983 - 1986 " Biniol " nie miał w kraju równych sobie w najcięższej klasie powyżej 250. Zbigniew Banasik zaliczył też udane starty w rozgrywkach Pucharu Pokoju i Przyjaźni, gdzie przeważnie lokował się w czołówce stawki. Ów Puchar Pokoju i Przyjaźni stał wówczas na wysokim poziomie, gdyż zawodnicy z NRD i Czechosłowacji należeli do światowej czołówki, a nasi niewiele im ustępowali, często będąc równorzędnym przeciwnikiem.
Oprócz Enduro Zbigniew Banasik próbował sił w motocrossie. W tej dyscyplinie reprezentował barwy GAMK Budowlani Gdańsk, Zagłębia Miedziowego Głogów i MKS Korona Kielce. Oczywiście Zbigniewa Banasika nie mogło zabraknąć na trasach Sześciodniówki Motocyklowej. Startował w dwunastu edycjach tej imprezy, z których ukończył osiem. Żeby było jasne: Nie wysiadał zawodnik, tylko nie wytrzymywał sprzęt. Po raz ostatni jako zawodnik startował na Six Days w roku 1989. Bilans medalowy z tych imprez jest całkiem przyzwoity: jeden złoty, cztery srebrne i trzy brązowe medale ISDE. Za postawę sportową Zbigniew Banasik otrzymał Nagrodę Fair Play Kielecczyzny w roku 1985. Jako rodowity kielczanin w rajdach reprezentował tylko kluby z tego miasta: KS SHL, Koronę, KTM Novi ( którego jest jednym z założycieli ) i KM Self Kielce.
Zbigniew Banasik znany jest także jako działacz, specjalista od wytyczania tras i prób, i jako " krasnoludek " na kilku Sześciodniówkach. Włożył wiele pracy w powstanie w 1985 roku kieleckiego toru motocrossowego na Wietrzni. Szkoda, że teraz nie mogą tam się odbywać żadne imprezy motorowe. Mimo, że Zbigniewowi Banasikowi w rajdach " czterdzieści lat minęło ", a w życiu pięćdziesiąt pięć wiosen, to wcale nie zamierza ogłaszać końca kariery. Jedno jest pewne - puchar dla najstarszego stażem zawodnika ma jak w banku na każdym rajdzie!
Jarosław Ozdoba
16.04.2009
Polacy w Mistrzostwach Europy Enduro - 11-12.04.2009 Riom es Montaignes Francja
Gdy u nas celebrowaliśmy Święta Wielkanocne we Francji rozegrano pierwsze w tym sezonie zawody serialu Mistrzostw Europy w rajdach Enduro. Rozgrywki odbyły się w terminie 11 i 12 kwietnia 2009 roku z bazą w miejscowości Riom es Montaignes. Nasi zawodnicy wystartowali w tej imprezie w sile czterech ludzi. Swój zespół wystawił powstały na początku tego roku Yamaha Self - Szuster Racing Team. W klasie E1 startował Michał Szuster, do zmagań w klasie E2 zgłosił się Marcin Frycz, a do klasy Weteran swój akces zgłosił Grzegorz Chorodyński ( w tym roku mija trzydzieści lat od pierwszego startu w imprezie motocyklowej! ). Czwartym polskim zawodnikiem był Mateusz Bembenik startujący w klasie E2/E3 Junior. Rajd we Francji zaskoczył wszystkich bardzo dużą frekfencją w liczbie ponad dwustu zawodników i trudnymi warunkami atmosferycznymi. Polscy rajdowcy osiągnęli metę tylko w połowie składu. Już w sobotę kontuzje wyeliminowały Mateusza Bembenika i Grzegorza Chorodyńskiego. Popularny " Mateo " uszkodził rekę, a nasz weteran uległ kontuzji kręgosłupa, co stawia pod znakiem zapytania start Grzegorza w nadchodzącym rajdzie Enduro w Piekoszowie w następny weekend. Pozostali nasi zawodnicy zameldowali się na mecie tej trudnej imprezy. Marcin Frycz był 13 i 10 w swojej klasie, a Michał Szuster został sklasyfikowany na 6 i 3 pozycji. Michał drugiego dnia został ukarany karą doliczonych 60 sekund, co pozbawiło go zwycięstwa w klasie. Owa minuta zakrawa na kuriozum, gdyż Michał pomagał na trasie włoskiemu zawodnikowi, który uległ wypadkowi i zgłosił ten fakt na najblizszym PKC. Jednakże te okoliczności nie zainteresowały sędziów i Michał zarobił ową nieszczęsną minutę. Postawę komisji sędziowskiej wypada jedynie pozostawić bez komentarza, a przecież miało to miejsce na dużej międzynarodowej imprezie... W klasyfikacji zespołowej nasz Yamaha Self - Szuster Racing Team zajął odpowiednio 7 i 5 lokatę. Następne spotkanie uczestników serialu Mistrzostw Europy będzie miało miejsce na początku maja na Węgrzech. Może u bratanków pójdzie nam lepiej?
15.04.2009
I i II runda Mistrzostw Polski i Pucharu Polski w rajdach Enduro - 25 i 26 kwietnia 2009 Piekoszów koło Kielc
Aktualni Mistrzowie Polski w kategorii klubowej - Kieleckie Towarzystwo Motorowe " NOVI " zapraszają zawodników i kibiców na zawody inaugurujące sezon 2009 w rajdach Enduro. Impreza odbędzie się w terminie 25 i 26 kwietnia 2009 roku, czyli już za niecałe dwa tygodnie. Bazą I i I rundy Mistrzostw Polski i Pucharu PZM będzie po raz piąty Piekoszów koło Kielc. Biuro zawodów, park maszyn i paddock umiejscowiony został w Piekoszowie przy ulicy Czarnowskiej 56, miejsce jest dobrze znane sympatykom rajdów Enduro. Test Enduro zlokalizowany będzie w Piekoszowie nieopodal bazy zawodów, natomiast Cross Test umiejscowiono w Janowie koło Jaworzni. Długość trasy wynosi około 60 kilometrów. Zawodnicy startujący w Mistrzostwach Polski w klasach: JUNIOR, E1, E2, E3, Weteran pierwszego dnia pokonają cztery pętle trasy, drugiego dnia pojawią się na trasie trzykrotnie. Klasa JUNIOR 50 w obydwa dni pokona po dwa okrążenia trasy. Zawodnicy z klas ATV 2K i ATV 4K pierwszego dnia pokonują trzy pętle, drugiego dwie. Zawodnicy ze stawki Pucharu Polski w klasach motocyklowych pokonają o jedną pętlę mniej niż zawodnicy z MP. Po dwie pętle jadą zawodnicy klas JUNIOR 50, ATV 2K, ATV 4K startujący w Pucharze Polski.Ze względu na ominięcie dróg publicznych organizator dopuszcza możliwość startu motocykli motocrossowych.
Kontakt z organizatorem rajdu: Kieleckie Towarzystwo Motorowe " NOVI ", ul. Wojska Polskiego 15; 25-364 Kielce. Telefony: 041 361 36 72 i 508 215 201. E-mail: kielce@pzm.com.pl . Regulamin uzupełniający imprezy dostępny jest na stronie: www.pzm.pl
15.04.2009
Otwarte Mistrzostwa Lubelszczyzny - zawody w Albertowie - podsumowanie
Nie tylko aura sprzyjała w czasie zawodów w Albertowie. Pomimo krótkiego okresu od pomysłu do realizacji, oraz świątecznego terminu, na 1. eliminację Otwartych Mistrzostw Lubelszczyzny w Motocrossie zawitała prawie setka zawodników. Oprócz gości z Białegostoku, Łodzi, Radomia, czy Rzeszowa, na niedawno przebudowanym torze "u Majora" ścigali się również zawodnicy z Ukrainy. Nie zabrakło również gospodarza terenu, który spróbował, z powodzeniem swoich sił w klasie MX OPEN (licencja B). W tej samej klasie ścigał się równiez prezes KM Cross Ekoklinkier Lublin, Piotr Więckowski. Były też quady, najmłodsi jeźdźcy (MX65), oraz osiemdziesiątki piątki, czy czołowi zawodnicy MP, startujący z licencją A w klasie OPEN. Początkujący mogli natomiast spróbować swoich sił w klasie OPEN - 1. krok. Z powodzeniem, jako że po zawodach wielu z nich wypełniło dokumenty potrzebne do uzyskania licencji.
Galeria zdjęć z zawodów na stronie: www.zawodymx.pl
10.04.2009
Otwarte Mistrzostwa Lubelszczyzny - zawody w Albertowie już w poniedziałek! - już w poniedziałek, 13 kwietnia
KM Cross Ekoklinkier Lublin organizuje cykl sześciu imprez pod nazwą Otwarte Mistrzostwa Lubelszczyzny w Motocrossie. Najbliższe zawody już w poniedziałek, 13 kwietnia w Albertowie. Wszystko jest zapięte na ostatni guzik. Po długiej nieobecności motocrossu na Lubelszczyźnie (z wyjątkiem zeszłorocznego Pucharu Polski organizowanego przez KM Cross Ekoklinkier w Elizówce k. Lublina), nie możemy się już doczekać poniedziałkowego święta. Podwójnego święta; lanego poniedziałku i święta motocrossu.
Jak wskazuje nazwa, cykl zawodów na Lubelszczyźnie ma charakter otwarty. Zawody organizowane na zlecenie Okręgu Lubelskiego PZM, przeznaczone dla wszystkich chętnych uprawiających sporty motorowe, dysponujących odpowiednim sprzętem i przygotowaniem. Zawody mają na celu rozwój sportu motocrossowego oraz przygotowanie zawodników do udziału w zawodach wyższej rangi, jak Mistrzostwa Polski czy Puchar Polski.
Regulamin zawodów, karty zgłoszenia, jak również szczegółowe informacje, dostępne są na stronie www.zawodymx.pl.
W zawodach zastosowany zostanie elektroniczny pomiar czasu. Organizator nie pobiera opłaty za użycie transpondera - wynajęcie kostki do pomiaru czasu za zwrotną kaucją 100 zł + prawo jazdy. Wpisowe jedynie 50 zł dla zawodników z licencją i 60 zł dla pozostałych. Na miejscu możliwość wykupienia ubezpieczenia NNW i zakupienia numerów startowych. Na zawodach (do godz. 11.00) będzie można wykonać jednorazowe badania (wykonane przez lekarza sportowego, dla osób nie posiadających aktualnych badań). Cena: 40 zł. Isnieje możliwość zakupu numerów startowych (na cały sezon) w cenie 25 zł/kpl.
Szczegóły dojazdu do toru: droga krajowa 82, kierunek Włodawa. Tor znajduje się po lewej stronie drogi (jadąc od Lublina), przy znaczniku odległości 36,9 (ok. 30 km od granic Lublina, 13 km za Łęczną).
Oto klasy w 1. rundzie OMLwMX:
klasa 65
klasa 85
klasa OPEN - pierwszy krok
klasa OPEN - popularna (licencja B)
klasa OPEN - licencja A
klasa QUAD (2K/4K)
Pełny kalendarz Otwartych Mistrzostw Lubelszczyzny MX:
1. 13 kwietnia
2. 10 maja
3. 30 maja
4. 12 lipca
5. 20 września
6. 11 października
Wszelkie informacje: Piotr Wierzbowski - 501 649 440 - www.zawodymx.pl
10.04.2009
I GRAND PRIX CROSS COUNTRY IM. KAZIMIERZA WITCZAKA - Łódź 19.04.2009
MKS "Zjednoczeni" Stryków oraz Enduro Team Centrum Łódź 19.04.2009r zapraszają serdecznie na I GRAND PRIX CROSS COUNTRY IM. KAZIMIERZA WITCZAKA. Impreza zostanie rozegrana na torze motocrossowym w Strykowie przy ul. Warszawskiej.Biuro zawodów czynne od godziny 8.00, Wpisowe 85zł dla klasy QUAD oraz AMATOR C ,dodatkowo 10zł chip+ 200zł kaucja oddawana po zwrocie chipa-w kwotę wliczone jest obowiazkowe ubezpieczenie zawodnika na czas trwania zawodów, klasa OPEN A i B WPISOWE WYNOSI 60zł (ważna licencja zawodnika).cas trwania poszczególnych wyścigów w klasach: - QUAD -60 min + 2 okrążenia
- AMATOR C -60 min + 2 okrążenia
- OPEN licencja A i B-60 min + 2 okrążenia
HARMONOGRAM IMPREZY: -8.OO-CZYNNE BIURO ZAWODÓW
-8.00-9.OO-odbiór trasy przez sędziego zawodów
-8.15-10.15- odbiór pojazdów
-9.30- trening obowiązkowy po 30 min. dla kazdej z klas, w kolejności
1-QUAD
2-AMATOR
3-OPEN licencja A i B
-11.45-odprawa zawodników przed zawodami
-12.20- uroczyste otwarcie zawodów
-12.30 start klasy QUAD
-13.40 start klasy AMATOR
-14.50 start klasy OPEN licencja A i B
-16.10 ogłoszenie wynikóworaz wręczenie pucharów
Telefon kontaktowy z organizatorami ZBIGNIEW ORŁAMOWSKI 501-374-592, JACEK DĘBSKI 501-445-194
27.03.2009
Rajdy Enduro w sezonie 2009
Do rozpoczęcia nowego sezonu w krajowym wydaniu rajdów Enduro pozostał miesiąc. W tym roku kalendarz imprez prezentuje się raczej skromnie. Imprez będzie tylko pięć, tym razem nie będziemy gospodarzami eliminacji Mistrzostw Świata, bądz Mistrzostw Europy, wszystkie zawody zostaną rozegrane w krajowej obsadzie. W nadchodzącym sezonie zawodnicy rywalizujący dotychczas w Pucharze PZM walczyć będą o Puchar Polski. Do Mistrzostw Polski wróciła klasa Weteran ( gratka dla Grzegorza Chorodyńskiego i spółki ), a ostatnie dwie eliminacje punktowane będą razy dwa, co powinno podnieść poziom frekfencji na finałowej imprezie sezonu. W tym roku kalendarz Enduro nie jest powiązany z kalendarzem serii Cross Country, ale wszyscy chętni mogą startować w obu serialach. Pierwsze zawody klasycznego Enduro w sezonie 2009 zaplanowano w terminie 25 i 26 kwietnia. Organizatorem będzie ubiegłoroczny klubowy Mistrz Polski - KTM Novi Kielce. Na następny rajd zaprasza do Opola Stowarzyszenie " HAWI Racing Team ". Spotkanie zaplanowano w terminie 16 i 17 maja. Kolejny rajd Enduro odbędzie się w Sokółce w terminie 4 i 5 lipca. Organizują go wspólnie Nadbużański Klub Motorowy i ZO PZM w Białymstoku. Najstarsi górale spod znaku Enduro nie pamiętają klasycznego rajdu organizowanego w ostatnim trzydziestoleciu w Łodzi. Aby zmienić ten stan rzeczy na taką imprezę do miasta włókniarzy zaprasza w terminie 1 i 2 sierpnia Stowarzyszenie Enduro Team - Centrum Łódz. Ostatnią imprezę sezonu zaplanowano na 5 i 6 września w Łęcznej niedaleko Lublina. Organizatorem tego rajdu będą debiutanci w Enduro - Sekcja Motorowa Górnik Łęczna S.A. Regulaminy uzupełniające każdych zawodów dostępne będą na stronie Polskiego Związku Motorowego: www.pzm.pl .
Choć rajdów będzie mniej niż w ostatnich latach, to na pewno nie zabraknie na ich trasach entuzjastów tej dyscypliny dosiadających quadów i motocykli.
Już jutro początek tegorocznej rywalizacji w Cross Country - na zawodników i kibiców czekają zawody w Suwałkach.
09.03.2009
I i II Rundę Mistrzostw Polski oraz Pucharu Polski w Cross Country - 28-29.03.2009 Suwałki
Cross Country Suwałki Plakat Już za niespełna miesiąc w ostatni weekend marca 28-29.03.2009 Nadbużański Klub Motorowy oraz Yamaha Motor Polska przy współpracy z Ośrodkiem Sportu i Rekreacji w Suwałkach zaprasza na I i II Rundę Mistrzostw Polski oraz I i II Rundę Pucharu Polski w Cross Country, które odbędą się na nieczynnej żwirowni "KRZYWÓLKA" w Suwałkach .
Dzięki uprzejmości władz miasta oraz pod Honorowym Patronatem Prezydenta Pana Józefa Gajewskiego tegoroczne zawody z cyklu Cross Country inaugurujące sezon 2009 będą rozegrane na przepięknych terenach Suwalszczyzny . Bardzo bogata oferta gospodarstw agroturystycznych usytuowanych wokół Suwałk dla wszystkich , którzy będą chcieli z niej skorzystać będzie idealną możliwością do bliższego poznania przyrody oraz fantastycznych krajobrazów tego regionu , natomiast miłośnikom nowych wrażeń kulinarnych pozwoli poszerzyć menu o kilka niepowtarzalnych smaków kuchni regionalnej .
Jako , że jest to pierwsza impreza w tym roku i po raz pierwszy Nadbużański Klub Motorowy ma zaszczyt rozpoczynać sezon Cross Country , jest nam niezmiernie miło przekazać wam informację , że po raz pierwszy na zawodach z tej serii będziecie mogli skorzystać z usług profesjonalnej firmy zajmującej się fizjoterapią w szerokim rozumieniu . Poniżej zamieszczamy kilka informacji na ten temat . Myślę , że po trudach kilkudziesięciominutowej rywalizacji nie jeden z was z przyjemnością odda się w ręce jednej z czterech sympatycznych młodych dziewcząt , które w kilka chwil przygotują zmęczone mięśnie do dalszych zmagań . Każda z osób będąca na zawodach ( zawodnicy i kibice ) będzie mogła wziąć udział w konkursie, którego główną nagrodą jest nowiutki "custom-skuter" Neo's 50 marki YAMAHA. Szczęśliwiec , który zdobędzie nagrodę główną będzie mógł bez wątpienia cieszyć się jedynym i niepowtarzalnym skuterem , ponieważ specjalnie na tę okazję został on ozdobiony aerografem przez Przemka Drozda ( zdjęcia wkrótce na naszej stronie NKM ).
Szczegółowe informacje : zdjęcia ,regulaminy, telefony oraz pozostałe dane na stronie www.nkm.com.pl
09.03.2009
POLSKI DAKAR - Mistrzostw Polski Strefy Zachodniej i Pucharu Polski w Cross Country - 1-2.05.2009 Mielno
Polski Dakar Plakat Klub Mx-Koszalin zaprasza widzów i zawodników na tegoroczną edycje imprezy znanej jako Polski Dakar.
W tym roku składają się na nią rundy Pucharu Polski w Cross Country (1 maja) i Mistrzostw Polski Strefy Zachodniej w CC(2 maja). Impreza odbywa się na plaży nad Kanałem Jamneńskim pomiędzy dwiema nadmorskimi miejscowościami - Łazami i Mielnem.
W zawodach wystartuje paruset zawodników na motorach i quadach, w tym także spora liczba gości z zagranicy - Niemiec, Danii, Szwecji.
Dla tych, którzy jeszcze nie słyszeli o Polskim Dakarze - są to zawody w Cross Country, gdzie zawodnicy ścigają się po 8 kilometrowej pętli piaszczystego i krętego toru prowadzącego przez poprzecinaną szykanami plażę i zróżnicowany teren położonego za wydmami dawnego poligonu wojskowego. Poza niezliczoną ilością zakrętów na zawodników czekać będzie kilka skoków, przejazd przez wydmy i krótki odcinek betonowego przejazdu przez stary bunkier.
Zawodnicy ruszają wspólnie ze startu zatrzymanego i w czasie około 1,5 godziny kilka lub kilkanaście razy pokonują trasę wyścigu. W zawodach, w osobnych biegach, uczestniczą zawodnicy w pełnym przekroju wiekowym i o różnym zaawansowaniu, od amatorów, po czołówkę Mistrzostw Polski w motocrossie, enduro, czy cross country.
Polski Dakar to pierwsza i jedyna taka impreza w Polsce. Ambicją naszą jest dorównać Le Touquet - jedynej w Europie zachodniej podobnego typu imprezy.Stąd w tym roku będzie można ścigać się z zawodnikami także z poza kraju. Zmagania zawodników relacjonowane będą przez telewizje, radio, gazety lokalne i motocyklowe.
Dla zawodników i widzów z daleka, którzy zamierzają spędzić w Mielnie weekend majowy przewidzieliśmy nocleg + wyżywienie, które będzie można rezerwować telefonicznie przed zawodami. Będzie można także zarejestrować się wcześniej na zawody drogą elektroniczną.
Szczegółowe informacje będą pojawiać się na bieżąco na stronie klubu - www.mx-koszalin.pli biuletynie dostępnym na zawodach. Zapraszamy !
Polski Dakar Plakat Koszalińskie towarzystwo sportowe MX-Koszalin, web: www.mx-koszalin.pl , mail: kontakt@mx-koszalin.pl ;+48 601-77-36-79; +48 601 85-77-33;+48 605 49-27-57.
15.02.2009
Piekielna wygrana Błażusiaka ! - Hell's Gate
Tadeusz Błazusiak Tadeusz Błażusiak, zawodnik fabryczny KTM, wygrał jedne z najtrudniejszych zawodów extreme enduro w Europie - Hell's Gate - rozegrane w toskańskim kurorcie Il Ciocco we Włoszech.
W zeszłym roku Taddu również triumfował w Hell's Gate - wygrał nie tylko z rywalami, ale i z oczekiwaniami organizatorów, przejeżdżając trasę w śmiesznie krótkim czasie. Dlatego w tym roku zawody utrudniono, prowadząc trasę przez trudne, skaliste ostępy.
Zawody składały się z dwóch etapów - pierwszy, przedpołudniowy to 5-godzinny rajd enduro, składający się z 4 pętli. Jego wyniki decydowały o kolejności startu do drugiego, najważniejszego etapu - popołudniowego, który trwał aż do wieczora. Ta część zawodów to typowe enduro extreme (4 okrążenia przejeżdżane w czasie ok. 1 godziny), rozgrywane w trudnym i niebezpiecznym terenie. Na starcie zjawiła się światowa czołówka enduro, a także dwaj brytyjscy zawodnicy znani Błażusiakowi z trialu - 7-krotny mistrz świata Dougiem Lampkin oraz Graham Jarvis.
Taddy rozpoczął jak zwykle od mocnego uderzenia - wygrał przedpołudniową część, wykręcając ponadto najlepszy czas jednego okrążenia (o 21 s lepszy od drugiego w tej klasyfikacji Bartka Obłuckiego). Drugi na mecie był Włoch Botturi (KTM), a trzeci drugi z Polaków - Bartek Obłucki (Husqvarna).
Finałowa część to bardzo szybka jazda Tadeusza, który od startu objął prowadzenie. Za plecami Polaka znów czaił się Botturi, który do drugiego okrążenia nadążał za Błażusiakiem. Taddy przyspieszył jednak tak bardzo na trzecim kółku, że zostawił Włocha daleko z tyłu. Na mecie Botturi stracił do Błażusiaka 8 minut. Do mety z 30 startujących w drugiej części zawodników dojechało tylko 7.
Wyniki Hell's Gate 2009:
1. Błażusiak (KTM)
2. Botturi (KTM) + 8 min
3. Lampkin (Beta) +12 min
- To były piekielnie trudne zawody - powiedział zmęczony Tadeusz Błażusiak. - Tegoroczna trasa była o wiele bardziej wymagająca niż to, z czym spotkałem się w zeszłym sezonie. Panowały też zdradliwe warunki - częściowo trasę pokrywał lód, to znowu wjeżdżało się w błoto lub przejeżdżało przez śliskie kamienie i korzenie. Cały czas trzeba było być czujnym, drobny błąd mógł skończyć się upadkiem i odpadnięciem. W sumie na motocyklu spędziłem 10 godzin, ostatnie okrążenie pokonywaliśmy już po zapadnięciu zmroku. Jestem potwornie zmęczony i chyba cały następny dzień będę spał, by wypocząć po wysiłku.
www.hellsgate.it
14.02.2009
III ZIMOWA INTEGRACJA 4x4 Kryspinów 2009 - RAJD MOTOCYKLI, QUADÓW i SAMOCHODÓW 4x4 - Kryspinów k/ Krakowa 21-22.II.2009
III Zimowa INTEGRACJA 4x4 Kryspinów Plakat W dniach 21-22 luty 2009r. firma PS BIKES wraz z Ośrodkiem Wypoczynkowy w Kryspinowie organizuje imprezę samochodowo-motocyklowo-quadową pod nazwą III Zimowa Integracja 4x4 Kryspinów 2009
Impreza ma charakter towarzysko-sportowy, odbywa się na malowniczym terenie ośrodka rekreacji i wypoczynku w Kryspinowie (k/ Krakowa) i okolicy. Zawodnicy podzieleni są na 6 klas (extrem, adventure, motocykle 125 2t do 250 4t, motocykle open, quady - atv 2k, quady - atv 4k), mają do pokonania w zależności od klasy kilka odcinków specjalnych na czas oraz trasę dojazdową opisaną wg. roadbooka.
Stopień trudności odcinków stoi na bardzo wysokim poziomie przez co będzie wyjątkowo emocjonujący i atrakcyjny dla widzów. Ekstremalnie trudnym warunkom będzie towarzyszyć piękna zimowa sceneria. Dla kibiców zostało przewidzianych wiele dogodnych miejsc obserwacyjnych rozlokowanych w najbardziej atrakcyjnych miejscach rajdu.
Więcej informacji oraz regulamin i zgłosznia na stronie: www.motosmok.pl www.psbikes.pl www.integracja4x4.pl
08.02.2009
Tadeusz Błażusiak wicemistrzem Pucharu Świata Enduro 2009
Tadeusz Błazusiak fot. Johnty Edmonds Tadeusz Błażusiak, fabryczny kierowca KTM, zajął 2. miejsce w kończącej sezon zimowy GP Hiszpanii w Madrycie, zapewniając sobie tytuł wicemistrzowski w halowym Pucharze Świata Enduro 2009. Tym samym Polak powtórzył sukces sprzed roku, kiedy także zajął 2. pozycję w PŚ.
Tadeusz przed tą rundą zajmował 2. pozycję w klasyfikacji generalnej. By myśleć o wygranej w całym cyklu, musiał zwyciężyć i liczyć na pech lidera Hiszpana Ivana Cervantesa. Nowotarżanin rozpoczął od znakomitej jazdy w kwalifikacjach, które wygrał z przewagą prawie 4 s nad drugim zawodnikiem (przepaść!).
GP Hiszpanii składała się z trzech wyścigów finałowych. W pierwszym z nich Polak miał jednak pecha. Błażusiak niesamowicie wystartował i został liderem. Niestety awarii uległo sprzęgło motocykla i Tadeusz dojechał na metę pierwszego finału dopiero na 7. miejscu.
Drugi finał przyniósł zdecydowane zwycięstwo Błażusiaka, który po kolejnym bardzo dobrym starcie mocno odjechał od konkurentów, zostawiając drugiego na mecie Cervantesa 6 s za sobą.
Trzeci i ostatni finał znów należał do Błażusiaka, który po trwającej przez 2 okrążenia walce"kierownica w kierownicę z Ivanem Cervantesem zapewnił sobie zdecydowane zwycięstwo.
Ostatecznie całe zawody wygrał Cervantes, Błazusiak zajął 2. miejsce, a trzeci był niedawny rywal Polaka z mistrzostw świata w trialu motocyklowym - Brytyjczyk Dougie Lampkin.
- Chciałbym pogratulować Ivanowi, który jechał dobrze podczas wszystkich rund Pucharu Świata - powiedział Tadeusz Błażusiak. - Nie jestem bardzo zadowolony, moim założeniem było wygrać Puchar Świata. Nic więc dziwnego, że czuję niedosyt. Miałem parę słabszych startów, ale w Madrycie czułem, że jechałem bardzo dobrze. Byłem bez wątpienia najszybszy w kwalifikacjach i wiem, że powinienem był wygrać wszystkie trzy, a nie tylko dwa finały. Podczas pierwszego finału miałem problem ze sprzęgłem, które zaprzepaściło szanse na zwycięstwo w Pucharze Świata. Z poważnym trudem nabierałem prędkości i miałem kłopoty z pokonywaniem przeszkód. Drugi finał poszedł bez żadnych problemów bardzo dobrze wystartowałem i pewnie utrzymałem pierwsze miejsce aż do linii mety. W trzecim finale przez ok. dwa pierwsze okrążenia walczyłem kierownica w kierownicę z Ivanem, ale na kolejnych okrążeniach uciekłem mu i pierwszy przyjechałem na metę to był bardzo przyjemny sposób na zakończenie Pucharu Świata. Za rok kolejny Puchar Świata I'll be back. Za tydzień Tadeusz wystartuje w extreme enduro - Hell's Gate we Włoszech, gdzie będzie bronić mistrzowskiego tytułu z przed roku.
Wyniki zawodów:
1. Ivan Cervantes (Hiszpania) - KTM 39 pkt
2. Tadeusz Blazusiak - KTM Factory Enduro Team 34
3. Dougie Lampkin (Wielka Brytania) - Beta 22
Wyniki Pucharu Świata:
1. Ivan Cervantes 117 pkt
2. Tadeusz Blazusiak 99
3. Fabio Mossini (Włochy) 57

fot. Johnty Edmonds
28.01.2009
Pechowe drugie miejsce Błażusiaka
Tadeusz Błazusiak Tadeusz Błażusiak, motocyklowy wicemistrz świata w halowym enduro, wziął udział w 2. rundzie halowego Pucharu Świata w enduro. Zawody zostały rozegrane w Genui. Nowotarżanin mieszkający na stałe w Krakowie zajął 2. miejsce.
Tadeusz Błażusiak, zawodnik fabryczny ekipy KTM, od początku należał do ścisłej czołówki. Na starcie stanęli najlepsi zawodnicy enduro i motocrossu, włącznie z mistrzem świata Hiszpanem Ivanem Cervantesem, który był liderem PŚ. Polak zajmował przed tą rundą 2. miejsce w klasyfikacji generalnej.
Nowotarżanin zaczął jak zwykle od mocnego uderzenia: w kwalifikacjach wykręcił najlepszy czas i awansował do ścisłego finału. Składał się on z trzech wyścigów rozegranych na trudnej i szybkiej pętli (5 okrążeń) usianej przeszkodami. Zawodnik, który miał najlepszy wynik w trzech wyścigach - wygrywał.
Pierwsza runda była jednak pechowa dla Polaka. Przegrał nie z rywalami, ale z nie do końca przemyślaną przez organizatorów przeszkodą. Okazało się, że na sztucznie usypanej górze pokrytej kamieniami zawodnicy blokowali się nawzajem, zwłaszcza w czasie dublowania słabszych jeźdźców. Najwięcej szczęścia miał na 2. okrążeniu Cervantes, któremu organizatorzy szybko wyciągnęli motocykl i pomogli przejechać przez górkę. Błażusiakowi nikt nie pomógł, gdyż organizatorzy wyciągali akurat inne motocykle. Polak musiał sam przepchać motocykl (nie mógł wyjechać, gdyż zbocze było zablokowane przez słabszych zawodników) i stracił czas, spadając z 2. na 4. pozycję. Podczas kolejnych okrążeń na zboczu górki panował chaos i Taddy nie zdołał odrobić strat, na mecie zajął 4. miejsce.
Drugi wyścig był jeszcze bardziej pechowy. Organizatorzy okiełznali chaos na górce - zwiększyli liczbę osób pomagających zawodnikom. Błażusiak objął prowadzenie. Na 1. okrążeniu spadł jednak na koniec stawki - podczas przejazdu przez ogromne bele odpięła się klamra spinająca drzewa i uderzyła w łańcuch motocykla Polaka. Łańcuch spadł i Taddy musiał się zatrzymać, by samemu naprawić motocykl. Gdy tego dokonał, rozpoczął szaleńczą pogoń za resztą zawodników. Polak jechał szaleńczo szybko, agresywnie (na zakrętach rączką kierownicy dotykał ziemi) i na granicy ryzyka - na mecie, ku uciesze tłumu publiczności, zajął niewiarygodne 3. miejsce.
Trzeci wyścig rozpoczął się od ułatwienia trasy - z felernej górki zepchnięto część kamieni, przez co skończył się problem z blokowaniem trasy. Taddy pojechał jak błyskawica - zajął 1. miejsce z przewagą 30 s nad drugim zawodnikiem!
Wyniki rundy:
1. Ivan Cervantes (Hiszpania ) - KTM 38 pkt
2. Tadeusz Błażusiak - KTM 33 pkt
3. Fabio Mossini (Włochy) - Honda 28 pkt
Wyniki Pucharu Świata:
1. Cervantes
2. Błażusiak
3. Mika Ahola (Finlandia)
Ostatnia runda PŚ odbędzie się za 2 tygodnie w Madrycie.
- Cóż mogę powiedzieć, szczęście mi nie dopisało - powiedział Tadeusz Błażusiak. - Nie lubię narzekać, ale niestety pomysł z górką usianą kamieniami się nie sprawdził. Gdyby organizatorzy pomogli mi wypchać motocykl podczas pierwszego wyścigu, mógłbym walczyć o wygraną. Drugiego wyścigu niemal nie pamiętam - jechałem tak szybko... Nie będzie łatwo zdobyć Puchar Świata. Cervantes to świetny zawodnik, do tego ostatnia runda odbędzie się w Hiszpanii, czyli rywal będzie miał potężne wsparcie kibiców. Enduro to jednak sport nieobliczalny, dlatego zamierzam walczyć do ostatniej kropli benzyny!
18.01.2009
DAKAR 2009 - historyczny sukces polskich zawodników
Rafał Sonik jadący quadem Yamaha Raptor i debiutujący w rajdzie Dakaru odniósł spektakularny i największy sukces wśród dotyczchczasowych reprezentantów Polski w historii tego rajdu. Jedyny polski zawodnik który stanął na podium w pierwszej trójce zwycięzców!
W klasyfikacji quadów zywciężyli:
1.Josef Machacek (Czechy - YAMAHA)
2 Marcos Patronelli (Argentyna - CAN-AM)
3.Rafał Sonik (Polska - Yamaha)
Na szczególne gratulacje zasługuje załoga Krzysztof Hołowczyc/Jean-Marc Fortin - 5-te miejsce wśród ścisłej światowej czołówki zawodników teamów fabrycznych. Osobiste sukcesy odnieśli debiutujący w rajdzie polscy motocykliści: Kuba Przygoński(11-miejsce, najlepsze wśród debiutujacych w rajdzie motocyklistów) oraz Krzysztof Jarmuż(22-gie miejsce).Kapitan zespołu Orlen Team Jacek Czachor ukończył rajd na 20-stym miejscu do którego w znaczącym stopniu negatymnie przyczyniła się nałożona przez organizatorów dyskusyjna cztero godzinna kara za ominięcie jednego z punktów kontrolnych na trasie jednego z etapów.
Wszystkim polskim zawodnikom na mecie Dakar 2009 serdecznie gratulujemy!
Rajd okazał się co najmniej tak trudny jak jego dotychczasowe afrykańskie edycje, a w opini wielu był jedną z najcięższych w jego historii.Organizatorzy nie unikneli błędów w ocenie i wyborze tras co wymusiło skrócenie kilku etapów. Wysoko należy ocenic medialność nowej lokalizacji rajdu, która przyciagneła po za uwagą kibiców na całym świecie również ogromne zainteresowanie licznie obecnych na trasie Argentyńczyków i Chilijczyków.
Bezkonkuencyjny wśród motocyklistów okazał się Mark Coma przed (Hiszpania, KTM 690 Rallye)przed Cyrilem Despres (Francja, KTM 690 Rallye) i Davidem Fretigne (Francja, Yamaha WRF 450)
Na szczególną uwagę zasługuje wynik David Fretignie. Ten doświadczony francuzki zawodnik jechał znacznie słabszym niż główni konkurenci motocyklem. Jego Yamaha o pojemności 450 dysponowała mniejszą moca i mniejszymi rezerwami wytrzymałości niż motocykle konkurentów o pojemności 690, nie przeszkodziło to mu w zajeciu 3-go miejsca w rajdzie.
W klasyfikacji samochodów zwyciężyła załoga :
Giniel De Villiers/Dirk von Zitzewitz (RPA/Nimecy-Volkswagen Touareg)
2. Mark Miller/Ralph Pitchford (USA-Volkswagen Touareg)
3. Robby Gordon/Andy Grider (USA-Hummer)
Największym przegranym okazała się firma Mitsubishi, rajd ukończyła jedna z pięciu fabrycznych załóg - Joan Nani Roma/Lucas Cruz Senra (Hiszpania - Mitsubishi Racing Lancer). Mitsubishi triumfowao w rajdyie Dakar od 2001 roku. Po ray pierwszy zwycięstwo odniosło auto z silnikiem diesla - VW Touareg.
W ciężarówkach zwyciążyły od lat bezkonkurencyjne załogi:
1.Kabirov/Belyaev/Mokeev (Rosja - Kamaz)
2.Chagin/Savostin/Nikolaev (Rosja - Kamaz)
3.De Rooy/Colsoul/Van Melis (Holandia/Belgia/Holandia - Ginaf)
18.01.2009
TADEUSZ BŁAŻUSIAK - nowy rok, nowa wygrana !
Tadeusz Błazusiak Tadeusz Błażusiak, zawodnik fabryczny KTM, wicemistrz świata w motocyklowym enduro w hali, rozpoczął rok 2009 od zwycięstwa. Tym razem łupem "Taddy'ego" padły niezwykle prestiżowe zawody hard enduro The Tough One, rozegrane niedaleko Liverpoolu. Polak dosłownie rozjechał rywali na pył!
The Tough One to najcięższe zawody motocyklowego enduro w Wielkiej Brytanii, cieszące się wielkim prestiżem i zainteresowaniem publiczności (ok. 10 tys. widzów!). W zeszłym roku Błażusiak był drugi, ulegając tylko megagwieździe enduro Brytyjczykowi Davidowi Knightowi. Tegoroczne edycja to 2-godzinny wyścig, składający się z 8-minutowych okrążeń, ulokowanych w naturalnym terenie (głównie kamieniołom, las, łąki).
Po starcie Błażusiak wyszedł na 6. miejsce, jednak jechał tak szybko, iż na 2. okrążeniu był już 3. Bez problemu wyprzedził m.in. Davida Knighta, który ostatecznie wycofał się z imprezy, narzekając na motocykl. W połowie dystansu Błażusiak objął prowadzenie i nie oddał go do mety. Na finiszu miał ponad 4 minuty przewagi nad drugim zawodnikiem. Trzeci zawodnik na mecie był już zdublowany przez Polaka. W imprezie wzięło udział ponad 70 profesjonalnych zawodników motocyklowych.
- Cieszę się z wygranej, tym bardziej, że zawody były ekstremalnie trudne - powiedział 24-letni Tadeusz Błażusiak, aktualny wicelider halowego Pucharu Świata w enduro. - Panowały typowo brytyjskie warunki: było mokro, ślisko, zdradliwie. Na szczęście lubię taką pogodę jeszcze z czasów startów w trialu motocyklowym. O tym, jak było trudno, świadczy choćby jeden fakt - gdy na mecie zdjąłem rękawiczki, dłonie miałem całe we krwi. Moja radość jest tym większa, że The Tough One była jedyną liczącą się imprezą ekstremalnego enduro, której dotąd nie wygrałem. Teraz mam już komplet wygranych - Erzberg, Last Man Standing, i właśnie The Tough One.
Wyniki:
1. Tadeusz Błażusiak (KTM) 2. Tom Sagar (Husaberg) - Wielka Brytania 3. Wayne Brook (Gas Gas) - Wielka Brytania
W najbliższą sobotę Taddy wystartuje w drugiej eliminacji halowego Pucharu Świata w Genui. Polak jest wiceliderem cyklu.
24.11.2008
Błażusiak 3. w mistrzostwach USA - Las Vegas
Tadeusz Błazusiak Tadeusz Błażusiak, zawodnik fabryczny KTM, zajął 3. miejsce w klasyfikacji generalnej mistrzostw USA w endurocrossie rozgrywanych pod szyldem 2008 AMA Maxxis Endurocross. To największy sukces Polaka w tej imprezie.
Ostatnia eliminacja odbyła się w Las Vegas, gdzie przed rokiem Błażusiak odniósł spektakularne zwycięstwo. W tym sezonie było jednak inaczej, głównie z powodu ciężkiego wypadku, któremu zawodnik uległ pod koniec sierpnia. Błażusiak ciągle dochodzi do formy, z powodu kontuzji opuścił też 2 eliminacje Maxxis Endurocross i nie mógł walczyć o wygraną w klasyfikacji generalnej.
Zawody w Las Vegas odbyły się na ustawionej w hali trasie, która - jak na możliwości Polaka - była dość prosta, zawierała więcej elementów motocrossu niż enduro. Taki układ preferował zawodników amerykańskich, którzy lubią szybkie, crossowe trasy.
Polak bez problemu zakwalifikował się do finałowego wyścigu, wygrywając wyścig eliminacyjny. W finale jednak Błażusiak nie czuł się najlepiej. Trzea pamiętać, że ostatnio miał mnóstwo wojaży, tydzień wcześniej startował w eliminacji mistrzostw świata w enduro w Barcelonie. Polak w wyścigu długo zajmował 2. miejsce, jednak został wyprzedzony przez dwóch zawodników, którzy sprawniej przejeżdżali przez przeszkody i zajął 4. miejsce. Imprezę wygrał wielokrotny mistrz USA w motocrossie Amerykanin Ricky Dietrich.
To jednak wystarczyło, by w ogólnej klasyfikacji generalnej Maxxis Endurocroos został sklasyfikowany na doskonałej 3. pozycji.
Wyniki rundy w Las Vegas: 1. Damon Huffman (USA), 2. Ricky Dietrich (USA), 3. Geoff Aaron (USA), 4. Tadeusz Błażusiak.
Klasyfikacja generalna mistrzostw USA 2008 AMA Maxxis Endurocross: 1. Dietrich, 2. Huffman, 3. Błażusiak.
- Nie czułem się w pełni sił, zmęczyły mnie zmiany klimatu i przelot z jednej półkuli na drugą - skomentował Tadeusz Błażusiak. - Na trudnej trasie mógłbym pewnie walczyć o wygraną. Tym razem jednak zawody zostały rozegrane pod dyktando zawodników motocrossowych. Ponieważ Amerykanie są najlepsi na świecie w tej dyscyplinie, ich zawodnicy zajęli pierwsze trzy miejsca. Przede mną teraz mistrzostwa świata w hali w enduro. Jestem ich wiceliderem, więc tu upatruję szansy na spektakularny sukces.
14.11.2008
MOTOCYKLOWA POGOŃ ZA LISEM 23.11.2008 -KAZIMIERZ-ŁODŹ
Zarząd PZM Okręgu Łódzkiego zaprasza na motocyklową pogoń za lisem która odbędzie się 23.11.2008 w Kazimierzu / k Łodzi. docelowy dojazd w kazimierzu na miejsce imprezy będzie oznakowany znakami "lis". wpisowe dla startujacych wynosi 20zł (w tym talon na posiłek oraz ubezpieczeni oc/nw). w imprezie mogą brac udział również motocykle crossowe i quady. trasa długości około 60 km. w urozmaicony terenie, impreze prowadzic będzie Wojciech Rencz, organizator przewidział atrakcyjne nagrody .
9.00-11.00 zapisy startujacych w imprezie 11.30-odprawa przed startem
12.00-start
p.s. prosimy o punktualne przybycie startujacych
tel. kontaktowy z organizatorem imprezy 0-501-741-711
14.11.2008
III Runda Mistrzostw Okręgu Białostockiego w Motocyklowych Wyścigach Terenowych (MOTOCROSS) - 23.11.2008 - tor "ROSOSZE" Siemiatycze
Nadbużański Klub Motorowy ma przyjemność zaprosić wszystkich fanów sportów motorowych do Siemiatycz na III Rundę Mistrzostw Okręgu Białostockiego w Motocyklowych Wyścigach Terenowych (MOTOCROSS) w dniu 23.11.2008. Zawody odbędą się  na  torze motocrossowym ROSOSZE w Siemiatyczach  ( szerokość toru w najwęższym miejscu 8m nawierzchnia toru piaszczysta ) - TOR PRZYGOTOWANY DO ZAWODÓW - START Z MASZYNY STARTOWEJ . W zawodach mogą brać udział zawodnicy sportu motocyklowego z licencją A lub B motocross oraz zawodnicy bez licencji. Istnieje możliwość zrobienia badań lekarskich na miejscu .
Więcej na WWW.NKM.COM.PL
UWAGA!!! POMIAR CZASU ZA POMOCĄ CHIPÓW - WYNIKI I CZASÓWKI DOSTĘPNE TUŻ PO ZAWODACH NA STRONIE: WWW.MOTORESULTS.PL
12.11.2008
Błażusiak w czołówce mimo pecha - zawody w Mediolanie
Tadeusz Błazusiak Tadeusz Błażusiak, halowy wicemistrz świata w enduro, został zaproszony do udziału w prestiżowych międzynarodowych zawodach w endurocrossie, które rozegrano w trakcie trwających w Mediolanie największych we Włoszech targach motocyklowych. Polak, który broni barw fabrycznego teamu KTM, mimo pecha zajął 4. pozycję.
Na starcie stanęła europejska czołówka zawodników endurocrossu, w sumie około 30 jeźdźców. Błażusiak, który wrócił niedawno na trasę po ciężkim wypadku, traktował ten start treningowo, jako przygotowanie przed rozpoczynającymi się w najbliższą niedzielę eliminacjami halowych mistrzostw świata. Na starcie pojawił się też, co było sporą sensacją, 7-krotny mistrz świata w trialu Brytyjczyk Doug Lampkin, z którym Błażusiak rywalizował w trialu. Okazało się, że po sukcesach Polaka, który w zeszłym roku porzucił trial na rzecz enduro, także inne firmy motocyklowe postanowiły spróbować wykorzystać w enduro czołowych zawodników trialowych. Na starcie zjawił się również Francuz Jerome Bethune - także zawodnik trialu.
Tadeusz Błazusiak Błażusiak jak burza przeszedł przez kwalifikacje i bez problemu zakwalifikował się do finału zawodów, wygrywając bieg eliminacyjny. Okazało się, że Lampkin i Bethune nie poszli w ślady Polaka - obu zawodnikom nie udało się nawet wejść do finału. Nie wystarczą umiejętności trialowe. Trzeba mieć jeszcze szybkość!
W finale Błażusiak świetnie wystartował i awansował na 2. miejsce. Pod koniec 1 okrążenia doszło jednak do pechowe zdarzenia. Na którejś z muld przesunął się transponder, dzieki któremu czasy zawodników sa mierzone elektronicznie. Urządzenie, które montuje się na przednim teleskopie, przesunęło się tak, iż zaczęło blokować kierownicę przy skręcie w prawo o 60 procent. Błażusiak próbował zmienić położenie transpondera, jednak bezskutecznie. Musiał skupić się na tym, by w ogóle dojechać do mety. Ostatecznie zajął 4. miejsce. Wygrał Francuz Antoine Meo, przed Hiszpanem Ivanem Cervantesem i Finem Simo Kirrsi. Tadeusz Błazusiak
- Nie mogłem nic zrobić - powiedział Tadeusz Błażusiak. - Transponder pechowo się zaklinował. Skręcanie w prawą stronę było koszmarem, motocykl fatalnie się prowadził. Do tego trasa była szybka, pełna hopek, bardziej crossowa niż trialowa. W takiej sytuacji mogłem się skupić tylko na tym, by dojechać do mety. Po kontuzji twarzy nie ma już śladu, więc jestem optymistą. Już nie mogę się doczekać pierwszej eliminacji halowych mistrzostw świata.
21.10.2008
VIII Rajd Enduro Motocykli i ATV - Sidzina 2008 - 8-9 listopad 2008 Sidzina
PLAKAT ZAWODÓW W dniach 8-9 listopad 2008r. firma PS BIKES wraz z AUTO-SERWIS Stanisław i Robert Mrózek z Makowa Podhalańskiego organizuje imprezę motocyklowo-quadową pod nazwą VIII Rajd Enduro Motocykli i ATV - Sidzina 2008. Impreza ma charakter towarzysko-sportowy, odbywa się na malowniczym terenie okolic gminy Bystra-Sidzina.
W dniu 8 listopad 2008 (sobota) odbędą się zawody wyłącznie dla pojazdów typu quad (zapisy od 9.00, start 1-go zawodnika o 12.00).
W dniu 9 listopad 2008 (niedziela) odbędą się zawody motocykli - wszystkie klasy (zapisy od 7.30, start 1-go zawodnika o 10.00)
Rajd ma typowy charakter country-cross. Zawodnicy w określonym czasie mają za zadanie pokonać jak największą ilość okrążeń (1 pętla = ok. 15 km/ juniorzy ok. 6 km).
Zawodnicy podzieleni są na 10 klas (2 klasy juniorów, motocykle, zawodnicy z licencją, klasa weteran i open oraz 2 klasy atv 2k (do 350ccm i powyżej) oraz 4k (do 500ccm i powyżej).
Stopień trudności odcinków stoi na bardzo wysokim przez co będzie wyjątkowo emocjonujący i atrakcyjny dla widzów. Ekstremalnie trudnym warunkom będzie towarzyszyć piękna jesienna sceneria. Dla kibiców zostało przewidzianych wiele dogodnych miejsc obserwacyjnych rozlokowanych w najbardziej atrakcyjnych miejscach rajdu.
Firma już od kilkunastu lat zajmuje się organizacją rajdów i podjazdów terenowych dla motocykli, samochodów i quadów.
Zapraszamy serdecznie
www.psbikes.pl : www.integracja4x4.pl: herbi@psbikes.pl
15.10.2008
Pamiętna Sześciodniówka w Assen - ważna rocznica w historii polskiego enduro
Piętnaście lat temu w holenderskim Assen zakończyła się 68 Sześciodniówka Motocyklowa. Impreza trwająca od 11 do 16 pazdziernika 1993 roku była bardzo szczególna dla polskich sympatyków rajdów Enduro. Polscy motocykliści zdobyli główne trofeum imprezy - World Trophy! Zwycięstwo nie przyszło łatwo. W Holandii panowały fatalne warunki pogodowe. Na trasie dominowało trudne do pokonania błoto i głębokie kałuże. Dokuczliwe zimno wciskało się wszędzie, powodując nieomalże kostnienie kończyn. Deszcz i to ulewny, był na tej Six Days codziennością, tak powszechną, że aż do znudzenia. W takich warunkach atmosferycznych przyszło naszej szóstce walczyć o zwycięstwo. Ale także walczyć z własną słabością i awariami motocykli. W TM 80, na których startowała połowa naszego zespołu Trophy, zacierały się tłoki. Ich napraw dokonywano w warunkach polowych, w błocie i na deszczu. W TM 125 Wojciecha Rencza silnik zatarł się na mecie czwartego dnia. Wzorowo przeprowadzony remont przed startem piątego dnia kosztował pół godziny spóznienia już na starcie. Na dodatek awarie ogumienia sprawiły, że Wojciech Rencz osiągnął metę piątego etapu na minutę przed wypadnięciem z limitu spóznień. W Husqvarnach Ryszarda Augustyna i Andrzeja Tomiczka kłopoty sprawiała przemoknięta instalacja elektryczna i permanentnie spadające łańcuchy. W tak trudnych warunkach terenowych motocykle przekraczały wszelkie normy spalania. Gdy zabrakło paliwa trzeba było pchać sprzęt w głębokim błocie. Trener kadry Ryszard Gancewski i Jacek Czachor znakomicie wypadli w roli " krasnoludków " nie raz ratując z opresji naszych reprezentantów, czy to paliwem, czy wsparciem w dramatycznych chwilach, których przecież na tej Sześciodniówce nie brakowało.Po sześciu bardzo trudnych dniach, dniach walki z trasą, motocyklem, pogodą, czy czasem nasza praktycznie amatorska ekipa ( o sponsorów zawsze w Enduro było trudno ) osiągnęła w komplecie metę 68 ISDE. Ówczesny regulamin wymagał obecności na starcie i mecie imprezy sześciu zawodników zespołu World Trophy. W Assen w komplecie dojechały tylko dwie ekipy: Polski i Irlandii. Piętnaście lat temu w Assen nasz zespół osiągnął największy sukces w historii. Polscy motocykliści zostali MISTRZAMI ŚWIATA ! World Trophy 68 International Six Days Enduro zdobył zespół w składzie: Marek Dąbrowski ( AMK Pałac Młodzieży Warszawa ), Wiktor Iwański ( AK Głogów ), Maciej Wróbel ( BKM Belsko-Biała ), Wojciech Rencz ( AK Głogów ), Andrzej Tomiczek ( AK Głogów ) i Ryszard Augustyn ( RTM Radom ). Poza zespołem, indywidualnie jechał Sebastian Krywult ( BKM Bielsko-Biała ), który również bardzo dobrze się spisywał na trasach tej trudnej Six Days. Mamy zatem piękny jubileusz wspaniałego wyczynu naszych sportowców spod znaku Enduro.
13.10.2008
Automobilklub Łódzki - V runda Mistrzostw Okręgu Łódzkiego w Cross Country - 19.10.2008 Łódź
PLAKAT ZAWODÓW Automobilklub Łódzki serdecznie zaprasza na V rundę Mistrzostw Okręgu Łódzkiego w Cross Country. Impreza odbędzie się dnia 19 Października przy ulicy Józefów w Łodzi(Stare zasypane wysypisko śmieci). Start o godzinie 11:00. Biuro zawodów czynne od godziny 8.00 do 10.30 Start pierwszej klasy 11.00
Przewidywane klasy to: -Senior (od 39 lat); -OPEN (do 38 lat); -Junior (do 19 lat); -85ccm; -65ccm;
Szczegółowe informacje: 509-554-440- Andrzej 509-545-600- Artur
Długość jednego okrążenia to ok.10 km Teren zróżnicowany z przewagą twardej nawierzchni. Dużo łagodnych wjazdów/zjazdów bez sztucznych przeszkód. Chronometraż poprowadzi Licencjonowany sędzia PZM. Wpisowe 70 zł w co wliczone będzie ubezpieczenie zawodnika. Serdecznie zapraszamy. Automobilklub Łódzki.
Prosimy o kontakt telefoniczny dzień przed zawodami w celu ustalenia dokładnego miejsca zawodów w razie sytuacji z ostatniej rundy.
13.10.2008
Zakończenie sezonu motocyklowego enduro dla Pucharu PZM - Opolu 26.10.2008
Zgodnie z decyzją Głównej Komisji Sportu Motocyklowego zakończenie sezonu motocyklowego enduro dla Pucharu PZM odbędzie się bezpośrednio po zakończeniu XIV rundy w Opolu, w dniu 26.10.2008 r. Okazałe puchary otrzymają najlepsi jeźdźcy poszczególnych klasach w klasyfikacji generalnej. Zgodnie z założeniami wręczenie nagród nastąpi w bazie rajdu około godz. 16:00.
10.10.2008
Rajd Faraonów 2008 - Jakub Przygoński zwycięzcą piatego etapu
Jakub Przygoński odniósł swoje pierwsze etapowe zwycięstwo w rajdzie zaliczanym do Mistrzostw Świata. Najmłodszy zawodnik ORLEN Team wygrał z ponad czterominutową przewagą nad drugim na tym etapie Włochem Lucą Mancą. Dobre czasy osiągnęli też pozostali motocykliści ORLEN Team. Jacek Czachor kontuzjowany, na czwartym etapie, dojechał na 16. pozycji, a Marek Dąbrowski na 17.
Zakończenie rajdu Faraonów w sobotę 11 października w Gizie. Relację ze zmagań zawodników ORLEN Team można oglądać codziennie na TVP1 zaraz po głównym wydaniu Wiadomości Sportowych.
07.10.2008
Opolszczyzna zaprasza miłośników motocyklowych rajdów enduro - XIII i XIV runda Mistrzostw Polski i Pucharu PZM w enduro - Opole, 25/26.10.2008r
W dniach 25 i 26 października 2008r. odbędzie się XIII i XIV runda Mistrzostw Polski i Pucharu PZM w enduro, które zakończą tegoroczną rywalizację sportową. Do Opola zapraszamy zawodników posiadających licencję sportową, jak również wszystkich innych, chcących zmierzyć się z przygotowaną przez Organizatorów ciekawą trasą rajdu. Motocykliści w każdym dniu będą mieli do przejechania co najmniej 2 pętle, z których każda liczy blisko 90 km.
Informacje dotyczące zawodów dostępne są na stronie internetowej www.hawiracingteam.pl - tam znajdziecie regulaminy uzupełniające, formularz zgłoszenia, lokalizację bazy rajdu, wykaz miejsc noclegowych.Ponadto informujemy, że oprócz nagród regulaminowych Organizatorzy przygotowali dyplomy dla 10 najlepszych motocyklistów w poszczególnych klasach.
Patronat honorowy nad imprezą objęli: Marszałek Województwa Opolskiego oraz Prezydent Miasta Opola.
Organizatorem zawodów jest Stowarzyszenie HAWI Racing TEAM, 45-119 Opole, ul. Magazynowa 1, tel./fax: 0-77 4536644, e-mail: hawiopole@wp.pl.
06.10.2008
Rajd Faraonów 2008 - Jakub Przygoński czwarty na pierwszym etapie
Jakub Przygoński (Orlen Team) zajął czwarte miejsce na pierwszym etapie Rajdu Faraonów, eliminacji mistrzostw świata w rajdach terenowych. Trasę etapu z Kairu do Baharija (332 km) najszybciej pokonał Francuz David Casteu. W kategorii samochodów pierwszy etap wygrał znany wcześniej ze startów w kategorii motocykli Carlos de Gavardo (Chile).
Jakub Przygoński spisał się najlepiej z trójki motocyklistów Orlen Team - najbardziej doświadczony w ekipie Jacek Czachor zabłądził na trasie, stracił wiele minut i zajął 20. miejsce, a Marek Dąbrowski, który nadal odczuwa skutki poważnej kontuzji, był dopiero 42.
Klasyfikacji motocyklistów:
1. David Casteu (Francja/KTM 690) 3:36.05
2. Frans Verhoeven (Holandia/KTM 690) strata 5.06
3. Oscar Polli (Włochy/KTM 690) 7.05
4. Jakub Przygoński (Polska/KTM 690) 12.40
...
20. Jacek Czachor (Polska/KTM 450) 45.09
42. Marek Dąbrowski (Polska/KTM 690) 1:32.08
06.10.2008
TADEUSZ BŁAŻUSIAK wygrywa w Columbus!
Tadeusz Błażusiak, zawodnik fabrycznego teamu KTM, wygrał 5. rundę mistrzostw Ameryki Północnej w rajdach motocyklowych enduro Maxxis Endurocross w Columbus w Ohio. Był to wielki powrót polskiego zawodnika, który wystartował dopiero drugi raz po sześciotygodniowej przerwie spowodowanej wypadkiem.
Błażusiak, halowy wicemistrz świata w enduro, dominował w rozegranych w hali zawodach w Columbus. Polak rozpoczął od wykręcenia rewelacyjnego czasu jednego okrążenia - osiągnął czas 47 s (był aż o 1 sekundę szybszy od drugiego zawodnika). Bez problemu przejechał także bieg eliminacyjny, który odrzucał słabszych zawodników. Błażusiak wygrał go, mając prawie pół okrążenia przewagi nad drugim zawodnikiem na mecie. Dzięki temu awansował do ścisłego finału zawodów.
Finał był popisem urodzonego w Nowym Targu "Taddy'ego". Zaczęło się pechowo, na pierwszym zakręcie Błażusiak został zamknięty w tłumie zawodników, pechowo najechał na przeszkodę, leżącą w poprzek belkę i upadł. Tadeusz to jednak niesamowity fighter, błyskawicznie podniósł się i mimo podkręconego nadgarsta popędził dalej. Na następnym zakręcie przebił się na 4. pozycję, a pod koniec pierwszego okrążenia był już 2. Na 3. kółku Polak wyprzedził lidera zawodów Richarda Dietricha i uciekł przeciwnikom. Szybko zaczął dublować innych zawodników, przez co musiał nieco zwolnić. Mimo to bez problemu utrzymał pierwszą pozycję do mety.
Wyniki zawodów: 1. Tadeusz Błażusiak, 2. Jeff Aaron (USA), 3. Richard Dietrich (USA).
W klasyfikacji generalnej Polak zajmuje 4. pozycję (mimo nieobecności z powodu kontuzji w dwóch rundach!) z niedużą stratą do 3. zawodnika.
Ostatnia runda Maxxis Endurocross, także z udziałem Błażusiaka, odbędzie się 22 listopada w Las Vegas.
- Jestem zadowolony, choć to nie jest jeszcze pełnia moich możliwości - powiedział Tadeusz Błażusiak. - Oceniam, że jestem w tej chwili przygotowany na 70 procent. Ciągle jeszcze odczuwam skutki kontuzji, w której złamałem poważnie kości twarzy. Czułem się już jednak znacznie lepiej, niż podczas poprzednich zawodów z cyklu Maxxis Endurocross, gdzie zająłem 3. miejsce. Na pewno będę walczył o zdobycie 3. pozycji w klasyfikacji generalnej. Na początku listopada czeka mnie też pierwszy start w halowych mistrzostwach świata, które traktuję teraz priorytetowo.
05.10.2008
Opolskie rundy Mistrzostw Polski i Pucharu PZM Enduro
Po kilkuletniej przerwie zawody Enduro powracają na Ziemię Opolską. Pamiętamy organizowane w pierwszej połowie lat dziewięćdziesiątych rajdy w Grodkowie. Ekipa Janusza Kwarty przygotowywała rajdy na wysokim poziomie organizacyjnym, a i dobór tras był właściwy dla tej dyscypliny. Na opolszczyznie organizowano także rajdy Enduro dla wszystkich o sympatycznej nazwie "Karolinka". Nie można też zapomnieć o imprezach z serii "Enduro - Winów" rozgrywanych kilka lat temu w okolicach podopolskiego poligonu. W tym roku, po rezygnacji krośnieńskich organizatorów, rękawicę zorganizowania ostatniej imprezy sezonu w Rajdach Enduro podjęło Stowarzyszenie "HAWI Racing Team" z Opola. Impreza odbędzie się w terminie 25-26 pazdziernika i będzie przeprowadzona w formie klasycznego rajdu Enduro. Organizator obiecuje trasę i próby godne entuzjastów Enduro. Jako, że jest to ostatni rajd zaliczany do serialu Mistrzostw Polski i Pucharu PZM w rajdach Enduro w mijającym sezonie, więc w Opolu zapadną ostateczne werdykty w sprawie podziału miejsc w obu klasyfikacjach. Choć w kilku klasach, a także w rywalizacji klubowej, sytuacja wydaje się być klarowna, to jednak Enduro jest dyscypliną, w której diabeł nie śpi i nikt do końca nie może być pewny swego. Miejmy nadzieję, że na ostatnich w tym sezonie zawodach dopisze frekfencja, zarówno startujących jak i kibiców. Kontakt z organizatorem: Stowarzyszenie "HAWI Racing Team", ul.Magazynowa 1; 45-190 Opole. Telefon i fax: ( 77 ) 453 66 44. E-mail: hawiopole@wp.pl
03.10.2008
SUPERCROSS Gdynia Dobrzewino - 12 paździrnika 2008
12 października 2008 zapraszamy wszystkich fanów do wzięcia udziału w pierwszej na Pomorzu imprezie supercross-owej: SUPERCROSS Gdynia Dobrzewino
Wszelkie informacje pod nr tel 501-858-740 lub e-mail: motoenduro@wp.pl, oraz na stronie www.mx.netmot.pl
29.09.2008
Niezniszczalny Tadeusz Błażusiak ! - 3. miejsce w Denver !!!
25-letni Tadeusz Błażusiak z Krakowa, zawodnik fabryczny teamu KTM, powrócił na trasy enduro po ciężkim wypadku, którego doznał 9 sierpnia. Ku zdziwieniu obserwatorów Polak zajął 3. miejsce w 6. rundzie mistrzostw Ameryki Maxxis Endurocoross w hali w Denver. Tym samym zawodnik dorobił się nowego przydomku - "Niezniszczalny".
Obserwatorzy byli zaskoczeni, że po tak ciężkim wypadku - Błażusiakowi po złamaniu kości twarzy założono 5 tytanowych płytek i 15 śrub - zawodnikowi udało się tak szybko powrócić na tor. Maxxis Endurocross to najsilniej obsadzone zawody halowego endurocrossu w USA, gdzie ten sport jest niezwykle popularny. W hali w Denver zasiadło kilkadziesiąt tysięcy widzów, a na liscie startowej znaleźli się czołowi zawodnicy enduro i motocrossu.
Błażusiak oszołomił rywali, wygrywając kwalifikacje z czasem jednego okrążenia 57 s (miał o prawie sekundę lepszy czas od drugiego Damona Huffmana z USA). Trasa nie do końca odpowiadała Polakowi, który - mając długi staż w trialu motocyklowym - lubi trudne trasy. Tymczasem w Denver tor był szybki, bardziej crossowy, preferował mocne, czterosuwowe motocykle (Błażusiak jeździ wolniejszym na prostej dwusuwem, który lepiej spisuje się na przeszkodach). Z uwagi na dużą liczbę zgłoszeń rozegrano bieg kwalifikacyjny, który także wygrał Błażusiak i tym samym awansował do ścisłego finału zawodów (8 okrążeń).
Spotkali się w nim najlepsi zawodnicy imprezy. Na prostej startowej Błażusiak spadł na 5-6 miejsce, został wyprzedzony przez mocniejsze motocykle. Polak odrobił jednak błyskawicznie straty na przeszkodach i awansował na 3. pozycję. Po błędzie Dietricha wskoczył na 2. pozycję. Błażusiak uzyskał bezpieczną przewagę nad 3. Geoffem Aaronem z USA i zaczął gonić lidera Damona Huffmana (USA) - dwukrotnego mistrza Ameryki w supercrossie, któremu odpowiadał szybki tor. Na 2 okrążenia przed końcem, przejeżdżając przez wielkie belki, Błażusiak miał pecha - motocykl się zaklinował, a Polak wypadł przez kierownicę. Zanim wskoczył z powrotem na siodło, został wyprzedzony przez Aarona. Taddy zaczął gonić rywala, ale zabrakło czasu na odrobienie strat. Zawody wygrał Huffman przed Aaronem i Błażusiakiem.
- Cieszę się z miejsca na podium - powiedział Tadeusz Błażusiak. - Czułem braki kondycyjne. Trzeba pamiętać, że przez 6 ostatnich tygodni nie ścigałem się. Ten start traktowałem jako przetracie przed halowymi mistrzostwami świata, które rozpoczną się w listopadzie. Niedługo czekają mnie też starty w dwóch ostatnich rundach Maxxis Endurocross w USA - najbliższe zawody odbędą się już w sobotę w Ohio. Proszę wszystkich kibiców o wsparcie!
26.09.2008
Extreme Country Cross Cup Żar 2008 - Międzybrodzie Żywieckie - 12 paździrnika 2008
PLAKAT ISDE 2008 AKM Kęty & Team Extreme zaprasza na największe Country Cross w Polsce!
Po raz pierwszy od 1985 roku zawody w Beskidach!
Wielkie wydarzenie w świecie sportu enduro i motocross!
12 km urozmaiconej trasy. Start ze stoku narciarskiego Góry Żar. Przejazd przez dzikie tereny trasami zrywkowymi o różnym poziomie trudności i wszelkiego rodzaju nawierzchni. Szerokość trasy od 4 do 12 m. Dla każdego zawodnika pamiątkowa koszulka z zawodów oraz ciepły posiłek. Pomiary czasu za pomocą chipów. Zawody dla amatorów i licencji.
Zero nudy, adrenalina, extremalne wrażenia! Wielka rywalizacja!
Super nagrody! Doborowe towarzystwo!
Jedyna okazja wzięcia udziału w takich zawodach! Zapewniamy emocje z najwyższej półki! Więcej info na www.motocross-kety.pl
24.09.2008
Maxxis FIM WEC - rozkład spotkań w 2009 roku
Na dwie rundy przed zakończeniem bieżącego sezonu Maxxis FIM WEC znamy już przyszłoroczny rozkład spotkań najlepszych na świecie w rajdach Enduro. Zmagania rozpoczynają się w połowie marca ( 14/15.03. ). Tym razem nie w mroznej Szwecji, ale w ciepłej Portugalii. Bazą zawodów będzie Penafiel. Tydzień po inauguracyjnych zawodach, zawodników serialu World Enduro Championship ( 21/22.03. ) czeka rajd w hiszpańskiej Igualada. Po czterotygodniowej przerwie światowa czołowka wyznaczyła sobie spotkanie na Sardynii ( 18/19.04. ) w znanym z eliminacji Mistrzostw Europy Iglesias. Póltorej miesiąca pozniej ( 13/14.06. ) czeka nas kolejna runda. Tym razem, po kilkuletniej przerwie, zawodnicy będą walczyć na trasach w fińskim Rihiimali. Następna runda odbędzie się już za tydzień ( 20/21.06. ). Tym razem bazą rajdu będzie Puchov na Słowacji. Debiut w roli organizatora imprezy z cyklu Maxxis WEC przypadł Meksykowi. W tamtejszym Valle de Bravo ( 18/19.07 ) odbędzie się kolejna odsłona serialu Mistrzostw Świata Enduro. Pod koniec sierpnia ( 29/30.08. ) najlepsi w światowym Enduro spotykają się w znanym z tegorocznej edycji International Six Days Enduro greckim Serres. Dwa tygodnie potem ( 12/13.09. ) czeka nas ostatnia impreza z cyklu rozgrywek o tytuł najlepszego w światowym Enduro. Baza finałowej rundy ulokowana została we Francji, a dokładnie w miejscowości St. Flour. Terminarz serialu Maxxis FIM WEC 2009 ma zatwierdzić jeszcze jesienny Kongres FIM,ale będzie to tylko formalność. Najważniejsza impreza sezonu w Enduro, czyli Sześciodniówka Motocyklowa odbędzie się po dziesięcioletniej przerwie na portugalskich trasach. Bazą 84 Maxxis FIM 6 Days Enduro ( 11 - 17.10. 2009. ) będzie Figuera da Foz. Trochę szkoda, że nie obejrzymy w przyszłym sezonie gwiazd tej dyscypliny podczas polskiej rundy Mistrzostw Świata. Najbliżej będzie na słowacką imprezę rozgrywaną w Puchov nieopodal Povazskiej Bystricy. Miejmy nadzieję, że w przyszłorocznych zmaganiach rozbłyśnie gwiazda Bartka Obłuckiego na miarę jego talentu i możliwości. Będziemy też trzymać kciuki za Michała Szustera i jego kolegów z ekipy PZM. W każdym razie szykuje się kolejny pasjonujący sezon w światowym Enduro.
23.09.2008
Po poważnym wypadku, który miał miejsce 9-go sierpnia w USA - Tadeusz "Taddy" Błażusiak wraca na motocykl
9-go sierpnia 2008 roku w USA Tadeusz miał poważny wypadek na torze podczas WORLD OFF ROAD CHAMPIONSHIP SERIES w Straddleline, USA. W wyniku problemu technicznego podczas ogromnego podwójnego skoku motocykl Taddiego zgasł w powietrzu. Był to potężny skok wykonywany na dużej szybkości - Tadeusz próbował opanować sytuację do samego końca lecz mimo wszystko po przeleceniu 25-30 metrów z prędkości ok. 100 km/h uderzył w przeciwstok góry przeznaczonej do lądowania relacjonuje brat Taddiego - Wojciech . Tadeusz odzyskał przytomność w karetce w drodze do szpitala - jak się później okazało nie była to jego ostatnia "podróż na sygnale" tego dnia. Po zrobieniu rentgena całego ciała i wstępnej ocenie stanu Taddiego lekarze zdecydowali, że Tadeusz musi być natychmiastowo przewieziony helikopterem do specjalistycznej kliniki gdyż możliwości ich placówki w tym przypadku nie są wystarczające.
Na całe szczęście Tadeusz nie doznał urazu kręgosłupa, nie miał również złamań kończyn dolnych czy górnych - miał ogólnie rzecz biorąc "złamaną twarz" i mocny wstrząs mózgu . W specjalistycznej klinice (Harborview Medical Center, Seattle) Tadeusz został poddany długiej cztero-godzinnej operacji rekonstrukcji kości twarzy. Tadeusz złamał lewy łuk brwiowy, lewą i prawą kość policzkową, nos i górną szczękę - wszystkie kości w co najmniej kilku miejscach. Oprócz złamań Tadeusz rozciął lewy łuk brwiowy i mocno rozgryzł język.
Operacja zakończyła się całkowitym sukcesem. Kości twarzy Taddiego zostały zespolone pięcioma płytkami tytanowymi + dziesięcioma tytanowymi śrubami.
Tadeusz w piorunującym tempie wraca do zdrowia i ...
od 08 września 2008 roku wznowił treningi !!!
-Taddy to kawał cholernie twardego gościa - prawdziwy POLSKI GÓRAL , komentują z nieskrywanym szacunkiem koledzy po fachu z całego świata.
Wczoraj Tadeusz poinformował, że 27-go września wystartuje w czwartej rundzie Mistrzostw Północnej Ameryki. Tadeusz wie, że szanse na zdobycie tytułu są czysto teoretyczne (Taddy wygrał pierwszą rundę, kolejne dwie opuścił z powodu wypadku) ale traktuje te starty jako rozgrzewkę przed zbliżającą się niebawem Serią Halowych Mistrzostw Świata w Enduro (początek w Listopadzie).
Taddy powiedział: Wiem, że nie jestem jeszcze w 100 % sprawny po wypadku i wiem również ,że jeszcze chwilę potrwa zanim wrócę do pełnej dyspozycji , ale czuje się świetnie znowu siedząc na motocyklu. Dobrą stroną przymusowej przerwy jest odczucie ,że mimo wypadku i czasu spędzonego w szpitalu, reszta mojego ciała dobrze wypoczęła i jest gotowa do podejmowania kolejnych wyzwań. Już nie mogę się doczekać kolejnych startów, które pomogą mi zostawić cały ból i problemy związane z wypadkiem za sobą i skupić się na Mistrzostwach Północnej Ameryki i Halowych Mistrzostwach Świata.
-Chciałem bardzo podziękować wszystkim którzy kontaktowali się ze mną życząc mi szybkiego powrotu do zdrowia. Ilość e-maili którą dostałem była nieprawdopodobna. Chciałem również podziękować moim sponsorom
powiedział Tadeusz zakładając kask i ruszając na kolejny trening.
16.09.2008
XVII Pikniku Cross Country - Siedlęcin - 28.09.2008
Moto Klub Siedlęcin zaprasza 28 września na ostanią w sezonie edycję Pikniku Cross Country. Na uczestników pikniku czeka ok. 6-cio kilometrowa pętla o finezyjnie poprowadzonej trasie. W dwugodzinnych zmaganiach można będzie zapomnieć o nudzie, gdyż tradycyjnie techniczna trasa na takową nie pozwoli. Jeśli spragniony jesteś adrenaliny, to ta impreza jest stworzona dla Ciebie. Być może w tumanach kurzu, a nie wykluczone że i błotnej scenerii przyjdzie się ścigać na siedlęcińskim cross country. Zaczynamy o godz 9:00 od wpisania się na listę uczestników. Start quadów o godzinie 11:00, start wspólny motocykli do cross country odbędzie się o godzinie 12:30. Czas przejazdu dla klasy "młodzik" niezmiennie 1 godzina , dla pozostałych klas 2 godziny.
Zapewniamy komputerowy pomiar przejazdu, oraz zabezpieczenie medyczne imprezy. Na miejscu muzyka, dla wszystkich stoisko grilla z kiełbaskami, oraz adrenalina i miła atmosfera. Serdecznie zapraszamy!
Więcej informacji na www.motocross.jelenia.pl
09.09.2008
Mistrzostwa Polski i Pucharu PZM w rajdach Enduro w Jeżynowie k/Piekoszowa 13-14.09.2008
Tydzień po greckiej Sześciodniówce znów czekają nas kolejne sportowe emocje. W najbliższy weekend kolejne eliminacje Mistrzostw Polski i Pucharu PZM w rajdach Enduro. Organizatorem jest po raz drugi w tym sezonie KTM Novi. O ile lipcowy rajd pod Kielcami rozegrany został w klasycznej formie, to zawody organizowane w terminie 13-14 września 2008 roku będą mieć formułę Country-Cross. Początkowo planowano przeprowadzić tę imprezę w Suchedniowie, jednakże pewne trudności wymusiły zmianę miejsca. Impreza zostanie zorganizowana na terenie Gospodarstwa Agroturystycznego. Na tym terenie rozgrywano w 2005 roku dwie imprezy(polceamy foto-relacje w naszym portalu z tych zawodów). Podczas 58 Rajdu Świętokrzyskiego ulokowano tam próbę Enduro, a kilka tygodni pożniej urządzono pierwsze zawody Country-Cross. Miejsce i próbe bardzo dobrze ocenili zarówno zawodnicy jak i kibice.
Bliższe szczegóły i kontakt z organizatorem: Kieleckie Towarzystwo Motorowe Novi, Janów 33 25 - 065 Piekoszów. Telefon kontaktowy: 508 215 201. Zawody w Jeżynowie, jak nas przyzwyczaili organizatorzy kieleccy, powinny być dobrze zorganizowane, będzie również okazja zobaczyć w akcji naszych bohaterów Sześciodniówki i inne znakomitości krajowych rajdów.
06.09.2008
Wszyscy Polacy na mecie - Sześciodniówki dzień 6 - 83 ISDE 2008 Serres 06.09.2008
PLAKAT ISDE 2008 Za nami szósty a zarazem ostatni dzień 83 Sześciodniówki rozgrywanej w tym roku w greckiej miejscowości Serres. Ten niezwykle trudny rajd, rozgrywany w koszmarnych upałach Polacy ukończyli w komplecie. Dzisiaj zawodnicy mieli do przejechania tylko bardzo widowiskową próbę motocrossową.
W klasyfikacji World Trophy Polska reprezentacja zajęła niezłe 10 miejsce. O ogromnym pechu mogą mówić Finowie, którzy stracili 3 miejsce przez upadek Juhy Salminena na pierwszym okrążeniu. Dotychczasowy lider generalki upadł po czym któryś z zawodników przejeżdżając po jego motocyklu urwał linkę gazu co uniemożliwiło kontynuowanie rywalizacji. Ostatecznie Wygrali Francuzi, przed Włochami i powracającymi na 3 miejsce Amerykanami.
Michał Szuster wywalczył szóste miejsce w klasie w sobotnim motocrossie, który był ostatnim akordem 83 Sześciodniówki w Serres. Kielczanin utrzymał tym samym wysoką ósmą lokatę w klasyfikacji generalnej klasy E1, jaką zajmował po pięciu dniach rywalizacji na greckich bezdrożach.
Michał Szuster na mecie powiedział:
- Tak jak się spodziewałem motocross okazał się bardzo trudną próbą. Wprawdzie mieliśmy do pokonania tylko osiem rund, a rywalizacja trwała niespełna kwadrans, jednak mocno dała się we znaki. Wystartowałem dobrze, bo na piątej pozycji. Przez pierwsze cztery "kółka" dotrzymywałem kroku najlepszym. O poprawieniu tej lokaty nie było jednak co marzyć, bowiem im bliżej było to mety, tym bardziej bolała złamana w marcu w Portugalii ręka. W efekcie spadłem o dwa miejsca. Potem z trasy wypadł jeden z faworytów, jadący przede mną, Włoch Simone Albergoni i ostatecznie minąłem metę motocrossu jako szósty. Najważniejszy cel został jednak osiągnięty, gdyż nie dałem się wyprzedzić goniącym mnie rywalom - Niemcowi Mike Hartmanowi oraz Finowi Roniemu Nikanderowi. Biorąc pod uwagę fakt, iż z powodu kontuzji miałem 3-miesięczną przerwę w treningach i startach, a do rajdu przystąpiłem praktycznie "z marszu", jestem zadowolony z ósmej lokaty. Sądzę, że w optymalnej formie stać byłoby mnie na nawiązanie walki z najlepszymi. Już teraz myślę o rewanżu za rok na trasach kolejnej Sześciodniówki .
Pozostali zawodnicy - Wacław Skolarus, Sebastian Krywult i Bartek Obłucki utrzymali swoje pozycje. Jakub Przygoński awansował o jedną pozycję, a Łukasz Bartos niestety spadł na 37 miejsce.
Zespół Moto Szkoła Team Bembenik utrzymał swoją znakomitą 4 pozycję, a KTM "Novi" Team Augustyn awansował na 39 miejsce. Spośród klubowiczów jedynie Błażej Gazda poprawił swoją pozycję i awansował z 15 na 14 miejsce.
W ten sposób 83 Sześciodniówka dobiegła końca. Nasi zawodnicy pokazali się kilkukrotnie z bardzo dobrej strony. Najważniejsze że wszyscy ukończyli tą niezwykle trudną imprezę. Wyniki mogły być trochę lepsze, ale po słabym występie w Nowej Zelandii i absencji w Chile wynik można uznać za bardzo dobry.
Info M.S. www.pzm.pl
Wyniki live na stronie SixDay www.isde2008.gr
05.09.2008
Polacy wciąż w komplecie - Sześciodniówki dzień 5 - 83 ISDE 2008 Serres 05.09.2008
PLAKAT ISDE 2008 Za nami piąty dzień Sześciodniówki, zarazem ostatni prawdziwego ścigania. Jutro zawodnicy mają jedynie do pokonania próbę motocrossową, która będzie rozgrywana ze wspólnego startu w poszczególnych klasach.
W klasyfikacji World Trophy Polska wciąż zajmuje 10 miejsce. Francuzi mają już zwycięstwo w kieszeni, Włosi powinni ukończyć na drugim miejscu. Zmiana nastąpiła na 3 miejscu , na które zgodnie z przewidywaniami, awansowali Finowie.
Trwa bardzo dobra passa Michała Szustera na trasach Sześciodniówki. Kielczanin, znów uzyskiwał bardzo dobre czasy na próbach, dzięki czemu awansował w klasyfikacji generalnej imprezy o kolejne dwie pozycje. Przed zamykającą rajd sobotnią próbą motocrossową Michał Szuster plasuje się na wysokiej, ósmej pozycji w klasie E1. Po piątkowym etapie powiedział:
-Był to na pewno najtrudniejszy dzień rywalizacji. Nie chodzi tylko o charakter trasy, ale przede wszystkim wyjątkowy upał, sięgający 42 st. C w cieniu i do tego narastające zmęczenie. Przed startem założyłem sobie jako cel walkę o awans na 8 lokatę i już po pierwszym "kółku" go osiągnąłem. Potem jechałem spokojnie, bez zbytniego szarżowania, bowiem strata do kolejnych w klasyfikacji rywali była raczej niemożliwa do odrobienia. Przed nami już tylko motocross, ale walka o poszczególne miejsca jeszcze się nie skończyła. Dziewiątego w klasyfikacji Niemca Mike Hartmanna wyprzedzam w klasyfikacji o 17 sekund. Niby to sporo, ale motocross jest swojego rodzaju loterią. Najwięcej zależeć będzie od startu, gdyż wszyscy ruszamy razem, a w rywalizacji, która potrwa tylko ok. 20 minut nie będzie czasu na odrabianie ewentualnych strat, poniesionych na samym początku próby .
Pozostali dwaj polscy zawodnicy w klasie E1, Wacław Skolarus i Łukasz Bartos, również zanotowali awans. Skolarus przesunął się na 22 pozycję, a Bartos zajmuje po dwóch dniach 33 miejsce. Jakub Przygoński utrzymał 35 pozycję w klasie E2. W E3 natomiast niewielkie zmiany. Bartek Obłucki wciąż jest 6, ale traci do poprzedzającego go Włocha Alessandro Botturiego niecałe 30 sekund. Sebastian Krywult natomiast awansował na 27 pozycję.
Nasi klubowicze wciąż sobie świetnie radzą. Moto Szkoła Team Bembenik awansował na 4 pozycję a KTM "Novi" Team Augustyn na 43. Indywidualnie wszyscy członkowie zespołu ze Świerzawy awansowali, Marcin Frycz na 2 pozycję, Mateusz Bembenik na 4 , a Błażej Gazda na 51 miejsce. Klubowicze z Kielc i Radomia utrzymują swoje tempo i powinni kończyć cały rajd, co dla Rafała Bracika i Szymona Frankowskiego będzie ogromnym sukcesem. Obecnie zajmują odpowiednio 56 i 57 pozycję. Ryszard Augustyn, obecnie zajmujący 35 miejsce w klasie E3, będzie mógł dopisać na swoje konto kolejną ukończoną Sześciodniówkę.
Jutro jedyne wyzwanie to końcowy MotoCross. Najważniejszy jest dobry start i uniknięcie wywrotek. Michał Szuster powinien pokazać się z dobrej strony, ponieważ przez ostatnie dni udowadniał, iż ta próba (dotąd przejeżdżana indywidualnie każdego dnia) niezmiernie mu odpowiada. Trzymamy kciuki za pomyślne ukończenie rajdu przez wszystkich naszych reprezentantów.
Info M.S. www.pzm.pl
Wyniki live na stronie SixDay www.isde2008.gr
04.09.2008
Awans Szustera - Sześciodniówki dzień 4 - 83 ISDE 2008 Serres 04.09.2008
PLAKAT ISDE 2008 W klasyfikacji World Trophy Zespół awansował na 10 pozycję wyprzedzając Anglików. Pierwsza trójka tej klasyfikacji pozostaje bez zmian.
Znakomicie na większości prób radził sobie dzisiaj Michał Szuster, dzięki czemu z 14 lokaty awansował na 10. Do wyprzedzającego go bezpośrednio w klasie E1, Niemca Mike Hartmanna, traci zaledwie 0,59 sek., zaś do ósmego Fina Roni Nikandera - tylko 17 sek. Wróży to wielkie emocje w piątek, kiedy to praktycznie rozstrzygną się losy 83 Sześciodniówki. Na mecie czwartkowego etapu zadowolony, Michał Szuster powiedział:- Wszystkim daje się już we znaki zmęczenie. Potęgują go dodatkowo ponad 40-stopniowe upały panujące w Grecji. Tym bardziej cieszę się z mojej dobrej jazdy w tak ekstremalnych warunkach. Coraz lepiej wczuwam się w motocykl Yamaha WRF , na którym nie miałem okazji jeździć przed Sześciodniówką. Szczególnie na crossowisku z dużą liczbą skoków - czułem się znakomicie, uzyskując siódmy czas spośród wszystkich motocyklistów. Niewiele gorzej było podczas prób leśnych, a jedynie na drugim, twardym i mocno dziurawym, crossie straciłem nieco sekund. Mimo to, udało mi się awansować do czołowej dziesiątki klasy E1. W związku z niewielkimi stratami do wyprzedzającym mnie bezpośrednio rywali, jest całkiem realna szansa, by powalczyć o jeszcze lepszą lokatę. Postaram się ją wykorzystać, tym bardziej, że w piątek znów będziemy jechać mój ulubiony cross.
Awans zanotował również Wacław Skolarus, który wskoczył na 24 miejsce w E1. Bartek Obłucki podróżował dzisiaj bez przygód i wciąż zajmuje 6 pozycję w E3 za bardzo szybkim Włochem Alessandro Botturim. Pozostali członkowie zespołu narodowego zanotowali niewielki spadki. Łukasz Bartos jest obecnie na 35 pozycji w E1, Jakub Przygoński zajmuję taką sama pozycję co Łukasz, tylko w klasie E2. Sebastian Krywult spadł na 29 pozycję.
Wśród zespołów klubowych Moto Szkoła Team Bembenik wciąż zajmuje 6 lokatę. KTM "Novi" Team Augustyn awansował na 46 miejsce. Indywidualnie zawodnicy również popoprawiali swoje pozycje. Największy awans zanotował Marcin Frycz, który wskoczył na 3 miejsce lasy C1, Jego kolega z zespołu Mateusz Bembenik przesunął się o jedną pozycję w górę na 5 miejsce. Nasi najmłodsi reprezentanci Rafał Bracik i Szymon Frankowski zajmują po 4 dniu 56 i 59 pozycję w klasie C1. Błażej Gazda również zanotował awans na 14 pozycję. Natomiast Ryszard Augustyn spadł na 33 pozycję.
Jak pokazał dzisiejszy dzień wiele się jeszcze może wydarzyć. Szczególnie Michał Szuster ma szanse powalczyć o lepszą lokatę. Jutro zawodnicy jadą nową trasą, z dwoma nowymi testami. Długość trasy wynosi ok. 215 kilometrów. A w sobotę pozostaje jedynie, ulubiona Michała Szustera, próba motocrossowa ale tym razem ze wspólnego startu. Będzie się działo.
Info M.S. www.pzm.pl
Wyniki live na stronie SixDay www.isde2008.gr
03.09.2008
Bartek Obłucki w natarciu - Sześciodniówki dzień 3 - 83 ISDE 2008 Serres 03.09.2008
PLAKAT ISDE 2008 Zakończył się trzeci dzień Drużynowych Mistrzostw Świata Zespołów Narodowych (International Six Days Enduro) rozgrywanych w tym roku w Serres W Grecji. Na półmetku widać że zawodnicy usadowili się na swoich pozycjach i będą starali się dojechać do mety bez przygód. Ale nie wszyscy.
Bartek Obłucki złapał dziś właściwy rytm i od razu widać efekty. W wynikach klasy E3 dzisiejszego dnia widnieje na 5 pozycji. W rankingu po 3 dniach przeskoczył z 10 na 6 pozycję. Po finiszu powiedział: - W poniedziałek było bardzo ciężko szczególnie z wyprzedzaniem zawodników na próbach w okropnym kurzu. Wczoraj już trochę lepiej ponieważ od 2 dnia startujemy według klasyfikacji z dnia poprzedniego. Ale żeby nie było tak pięknie to musiałem zatrzymać się na próbie i wyciągać z tylnego koła wkręconą taśmę, która uniemożliwiała mi dalszą jazdę. Dziś rozpocząłem z dosyć dobrej pozycji i obyło się bez przygód. Wreszcie zaczynam "czuć" motocykl i wjeżdżać się w moją Husqvarnę. Jutro powinno być jeszcze lepiej.
Coraz lepiej radzi sobie również Michał Szuster, który poprawił się dziś i obecnie zajmuje 14 pozycję. Pocieszający jest fakt że do 10 miejsc traci zaledwie 22 sekundy. Po zakończeniu dzisiejszych zmagań powiedział: -Jestem zadowolony z dzisiejszej postawy i awansu o dwie pozycje w klasyfikacji generalnej Sześciodniówki. Trasa jaką mieliśmy do pokonania, była nieco łatwiejsza, niż w dwóch dotychczasowych dniach rywalizacji. Szczególnie na pierwszym "kółku", gdy nie było jeszcze zbyt wielu dziur, jechało mi się bardzo dobrze. Choć nadal ustawienie przedniego zawieszenia motocykla, nie jest optymalne, to "wykręcałem" czasy dające mi miejsce w czołówce klasy E-1. W efekcie dało mi poprawę lokaty w "generalce". Oczywiście chciałbym ukończyć rywalizację w Serres jak najwyżej, jednak nie szarżuję za wszelką cenę, ponieważ zdaję sobie sprawę z tego, że po kilkumiesięcznej przerwie spowodowanej złamaniem nadgarstka nie, stać mnie jeszcze, by wygrywać z najlepszymi na świecie. Dziś ręka mniej bolała, co mnie cieszy w perspektywie trzech dni rajdu jakie jeszcze przed nami. Na pewno nie powiedziałem jeszcze ostatniego słowa i mam nadzieje, że powalczę o jeszcze lepsze miejsce.
Jadący również w klasie E1 Łukasz Bartos wciąż okupuje 34 pozycję, a Wacław Skolarus pnie się powolutku w górę i obecnie zajmuje 28 miejsce. Nasz jedynak w klasie E2 - Jakub Przygoński również złapał właściwe tempo i awansował na 34 pozycję. Sebastian Krywult nieznacznie spadł w klasyfikacji E3 i zajmuje 26 miejsce.
Nasi klubowicze raczej zadomowili się na swoich pozycjach. Marcin Frycz i Mateusz Bembenik zajmują dokładnie te same pozycje co wczoraj. Błażej Gazda przesunął się na 16 pozycję w C2. Doświadczony Ryszard Augustyn jedzie swoim tempem i w klasie C3 zajmuje 32 miejsce. Jego koledzy z zespołu, po raz pierwszy startujący w międzynarodowej imprezie, radzili sobie dzisiaj całkiem nieźle. Rafał Bracik zajmuje 55 miejsce, a Szymon Frankowski 60.
W klasyfikacji World Trophy - sześcioosobowych zespołów narodowych niewiele się zmieniło. Polski zespół wciąż plasuje się na 11 miejscu, a strata do poprzedzających nas Anglików wynosi niewiele ponad minutę. Nadal prowadzą Francuzi przed Włochami i Amerykanami. Ci ostatni stracili swojego lidera Kurta Caselliego będą musieli się mocno bronić przed Finami.
Moto Szkoła Team Bembenik zajmuje 6 miejsce w klasyfikacji klubów, natomiast KTM "Novi" Team Augustyn jest na 50 pozycji.
Pozostały już tylko trzy dni, przy czym ostatni to praktycznie tylko próba motocrossowa ze wspólnego startu w grupach po czterdziestu zawodników. Jutrzejsza rywalizacja zostanie przeprowadzona na tej samej trasie co dziś. Na pewno będzie bardziej wymagająca po dwukrotnym przejeździe prawie 400 motocykli.
Info M.S. www.pzm.pl
Wyniki live na stronie SixDay www.isde2008.gr
02.09.2008
Coraz ciężej - Sześciodniówki dzień 2 - 83 ISDE 2008 Serres 02.09.2008
PLAKAT ISDE 2008 We wtorek, podobnie jak to miało miejsce w pierwszym dniu rywalizacji motocykliści mieli do pokonania tę samą trasę z sześcioma próbami.
Po dwóch dniach rywalizacji na trasach 83 Sześciodniówki w greckim Serres, Polska reprezentacja zajmuje nadal 11 miejsce. Anglicy, wciąż zajmujący 10 pozycję, oddalili się na dystans 59 sekund. Liderują wciąż Francuzi przed reprezentacjami Włoch i Stanów Zjednoczonych.
Michał Szuster w klasyfikacji E1 spadł na 16 miejsce. Po zakończeniu rywalizacji powiedział:-Dzisiejszy dzień dał mi się bardziej we znaki niż poniedziałek. Potworny upał, tumany kurzu ograniczające widoczność, a przede wszystkim znacznie większe dziury "wyjeżdżone" na trasie, sprawiły że złamana wiosną w Portugalii ręka, zaczęła boleć. Na domiar złego i ustawienie zawieszenia w motocykla nie było optymalne na taką właśnie trasę. Nie było więc sensu szarżować. Jechałem więc raczej spokojnie, by dojechać do mety z jak najmniejszymi stratami. Spadłem wprawdzie w klasyfikacji o cztery pozycje, ale różnice nie są jeszcze jakieś bardzo znaczące. Jutro czeka nas nieco dłuższy odcinek do pokonania, ale z wstępnego rozeznania trasa powinna być nieco łatwiejsza. Ze spokojem czekam więc na kolejne dni rywalizacji, a do końca sześciodniówki jeszcze bardzo daleko. Wacław Skolarus pojechał dziś trochę szybciej i po dwóch dniach zajmuje 31 pozycję, natomiast Łukasz Bartos spadł na 34 miejsce.
Nasz jedyny reprezentant w klasie E2 Jakub Przygoński, przyśpieszył dziś i przesunął się na 37 pozycję.
Bartek Obłucki stracił dziś trochę czasu z powodu niedomagania sprzęgła. Podczas serwisu sprawnie uporał się z jego wymianą i udało się nie złapać spóźnienia. Bartek spadł na 10 pozycję w E3, ale traci do wyprzedzającego go Niemca Marcusa Kehra tylko 8 sekund. Jadący w tej samej klasie Sebastian Krywult przesunął się na 25 pozycję.
Zawodnicy startujący w klasyfikacji klubowej radzą sobie całkiem nieźle. Mateusz Bembenik i Marcin Frycz zamienili się miejscami. Marcin jest Obecnie 5 a Mateusz 6 w klasyfikacji C1. Startujący w tej samej klasie Rafał Bracik awansował na 58 miejsce, a Szymon Frankowski na 62 miejsce. Niestety złapał dosyć duże, ponad godzinne, spóźnienie ale wciąż widnieje w wynikach ponieważ jako zawodnik klubowy może jutro ponownie wystartować (w przeciwieństwie do zawodników zespołów narodowych którzy nie mają tego przywileju). Błażej Gazda utrzymał 17 pozycję w klasie C2, natomiast Ryszard Augustyn spadł na 31 miejsce w klasie C3.
Na kolejne dwa dni organizator przygotował nową trasę okrężną i dwie nowe próby. Rozwiąże to na jakiś czas problem coraz bardziej dziurawej trasy. Jutro zawodnicy maja do przejechania "jedyne" 251 kilometrów.
Info M.S. www.pzm.pl
Wyniki live na stronie SixDay www.isde2008.gr
01.09.2008
Pierwsze rozstrzygnięcia na Sześciodniówce 2008 - 83 ISDE 2008 Serres 01.09.2008
PLAKAT ISDE 2008 Pierwszy dzień zmagań podczas greckiej Sześciodniówki polscy zawodnicy ukończyli w komplecie i bez większych przygód. Najbardziej dał się we znaki ogromny upał, ale również kurz który skutecznie utrudnia wyprzedzanie na próbach.
Według pierwszy informacji Polski zespół narodowy zajmuje 11 miejsce ze stratą zaledwie 6 sekund do zespołu Wielkiej Brytanii. Wśród zespołów narodowych prowadzą Francuzi przed Włochami i reprezentacją Stanów Zjednoczonych. W Junior Trophy prowadzą Włoch przed Australią i Francją.
W klasyfikacji zespołów klubowych Moto Szkoła Team Bembenik zajmuje 7 miejsce, natomiast reprezentanci KTM "Novi" Team Augustyn uplasowali się na 29 miejscu, na 74 zespoły w stawce.
Bartek Obłucki po pierwszym dniu zajmuje 9 pozycję w klasie E3, która na pewno ułatwi mu jutrzejszą jazdę. Drugiego dnia zawodnicy startują według klasyfikacji po pierwszym dniu i nie będzie musiał wyprzedzać wolniejszych zawodników.
Michał Szuster zajmuje 12 miejsce w klasie E1.
- Mieliśmy do pokonania trasę długości 261 km wraz z sześcioma próbami. Jedna z nich ostatecznie nie była mierzona, więc do klasyfikacji liczyło się tylko pięć. Podczas każdej z rozgrywanych prób musiałem wyprzedzać 4-5 wolniej jadących zawodników, a w ogromnych tumanach kurzu jakie unosiły się nad trasą, nie było to wcale łatwe. Jutro powinno być łatwiej, bo ruszymy ze startu według miejsc zajmowanych w klasyfikacji, a to sprawi, że nie będę musiał tracić czasu na wyprzedzanie słabszych ode mnie rywali. Mimo, iż trasa jest mocno dziurawa, motocykl spisuje się bez zarzutu. Obawiałem się przed startem jak trudy rajdu zniesie kontuzjowana ręka, ale o wiele bardziej dała mi się we znaki upalna pogoda. Pierwszy dzień rajdu potraktowałem zapoznawczo i na pewno stać mnie na znacznie szybszą jazdę. Już na wtorkowych próbach będę chciał poprawić zajmowaną lokatę - powiedział po zakończeniu poniedziałkowej rywalizacji w Serres kielczanin, Michał Szuster.
Pozostali nasi reprezentanci w klasie E1 Łukasz Bartos i Wacław Skolarus zajmują odpowiednio 33 i 34 pozycję. Jakub Przygoński w klasie E2 zajmuję 42 pozycję , a Sebastian Krywult jest 28 w E3.
Dla zawodników startujących w zespołach klubowych prowadzona jest osobna klasyfikacja C1, C2, C3, która jest odpowiednikiem klas E1, E2, E3. Wśród zawodników klubowych dobre lokaty zajmują zawodnicy Moto Szkoła Team Bembenik - Mateusz Bembenik i Sebastian Frycz, zajmujący odpowiednio 5 i 6 pozycję w klasie C1. Błażej Gazda, jadący w klasie C2, zajmuje 17 miejsce.
Dwaj 16-letni zawodnicy, Rafał Bracik i Szymon Frankowski, reprezentujący kielecko-radomski KTM "Novi" Team Augustyn plasują się odpowiednio na 63 i 65 pozycji w klasie C1. Weteran sześciodniówkowych tras Ryszard Augustyn (po raz pierwszy startujący w 1980 roku) zajmuje 29 miejsce e klasie C3.
Info M.S. www.pzm.pl
Wyniki live na stronie SixDay www.isde2008.gr
01.09.2008
Sześciodniówka wystartowała - ISDE 2008 Serres 01.09.2008
PLAKAT ISDE 2008 Pierwszego dnia września wystartowały Drużynowe Mistrzostwa Świata Zespołów Narodowych (International Six Days Enduro) potocznie zwane Sześciodniówką. Zawody organizowane są już po raz 83. Po raz pierwszy odbyły się w 1913 roku w Anglii, wtedy jeszcze po nazwą International Six Days Trial.
W sobotę wieczorem odbyło się oficjalne otwarcie zawodów wraz z prezentacją wszystkich zespołów narodowych. Uroczystość wraz z koncertem greckiej mega gwiazdy - Heleny Paparizou oraz pokazem sztucznych ogni oglądało ponad 10 tysięcy widzów. Alain Blanchard - promotor Sześciodniówki oraz Mistrzostw Świata Enduro powiedział że ceremonia otwarcia oraz widoczny entuzjazm Greków robił takie wrażenie, że nie można było sobie wyobrazić lepszego startu imprezy. Wszyscy podkreślali, iż było to najciekawsze otwarcie na przestrzeni ostatnich kilku lat.
Po takiej dawce emocji w poniedziałek - 1 września, o godzinie 8.00 spośród stawki 454 zawodników, pierwszych trzech wystartowało do zmagań nie tylko z ponad tysiąc kilometrową trasą, ale i własnymi słabościami i nie zawsze bezawaryjnym sprzętem.
Zmagania te, a w szczególności Polaków, będą relacjonowane na stronie www.pzm.pl
Wyniki live na stronie SixDay www.isde2008.gr
28.08.2008
ISDE 2008 Serres - Grecja - 1-6.09.2008
PLAKAT ISDE 2008 W poniedziałek 25 sierpnia polska reprezentacja wyruszyła do greckiego Serres na rozpoczynającą się 1 września Sześciodniówkę. Trasa tegorocznej imprezy to prawie tysiąc kilometrów i 30 odcinków specjalnych do przejechania w przeciągu pięciu dniu. Szóstego dnia odbędzie się finałowy MotoCross. Po rocznej przerwie startuje polski team narodowy w składzie:
Bartosz Obłucki (kapitan zespołu) - Husqvarna WR 300
Michał Szuster - Yamaha WR 250 F
Sebastian Krywult - KTM EXC 300
Łukasz Bartos - Yamaha WR 250 F
Jakub Przygoński - Yamaha WR 450 F
Wacław Skolarus - Yamaha WR 250 F
Oprócz zespołu narodowego w zbliżającej się imprezie wystartują także dwa zespoły klubowe
KTM Novi Team Augustyn (Ryszard Augustyn, Szymon Frankowski, Rafał Bracik) oraz
Moto Szkoła Team Bembenik (Mateusz Bembenik, Marcin Frycz, Błażej Gazda).
Poniżej prezentujemy krótki wywiad z kapitanem reprezentacji Bartkiem Obłuckim tuż przed wyjazdem ekipy do Grecji.
Bartku jak oceniasz szanse polskiej ekipy?
Ciężko powiedzieć, nasza reprezentacja nie była obecna w Chile, a ja z powodu kontuzji nie startowałem w Nowej Zelandii. Obecnie bardzo dużo krajów wystawia reprezentacje (28 krajów). Wszystko okaże się po pierwszym dniu.
A co powiesz swoim nowym motocyklu?
Z cztwerotaktem wiele razy mieliśmy problemy, wiec razem z menagerem Maciejem Wróblem podjęliśmy decyzje o starcie na dwusuwie. Trenowałem trochę i wystartowałem podobnym motocyklem w Meksyku, gdzie całkiem dobrze mi się jechało. Liczę na miejsce w pierwszej trójce.
Brałeś już kiedyś udział w zawodach w Grecji. Jak wygląda specyfika tamtych tras?
Nawierzchnie są mieszane. Nie można się tam spodziewać tylko kamieni, zdarza się także piach a kiedyś startowałem w tamtych okolicach na trawie. Na pewno kurz i temperatury będą uciążliwe i dadzą się mocno w znaki.
A jak wygląda wasze przygotowanie przed rajdem na miejscu?
W czwartek będziemy przygotowywać i testować motocykle, w piątek odbiory, w sobotę oficjalne otwarcie, w niedzielę dzień koncentracji przed poniedziałkowym startem, a w miedzy czasie będziemy chodzić jak najwięcej po próbach. A później życie skupia się tylko na motocyklu, jedzeniu, spaniu i tak w kółko przez całe sześć dni.
W takim razie nie pozostaje nic innego jak życzyć szczęścia i zapewnić że będziemy trzymać kciuki. Powodzenia.
Info: www.pzm.pl www.isde2008.gr
22.08.2008
I Klubowy Rajd Enduro Motocykli i ATV Amatorów - Miedziana Góra pod Kielcami - 7.09.2008
PLAKAT Kielecki Klub Motocyklowy Wena pragnie zaprosić na I Klubowy Rajd Enduro Motocykli i ATV Amatorów - jednodniowy rajd Enduro, który odbedzie się 7.09.2008 r. w gminie Miedziana Góra pod Kielcami - więcej informacji znajdziecie na naszej stronie www.kkmwena.pl
22.08.2008
XI Runde Cross Country Pucharu PZM - Mirocinie Dolnym (24km na południe od Zielonej Góry) - 31.08.2008
PLAKAT Zapraszamy na XI Runde Cross Country Pucharu PZM,zawody odbędą się 31.08 w Mirocinie Dolnym (24km na południe od Zielonej Góry).Wszystkim zawodnikom gwarantujemy , parking, oprawa muzyczna, catering . Dla najlepszych zawodników Puchary, dyplomy oraz nagrody rzeczowe.Jedną z większych atrakcji jest teren byłego poligonu wojskowego. W zawodach mogą brać udział zarówno dzieci jak i młodzież oraz dorośli i weterani - wszystkie informacje na temat klas oraz regulamin znajdziecie na stronie klubu www.enjoy.kei.pl mapa dojazdu TUTAJ
22.08.2008
Mistrzostwa Okręgu Łódzkiego - Łódź - 24.08.2008
PLAKAT Zapraszamy na Mamy przyjemność zaprosić wszystkich na kolejną rundę Mistrzostw Okręgu Łódzkiego która odbędzie się dnia 24-go sierpnia w Łodzi na terenie po byłym wysypisku śmieci przy ulicy Józefów okolice szpitala Matki Polki.
-Zapisy od 8.oo do 10.oo
-Odprawa ~10.30
-Start klasy QUAD 11.oo - 12.30
-Start klasy OPEN+JUNIOR+SENIOR 12.45 - 14.45
-Start klasy MłODZIK 15.00 - 16.00
Długość trasy ok.10 km Teren zróżnicowany z przewagą twardej nawierzchni. Dużo łagodnych wjazdów/zjazdów bez sztucznych przeszkód. Chronometraż poprowadzi Licencjonowany sędzia PZM dodatkowo będzie zastosowane urządzenie monitorujące.
Wpisowe 70 zł w co wliczone będzie ubezpieczenie zawodnika. Serdecznie zapraszamy. Automobilklub Łódzki.
05.08.2008
Polacy na 83 ISDE 2008 Serres - Grecja - 01-06.09.2008
PLAKAT Polski Związek Motorowy ogłosił składy polskich zespołów na 83 Sześciodniówkę Motocyklową. Impreza odbędzie się za sześć tygodni w greckim Serres i trwać będzie od 1 do 6 września 2008 roku. Skład polskiego zespołu World Trophy przedstawia się następująco: Jakub Przygoński ( AP Warszawa ); Michał Szuster ( KM Self Kielce ); Łukasz Bartos ( KTM Novi Kielce ); Bartosz Obłucki ( MK Olsztyn ); Sebastian Krywult ( BKM Bielsko-Biała ) i Wacław Skolarus ( KS Aquila Stryszów ). W zespole seniorów wystartują zatem regularni uczestnicy seriali ME i MŚ Enduro - Michał Szuster, Łukasz Bartos i Bartosz Obłucki, a także specjalizujący się od tego sezonu w rajdach dlugodystansowych Jakub Przygoński. Weteranem ekipy będzie Sebastian Krywult widziany na trasie ISDE już w 1993 roku. Dwukrotnie w Sześciodniówce startował także Wacław Skolarus ( 2005 i 2006 ). Oprócz zespołu World Trophy Polskę będą reprezentować także dwa zespoły klubowe. KTM Novi Team Augustyn wystartuje w składzie Ryszard Augustyn, Szymon Frankowski i Rafał Bracik. Ryszard Augustyn to weteran sześciodniówkowych tras, po raz pierwszy wystartowal w Six Days w roku 1980. Dla kontrastu Szymon Frankowski i Rafał Bracik będą debiutantami w ISDE i najmłodszymi uczestnikami imprezy. Zespół Moto Szkoła Team Bembenik pojedzie w składzie: Mateusz Bembenik, Marcin Frycz i Błażej Gazda. Są to zawodnicy, którzy mają już za sobą starty w Mistrzostwach Europy, Mistrzostwach Świata i Sześciodniówce. Po roku przerwy polscy motocykliści powracają na trasy Sześciodniówki Motocyklowej. Miejmy nadzieję, że Polacy dostarczą wielu radości swoim kibicom podczas greckiej edycji ISDE. Bardzo na to czekamy!
15.07.2008
RELACJA : I Zawody Trialowe o Puchar Prezydenta Miasta Gdyni - Gdynia - 12.07.2008
PLAKAT Trial to jedna z najważniejszych dyscyplin sportów motorowych, mająca podobnie jak enduro historyczny związek z rajdami obserwowanymi.Obie dyscypliny mają więc wspólne korzenie, a umiejetności potrzebne w trialu dają świetne przygotowanie do uprawiania enduro.Najlepszym dowodem są obecne światowe sukcesy w enduro Juchy Salminena i Tadeusza Błażusiaka, byłych znakomitych zawodników trialu.
I Zawody Trialowe o Puchar Prezydenta Miasta Gdyni z których relacje zawdzięczamy Ani Wolskiej są dobrą okazją do przybliżenia tej dyscypliny.
12 lipca czołowi zawodnicy trialowi zaprezentowali swoje umiejętności na torze w Gdyni-Kolibkach, a same zawody odbyły się w bardzo sympatycznej atmosferze letniego, rodzinnego pikniku. Relacja, fotoreportaż i załączony film najlepiej Wam to przedstawi. ZAPRASZAMY ! RELACJA
10.07.2008
35 lat kieleckiej Korony
Trzydzieści pięć lat temu, 10 lipca 1973 roku powstała Sekcja Motorowa KSS Korona Kielce. Była ona kontynuatorem działalności Sekcji Motocyklowej KS SHL Kielce. Kieleccy motocykliści spod znaku Korony pierwszy tytuł klubowego Mistrza Polski wywalczyli w roku 1975. Następnie w latach: 1977, 1978, 1980, 1982, 1983, 1984, 1985 i 1989 nie mieli w kraju równych sobie. Oprócz tytułów zespołowych, kielczanie kolekcjonowali także tytuły indywidualne w klasach podczas rozgrywek Mistrzostw Polski. Ponadto motocykliści Korony startowali także w rozgrywkach Mistrzostw Europy, Pucharu Pokoju i Przyjazni, oraz zdobywali medale w Sześciodniówkach Motocyklowych. Trenerem i opiekunem zespołu był przez lata nieodżałowany Wacław Sandecki. Do najbardziej znanych i zasłużonych zawodników Korony należeli: Zenon Wieczorek ( 16 tytułów Mistrza Polski! ) , Henryk Jacek Drogosz, Andrzej Józwicki, Zbigniew Nowicki, Andrzej Frankowski, Zbigniew Banasik, Mirosław Misztal, Leszek Sas, Zbigniew Kłujszo i Ryszard Gancewski. Popularny " Ganc " startując w barwach Korony wywalczył w roku 1989 ostatni w historii Puchar Pokoju i Przyjazni w rajdach Enduro w klasie 125. Rok 1989 był dla kieleckich motocyklistów szczególny. Świętowano trzydziestolecie istnienia Sekcji Motorowej ( wliczono do tego okres działalności KS SHL Kielce ), oraz zdobycia tytułu Drużynowego Mistrza Polski. Jednakże pod koniec jubileuszowego roku nad Sekcją Motorową zaczęły zbierać się czarne chmury. W grudniu, decyzją zarządu MKS Korona Kielce sekcja uległa likwidacji. Jednak kieleccy motocykliści nie poddali się i w styczniu 1990 roku powołali nowy klub, będący kontynuatorem tradycji: Kieleckie Towarzystwo Motorowe Novi. Ostatnio zawodnicy KTM Novi z powodzeniem nawiązują do tradycji poprzedników: SHL i Korony, regularnie wygrywając w rozgrywkach Mistrzostw Polski w rajdach Enduro.
06.07.2008
Błażusiak wygrywa w wielkim stylu
Tadeusz Błażusiak z Krakowa, wicemistrz świata w halowych rajdach motocyklowych enduro, w wielkim stylu wygrał pierwszą eliminację Mistrzostw Ameryki Północnej Maxxis Endurocross w Las Vegas. Zawody rozegrano na trudnej, usianej przeszkodami trasie wewnątrz hali, gdzie panowała temperatura 35 st. C.
25-letni Błażusiak, zawodnik fabryczny KTM, był jednym z faworytów imprezy. Na starcie stanęła światowa czołówka zawodników enduro i motocrossu. Polak zaczął bardzo pechowo. W kwalifikacjach po starcie awarii uległ jeden z tylnych amortyzatorów. Mimo to Błażusiak zdołał wykręcić najlepszy czas jednego okrążenia, o prawie sekundę lepszy od drugiego zawodnika! Pech nie ominął Polaka w biegu eliminacyjnym. Tuż po starcie zepsyły się... oba przednie amortyzatory. W endurocross nie można naprawiać sprzętu, więc Błażusiak musiał jechać mimo awarii. Przez cały wyścig zmagał się z maszyną, która zachowywała się wyjątkowo niestabilnie na pełnej przeszkód trasie. Do tego zawodnik cały czas uderzał się o bak, gdyż przednie koła nie miały odpowiedniej amortyzacji. Mimo to Błażusiak był trzeci, jednak do finału zawodów awansowało tylko 2 pierwszych zawodników.
W związku z tym Polak wystartował w kolejnym biegu eliminacyjnym, którego zwycięzca awansował do finału. Znów było pechowo - podczas ataku na pierwszą pozycję Błażusiak został uderzony przez rywala. Motocykle zahaczyły się jeden o drugi i Polak tuż przed metą stracił pozycję lidera, zajmując ostatecznie 2. miejsce. Błażusiakowi został wyścig ostatniej szansy - kto wygrywał, zajmował ostatnie wolne miejsce w finałowej stawce. Mimo zmęczenia Polak pewnie zwyciężył i awansował do grona najlepszych.
W finale Błażusiak musiał walczyć tylko ze zmęczeniem - rywali zostawił daleko w tyle. Na mecie wygrał z przewagą kilkunastu sekund! Polak został tym samym liderem mistrzostw.
" - To były jedne z najtrudniejszych zawodów w mojej karierze - powiedział Tadeusz Błażusiak. - Takiego spiętrzenia pecha jeszcze nie doświadczyłem. Enduro to sport dla twardzieli, więc się nie poddałem. Opłaciło się. Jestem tym bardziej szczęśliwy, że przejechałem kilkanaście okrążeń więcej od innych zawodników finału, walcząc o wejście do grona najlepszych. Jestem zmęczony tak bardzo, jakbym jeździł przez cały dzień na motocyklu. Liczę, że w kolejnych eliminacjach serii znów będę w wysokiej formie. Las Vegas okazało się dla mnie szczęśliwe."
Info.Good News PR fot.Johnty Edmonds
04.07.2008
I Zawody Trialowe o Puchar Prezydenta Miasta Gdyni - Gdynia - 12.07.2008
PLAKAT 12 lipca czołowi zawodnicy trialowi zaprezentują swoje umiejętności na odcinkach specjalnych pełnych przeszkód.
Impreza odbędzie się w Parku Adwenture o godz. 9:00 (Teren dawnego toru motocrossowgo Gdynia-Kolibki).
WSTĘP WOLNY. Więcej informacji na stronach www.trial-wybrzeze.com i www.trial-nord.com
Zapraszamy potencjalnych sponsorów do współorganizacji zawodów.
28.06.2008
60 Rajd Świętolrzyski - Kielce Piekoszów - 05/06.07.2008
Fot.Paweł Błaszczak W trzy tygodnie po polskiej rundzie Mistrzostw Świata polscy specjaliści od rajdów Enduro spotkają się w Piekoszowie, by rozegrać VII i VIII eliminację serialu Mistrzostw Polski. Kieleckie zawody będą przedostatnim rajdem klasycznym w tym sezonie. Imprezę zaplanowano w terminie 05 - 06 lipca 2008 roku. Organizatorzy, czyli Kieleckie Towarzystwo Motorowe Novi postarali się o atrakcyjną trasę wykorzystującą elementy poprzednich zawodów, w tym Mistrzostw Europy i Six Days 2004. Bazą rajdu będzie Piekoszów, konkretnie znany zawodnikom obiekt przy ulicy Czarnowskiej 56. Zawody będą również jubileuszową edycją Rajdu Świętokrzyskiego - jednego z najstarszych w Europie. Choć rozgrywany w obsadzie krajowej zapowiada się atrakcyjnie zarówno dla kibiców, jak i zawodników. Kieleckie rajdy znane są z bardzo dobrej organizacji i ( niestety ) nieco niesfornych kibiców, którzy jednak w krytycznych momentach nie szczędzą ofiarnej pomocy. Kontakt z organizatorem: Kieleckie Towarzystwo Motorowe Novi Kielce. Janów 33 25-065 Piekoszów. Telefony i faxy: ( 041 ) 306 24 98 ; ( 041 ) 361 36 72 . Zapowiada się ciekawa impreza, warto zatem pojechać na 60 Rajd Świętokrzyski. Pozdrawiam bardzo serdecznie - Jarosław Ozdoba z Kieleckiego Klubu Motorowego.
23.06.2008
RELACJA Z RAJDU KRZENIÓW 2008 - V i VI runda Mistrzostw Polski, Pucharu PZM i MACEC - 24/25.05.2008
Sport Moto Klub " Krzeniów " i rodzina Bembeników znana jest z organizacji trudnych rajdów enduro i taką okazała się również zorganizowana w Krzeniowie 24-25 maja V i VI eliminację Mistrzostw Polski i Pucharu PZM w rajdach Enduro, impreza będąca także rundą Pucharu MACEC i Mistrzostw Czech.
O przebiegu imprezy dowiecie się z jak zawsze ciekawej relacji Artura Łukasika.Zapraszamy! RELACJA Z RAJDU
Do ściągnięcia i obejrzenia obszerny film z rajdu link na końcu relacji! Polecamy!
19.06.2008
V i VI runda Mistrzostw Polski oraz V i VI rundę Pucharu PZM w Cross Country - 21/22.06.2008 Siemiatycze
Już w najbliższy weekend 21-22.06.2008 Nadbużański Klub Motorowy oraz Yamaha Motor Polska zaprasza wszystkich miłośników rajdów terenowych na V i VI rundę Mistrzostw Polski oraz V i VI rundę Pucharu PZM w Cross Country , które odbędą się na torze motocrossowym "ROSOSZE" w Siemiatyczach .
Niewątpliwą atrakcją zawodów będzie prezentacja najnowszego quad-a z oferty Yamaha Motor Polska , którego będzie można obejrzeć , dotknąć oraz przetestować osobiście podczas trwania imprezy .
Tegoroczny rajd organizowany jest na zmienionej trasie ( poza nowo przebudowanym torem motocrossowym organizatorzy włączyli w trasę rajdu bardzo kręty odcinek po łąkach oraz nieco bardziej techniczny odcinek leśny tylko dla jednośladów ) . Tak więc dla tych którzy znają tor w Siemiatyczach nie jest tajemnicą , że należy się przygotować na piaszczyste podłoże , natomiast łąka i przylegający do toru lasek to nowość , która mamy nadzieję okaże się bardzo miłą i ciekawą niespodzianką .
Dla sympatyków popołudniowej rozrywki , organizator przygotował sobotni koncert , dobrze zaopatrzony punkt gastronomiczny , wspólne oglądanie meczów EURO 2008 ( to dla fanów piłki nożnej ) oraz niedzielny występ Roberta Kubicy podczas Grand Prix Francji ( to zdecydowane dla każdego Polskiego Patrioty ) , a to wszystko w bezpośrednim sąsiedztwie toru motocrossowego "ROSOSZE" .
SZCZEGÓŁOWE INFORMACJE NA www.nkm.com.pl
Do zobaczenia w Siemiatyczach !
11.06.2008
PROGRAM ZAWODÓW MAXXIS FIM Word Enduro Championship - Kwidzyn 14-15.06.2008
14.06.08 (sobota)
9.00 - Start (parking przy ul. Lotniczej)
17.00 - Meta (parking przy ul. Lotniczej)
20.00 - KONCERT "Mandaryny" (pl. Jana Pawła II, przed teatrem)
15.06.08 (niedziela)
9.00 - Start (parking przy ul. Lotniczej)
16.00 - Meta (parking przy ul. Lotniczej)
17.00 - Uroczyste zakończenie Mistrzostw
Zawodnicy startować będą dwójkami co minutę, z 3 minutową przerwą między poszczególnymi klasami. Do przejechania mają 4 okrążenia po ok. 60 km jednego dnia (cała pętla to około 90 min.)
Najbardziej widowiskowymi odcinkami na trasie będą trzy próby terenowe o różnej skali trudności.
Próba ENDURO (dł. ok. 4 km): znajdować się będzie w lesie na terenie przyległym do Terenów Rekreacyjno Wypoczynkowych Miłosna.
Próba MOTOCROSS (dł. ok. 6 km): wytyczona będzie obok fabryki Jabil Kwidzyn, Bądki (charakter motocrossu)
Próba X-TREAM (dł. ok. 1,5 km): teren hipodromu na Miłosnej, próba ekstremalna.
Najciekawszymi miejscami będą okolice leśne nad rzeką Liwą w Szadowie.
www.enduro.kwidzyn.pl

11.06.2008
Próba X-TREAM - Kwidzyn MAXXIS FIM Word Enduro Championship w Polsce!
Już w najbliższy weekend okazja dla kibiców enduro w Polsce obejrzenia na żywo ścisłej czołówki światowego enduro na naprawdę trudnym i widowiskowym rajdzie. Z sprawdzonego źródła mamy dla Was informacje o tym że próba X-TREAM na zawodach w Kwidzyniu będą wyzwaniem dla zawodników i pasjonującym spektaklem ich umiejętności jeździeckich dla kibiców. Niedowiarkom na rozgrzewkę polecamy obejrzenie filmu z rundy ME rozegranej w Kwidzyniu w 2006 roku którą pokazywaliśmy w naszej ralacji. FILM DO POBRANIA
Na spore emocje można liczyć również na długich próbach Enduro i Cross.
11.06.2008
Konferencja PZM - MAXXIS FIM Word Enduro Championship
Z okazji powrotu do Polski najwyższych rangą zawodów enduro Polski Związek Motorowy zorganizował 05.05.2008 w Muzeum Sportu i Turystyki na terenie Centrum Olimpijskiego konferencje prasową. Prezes PZM Andrzej Witkowski oraz utytułowani zawodnicy enduro Jacek Czachor i Bartek Obłucki przybliżyli zgromadzonym dziennikarzom dyscyplinę sportów motorowych enduro oraz historię eliminacji Mistrzostw Świata w Enduro rozgrywanych w Polsce. Obecny na konferencji burmistrz Kwidzyna Andrzej Krzysztofiak, osobiście pasjonat i zawodnik enduro, przedstawił walory miasta i jego okolic oraz skale przygotowań do imprezy.
Jacek Czachor wspominał o swoich doświadczeniach z udziału w eliminacji Mistrzostw Świata w latach 90-tych i związanych z tym początkach swojej sportowej kariery. Bartek Obłucki podkreślał wysoki poziom trudności zawodów rangi MŚ nieporównywalny do zawodów rangi krajowej. W jego ocenie polska runda będzie miała swoja niepowtarzalną specyfikę związana z rodzajem terenu, pagórkowaty, z dużym udziałem tras leśnych i piaszczystych.
PZM przywiązuje dużo uwagi do organizacji tegorocznej rundy MŚ Enduro. Powrót Polski na stałe do kalendarza MŚ (planowane jest co najmniej organizowanie rundy na zmianę co rok ze Słowacją) umożliwi kontakt większej liczbie zawodników enduro z Polski z światową czołówką oraz przysporzy kibicom tej dyscypliny w Polsce sportowych emocji na najwyższym poziomie. Nie do przecenienia jest doświadczenie zdobywane podczas takiej imprezy przez organizatorów zawodów i promocja atrakcyjnych regionów Polski.
Przy okazji konferencji i rozmowy z obecnym na niej trenerem polskiej kadry enduro Maciejem Wróblem uzyskaliśmy potwierdzenie tegorocznych planów na Sześciodniówkę w Grecji, na którą PZM wystawi zespół World Trophy. Starty młodych zawodników z Polski w tegorocznych rundach MŚ i ME są jednym z elementów przygotowań nowego zespołu. Nawiązaną współpracę narodowej kadry enduro i PZM z Yamaha Motor Polska potwierdził prezes PZM Andrzej Witkowski, podkreślając obecność dyrektor tej firmy na konferencji prasowej. Należy mieć nadzieje że podjęte działania pozwolą przywrócić pozycję polskiej narodowej drużyny enduro do poziomu odpowiadającego wielkości kraju, zainteresowania amatorów tą dyscypliną oraz indywidualnych sukcesów sportowych polskich zawodników związanych z enduro jak Tadeusz Błażusiak, Bartek Obłucki, Michał Szuster czy Jacek Czachor w długo dystansowych rajdach terenowych.
10.06.2008
Kwidzyn 14-15 czerwca - po piętnastu!!! latach przerwy runda serialu MAXXIS FIM Word Enduro Championship w Polsce!
Na spotkanie ze światową czołówką rajdów Enduro czekaliśmy cztery lata. Po raz ostatni gwiazdy Enduro mogliśmy oglądać podczas ISDE w Kielcach w 2004 roku. Dłużej przyszło czekać na polską rundę Indywidualnych Mistrzostw Świata, bo równo piętnaście lat. W nadchodzący weekend 14/15 czerwca 2008 roku najlepsi w światowym Enduro wyznaczyli sobie z woli FIM spotkanie w Kwidzynie. Będzie zatem wspaniała okazja obejrzeć w akcji samych asów. W każdej klasie aż roi się od znanych nazwisk. Na kwidzyńskich trasach ujrzymy Simone Albergoni, Marca Germain, Ivana Cervantesa, Valtteri Salonena, Juhę Salminena, Paula Edmondsona, Joakima Ljunggrena,Marko Tarkkala, Andersa Erikssona, Stefana Merrimana, Samuli Aro, Oriol Mena, Sebastien Guilaume i wiele innych znakomitości ze świata Enduro. Na polskiej eliminacji mistrzostw Świata Enduro nie zabraknie też naszych zawodników. Polskę reprezentować będzie dziewięciu motocyklistów: Bartosz Obłucki, Łukasz Bartos, Marcin Frycz, Mateusz Bembenik, Rafał Kiczko,  Sylwester Jędrzejczyk, Marcin Małek, Wacław Skolarus i Michał Łukasik. Wielkim nieobecnym będzie ubiegłoroczny Mistrz Europy Michał Szuster, który nie zdołał wyleczyć kontuzji jakiej nabawił się podczas portugalskiej rundy Mistrzostw Świata Enduro. Zawodników czeka czterokrotność pętli o długości sześćdziesięciu kilometrów każdego dnia, co daje dzienny dystans 240 kilometrów, a łącznie rajdowcy przejadą 480 kilometrów kwidzyńskich wertepów. Niemało! Bieżące informacje o tej imprezie sezonu w Polsce można znaleźć na stronie www.enduro.kwidzyn.pl . Ależ to będzie rajd!
10.06.2008
Kwidzyn 2008
Na spotkanie ze światową czołówką rajdów Enduro czekaliśmy cztery lata. Po raz ostatni gwiazdy Enduro mogliśmy oglądać podczas ISDE w Kielcach w 2004 roku. Dłużej przyszło czekać na polską rundę Indywidualnych Mistrzostw Świata, bo równo piętnaście lat. W nadchodzący weekend 14/15 czerwca 2008 roku najlepsi w światowym Enduro wyznaczyli sobie z woli FIM spotkanie w Kwidzynie. Będzie zatem wspaniała okazja obejrzeć w akcji samych asów. W każdej klasie aż roi się od znanych nazwisk. Na kwidzyńskich trasach ujrzymy Simone Albergoni, Marca Germain, Ivana Cervantesa, Valtteri Salonena, Juhę Salminena, Paula Edmondsona, Joakima Ljunggrena,Marko Tarkkala, Andersa Erikssona, Stefana Merrimana, Samuli Aro, Oriol Mena, Sebastien Guilaume i wiele innych znakomitości ze świata Enduro. Na polskiej eliminacji mistrzostw Świata Enduro nie zabraknie też naszych zawodników. Polskę reprezentować będzie dziewięciu motocyklistów: Bartosz Obłucki, Łukasz Bartos, Marcin Frycz, Mateusz Bembenik, Rafał Kiczko, Sylwester Jędrzejczyk, Marcin Małek, Wacław Skolarus i Michał Łukasik. Wielkim nieobecnym będzie ubiegłoroczny Mistrz Europy Michał Szuster, który nie zdołal wyleczyć kontuzji jakiej nabawił się podczas portugalskiej rundy Mistrzostw Świata Enduro. Zawodników czeka czterokrotność pętli o dlugości sześćdziesięciu kilometrów każdego dnia, co daje dzienny dystans 240 kilometrów, a łącznie rajdowcy przejadą 480 kilometrów kwidzyńskich wertepów. Niemało! Bieżące informacje o tej imprezie sezonu w Polsce można znalezć na stronie www.enduro.kwidzyn.pl . Ależ to będzie rajd!
10.06.2008
Błażusiak najlepszy w Polsce
Tadeusz Błażusiak, zawodnik fabryczny teamu KTM, halowy wicemistrz świata w enduro, nie zrezygnował ze startów w mistrzostwach Polski w trialu motocyklowym. 25-letni zawodnik triumfował w 3. i 4. eliminacji mistrzostw Polski, które rozegrano w Bytomiu.
Błażusiak od wielu lat jest niepokonany na polskich trasach trialowych, nikomu nie udało się z nim wygrać od roku 1999! W sobotę i niedzielę w Bytomiu zawodnik pokazał, kto jest królem polskiego trialu. Choć Błażusiak od zeszłego sezonu przeniósł się do rajdów enduro, na rodzimych trasach zawodnicy trialowi są nadal daleko, daleko za nim. W Bytomiu Błażusiak jechał z bolącą i zabandażowaną ręką, którą kontuzjował podczas niedawnych zawodów Erzbergrodeo w Austrii (wygranych we wspaniałym stylu przez Błażusiaka). Mimo bólu i potwornego skwaru, który w niedzielę przeplatał się z deszczem, mistrz Polski nie stracił koncentracji.
W sobotę i niedzielę Błażusiak miał ten sam wynik - zaledwie po 2 pkt karne! Warto dodać, iż w niedzielę odcinki zostały utrudnione i dodatkowo były śliskie, gdyż przez noc padał deszcz. W sobotę drugi był Przemysław Kaczmarczyk (AMK Nowy Targ) - 30 pkt, a trzeci Vlado Kothay ze Słowacji - 32 pkt. W niedzielę drugi był Kothay - 42 pkt, a trzeci Konrad Ceremuga (AP Kraków) - 50 pkt.
- To nie były łatwe zawody dla mnie - powiedział Tadeusz Błażusiak. - Nie chodzi jednak o trasę, bo w trialowych mistrzostwach świata jeździłem po znacznie trudniejszych odcinkach. Rywale też niespecjalnie się starali, więc wygranej mogła mnie pozbawić tylko kontuzja. Zacisnąłem jednak zęby i ukończyłem zawody. Trial i enduro to sporty dla twardzieli, więc nie zwykłem się poddawać. W miarę upływu czasu ręka się rozgrzała i bolała mnie trochę mniej. Teraz wyjeżdżam do Austrii na testy mojego motocykla enduro, którym wystartuję za 2 tygodnie w mistrzostwach Ameryki Północnej.
Info.i fot.Agenja Good News
09.06.2008
FOTOREPORTAŻ Z Z RAJDU SIEMIATYCZE 2008 - III i IV runda Mistrzostw Polski i Pucharu PZM - 03/04.05.2008
Wyjątkowo trudne warunki na zawodach w Siemiatyczach nie przeszkodziły Annie Wolskiej w przygotowaniu dla Was fotoreportażu z tej imprezy. Na zdjęciach które dołączyliśmy do relacji z rajdu zobaczycie z jakim wyzwaniem przyszło się zmierzyć zawodnikom MP i Pucharu PZM
RELACJA Z RAJDU,FILM,FOTOREPORTAŻ
Polecamy!
05.06.2008
Enduro Cross Country - tor na Piątkowisku/k. Pabianic - 22 czerwca 2008
22 czerwca odbędą się zawody Enduro Cross Country na torze na Piątkowisku koło Pabianic. Organizatorem imprezy jest sklep internetowy www.enduro-cross.pl oraz Automobilklub Łódź. Planowany przebieg imprezy:
Zapisy będą odbywały się w dniu imprezy od godziny 7.30 do 10.30. Gdzina 11.00 odbędzie się odprawa techniczna pojazdów.
12.00- 13.00 Wyścig quadów.
13.15-14.15 Wyścig klasy Młodzik oraz Junior.
14.30-16.00 Wyścig klasy Open oraz Weteran
ok 16.30 Rozdanie nagród oraz oficjalne ogłoszenie wyników.
Klasa Młodzik ( zawodnicy do 15 roku życia)
Klasa Junior ( zawodnicy od 15 do 18 roku życia)
Klasa Open ( zawodnicy od 18 do 40 roku życia)
Klasa Weteran ( zawodnicy od 40 roku życia )
Wpisowe wyniesie 70zł w co będzie wliczone ubezpieczenie każdego zawodnika. Na miejscu będzie znajdowało się zaplecze medyczne, gastronomia oraz sanitariaty.
25.05.2008
Błażusiak ponownie wygrywa zawody Erzbergrodeo! 25.05.2008
25-letni Tadeusz Błażusiak, zawodnik fabryczny teamu KTM, po raz drugi z rzędu wygrał najtrudniejszą imprezę w rajdach motocyklowych enduro w Europie - Erzbergrodeo, rozegrane na górskiej trasie niedaleko Eisenerz w Austrii (rejon Grazu). Polak potwierdził tym samym, że nie ma sobie równych w ekstremalnych rajdach motocyklowych.
Na liście startowej zanotowano rekord - 1500 najlepszych zawodników z 32 krajów świata (musiano wprowadzić ograniczenie, bo chętnych było ok. 2000). 500 z najlepszymi czasami z kwalifikacji awansowało do zawodów, które rozegrano w niedzielę na ekstremalnie trudnej trasie w gigantycznym kamieniołomie i na górskiej trasie u stóp szczytu Erzberg. Podobnie jak przed rokiem Błażusiak znalazł się w pierwszej linii startowej, wraz z 49 najszybszymi zawodnikami kwalifikacji. Błażusiak, który ma za sobą wiele lat startów w trialu motocyklowym (był mistrzem Europy w 2004), nie dał żadnych szans rywalom. Wykorzystując trialową technikę jazdy Polak objął prowadzenie po kilkunastu minutach rajdu i nie oddał pozycji lidera do mety.
Choć w tym roku utrudniono trasę i zwiększono jej długość (mówi się, że były to najtrudniejsze zawody Erzbergrodeo od 14 lat, czyli od ich powstania) - Błażusiak pokonał rajdowy dystans 9 minut krócej, niż rok temu (czas przejazdu: 1 godz. 20'13). Drugi na mecie Niemiec Andreas Lettenbichler (BMW) stracił do Polaka prawie 16 minut! Trzeci był Brytyjczyk Paul Bolton (Honda) - prawie 18 minut straty. Do mety dojechało tylko 20 zawodników. 12-krotny mistrz świata Fin Juha Salminen zajął 9. pozycję, a zwycięzca Rajdu Dakar Francuz Cryil Despres był 4.
- Jestem szczęśliwy, wytrzymałem presję faworyta i wygrałem - powiedział na mecie Tadeusz Błażusiak, aktualny halowy wicemistrz świata w enduro, który w zeszłym roku sensacyjnie wygrał Erzbergrodeo, będą praktycznie nieznanym zawodnikiem w enduro. - Tegoroczna trasa była mordercza, różnica poziomów wynosiła ok. 1000 m. W zwycięstwie pomogła mi doskonała kondycja, dzięki niej mogłem powstrzymać zmęczenie. Pomocne też były umiejętności trialowe, dzięki którym przejeżdżałem przez najtrudniejsze partie trasy. Rywale schodzili wtedy z siodełka i pchali motocykl, tracąc czas. Problem miałem praktycznie tylko na starcie - mój motocykl zapalił dopiero za drugim kopnięciem i z tego powodu spadłem na 10. miejsce. Szybko jednak odrobiłem straty. Gdy wyszedłem na prowadzenie, narzuciłem szybkie tempo. Ku mojej radości rywale nie mogli go utrzymać i odtąd powiększałem przewagę.
W czasie Erzbergrodeo, które trwało od czwartku, Błażusiak zdobył jeszcze jedno trofeum - został także zwycięzcą pobocznych zawodów, rozegranych dla odmiany na płaskiej trasie z przeszkodami, tzw. endurocrossu. Tym samym Polak potwierdził, że jest dziś największą na świecie gwiazdą ekstremalnych rajdów enduro.
12.05.2008
RELACJA Z RAJDU SIEMIATYCZE 2008 - III i IV runda Mistrzostw Polski i Pucharu PZM - 03/04.05.2008
Miał być rajd przystępny i łatwy ale enduro rządzi się swoimi prawami i jest tą z dyscyplin sportów motorowych która potrafi szczególnie mocno zaskakiwać zawodników, kibiców i organizatorów.Na tegorocznym rajdzie w Siemiatyczach o jego przebiegu zadecydowała baaardzo... "mokra" pogoda i taki był ten rajd o czym dowiecie się z relacji Artura Łukasika na którą serdecznie zapraszamy.
RELACJA Z RAJDU
Do ściągnięcia i obejrzenia film z rajdu link na końcu relacji! Polecamy!
12.05.2008
ME Enduro - 10 i 11 maja 2008 Oliveira de Hospital Portugalia
W miniony weekend 10 i 11 maja 2008 rajdowcy walczący w serialu ME Enduro wyznaczyli sobie spotkanie w Portugalii. Bazą zawodów była miejscowość Oliveira de Hospital. W imprezie wystartowała też skromna, trzyosobowa polska reprezentacja. Trudna trasa i wymagające warunki pogodowe mocno przerzedziły stawkę. Dotyczy to i zespołu polskiego. Trójka naszych zawodników ukończyła tylko pierwszy dzień zawodów.Nie mniej jednak jakieś punkty za sobotnią rywalizację pozostały na koncie. W klasie E1 junior Mateusz Bembenik był w sobotnich zmaganiach osiemnasty. W klasie E1 Senior startowało dwóch naszych reprezentantów. Wacław Skolarus był dziesiąty, a Łukasz Bartos zajął jedenastą lokatę. Przed naszymi zawodnikami są teraz zawody z cyklu Mistrzostw Polski w Krzeniowie(24 - 25 maja) i Mistrzostwa Świata w Kwidzynie(14-15 czerwca). Kolejne spotkanie z cyklu Mistrzostw Europy zaplanowano w łotewskim Vidrizi w pierwszy weekend sierpnia. Zapewne nie zabraknie tam naszych zawodników spod znaku Enduro.
07.05.2008
Freestyle Motocross - w ten weekend na Bemowie!
Rampage FMX 10-11 maja lotnisko Bemowo w Warszawie
SALTO Motorsport, organizator zawodów w katowickim Spodku, prezentuje nową imprezę: Rampage FMX - turniej mistrzów Freestyle Motocross! Grupa znakomitych zawodników będzie szokować swoimi umiejętnościami w dniach 10-11 maja na lotnisku Bemowo w Warszawie.
Rampage FMX jest częścią Extrememoto, czyli Turnieju Motocyklowych Sportów Ekstremalnych, rozgrywanego już po raz trzeci.
Na zaproszenie SALTO Motorsport przyjadą m.in. Libor Podmol (Wicemistrz Świata 2006 i 2007), Lukas Weis (wielokrotny zwycięzca konkursów Best Whip i Highest Air, #4 pierwszej rundy MŚ 2008), Rickard Ratto (jeden z najlepszych skandynawskich jeźdźców), Bartek Ogłaza (#1 w Polsce) oraz Freddy Peters (wykonuje m.in. tak ekstremalne triki jak Cliffhanger Backflip).
Libor, Lukas, Rickard, Bartek i Freddy to świetni kumple. Jednak w sobotę i niedzielę w godzinach 11-17 stoczą zażarte pojedynki o władzę nad warszawską publicznością. Ich bronią będą motocykle Suzuki RM250 a przeciwnikami grawitacja i strach. Dzięki specjalnie zbudowanej trybunie o wysokości ponad 12 m wyczyny zawodników będzie można podziwiać z maksymalnie bliskiej, niespotykanej wcześniej perspektywy.
Loty na dystansie 22 metrów, najnowsze kombinacje Backflipów, szalone Whipy, mnóstwo emocji w powietrzu i na ziemi: szykujcie się na Rampage FMX!
Bartek, nasz najlepszy jeździec, od kilku tygodni ostro przygotowuje się do tego występu. Poniżej link do klipu z pierwszym Backflipem na długim dystansie, wykonanym (na razie) do basenu z gąbkami:
http://pl.youtube.com/watch?v=qgIqkbAhsw4
Czy w ten weekend Bartek zaprezentuje po raz pierwszy Long Distance Backflipa z lądowaniem na ziemię? Warto przekonać się osobiście, odwiedzając w dniach 10-11.05. lotnisko Bemowo w Warszawie!
Sponsor główny: Suzuki Motor Poland.
Więcej informacji na www.saltomoto.pl
25.04.2008
V i VI eliminacja Mistrzostw Polski i Pucharu PZM w rajdach Enduro - Krzeniów koło Nowego Kościoła 24-25 maja 2008
Sport Moto Klub " Krzeniów " zaprasza w terminie 24-25 maja 2008 roku na V i VI eliminację Mistrzostw Polski i Pucharu PZM w rajdach Enduro, impreza będzie także rundą Pucharu MACEC. Bazą zawodów będzie dobrze znany krajowym endurowcom Krzeniów koło Nowego Kościoła. Tamtejsze tereny gwarantują wymagającą trasę oraz ciekawe i widowiskowe próby Enduro Test i Cross Test. Organizator zawodów Bartłomiej Bembenik napewno zadba o selektywny dobór trasy, oferując zawodnikom to co w Enduro najlepsze, i z czego słyną krzeniowskie imprezy. Kontakt z organizatorem: Sport Moto Klub " Krzeniów " ul. Złotoryjska 20a 59-530 Nowy Kościół ; telefony: 75 712 41 52, 75 712 41 92 ; e-mail: bembenikbartlomiej@vp.pl . Naprawdę warto wybrać się na zawody do Nowego Kościoła. Emocje wysokiej próby - gwarantowane!
25.04.2008
I Runda ME Enduro - Letojanni 19-20 kwietnia 2008
Za nami pierwsza runda tegorocznego serialu ME Enduro. Pierwsze spotkanie najlepszych rajdowców Starego Kontynentu wyznaczono w terminie 19-20 kwietnia 2008 roku z bazą w sycylijskim Letojanni. Polskę reprezentowało trzech zawodników: Łukasz Bartos i Wacław Skolarus w klasie E1, oraz Mateusz Bembenik w klasie E1J. W składzie zabrakło ubiegłorocznego Mistrza Europy Michała Szustera, który w tym sezonie startuje w Mistrzostwach Świata. Nasi reprezentanci pojechali przyzwoicie, zajmując dobre lokaty i co ważne: ukończyli w komplecie rajd na Sycylii. W klasie E1 Łukasz Bartos był 8 i 11, a Wacław Skolarus zajął dwukrotnie 9 lokatę. Startujący w klasie E1J Mateusz Bembenik osiągał metę na 10 i 14 pozycji. Drużynowo polski skromny zespół został sklasyfikowany na siódmym miejscu. Po pierwszej rundzie ME Wacław Skolarus zajmuje 8 miejsce w klasie, a Łukasz Bartos jest 9 - obaj w klasie E1. Mateusz Bembenik jest 10 w klasie E1J. Kolejne eliminacje ME Enduro odbędą się 10-11 maja 2008 roku w portugalskiej Oliveira de Hospital. Liczymy na dobry występ polskich rajdowców w tej imprezie.
22.04.2008
DAKAR SERIES - CENTRAL EUROPE RALLY 2008
A.S.O organizator odwołanego w styczniu tego roku rajdu DAKAR, przygotował na sezon 2008 serię imprez pod nazwą DAKAR SERIES. Pierwszym z cyklu jest CENTRAL EUROPE RALLY 2008 którego trasa przebiega w bliskich regionach Polski.Organizatorzy zdecydowali się wykorzystać urozmaicone terenowe drogi Węgier i Rumuni.Większość trasy będą stanowić odcinki specjalne.
Na DAKAR SERIES stawiła się światowa czołówka zawodników rajdów terenowych. W rajdzie uczestniczy 110 motocyklistów, 18 qudaów, 92 kierowców aut oraz, 40 ciężarówek.W gronie startujących w rajdzie motocyklistów mamy jednego reprezentanta Polski Krzysztofa Jarmuża jadącego w zespole TEAM HONDA EUROPE, na hondzie CRF 450X, o numerze startowym 28.
Polske reprezentują również załogi:
Zespół Ernest Górecki z pilotem Robertem Góreckim samochodem Land Roverem Discovery
W barwach Driverse extream TVN Turbo team wystartują ciężarówką MAN , Grzegorz Baran (kierowca), Izabela Szwagrzyk (pilot) i Andrzej Grigoriew (Mechanik).
W niedzielę 20 kwietnia, o godzinie 8.00 rano z rampy na PLACU BOHATERÓW, w Budapeszcie wyruszył pierwszy zawodnik.
Trasa pierwszego etapu prowadziła z Budapesztu do Baia Mare, w Rumunii. Długość I etapu to 530 km, z czego 63km to odcinek specjalny. Długość całego rajdu to 2671 km, a w tym długość odcinków specjalnych 1092 km. Rajd rozgrywany jest od 20 do 26 kwietnia.
Bieżące informacje znajdują się na stronie www.dakar.com, oraz w codziennych informacjach eurosportu. www.dakar.com
22.04.2008
Mistrzostwa Świata Enduro w Polsce - Kwidzyn 14-15.06.2008
Po piętnastu ( ! ) latach przerwy doczekaliśmy się polskiej eliminacji serialu MAXXIS FIM World Enduro Championship. Po latach starań impreza powróciła do Kwidzyna, gdzie po raz ostatni spotkali się w naszym kraju uczestnicy indywidualnych rozgrywek o tytuł najlepszego na świecie w rajdach Enduro. Miało to miejsce w roku 1993. Kwidzyński Klub Motorowy znany jest z organizacji dobrych i wymagających zawodów, więc i tym razem możemy spodziewać się niezłego widowiska. Kwidzyński rajd, określany jako Grand Prix Polski, odbędzie sie w terminie 14 - 15 czerwca 2008 roku. Organizatorzy już teraz polecają zarezerwować sobie terminy na ten czerwcowy weekend. Bliższe informacje na stronie organizatora: www.enduro.kwidzyn.pl
Ostatni raz czołówkę światowego Enduro mogliśmy oglądać podczas ISDE 2004 w Kielcach. Czas na odnowienie znajomości. Miejmy nadzieję, że po tej imprezie Juha Salminen i spółka będą częściej gościć w naszym uroczym kraju.
22.04.2008
I edycja Poland Trophy - Walim - 19.04.2008
Kilka dni temu informowaliśmy o powstaniu Kingway Trophy Team.
Zespół ma za soba udany start w jednej z cięższych i ciekawszych imprez offroad jaką była rozegrana 19.04.2008 I edycja Poland Trophy w Walimiu.
O imprezie,wrażeniach zawodników i dalszych planach Teamu w relacji. RELACJA
18.04.2008
MAJOWY ENDURO WEEKEND NA PODLASIU - 03-04.05.2008
Nadbużański Klub Motorowy zaprasza wszystkich miłośników rajdów terenowych na III i IV rundę Mistrzostw Polski oraz III i IV rundę Pucharu PZM w rajdach Enduro , który odbędzie się w dniach 03-04.05.2008 w Siemiatyczach . Tegoroczny rajd organizowany jest na zupełnie zmienionej trasie , z nowymi próbami Cross i Enduro oraz przesympatyczną bazą rajdu usytuowaną na terenie Zespołu Szkół Rolniczych w Czartajewie . Tutaj również dzięki uprzejmości Dyrektora ZSR Czartajew , zawodnicy i ich ekipy mogą skorzystać z bogatej bazy noclegowej ( ok. 120 miejsc ) oraz wyśmienitej kuchni szkolnego internatu .
Szczególnie zachęcamy amatorów , którzy zamierzają wystartować po raz pierwszy a nie mogli zrobić tego dotychczas ze względu na szczególne wymogi rajdów Enduro dotyczących specjalnego przygotowania motocykla . Regulamin organizowanego przez nas rajdu DOPUSZCZA STRAT ZAWODNIKÓW NA MOTOCYKLACH CROSS-owych , BEZ REJESTRACJI I OŚWIETLENIA .
Poza tym charakterystyka trasy i prób przygotowana została by czerpać przyjemność z jazdy , obcować z naturą a przede wszystkim wrócić do domu z motocyklem w niezmienionej postaci ( nie przewidujemy prób Extreme ani żadnych hardcor-owych niespodzianek zdecydowanie stawiamy na odjazdowy moto-majowy weekend w gronie sympatyków rajdów terenowych ) Organizator zaangażował 4 osobową ekipę realizatorów redakcji sportowych Telewizji Polskiej , która ma przygotować obszerną relację z Rajdu w formie płyty dvd oraz bogatego albumu zdjęć z trasy rajdu i poszczególnych prób . ( każdy kto wpisze się na listę będzie mógł otrzymać ten materiał pocztą za pobraniem ) .
SZCZEGÓŁOWE INFORMACJE NA www.nkm.com.pl
Do zobaczenia w Siemiatyczach ! Tomasz Walendowicz ( Prezes Nadbużańskiego Klubu Motorowego )
17.04.2008
XV Piknik Cross Country Siedlęcin 20.04.2008 - Siedlęcin k/Jeleniej Góry
Moto Klub Siedlęcin zaprasza posiadaczy motocykli terenowych i quadów 20 kwietnia 2008 na XV Piknik Cross Country. Na uczestników dwugodzinnych zmagań czeka ok. 6 km ciekawie poprowadzonej trasy, o zróżnicowanym stopniu trudności z licznymi technicznymi elementami, bez przesadnych przepraw błotnych tak aby każdy uczestnik miał frajdę z jazdy. Rozpoczynamy w niedzielę o godz 9:30 od wpisania się na listę uczestników. Start wspólny do cross country odbędzie się o godzinie 11:00. Czas przejazdu dla klasy "młodzik" 1 godzina , dla pozostałych klas 2 godziny. Zapewniamy komputerowy pomiar przejazdu z czasem każdego okrążenia i ilością okrążeń, oraz zabezpieczenie medyczne imprezy. Na miejscu muzyka, stoisko grilla z kiełbaskami, adrenalina i miła atmosfera! Szczegółowe informacje o imprezie zawarte są w regulaminie ramowym imprezy na stronie www.motocross.jelenia.pl
Zapraszamy serdecznie!
17.04.2008
Kingway Trophy Team gotowi do startu! 19.04.2008 - I edycja Poland Trophy w Walimiu
Mamy niewątpliwą przyjemność poinformować wszystkich miłośników quadów o powstaniu pierwszego profesjonalnego teamu offroadowego.
Firma Kingway Motor Poland największy w Polsce dystrybutor i zarazem lider w segmencie skuterów i ATV powołał do życia swoją flagową drużynę ścigającą się w zawodach typu offroad.
Team startować będzie w kategorii Quad Sport i właśnie do tego celu wybrane zostały quady Kingway CF Moto 500. Pojazdy te dzięki swoim parametrom i potężnemu silnikowi sprawdzają się w każdych warunkach. Szczególnie w tak ekstremalnych jakimi są zawody w terenie, gdzie oprócz prędkości wymagana jest niezawodność i precyzja. Kingway Trophy Team stanowi idealne połączenie umiejętności zawodniczych z perfekcją i predyspozycjami maszyn.
Nasza grupa zawodników będzie startowała w barwach Kingway Motor Poland już w najbliższą sobotę tj. 19.04.2008 w I edycji Poland Trophy w Walimiu . Będzie to pierwszy z serii trzech w tym roku edycji wyścigu z cyklu Poland Trophy.
Zapraszamy wszystkich miłośników offroadu i quadów do naszego parku serwisowego na terenie zawodów, gdzie będzie można przekonać się o atutach maszyn Kingway oraz poznać zawodników nowego teamu.
A wszystkich pozostałych, którzy nie będą mogli się z nami spotkać zachęcamy do odwiedzenia strony internetowej www.kingway.pl , gdzie niebawem znajdą się wszystkie informacje dotyczące teamu Kingway Trophy Team. O wszystkich sukcesach będziemy informować Państwa na bieżąco.
04.01.2008
DAKAR 2008 odwołany - oficjalny komunikat przesłany nam w imieniu reprezentantów Polski
Warszawa, 4.01.2008 - Rajd Dakar 2008 został odwołany - ogłosili dziś organizatorzy zawodów, francuska firma A.S.O. (Amaury Sport Organisation). To pierwszy tego typu przypadek w 30-letniej historii legendarnej imprezy. "Organizatorzy Dakaru podjęli decyzję o odwołaniu edycji 2008" - czytamy w oficjalnym komunikacie. Reprezentanci Polski w Rajdzie Dakar 2008 - zespoły ORLEN Team, Diverse Extreme Team, RMF FM Land Rover Team oraz motocyklista Krzysztof Jarmuż, wrócą do kraju.
"Jesteśmy totalnie zaskoczeni. Będziemy odbierać pojazdy, następnie spotkamy się w grupie i ustalimy wszystkie działania logistyczne, zarezerwujemy bilety i wracamy do kraju. Niestety" powiedział menadżer ORLEN Teamu Marek Dąbrowski.
Jak poinformowali organizatorzy, decyzję podjęto po konsultacjach z francuskim rządem, a szczególności z francuskim ministerstwem spraw zagranicznych. "Opierając się na międzynarodowej sytuacji politycznej (...) A.S.O. nie mogła podjąć innej decyzji niż o odwołaniu tego sportowego wydarzenia" - czytamy dalej. - "Pierwszym zadaniem A.S.O. jest zagwarantowanie bezpieczeństwa wszystkim: ludności odwiedzanych przez Rajd krajów, uczestnikom Rajdu - profesjonalistom i amatorom, personelowi technicznemu, dziennikarzom, partnerom i współpracownikom Rajdu".
Rajd Dakar 2008 miał odbyć się w dniach 5 - 20 stycznia, na trasie z Portugalii przez Hiszpanię, Maroko, Saharę Zachodnią i Mauretanię do Senegalu. Jego uczestnicy mieli przejechać 15 etapów o łącznej długości 9273 kilometrów.
04.01.2008
DAKAR 2008 odwołany!
Z powodu zagrożenia atakiem terrorystycznym na etapach w Mauretanii rajd DAKAR po raz pierwszy w jego 30-toletniej historii został odwołany.
24 grudnia w Mauretanii nieznani sprawcy zamordowali czwórke francuskich turystów. Władz mauretańskie przypisują to zdarzenie bojówką BAQMI - powiązanej z Al-Kaidą islamskiej organizacji działającej w północnej Afryce.
W zainstniałej sytuacji organizator nie mógł zapewnić gwarancji bezpieczeństwa uczestnikom rajdu.
03.01.2008
Krzysztof Jarmuż gotowy do startu
Ostatni weekend przed startem Krzysztof Jarmuż spędził w Holandi, w swoim zespole Team Honda Europe aby osobiście dopilnować ostatnich szczegółów załadunku oraz sprawdzić motocykl i dokonać jego regulacji.
Zdjęcia i więcej informacje o tym zawodniku, jego motocyklu i rajdzie Dakar 2008 na specjalnie przygotowanej stronie ZAPRASZAMY!:
Rajd DAKAR 2008
02.01.2008
Marek Dąbrowski nie wystartuje w rajdzie Dakar 2008
Otrzymaliśmy dziś oficjalną informację o Orlen Team, przedstawiamy ją poniżej:
Warszawa, 2.01.2008 - Członek ORLEN Teamu Marek Dąbrowski wystąpi w Rajdzie Dakar 2008 w roli menadżera zespołu. "Nie osiągnąłem jeszcze szczytowej formy, więc w tej chwili jako motocyklista nie mógłbym dać z siebie wszystkiego, na co mnie stać, dlatego tym razem będę opiekował się kolegami z teamu" - powiedział Dąbrowski, który zajmie się m.in. koordynacją wsparcia technicznego i logistycznego dla zawodników ORLEN Teamu.
"Będę wspierał kolegów, w tym debiutującego w Rajdzie Jakuba Przygońskiego, wykorzystując moje wieloletnie doświadczenie. Zajmę się też koordynacją udziału ORLEN Teamu w tych legendarnych zawodach, zwłaszcza sprawami dotyczącymi logistyki i serwisu technicznego" - wyjaśnił Dąbrowski, absolwent marketingu i zarządzania warszawskiej SGH.
Zawodnik szczycący się najlepszym wynikiem w historii polskich startów w Rajdzie Dakar (w 2003 roku zajął 9. miejsce) wraca do formy po złamaniu kości prawego ramienia, którego doznał podczas Rajdu Patagonia - Atacama w Chile we wrześniu ubiegłego roku. "Decyzję o zmianie mojej roli w tegorocznym Rajdzie podjęliśmy wspólnie ze sponsorem, któremu tak samo jak i mnie zależy, abym rozpoczął sezon w najwyższej dyspozycji. Czeka mnie m.in. udział w mistrzostwach świata w rajdach terenowych FIM i w klasie open, w tych zawodach chcę zająć miejsce na podium" - powiedział Dąbrowski. "Moje dalsze plany to oczywiście jak najlepszy wynik w Rajdzie Dakar 2009" - podkreślił.
27.12.2007
Krzysztof Jarmuż na rajdzie Dakar 2008
Już tylko 10 dni dzieli nas od rozpoczęcia 30-stej edycji rajdu Dakar.
Dla kibiców edycja szczególna, bo do grona uczestników dołączy dwóch debiutujących w tym rajdzie motocyklistów z Polski, Jakub Przygoński i Krzysztof Jarmuż. Obu kibice znają z zawodów enduro w Polsce.
Postaramy się na gorąco przekazywać informacje o postępach w rajdzie Krzysztofa Jarmuża startującego w zespole TEAM HONDA EUROPE Więcej informacji o tym zawodniku, jego motocyklu i rajdzie Dakar 2008 na specjalnie przygotowanej stronie :
Rajd DAKAR 2008
20.12.2007
Tadeusz Błażusiak - Monachium - FOTO !!!
Dzięki uprzejmości kolegów ze strony
www.enduro-world.com
możemy zaprezentować fotoreportaż z zawodów Indoor Enduro w Monachium 15-16.12.2007 w których to Tadeusz Błażusiak zajął 2. miejsce w 2. eliminacji halowego Pucharu Świata
Zapraszamy na specjalną stronke:
Indoor Enduro Monachium 2007
18.12.2007
Tadeusz Błażusiak - Monachium
W imieniu Tadeusza Błażusiaka zapraszamy do obejrzenia relacji z zawodów Pucharu Świata w enduro w Monachium, które zostaną wyemitowane dziś o godz. 22.15 w Europsport 2. Przypominamy, że Polak zajął w tych zawodach 2. miejsce na 48 zawodników i jest 3. w klasyfikacji generalnej.
18.12.2007
Tadeusz Błażusiak - Monachium
Tadeusz Błażusiak (team Fabryczny KTM) zajął 2. miejsce w 2. eliminacji halowego Pucharu Świata w rajdach motocyklwoych enduro w Monachium.
Zawody były rywalizacją praktycznie tylko dwóch zawodników - Brytyjczyka Davida Knighta (KTM) oraz Tadeusza Błażusiaka (KTM). Wygrali oni swe biegi kwalifikacyjne. O wyniku rozstrzygnęły 3 rundy finałowe, przejeżdżane po trudnym, pełnym zdradliwych i śliskich partii torze w hali w Monachium. Na liście startowej było 48 najlepszych endurowców z całego świata.
Knight wygrał dwa pierwsze biegi, Błażusiak był dwa razy drugi. Polak wychodził na prowadzenie, jednak Brytyjczyk potrafił go wyprzedzić, a potem nie dawał się zepchnąć na drugą pozycję. W drugim wyścigu doszło do kontaktu między rywalami, na jednym z zakrętów Knight tak huknął w Błażusiaka, iż ten spadł z motocykla. Polak zdołał się zrewanżować Knightowi w 3. biegu finałowym, kiedy wygrał z dużą przewagą, zostawiając rywala w tyle.
- Przed trzecim biegiem zmieniłem taktykę jazdy, to się okazało skuteczne, szkoda że nie zrobiłem tego wcześniej - ocenił Tadeusz Błażusiak. - Jest to wynikiem mojego braku doświadczenia w enduro, ścigam się w nim od pół roku, wcześniej startowałem w trialu motocyklowym. Knight to stary wyjadacz enduro i potrafił to wykorzystać. Mimo to jestem zadowolony, gdyż rywalizuję z najlepszymi na świecie.
Imprezę wygrał Knight (42 pkt), przed Błażusiakiem (39 pkt) i Finem Miką Aholą, aktualnym mistrzem świata enduro (24 pkt). W zawodach startował także Polak Bartosz Obłucki, ale nie awansował do finału.
W klasyfikacji generalnej prowadzi Knight, przed Aholą i Błażusiakiem. Ostatnia eliminacja Pucharu Świata odbędzie się 3 lutego w Genui.
Foto Johnty Edmonds
12.12.2007
Pół wieku Junaka
Pięćdziesiąt lat temu - w 1957 roku uruchomiono produkcję motocykla Junak. Chociaż nazywany jest on "Polskim Harleyem ", to maszyny tej marki mają też poważny wkład w sukcesy polskich motocyklistów na krajowych i międzynarodowych zawodach sportowych.
Już w rok po podjęciu produkcji seryjnej w 1958 roku na Sześciodniówce Motocyklowej w Garmisch - Partenkirhen ( Ga-Pa ) Witold Płużański zdobył p i e r w s z y w historii Złoty Medal FIM na motocyklu polskiej produkcji. Czyli na Junaku 350 M 07 R. Rok 1959 przyniósł do dziś niepobity rekord prędkości na polskim motocyklu. 15 kwietnia 1959 roku Franciszek Stachiewicz ( GAMK " Budowlani " Gdańsk ) na Junaku ustanowił poprzeczkę na poziomie 149,3 km/h. Mogło być lepiej, ale do akcji wkroczyła niesprzyjająca pogoda... W roku 1962 na Six Days w Ga-Pa Zespół Fabryczny w składzie : Edward Kurowski, Janusz Orzepowski, Franciszek Stachiewicz i Zenon Wiatr jako jedyny ukończyl imprezę w komplecie i bez spóżnień. Efektem: Wielki Złoty Medal FIM dla polskich rajdowców na Junakach. Junaki dawaly sobie radę również w krajowej konkurencji nie przejmując się obecnością na trasach tamtych rajdów angielskich AJS I BSA używanych przez zawodników Legii Warszawa. Wiele sukcesow odniosły te motocykle na trasach Rajdu Tatrzańskiego i Rajdu Świętokrzyskiego. Historia Junaka została gwałtownie przerwana w roku 1965. Zaprzepaszczono też jego sportowy dorobek. Trochę szkoda...
08.12.2007
Lizbona - Dakar 2008
31-wsza edycja Rajdu Lizbona-Dakar 2008 będzie rekordowa pod względem liczby polskich uczestników.Na starcie 5 stycznia w Lizbonie stanie czterech polskich motocyklistów:Jacek Czachor, Marek Dąbrowski, Jakub Przygoński i Krzysztof Jarmuż.
Samochodami pojadą cztery polskie załogi: Krzysztof Hołowczyc i Jean-Marc Fortin (Nissan Navara), Łukasz Komornicki i Rafał Marton (Buggy SMG), Albert Gryszczuk i Michał Krawczyk oraz Robert i Ernest Góreccy (obie załogi Land Rover) oraz jedna polska załoga jadąca ciężarówką MAN : Grzegorz Baran, Klaudia Podkalicka i Andrzej Grigorjew.
Lista zgłoszonych zawodników liczy 242 motocyklistów, 23 kierowców quadów, 213 załóg samochodów terenowych oraz 101 ekip w ciężarówkach.
Trasa rajdu liczy 9273 km w tym 5736 km odcinków specjalnych. Dwa OS-y zostaną rozegrane w Europie, pozostałe w Maroku, Mauretanii i Senegalu. Najdłuższy, siódmy etap Smara-Atar ma 829 km w tym 619 km odcinka specjalnego.
Poszczególne etapy rajdu
Lista uczestników
Ciekawe strony:
www.dakar.com:
www.orlenteam.pl:
www.projektdakar.pl
04.12.2007
Tadeusz Błażusiak - Barcelona
Tadeusz Błażusiak (team fabryczny KTM), obecnie najlepszy polski zawodnik enduro, wystartował w 1. tegorocznej eliminacji halowego Pucharu Świata w Barcelonie. Polak, mimo problemów technicznych, zajął wysokie 5. miejsce, co stawia go wśród faworytów cyklu.
Błażusiak miał nadzieję na zwycięstwo po tym, jak ostatnio w Las Vegas pokonał arcymistrza tej dyscypliny - Brytyjczyka Davida Knighta (również KTM), od trzech lat niepokonanego na trasach enduro. Polak wygrał w Barcelonie dwa biegi kwalifikacyjne i startował w roli faworyta. Na ostateczny wynik zawodów składały się trzy biegi finałowe.
W pierwszym z nich prowadzenie objął Knight, Błażusiak jechał tuż za nim. Obaj zawodnicy oddalili się od reszty stawki i rozpoczęli morderczą walkę między sobą. Na zakrętach szli bark w bark. Błażusiak spróbował ataku, ale został ostro wypchnięty przez Knighta na bok, gdzie uderzył w przeszkodę, zrywając łańcuch. Polak nie poddał się, ryzykując przecięcie palców założył łańcuch i rozpoczął pogoń za Knightem. Mimo iż stracił cztery pozycje, zdołał je odrobić i doścignąć Brytyjczyka. Znów zaczęła się walka bark w bark. Raz jeszcze Knight ostro uderzył w Błażusiaka. Jego motocykl znów wypadł na bok i uderzył w przeszkodę. Zerwał się łańcuch i jego napinacz, co uniemożliwiło dalszą jazdę.
Mechanicy KTM z trudem zdążyli naprawić motocykl na drugi bieg finałowy. Błażusiak pojechał ostrożnie, by nie zniszczyć dopiero co reperowanej maszyny i zajął 3. pozycję. Taki sam wynik osiągnął w trzecim biegu finałowym, w efekcie w klasyfikacji generalnej został sklasyfikowany na 5. pozycji. Czwarte miejsce zajął inny reprezentant Polski - Bartek Obłucki (Husqvarna). Imprezę wygrał David Knight przez Finem Miką Aholą (Honda) i Hiszpanem Xavim Galindo (KTM).
- Mimo problemów jestem zadowolony - powiedział Tadeusz Błażusiak. - Dopiero od pół roku jeżdżę w enduro, wcześniej startowałem w trialu motocyklowym, a już walczę za najlepszymi na świecie! Widać, że Knight chciał mi się bardzo zrewanżować za porażkę w Las Vegas. Atakował mnie bez pardonu, na granicy nieczystego faulu. Nie narzekam jednak, bo enduro to sport twardych ludzi, tu trzeba jechać do przodu i tyle. W biegach numer 2 i 3 trochę odpuściłem, nie mogłem ryzykować, że znów odpadnę, bo nie zdobyłbym punktów do klasyfikacji generalnej. Przede mną jeszcze dwie eliminacje Pucharu Świata, mam nadzieję, że zrewanżuję się Brytyjczykowi.
Obaj zawodnicy są już w Teksasie, gdzie staną do rywalizacji w najbardziej ekstremalnych zawodach enduro za oceanem - Red Bull Last Man Standing, www.redbulllastmanstanding.com
Foto Johnty Edmonds
19.11.2007
ZAKOŃCZENIE 82 ISDE La Serena Chile 17.11.2007
82 ISDE zakończona.
Tegoroczna ISDE okazała się najbardziej udaną na przestrzeni ostatnich kilku lat. Choć debiutanci, to w roli organizatorów Chilijczycy świetnie się sprawdzili, dopisała wakacyjna pogoda, nie zabrakło urozmaiconych tras i ciekawych, zróżnicowanych prób oraz emocjonujących sportowych zdarzeń. Zawody w tym egzotycznym kraju na długo pozostaną w pamięci uczestników i kibiców. Jak podsumował w tytule końcowej relacji ogranizator.."THE END OF A BIG DREAM".
Trofeum World Trophy przypadło drużynie Włoch.
Hiszpańska młodzież enduro wywalczyła Junior Trophy.
Wielkimi pechowcami tegorocznej ISDE okazali się Finowie, a Sześciodniówka pokazała po raz kolejny jak wiele czynników, często losowych, decyduje w zawodach enduro o zwycięstwie.
Z podsumowaniem w relacji czekamy, do powrotu do kraju Pawła Błaszczaka, kiedy to przekaże nam swoje wrażenia z Chile oraz zdjęcia z motocrossu i zakończenia imprezy.
Uwagi na gorąco z ostatnich dni oraz wyniki 82 ISDE w naszej relacji: RELACJA z 82 ISDE
18.11.2007
Tadeusz Błażusiak wygrywa w Las Vegas!
Tadeusz Błażusiak, mistrz Polski i zawodnik fabryczny KTM, zwycięzca motocyklowych zawodów Erzbergrodeo 2007, sprawił ogromną niespodziankę, wygrywając zawody Maxxis Endurocross w Las Vegas. Błażusiak, który dopiero od pół roku startuje w motocyklowych wyścigach enduro, pokonał największą gwiazdę tej dyscypliny - Brytyjczyka Davida Knighta (KTM).
Maxxis Endurocross to największe w USA i jedne z najważniejszych na świecie zawodów łączących motocross i enduro. Dwie pierwsze eliminacje cyklu, rozegrane w Denver i Oklahomie wygrał Knight. Jest on uważany za megagwiazdę dyscypliny, startuje tylko w wybranych przez siebie zawodach, wygrał Erzbergrodeo w latach 2005-2006 (w tym roku nie startował), od trzech lat nie został przez nikogo pokonany!
Na starcie zawodów stanęło ponad 300 zawodników jeżdżących na motocyklach enduro, motocrossowych i trialowych. Trasa, ulokowana w hali na 30 tys. miejsc (wszystkie bilety sprzedane), składała się z ziemnego toru z muldami, hopami do skakania, belkami drzewa czy kamieniami. W kwalifikacjach Błażusiak miał defekt - podczas pomiarowego okrążenia urwał się tylny hamulec. Mimo to Polak osiągnął taki sam czas jak Knight (46,2 s) i wspólnie zajmowali 2. miejsce.
Błażusiak miał pecha w rundzie eliminacyjnej. Podczas jazdy Polakowi spadła opona z felgi i zawodnik nie mógł ukończyć okrążenia. Na szczęście regulamin dał Błażusiakowi jeszcze jedną szansę - wraz z kilkoma innymi zawodnikami wystartował w wyścigu ostatniej szansy, jego zwycięzca awansował do finału. Polak nie zmarnował okazji i przyjechał pierwszy na metę.
W finale (9 okrążeń) z pierwszego, najlepszego pola ruszał Knight, Błażusiak z powodu wejścia "tylnymi drzwiami" został ustawiony na polu numer 9, a więcej jednym z najsłabszych. Mimo to po pierwszym zakręcie ambitny Polak, który ruszył z pełną mocą, był tuż za prowadzącym Knightem. Obaj zawodnicy szybko uciekli reszcie stawki. Na 7 okrążeniu Błażusiak zaatakował Knighta i wyprzedził go na jednym z zakrętów. Polak odskoczył Knightowi i z przewagą 15 metrów (ok. 3 s) wygrał zawody. Knight zajął 2. miejsce, dzięki czemu wygrał klasyfikację generalną cyklu Maxxis Endurocross.
- To było niesamowite - powiedział Tadeusz Błażusiak. - Startuję w enduro od pół roku, a zdążyłem wygrać najważniejsze zawody w Europie - Erzbergrodeo - oraz w USA - Maxxis Endurocross. Sam w to nie mogę uwierzyć! Amerykańska publiczność dosłownie oszalała, cały czas podkreślano, że pokonałem niezwyciężonego od 3 lat Knighta. Byłem bardzo zmobilizowany przed zawodami, rywalizacja z Brytyjczykiem stanowiła dla mnie wielkie wyzwanie. Wydaje mi się, że Knight osłabł fizycznie pod koniec finałowego wyścigu, co umożliwiło mi wygranie. Amerykańscy dziennikarze i oficjele do 4 nad ranem nie chcieli mnie opuścić. Wygląda na to, że podbiłem Amerykę.
16.11.2007
5 DZIEŃ - 82 ISDE La Serena Chile 16.11.2007
Zdjęcia z 5-tego dnia zmagań na 82 ISDE dodane do naszej relacji:
RELACJA z 82 ISDE
15.11.2007
4 DZIEŃ - 82 ISDE La Serena Chile 15.11.2007
Czwarty dzień na SixDay ma opinie najcięższego kondycyjnie dla zawodników. Mało kto ma jeszcze w sobie pełnie sił i duże rezerwy fizycznej wytrzymałości.
150 zawodników odpadło z rywalizacji.
Odpadają nie tylko najsłabsi, czołówka światowa również boryka się z trudnościami.
Nowe zdjęcia i wiadomości w naszej relacji z 82 ISDE:
RELACJA z 82 ISDE
14.11.2007
3 DZIEŃ - 82 ISDE La Serena Chile 14.11.2007
Trzeci dzień to nowa trasa i nowe próby. Oddalone jedynie o 80km od oceanu nowe tereny dały zawodnikom możliwość sprawdzenia się w całkowicie nowych warunkach.
Organizatorzy i uczestnicy którzy w ciagu dnia pozostali w La Serena doświadczyli wstrząsów i nie chodzi tu wcale o wrażenia z jazdy po kamieniach...
Więcej, również o tym w naszej relacji z 82 ISDE:
RELACJA z 82 ISDE
13.11.2007
2 DZIEŃ - 82 ISDE La Serena Chile 13.11.2007
Jak na Sześciodniówkę przyszło nam w tym roku podziwiać nietypowe widoki. Plaża, ocean, słońce... Skojarzenie-rajskie wakacje... No niestety nie to...,przynajmniej nie dla zawodników 82 ISDE.
Kolejna porcja informacji i zdjęć z 82 ISDE w naszej relacji: RELACJA z 82 ISDE
13.11.2007
Tadeusz Błażusiak zwycięzcą halowego enduro - Sierra de Milano we Włoszech
Tadeusz Błażusiak z Krakowa, największa tegoroczna sensacja wyścigów motocyklowych enduro, sensacyjny zwycięzca zawodów Erzbergrodeo w Austrii, znów stanął na najwyższym podium. Tym razem Polak, jeżdżący w barwach oficjalnego zespołu KTM, pokonał rywali podczas międzynarodowych zawodów halowego enduro Sierra de Milano we Włoszech.
Zawody rozegrano podczas międzynarodowych targów motocyklowych w Mediolanie, największej tego typu imprezie w Europie. Na zaimprowizowanym torze ścigali się zawodnicy mający specjalne zaproszenia. Na starcie stanęło m.in. 5 mistrzów świata w enduro, w tym tegoroczny mistrz świata Fin Mika Ahola oraz 5-krotny mistrz świata Włoch Sala.
Błażusiak pojechał jako jedyny zawodnik teamu KTM. Polak w pięknym stylu wygrał kwalifikacje. Podczas finału nie dał szans rywalom - drugiego na mecie Włocha Fabio Mossiniego wyprzedził o 15 sekund (czas przejazdu 1 okrążenia wynosił około minuty). Na mecie 4.miejsce zajął - Bartek Obłucki.
-To były zawody pokazowe, ale na starcie stanęli najlepsi zawodnicy na świecie - powiedział Tadeusz Błażusiak. - Dlatego dla mnie było to poważne wyzwanie. Szczerze mówiąc, sam nie mogę uwierzyć w to, że wygrałem. Pokonałem śmietankę zawodników, którzy startują od lat w enduro. Tymczasem ja jeżdżę w tej dyscyplinie od czerwca, wcześniej startowałem w trialu motocyklowym. Teraz czeka mnie wyjazd do Las Vegas, gdzie wezmę udział w największych na świecie zawodach. Następnie jadę na zawody Pucharu Świata w enduro, którego pierwsza eliminacja odbędzie się 2 grudnia w Barcelonie.
12.11.2007
1 DZIEŃ - 82 ISDE La Serena Chile 12.11.2007
Mocno grzejące słońce i piaszczyste próby nie dla wszystkich okazały się przyjazne.
Już pierwszy dzień 82 ISDE wyeliminował 59 zawodników, to ponad 1/10 startujacych(498)!
Wyniki i zdjęcia z rywalizacji pierwszego dnia rywalizacji na 82 ISDE w naszej relacji: RELACJA z 82 ISDE
11.11.2007
Inauguracja - 82 ISDE La Serena Chile 11.11.2007
Z przyjemnością zapraszamy na nowe wiadomości z 82 ISDE i kolejną porcje zdjęć z Chile.
Za uczestnikami inauguracja i fiesta z tej właśnie okazji.Już dziś o 8:00 zawodnicy ruszają na trase. RELACJA z 82 ISDE
09.11.2007
82 ISDE La Serena Chile 12-17.11.2007
Po czterech latach Sześciodniówka Motocyklowa ponownie zagości w Ameryce Południowej.
W historycznym mieście La Serena w Chile, już 12 listopada wystartuje na trasę pierwszy z 521 zgłoszonych zawodników. W zawodach wezmą udział reprezentanci z 30 państw.Zabraknie niestety Polaków...
Na pocieszenie polskim kibicom enduro przygotowaliśmy niespodziankę...
Dzięki zaproszeniu przez organizatora ISDE, naszego fotoreportera Pawła Błaszczaka, możecie już na naszej specjalnej stronie oglądać zdjęcia, a wkrótce i przeczytać bezpośrednią relacje z Sześciodniówki w Chile. RELACJA z 82 ISDE
09.11.2007
LXI(61) Motocyklowa Pogoń za Lisem Automobilklub Rzemieślnik Warszawa - 10 listopada 2007 Pionki
Serdecznie zapraszamy wszystkich motocyklistów na tradycyjną "LXI" (61) Motocyklową Pogoń za Lisem organizowaną przez Automobilklub Rzemieślnik Warszawa i Radomskie Towarzystwo Motocyklowe. Impreza odbędzie się - 10.11.2007r. (s o b o t a) Bazą "Pogoni za Lisem" będzie: Skansen Leśnej Kolei Wąskotorowej im. Jana Szweda, ul.Partyzantów 1 w Pionkach. Zapisy uczestników od godz. 9.00 do godz. 10.30. Trasa, licząca w tym roku około 35 km. będzie prowadziła po drogach asfaltowych, terenowych, ścieżkach leśnych, polnych itp. Tradycyjnie należy spodziewać się wszelkich utrudnień, złośliwości i forteli ze strony LISA. Nowicjuszom i debiutantom wszelkie zasady imprezy LIS wyjaśni na odprawie, tuż przed startem. Wtedy też ujawnione zostaną: kolor farby, którą będzie znakowana trasa oraz ilość i oznaczenie Punktów Kontrolnych, w których należy uzyskać potwierdzenie przejazdu. Uroczyste zakończenie "Pogoni za Lisem" odbędzie się około godz. 16.00
Koszty udziału w imprezie:
- wpisowe - 50 zł /obowiązkowe/
- możliwość zakupu okolicznościowej plakietki
LIS uprzejmie prosi wszystkich uczestników o zachowanie zasad bezpieczeństwa jazdy i przestrzeganie przepisów Prawa o Ruchu Drogowym oraz poszanowanie prawa do odmienności poglądów tych wszystkich, którzy na motocyklach nie jeżdżą i być może, motocyklistów nie lubią.
Do imprezy dopuszczone będą maszyny z ważnym dowodem rejestracyjnym . Przypominamy też, że zabroniony jest wjazd na tereny prywatne i chronione. Informacji dotyczących "LXI Pogoni za Lisem" udziela Automobilklub Rzemieślnik pod nr telefonów /0....22/ 632 81 49, 631 96 20 .
Życzymy bezdeszczowej, słonecznej pogody i wspaniałej zabawy!!! LIS' 2007 Tomasz Kędzior
09.11.2007
XIX GRAND PRIX NIEPODLEGŁOŚCI - 11 listopada 2007 Sochaczew
Urząd Miejski w Sochaczewie oraz Sochaczewski Klub Motorowy "SZARAK" mają zaszczyt zaprosić na tradycyjny motocross XIX GRAND PRIX NIEPODLEGŁOŚCI w dniu 11 listopada 2007 r. Zawody są organizowanie od 18 lat i przyciągają ścisłą krajową czołówkę, m. in.: Maćka Zdunka, Karola i Łukasza Kędzierskich, Jacka i Łukasza Lonkę, Pawła Nowickiego oraz wielu innych.
TERMIN MIEJSCE ZAWODÓW - 11.11.2007 r. Tor Podzamcze w Sochaczewie
BIURO ZAWODÓW - czynne od godz. 8.00
TRENING - od godz. 10.00
OTWARCIE ZAWODÓW - godz. 12.00
START - godz. 12.10
POMIAR CZASU ELEKTRONICZNY - wypożyczenie chipa 10 PLN + 200 PLN kaucja zwrotna po zakończeniu zawodów.
WPISOWE - klasy 65 ccm i 85 ccm 40 PLN, 125 ccm i powyżej 70 PLN. Opłata obejmuje start w zawodach oraz ubezpieczenie.
Pierwsze zawody o Puchar Niepodległości zostały zorganizowane 11 listopada 1989 r. Atrakcją dnia jest bieg główny klasy otwartej 45 min. + 2 okrążenia. Mogą wziąć w nim udział wszyscy, którzy czują się na siłach i chcą się zmierzyć z najszybszymi zawodnikami w kraju. W praktyce do rywalizacji stają niemal sami zawodnicy licencjonowani na co dzień startujący w Pucharze PZM, Mistrzostwach Polski, jak również w Mistrzostwach Europy.
Poza biegiem głównym zostaną rozegrane biegi klas: 65 ccm, 85 ccm, quady oraz klasa "Amatorzy". W przypadku dużej frekwencji wśród zawodników klasy "Amator", zostaną podzieleni na kategorie B, C i D na podstawie uzyskanych czasów w trakcie treningu. Umożliwi to start w zawodach wszystkim zgłoszonym. W ramach biegów dla "Amatorów" zostaną oddzielnie sklasyfikowani zawodnicy "Weteran" oraz "Junior" (do 17 lat).
XIX GRAND PRIX NIEPODLEGŁOŚCI 11 listopada 2007 r. to ostatnie zawody sezonu rozgrywane na Ziemi Sochaczewskiej. W trakcie dekoracji zostaną także rozdane nagrody w klasyfikacji generalnej za udział we wszystkich zawodach rozegranych w Sochaczewie i Kurdwanowie w 2007 r. Zapraszamy!
Kontakt: Artur Wrzesiński 0604 112 975 Władysław Dudziński 0512 246 307
08.11.2007
POGOŃ ZA LISEM - Automobilklub Łódzki - 18 listopada 2007
Automobilklub Łódzki zaprasza 18 listopada 2007 na " POGOŃ ZA LISEM 2007 ". Zbiórka o godzinie 9.00 na stacji paliw SHELL w Rzgowie/Łodzi ( kierunek na Katowice, przy zakładach chemii budowlanej KERAKOLL).
Kontakt z organizatorami: Jacek 501-445-194
07.11.2007
Mistrzostwa Świata w rajdach Enduro - MAXXIS FIM World Enduro Championship 2008
Szacowne grono FIM zatwierdziło miejsce i termin wakującej rundy w kalendarzu 2008 Mistrzostw Świata w rajdach Enduro. Finałowe zawody serialu odbedą się we francuskim Ales w terminie 11-12.10.2008 roku. Zawody te bedą nosić miano Grand Prix Europe. Nas zaś cieszy, że najlepszych na Świecie zawodników Enduro bedziemy mogli podziwiać podczas polskiej rundy w Kwidzynie 14-15.06.2008
PZM w Mistrzostwach Świata reprezentować ma w 2008 roku zespół w składzie Michał Szuster i Łukasz Kurowski.
Kalendarz i informacje o MAXXIS FIM World Enduro Championship na stronie organizatora ABC-WEC.COM
07.11.2007
Jacek Czachor Mistrzem Świata w klasie 450 motocyklowych rajdów długodystansowych
Znany z lat osiemdziesiątych i dziewieadziesiątych polski zawodnik Enduro, wielokrotny reprezentant kraju, uczestnik i medalista Sześciodniówek Motocyklowych Jacek Czachor od wielu lat jest naszym "Towarem Eksportowym" w motocyklowych rajdach - maratonach. Nie raz mogliśmy się przekonać, że Jacek to ścisła czołówka rajdu - legendy: "Dakaru". Po latach terminowania przyszedł czas na osiąganie sukcesów. I ten najwiekszy, wymarzony właśnie przyszedł. Jacek Czachor jest Mistrzem Świata w klasie 450 motocyklowych rajdów długodystansowych! W tym sezonie mamy Mistrza i Wicemistrza Starego kontynentu w Enduro, nokautującą wygraną Tadeusza Błażusiaka w prestiżowym Erzberg Rodeo i naważniejsze osiągnięcie w długoletniej karierze Jacka Czachora!
Jacek lubi zaskakiwać, ciekawe zatem jaką niespodziankę dla kibiców szykuje w przyszłości? Na razie gratulujemy Jackowi Czachorowi tytułu Mistrza Świata! Polak z numerem jeden w światowej czołówce!
07.11.2007
Wojciech Rencz z temu Bull Racing - Mistrz Polski 2007 w Cross Country
Wojciech Rencz z temu Bull Racing wywalczył tytuł Mistrza Polski w dyscyplinie cross country. Walka o tytuł była bardzo zaciekła do ostatnich rund. Do tytułu pretendowali także, Karol Knap, bracia Kędzierscy, Jakub Przygoński. Początek sezonu był dość niefortunny dla Wojtka, dwa razy zabrakło mu benzyny na trasie, do tego doszły ciągłe awarie dość starego już motocykla. Udowodnił jednak, że jest zawodnikiem z ogromnym doświadczeniem, krok po kroku wspinając się do pierwszego miejsca. Drugi z zawodników teamu Bull Racing Piotr Szubert dołączył do zawodów po kilku rundach, mimo wszystko udało mu się dotrzeć do 9 pozycji oraz zdobyć tytuł drużynowego mistrza Polski. Gratulujemy zawodnikom oraz dziękujemy za bardzo udany sezon! Bull Racing Polska
Po niezłym występie na ISDE 2004 w Kielcach Wojciecha Rencza tylko sporadycznie mogliśmy spotkać na trasach rajdów Enduro. Niektórzy wspominali nawet o sportowej emmeryturze... Nic z tych rzeczy! Wojciech Rencz zamienił tylko trasy rajdowe na tory zawodów Cross Country. I opłaciło się! W tej spokrewnionej z Enduro dyscyplinie Wojciech Rencz zdobył tytuł Mistrza Polski za rok 2007! Okazuje się, że rutynowani zawodnicy radzą sobie w każdych warunkach. Tam gdzie trzeba jechać nie bacząc na pogode, czy warunki terenowe. Być upartym, konsekwentnym i twardym - tak jak Wojciech Rencz. Gratulujemy Wojtkowi zasłużonego tytułu mistrza kraju!
26.10.2007
RELACJA z Finału Mistrzostw Europy oraz XI i XII rundy Mistrzostw Polski w Motocyklowych Rajdach Enduro - Kielce 22/23.09.2007 oraz podsumowanie sezonu enduro 2007 w Polsce.
Fot.Grzegorz Wesołowski Największe zawody enduro sezonu 2007 okazały się też najbardziej udanym rajdem tego roku.Kielce ugościły zawodników z Polski i Europy słoneczna pogodą, ciekawą trasą i widowiskowymi próbami.Choć w trakcie imprezy nie obeszło się bez negatywnych pozasportowych emocji to atmosfera zakończenia tegorocznego sezonu Mistrzostw Polski i Europy oraz rozdania nagród była wyśmienita, o czym przkonacie się z naszego fotoreportażu.
Tegoroczny sezon enduro stał pod znakiem ciekawych, udanych rajdów ale i niestety słabej frekwencji. Relacje z Kielc z podsumowaniem sezonu szczególnie dedykujemy działaczom PZM, organizatorom i wszystkim mającym wpływ na kształt enduro w Polsce. Spostrzeżenia autora relacji dotyczące problemów z jakimi mierzy się czynny zawodnik enduro w Polsce z pewnością mogą być inspiracją do wprowadzenia korzystnych zmian w sezonie 2008.
Zapraszamy na bardzo obszerny materiał z filmem i dwoma setkami zdjęć: RELACJA Z RAJDU
25.10.2007
WYŚCIGI O PUCHAR PREZYDENTA MIASTA RADOMIA! - 04 listopada 2007 na torze motocrossowym "RADOM" (Radom, Ul. Wapienna)
PLAKAT Radomskie Towarzystwo Motocyklowe w Radomiu serdecznie zaprasza na Wyścigi o Puchar Prezydenta Miasta Radomia które odbędą się dnia 04.11.2007 na torze motocrossowym "RADOM" (Radom, Ul. Wapienna).
Zawody te zostaną rozegrane z okazji otwarcia toru motocrossowego "Radom", oraz 15-lecia istnienia Radomskiego Towarzystwa Motocyklowego. Przewidujemy że podczas wspaniałej rywalizacji sportowej w weźmie udział około 100 zawodników.
Nagrody rzeczowe jakich jeszcze nie było od 1 do 6 miejsca w każdej klasie, a najważniejsze za pierwsze miejsca: - "Junior OPEN LICENCJA" oraz "Senior OPEN LICENCJA" to wspaniałe 7-dniowe wycieczki na Teneryfę (wylot 11 grudnia 2007 z Warszawy lub Katowic)! Zakwaterownie w 4 gwiazdkowym hotelu Paradise Park w miejscowości Los Cristianos.
- 80ccm Młodzik - Google + roll-off`y + rękawiczki
- Amator - Komplet opon crossowych PIRELLI
- Quad 2K - markowy kask motocrossowy
- Quad 4K - buty motocrossowe
Serdecznie zapraszamy wszystkich do wspaniałej sportowej rywalizacji. Wystartować może każdy (trzeba spełnić minimalne wymagania określone w regulaminie zawodów).
Chronometrarz elektroniczny - Grzegorz Ostrowski, maszyna startowa klatkowa.
Do pobrania regulamin i harmonogram czasowy oraz formularz zgłoszeniowy ( należy go otworzyć, wypełnić, zapisać. Zapisany, wypełniony formularz należy przesłać na adres raceme@interia.pl ).
Radomskie Towarzystwo Motocyklowe
ul. Limanowskiego 95E, 26-612 Radom
tel./fax: (0-48) 340 44 80/21
Tu do pobrania REGULAMIN ZAWODÓWoraz FORMULARZ ZGŁOSZENIOWY
25.10.2007
VII Rajd Enduro Motocykli i ATV Sidzina 2007 - 28 październik 2007
PLAKAT W dniu 28 październik 2007r. nasza firma wraz z MKS Halniak z Makowa Podhalańskiego organizuje imprezę motocyklowo-quadową pod nazwą VII Rajd Enduro Motocykli i ATV - Sidzina 2007. Impreza ma charakter towarzysko-sportowy, odbywa się na malowniczym terenie okolic gminy Bystra-Sidzina. Rajd ma typowy charakter country-cross. Zawodnicy w określonym czasie mają za zadanie pokonać jak największą ilość okrążeń (1 pętla = ok. 11 km / juniorzy ok. 6 km). Zawodnicy podzieleni są na 8 klas (2 klasy juniorów, motocykle, zawodnicy z licencją, klasa weteran i open oraz 2 klasy atv 2k i 4k).
Stopień trudności odcinków stoi na bardzo wysokim poziomie (zwłaszcza dla klasy motocykli i atv) przez co będzie wyjątkowo emocjonujący i atrakcyjny dla widzów. Ekstremalnie trudnym warunkom będzie towarzyszyć piękna jesienna sceneria. Dla kibiców zostało przewidzianych wiele dogodnych miejsc obserwacyjnych rozlokowanych w najbardziej atrakcyjnych miejscach rajdu. Nasza firma już od kilkunastu lat zajmuje się organizacją rajdów i podjazdów terenowych dla motocykli, samochodów i quadów - przybywajcie !
Tu do pobrania REGULAMIN ZAWODÓW Tu do pobrania KARTA ZGŁOSZENIOWA
24.10.2007
Zawody Cross Country o Puchar Prezsa Automobilklubu Łódzkiego - 28 października 2007 Łódź
W niedzielę 28 października 2007 odbędą się zawody Cross Country o Puchar Prezsa Automobilklubu Łódzkiego na terenie nieczynnej kopalni żwiru w Nowosolnej koło Łodzi (wjazd od ulicy Brzezińskiej 190 w/g znaków CROSS na dojeździe ). Wpisowe wynosi 70 zł, w ramach którego jest zapewniony posiłek dla zawodnika.
Harmongoram imprezy:
8:30 - 10:30 -> zapisy w biurze
10:45 -> odprawa przed imprezą,
11:00 -> start klasy 65ccm oraz 85ccm (czas trwania - 1 godzina)
12:15 -> start klasy QUAD (czas trwania - 1 godzina)
13:30 -> start klasy OPEN (amator, licencja, weteran) (czas trwania od 1,5 do 2 godzin - decyzja o długości czasu trwania wyścigu zostanie podjęta na odprawie po konsultacji z zawodnikami startującymi w klasie OPEN) 16:00 -> ogłoszenie wyników oraz wręczenie nagród.
Kontakt z organizatorami:
- Jacek 501-445-194
- Mariusz 608-260-002
12.10.2007
Tytuł Drużynowego Mistrza Polski po siedemnastu latach powraca do Kielc.
Rozegrane w miniony weekend (06-07.10.2007) w Piekoszowie pod Kielcami rundy uzupełniające serial MP i Pucharu PZM w rajdach Enduro dopełniły formalności. Tytuł Drużynowego Mistrza Polski po siedemnastu latach oczekiwania powrócił do Kielc. W klasyfikacji klubowej sezon 2007 należał do ekipy KTM Novi Kielce, drugą lokate zdobyli ubiegłoroczni mistrzowie kraju - ekipa KKM Kwidzyn, a miejsce trzecie przypadło wielokrotnym triumfatorom tej klasyfikacji sprzed lat, czyli zespołowi BKM Bielsko-Biała. Sezon 2007 w rajdach Enduro, choć niełatwy dobiegł końca. Emocji i kontrowersji w nim nie brakowało, były też sukcesy na miare Mistrzostw Europy i niezłe występy naszych zawodników w serialu Mistrzostw Świata.
01.10.2007
I Edycji Zawodów AKM YakuZa - 14.10.2007 Tor Konary gm.Wodzisław - Świętokrzyskie
PLAKAT Działający od 3 miesięcy AKM YakuZa zaprasza wszystkich miłośników motocrossu, enduro i atv na pierwszą impreze na własnym nowo powstałym torze w dniu 14.10.2007. Tor został zbudowany w starej kopalni piachu w bardzo ciekawym miejscu otoczonym lasami i łąkami nie opodal rzeki Mierzawa.
Łączna długość toru to nieco ponad 2km o podłożu w większości piaszczystym twardym. Trasa jest przewidziana dla miłośników adrenaliny zawierająca podjazd ze ściany piachu, 12 zakrętów z bandami, 2 łuki, 5 bumpów, 4 hopki, jedną prostą 200m oraz jeden podwójny zjazd. Na zachęte częściowo można zobaczyć tor na filmie na stronie klubu www.akmyakuza.go.pl w dziale filmy. Odwiedzający nas lokalni zawodnicy potwierdzają, że tor ich zdaniem jest "extra"" dlatego zdecydowaliśmy się podzielić nim z innymi miłośnikami tego sportu.
Zapewniamy opiekę medyczną podczas trwania zawodów. Nad wilgocią toru będzie czuwała jednostka Straży Pożarnej, nie zabraknie muzyki , elektronicznego pomiaru czasu, smacznego grilla, piwa, parasoli i toalet, wspaniałej publiczności. Będą też nagrody i dyplomy w poszczególnych klasach, ufundowane przez naszych sponsorów, których przybywa z dnia na dzień.
Wpisowym wynosi 70zł od zawodnika, konieczność wynajmu chipów do pomiaru czasu wymaga pobrania kaucji 200zł która po zawodach jest zwracana.
Tel kontaktowy 500-51-88-20 / 608-554-982
W imieniu całego klubu AKM YakuZa ZAPRASZAMY WSZYSTKICH GORĄCO.
25.09.2007
Michał Szuster Mistrzem Europy!
Fot.Paweł Błaszczak Fot.Paweł Błaszczak Na tytuł Mistrza Starego Kontynentu zdobyty przez polskiego motocyklistę czekaliśmy bardzo długo... Ale opłaciło się! Podczas zawodów w podkieleckich Nowinach Michał Szuster był dwukrotnie pierwszy w klasie E1 Junior. Polski zawodnik imponował także skutecznością - na osiem rozegranych rund wygrał siedem i jeden raz był drugi. Michał Szuster zdobył również drugie miejsce w klasyfikacji generalnej Mistrzostw Europy.
Fot.Paweł Błaszczak Fot.Paweł Błaszczak Tytuł Wicemistrza Europy w klasie E2/E3 Junior zdobył Łukasz Kurowski, który pomimo kontuzji był w Sitkówce-Nowinach odpowiednio: 2 i 1 w klasie. A zatem tytuły Mistrza i Wicemistrza Starego Kontynentu pozostają w polskich rękach!
25.09.2007
Uzupełniające eliminacje MP i Pucharu PZM w rajdach Enduro - Kielce-Piekoszów 6/7.10.2007
Kieleckie Towarzystwo Motorowe Novi organizuje zawody stanowiące uzupełnienie w eliminacjach Mistrzostw Polski i Pucharu PZM w rajdach Enduro. Rajd stanowić będzie IX i X rundę MP w klasach Junior 50 i 2K ( Quad ); XI i XII eliminację Pucharu PZM w klasach: Junior 50, E1, E2/E3, 2K, 4K ( obie: Quad ), oraz Weteran. Bazą imprezy będzie Piekoszów koło Kielc, dobrze znany endurowcom ze zmagań MP Enduro i Pucharu PZM w latach: 2004 - 2005 . Bliższe informacje pod numerem telefonu: 0508 - 215 - 201
KTM"Novi" Kielce Janów 33 25-065 Piekoszów
22.09.2007
RELACJA Z RAJDU BRZOZÓW 2007 - IX/X runda Mistrzostw Polski i Pucharu PZM - 25/26.08.2007
Fot.Anna Wolska Tereny wokół Brzozowa, małego miasteczka koło Krosna, były areną zmagań uczestników IX i X rundy Mistrzostw Polski i Pucharu PZM w Motocyklowych Rajdach Enduro Rajd zorganizowali działacze Automobilklubu Małopolskiego.O lepszych i gorszych stronach tego rajdu przeczytacie w relacji Artura Łukasika z filmem i fotoreportażem Anny Wolskiej.Zapraszamy !RELACJA Z RAJDU
18.09.2007
Runda Mistrzostw Świata Enduro 2008 w Polsce!
Z prowizorycznego kalendarza MŚ Enduro ogłoszonego przez FIM wynika, że po piętnastu !!! latach przerwy w naszym kraju odbędzie się runda serialu MAXXIS FIM World Enduro Championship! Gospodarzem imprezy będzie Kwidzyn, znany z dobrze przeprowadzonych rund ME Enduro w ostatnich latach. Nota bene - po raz ostatni polska runda MŚ Enduro miała miejsce właśnie w Kwidzynie w 1993 roku. Prowizoryczny kalendarz serialu MAXXIS FIM Enduro World Championship 2008 przedstawia się następująco: 16-17.03. - Ostersund ( Szwecja ); 19-20.04. - Sitges ( Hiszpania ); 26-27.04. - Vale de Cambra ( Portugalia ); 14-15.06 - Kwidzyn ( Polska ); 19-20.07. - Llanidloes ( Wielka Brytania ); 26-27.07. - Uzerche ( Francja ); 27-28.09. - Piediluco ( Włochy ). Termin i miejsce ostatniej , ósmej rundy pozostaje do ustalenia.
31.08.2007
XIII edycja Pikniku Cross Country SIEDLĘCIN 09.09.2007
Plakat zawodów Zapraszamy wszystkich zainteresowanych motocyklistów off-road, oraz kibiców do udziału w XIII edycji Pikniku Cross Country SIEDLĘCIN. Rozpoczynamy w niedzielę 9 września od godz 9:30 od wpisania się na listę uczestników. Start wspólny do Cross Country odbędzie się o godzinie 11:00. Czas przejazdu dla klasy "młodzik" 1 godzina , dla pozostałych klas 2 godziny.
Mapa zawodów Gwarantujemy ciekawie poprowadzoną trasę i komputerowy pomiar przejazdu. Na miejscu muzyka, stoisko grilla z kiełbaskami i piwkiem dla smakoszy tego trunku oraz miła atmosfera! Szczegółowe informacje o imprezie zawarte są w Regulaminie Ramowym imprezy.
Regulamin i zgłoszenie do pobrania tutaj:
REGULAMIN ZGŁOSZENIE
Więcej informacji na stronie www.motocross.jelenia.pl
Zapraszamy serdecznie!
31.08.2007
Enduro European Championship - Sitkówka-Nowiny 22/23.09.2007
W dniach 22-23 września 2007 Zarząd Okręgowy PZM w Kielcach przy współpracy KTM Novi organizuje 59 motocyklowy Rajd Świętokrzyski. Impreza ta będzie ostatnią w serialu Mistrzostw Europy i Mistrzostw Polski. Bazą zawodów bedą tereny przy basenie " Perla " w Nowinach koło Kielc ( przy trasie Kielce-Kraków ). Faworytami do pudła w ME są : Michał Szuster i Łukasz Kurowski, ten drugi również zmierza po tytuł w MP. Regulamin zawodów dostępny jest na stronie: www.pzm.pl w zakładce " Enduro European Championship Sitkówka-Nowiny 22-23.09.2007
23.08.2007
VIII Rajd Bieszczadzki Enduro - IX i X rundą Mistrzostw Polski i Pucharu PZM w rajdach Enduro 25/26.05.2007
W nadchodzący weekend 25 i 26 sierpnia 2007 roku Automobilklub Małopolski z Krosna zaprasza na VIII Rajd Bieszczadzki Enduro, który będzie IX i X rundą Mistrzostw Polski i Pucharu PZM w rajdach Enduro. W tym roku bazą zawodów będzie Brzozów niedaleko Sanoka. Pozostaje żywić nadzieję, że nowe trasy wokół Brzozowa i Izdebek będą równie atrakcyjne, jak te znane z poprzednich Rajdów Bieszczadzkich.
Na stronie organizatora: www.automalop.pl można pobrać regulaminy Mistrzostw Polski i Pucharu PZM, a także formularz zgłoszenia.
23.08.2007
Heinola w Finlandii - V i VI eliminacja Mistrzostw Europy Enduro
Dobre wieści z Heinola w Finlandii, gdzie rozegrano V i VI eliminację Mistrzostw Europy Enduro. W klasie E1 Junior Michał Szuster był 2 i 1. Michał prowadzi też w łącznej klasyfikacji ME w swojej klasie ( 147 zdobytych punktów ) .
Trochę gorzej poszło Łukaszowi Kurowskiemu, który w klasie E2/E3 Junior byl odpowiednio: 8 i 7. W tej samej klasie startował Pawel Świderski, ktory zajął 11 i 10 lokatę.
W klasyfikacji generalnej ME Michal Szuster jest drugi, a Łukasz Kurowski zajmuje dziesiątą pozycję. Podczas wrześniowej finałowej rundy ME Enduro w Sitkówce-Nowinach koło Kielc zarówno Michał Szuster, jak i Łukasz Kurowski na pewno zawalczą o najwyższe stopnie na podium.
14.08.2007
Zawody Country-cross - 19.08.2007 Kamyk koło Częstochowy
Impreza odbędzie się 19 sierpnia w malowniczej miejscowości Kamyk 10 km od Częstochowy w kierunku na Wieluń. Zaplanowaliśmy zróżnicowaną pod względem warunków terenowych trasę, prowadzącą miedzy innymi przez stok narciarski i przepływającą rzeczkę. Spodziewamy się około stu zawodników startujących na motocyklach crossowych, oraz czterdziestu zawodników na quadach
65 ccm; 85ccm 125 2t/ 250 4t; 250 2t/ 450 4t; licencja; Quada 2k; Quad 4k; quada mini ( dla uczestników do 10 roku życia)
Kontakt Zdzisław 502 463 062 Romek 501 890 085
26.07.2007
Dni testowe nowych modeli KTM 2008 - Sanchez Racing Otrębusy - 11/12.08.2007
KTM 2008 www.sanchez.com.pl/



Firma Sanchez Racing ma przyjemność zaprosić wszystkich chętnych na dni testowe nowych modeli KTM 2008. W sobotę 11-08-2007 i niedzielę 12 08-2007. Chętnych zapraszamy do naszej siedziby w Otrębusach przy ulicy Mickiewicza 6 w godzinach 10-18 w sobotę i 10 -16 niedzielę. Jazdy testowe odbedą sie na terenie położonym około 400 metrów od naszej siedziby. Dla ułatwienia dojazdu na miejsce testów prosimy wszystkich chętnych o dojazd do naszej siedziby w Otrębusach, a z tamtąd prosimy kierować się po znakach specjalnie do tego przygotowanych , tak by wszyscy chętni nie mieli kłopotu z trafieniem na miejsce. Do dyspozycji będą modele exc-f 250 model 2008 exc 125 model 08, sx 85 model 08, 450 R exc 530 model 2008
Jesteśmy w trakcie rozmów aby fabryka użyczyła dodatkowy model exc 300 z rozrusznikiem. Na dniach otwartych będzie moża wypróbować motocykle pod warunkiem posiadania prawa jazdy. Dodatkowo przewidziany jest poczęstunek (napoje, grill). Jazdy testowe będą się odbywały pod okiem Łukasza Kurowskiego, który na prośbę zainteresowanych będzie udzielał porad z techniki jazdy.
Prosimy wszystkich zainteresowanych o posiadanie własnego stroju motocyklowego.
Wszystkich chętnych bardzo serdecznie zapraszamy. Wszelkie informacje prosimy przesyłać na maila sanchez@sanchez.com.pl lub tel 0-501-555-803
Dodatkowe informacje na stronie : www.kurowskiracing.com
25.07.2007
IX i X RUNDA MISTRZOSTW POLSKI oraz PUCHARU PZM Country-cross - 18-19.08.2007 Siemiatycze
Plakat zawodów Nadbużański Klub Motorowy zaprasza w dniach 18-19.08.2007 na IX i X rundę Mistrzostw Polski oraz IX i X rundę Pucharu PZM w Country-Cross . Zawody odbędą się na nowo przebudowanym torze motocrossowym ROSOSZE + okoliczne łąki ( szerokość toru w najwęższym miejscu 8m ) , tak więc nie będzie problemu z wyprzedzaniem nawet dla kilku quadów w jednym rzędzie , długość trasy ok. 7000 m - szeroka , szybka i zdecydowanie bezpieczna ( żadnych drzew ani innych niespodzianek ). Szczególnie zachęcamy amatorów off-roadu aby mogli spróbować swoich sił na naprawdę niewymagającej trasie. Dla kibiców którzy zdecydują się przyjechać bądź z zawodnikami bądź też w inaczej zorganizowanych grupach organizatorzy przygotowali sporo niespodzianek . Do pucharów w każdej z klas organizatorzy przygotowali cenne nagrody rzeczowe oraz dyplomy okolicznościowe za dalsze miejsca w klasyfikacji. ( UWAGA ! ! ! KAŻDY Z ZAWODNIKÓW STARTUJĄCYCH W ZAWODACH OTRZYMA W RAMACH WPISOWEGO ODLOTOWĄ KOSZULKĘ PAMIĄTKOWĄ Z IMPREZY UWAGA ! ! ! ).Więcej informacji oraz regulaminy dostępne na stronie klubu : www.nadbuzanskiklubmotorowy.pl
24.07.2007
Świętokrzyski Zlot Motocykli SHL - 02.09.2007 Kielce
Choć tytuł tej informacji jest jakby nieco z innej bajki, to jednak ma sporo wspólnego z polskimi rajdami motocyklowymi. Motocykle wyczynowe marki SHL mają na swoim koncie bardzo wiele tytułów w imprezach mistrzowskich, zarowno w rajdach, jak i motocrossach. Od tej marki zaczynali swoją przygodę ze sportem motorowym tacy mistrzowie jak: Gerard Harazim, Eugeniusz Frelich, Zenon Wieczorek, Tomasz Armata, Zbigniew Banasik. Nawet legendarny " Ganc ", czyli Ryszard Gancewski też zaczynał za sterami SHL-ki... Produkcję wyczynowych modeli SHL zakończono z końcem 1969 roku. Gdy sukcesy odnosila SHL 250 R prezentująca niezły poziom techniczny i dobre właściwości terenowe ( jak na tamte lata ) , dając perspektywę na niezły krajowy wyczynowy motocykl terenowy, zdecydowano, że w kieleckiej SHL produkowane będą wywrotki budowlane. Na początku wakacji 1970 roku ostatni motocykl ( SHL Gazela ) opuścił taśmę produkcyjną... W tym roku mija 70 lat od rozpoczęcia produkcji w kieleckiej Hucie " Ludwikow " - motocykli SHL. Z tej okazji w Kielcach w dniu 2 września 2007 roku odbędzie się Świętokrzyski Zlot motocykli SHL. Warto odwiedzić tę imprezę, pooglądać pamiątki, archiwalne fotografie, a może uchowala się jakaś rajdowa SHL?... Impreza może być ciekawa dla fanów Enduro, dla których era świetności Jawy Enduro to Prehistoria... Informacje o imprezie dostępne są na stronie:www.zlotshl.pl
12.07.2007
COUNTRY CROSS Janów Górny - 15.07.2007
W niedzielę 15 lipca 2007 roku Kieleckie Towarzystwo Motorowe Novi organizuje imprezę dla amatorów motocykli terenowych i quadów. " COUNTRY CROSS Janów Górny " przeprowadzony zostanie na czterokilometrowej pętli. Trzeba w czasie 40 minut pokonać jak najwięcej okrążeń toru w Janowie. Przewidywane klasy: Dzieci; Quady ( 2K, 4K ), Amator (klasy: 80, 125 2T i 250 4T, Open ). W kategorii Professional przewidziano jedynie klasę Otwartą. Zapisy do zawodów od godziny 9.00, planowany start około godziny 12.00. Sczegółowe informacje pod numerem telefonu: 508 215 201 , lub na stronie: www.ktm-sport.neostrada.pl Foto: KTM
12.07.2007
Tadeusz Błażusiak fabrycznym zawodnikiem KTM !!!
Motorsport Director Winfried Kerschhaggl i Tadeusz Błażusiak Foto: KTM KTM informuje że Polski zawodnik Tadeusz Błażusiak jest najnowszym "nabytkiem", który zasili profesjonalną stajnię fabrycznych jeźdźców KTM.
Ze skutkiem natychmiastowym, Błażusiak staje się członkiem oficjalnej ekipy KTM w rajdach enduro. Błażusiak będzie brał udział w rajdach extremelnych oraz w cieszących się coraz większą popularnością halowych rajdach enduro.
KTM zakontraktował 24-letniego Tadeusza Błażusiaka jako fabrycznego zawodnika, który będzie idealnym wzmocnieniem fabrycznego temu enduro. Trialowy Mistrz Europy z 2004 roku będzie teraz startował w najbardziej extremalnych rajdach offroadowych na całym świecie, jak również w bardzo popularnych ostatnio halowych mistrzostwach enduro. Pokazując nieprawdopodobne umiejętności w Erzberg Rodeo 2007, Tadeusz "Taddy" Błażusiak wygrał legendarny Red Bull Hare Scramble w wielkim stylu ( na seryjnym KTM EXC 250 pożyczonym od KTM). W ten sposób specjalista trialowy z Polski zapewnił sobie pozycję w międzynarodowej elicie rajdów Enduro.
"Taddy Błażusiak jest już dzisiaj zwycięstwem dla KTM i jesteśmy niezmiernie szczęśliwi, że możemy ogłosić jego kontrakt z nami" podkreślił prezes KTM Stefan Pierer po oficjalnym podpisaniu kontraktu w fabryce KTM w Mattighofen w Austrii. "Z jego niezmiernym talentem, bogatym doświadczeniem w Trialu i we wszelkiego rodzaju rajdach offroadowych Tadeusz jest idealnym "nabytkiem" dla KTM. "Dzięki Tadeuszowi nasz team zostaje poważnie wzmocniony" kontynuuje Pierer. "Tadeusz ze swoim profesjonalnym podejściem i zdrowym optymizmem pasuje idealnie do KTM" komentuje KTM Motorsport Dyrektor Winfried Kerschhaggl na podsumowaniu ceremonii podpisania kontraktu.
W sezonie 2007 Tadeusz będzie uczestniczył w wielu rodzajach zawodów tak żeby mógł poznać całe spektrum i specyfikę rajdów enduro. Plan startów na sezon 2008 będzie wspólnie ustalony pod koniec roku. Po pierwszych wspólnych testach w sierpniu Tadeusz Błażusiak jako oficjalny fabryczny zawodnik KTM na motocyklu EXC 250 weźmie udział w Niemieckich Mistrzostwach w Country Cross. Po tych zawodach Tadeusz będzie uczestniczył w innych endurocrosowych zawodach m.in. w Los Angeles, Barcelonie i w Red Bull Last Man Standing w Teksasie.
www.tblazusiak.plFoto KTM
03.07.2007
III i IV rundy Mistrzostw Europy Enduro - 30.06/01.07.2007 - Cered Węgry
Z dobrej strony pokazali się polscy motocykliści podczas III i IV rundy Mistrzostw Europy Enduro. Imprezę rozegrano w miniony weekend ( 30.06. - 01.07. ) w węgierskim Cered. W klasie E1 Junior dwukrotnie pierwszy był Michał Szuster. W klasie E2E3 w obu dniach triumfował Łukasz Kurowski. Trochę gorzej powiodło się Mateuszowi Bembenikowi i Łukaszowi Bartosowi, którzy plasowali się w drugiej dziesiątce swoich klas.
02.07.2007
RELACJA Z RAJDU OSTRÓDA 2007 - VII/VIII runda Mistrzostw Polski i Pucharu PZM - 16/17.06.2007
Fot.Anna Wolska VII/VIII runda Mistrzostw Polski i Pucharu PZM gościła w malowniczych okolicach Ostródy. Choć trasa rajdu i próby nie były technicznie trudne to zmęczenie ludzi i sprzętu przełożyło się na końcową statystyke zawodów. Frekwencja dopisała, ale nie wszystkim udało się rajd ukończyć. O tym jak przebiegał "łatwo męczący" rajd w Ostródzie dowiecie się z relacji Artura Łukasika.
Zapraszamy na relacje, film i fotoreportaż Anny Wolskiej z rajdu w OstródzieRELACJA Z RAJDU
27.06.2007
Trzydzieści lat od otwarcia Toru Wyścigowego "Kielce" w Miedzianej Górze
Wczoraj ( 26 czerwca ) minęło trzydzieści lat od otwarcia Toru Wyścigowego " Kielce " w Miedzianej Górze. Nie byłaby to może informacja godna uwagi dla fanów Enduro, gdyby nie pewien fakt... Otóż jest to najbardziej zaslużony dla Enduro tor wyścigowy w tej części Europy. Najbardziej prestiżowe imprezy jakie tu się odbyły były spod znaku rajdow Enduro. Tor " Kielce " był bazą indywidualnych Mistrzostw Świata Enduro ( trzykrotnie w latach 1990 - 1992 ), Mistrzostw Europy Enduro ( w 2002 roku ), Finału Mistrzostw Europy Enduro ( w 2003 roku ), oraz gościł uczestników 79 Sześciodniówki Motocyklowej w 2004 roku. Życzymy temu obiektowi jeszcze wielu prestiżowych imprez spod znaku Enduro.
12.06.2007
Wielka Sensacja! - Polak wygrał Red Bull Hare Scramble 2007 w Erzbergu! - Tadeusz Błażusiak w Enduro?
Tadeusz Błażusiak Foto: GEPA-PICTURES 24-letni Tadeusz Błażusiak, na co dzień zawodnik trialu motocyklowego (mistrz Polski i 8. zawodnik mistrzostw świata 2006), niezwykle udanie zadebiutował w zawodach motocyklowego enduro w austriackim Erzbergu niedaleko Grazu.
Polak wygrał tę prestiżową imprezę, pokonując ponad 1300 zawodników. Błażusiaka oklaskiwało 20 tys. kibiców i oglądało 260 dziennikarzy. Wygraną Polaka okrzyknięto wielką sensacją.
Zawody enduro w Erzberg to coroczna, niezwykle prestiżowa impreza, prównywana z mistrzostwami świata. Uważa się ją za najcięższe zawody enduro na świecie, których samo ukończenie traktuje się za sukces. Na liście startowej znalazły się same sławy tego sportu, m.in. 6-krotny mistrz świata Fin Juha Salminen czy zwycięzca Rajdu Paryż-Dakar Francuz Cyril Despres. Tadeusz Błażusiak nie planował przed sezonem tego startu, pojechał w barwach własnego, prywatnego zespołu Kegel-Błażusiak Team. Polak traktował imprezę rekreacyjnie, chcąc pracowicie spędzić przerwę pomiędzy startami w zawodach trialowych. Liczył przede wszystkim na dobrą zabawę i możliwość konfrontacji ze światową czołówką enduro, która startuje w zawodach inkasując tysiące dolarów za samo pojawienie sie na liście zgłoszeń.
W piątek i sobotę przeprowadzono kwalifikacje. Ku zaskoczeniu wszystkich Błażusiak zajmował miejsca w ścisłej czołówce, zakwalifikował się w pierwszej pięćdziesiątce na 500 zawodników (czyli startował z 1. linii), którzy awansowali do finału. Efekt był natychmiatsowy: w boksie Polaka pojawili się przedstwiciele fabrycznego teamu KTM, oferując Błażusiakowi pożyczenie motocykla i mechanika do jego obsługi. Błażusiak przystał na propozycję, zyskując profesjonalne wsparcie techniczne.
Tadeusz Błażusiak Foto: GEPA-PICTURES Niedzielny finał był popisem Tadeusza Błażusiaka. W 25 minucie zawodów objął on prowadzenie, którego nie oddał do mety. Drugiego na mecie Brytyjczyka Toma Sagera, którego uważa się za jeden z największych talentów światowego enduro (!), pokonał aż o 6 minut. Specjaliści żartowali, że Polak mógł zjeść obiad i czekać na mecie na rywali. To był prawdziwy nokaut. Trzeci Salminen stracił 7 minut. Trasa była niezwykle trudna, pełna ekstremalnych odcinków, wymagała od zawodników wysokich umiejętności zarówno z dziedziny enduro jak i motocrossu oraz trialu. Tylko 19 z 500 startujących zawodników dotarło do mety (odpadł m.in. Despres).
Tadeusz Błażusiak po zawodach:
Jestem niezwykle szczęśliwy - powiedział Tadeusz Błażusiak. - Pokonałem światową elitę zawodników enduro. Gdy patrzę na listę startową, wciąż nie mogę uwierzyć w to, czego dokonałem. Zwłaszcza, że przyjechałem do Erzbergu trochę zabawowo, żeby się sprawdzić i spędzić miło czas. Nie liczyłem, że wygram, choć po udanych kwalifikacjach mój apetyt wzrósł. Mam teraz dylemat - zostać przy trialu czy przerzucić się na enduro, w którym czuję się świetnie.
Relacja: Rafał Stanowski, www.tblazusiak.pl Foto: GEPA-PICTURES
12.06.2007
RELACJA Z RAJDU SIEMIATYCZE 2007 - V i VI runda Mistrzostw Polski i Pucharu PZM - 26/27.05.2007
V i VI runda Mistrzostw Polski i Pucharu PZM w Motocyklowych Rajdach Enduro za nami.
Przy okazji zapowiadania relacji z tych całkiem sympatycznych zawodów enduro,warto przypomnieć, że mamy kilka takich rajdów przyjaznych i łatwych, również dla amatorów, prawie na stałe wpisanych w kalendarz Pucharu PZM. Tym, którzy choć trochę czują w sobie żyłki sportowej i chcą sprawdzić się w sporcie enduro te właśnie zawody polecamy. Najbliższa taka okazja już 16 czerwca w Ostródzie.
Zapraszamy do przeczytania relacji i obejrzenia filmu z Siemiatycz.RELACJA Z RAJDU
06.06.2007
Enduro Ostróda 2007 ZAPRASZA! - 16/17.06.2007
Trasa Ostróda 2007 Organizatorzy VII/VIII rundy MP i Pucharu PZM, AMK "Drwęca" przygotowuje na 16-17 czerwca rajd z trasą przyjazną również dla amatorów.
W tym roku, z uwagi na żniwa, organizator ma ograniczenia związane z ustalaniem trasy, więc rajd będzie łatwiejszy niż przez ostatnie dwa lata. Zatem również wszyscy amatorzy bardzo mile widziani.
Z uzyskanych z "pierwszej ręki" wiadomości możemy poinformować że trasa będzie stosunkowo łatwa, przejezdna dla wszystkich amatorów, nie będzie rowów melioracyjnych wymagających wysokiego i długiego skakania, a te, które zostały będą przejezdne nawet dla amatorów sondowania głębokości przednim kołem , extreme - bez quadów , pucharu i młodzików , czasy będą luźne, a trasa będzie pozwalała na delektowanie się pięknymi widokami (przykład na zdjęciu), próby stosunkowo proste , asfalty zredukowane do niezbednego minimum , baza w centrum miasta obok klubu, dla spragionych dwa sklepy spożywcze przy trasie, strome podjazdy zamienione na strome zjazdy , błoto zredukowane do "niezbędnego" minimum. Organizator zapewnia super pogodę jak co roku, nic tylko jechać - przysłowiowe wakacje w siodle !
AMK "Drwęca" ul. Drwęcka 22 14-100 Ostróda
tel./fax (89) 6463644
17.05.2007
"Kongo w Słowacji, czyli Międzynarodowe Mistrzostwa Słowacji i Polski w Motocyklowych Rajdach Enduro." - Brezno 5/6.05.2007
fot. Anna Wolska W sezonie 2007 polskie enduro jak na razie wyraźnie w nie najlepszej kondycji. Do bardzo słabej frekwencji w MP dołączyła fatalna organizacja III i IV rundy MP i Pucharu zorganizowanej w Brezno na Słowacji.
Wymarzony teren na rajd enduro i deszczowa pogoda sprawiły masę frajdy fotoreporterom i kibicom, ale rywalizacja zawodników wobec całkowitej dezorganizacji prób enduro miała mało wspólnego z sportowymi zawodami. O przebiegu tego "wyjątkowego" rajdu dowiecie się z relacji Artura Łukasika, a dołączony film i bardzo obszerny fotoreportaż Anny Wolskiej przybliżą Wam ciężkie warunki z jakimi zmierzyli się zawodnicy.
Polecamy! RELACJA Z RAJDU
15.05.2007
WINÓW COUNTRY CROSS 2007 - 20.05.2007 poligon Winów w miejscowości Górki koło Opola
Automobilklub Opolski zaprasza na II runde z cyklu WINÓW COUNTRY CROSS 2007 o Puchar Prezesa Automobilklubu Opolskiego, która odbędzie się 20.05.2007 na poligonie Winów w miejscowości Górki koło Opola.
Impreza ta będzie jednocześnie II rundą Mistrzostw Strefy Polski Zachodniej.
Regulamin i program zawodów do pobrania TUTAJ
10.05.2007
III edycja zawodów motocrossowych w Bielanach - 13.05.2007 Bielany
Amatorski Klub Motocrossowy w Kętach zaprasza w niedziele 13 maja na III edycja zawodów motocrossowych w Bielanach .
Treningi rozpoczynaja się w sobote w godz.8-12.00, zawody w niedziele od godz.10.00.
Podział zawodników na klasy, nagrody, gril,muzyka, stoiska firmowe, opieka medyczna. Klub jest członkiem PZM.
Więcej o zawodach na stronie klubu: www.motocross-kety.pl
28.04.2007
RELACJA Z RAJDU ZŁOTORYJA 2007 - I i II runda Mistrzostw Polski i Pucharu PZM w Motocyklowych Rajdach Enduro - 14/15.04.2007
fot. Anna Wolska Przygotowany przez Sport Moto Klub "Krzeniów" rajd Złotoryja 2007 zainaugurował sezon 2007 MP i Pucharu PZM w enduro. Dopisała pogoda, a trasa, próby i organizacja zasługują na najwyższą ocenę. Zawody połączone z Mistrzostwami Czech miały liczną obsadę, ale frekwencja w Mistrzostwach Polski może poważnie niepokoić kibiców enduro w Polsce.
O przebiegu i wynikach pierwszego rajdu sezonu dowiecie się z relacji Artura Łukasika oraz dołączonego filmu i fotoreportażu Anny Wolskiej.
Polecamy! RELACJA Z RAJDU
04.04.2007
YAMAHA CUP PUCHAR PZM OKRĘGU LUBELSKIEGO W CROSS COUNTRY - 15.04.2007 LUBLIN
Klub Motorowy "CROSS" zaprasza na YAMAHA CUP - PUCHAR PZM OKRĘGU LUBELSKIEGO W CROSS COUNTRY. Zawody odbędą się 15 kwietnia 2007 na torze Lublin GÓRKI CZECHOWSKIE (ul. Wyrwasa)
Start do pierwszego wyścigu: godzina 14.00, biuro zawodów czynne od godziny 10.00, długość trasy: 4,5 km , startowe 50 zł (zawodnicy klasy 50 cm3 i 65 cm3 wpisowe 10 zł !!!) podział na klasy: AMATOR, LICENCJA, 80 cm3, 65 cm3, 50 cm3, QUAD
klasa AMATOR - wyścig 1h 30 min
klasa LICENCJA - wyścig 1h 30 min
klasa 80 cm3 - wyścig 1h 30 min
Wszystkie 3 klasy wystartują z trzech linii co 10 sekund w jednym łączonym wyścigu.
klasa QUAD - wyścig 45 minut
klasy 50 cm3 i 65 cm3 - wyścig 15 min (po skróconej trasie)
Na miejscu możliwość wykonania płatnego badania lekarskiego, zakupu numerów startowych, przystąpienia do egzaminu na certyfikat.
Dodatkowe informacje: Klub Motorowy "CROSS" e-mail: info@kmcross.pl tel./fax: 0-81 534-65-80, 0-508-390-202
04.04.2007
Sukcesy polskich zawodnikow w sezonie 2007 Mistrzostw Świata i Mistrzostw Europy w Enduro.
Polacy odnieśli pierwsze sukcesy w konfrontacji z europejską i światową czołówką enduro w sezonie 2007. Po znakomitym początku sezonu w wykonaniu Bartosza Obłuckiego ( I runda MŚ w Szwecji ) możemy odnotować kolejny sukces polskiego zawodnika. Michał Szuster wygrał klasę E1 Junior podczas I rundy ME Enduro rozgrywanych we włoskim Oliveto Citra i zajmuje aktualnie drugą pozycje w klasyfikacji generalnej Mistrzost Europy. Trzeba zaznaczyć, że w ME Enduro, Polskę reprezentują również Łukasz Kurowski, Mateusz Bembenik, Paweł i Marek Świderscy oraz Błażej Gazda. Trzymamy kciuki!
01.04.2007
KTM Pink - specjalna oferta dla Pań
KTM to firma inowacyjna i błyskawicznie reagująca na potrzeby klientów. Coraz liczniejsze grono zainteresowanych ich produktami stanowią kobiety. Specjalnie dla nich przygotowano limitowaną serie produktów pod nazwą KTM Pink. Po za motocyklami w specjalnym malowaniu, dostępna jest pełna gama odzieży i dodatków.
26.03.2007
Rozpoczęcie sezonu sportowego 2007 MP i Pucharu PZM w Enduro.
W 2007 PZM przygotował 6 dwudniowych zawodów(12 rund) Mistrozstw Polski i 5 (10 rund) Pucharu PZM w Enduro. Rozpoczęcie sezonu nastąpi już 14 kwietnia. Połączone zawody MP, Pucharu PZM i Mistrzostw Czech w Enduro odbędą się w Nowym Kościele, a ich organizatorem jest Sport Moto Klub "Krzeniów", wśród miłośników enduro w Polsce i za granicą kojarzony od lat z rodziną Bembeników, uznanych zawodników i popularyzatorów enduro.
Jak zawsze w tej okolicy czeka na uczestników malownicza i z pewnością nie łatwa, za to urozmaicona trasa oraz wymagające próby. W tym roku z racji połączenia zawodów PZM z Mistrzostwami Czech lista zgłoszen zbliża się do 300 co zapowiada wyjątkowo dużą i ciekawą impreze enduro, którą serdecznie polecamy!
Informacje :Sport Moto Klub"Krzeniów"
tel:(75) 7124152 fax:(75)712419
Kalendarz MP, Pucharu PZM, ME i zawodów amatorskich : KALENDARZ RAJDÓW 2007
26.03.2007
Mistrzostwa Okręgu Podlaskiego w Cross Country - 22.04.2007
PSM "OFFROAD" Białystok zaprasza na Mistrzostwa Okręgu Podlaskiego w Cross Country. Zawody odbędą się 22.04.2007. Trasa rajdu o dł. ok. 6 km będzie przebiegała przez tor motocrossowy i okoliczne lasy.Zawody rozgrywane są pod patronatem PZM i z pełnym zabezpieczeniem medycznym.Start o godz. 11.00. Odbędą się dwa biegi po 1,5 godz.Za pierwsze trzy miejsca w każdej klasie ufundowane będą atrakcyjne nagrody rzeczowe + puchary !!!
Szczegółowe informacje na www.offroad.nazwa.pl
lub pod tel. 660 354 023/ 504 216 584
Zapraszamy zarówno amatorów jak i zawodników !
26.03.2007
UWAGA VI edycja zawodów enduro w Krakowie! - 21/22.04.2007 - Kraków-Kryspinów
UWAGA!6-ta edycje zawodów enduro Kraków-Kryspinów odbędzie się w terminie 21-22 kwietnia.O zmianie poinformował nas organizator.
TEL ORGANIZATOR: 0 515 133 997
www.befast.eu
16.03.2007
VI edycja zawodów enduro w Krakowie! - 14/15.04.2007 - Kraków-Kryspinów
Zapraszamy na 6-tą już edycje zawodów enduro Kraków-Kryspinów. Zawody odbedą się w terminie 14-15.04.2007 Jak zapewnia nas organizator imprezy firma Befast, zobaczymy pierwszego outdorowego backflipa :)
TEL ORGANIZATOR: 0 515 133 997
www.befast.eu
14.03.2007
UWAGA !!! KALENDARZ OFFROAD 2007 - zgłaszania rajdów i imprez.
UWAGA !!! ZWRACAMY SIĘ DO ORGANIZATORÓW IMPREZ SPORTOWYCH, PRZEZNACZONYCH DLA UŻYTKOWNIKÓW MOTOCYKLI TERENOWYCH O PRZESYŁANIE INFORMACJI OKREŚLAJĄCH: MIEJSCE, TERMIN I KONTAKT Z ORGANIZATOREM. NADESŁANA INFORMACJA ZOSTANĄ ZAPOWIEDZIANE W NASZYCH WIADOMOŚCIACH.enduro@enduro.pl
24.11.2006
POGOŃ ZA LISEM - 26.11.2006 - Automobilklub Łódzki
Automobilklub Łódzki zaprasza 26 listopada 2006 na POGOŃ ZA LISEM wraz z wręczeniem nagród za mistrzostwa okręgu łodzkiego CROSS-COUNTRY 2006 . Jmpreza w rozegrana zostanie w formule rajdu enduro. wpisowe 70 zł w tym posiłek dla zawodników + ubezpieczenie OC na czas zawodów, ze wzgledów bezpieczeństwa dzieci do lat 16 mogą startować wyłącznie pod opieką rodziców. Baza zawodów zlokalizowana na krańcówce autobusowej przy ulicy DUBOIS. 8,30-10,00- ZAPISY ; 10,15- ODPRAWA ZAWODNIKÓW; 10,30- START KLASY KDL-( WSK, JAWA ,MZ)+ MOTOCYKLE WETERAN; 11,00-START MOTOCYKI ENDURO+CROSS+QUAD; 14,30 ZAKOŃCZENE + POSZUKIWANIE LISA ; 15,00 OFICJALNE ZAKOŃCZENIE SEZONU 2006 WRAZ Z WRĘCZENIEM NAGRÓD
TEL ORGANIZATOR: JACEK 501-445-194, MARIUSZ 608-260-002
23.11.2006
III Jurajski Cross Country - 03.12.2006 - Biskupice koło Częstochowy
3 grudnia 2006 odbędzie się III Jurajski Cross Country organizowany przez ZYCH OFF ROAD Miejsce zawodów - Biskupice koło Częstochowy . Start godzina 11:00, biuro czynne od 8:30,podłoże piaszczyste 100% trasy, długość trasy 2 km .Czas trwania trwania wyścigu 1.5 g Klasy : 85 ;125;Open;Licencja . Cenne nagrody i puchary . Wpisowe 70 zł z ubezpieczeniem i ciepłym posiłkiem zapraszamy Kontaky 601407371 Tomasz Zych Zdzichu 502463062 Zapraszamy
Wiecej na zychoffroad.pl
18.11.2006
81 ISDE Taupo - 6 DZIEŃ - 18.11.2006
Wyniki końcowe:
World Trophy:1.Finlandia 2.Francja 15m09s 3.Hiszpania 20m06s 4.Włochy 23m24s 5.Szwecja 24m10s 6.Australia 24m51s 7.Nowa Zelandia 42m39s 8.Słowacja 58m32s 9.Wielka Brytania 10.USA 22.Polska
Junior Trophy: 1.USA 2.Francja 8m19s 3.Australia 11m54s 4.Niemcy 14m06s 5.Włochy 15m20s 6.Wielka Brytania 17m52s 7.Finlandia 19m20s 8.Holandia 20m01s 9.Hiszpania 26m27s 10.Nowa Zelandia 35m16s
W klasie E1:1.Jucha Salminen 2.Simone Albergoni 2m57s 3.Ivan Cervantes 3m37s 20.Michał Szuster 11m16s ukończyło 155
E2 :1.Samuli Aro 2.Mika Ahola 26 s 3.Stefan Merriman 36s 31.Marek Przybysz 11m09s 53.Łukasz Kędzierski 16m47s ukończyło 207
E3:1.Marko Tarkkala 2.Cristobal Guerrero 55s 3.Fabian Planet 1m09s ukończyło 88
Klasyfikacja klubowa:1.Motoklub Jiretin Topservis-Słowacja 2.MA-Macarthur MCC1 13m17s 3.Motoklub Jiretin Pfaner-Słowacja 20m40s 132.PZM Klub Team
Zespoły fabryczne:1.KTM Factory 1 2.KTM Factory 2 3.Yamaha UFO Course A
Zapraszamy na naszą strone o SixDay 2006
18.11.2006
81 ISDE Taupo - 5 DZIEŃ - 17.11.2006
Piąty dzień okazał się najcięższy nietylko z powodu zmęczenia.Cały dzięń padał ulewny deszcz sprawił że trasa zrobiła się nieprzejezdna w ustalonych czasach, a wyniki prób nieporównywalne.
Przed zmęczonymi uczestnikami praktycznie już tylko kończący zawody motocross.
Nieoficjalne wyniki po 5 dniu:
World Trophy:1.Finlandia 2.Francja 11m50s 3.Hiszpania 15m57s 4.Włochy 20m15s 5.Australia 21m04s 6.Szwecja 22m01s 7.Nowa Zelandia 36m18s 8.Słowacja 53m39s 9.Wielka Brytania 54m46s 10.USA 22.Polska
Junior Trophy: 1.USA 2.Francja 5m24 3.Australia 8m21 4.Włochy 10m26s 5.Niemcy 10m47s 6.Wielka Brytania 12m19s 7.Holandia 17m35s 8.Finlandia 18m24s 9.Hiszpania 23m05s 10.Nowa Zelandia 31m29s
W klasie E1:1.Jucha Salminen 2.Simone Albergoni 1m47s 3.Marc Germain 2m53s 19.Michał Szuster 9m24s ukończyło 157
E2 :1.Samuli Aro 2.Stefan Merriman 7 s 3.Mika Ahola 27s 31.Marek Przybysz 9m36s 55.Łukasz Kędzierski 15m49s ukończyło 207
E3:1.Marko Tarkkala 2.Fabian Planet 8s 3.Cristobal Guerrero 54s ukończyło 88
Zapraszamy na naszą strone o SixDay 2006
17.11.2006
81 ISDE Taupo - 4 DZIEŃ - 17.11.2006
Nieoficjalne wyniki 4 dnia:
World Trophy:1.Finlandia 2.Francja 9m07s 3.Hiszpania 14m10s 4.Włochy 18m13s 5.Australia 18m30s 6.Szwecja 19m43s 7.Nowa Zelandia 30m20s 8.Słowacja 48m17s 9.Wielka Brytania 48m18s 10.USA 53m46s 22.Polska
Junior Trophy: 1.USA 2.Francja 4m30 3.Australia 6m27 4.Włochy 8m43s 5.Niemcy 8m46s 6.Finlandia 9m43s 7.Wielka Brytania 10m39s 8.Holandia 15m12s 9.Hiszpania 19m47s 10.Nowa Zelandia 26m01s
W klasie E1:1.Jucha Salminen 2.Simone Albergoni 1m31s 3.Marc Germain 1m40s 20.Michał Szuster 8m02s ukończyło 160
E2 :1.Samuli Aro 2.Stefan Merriman 8s 27 3.Mika Ahola 33s 27.Marek Przybysz 7m56s 51.Łukasz Kędzierski 13m11s ukończyło 211
E3:1.Fabian Planet 2.Marko Tarkkala 36s 3.Cristobal Guerrero 1m23s ukończyło 92
Na pocieszenie dla polskich kibiców enduro, niepowtarzalne widoki z Nowej Zelandi na zdjeciach Pawła Błaszczaka.Polecamy! SixDay 2006
17.11.2006
81 ISDE Taupo - 3 DZIEŃ - 16.11.2006
Wyniki 3 dnia:
World Trophy:1.Finlandia 2.Francja 6m19s 3.Hiszpania 11m28s 4.Australia 12m50s 5. Szwecja 13m49s 6.Włochy 13m52s 7.NowaZelandia 19m18s 8.Wielka Brytania 35m7s 9.Słowacja 35m16s 10.USA 38m34s 22.Polska - obroniliśmy pozycję z dnia wczorajszego
Junior Trophy: 1.USA 2.Francja 3m52 3.Australia 4m26 4.Niemcy 6m36s 5.Włochy 16m14s 6.Finlandia 16m30s 7.Wielka Brytania 18m12s 8.Holandia 20m32s 9.Hiszpania 24m02s 10.Nowa Zelandia 27m03s
W klasie E1:1.Jucha Salminen 2.Ivan Cervantes 3.Simone Albergoni 23.Michał Szuster ukończyło 178
E2 :1.Mika Ahola 2.Stefan Merriman 3.Samuli Aro 27.Marek Przybysz 67.Łukasz Kędzierski ukończyło 233
E3:1.Marko Tarkkala 2.Fabian Planet 3.Cristobal Guerrero ukończyło 101
W klubówce bardzo ładnie jadą Czesi dwa ich zespoły są na 1i 3 miejscu.
Więcej na naszej stronie o SixDay 2006
16.11.2006
81 ISDE Taupo - 3 DZIEŃ - 16.11.2006
Kolejne, niestety złe wieści z Nowej Zelandi, dla polskich kibiców enduro...
SixDay 2006
15.11.2006
81 ISDE Taupo - 2 DZIEŃ - 15.11.2006
Nieoficjalna klasyfikacja 81 ISDE po 2 dniu wygląda następująco:
WORLD TROPHY:1.Finladnia 2.Francja 3m54s straty do liderów 3.Hiszpania 6m12s 4.Szwecja 7m56s 5.Włochy 8m32s 6.Australia 8m.53s 7.Nowa Zelandia 10m36s 8.Wielka Brytania 21m01s 9.Słowacja 24m29s 10. USA 24m54s
1. USA; 2. France, 1m21s behind the leaders; 3. Germany, 3m27s; 4. Australia, 3m35s; 5. Finland, 3m38s; 6. Italy, 4m24s; 7. Great Britain, 6m44s; 8. Netherlands, 8m24s; 9. Spain, 9m31s; 10. New Zealand, 11m32s JUNIOR TROPHY:1.USA 2.Francja 1m21s 3.Niemcy 3m27s 4.Australia 3m35s 5.Finlandia 3m38s 6.Włochy 4m24s 7.Wielka Brytania 6m44s 8.Holandia 8m24s 9.Hiszpania 9m31s 10.Nowa Zelandia 11m32s
Niestety o drugim dniu 81 ISDE można w odniesieniu do polskiego zespołu powiedzieć jedynie katastrofa...Odpadło z rywalizacji trzech zawodników...
Paweł Świderski - upadek na trasie i głęboka rana cięta
Marek Swiderski - awaria motocykla
Łukasz Kurowski - awaria motocykla
W drużynie klubowej PZM nie lepiej...Z powodu kontuzji wycofać się musiał Wacław Skolarus
Więcej informacji i zdjęcia z zawodów na naszej stronie o SixDay 2006
14.11.2006
81 ISDE Taupo - 1 DZIEŃ - 14.11.2006
Nowa nadal nieoficjalna klasyfikacja 81 ISDE po 1 dniu wygląda następująco:
WORLD TROPHY:1.Francja 2.Finladnia 3.Hiszpania 4.Australia 5.Włochy 6.Szwecja 7.Nowa Zelandia 8.Holandia 9.Polska 10.Wielka Brytania
Startują 22 zespoły World Trophy.
JUNIOR TROPHY:1.Francja 2.USA 3.Australia 4.Niemcy 5.Finlandia 6.Hiszpania 7.Włochy 8.Wielka Brytania 9.Holandia 10.Nowa Zelandia
Startuje 16 zespołów Junior Trophy.
Więcej informacji na stronie o SixDay 2006
13.11.2006
81 ISDE Taupo - Nowa Zelandia 14-20 listopada 2006
Jutro, 14 listopada w nowozelandzkim Taupo rozpocznie się 81-wsza Sześciodniówka Motocyklowa.
W zawodach uczestniczy 610 motocyklistów z 31 państw.
Polske reprezentuje zespół World Trophy w skladzie:
Marek Przybysz E2 HM Honda - kapitan zespołu
Michał Szuster E1 Yamaha WR250F
Łukasz Kurowski E1 HM Honda
Łukasz Kędzierski E2 HM Honda
Marek Świderski E2 HM Honda
Paweł Świderski E3 HM Honda
oraz zespół klubowy PZM:
Błażej Gazda E2 KTM
Wacław Skolarus E1 HM Honda
Marcin Frycz E1 HM Honda
Dzięki obecności na SixDay naszego fotoreportera Pawła Błaszczaka możemy wam przekazać bezpośrednie foto relacje do ktorych przeczytania i obejrzenia serdecznie zapraszamy.
07.11.2006
HUSKYPARTY - 18-19 listopada 2006 Kryspinów k.Krakowa / Karczma Rohatyna
Kolejne zawody z cyklu HUSKYPARTY zotaną rozegrane w dniach 18-19 listopada nad zalewem w Kryspinowie.
Polecam serdecznie ta impreze cross-country, która jak widzieliście na foto-relacjach z naszej strony do łatwych nie należy...
Życzymy udanej pogody i serdecznie polecamy! Informacje na www.motocros.malopolska.pl - forum
Kontakt z organizatorami tel. 607 680 963 lub 515 133 997
03.11.2006
UWAGA!!! Zmiana terminu na 12 listopada VI Eliminacji Mistrzostw Okręgu Łódzkiego CROSS COUNTRY - 12!!! listopada 2006 w Łaskowicach
Automobilklub Łódzki zapraszał 5 listopada 2006 na VI eliminacje mistrzostw okręgu łódzkiego CROSS COUNTRY , zawody rozegrane zastaną w Łaskowicach .Z powodu warunków atmosferycznych zawody zostaja przeniesione na 12 listopada 2006!!!.Dojazd ul. PABIANICKĄ następnie ul. CHOCIANOWICKĄ dalej wg znaków "CROSS". Zawody rozegrane pod patronatem PZM , sędziowie PZM impreza posiada zabezpieczenie medyczne w postaci karetki przez cały czas trwania imprezy, zaplecze gastronomiczne oraz sanitarne. Wpisowe wynosi 70zł , w wpisowym zawarty jest posiłek dla zawodnika,
biuro czynne od 8,30- 10,30..
10,45-odprawa przed imprezą,
11,00-start klasy 65cm+85cm 1 godzinę,
12,15- start klasy QUAD- 1 godzinę,
13,30- start klasy open ( amator+ licencja+ weteran) 1,5 godziny,
15,30- ogłoszenie wyników oraz wręczenie nagród.
kontakt z organizatorami : JACEK 501-445-194 , MARIUSZ 608-260-002
31.10.2006
60 Motocyklowa Pogoń za Lisem - Automobilklub Rzemieślnik Warszawa - 5 listopada 2006 w Budach Iłowskich
Serdecznie zapraszamy wszystkich motocyklistów na Tradycyjną "LX" (60) Motocyklową Pogoń za Lisem organizowaną przez Automobilklub Rzemieślnik Warszawa. Impreza odbędzie się w pierwszą niedzielę listopada - 05.11.2006r. Bazą "Pogoni za Lisem" będzie ,,Wiejska Chata" w Budach Iłowskich gmina Iłów
Zapisy uczestników od godz. 9.00 do godz. 10.30.
Informacji dotyczących "LX Pogoni za Lisem" udziela Automobilklub Rzemieślnik pod nr telefonów /0....22/ 632 81 49, 631 96 20 .
Więcej o LX Pogoni za Lisem na stronie Automobilklubu
24.10.2006
RELACJA Z RAJDU W OSTRÓDZIE I PODSUMOWANIE SEZONU 2006 W RAJDACH ENDURO
Trasa rajdu fot.Paweł Błaszczak Świetnie przygotowany rajd w Ostródzie zakończył tegoroczną rywalizacje MP i Pucharu PZM w enduro.
Udane zawody, rozdane nagrody, czas na posumowanie sezonu 2006, które przygotował dla Was wraz z relacją Artur Łukasik.Tym razem z relacją dwa filmy i jak zawsze fotoreportaż z rajdu.
RAJDY ENDURO-RELACJE
24.10.2006
XVIII GRAND PRIX NIEPODLEGŁOŚCI - 11 listopada 2006 -SOCHACZEW Podzamecze
Urząd Miejski w Sochaczewie oraz Sochaczewski Klub Motorowy "SZARAK" zapraszają na tradycyjny motocross XVIII GRAND PRIX NIEPODLEGŁOŚCI w dniu 11 listopada 2006. Zawody są organizowanie od 17 lat i przyciągają ścisłą czołówkę krajową, m. in. Maćka Zdunka, Karola i Łukasza Kędzierskich, Jacka Lonkę czy Pawła Nowickiego.
Oprócz tradycyjnie fundowanych wysokich nagród pieniężnych dla zwycięzcy oraz czołówki biegu głównego (Open z licencją), będą także dodatkowe cenne nagrody dla amatorów.
Salon samochodowy Honda Wyszomirski z Siedlec www.wyszomirski.honda.pl ufundował w klasie Amator nagrody dla najlepszych jeźdźców na startujących w zawodach na motocyklach marki Honda.
PROGRAM ZAWODÓW:
BIURO ZAWODÓW - czynne od godz. 8.00
TRENING - od godziny 10.00
OTWARCIE ZAWODÓW - godzina 12.00
START - godzina 12.10
Zostanie rozegrany jeden bieg klasy otwartej 45 minut plus dwa okrążenia, oraz w miarę zgłoszeń biegi klasy 65ccm, 85ccm, bez licencji, czterokołowce.
W przypadku zgłoszeń przekraczających ilość miejsc na maszynie startowej zostaną rozegrane biegi eliminacyjne.
Pomiar czasu elektroniczny zabrać kasę.
Kontakt: Władysław Dudziński 512-246-307, Artur Wrzesiński 604-112-975, www.motox.com.pl
17.10.2006
UWAGA!!! ODWOŁANE:Zawody motocrossowe w Radomiu
Z PRZYKROŚCIĄ ZAWIADAMIAMY,IŻ ZAWODY MOTOCROSSOWE W RADOMIU POŁĄCZONE Z UROCZYSTYM OTWARCIEM TORU ZAPLANOWANE NA 22.10.2006 ROKU, NIE ODBĘDĄ SIĘ!!!
PREZYDENT MIASTA RADOMIA NIE WYDAŁ ZGODY NA W/W IMPREZĘ!!!
ROZGORYCZENI I ZAWIEDZENI
PREZES RADOMSKIEGO TOWARZYSTWA MOTOCYKLOWEGO RYSZARD AUGUSTYN
CZŁONKOWIE KLUBU ORAZ ENTUZJAŚCI SPORTÓW MOTOCYKLOWYCH
12.10.2006
Country cross II - 28/29 października - LIPNICA WIELKA
Zapraszamy na zawody Country Cross II do Lipnicy Wielkiej w dniach 28-29.10.2006
W sobote start godz. 12.00 klasa czterokołowce z napędem na 1-ą oś
godz. 13.10 czterokołowce z napędem na 2-e osie
Samochody terenowe jazda na czas pętla około 3 km.
Wieczorem ognisko i inne atrakcje przy muzyce orawskiej.Możliwość zakwaterowania .
Niedziela start 11.00:
Klasa ; 65ccm ;80ccm ;125-250 4T ccm :Open ;Pro ;Weteran.
Dojazd od Zakopianki od Rabki w kierunku na Chyżne /przejście graniczne/ miejscowości Jabłonka w prawo do Lipnicy Wielkiej.
Atrakcyjne nagrody,piękne puchary. Startowe 70.-pln
Kontakt:0162001370 ;604 647369;602663301;602 458554.e-mail: tkmzakopane@op.pl
Zaprasza TKM Zakopane
12.10.2006
Otwarte Mistrzostwa Okręgu Lubelskiego w Motocrossie - 15, 22, 29 października - GÓRKI CZECHOWSKIE
Godło Lublina Tradycyjnie, na zakończenie sezonu Klub Motorowy Cross organizuje Otwarte Mistrzostwa Okręgu Lubelskiego w Motocrossie. Cykl zawodów rozpoczyna się 15 października na Górkach Czechowskich w Lublinie, następne zawody odbędą się 22 października w Albertowie koło Puchaczowa, po czym rozgrywka finałowa dokona się na Górkach Czechowskich 29 października. W zawodach organizowanych zgodnie z regulaminem PZM obowiązuje podział na klasy:
klasa 65 ccm , klasa 80 ccm , klasa "Licencja" , klasa "Amator" , klasa "Quad"
Pierwsze zawody cyklu w niedzielę 15 października rozpoczynają się o godzinie 10.00 treningami poszczególnych klas. Wyścigi wystartują o godzinie 12.00 Biuro zawodów czynne od godz.9.00
Zapraszamy serdecznie!
11.10.2006
X Piknik Cross Country 22 października 2006 - SIEDLĘCIN
Moto Klub Siedlęcin zaprasza wszystkich zainteresowanych motocyklistów off-road, oraz kibiców do udziału w ostatniej imprezie tego roku X Pikniku Cross Country SIEDLĘCIN. Impreza odbędzie się 22 października 2006 roku w Siedlęcinie koło Jeleniej Góry. Piknik rozpoczynamy w niedzielę o godz 9:00 od wpisania się na listę uczestników. Start wspólny do Cross Country odbędzie się o godzinie 10:30. Czas przejazdu dla klasy "młodzik" 1 godzina , dla pozostałych klas 2 godziny. Gwarantujemy ciekawie poprowadzoną trasę i komputerowy pomiar przejazdu. Dla wytrwałych po zakończeniu Cross Country jako oddzielna impreza odbędzie się motocross. Treningi do motocrossu od godziny 13:00 , a start pierwszej klasy o godzinie 13:30. Planowane zakończenie imprezy z wręczeniem pucharów i nagród o godzinie 15:00 . Na miescu muzyka, stoisko grilla z kiełbaskami i piwkiem dla smakoszy tego trunku oraz miła atmosfera! Szczegółowe informacje o imprezie zawarte są w Regulaminie Ramowym imprezy na stronie www.motocross.jelenia.pl
Zapraszamy serdecznie!
11.10.2006
Zawody Cross-Country 15 października 2006 - Biskupice pod Częstochową
Dnia 15.10.2006 odbędą się zawody cross-country w Biskupicach pod Częstochową. Biuro zawodów będzie czynne od godziny 8:00 do 10:00. Zawody będą się odbywały na największym w kraju torze off-road dla samochodów. Start pierwszej klasy przewidywany na godzinę 11:00.
Podział na klasy:
-mini (do 65ccm)
-80ccm (1h)
-125 amator + open(tylko dla osób, które nie startowały więcej niż w jednych zawodach w bierzącym roku) (1,5h)
-licencja A+B (1,5h)
Wpisowe w wysokości 70 złotych.
Kontakt z organizatorem 502-463-062 Zdzisław
Link do zdjęć z I edycji: TUTAJ
05.10.2006
RELACJA z Monaughty Forrest - Grampian Round of Scottish Enduro Championship - 06.08.2006
Czasem możemy Wam przybliżyć zawody enduro organizowane w innych państwach. Były to duże imprezy jak Mistrzostwa Świata, Sześciodniówki, jak i amatorskie rajdy w USA.
Znany z Mistrzostw Polski Enduro Michał Łukasik, zawodnik grupy ENDURO OBSESSION TEAM by Mirosław Kowalski uczestniczył w zawodach zaliczanych do Mistrzostw Szkocji. Pozdzielił się z Wami w swojej relacji spostrzeżeniami i obserwacjami z tych zawodów, które możecie również obejrzeć na załączonym do relacji filmiku.
Polecamy! RAJDY ENDURO-RELACJE
04.10.2006
"ŻYWIEC RODEO" I Otwarte Zawody Cross Country 21 października 2006 - Radziechowy k/Żywca
Mamy przyjemność zaprosić na "ŻYWIEC RODEO" I Otwarte Zawody Cross Country o Puchar Przewodniczącego Rady Gminy Radziechowy Wieprz Edwarda Dudka.Impreza odbedzie się w sobote, 21 października 2006.Zawody odbywac się będą na obwodzie zamkniętym, pętla o długości ok. 10km w formie jazdy terenowej ze wspólnego startu., rozpoczną
Szczegółowy regulamin w pliku PDF do pobrania TUTAJ
Kontakt do organizatora:
Maciej Juraszek tel.0 507 12 59 02 email: husa@autograf.pl
Andrzej Szweda tel.0 602 78 33 41 email: aszweda@magurka.com.pl
25.09.2006
V Eliminacja Mistrzostw Okręgu Łódzkiego CROSS COUNTRY - 8 października 2006 w PIĄTKOWISKU/PABIANIC
Automobilklub łódzki wraz z Pabianickim Towarzystwem Cyklistów zaprasza 8 października 2006 na V eliminacje mistrzostw okręgu łódzkiego CROSS COUNTRY wraz z obchodami 100-lecia PTC, zawody rozegrane zastaną na torze crossowym oraz przyległej próbie enduro w PIĄTKOWISKU / PABIANIC. Tor crossowy oraz część próby w przypadku braku występowania wcześniejszych opadów deszczu będzie polewana wodą. Dojazd WG ZNAKÓW ,,CROSS. Zawody rozegrane pod patronatem PZM oraz PTC, sędziowie PZM impreza posiada zabezpieczenie medyczne w postaci karetki przez cały czas trwania imprezy, zaplecze gastronomiczne oraz sanitarne. Wpisowe wynosi 70zł , w wpisowym zawarty jest posiłek dla zawodnika,
biuro czynne od 8,30- 10,30..
10,45-odprawa przed imprezą,
11,00-start klasy 65cm+85cm 1 godzinę,
12,15- start klasy QUAD- 1 godzinę,
13,30- start klasy open ( amator+ licencja+ weteran) 1,5 ÷ 2 godzin, decyzja o długości czasu trwania wyścigu zostanie podjęta na odprawie po konsultacji z zawodnikami startującymi w klasie klasy OPEN
16,00- ogłoszenie wyników oraz wręczenie nagród.
kontakt z organizatorami : JACEK 501-445-194 , MARIUSZ 608-260-002
18.09.2006
Cross-Country o Puchar Prezesa JARO S.A. - 24 września 2006r.(niedziela)w miejscowości Rusko k/Strzegomia
Plakat Automobilklub Sudecki wraz z firmą JARO S.A. pod honorowym patronatem Burmistrza Miasta Strzegomia zaprasza na II edycję zawodów enduro "Cross-Country o Puchar Prezesa JARO S.A." ,które odbędą się w dniu 24 września 2006r.(niedziela)w miejscowości Rusko k/Strzegomia (dojazd z drogi Wrocław - Strzegom będzie oznakowany w dniu zawodów).
WIĘCEJ INFORMACJI
REGULAMIN
18.09.2006
I Otwarte Zawody Cross-Country - 24 września 2006 Lipnica Wielka
Plakat Zapraszamy na zawody Cross Country do Lipnicy Wielkiej 24 września.
12.09.2006
RELACJA Z RAJDU W USTRZYKACH DOLNYCH 2006 - XI i XII Runda Mistrzostw Polski oraz XI i XII Runda Pucharu PZM w Rajdach Enduro - 26/27.08.2006
Trasa rajdu fot.Paweł BłaszczakRajdy w terenie górskim należą do ciężkich, przy złej pogodzie do ekstremalnych... Zawody na bieszczadzkich "glinkach", dobrze zmoczonych deszczem to próba nie tyle szybkiści co wytrwałości i techniki jazdy...
Zapraszamy Was na relację Artura Łukasika, a dołączony film i fotoreportaż zaprezentują wam warunki, jakie były na najtrudniejszych zawodach sezonu 2006.
RAJDY ENDURO-RELACJE
06.09.2006
XIII/XIV runda MP oraz XIII/XIV runda Pucharu PZM - 30.09/1.10.2006 okolice Ostródy
Trasa rajdu fot.Paweł Błaszczak Klub AMK "Drwęca" w Ostródzie zaprasza zawodników i kibiców na podsumowanie sezonu 2006 w rajdach enduro - czyli XIII/XIV rundę MP oraz XIII//XIV rundę Pucharu PZM , które odbędą się w dniach 30.09/1.10.2006 w okolicach miasta Ostródy.
Organizator zapewnia atrakcyjną i bardzo zróżnicowaną trasę rajdu oraz jak co roku wspaniałą pogodę. Dodatkowo całkowicie naturalną próbę extreme , na którą nie pojadą zawodnicy Pucharu PZM , młodzicy oraz quady . Będzie jeszcze ciekawiej niż w poprzednich latach ! Serdecznie zapraszamy !
Kontakt : AMK "Drwęca" ul. Drwęcka 22 14-100 Ostróda
tel./fax (89) 6463644
RELACJE Z OSTRÓDY 2004
RELACJE Z OSTRÓDY 2005
04.09.2006
IV Eliminacje Mistrzostw Okręgu Łódzkiego CROSS COUNTRY - 17!!! września 2006 ŁASKOWICE W ŁODZI
UWAGA!!! zawody przeniesione zostały z 10 wrzesnia 2006 na 17 września 2006!!! Informujemy o zmianie!!!
Automobilklub łódzki zaprasza 17 września 2006 na IV eliminacje mistrzostw okręgu łódzkiego CROSS COUNTRY, zawody rozegrane zastaną na ŁASKOWICACH W ŁODZI, dojazd UL. PABIANICKĄ następnie ul.Chocianowicką, DALEJ WG ZNAKÓW ,,CROSS. Zawody rozegrane pod patronatem PZM, sędziowie PZM impreza posiada zabezpieczenie medyczne w postaci karetki przez cały czas trwania imprezy, zaplecze gastronomiczne oraz sanitarne. Wpisowe wynosi 70zł, biuro czynne od 8,30- 10,30..
10,45-odprawa przed imprezą
11,00-start klasy 65cm+85cm jadą 1 godzinę,
12,15- start klasy QUAD- jadą 1 godzinę,
13,30- start klasy open ( amator+ licencja+ weteran) jadą 1,5 godziny,
15,30- ogłoszenie wyników oraz wręczenie nagród.
kotakt z organizatorami : JACEK 501-445-194
UWAGA : III KURDWANOWSKI CROSS-COUNTRY NIE JEST ELIMINACJĄ MISTRZOSTW OKRĘGU ŁÓDZKIEGO CROSS-COUNTRY, KLASYFIKACJA Z KURDWANOWA NIE BĘDZIE BRANA POD UWAGĘ W KLASYFIKACJI GENERALNEJ MISTRZOSTW OKRĘGU ŁÓDZKIEGO CROSS-COUNTRY
1.09.2006
RELACJA Z RAJDU W SIEMIATYCZACH 2006 - IX i X Runda Mistrzostw Polski oraz IX i X Runda Pucharu PZM w Rajdach Enduro - 12/13.08.2006
Trasa rajdu fot.Paweł BłaszczakSiemiatycze to świetne miejsce na rozpoczęcie przygody z rajdami enduro. Jak zawsze długa trasa, możliwość zażycia błotnych kąpieli, tym razem niestety i okazja do pobłądzenie po lasach i polach...
Zapraszamy Was do przeczytania relacje Artura Łukasika, jak zawsze wzbogaconej filmem i obszernym fotoreportażem.
Polecamy ! ! !
RAJDY ENDURO-RELACJE
28.08.2006
Mistrzostwa Okręgu Podlaskiego Cross Country - 3 września 2006
Klub OFFROAD Białystok zaprasza 03.09.2006 na Mistrzostwa Okręgu Podlaskiego Cross Country. Trasa rajdu o dł. ok. 6 km będzie przebiegała przez tor motocrossowy i okoliczne lasy. Zawody rozgrywane są pod patronatem PZM.
Start o godz. 11.00. Odbędą się dwa biegi po 1 godz. Wpisowe 50zł w tym posiłek.
Za pierwsze trzy miejsca w każdej klasie ufundowane będą nagrody rzeczowe !!! Szczegółowe informacje na www.offroad.xu.pl lub tel 660 354 023
Zapraszamy zarówno amatorów jak i zawodników!
16.08.2006
III ELIMINACJA MISTRZOSTW CROSS-COUNTRY OKREGU ŁODZKIEGO 20 sierpnia 2006 - tor KTM RACING KATOWICE w BISKUPICACH/CZĘSTOCHOWY.
Automobilklub łódzki zaprasza 20 sierpnia 2006 na III eliminacje mistrzostw okręgu łódzkiego CROSS COUNTRY, zawody rozegrane zastaną na torze KTM RACING KATOWICE w BISKUPICACH / CZĘSTOCHOWY. Zawody rozegrane pod patronatem PZM- chronometraż elektroniczny -CHIPY, impreza posiada zabezpieczenie medyczne w postaci karetki przez cały czas trwania imprezy, zaplecze gastronomiczne oraz sanitarne. Wpisowe wynosi 70zł, biuro czynne od 8,30- 10,30. Dojazd: jadąc z Częstochowy w kierunku Katowic za Częstochową skręcamy na Kielce następnie w Olsztynie skręcamy na Biskupice a dalej w/g znaków KTM RACING . W Poszczególnych klasach przewidziane są atrakcyjne nagrody finansowe oraz bardzo cenne nagrody rzeczowe
10,45-odprawa przed imprezą
11,00-start klasy 65cm+85cm -jadą 1 godzinę,
12,15- start klasy QUAD- jadą 1 godzinę,
13,30- start klasy open ( amator+ licencja+ weteran) -jadą 1,5 godziny,
15,30- ogłoszenie wyników oraz wręczenie nagród.
kotakt z organizatorami : JACEK 501-445-194
11.07.2006
RELACJA Z RAJDU KRAŚNIK 2006 - VII i VIII Runda Mistrzostw Polski oraz VII i VIII Runda Pucharu PZM w Rajdach Enduro - 17/18.06.2006
Trasa rajdu fot.Paweł Błaszczak KM Cross Lublin to najprężniejszy klub motocyklowych sportów terenowych w Polsce i już kilkakrotnie znakomitą organizacją zawodów pokazał, że tworzą go pasjonaci.
Po za wysokim poziomem sportowym zawsze można liczyć na świetną zabawę, urozmaicone i wyjątkowe trasy oraz miłą i gościnną atmosferę. Tak było również w Kraśniku, jednego z najbardziej udanych, ale i trudnych rajdów tegorocznego sezonu.
Polecamy Waszej uwadze relacje Artura Łukasika, jak zawsze u nas z filmem i fotoreportażem. RAJDY ENDURO-RELACJE
28.06.2006
II ELIMINACJA MISTRZOSTW CROSS-COUNTRY OKRĘGU ŁÓDZKIEGO - 9 lipca 2006
Automobilklub Łódzki zaprasza 9 lipca 2006 na II ELIMINACJĘ MISTRZOSTW CROSS-COUNTRY OKRĘGU ŁÓDZKIEGO, zawody rozagrane zostaną na torze w PIATKOWISKU / PABIANIC. Zawody pod patronatem PZM-mot , impreza zabezpieczona medycznie ,w czasie trwania zawodów na terenie karetka pogotowia ,zawody posiadają zaplecze gastronomiczne oraz sanitarne.
WPISOWE 50ZŁ + 20ZŁ UBEZPIEZCENIE, biuro zawodów czynne od 8.30-10.30,
10.45 -odprawa zawodników,
11.00 -start klasy 65cm +85cm jadą 1 godzinę,
12.15 start klasy QUAD jadą 1 godzinę,
13.30 start klasy OPEN- ( AMATOR + LICENCJA + WETERAN) -jadą 1,5 godziny,
15.30 ogłoszenie wyników oraz wręczenie pucharów,
TEL. KONTAKTOWY ZORGANIZATORAMI :
JACEK 0-501-445-194 MARIUSZ 0-608-260-002
26.06.2006
UWAGA!!! Zmiana terminu MP i Pucharu PZM w Siemiatyczach
Prezydium ZG PZM w dniu 2.06.2006 podjęło decyzję o zmianie terminu IX/X rundy Mistrzostw Polski oraz IX/X rundy Pucharu PZM Enduro w Siemiatyczach z 29/30.07.2006 na termin 12/13.08.2006
14.06.2006
RELACJA Z RAJDU KWIDZYN 2006 - Runda Mistrzostw Europy oraz V i VI Runda Mistrzostw Polski w Rajdach Enduro - 20/21.05.2006
TEST EXTREME fot.Paweł Błaszczak Kwidzyn był gospodarzem największych, tegorocznych zawodów enduro w Polsce.
Doskonale zorganizowane zawody, długie próby, ciekawa, w wiekszości terenowa trasa, a wszystko to na wysokim poziomie trudności. Doświadczeni organizatorzy enduro z Kwidzynia pokazali świetne przygotowanie do organizacji rundy Mistrzostw świata Enduro w 2007 roku czego serdecznie życzymy.
Więcej informacji o enduro w Kwidzyniu, trasie i przebiegu sportowej rywalizacji znajdziecie w obszernej relacji Artura Łukasika, a na załączonym do niej filmie zobaczycie prawdziwe rodeo na motocyklach ;) Do obejrzenia również ponad setka wyjatkowych zdjęć Pawła Błaszczaka z tych bardzo udanych zawodów.
Gorąco polecamy! RAJDY ENDURO-RELACJE
05.06.2006
RELACJA Z RAJDU NOWY KOŚCIÓŁ 2006 - III i IV Runda Mistrzostw Polski oraz III i IV Runda Pucharu Polski w Rajdach Enduro - 6/7.05.2006
TEST EXTREME fot.Paweł Błaszczak Nowy Kościół to jeden z prężniejszych ośrodków polskiego enduro, a to za sprawą rodziny Bembeników. Okolice Świerzawy i Gór Kaczawskich gościły kolejny przygotowany przy ich udziale rajd enduro - III i IV runde MP i Pucharu PZM.
O przebiegu zawodów przeczytacie w relacji Artura Łukasika, a do obejrzenia film z Extreme Test i ponad 120-cia zdjęć w fotoreportażu Pawła Błaszczak i Macieja Jarego.
Polecamy! RAJDY ENDURO-RELACJE
30.05.2006
I ELIMINACJA MISTRZOSTW OKRĘGU ŁÓDZKIEGO CROSS-COUNTRY 2006 - 4 czerwca 2006 Łódź
Automobilklub łódzki zaprasza 4 czerwca 2006 na I eliminację mistrzostw okręgu łódzkiego CROSS COUNTRY.
Zawody rozegrane zostaną w podobnej formule jak w latach ubiegłych, impreza pod patronatem PZM-motu. Dojazd na miejsce imprezy ulicami PABIANICKĄ NASTĘPNIE ULICĄCHCIANOWICKĄ A DALEJ W/G ZNAKÓW ,CROSS,, NA DOJAZDÓWCE. Biuro zawodów przyjmuje zapisy 9,00-10,30 ,wpisowe 70ZŁ. Zawody posiadają zabezpieczenie medyczne w postaci karetki oraz zaplecz sznitarne i gastronomiczne. 9,00- 10,30 przyjmowanie zgłoszeń,
10,45 - odprawa zawodników,
11,00-start klasy do 65cm + klasa 85cm -jadą 1godzinę,
12,15- start klasy QUAD jadą 1 godzinę, 13,30 -start klasy OPEN-( AMATOR+LICENCJA+WETERAN),
15,30 OGŁOSZENIE WYNIKÓW
TEL. DO ORGANIZATORÓW 0-501-445-194- JACEK 0-608-260-002 - MARIUSZ
17.05.2006
Obłucki znów na podium! - III runda Mistrzostw Świata w Enduro FIM Gernika (Hiszpania) 13-14.05.2006
www.oblucki.pl Bartek Obłucki (CH Racing Husqvarna / Red Bull) wywalczył znakomity wynik podczas rozgrywanej w Hiszpanii trzeciej rundy Mistrzostw Świata w Enduro.
Zawody na trasie wokół miejscowości Gernika uznano za wyjątkowo ciężkie, od wielu lat w cyklu Mistrzostw Świata w Enduro nie było tak wymagającego sprawdzianu. Trudna technicznie trasa, trzy skomplikowane próby czasowe, deszcz w sobotę i upał w niedzielę stanowiły ogromne wyzwanie dla ludzi oraz maszyn. Po trzech okrążeniach - każde po 65 km - do mety dotarli tylko najlepsi. Wśród nich, w klasie E1 (dwusuwy 125ccm i czterosuwy 250 ccm) świetnie poradził sobie Bartek Obłucki. W sobotę zdobył trzecie miejsce, wygrywając pierwszy mierzony Extreme Test. Przy łącznym czasie z prób wynoszącym 41 minut do drugiego stopnia podium zabrakło zaledwie 1,37 sekundy! Obłucki, startujący na motocyklu Husqvarna WR 125, finiszował zaledwie 19 sekund za zwycięzcą klasy E1.
W niedzielę trasa była już sucha, co premiowało rywali dosiadających maszyn z silnikiem czterosuwowym. Jednak Bartek nie odpuszczał i osiągnął czwartą lokatę. Start w Hiszpanii przyniósł najlepszy rezultat w tym sezonie. Zdobyte punkty zmniejszyły dystans do rywali - z dorobkiem 103 punktów Bartek Obłucki (CH Racing Husqvarna / Red Bull) traci tylko 7 oczek do trzeciego miejsca. W tabeli Mistrzostw Świata nasz najlepszy zawodnik w rajdach Enduro zajmuje aktualnie 5. miejsce w klasie E1.
Wywiad z Bartkiem Obłuckim i wyniki na stroniewww.oblucki.pl
10.04.2006
SPOTKANIE ZMOTORYZOWANYCH PODRÓŻNIKÓW WSZYSTKIE KOŁA ŚWIATA SREBRNA GÓRA 26-28.05.2006

Klub Wypraw Samochodowych - Wszystkie Koła Świata Turystyka Niekonwencjonalna - Kilometr oraz Gminny Ośrodek Kultury w Srebrnej Górze ZAPRASZAJĄ NA KOLEJNE SPOTKANIE ZMOTORYZOWANYCH PODRÓŻNIKÓW WSZYSTKIE KOŁA ŚWIATA SREBRNA GÓRA 26-28.05.2006.
Jeśli chcesz spędzić ciekawie weekend, poznać wyjątkowych ludzi oraz posłuchać opowieści o dalekich krajach to serdecznie zapraszamy w dniach 26-28.05. 2006 do malowniczej miejscowości Srebrna Góra, położonej w Kotlnie Kłodzkiej, na kolejne spotkanie podróżników, którzy w najdalsze zakątki świata docierają na własnych kołach. Spotkanie będzie miało charakter jak najbardziej otwarty, a więc uczestnikiem spotkania może być każdy zainteresowany. Szczególnie gorąco jednak namawiamy i zapraszamy do udziału organizatorów i uczestników wypraw samochodowych i motocyklowych.
W programie spotkania planowane są między innymi:
- prelekcje i pokazy zdjęć z wypraw (Rosja - Syberia, Maroko, Islandia i wiele innych)
- dyskusje z uczestnikami wypraw;
- wycieczka samochodowa po okolicach Srebrnej Góry;
- spotkanie przy ognisku
- długie rozmowy o podróżach!
Więcej informacji na stronie www.autowyprawy.com
Kontakt:
Jarek Michalak jarekmic@poczta.onet.pl tel. 606 630874
Mariusz Reweda kilometrinfo@go2.pl tel. 601771523
12.05.2006
II runda Mistrzostw Świata w Enduro FIM, Guimaraes (Portugalia) 06-07.05.2006
www.oblucki.pl Pomimo problemów technicznych, Bartosz Obłucki (CH Racing Husqvarna/Red Bull), ukończył drugą rundę Mistrzostw Świata w Enduro na piątym i ósmym miejscu.
Start w Portugalii przyniósł rozczarowanie po bardzo dobrym występie w Szwecji, gdzie podczas inauguracyjnych zawodów Bartek stanął na podium. Jednak teraz z powodu problemów z mocą silnika Obłucki nie mógł wywalczyć wyniku godnego dwukrotnego zwycięzcy klasy E1 na Sześciodniówce. Wymagająca konfiguracja trasy, m.in. strome zbocza, dodatkowo komplikowała zadanie.
Bartek już na pierwszym okrążeniu zorientował się, że w słonecznej Portugalii jazda na motocyklu z dwusuwowym silnikiem 125 ccm będzie utrudnieniem. Do pokonania miał 3 pętle wokół miejscowości Guimaraes, każda liczyła 65 km trasy. Od początku rajdu jechał na maksimum możliwości, walcząc o podium. Chociaż osiągał dobre wyniki na próbach Motocross i Enduro, to każdy przejazd Extreme Testu - pełnego podjazdów o nachyleniu nawet 45 stopni - powodował spore straty czasowe. Obłucki zmieniał ustawienia swojej Husqvarny WR125 w trakcie pierwszego dnia rywalizacji. Miało to poprawić charakterystykę silnika w dolnym zakresie obrotów. Sobotnie zmagania skończył na piątym miejscu, wykręcając trzykrotnie czwarty czas na pierwszym okrążeniu rajdu. Bartek Obłucki był również najwyżej finiszującym zawodnikiem w kl. E1 dosiadającym dwusuwowej maszyny z silnikiem o pojemności 125 ccm. W tej kategorii zdecydowanie dominują czterosuwy o pojemności 250 ccm.
Niedziela okazała się kolejnym rozczarowaniem, znów z powodu słabnącego silnika. W wyniku postępującej utraty mocy po każdym przejeździe prób czasowych Bartek tracił miejsca w klasyfikacji. W tych warunkach, pomimo pełnego zaangażowania i walki o każdą sekundę, utrzymanie rezultatu z pierwszego dnia okazało się niewykonalne. Obłucki finiszował na ósmym miejscu w kl. E1, jako drugi jeździec na dwusuwie 125 ccm.
Po dwóch rundach Mistrzostw Świata w Enduro nasz najlepszy zawodnik w tej dyscyplinie zajmuje piąte miejsce w klasie E1. Bartek wywalczył 65 punktów i traci zaledwie 8 punktów do trzeciego miejsca.
Wywiad z Bartkiem Obłuckim i wyniki na stroniewww.oblucki.pl
10.05.2006
UWAGA!!! I Eliminacji Mistrzostw Okręgu Podlaskiego w Country - ZMIANA!!!
W związku z niekorzystnymi warunkami pogodowymi na Podlasiu Zarząd PSM Offroad postanowił odwołać I el. Mistrzostw Okregu Podlaskiego, która miała odbyć się 14.05.2006r. Nowy termin zostanie podany w terminie późniejszym.
Szczegółowe informacje na www.offroad.xu.pllub tel. 0604 485 784 Zapraszamy zarówno amatorów jak i zawodników!
08.05.2006
I Eliminacji Mistrzostw Okręgu Podlaskiego w Country - Cross Białystok 14.05.2006
Klub OFFROAD Białystok zaprasza 14.05.2006 na I el. Mistrzostw Okręgu Podlaskiego. Trasa rajdu o dł. ok. 6 km będzie przebiegała przez tor motocrossowy i okoliczne lasy. Zawody rozgrywane są pod patronatem PZM. Start o godz. 11.00. Odbędą się dwa biegi po 1 godz. Wpisowe 50zł w tym posiłek. Za pierwsze trzy miejsca w każdej klasie ufundowane będą nagrody rzeczowe !!! Szczegółowe informacje na www.offroad.xu.pllub tel. 0604 485 784 Zapraszamy zarówno amatorów jak i zawodników!
26.04.2006
RELACJA Z :IV MOTOFUN OFFORAD WEEKEND Zalewem Kryspinów i VII PIKNIK CROSS COUNTRY Siedlęcin
W naszym dziale RAJDY ENDURO-RELACJE czeka na Was fotoreportaż z IV MOTOFUN OFFORAD WEEKEND nad Zalewem Kryspinów k/Krakowa, oraz relacja z VII PIKNIK CROSS COUNTRY w Siedlęcinie.Polecamy!
IV MOTOFUN OFFORAD WEEKEND nad Zalewem Kryspinów - 8/9.04.2006
VII Piknik Cross Country SIEDLĘCIN - 8/9.04.2006
12.04.2006
Enduro Winów 2006 - 07.04.2006
Automobilklub Opolski zaprasza na I eliminację Rajdu Enduro "O Puchar Prezesa Automobilklubu Opolskiego", która odbędzie się 23 kwietnia 2006. Zawody odbędą się na Wojskowym Poligonie "Winów" koło Opola.
Jest to impreza popularna dla wszystkich posiadaczy motocykli terenowych oraz ATV. Polega na przejechaniu jak największej liczby okrążeń wytyczonej trasy. Pomiar przejazdu będzie realizowany elektronicznie.
Zapisy przyjmowane będą w biurze zawodów od godz. 8.15 do 10.15. Start do jazdy okrężnej został przewidziany na godzinę 11.00.
Więcej szczegółów na stronie
www.automobilklub.opole.pl Polecamy!
07.04.2006
RELACJA Z RAJDU OBORNIKI 2006 - I i II Runda Mistrzostw Polski oraz I i II Runda Pucharu Polski w Rajdach Enduro - 25/26.03.2006
Pierwsze dwie rundy Mistrzostw Polski i Pucharu PZM w Enduro za nami. Zima nie dała za wygraną w Obornikach Wielkopolskich. Zawodnicy zmagali się z trudnymi warunkami na trasie i nowością w polskich rajdach enduro - Extreme Test.
O przebiegu zawodów przeczytacie w realacji Artura Łukasika,a trudności zobaczycie na zdjęciach i załączonym do relacji filmie.
Polecamy! RAJDY ENDURO-RELACJE
03.04.2006
VII Pikniku Cross Country - 8-9 kwietnia - SIEDLĘCIN
MOTO KLUB SIEDLĘCIN zaprasza na VII Pikniku Cross Country.
Piknik motocyklowy "SIEDLĘCIN 2005" jest imprezą dwudniową, organizowaną na terenie toru motocrossowego "SIEDLĘCIN" i przyległych terenach. Odbędzie się w dniach 18-19 kwietnia. Uczestnikiem pikniku może być każdy posiadacz motocykla terenowego. Obowiązkowe jest posiadanie polisy OC (możliwość wykupienia w biurze zawodów), a w przypadku uczestników niepełnoletnich, pisemnej zgody rodziców lub prawnych opiekunów na udział w imprezie.
Organizator: Moto Klub Siedlęcin w Siedlęcinie. 58-508 Jelenia Góra Siedlęcin 14, ul.Górna 6, tel. 601 764 740; 508 173 547, e-mail: moto-klub@wp.pl www.motocross.jelenia.pl
Zgłoszenie ; Regulamin ; Program imprezy
Bieżące informacje o zawodach na stronie:
www.motocross.jelenia.pl/motocross/
31.03.2006
IV MOTOFUN OFFORAD WEEKEND - 8-9 kwietnia - nad Zalewem Kryspinów k/Krakowa.
www.husqvarna.it Zapraszamy na IV juz edycje super imprezy typu cross-country MOTOFUN OFFORAD WEEKEND 8-9 kwietnia, KRAKÓW HUSKY PARTY & POLARIS CHALLENGE, która odbędzie się nad zalewem Kryspinów koło Krakowa. Ostatnio startowało około 150 zawodników w klasach mini, 125cm i 250cm 4T, open oraz dla zawodników z licencją. Jada również quady oddzielnie w swojej klasie - w tym roku bardzo mocna i liczna ekipa.
Dużo osób zadeklarowało już swój udział, wiec frekwencja pewno dopisze i warunki pogodowe będa też bardziej wiosenne.
Na miejscu grill, kiełbaski, piwo oraz karczma z super żarciem. Trasa długa (około 10 km), z małymi skokami, po piachu, błocie, trawie, bardzo atrakcyjna i urozmaicona, połozona malowniczo nad zalewem w miejscowosci Kryspinów koło Krakowa. Na miejscu duzy parking dla aut.
Klasa mini jedzie 30 minut, cała reszta 90 minut. W sobote 8 kwietnia treningi płatne 20 PLN, wpisowe startowe na zawody 9 kwietnia 100 PLN od osoby, mogą startować również motocykle bez homologacji. Jeszcze więcej szczegółów na stronie www.enduropark.pl
Będą oczywiście atrakcyjne nagrody dla zwyciezców (opony, gogle, koszulki mx, kaski etc) - sponsorzy to m.in Michelin, Kenda, Progrip, Nolan, wiec bedzie bogato. Oczywiscie zwyciezcy otrzymaja rowniez Puchary, wszystko w pelni profesjonalne, a zarazem w milej, przyjacielskiej atmosferze.
Wyścig ten już na stałe wpisał się do małopolskiego kalendarza imprez offroad, przyjeżdzaja ludzie z calej Polski, jak rownież zawodnicy z Niemiec, a przede wszystkim Czech i Słowacji.
Poziom rywalizacji jest wysoki, ale każdy może startować, na trasie panuje prawdziwe fair play, nie ma zadnych "przepychanek" etc.
Polecamy do obejrzenia galerię z ostaniej październikowej edycji:
www.enduropark.pl Dealerzy przywożą wiele motocykli testowych, sa stoiska z akcesoriami off-road i imprezy towarzyszace. Na miejscu będzie działać rownież wypożyczalnia quadow i motocykli.
Ta edycja rozpocznie tegoryczny Puchar Husky i Polarisa, są to zawody cykliczne. Serdecznie zapraszamy na jedną z najlepszych imprez typu cross country w Polsce, w której mogą startować amatorzy, a organizacja jest na najwyższym, profesjonalnym poziomie.
21.03.2006
I Runda WEC Enduro 18/19.03 Östersund Szwecja - Bartek Obłucki na podium!
Pierwsza tegoroczna runda Mistrzostw Świata WEC Enduro odbyła się w prawdziwie zimowych warunkach w Osterstund na płn. Szwecji. Udanie rozpoczął sezon MŚ 2006 Bartek Obłucki reprezentujący na motocyklu Husqvarna WR 125 zespół fabryczny Husqvarna CH Racing Team, który wywalczył w drugim dniu zawodów trzecie miejsce na podium w klasie E1.
Bardzo trudne warunki nie zniechęciły polskiego zawodnika. Po dość spokojnej jeździe w sobotę, umożliwiającej zapoznanie się z motocyklem i jego ustawieniami do nietypowych warunków na trasie, Bartek zajął na koniec dnia 5 miejsce.
W niedzielę bardzo dobre czasy uzyskane na próbach zapewniły Bartkowi miejsce na podium. Ta udana, pierwsza w tym sezonie konfrontacja z zeszłorocznym Mistrzem Świata w Kl. E1 Ivanem Cervantesem i całą czołówką zapowiada pozytywne emocje dla wszystkich kibiców Bartka Obłuckiego.
Zdjęcia, wyniki i pełna realcja na stronach organizatorów:
www.winterenduro.com
www.abc-wec.org
21.03.2006
Enduro Winów - odwołane
W związku z niekorzystnymi warunkami pogodowymi, Zarząd Automobilklubu Opolskiego zdecydował się odwołać I eliminację Rajdu Enduro, która miała się odbyc 26 marca br. Ewentualny nowy termin zostanie podany po środowym posiedzeniu Rady Programowej.
www.automobilklub.opole.pl
17.03.2006
I runda WEC Mistrzostwa Świata FIM w Enduro - 18-19 marca Östersund Szwecja
Pierwsza runda Mistrzostw Świata FIM w Enduro odbędzie się w weekend 18-19 marca w szwedzkim Östersund. Na zawodników czeka zaśnieżona, zimowa trasa wokół miasta. Długość jednego okrążenia wynosi 50km. Z uwagi na panującą warunki motocykle wyposażono w opony z kolcami, a zawodnicy są specjalnie ubrani. Również z tego powodu dość nietypowo jak na zawody enduro zlokalizowano paddock zorganizowany w zamkniętym i ogrzewanym stadionie, udostępnionym bezpłatnie kibicom.
www.winterenduro.com
17.03.2006
Bartosz Obłucki w zespole CH Racing Husqvarna
www.husqvarna.it W sezonie 2006 nasz utytułowany zawodnik enduro Bartosz Obłucki reprezentować będzie barwy zespołu CH Racing Husqvarna.
Zespół w składzie:
Bartosz Obłucki(Husqvarna TE250),
Roberto Bazzurri(Husqvarna WR125),
Daryl Bolter(Husqvarna WR250),
Anders Eriksson(Husqvarna TE510)
reprezentuje producenta motocykli w Mistrzostwach Świata FIM w Enduro, Mistrzostwach Enduro Włoch i innych międzynarodowych imprezach offroad.
Przypomnijmy że Bartosz Obłucki właśnie z zespołem Husqvarny rozpoczął swoją światową karierę jako zawodnik teamu producenta, zdobywając na modelu Husqvarna TE250 tytuł Drugiego Wicemistrza Świata klasy 250 4T w 2002 roku.
www.husqvarna.it
www.husqvarna-motocykle.pl
12.03.2006
SOCHACZEWSKIE ZAWODY MOTOCYKLOWE - 2006
Z przyjemnością informujemy Kibiców sportów motorowych o terminach imprez organizowanych w 2006 r.:
3 maja 2006 XIV PUCHAR WIOSNY
11 czerwca 2006 XIV i XV PUCHAR SOCHACZEWA
11 listopada 2006 XVIII PUCHAR NIEPODLEGŁOŚCI
W/w imprezy - motocrossy organizowane są tradycyjnie na torze PODZAMCZE w SOCHACZEWIE, przez Urząd Miasta w Sochaczewie oraz Sochaczewski Klub Motorowy SZARAK.
Ponadto: 3 września 2006 w Kurdwanowie ( 16 km na południowy zachód od Sochaczewa)zorganizowany zostanie III KURDWANOWSKI CROSS-COUNTRY. Organizatorami tej imprezy są: Władysław Dudziński oraz Ks. Maciej Mroczkowski proboszcz parafii Kurdwanów. We wszystkich w/w zawodach zostaną rozegrane biegi klasy: OPEN z licencją,OPEN bez licencji,85 ccm,65 ccm,Quady.
Wszystkie w/w zawody posiadają towarzyski charakter są ubezpieczone od OC, a zawodnicy (wszyscy) od NW.
O podziale na klasy decyduje wyłącznie pojemność silnika U w a g a : elektroniczne pomiary (zabrać kasę na kaucję) Regulaminy każdej z imprez przedstawimy w odpowiednich terminach Zawodnicy, którzy kiedykolwiek wygrali któryś z Pucharów (Wiosna,Lato,Jesień) nie płacą wpisowego.
UWAGA!!!NOWOŚĆ:
zajęte miejsca z zawodach (Puchar Wiosny, Puchar Sochaczewa, Puchar Niepodległości) stanowią podstawę do klasyfikacji "Pucharu Pucharów 2006 Sochaczewskie Motocrossy Wiosna, Lato, Jesień", wręczanego po listopadowych zawodach.
Kontakty:ARTUR - 0 604 112 975 WŁADEK - 0 512 246 307 lub 046 862 35 53
Sochaczewski Klub Motorowy Szarak 96-500 Sochaczew ul.Partyzantów 1 (siedziba firmy "CEZIM")www.motox.com.pl
09.03.2006
III edycja Jurajskiego Rajdu Terenowego "Nad Zalewem" w Kryspinowie - 12 marca 2006
W dniu 12 marca br. na terenie Ośrodka Rekreacji i Wypoczynku "Nad Zalewem" w Kryspinowie odbędzie się III edycja Jurajskiego Rajdu Terenowego. Tym razem będziemy mogli podziwiać wyczyny kierowców samochodów: sportowych, turystycznych, ciężarowych i quadów.
ORiW Nad Zalewem wspólnie z Krakowskim Klubem Samochodowym "Jura Moto Sport" tym razem postanowili pożegnać zimę, mając nadzieję, że zmienna marcowa pogoda podniesie atrakcyjność i widowiskowość prób.
Poprzednie edycje były bardzo udane. Wysoki poziom adrenaliny, błoto, wertepy i wiele innych atrakcji to wszystko, z czym zmierzyli się zawodnicy. Niesamowitą widowiskowość imprez spotęgowała trasa dla przeprawowców, podczas której nie jeden samochód "wykąpał się w wodzie", nie raz w użyciu znalazła się wyciągarka, a i serwis techniczny miał co robić. Tym razem ma być jeszcze ciekawiej, zaproszono do udziału ciężarówki, a trasa została znacznie utrudniona. Organizatorzy zadbali także o ciepłą strawę dla zawodników w karczmie ROHATYNA a także o małych upominkach dla każdego.
Chętni będą mogli przetestować niesamowity, niestandardowy samochód terenowy ATV Buggy a na najmłodszych czekają FIGLAKI - małe sportowe samochodziki.
Potężna dawka adrenaliny w niedzielę od godz. 11.00. W sobotę próby i treningi na 12 kilometrowej trasie.
Uwaga: Zapraszamy fanów i zawodników!
Każdy może wziąć czynny udział w zawodach, wystarczy, że posiada samochód terenowy/quad, spełniający wymogi regulaminowe i zgłosi swoje uczestnictwo drogą elektroniczną lub telefonicznie
- do 10 marca:
- e-mail: biuro@juramotosport.pl
- fax (012) 283 - 96 - 73
- w dniu 12 marca: - Biuro Rajdu od godz. 8:00, tel. 508 350 151
Szczegóły na stronie www.kryspinow.com.pl
Uwaga Konkurs !!!W czasie trwania rajdu firma RM FILIPOWICZ zaprasza do wzięcia udziału w konkursie: "Wygraj MITSUBISHI LANCERA NA WEEKEND". Wystarczy wypełnić ankietę i wrzucić do urny.
24.02.2006
KADRA NARODOWA ENDURO NA SEZON 2006
Na wniosek Polskiego Związku Motorowego Minister Sportu zaakceptował propozycję składu kadry narodowej Enduro na 2006.
Juniorzy:
Bembenik Mateusz SMK "Krzeniów"
Ognisty Mateusz LKS "Jastrząb" Lipno
Świderski Marek Automobilklub Polski
Szuster Michał Motoklub Olsztyn
Walczak Kamil KM "Cross" Lublin
Seniorzy:
Bartos Łukasz AMK "Red" Grodków
Gazda Błażej Kwidzyński Klub Motorowy
Kędzierski Karol Automobilklub Polski
Kędzierski Łukasz Automobilklub Polski
Kurowski Łukasz Motoklub Olsztyn
Obłucki Bartosz Motoklub Olsztyn
Przybysz Marek Automobilklub Głogów
Przygoński Jakub Automobilklub Polski
Skolarus Wacław KM "Aquilla" Stryszów
Swiderski Paweł Automobilklub Polski
Szturomski Paweł Automobilklub Głogów
Informacje : www.pzm.pl
24.02.2006
Motocrossowe Mistrzostwa Świata w Freestylu - Warszawa/Katwice.
Podczas Kongresu FIM w Genewie w dn.17-19.02.2006 potwierdzono organizację Motocrossowych Mistrzostw Świata Freestyle w Polsce - miejsce zawodów Warszawa/Katwice.
Przyjęta data organizacji zawodów 28/29.10.2006 będzie ostatecznie potwierdzona w terminie póżniejszym.
Informacje : www.pzm.pl
22.02.2006
Indywidualne Mistrzostw Świata Enduro i Trial w Polsce w 2007
Podczas Kongresu FIM w Genewie w dn.17-19.02.2006 przyznano PZM organizację w sezonie 2007 eliminacji Mistrzostw Świata Enduro i Trial.
Zatwierdzono wstępnie termin Indywidualnych Mistrzostw Świata Enduro w Kwidzynie w dn.26/27.05.2007, data Indywidualnych Mistrzostw Świata Trial w Myślenicach będzie podana w terminie póżniejszym.
Informacje : www.pzm.pl
16.02.2006
Motor Bike Show Poland 2006 17-19 lutego na warszawskim Torwarze
Już w piątek 17 lutego odbędą się pierwsze w tym roku targi motocyklowe.
Tegoroczny Motor Bike Show Poland gościć będzie na warszawskim Torwarze. Swój udział zapowiedzieli importerzy motocykli Yamaha, Suzuki, KTM, Aprilla, Harley Davidson, Triumph.
Ciekawie zapowiada się też udział firm importujących jednoślady z Tajwanu, Korei, Chin oraz najpoważniejszych firm akcesoryjnych. Na swoich stoiskach oferować swoje produkty będą : UVEX, SHOEI, AIROH, WINTEX, DUNLOP, PIRELLI, LEDMAR, LINMOT, MTECH.
Więcej informacji na stronach organizatora MOTOR BIKE SHOW POLAND: www.cardinall.com.pl
15.01.2006
DAKAR 2006 Zakończenie
Zwycięzcą Dakaru 2006 wśród motocyklistów został Hiszpan Marc Coma (KTM). Dla hiszpańskiego motocyklisty był to równie pierwszy triumf w karierze. Pochodzący z Barcelony Coma jest drugim w historii Hiszpanem, który zwyciężył w Rajdzie Dakar. W 2004 roku dokonał tego Nani Roma. Coma w klasyfikacji generalnej motocyklistów tegorocznej edycji wyprzedził Francuza Cyrila Despres i Włocha Giovanniego Salę.
Jacek Czachor w swoim siódmym starcie w tym ciężkim rajdzie po raz siódmy dojechał do mety i zajął wysokie, czternaste miejsce w końcowej klasyfikacji potwierdzając przynależność do światowej czołówki. Ostatni etap nad Lac Rose, podczas którego nie rozegrano już odcinka specjalnego, Czachor przejechał w grupie dwudziestu najlepszych motocyklistów Dakaru.
Jacek Czachor jest w grupie 93 motocyklistów, którzy ukończyli 28. edycję rajdu. Nie udało się to 139 rywalom, którzy przed piętnastoma dniami rozpoczęli zmagania na trasie supermaratonu.
W tegorocznym Dakarze nie obyło się bez nieszczęść. Podczas 9-go etapu zginął australijski zawodnik Andy Caldecott- był 23. ofiarą w historii wyścigu.
Ofiarami rajdu była też dwójka dzieci które zgineły pod kołami towarzyszących ekipom rajdowym ciężarówek.
Klasyfikacja motocyklistów:
1. Marc Coma (Hiszpania/KTM) 55:27.17
2. Cyril Despres (Francja/KTM) strata 1:13.29
3. Giovanni Sala (Włochy/KTM) 2:29.48
4. Chris Blais (USA/KTM) 2:36.18
5. Carlo de Gavardo (Chile/KTM) 3:22.47
6. Pal Anders Ullevalseter (Norwegia/KTM) 3:54.52
... 14.Jacek Czachor (Polska/KTM) 8:46.54
Za kierownicą samochodu zwyciężył francuski kierowca Luc Alphand z pilotem Gilles'em Picardem na Mitsubishi.
Wśród kierowców ciężarówek najlepszy okazał się Rosjanin Władimir Czagin jadący Kamazem.Był to jego piąty triumf w rajdzie Dakaru. ZAPRASZAMY NA SPECJALNĄ STRONĘ DAKAR 2006 na www.enduro.pl
31.12.2005
DAKAR 2006 ETAP 1
DAKAR 2006 Pierwszy etap Rajdu Dakar którego trasa prowadziła z Lizbony do Portimao wygrał najlepszy motocyklista poprzedniej edycji Francuz Cyril Despres (KTM).
Jacek Czachor jest 35, a Marek Dąbrowski 210.
ZAPRASZAMY NA SPECJALNĄ STRONĘ DAKAR 2006 na www.enduro.pl
30.12.2005
DAKAR 2006 Ostatnie przygotowania!
DAKAR 2006 31 grudnia wystartuje 28 edycji rajdu-maratonu. W 2006 zmienia się charakter rajdu Dakaru. W porównaniu z trasą z ubiegłego roku, tegoroczna jest znacznie zmieniona. Zawodnicy będą mieli do przejechania mniej odcinków pustynnych, pierwsze afrykańskie etapy zostały poprowadzone w terenie górzystym.
Sporo zmian będzie także podczas przejazdu odcinków specjalnych. Na trasie nie będzie można korzystać z systemu GPS, do nawigacji ma służyć tylko mapa i kompas. Dla motocyklistów wprowadzono ograniczenie prędkości do 150 km/godz., przy przejeździe przez wioski wolno będzie jechać maksymalnie 50 km/godz.
W tym roku legenda Dakaru przyciągnęła rekordową liczbę chętnych. Organizatorzy dopuścili do startu 240. motocyklistów, 188 załóg samochodów i 80 ciężarówek. W Dakarze 2006 wystartują reprezentanci aż czterdziestu krajów.
ZAPRASZAMY NA SPECJALNĄ STRONĘ DAKAR 2006 na www.enduro.pl
02.11.2005
POGOŃ ZA LISEM wraz z wręczeniem pucharów za mistrzostwo okregu łódzkiego CROSS COUNTRY 2005 - 6 listopada 2005
POGOŃ ZA LISEM Automobilklub łódzki zaprasza 6 listopada 2005 r na POGOŃ ZA LISEM wraz z wręczeniem pucharów za mistrzostwo okregu łódzkiego CROSS COUNTRY 2005.
Baza imprezy zlokalizowana będzie przy krańcówce autobusowej MPK na ulicy DUBOIS- (dojazd ul. PABIANICKĄ następnie ul. DUBOIS) , zapisy w biurze zawodów 8.00 - 10.00, wpisowe 50zł w wpisowym zawarty jest talon na posiłek dla zawodnika. Zawody pod patronatem PZM ,posiadają zabespieczenie medyczne ,gastronomiczne oraz sanitarne.Trasa do pokonania ok 50 km w zróżnicowanym terenie ,startować mogą m otocykle enduro ,cross , quady oraz wszystko co się porusza na paliwo.
8.00 - 10.00 zapisy w biurze imprezy, 10.30 odprawa przed rajdem, 11.00 start zawodników, 13.30- zjazd ostatnego zawodnika- rozdane nagród
TELEFON KONTAKTOWY DO ORGANIZATORA:
0-501-445-194 - JACEK
25.10.2005
XVII GRAND PRIX NIEPODLEGŁOŚCI - 11.11.2005 - SOCHACZEW- TOR PODZAMCZE
Urząd Miejski w Sochaczewie oraz Sochaczewski Klub Motorowy "SZARAK" mają zaszczyt zaprosić na tradycyjny motocross XVII GRAND PRIX NIEPODLEGŁOŚCI. Pierwsze zawody o Puchar Niepodległości zostały zorganizowane 11 listopada 1989r., a udział biorą amatorzy ale i krajowa czołówka zawodników cross i enduro.
Pośród dotychczasowych zwycięzców byli międzyjnymi : Jacek Olszewski,Łukasz Kurowski,Marek Przybysz,Karol Kędzierski,Maciej Zdunek.
BIURO ZAWODÓW - CZYNNE OD GODZINY 9.00 TRENING - GODZINA 10.00- 11.00 OTWARCIE ZAWODÓW - GODZINA 11.30 START - GODZINA 11.45
Zostanie rozegrany jeden bieg klasy otwartej 45 minut plus dwa okrążenia
Zwycięzca otrzymuje Puchar.Pozostali zawodnicy nagrody pieniężne i rzeczowe w ramach możliwości organizatora.
Klasa 65 ccm i 85 ccm 35 zł wpisowe, pozostali 50 zł ( w sumie wpisowego zawodnik dostaje ubezpieczenie ). Każdy z zawodników, który chce być sklasyfikowany musi liczyć się z kosztem wypożyczenia chipa 200zł + 10 zł, gdzie 200 zł jest kaucją zwrotną).
W miarę zgłoszeń przed głównym biegiem zostaną rozegrane biegi: 65ccm, 85ccm, czterokołowce, zawodnicy bez licencji. Środki uzyskane z wpisowego zostaną w całości przeznaczone na nagrody.
Kontakt tel:604112975
21.10.2005
Grupa zawodnicza Enduro Obsession Team by Mirosław Kowalski zaprasza wszystkich chętnych na jazdy testowe Husqvarną TC 250 model 2006
NR 1 Mirosław KowalskiZnany trener i zawodnik enduro i motocrosu, Mirosław Kowalski z Gdańska, zaprasza wszystkich chętnych na jazdy testowe Husqvarną TC 250, model 2006.
Mirek udziela rad dotyczących techniki jazdy, regulacji zawieszeń i strojenia silnika. Istnieje możliwość zamówienia motocykla, a także podjęcia współpracy w zakresie szkolenia motocyklowego, w ramach grupy zawodniczej - Enduro Obsession Team by Mirosław Kowalski.
Zainteresowanych prosimy o kontakt z Mirkiem, od poniedziałku, 24 bm. Telefon kom. 501 858 740
20.10.2005
RELACJA z rajdu w Ostródzie - XIII i XVI Runda Indywidualnych MP oraz XIII i XVI Runda Pucharu PZM w Rajdach Enduro - 1/2/10.2005 oraz podsumowanie sezonu 2005.
Rajd w Ostródzie był ostatnią rundą tegorocznego cyklu rajdów Mistrzostw Polski i Pucharu PZM w Enduro. Ostatnie zawody nie należały do łatwych, co przełozyło się na kilka niespodziewanych zmian w klasyfikacji generalnej.
Wrażeniami z rajdu w Ostródzie podzieli się z Wami Artur Łukasik oraz przedstawi podsumowanie sezonu sportowego w polskim enduro.
Naszemu autorowi relacji z rajdów na stronie www.enduro.pl, Arturowi Łukasikowi gratulujemy zdobycia tytułu Wicemistrza Polski klasy Weteran !
Puchary za sezon 2005 rozdane, czas na podsumowanie. REALCJA Z RAJDU
18.10.2005
Zapraszamy na: VI RAJD PS BIKES Nowy Targ-Równia Szaflarska 23 października 2005
Na niedziele 23 października firma PS BIKES przygotowuje zawody cross country w Nowym Targu-Równia Szaflarska.
Wpisowe wynosi 70 PLN(W cenie nr startowe), zapisy w biurze zawodów (8:00-10:00).Dla startujących zawodników wolny przejazd po trasie przed startem do 9.30) Pętla o dł. ok. 1,5km przygotowanego toru cross country.
Bliższe informacje: PS BIKES Kraków ul. Rydla 29 Tel: : (012) 6239400 Nowy Targ ul. Szaflarska 164 Tel : (018) 4475365
www.psbikes.pl e-mail: yamaha@motosmok.pl
17.10.2005
RELACJA z Cross Country w Jeżynowie k/Kielc 25.09.2005
We wrześniu zapowiadaliśmy Wam zawody cross country w Jeżynowie k/Kielc zorganizowanych na trasie próby z MP w Enduro.
Pomysł organizatorów, Agencji Reklamy ARTMAN Studio i KTM Novi Kielce okazał się trafiony. Zawodnicy, kibice, pogoda i trasa dopisały.Wszyscy bawili się znakomicie. Zdjęcia z zawodów i relacja Dionizego Szczudło zaprezentują Wam przebieg tej udanej imprezy. REALCJA Z ZAWODÓW
17.10.2005
Koń kontra motocykl
Koledzy motocykliści z portalu www.scigacz.pl postanowili porównać konie mechaniczne z koniem.
Do porównania posłużył GasGas 125 dosiadany przez znanego zawodnika enduro Łukasza Kędzierskiego przeciw koniowi dosiadanemu przez Marte Jakoniuk, Miss Warszawy 2005 .
Polecamy!www.scigacz.pl
12.10.2005
Zapraszamy na: VI eliminację mistrzostw okręgu łódzkiego w cross CROSS COUNTRY - 23 pazdziernika 2005
Automobilklub łódzki zaprasza 23 października 2005 na VI eliminację mistrzostw okręgu łódzkiego w cross CROSS COUNTRY .
Zawody rozegrane zostanąna terenie poligonu strzeleckiego BRUS w ŁODZI , dojazd ulicami KONSTANTYNOWSKĄ ,a następnie ulicą KRAŃCOWA. Impreza rozgrywana jest pod patronatem PZM, na zawodach chronometraż elektroniczny- CHIPY. Zawody posiadają zabezpieczenie medyczny - karetka podczas całej imprezy, oraz zaplecze socjalne i gastronomiczne. WPISOWE 60 Zł + 10 zł CHIP , w wpisowym zawarty jest talon na trzy posiłki dla zawodnika. Zapisy w biurze zawodów 9,00- 11,30 ,impreza rozegrwana jest w następujących klasach:
- JUNOR wyścig 1 h start 12,00
-ATV wyścig 1 h start 13,15
-OPEN+ WETERAN wyścig 1,5h start 14,30
16,00 zakończenie zawodów ,podanie wyników oraz wręczenie pucharów
KONTAKT 0-501-445-194
28.09.2005
POLECAMY! Lektura dla motocyklistów: "Motocyklista doskonały" - David L. Hough - DODRUK DOSTĘPNY TYLKO U NAS!
Motocyklista doskonały KLIKNIJ !!! Książka stworzona przez motocyklistę, który jest uznanym autorytetem w Stanach Zjednoczonych, a swoje porady na łamach czasopism publikuje od blisko 30 lat jest dostepna w języku polskim!
Na jego doświadczeniach opierają się kursy szkół jazdy dla zaawansowanych.
Szczegółowe porady opatrzone blisko 200 fotografiami, rysunkami i wykresami przedstawiającymi konkretne techniki i sytuacje drogowe. Tak ogromnej, zaawansowanej wiedzy o jeżdżeniu motocyklem nie poznasz z żadnej innej wydanej w Polsce książki!
Książkę możesz zakupić u nas w promocyjnej cenie, a otrzymasz ją pocztą. TU SĄ INFORMACJE I FORMULARZ ZAMÓWIENIA!
ZAMÓW JUŻ TAERAZ!!!


21.09.2005
RELACJA Z 58 Świętokrzyskiego Rajdu Enduro 2005 - XI i XII Runda Indywidualnych MP oraz XI i XII Runda Pucharu PZM w Rajdach Enduro - 3/4.09.2005
Za nami największe zawody sezonu 2005 czyli Sześciodniówka, ale nie zakończyła się jeszcze rywalizacja MP i Pucharu PZM.
Polecamy waszej uwadze relacje z ich XI/XII rundy, 58 Świętokrzyskiego Rajdu Enduro, jednego z najciekawszych w sezonie 2005.
Impreza tym bardziej warta poznania bo już w najbliższy weekend 25 września 2005 w Jeżynowie rozegrany zostanie Country Cross na terenie świetnie przygotowanej próby enduro z opisanego przez nas rajdu. Polecamy! REALCJA Z RAJDU
Informacje o zawodach Country-Cross na stronie:www.enduro-kielce.cba.pl
18.09.2005
6 DZIEŃ 80 ISDE Wyniki
 fot. Bartłomiej Jaśko/Bart-foto. Po pokonaniu ostatnich na tej Sześciodniówce 50km trasy dojazdowej zawodnicy wzięli udział w kończącym zawody motocrossie. Błotnista trasa toru i duża liczba zawodników sprawiła, że ostatni dzień sixday był prawdziwą fiestą dla licznie zgromadzonej publiczności.
Zwycięzcami 80 ISDE zostali Włosi, którym po kilku latach udało się przełamać hegemonie Finów w światowym enduro. W tym roku dla Finów pozostało drugie miejsce. Trzecie zasłużona pozycja przypadła drużynie Szwecji, która od lat jedzie na równym, wysokim poziomie. Wielkimi pechowcami 80 ISDE pozostają Francuzi, którzy walczyli o zwycięstwo, a utrata trzech zawodników postawiła ich w tak samo beznadziejnej sytuacji jak nasz zespół narodowy, który po stracie dwóch zawodników(awaria motocykli) zakończył Sześciodniówkę na 14-tym miejscu.
W Junior Trophy zespół Włoch zdeklasował rywali Francję i Finlandię. Doskonale rokuje to Włochom na nastepne lata.
W klasyfikacji klubowej Polska odniosła znaczny sukces. Zespół KTM Polska & Motoklub Olsztyn wywalczył 3-cie miejsce. W ten sposób drużyna w składzie Łukasz Kurowski, Łukasz Bartos, Sebastian Krywult znalazła się na podium wśród najlepszych zawodników enduro.
Młody zespół Racing Team GasGas Poland & PZM którego zawodnicy debiutowali na Sześciodniówce zajął godne uznania 17-te miejsce.
Indywidualny sukces kolejny rok z rzędu odniósł Bartek Obłucki zwyciężając w klasie E1.
Więcej o wynikach w wiadomościach z 80 ISDE : Wiadomosci z ISDE 2005 na www.enduro.pl
17.09.2005
5 DZIEŃ 80 ISDE Wyniki
 fot. Bartłomiej Jaśko/Bart-foto. Pogoda, a dokładniej intensywne, nocne, opady deszczu sprawiły, że piąty dzień by najcięższym na 80 ISDE nie tylko z racji zmęczenia zawodników.
Kolejne straty poniósł osłabiony zespół Francji. Utrata kolejnych dwuch zawodników zepchneła Francje z drugiego na 15-te miejsce w World Trophy. Aktualnie pierwsi są Włosi, przed Finlandią i Swecją.
W Junior Trophy prowadzi zespół Włoch przed Francją i Finlandią.
W klasyfikacji klubowej zespół KTM Polska & Motoklub Olsztyn awansował na 3-cie miejsce, a Racing Team GasGas Poland & PZM z 22-ego na 17-te.
Bartek Obłucki zajmuje obecnie pierwszą pozycję w klasie E1.
Więcej o wynikach w wiadomościach z 80 ISDE : Wiadomosci z ISDE 2005 na www.enduro.pl
16.09.2005
Galeria fotografii Pawła Błaszczaka z 80 ISDE 2005
80 ISDE 2005 Fot. Paweł Błaszczak Zapraszamy do galerii zdjęć z 80 ISDE autorstwa Pawła Błaszczaka którą dziś dodalismy na stronie z wiadomościami z Sześciodniówki: Wiadomosci z ISDE 2005 na www.enduro.pl
16.09.2005
4 DZIEŃ 80 ISDE Wyniki
Kibice fot. Bartłomiej Jaśko/Bart-foto. Zawodnicy pokonali dziś 280km tej samej co wczoraj, ale już rozjechanej trasy. Rywalizacja trwała na 4 cross i 2 enduro testach, a zmienna pogoda z lokalnymi opadami deszczu utrudniała dziś sześciodniówkową rywalizacje.
W czołówce bez zmian. Włosi, Francja, Finlandia, Szwecja. Identycznie jak w Junior Trophy.
W klasyfikacji klubowej awansowały dziś obie polskie drużyny. Zespół KTM Polska & Motoklub Olsztyn na 4-te miejsce, a Racing Team GasGas Poland & PZM z 31-ego na 22-gie!
Więcej o wynikach w wiadomościach z 80 ISDE : Wiadomosci z ISDE 2005 na www.enduro.pl
16.09.2005